Dodaj do ulubionych

Zostałam posądzona o zdradę na podstawie...

13.12.09, 20:46
...smsów! Hihi ale jakich! Mój "kochany" mąż, o którym można poczytać w innym
wątku, dorwał się do mojego telefonu i przeczytał dokładnie 9 smsów, które
wymieniłam z kolegą na przestrzeni- uwaga- 4 miesięcy. To zawrotna liczba
wskazująca na romans. W smsach figurowały zwroty grzecznościowe typu "dotarłaś
szczęśliwie do domu? pozdrawiam." "jak ci idzie pisanie projektu? miłego
dnia." Natomiast w ostatnim napisałam myśl, którą znalazłam w książce, z
prośbą o komentarz, oczywiście żartem. Sms brzmiał: "Romanse kobiet są jak
giełda na której kobieta niekoniecznie chce się sprzedać , za to chce znać
swój kurs". I to mój gwóźdź do trumny:))) I tu moje pytanie. Oczywiście wiem,
że mogłam być bardziej przytomna wybierając partnera i że frajera nie oduczę
bycia frajerem, ale mam ochotę porządnie utrzeć mu nosa, choćby za sam fakt
trzepania mi telefonu. Wiem, że to nieetyczne tak się odgrywać na biednym
misiu, ale mam chęć mu wykręcić taki numer, żeby schował tą swoją zakichaną
dumę w buty i zaczął się martwić tym co trzeba. Wiem, że tłumaczenie się z
niczego lub te cudowne "rozmowy" dadzą tyle, co nic. Dodam, że otwieram
mozillę a tam usunięta cała historia, o co się jeszcze nie pytałam. Jakieś
pomysły?:)))
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka