telefon mojego meza???

    • palya Re: telefon mojego meza??? 15.12.09, 11:32
      owszem, czasem mnie korci z czystej babskiej ciekawości, ale nigdy tego nie zrobiłam (i z tego jestem dumna).
      uspokaja mnie fakt, ze znam Jego wszystkie hasła, do maila, do bankuitd.. do gg nie znam bo kategorycznie sie nie zgodziłam (wiedziałam ze będzie mnie korcić) i powiedziałam ze znać nie chce...co wywołało duże zdziwienie.
      Ja zostawiam Mu do dyspozycji swój komputer, z hasłami do maila i gg, telefon i wiem, że nigdzie nie zajrzy bo to sie po prostu kłóci z jego światopoglądem
      On jest zdziwiony, bo w poprzednim związku był z babką, która wszystkiego pilnowała i to wzbudzało nieufność, zwłaszcza ze wiązało się z długotrwałym związkiem na boku..
      dlatego teraz jest tak: ja znam jego hasła, bo pomagalam mu uporządkować sprawy internetowe, On nie zna moich haseł i nie naciska ale jak zostawiam mu swój komputer to ma dostęp do maila i gg i nie korzysta. nasze telefony leżą sobie grzecznie i nikt ich nie przeszukuje (czasem nawet zostawiam mu swój telefon bo cośtam i gdzieś ide...za pierwszym razem wywołało to u Niego szok i powiedział "wiesz..wiedziałem ze moge sprawdzic wszystko..ale zostawiłas mi go, to oznaka zaufania, nawet go nie dotknąłem, odebrałem tylko gdy zadzwoniłas tak, jak sie umówilismy")

      bożż i powiem Wam jedno: taki układ jest za.bisty!
    • nuova Re: telefon mojego meza??? 15.12.09, 13:51
      a ja uwielbiam stan jaki jest: nie mam męża [ani wścibskiej żony :))] i że nikt
      mi nie gzrebie w kom. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja