praca- proszę o radę.

14.12.09, 20:57
Poszukuję pracy w pewnej specyficznej branży (z obszaru
media/sztuka/rozrywka;)). Branża hermetyczna, raczej trudno o pracę.
Dobry znajomy mojej znajomej, którego kiedyś poznałam w dość specyficznych
okolicznościach (ale przez te okoliczności myślę, że mnie pamięta, i raczej
mnie pozytywnie zaszufladkował) pracuje w miejscu, które by mnie interesowało.
Ale nie chciałam i nie chcę niczego załatwiać po znajomości, więc nigdy
wcześniej nie miałam odwagi, żeby do niego napisać (zwłaszcza, że nikogo nie
szukali)
Aż tu nagle patrzę- i dzisiaj ogłoszenie z tej firmy, że kogoś potrzebują,
zamieszczone przez jego współpracownika.
Czy w tej sytuacji mogę się spróbować jakoś przypomnieć, żeby zwiększyć swoje
szanse? Albo poprosić koleżankę o pomoc? CV wysłałam na wskazany adres
mailowy, ale to nie on będzie się zajmował rekrutacją. Poza tym jestem pewna
że zgłoszeń będzie całą masa.
Co radzicie? Pomóc jakoś szczęściu?
    • skarpetka_szara Re: praca- proszę o radę. 14.12.09, 21:02

      Nie wiem na co czekasz. Na Twoim miejscu zadzwonilabym juz rano do
      niego przypomniec sie, "och, jaki zbieg okolicznosci, poszukiwalam
      prace, a tu patrze, Twoje imie... itd...". Popros czy moglby
      Ciebie zarekomendowac.

      To nie jest "przez znajomosci" to jest "networking".
      • passion.fruit Re: praca- proszę o radę. 14.12.09, 21:13
        hm, no dobra, ale ja go widziałam ze 2 razy w życiu.
        jestem pewna, że mnie pamięta, ale raczej nie z imienia i nazwiska poznał mnie
        od strony zupełnie nie związanej z pracą (powiedzmy, że z moją pasją), więc
        gdybym miała pewność że mnie rozpozna po nazwisku pół biedy, ale co mam
        powiedzieć: cześć, poznaliśmy się 3 miesiące temu na korcie
        tenisowym/koniach/koncercie chóru w którym śpiewam...;)?
        • skarpetka_szara Re: praca- proszę o radę. 14.12.09, 21:37

          TAK !!! dokladnie tak masz mu powiedziec. Powiedz gdzie sie
          spotkaliscie, ze rozpoznalas jego nazwiasko i go pamietasz, bla bla
          bla....

          To nic, ze cie nie zna od storny profesjonalnej. Jak bedzie
          mogl/chcial to pomoze, noza mu do gardla nie podstawiasz.

          Kiedys zadzwonilam do faceta ktorego moj ojciec znal baaaardzo
          slabiutko. Przedstawilam sie, powiedzialam ze dostalam jego numer
          od ojca i czy moglby ze mna porozmawiac o jego firmie bo skaldam
          aplikacjie tam. Spotkalam sie, bardzo mi pomogl, w dodatku
          zarekomendowal na ta pozycjie w HR, i dostalam :)

          Ludzie z inicjiatywa roznia sie od tych ktorzy jej nie maja tym, ze
          dostaja to, co chca czesciej.

          To ciebie nic nie bedzie kosztowac, a mozesz zystac, przynajmniej
          doswiadczenie w rozmowie, a moze kontakt na przyszlosc, jak nie
          sama prace.

          Marsz po telefon!!!
        • erillzw Re: praca- proszę o radę. 15.12.09, 05:55
          passion.fruit napisała:

          > hm, no dobra, ale ja go widziałam ze 2 razy w życiu.

          To i tak dobrze. ja sie kiedys starałam o prace w firmie tej samej
          branzy z ktorej odchodziłam tylko w innym miescie. protegował mnie
          znajomy znajomego ktorego na oczy nie widzialam nigdy a ktory
          pracowal kiedys w firmie z ktorej odchodzilam ale byl dobrym kumplem
          tego mojego znajomego ;)
          Korzysta sie z kontaktów, korzysta sie ze znajomosci. Po to sa. Nie
          prosisz o zatarcie sladow brutalnego morderstwa tylko o to zeby ktos
          Cie polecił.

          > jestem pewna, że mnie pamięta, ale raczej nie z imienia i nazwiska
          poznał mnie
          > od strony zupełnie nie związanej z pracą (powiedzmy, że z moją
          pasją), więc
          > gdybym miała pewność że mnie rozpozna po nazwisku pół biedy, ale
          co mam
          > powiedzieć: cześć, poznaliśmy się 3 miesiące temu na korcie
          > tenisowym/koniach/koncercie chóru w którym śpiewam...;)?

          Mysle, ze warto to zrobic przez kolezanke a potem do niego
          bezposrednio :)
    • rzeka.chaosu Re: praca- proszę o radę. 14.12.09, 21:51
      Na pewno na wysłaniu CV mailem nie kończ :) kiedy zależało mi na pracy to szłam
      tam osobiście. A jeśli zna się już jakeiś nazwisko to suuuuper fajnie ;D
      Przypomnij się temu panu :) Niczego nie tracisz.
      • passion.fruit Re: praca- proszę o radę. 14.12.09, 21:55
        ugh, mam tylko maila.
        jak to ugryźć? trudne to dla mnie.
        • amuga Re: praca- proszę o radę. 15.12.09, 02:49
          Skoro masz tylko jego mail to potraktuj to tak jakbys rozmawiala
          przez telefon.
          "Czesc, nie wiem czy mnie pamietasz? Mam na imie Ania Kowalska i
          spotkalismy sie gdzies tam....
          Ostatnio znalazlam ogloszenie ..tam i tam..o to i o to... Juz
          wyslalam swoje CV ale chcialam sie Ciebie spytac czy uwazasz ze mam
          szanse dostac ta prace bo bardzo mi na tym zalezy.... itd...itd..."

          Cos podobnego skomponuj i nie miej obiekcji bo kto nie probuje to
          nic nie ma. Najwyzej ci nie odpowie. Nic nie tracisz a mozesz
          zyskac. Zwlaszcza jesli uwazasz ze masz wlasciwe kwalifikacje na ta
          funkcje. Bez pomocy innych ludzi trudno do czegokolwiek dojsc.
          Powodzenia
    • erillzw Re: praca- proszę o radę. 15.12.09, 05:58
      passion.fruit napisała:

      > Poszukuję pracy w pewnej specyficznej branży (z obszaru
      > media/sztuka/rozrywka;)). Branża hermetyczna, raczej trudno o
      pracę.

      Czy ja wiem czy az taka hermetyczna? jesli masz talent, jestes
      pracowita i masz cos w portfolio to nie ma az takiego dramatu. Wybic
      sie jest gorzej niz dostac.
    • annataylor Re: praca- proszę o radę. 25.12.09, 19:50
      ja bym się przypomniała, ale nie dzwoniła bezpośrednio do jego
      pracy, lecz raczej na prywatny numer i napomknęła o poszukiwaniu
      pracy :)
Pełna wersja