LOVE STORY

15.12.09, 02:12
ONA: Nieśmiała, zamknięta w sobie, szara myszka, bardzo samotna,
ładna, subtelna, ciepła, kobieca

ON: Pewny siebie, kulturalny, inteligentny, z poczuciem humoru,
przeciętnej urody…
Poznają się przez Internet, spotykają się. Są parą , po roku
decydują się na ślub …..

ONA: Bardzo w nim zakochana, uległa, zawsze się z nim zgadza, boi
się mieć własne zdanie, bo myśli, ze on odejdzie. Początki
małżeństwa…

ONI: SA razem, kochają się, mieszkają sami. Na świat przychodzi
ich pierwsze dziecko…

ON: Pyta „ Czy nadal będę dla Ciebie najważniejszy i na pierwszym
miejscu”.. „ Tak – boi się powiedzieć , ze dziecko jest teraz
ważniejsze, bo jej potrzebuje „ 3 tygodnie po porodzie pojawia się
sex. On przecież musi, bo bardzo mu się chce, a ona boi się
sprzeciwić ulega….

JAKIS CZAS POZNIEJ: Drugie dziecko i trzecie znowu jego potrzeby Są
na pierwszym miejscu, ale jej zaczyna już to przeszkadzać, chyba
przestaje się bac, zaczyna mowic o swoich potrzebach, czasami nie
zgadza się z nim, mówi otwarcie co jej nie pasuje.

ON: Nie wie co się dzieje, traci kontrole nad sobą. Stosuje
przemoc psychiczną. Przeszkadza mu już w niej wszystko, za malo
seksu, za malo przytulania, zupa za słona, dzieci źle wychowane, ona
za gruba etc….

CICHE DNI: Bywały u nich rzadko, z czasem pojawiały się częściej -
ona zrozumiała, ze on nie potrafi powiedzieć przepraszam. Przecież
to ona zawsze pierwsza wyciągała rękę na zgodę, pragnęła , aby
miedzy nimi było dobrze. Pojawiła się jego zawziętość.

ON MYSLI: Nie będę przepraszał, przecież gdyby ona zgadzała by się
na seks o każdej porze, on nie chodziłby zły. Gdyby jego nie
denerwowała - nie wyżywał by jej, ze jest głupia i tępa. Gdyby
poświęcała mu swój wolny czas, nie musiał by stosować szantażu wobec
niej. Dlaczego ona jest teraz taka wymagająca? Za bardzo jej
poluzowałem. Może jakby dostawała pozadne lanie raz na jakiś czas
wiedziała by gdzie jej miejsce….

ONA MYSLI: Czy on zawsze taki był, ale dobrze się maskował? Czy
miłość jest ślepa? Gdzie ona popełniła błąd? Czy on nie potrafi
pogodzić się ze zmianami.

PO 10 LATACH MALZENSTWA: Ona mieszka z dziećmi na razie u swojego
ojca. Nie wytrzymała … Nie nawiedzi jego zachowania. On stal się
upartym, zawziętym, zakompleksionym facetem. Nawet nie odwiedza
swoich dzieci. Chyba nigdy tak naprawdę ich nie kochal…Ona myśli, ze
on przyjdzie zabierze ja do domu, przeprosi za swoje zachowanie. Jak
długo ma jeszcze czekać….

ZAKONCZENIE: Gdzie jest miłość, która ich łączyła? Może oboje ja
zaniedbali. Kto ponosi za to odpowiedzialność? Co dalej…..
Jak zakończylibyście ta historie …..

    • a1ma Re: LOVE STORY 15.12.09, 02:16
      No piękny serial się zapowiada, życiowy taki.
      Pisz dalej, pisz, talent masz!
      • soulshunter Re: LOVE STORY 15.12.09, 08:31
        > Pisz dalej, pisz, talent masz!

        przeciez to zykly plagiat. Taki serial juz leci w TV. Jakies "Barwy szczęścia" 3
        cuś.
    • nothing.at.all Re: LOVE STORY 15.12.09, 08:35
      O uczucie trzeba dbać i tyle na ten temat!
      • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 08:44
        "ON MYSLI: Nie będę przepraszał, przecież gdyby ona zgadzała by się
        na seks o każdej porze, on nie chodziłby zły."


        ONA zapomniała, że mózg mężczyzny wypełnia tylko seks?
        ON nie myśli głową tylko główką.
        I tu jest pies pogrzebany, jak mawiał poeta Sofronow;-)
    • tytus_flawiusz Re: LOVE STORY 15.12.09, 08:39
      > ZAKONCZENIE: Gdzie jest miłość, która ich łączyła? Może oboje ja
      > zaniedbali. Kto ponosi za to odpowiedzialność? Co dalej…..
      > Jak zakończylibyście ta historie …..

      w kolekcji harlequina i w słodkich pierdach oderwanych od życia romantycznych,
      zwiędłych idealistek.
    • wyssana.z.palca Re: LOVE STORY 15.12.09, 09:09
      Sama jest sobie winna. Skoro od poczatku byla cicha, ulegla,
      przepraszala ze zyje i potem nagle, zaczela pokazywac różki, to co
      mu sie dziwic, ze zgłupiał, że nie hajtał się z tą zołzą, tylko
      cichą mysią.
    • ritsuko Historia z mojego punktu widzenia 15.12.09, 09:21
      > ON: Pyta „ Czy nadal będę dla Ciebie najważniejszy i na pierwszym
      > miejscu”.. „ Tak – boi się powiedzieć , ze dziecko jest ter
      > az
      > ważniejsze, bo jej potrzebuje „

      Sorry, ale tak to powinno być. To małżonek jest na pierwszym miejscu, bo z nim
      decydujemy się spędzić życie- a nie z mamusią czy dzieckiem. Problemy po
      urodzeniu dziecka są najczęściej przez totalne olanie i odsunięcie ojca a
      skupienie na dziecku..

      3 tygodnie po porodzie pojawia się
      > sex. On przecież musi, bo bardzo mu się chce, a ona boi się
      > sprzeciwić ulega…. (...)
      > ON MYSLI: Nie będę przepraszał, przecież gdyby ona zgadzała by się
      > na seks o każdej porze, on nie chodziłby zły.
      Typowa zdrowa polska relacja. Facet chce seksu, a kobieta mu tylko łaskawie
      pozwala korzystać. Broń Boże żadnej przyjemności! Dopóki niektóre kobiety nie
      nauczą się, że seks to cudowny akt między dwojgiem ludzi a nie karta przetargowa
      to niestety...

      Całe LOVE STORY choć pisane niby z perspektywy obu stron, to realnie napisane
      tylko z jej strony i widać wyraźnie o co ona ma pretensje, za to te jego
      pretensje są tak płytkie, że na pewno nierealne.
    • lolcia-olcia W kwestii formalnej 15.12.09, 09:46
      mam pytanie? Ile alkoholu poszło podczas pisania? Bo tekst rodem z mody na
      sukces i podobnych arcydzieł z dupy .
    • varia1 Re: LOVE STORY 15.12.09, 09:51
      zgadzam sie z ritsuko
      niedopracowane z jego perspektywy
      trochę płytkie choć pomysł był niezły

      w odpowiedzi na pytanie - czy to była miłość czy raczej jej strach przed tym ze on odejdzie?
      • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 09:59
        Stanę jednak po stronie kobiety. ONA ma "na głowie" cały dom i
        dzieci. ON skupia się TYLKO na swoich potrzebach.
        ONA czuje się niedowartościowana. ON czuje się niedowartościowany.
        Brakuje rozmów. Trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.
        • a1ma Re: LOVE STORY 15.12.09, 10:04
          Jasne, jasne - facet dzieciaki zrobił, to po jak cholerę jeszcze truje dupę o
          seks, po co ONA miałabym uprawiać seks??
          Skoro facet nadaje się tylko do rozpłodu i finansowania rodziny, to ja się JEMU
          ani trochę nie dziwię. No, może odrobinę - że ślepy był po pierwszym dziecku,
          można było skończyć to ładniej sporo wcześniej.
        • varia1 Re: LOVE STORY 15.12.09, 10:12
          ale zdaje się że tu nie chodzi o to aby stawać po czyjejś stronie

          on zawsze skupiał się na sobie, ona się na to zgadzała bez protestów
          pewnie w wielu związkach kobieta ma więcej "na głowie" niż mężczyzna

          w zasadzie to ja chciałam ocenić jedynie warsztat literacki
          • a1ma Re: LOVE STORY 15.12.09, 10:18
            > warsztat literacki

            Co takiego? ;)
            • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 10:20
              varia1 napisała:
              "...on zawsze skupiał się na sobie, ona się na to zgadzała bez
              protestów..."

              ON, czując się niedowartościowany, odejdzie i trafi na taką, która
              natrzaska mu po gębie od czasu do czasu, i sprowadzi go do parteru.
              Ale seks będzie miał 24 godziny na dobę;-)
              Tacy są faceci. Amen;-)
            • kaz-oo Re: LOVE STORY 15.12.09, 10:22
              Ja bym się raczej skupiła na poprawieniu ortografii;))

              Nienawidzi pisze się razem.
            • varia1 Re: LOVE STORY 15.12.09, 10:56
              pozornie autorka wątku przytacza przemyślenia obu stron, a tak naprawdę pisze to znając tylko jedną - swoją stronę
              w związku z tym ten "podział na role" ma dać czytającemu złudne poczucie jakiejś głębszej analizy problemu...
              pisać z perspektywy i w imieniu mężczyzny potrafi chyba bardzo niewiele kobiet
              • a1ma Re: LOVE STORY 15.12.09, 11:05
                Weź... Już po pierwszych dwóch zdaniach widać wyraźnie, że pisanie w ogóle jest
                trudne, nie tylko z perspektywy płci odmiennej ;)


                >ONA: Nieśmiała, zamknięta w sobie, szara myszka, bardzo samotna,
                >ładna, subtelna, ciepła, kobieca

                >ON: Pewny siebie, kulturalny, inteligentny, z poczuciem humoru,
                >przeciętnej urody…

                <rzyg>
                • varia1 Re: LOVE STORY 15.12.09, 11:18
                  taaaak, pisanie w ogóle jest trudne, potwierdzam:)
                • marguyu Re: LOVE STORY 15.12.09, 11:21
                  ONA: Bardzo w nim zakochana, uległa, zawsze się z nim zgadza,
                  boi się mieć własne zdanie
                  , bo myśli, ze on odejdzie. Początki
                  małżeństwa…


                  I w tych kilku slowach lezy przyczyna nieudanego zwiazku. Budowanie
                  czegokolwiek na strachu, tlumienie wlasnej osobowosci, calkowite
                  podporzadkowanie i wieczne przytakiwanie nie sa dobrym budulcem i
                  tylko go utwierdzilo w przekonaniu, ze caly swiat kreci sie wokol
                  niego.
                  To byl blad.
    • tarantinka Re: LOVE STORY 15.12.09, 11:54
      Polecam ci spektakl "wyrzeczenie" - w Łaźni Nowej w Krakowie temat -
      oddalanie się ludzi od siebie jest stary jak świat. To co napisałaś
      jest z perspektywy kobiety, tam zaś ewidentnie widać że pisał facet,
      a gra Macieja Adamczyka- mistrzostwo. Wiesz, kiedy słucha sie jak
      facet przetwarza kobiecy świat, tam sie rozbili w pogoni za
      sukcesem, kasą itp - dość typowe dla mojego pokolenia. Jesli masz
      ambicję sklecić coś sensownego to warto zobaczyć jak już ktos to
      zrobił - bardzo dobrze zrobił.
      Co do Twojej osobistej historii - mówi się że ludzie się nie
      zmieniają i wiedziały gały co brały, no własnie tak nie jest, ludzie
      się zmieniają a ich spojrzenie na świat rozjeżdza. Ale sprowadzanie
      waszych problemów do ilości seksu ? miałas wogóle z tego seksu
      frajdę ?
    • zmienna_elfka Re: LOVE STORY 15.12.09, 12:12
      Niczym harlequin ;)) Nawet zaintrygowało mnie, ale miałam nadzieję
      na jakiś krwawy finał ;). W każym razie już serio. Czego Ty się
      dziewczyno boisz??!! Już i tak gorzej być nie może, więc nic więcej
      nie spiep...y sie. Poza tym - czy była kiedys miłość? Czy może przez
      tyle lat przedłużaliście zauroczenie sobą? Czy była między Wami
      przyjaźń, bo bez tego ani rusz z miłością!! Z Twojego opisu myślę,
      że nie, inaczej już dawno wyjaśnilibyście sobie pewne kwestie...
      cóź, może teraz zacznij żyć, dowiedz się co lubisz, poznaj i polub
      siebie, a później pokazuj siebie taką jaką jesteś, a nie jaką inni
      chcą Cię widzieć! Powodzenia życzę!
    • blu_lagoon Re: LOVE STORY 15.12.09, 13:20
      to czemu nie zapytasz ICH? a jak piszesz o sobie to pisz w pierwszej
      osobie i nie sil sie na Bog wie jaki styl
      • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 14:08
        blu_lagoon napisała:

        > to czemu nie zapytasz ICH? a jak piszesz o sobie to pisz w
        pierwszej
        > osobie i nie sil sie na Bog wie jaki styl


        A może to szkic scenariusza, nowego serialu filmowego?
        Dialogi wstawić, aktorów dobrać i kręcimy ;-)

        • a1ma Re: LOVE STORY 15.12.09, 14:13
          Jeśli nie uda się zaangażować Brada Pitta, to kiepsko widzę losy tego serialu...
          • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 14:50
            a1ma napisała:

            > Jeśli nie uda się zaangażować Brada Pitta, to kiepsko widzę losy
            tego serialu..



            Tak, Brad Pitt i jego żona, szara myszka Andżelina ;-)
            • a1ma Re: LOVE STORY 15.12.09, 14:54
              Tylko o ten motyw z "za gruba" może być ciężko.
              Ale nic to, najwyżej się jej uszyje fatsuit ;)
              • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 14:57
                a1ma napisała:

                > Tylko o ten motyw z "za gruba" może być ciężko.
                > Ale nic to, najwyżej się jej uszyje fatsuit ;)



                Andżelina ambitna jest to przytyje dla potrzeb roli;-)
    • mrs.solis Re: LOVE STORY 15.12.09, 14:35
      To ona ponosi wine za rozpad zwiazku. Facet ozenil sie z szara cicha
      myszka ,a nie z drapiezna kocica. Skoro taka niedojde wzial za zone
      to znaczy,ze z taka chcial sie zestarzec,bo taka mu pasowala, co to
      dupy zaraz po porodzie nadstawi i nigdy nie powie "nie". Wiec niech
      nie czeka na przeprosiny ,bo sie nie doczeka tylko zwija ogon pod
      dupe i niech wraca do pana skomlec o wybaczenie.
      • sootball Re: LOVE STORY 15.12.09, 15:13
        W sumie to sama nadziała się na pięść.
        Co to za moda, żeby winić ofiary?
    • stinefraexeter Re: LOVE STORY 15.12.09, 15:27
      Hehe, zgadzam się z przedmówcami. Niby relacja pisana z dwóch stron, ale od razu
      wiadomo kto tu jest dobry, a kto zły..

      Wybacz, ale z opisu wynika bardzo nieciekawy obraz ten ONEJ. Nie mam szacunku
      ani współczucia dla ludzi, którzy sami na siebie sprowadzają kłopoty. Skoro ani
      razu nie powiedziałaś meżowi "nie" i kryłaś swoje prawdziwe uczucia, to czyja to
      wina? Kto oszukiwał?
      Skoro seks trzy tygodnie po porodzie nie pasował ci, było o tym powiedzieć, a
      nie mówić facetowi, że jest super, skoro nie jest.
      • alikate Re: LOVE STORY 15.12.09, 16:02
        hm... brak asertywności.
        • onlysatellite Re: LOVE STORY 17.12.09, 14:42
          Ciąg dalszy….

          ONA: Postanawia dać mu ostatnia szanse, zostawia mu list pełen
          miłości i oddania, prosi jednak, by uwzględniał jej potrzeby. Prosi,
          aby oboje skorzystali z pomocy psychologa.

          ON: Wpada w szał, twierdzi, że nie ma ochoty opowiadać obcej osobie
          o swoim życiu, Sam wie lepiej jak rozwiązać nasze problemy. Dobrze
          wie czego jej potrzeba, czytaj „ sexu „

          ONA MYSLI: Jemu już nie zależy na naszym małżeństwie, może on
          uważa, ż e ona nie odważy sie od niego odejść ......

          PO JAKIMS CZASIE: Ona wraca do domu, ale tylko ze względu na
          dzieci - tęsknią za tata. Żyją razem, ale tak jakby oddzielnie.
          Nie śpią już w jednym łóżku.

          ON: Przychodzi do niej w nocy, budzi ja o 4 nad ranem chce sexu.

          ONA: Stanowczo odmawia……, nie boi się już. Cos w niej pękło. Jest
          wściekła, a gdzie czułość, rozmowa, gdzie poczucie
          bezpieczeństwa……..Uswiadomila sobie, że przec cały okres małżeństwa,
          poświęcając się jemu i dzieciom, zapomniała o swoich pasjach.
          Zawsze nie starczało jej czasu dla siebie. Teraz to może wszystko
          nadrobić……

          ON: Zrozumiał, ze tamtej kobiety już nie ma, odchodzi. Zostawia ją
          z 3 dzieci, nawet ich nie odwiedza…..

          ONA: Po kilku latach na nowo układa sobie życie, jest już
          mądrzejsza o własne doświadczenia, ma czas na rozwijanie swoich
          pasji, czuje się spełniona. Jej partner bardzo ją kocha, docenia
          jej starania, spędza z nią czas, otacza czułością i troska. Dużo ze
          soba rozmawiają o swoich potrzebach i oczekiwaniach. Są partnerami.
          Dlaczego z nim było inaczej…..

          ON: Ma bardzo mały kontakt z dziećmi, nadal nie ma stałej
          partnerki. Stal się ponurym, zaniedbanym mężczyzną, a może on
          nigdy nim nie był ….

          Czy tak zakończylibyście ta miłosną opowieść…….

          • alikate Re: LOVE STORY 17.12.09, 14:49
            "ONA: Po kilku latach na nowo układa sobie życie, jest już
            mądrzejsza o własne doświadczenia, ma czas na rozwijanie swoich
            pasji, czuje się spełniona. Jej partner bardzo ją kocha, docenia
            jej starania, spędza z nią czas, otacza czułością i troska. Dużo ze
            soba rozmawiają o swoich potrzebach i oczekiwaniach...."

            Nierealne w realu;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja