a myślałam, że znam się na ludziach...........błąd

15.12.09, 17:47
smutna refleksja, ale niestety prawdziwa..bo mysle, ze nie ja jedna przeceniłam swoją intuicję:
ja to jednak nie znam sie na ludziach tak dobrze, jak myślałam..
zawsze miałam dobrą intuicję, która pomagała mi odróżnić drani od normalnych facetów...druga sprawa ze na własne życzenie wybierałam sobie życie z tymi pierwszymi..
ale czyżbym zdziczała i nie odrózniała flirtu od zwykłej rozmowy i w dodatku interpretowała to jako 'coś więcej'...
*po raz 1szy przejechałam sie na facecie gdy poznałam milego faceta na poziomie (tylko kolega) a tydzien pozniej okazało sie ze od 3 lat regularnie leje swoją dziewczyne.. nigdy bym sie tego nie spodziewała..moja wiara we własną intuicję osłabła..
*...ostatecznie runęła, gdy przejechałam sie na facecie po raz 2gi: mój obecny facet wyznał mi, ze na początku naszej znajomości, gdy byl tuż po rozwodzie z winy małżonki (zdrada) to planował mnie (lub jakąkolwiek inną kobiete) rozkochać i porzucić, jako karę i lek na swój ból.. no a ja-idiotka dałam sie nabrać i myślałam ze naprawde mu zależy... no ale tutaj akurat był happy end bo uwiódł ale ani nie rzucił ani nie zranił tylko wyznał wszystko. plan mu nie wypalił bo faktycznie zaczęło mu zależeć na mnie, czego nie planował... no i żyjemy sobie tak fajnie i szczęśliwie i ja sobie tylko czasem mysle...'no to rozkochał, zdobył zaufanie...no to za czas jakiś pewnie rzuci' ehh
    • tytus_flawiusz ja też, ja też 15.12.09, 17:54
      ja też chcę mieć jakiś problem, może być z dupy wzięty...

      zazdroszczę :-)
      • ziereal Re: ja też, ja też 15.12.09, 23:42
        a co za problem?!

        proponuję np " co zrobić aby się równomiernie opalić..?"

        :)
    • kitek_maly Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 17:59

      wyznał mi, ze na początku naszej znajomości, gdy byl tuż po rozwodzie z w
      > iny małżonki (zdrada) to planował mnie (lub jakąkolwiek inną kobiete) rozkochać
      > i porzucić, jako karę i lek na swój ból.. no a ja-idiotka dałam sie nabrać i m
      > yślałam ze naprawde mu zależy... no ale tutaj akurat był happy end bo uwiódł al
      > e ani nie rzucił ani nie zranił tylko wyznał wszystko.

      Hmmm czy Twój skończył już liceum? :)
      • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:09
        kitkó.. to tak sie teraz reaguje na chwile szczerości? sama go rozumiem choc czasów lo juz nie pamietam
        • kitek_maly Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:14

          Hm a ja nie bardzo rozumiem takie zachowania. Ani tego odgrywania się na
          jakiejkolwiek przedstawicielce tej wrednej płci ani 'szczerości'. Po cholerę
          przyznawać się do tego, że jest się jeszcze dzieckiem w sprawach emocjonalnych? :)
    • lolcia-olcia Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:17
      Myślałam, że coś się stalo a tu taka popierdółka;p
      • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:25
        bicie swojej partnerki to pierdółka jest? bo ja mam troche inne zdanie na ten temat
        • lolcia-olcia Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:28
          Wystarczy sie nie dać ot mały domowy sparing:D
        • tytus_flawiusz Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:57
          a któż to autorkę leje/lał ?
          • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 19:07
            autorkę na szczęście nikt
            • tytus_flawiusz Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 19:20
              palya napisała:

              > autorkę na szczęście nikt

              czyli wychodzi na to, że podmiot liryczny opisuje swe ambiwalentne odczucia,
              których przyczyna niewiele różni od artykułu w "Super Ekspresie" opisującego
              podobne zdarzenie.
              Gdyby za każdym razem w takim przypadku popadać w egzaltacje, to zabrakłoby
              czasu na cokolwiek innego.
              • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 20:34
                mieszkałam z kolesiem ponad 2 tygodnie, pozniej slyszalam i widzialam co robił...wybacz, ale Twoje porównanie do jakiegoś artykułu jest troche nie na miejscu
                • tytus_flawiusz Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 20:36
                  > ... i widzialam co robił.

                  przy Tobie ją lał ?
                  • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 11:50
                    w pokoju obok, wszystko bylo słychac...oczywiscie ze próbowalismy jej pomóc, ale jak pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce?
                    co nie zmienia faktu ze ja nie godze sie na takie zachowania mimo iż ofiara nie ma nic przeciwko...
                    no, bo skoro bije to znaczy ze mu zależy, tak chyba wyglądała jej chora logika brrr
                    • tytus_flawiusz Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 12:10
                      rzeczywiście, nie powinienem wyjeżdżać z tym "super ekspresem", takich rewelacji
                      to nawet w "skandalach" nie publikują.

                      Spróbujmy to uporządkować
                      Wprowadzasz się z gratami do faceta, który jest tylko kolegą (sic)!, a jego
                      była/obecna dupa też jeszcze tam mieszka. Po tygodniu odkrywasz straszną prawdę,
                      że za ścianą twój facet/kolega okłada swoją byłą/obecna, która wygląda na to, że
                      w sumie to lubi. Po czym spędzasz tam jeszcze tydzień na rozważaniach i
                      medytacjach. Po czym spokojnie się pakujesz i wynosisz. Uff

                      Nie, na trzeźwo czegoś takiego bym nie wymyślił, a i porządnie nawalony też
                      chyba nie byłbym zdolny.

                      pozdrawiam
                      • lolcia-olcia Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 12:15
                        $ podejścia w czytaniu miałam, laska ok kogo masz towar?
                      • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 12:35
                        no nie do konca to tak wygląda:
                        no dora, to w szczegółach...
                        mieszkanie służbowe: trzy osobne(zamykane) pokoje, wspolna kuchnia. to standard za granicą, gdzie wyjechałam na kilka tygodni, więc jak dla mnie do zniesienia.
                        wprowadzają sie nowi ludzie do pokoju obok(2aj faceci)...w tym ten facet, ale bez swojej babki...i tak mieszkamy przez 2 tygodnie. wszystko gra, nic nie podejrzewam, facet na poziomie.
                        później grupka z pokoju obok przenosi sie na inny domek ponieważ panowie sprowadzają z kraju swoje 2gie połówki,
                        ale że bardzo polubilismy tego drugiego pana (co nie bije, ale jeszcze nie wiemy ze tamten bije wiec sytuacja normalna) to wpadamy tam na impreze (bo polacy za granicą imprezują na potęgę).. no i szok...bo dowiadujemy sie jaka jest sytuacja:
                        szok1: nigdy bym nie podejrzewała tego gościa o sadystyczne zapędy, bo wydawał mi sie koleś na poziomie i pewnie sama bym się nacięła
                        szok2: po próbach pomocy babce doszlismy do wniosku, ze widocznie to lubi, bo na pomoc reaguje agresją
                        no..i już więcej sie tam nie pojawiłam..the end
                        • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 12:36
                          dla uściślenia, gdy lał ją w pokoju obok to było już na nowym domku, jak wpadlismy ich odwiedzić.. na starym domku, gdy mieszkał z nami nic nie było. no...to teraz chyba jasne.
        • disa Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 20:43
          skoro laska 3lata jest bita to ... chyba to lubi... inaczej by PO PROSTU odeszła
    • havana28 Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:46
      Co ma do tego intuicja? Intuicja ma nas bronić przed dokonywaniem złych wyborów. Czy poznając tego miłego kolege popełniłaś jakiś błąd życiowy? Albo wierząc swojemu obecnemu? Chyba nie.
      • palya Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 18:54
        tak...otóż z tym pierwszym o mało nie zamieszkałam tzn jako współlokatorzy mielismy wynajmować mieszkanie za granicą... przemieszkalismy w ten sposób 2 tygodnie a ja nie domyslałabym sie jego sadystycznych zapędów...wszystko wyszło gdy zamieszkali z nim moi znajomi i przyjechała jego dziewczyna...mam szczęście ze przypadek spowodował, ze nie wpakowałam sie w to bagno..
    • lacido Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 15.12.09, 23:53
      Oj Biedny Ciebie Miś ;/

      Przykre to gdy się człowiek przekonuje ze ludzie nie są takimi za jakimi się ich
      uważa, bo wtedy rodzi się pytanie czy to oni celowo się maskują czy człowiek
      taki mało rozgarnięty nie zauważył ;/

      > zawsze miałam dobrą intuicję, która pomagała mi odróżnić drani od normalnych
      facetów...druga sprawa ze na własne życzenie wybierałam sobie życie z tymi
      pierwszymi..

      a tego to ja za chiny nie rozumiem
      gdybym intuicyjnie czułą że facet to drań to w życiu bym się nie decydowała na
      związek z nim, tyle że jak przy zakochaniu ślepnę i wszelkie zmysły mnie zawodzą ;/
    • puszeksiedmiomilowy Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 01:14
      znajdź sobie ciekawszą pasję niż faceci
      dużo zyskasz xD
      • magda.kunicka Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 13:28
        A jeszcze gorzej jak na przykład mężczyzna przebrany za kobietę; w pierwszej
        chwili można nie zauważyć, zwierzyć się... A tu klops ;)
        A facetem się nie przejmuj, to nawet dobrze o nim świadczy, że tak sobie
        zamierzał wielkie rzeczy a mu nie wyszło...
        • cala-ona Re: a myślałam, że znam się na ludziach.......... 16.12.09, 22:55
          Poznałam faceta w trakcie rozwodu, też miało być pięknie. Też mi się wydawało, że nie jestem naiwna i że znam się na ludzich...Gówno prawda, zostawił mnie i ja się teraz leczę z chorej miłości...Nawet nie wyobrażałam sobie, ze to tak boli.
Pełna wersja