nowy facet?

15.12.09, 19:35
otóż żyję z moim partnerem w związku od 8 lat... mamy wspólny dom,
samochód i wiele innych, przyziemnych, wspólnych rzeczy;)...co się
stało ostatnio...poznałam innego, przespałam się z nim, kilka
spotkań, mały romans, bam! jestem jak szalona, jakbym miała znowu 18
lat:) ten "nowy" liczy na coś więcej... a ja? nie umiem sobie
wyobrazić rozstania z moim obecnym, nie wiem, czy umiałabym zacząć
wszystko od nowa, przeraża mnie moment tej rozmowy w cztery oczy...
która z was przeszła coś takiego, i czy warto było odejść, czy
lepiej jednak pozostać... ???
    • alpepe Re: nowy facet? 15.12.09, 19:38
      tak sobię myślę, że jaja sobie robisz. Chwalić się mentalnością k.? Tak publicznie?
      • malwan Re: nowy facet? 15.12.09, 19:43
        ale czego ty oczekujesz?
        rad od obcych ludzi?

        powiedz o całym zajściu swojemu partnerowi, on ci na pewno podjęcie decyzji
        znacznie ułatwi, a być może nawet podejmie ją za ciebie.
    • coyotegirl1 Re: nowy facet? 15.12.09, 19:40
      OMG ....
      daj numer swojego faceta...
    • wicehrabia.julian Re: nowy facet? 15.12.09, 19:43
      e-vicky napisała:

      > poznałam innego, przespałam się z nim, kilka
      > spotkań, mały romans, bam! jestem jak szalona, jakbym miała znowu 18
      > lat:)
      > nie wiem, czy umiałabym zacząć
      > wszystko od nowa

      chyba musisz zbadać finanse swojego kochanka, bo widzę, że podejście masz
      merkantylne

      ah te wywłoki...
    • tytus_flawiusz pytanie zasadnicze 15.12.09, 19:45
      czy ten nowy też ma jakąś stałą dupę (czytaj partnerkę)

      jeśli tak - to zostaniesz zaraz zabita, zjedzona i przybita do drzwi stodoły ku
      pamięci potomnych
      jeśli nie - to , spoko, zostaniesz tylko ogolona na łyso, wytarzana w smole i
      pierzu i wydłubią Ci oczy

      a co do głównego nurtu, to co nie zrobisz i tak po jakimś czasie będziesz
      ryczała po nocach, wy tak po prostu macie w standardzie.
    • wisia78 Re: nowy facet? 15.12.09, 20:07
      Decyzje musisz podjać sama. Ten nowy moze byc chwilowym
      zauroczeniem, taki powiew świezości w dotychczasowym przewidywalnym
      zyciu z tym samym facetem. Nie wiesz, czy za 8 lat z nim nie bedzie
      znowu tak jak z tym obecnym. Nie wiesz, czy mozesz na niego liczyc,
      jak zachowa sie w sytuacji kryzysowej, generalnie za malo go znasz i
      mozesz idealizowac.
      Moze czegos Ci zabraklo w obecnym zwiazku, ze tak szybko
      zaangazowalas w cos nowego. Zastanow sie sie skad to sie wzielo,
      czego Ci zabraklo. Moze po prostu monotonia, ktora warto zmienic.
      Poza tym i tak bedziesz miec zmiany, bo albo nowy partner i nowe
      zycie, albo stary partner, a po zdradzie zycie zawsze jest inne.
      A moze to ten nowy to ten facet na cale zycie?
      Kazda sytuacja jest inna i nikt tu Ci na pewno nie powie, mimo, ze
      był w podobnej, co masz robic i jaki bedzie wynik ostateczny.
      Twoja decyzja i Ty ponosisz konsekwencje.
      Powodzenia zycze :) bo pewnie jako stara babcia dowiesz sie, czy
      wybor szczesliwy byl i czy z zycia jestes zadowolona.
    • e-vicky Re: nowy facet? 16.12.09, 10:22
      Dziękuję za komentarze. Nie uważam, żebym miała mentalność k.... Przez 8 lat
      nigdy nie zdradziłam, teraz to się stało, i nie czuję wyrzutów sumienia. Miałam
      w swoim związku wiele trudnych chwil i uważam, że zasługuję na szczęście, i może
      właśnie teraz mam na nie szansę. Czy to takie trudne do zrozumienia?
      I uderzyło mnie właśnie to, że myślę o obecnym związku jako o zbieraninie rzeczy
      materialnych. Może to najlepszy dowód na to, że ten związek tak naprawdę umarł
      już jakiś czas temu, a ja trzymam się kurczowo tylko tego co mam i to jest moim
      głównym powodem pozostania w nim? No i jeszcze to przyzwyczajenie...
      • lolcia-olcia Re: nowy facet? 16.12.09, 10:29
        Laska rób tak jak Tobie jest dobrze, oni zawistni są- brak powodzenia i lata
        wyposzczenia robią swoje.
        Tylko nie zapomnij swojemu obecnemu powiedzieć o nowej zabawce może tak wspólne
        zabawy?
        • 1rape1 Re: nowy facet? 16.12.09, 13:26
          lolcia-olcia napisała:

          > Laska rób tak jak Tobie jest dobrze, oni zawistni są- brak powodzenia i lata
          > wyposzczenia robią swoje.
          > Tylko nie zapomnij swojemu obecnemu powiedzieć o nowej zabawce może tak wspólne
          > zabawy?

          Wciska ,tu ,żaden nie poleci na starą babę po 6-letnim związku ,może jest bogata
          kobietą,to wtedy moze łowca majatków :).
      • bugmenot2008_2 Re: nowy facet? 16.12.09, 13:52
        > w swoim związku wiele trudnych chwil i uważam, że zasługuję na
        szczęście
        ,

        Jasne, szkoda tylko że czyimś kosztem. Dlaczego nie miałaś cywilnej
        odwagi zostawić dotychczasowego faceta i szukać szczęścia samej?
      • aneta-skarpeta Re: nowy facet? 16.12.09, 14:17
        > Dziękuję za komentarze. Nie uważam, żebym miała mentalność
        k.... Przez 8 lat
        > nigdy nie zdradziłam, teraz to się stało, i nie czuję wyrzutów
        sumienia



        no i właśnie brak wyrzutów sumienia mówi o Tobie najwięcej. Niestety.

        Miałam
        > w swoim związku wiele trudnych chwil i uważam, że zasługuję na
        szczęście, i moż
        > e
        > właśnie teraz mam na nie szansę. Czy to takie trudne do
        zrozumienia?


        rozumiem, ze miałaś trudne chwile ( a kto ich nie ma?:/), ale zeby
        od razu życ na zakładkę?
        moim zdaniem z nowym po paru latach bedzie tak samo jak z obecnym,
        albo bardzo podobnie
    • sheep2 Re: nowy facet? 16.12.09, 11:37
      jeśli czujesz, że to jest TO, to walcz:), go for it:)
      trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja