Seks a wydzieliny

17.12.09, 21:49
Lubię seks.
Uwielbiam, naprawdę.

Ale mam z nim chyba jakiś problem ;) Cholernie mi przeszkadzają w trakcie wszelkie wydzieliny ciała - nie cierpię zasychającej śliny na uszach czy szyi (brr), pot mnie drażni, soki są dziwnie śliskie a sperma... cóż, to może temat na inny wątek, ale po prostu jej nie lubię. Zapachu, smaku, konsystencji.
Ciało ludzkie jest takie niedoskonałe ;)
O dziwo, najchętniej pozbyłabym się... śliny. Ciarki mnie przechodzą, jak sobie przypominam, jakie to uczucie, gdy mam zaśliniony kark czy dekolt. Podczas pocałunku mi nie przeszkadza.

Czy jest tu na forum ktoś równie porąbany? Czy jak temu wyrzutkowi przyjdzie mi gnić w wirtualnym śmietniku?



Przy okazji - macie jakieś swoje zastrzeżenia dot. seksu? Jak np. fakt, że na jeźdźca trzeba się nieźle fizycznie wysilać, albo przy dłuższym robieniu loda mogą drętwieć usta, co znacznie utrudnia zabawę?

Potraktujcie ten wątek z przymrużeniem oka. :)
    • varia1 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 21:56
      nie spotykaj się ze śliniącymi staruszkami...

      przy jakim czasie robienia loda drętwieją ci usta? tak z ciekawości pytam...

      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:01
        Nie spotykam się ze śliniącymi staruszkami :)

        PO jakim czasie? Ostatnio siedziałam sobie w dolnych rejonach jakieś 2 godziny :)
        I od razu uprzedzam wszelkie komentarze dot. moich zdolności ssących - moim
        celem nie było doprowadzenie faceta do końca, tylko jak najdłuższe utrzymanie
        podniecenia i sprawienie przyjemności :)
        • varia1 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:04
          ok, więcej pytań nie mam, dzięki
          a on się nie znudził dwugodzinnymi pieszczotami?
          • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:07
            Nie wyglądał na znudzonego, wręcz przeciwnie.
            Dla pewności mogę jutro dopytać. :)
            • varia1 Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 10:08
              może panowie się wypowiedzą czy lubią DWIE godziny pieszczot oralnych non stop...
              albo tylko ja mam inne doświadczenia
              • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 17:02
                Pytałam mojego faceta - był zachwycony i "czeka na powtórkę".

                Trafił mi się długodystansowiec, dzięki bogu. :)
                • varia1 Re: Seks a wydzieliny 19.12.09, 08:51
                  mi też długodystansowiec, tylko z gatunku aktywnych;)

        • bcde Czemu nie jesteś moją kobietą?! 19.12.09, 04:12
          Ech, rozmarzyłem się...
    • soulshunter Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 21:56
      z wibratorem nie ma takich problemow taaaak?
      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:02
        Tak, z wibratorem nie ma takich problemów. Skąd wiesz? Autopsja? :)
    • tytus_flawiusz Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 21:59
      do bani z takim seksem podczas którego najlepiej to byłby całemu zawinąć się w
      ortalion, żeby nic nie skapnęło.
      (i nie żebym do kogoś pił)
      • tytus_flawiusz Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:01
        zresztą nie ma nic lepszego jak gdy kobieta pachnie i smakuje rują
      • tow.ortalion Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:02
        tytus_flawiusz napisał:

        > do bani z takim seksem podczas którego najlepiej to byłby całemu zawinąć się w
        > ortalion, żeby nic nie skapnęło.
        > (i nie żebym do kogoś pił)

        -----------------

        Taką po 30tce ja zawsze bzykam w ortalionie, bo jedzie od niej wydzieliną z kota.
        • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:05
          Otworzyłam Twoją wypowiedź, gdy na odtwarzaczu lecieli beach boy'si. Ten twój
          kot machający łapami porusza się prawie do rytmu :D


          Jeśli kobiety po 30 jadą kotem, to co czuć od babek po 40 czy 50?
          • tytus_flawiusz Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:08
            ticketyeah napisała:

            > to co czuć od babek po 40 czy 50?

            prosektorium
            • gazeta_mi_placi Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:14
              tytus_flawiusz napisał:

              > ticketyeah napisała:
              >
              > > to co czuć od babek po 40 czy 50?
              >
              > prosektorium

              Naiwny...
              Prosektorium to po 30-tce.
              40-50 to już czadzi skarbie konkretną zgnilizną :D
          • tow.ortalion Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:12
            ticketyeah napisała:

            >
            > Jeśli kobiety po 30 jadą kotem, to co czuć od babek po 40 czy 50?

            -------------------------------

            Pojęcia nie mam, bo nigdy jeszcze z taką po 40 nie kombinowałem.
            A tym bardziej po 50tce. Ale wszystko jeszcze przede mną.
            Koty żyją jakieś 15 lat, więc pewnie te 50tki już pozbyły się tego zapachu.
            • fatamorgana0 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:57
              A czym jedzie od was? Najbardziej chyba bezdenną glupotą :)
              • tow.ortalion Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 09:55
                fatamorgana0 napisała:

                > A czym jedzie od was? Najbardziej chyba bezdenną glupotą :)

                -----------------

                No fakt, że mężczyźni ostatnio nie garną się do zbyt długiej nauki.
                Wiedzą, że trzeba kasę zarabiać i na tym się skupiają.

                Ale po co na świecie tyle mądrych lasek po studiach?

                Wystarczyły by im przecież tylko dotowane z Unii kursy: gotowania, sprzątania, zmywania, prasowania, prania no i feliato.

                Nie spotkałem jeszcze kobiety mądrzejszej od mężczyzny.
                Ale mimo to żadnej też jeszcze nie obraziłem nazywając ją "głupią".

                Rozumiem, że zabrakło Tobie konkretnych argumentów. To się w dyskusjach zdarza. Nie przejmuj się i postudiuj jeszcze ze dwa fakultety to w przyszłości lepiej Ci pójdzie.
            • wzorowa.uczennica Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 08:00
              tow.ortalion jesteś tak głupi, że szkoda gadać, a Twoje kotki są po
              prostu śmieszne, idż dziecko na inne forum
              • tow.ortalion Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 09:45
                wzorowa.uczennica napisała:

                > tow.ortalion jesteś tak głupi, że szkoda gadać, a Twoje kotki są po
                > prostu śmieszne, idż dziecko na inne forum

                ----------------------

                Ooo, widzę, że Twój styl retoryki polega tylko na zaatakowaniu adwersarza ad personam.

                Wytłumacz mi chociaż czy głupi jestem (bo to już dogmatyczne ustaliłaś) dlatego, że:

                a). - nie miałem seksu z 40-tką
                b). - nie miałem sesku z 50-tką
                c). - lubię koty
                d). - nie pisuję na forach dziecięcych
                • wzorowa.uczennica Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 11:50
                  Głupi jestes, bo po pierwsze jesteś potwornie dziecinny, więc albo
                  jesteś jakąś nudzącą się i zgnuśniałą starą panną, która podaje się
                  za faceta, lub też - jesteś równie potwornie nudzącym się
                  dzieciaczkiem w wieku np. 16lat, być może i nazbyt wygadanym, ale
                  jednoczesnie jak już wcześniej wspominiałam- koszmarnie infantylnym.
                  PS. posłuchaj się starszej koleżanki po 30stce i zrozum, że kobiety
                  w moim wieku sa najlepszymi kochankami.
                  • morlok.rap Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 12:32
                    szczegolnie lezace jak kloda i majace awersje do wydzielin :D
                    • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 17:06
                      Och, kolejne kłopoty z tekstem pisanym? Czyżby zabłąkał się tutaj jakiś licealista?
                      Wskaż mi, gdzie napisałam, że leżę jak kłoda. Powodzenia. :)
    • martishia7 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:03
      Zafunduj facetowi przy okazji robienia loda masaż prostaty - nic CI nie zdąży
      zdrętwieć.;-)
      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:08
        Fundowałam, fundowałam, ale w odpowiednim momencie się wycofywałam. Fakt, nie
        trwało to długo. ;)
        • martishia7 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:11
          :D No to nic mądrego Ci nie poradzę.
    • buzkashi Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:14
      o pierwsze: o seksie rozmawia sie na forum dla doroslych (jw.)
      po drugie: w medycznym sklepie mozna dostac taki lapacz do sliny,
      jakiego uzywaja dentysci
      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:20
        > o pierwsze: o seksie rozmawia sie na forum dla doroslych (jw.)

        To klikaj w śmietnik. Ach, i nie zapomnij o innych wątkach, w których toczą się
        rozmowy nawiązujące do seksu. Miłej pracy :)

        > po drugie: w medycznym sklepie mozna dostac taki lapacz do sliny,
        > jakiego uzywaja dentysci

        To jest jakaś myśl... Muszę się nad tym zastanowić :)
        • buzkashi Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:28
          twoj dolal oliwy do ognia, bo jest wyjatkowo intymny.
          ticketyeah napisała:

          > > o pierwsze: o seksie rozmawia sie na forum dla doroslych (jw.)
          >
          > To klikaj w śmietnik. Ach, i nie zapomnij o innych wątkach, w
          których toczą się
          > rozmowy nawiązujące do seksu. Miłej pracy :)
          >
          > > po drugie: w medycznym sklepie mozna dostac taki lapacz do sliny,
          > > jakiego uzywaja dentysci
          >
          > To jest jakaś myśl... Muszę się nad tym zastanowić :)
          • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:33
            Może mam wrażliwość barbarzyńcy, ale co jest intymnego w wydzielinach ciała?
            Naturalia non sunt turpia. :)

    • skarpetka_szara Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:14

      tylko z tym partnerem sliny nie lubisz czy z kazdym???

      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:22
        Z każdym, no co ja poradzę. :)

    • gazeta_mi_placi Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:18
      Ja nie lubię spermy w sobie,ale jeszcze bardziej na prześcieradle :-(
      Próbowałam z tego powodu namówić męża na prezerwatywy (pościel mamy czarną),ale się nie zgadza na prezerwatywy.
      A potem jeszcze coś mi wycieka...
      Brrr...
      Zaraz się porzygam...
      Ślina ok.
      A pot jest podniecający,zwłaszcza pot .....
    • tarantinka Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:43
      mnie strasznie wnerwia jak partner ściera spermę, lata do łazienki
      zeby się umyć czy coś w te klimaty. Mnie te wszystkie wydzieliny
      bardzo podniecają ;) Z rzeczy dziwnych nie lubię jak mi partner
      myzia w uchu językiem i jest parę rzeczy fizjologicznych, które mi
      się w trakcie seksu przydarza, ale się wstydzę powiedzieć co to ;).
      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 23:28
        Jaaach, również nie znoszę, jak facet wkłada mi język w ucho.
        Sama po seksie najchętniej biorę prysznic, albo przynajmniej myję ręce i wkurza
        mnie, że partner tego nie robi, ma podobne podejście, co Ty :)

        O jakich rzeczach fizjologicznych nie chcesz mówić? :p
      • n.michal Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 11:08
        pruuutttt(??)
    • poecia1 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 22:50
      Nie lubię seksu, żadnego, w żadnej postaci. Kto mnie przebije?
      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 23:29
        Dlaczego?
        • poecia1 Re: Seks a wydzieliny 17.12.09, 23:34
          Próbuję od dłuższego czasu do tego dojść.
      • lolcia-olcia Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 06:31
        A badania robiłaś zdrowa na ciele i umyśle jesteś??? tak pro forma pytam tylko;p
        I bzykając się z facetem leżysz jak kłoda? biedny Twój partner...
        • alpepe Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 08:17
          a co złego jest w leżeniu jak kłoda? Co to, program artystyczny z trzema
          saltami, gwiazdą i szpagatem jest jakąś normą, bo jak nie, to wygwizdają?
          Naoglądałaś się pornoli i próbujesz dorównać, a jak ktoś ma inne zdanie, to go
          dopytujesz retorycznie, czy normalny?
          • lolcia-olcia Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 09:49
            Hahaha nikt nie mowi o saldach i szpagatach, ale mimimu
            zaangażowania nie zaszkodzi;p
            • alpepe Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 09:52
              no, o saldach faktycznie nikt nie mówi.
              • sundry Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 12:46
                Mogę dopytać koleżankę księgową, czy w łóżku myśli o saldach:D
            • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 16:56
              Nikt również nie mówi o leżeniu jak kłoda, droga analfabetko.
        • poecia1 Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 08:30
          Biedni to moi sąsiędzi, bo drę się jak oparzona.
    • mamba8 Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 01:03
      Nie mam czegoś takiego. Jesli idę z kimś do łożka najczęściej już go
      akceptuję na tyle, żeby wiedzieć że zaakceptuję wydzieliny. Tak hmm
      w ogóle to smak i zapach kogoś bliskiego to największy afrodyzjak.
    • zapomi.najka Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 09:55
      Mnie to nie przeszkadzało.
      Mogłam połknąć spermę bez obrzydzenia.
    • nudzimisie_strasznie Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 10:07
      Dziewczyny, opowiedzcie jeszcze jak robicie kupę. Ze szczegółami. Ile zajmuje to
      standardowo, a ile w wersji hardcore. I czy wtedy coś drętwieje, a może
      sztywnieje i jakie to uczucie. Liczę na elaboraty o zapachu i stosunku do
      własnego dzieła.
      Czy są inni, którzy chcą poznać każdy szczegół Waszej intymności? Czy jak temu
      wyrzutkowi przyjdzie mi gnić w wirtualnym śmietniku?
      • elagresto Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 11:20
        Nie jestem dziewczyną, ale jak się zaczytam w lekturze ciekawej to mi pośladki drętwieją, deska jednak nie jest wygodna przy dłuższym
        siedzeniu...
        • nudzimisie_strasznie Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 11:42
          Ewidentnie nie jesteś bowiem szczegółów jest stanowczo za mało. Drętwieje na
          amen, czy tylko lekko cierpnie? Opowiedz nam to dokładnie, na pewno znajdzie się
          na to jakaś rada.
      • ticketyeah Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 17:00
        Strasznie pruderyjny/a jesteś. Mamusia w berecie? ;)

        Poza tym, takie niezdrowe zainteresowanie odchodami trąci nieco koprofilią. To
        ja już wolę moje "problemy" z, dajmy na to, nadmierną wilgotnością.

        Ja zdecydowanie należę do tej części ludzi, która woli rozmawiać o seksie,
        zamiast o kupie. :) Ale co kto lubi.
    • kasi-a789 Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 12:26
      mi pot nie przeszkadza-chyba że kapie mi do oczu;-) inne wydzieliny też mi nie
      przeszkadzają, przeszkadza mi jak facet po seksie biegnie do łazienki bo czuje
      się tak jakby to moje wydzieliny mu przeszkadzały, ale ok, ja sama chętnie się
      po seksie myję.
    • mahadeva Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 17:25
      ktos tu napisal o kapiacym pocie
      i mi sie przypomnialo, jak bylam z Misiem na Bali w poczatku naszej
      znajomosci, wiec Mis posuwa mnie na pieska i cos nagle kapie mi na
      kark - pomyslalam wtedy, ze sie strasznie zaslinil :) ale to byl
      pot...
      • kasi-a789 Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 18:10
        tak, tak to ja o tym pocie
        plecy to jeszcze nic...wiesz jak piecze gdy wpadnie do oka;-)
        • kasi-a789 Re: Seks a wydzieliny 18.12.09, 18:13
          a i jeszcze taka jedna sprawa, jak kogoś akceptujesz to zazwyczaj akceptujesz
          też jego wydzieliny, jak zaczyna się psuć w związku to i wydzieliny zaczynają Ci
          przeszkadzać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja