anusia331
18.12.09, 23:39
Witajcie!!
jakiws dwa lata temu zostawil mnie facet dla
innej.Przebolalam,wyplakalam i aktualnie mam faceta z ktorym
mieszkam.On tez mieszka z tą dla ktorej mnie zostawil.Problem tkwi
chyba w tym ze mieszkamy w sąsiednich blokach bardzo blisko
siebie.Wjego klatce mam z kolei znajomych i bliską kolezanke do
ktorej czesto chodze i ona do mnie.Czesto tez mijamy sie ale nie
zaczepiam go ,nie odzywam sie do niego mijam jak powietrze.
Jednak on ciągle sie mnie czepia,ostatnio wykrzyczal mi ze nie
powinnam tu przychodzic i takie tam.Kolezanka sie wkurzyla i mu
powiedziala ze ja przychodze do niej a nie do niego a wiec jest
chyba chory.
Ubzdural sobie ze specjalnie pzrychodze zeby jego zobaczyc co jest
kompletną bzdurą.NIc nie rozumie juz z tego skoro sam mnie nie
chcial to czego tak bardzo sie mnie czepia.Odnosze wrazenie ze mnie
wrecz nienawidzi za to ze mieszkam obok.
Przeciez sie nie wyprowadze i nie zrezygnuje z przyjazni bo on tak
chce.Ma pzreciez kobiete ja w jego zycie nigdy sie po rozstaniu nie
wtracalam.Powiem wam szczerze ze bylismy razem dlugo i boli mnie
takie jego zachowanie mimo wszystko.Jest mi naprawde
przykro,pzreciez nie zasluzylam aby mnie tak traktowal.
Czy miala ktoras z was podobny problem??
dlaczego on sie tak zachowuje?poradzcie cos
pozdrawiam