problem z bylym facetem

18.12.09, 23:39
Witajcie!!
jakiws dwa lata temu zostawil mnie facet dla
innej.Przebolalam,wyplakalam i aktualnie mam faceta z ktorym
mieszkam.On tez mieszka z tą dla ktorej mnie zostawil.Problem tkwi
chyba w tym ze mieszkamy w sąsiednich blokach bardzo blisko
siebie.Wjego klatce mam z kolei znajomych i bliską kolezanke do
ktorej czesto chodze i ona do mnie.Czesto tez mijamy sie ale nie
zaczepiam go ,nie odzywam sie do niego mijam jak powietrze.
Jednak on ciągle sie mnie czepia,ostatnio wykrzyczal mi ze nie
powinnam tu przychodzic i takie tam.Kolezanka sie wkurzyla i mu
powiedziala ze ja przychodze do niej a nie do niego a wiec jest
chyba chory.
Ubzdural sobie ze specjalnie pzrychodze zeby jego zobaczyc co jest
kompletną bzdurą.NIc nie rozumie juz z tego skoro sam mnie nie
chcial to czego tak bardzo sie mnie czepia.Odnosze wrazenie ze mnie
wrecz nienawidzi za to ze mieszkam obok.
Przeciez sie nie wyprowadze i nie zrezygnuje z przyjazni bo on tak
chce.Ma pzreciez kobiete ja w jego zycie nigdy sie po rozstaniu nie
wtracalam.Powiem wam szczerze ze bylismy razem dlugo i boli mnie
takie jego zachowanie mimo wszystko.Jest mi naprawde
przykro,pzreciez nie zasluzylam aby mnie tak traktowal.
Czy miala ktoras z was podobny problem??
dlaczego on sie tak zachowuje?poradzcie cos
pozdrawiam
    • alpepe Re: problem z bylym facetem 18.12.09, 23:51
      masz faceta, chodź pod jego eskortą do koleżanki i przy pierwszej okazji niech
      twój facet temu palantowi wyperswaduje odzywanie się do ciebie.
      A swoją drogą to powinnaś codziennie się cieszyć, że taki palant cię zostawił,
      pomyśl, przecież to jakiś psychopata megaloman.
      • dr.verte Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 15:07
        alpepe napisała:

        > masz faceta, chodź pod jego eskortą do koleżanki i przy pierwszej
        > okazji niech twój facet temu palantowi wyperswaduje odzywanie się do > ciebie.


        a jak nowy jest jakimś korniszonem to jak mu wyperswaduje i czym ,
        chyba że zakładasz że każdy kolejny facet musi być większy od
        poprzedniego
        • alpepe Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 15:45
          nawet jeśli jest korniszonem, to jego obecność będzie działała prewencyjnie.
    • ziereal Re: problem z bylym facetem 18.12.09, 23:53
      anusia331 napisała:

      .NIc nie rozumie juz z tego skoro sam mnie nie
      > chcial to czego tak bardzo sie mnie czepia.Odnosze wrazenie ze mnie
      > wrecz nienawidzi za to ze mieszkam obok.

      "nie rozumie" = nie rozumiem!

      ale do meritum, ludzie często unikają tych, których zranili/skrzywdzili. W
      większości powodem są wyrzuty sumienia, które osoby skrzywdzone swoją osoba
      "przywołują". On pewnie czuje dyskomfort gdy jesteś w pobliżu (gdy oczywiście
      Cię zauważy).
      A, że najwyraźniej nie potrafi poradzić sobie z tymi odczuciami, stąd pretensje
      ma do Ciebie..

      następnym razem stanowczo powiedz, że jego osoba nie wzbudza w Tobie już od
      dawna żadnych emocji, więc niech przestanie urządzać sceny. Masz koleżankę, ze
      znajomości z którą nie zamierzasz zrezygnować. Basta.
    • niebieski_lisek Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 09:16
      Musisz mieć wiele "szczęścia" że tak ciągle go spotykasz, przecież nikt na
      klatce schodowej/ w windzie nie spędza długo czasu, a wy się akurat tak
      wstrzelacie że na siebie wpadacie. Szczerze mówiąc to trochę mu się nie dziwię
      że tak pomyślał. Jestem ciekawa twojej reakcji na jego zachowanie, potulnie
      wysłuchałaś czy coś mu odpowiedziałaś? Co możesz zrobić? Ja bym zrezygnowała z
      odwiedzin w tych godzinach kiedy wiesz że on będzie wracał/wychodził z
      mieszkania, np jeśli wraca koło 18 z pracy, to ja bym w tych godzina nie szła do
      koleżanki, ale 30 min później. A jeśli i tak się na siebie natkniecie, to
      spokojnie go mijaj, jeśli zacznie ciebie zaczepiać, to wyśmiej jego
      megalomańskie zapędy i tyle.
      • anusia331 Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 14:25
        tylko wlasnie jest tak ze on rzadko pracuje i czesto jest w domu a
        wiec nie bede zastanawiac sie czy on akurat wyjdzie czy nie.
        z kumpelą zawsze czesto sie odwiedzalysmy nawet wtedy jak bylismy
        razem wiec niby dlaczego mialabym teraz tego nie robic.
        Napisalam tutaj bo po prostu nerwy mi juz puscily.Tylko dla mie nie
        ma znaczenia co on mysli o mnie ale dlaczego tak sie czepia?
        nigdy nie mialam z poprzednimi partnerami takich problemow.
        zostawil mnie,odczepilam sie od niego raz na zawsze.
        mimo to jestem wrazliwa i takie zachowanie osoby ktorą sie kiedys
        kochalo po prostu boli.
    • teletoobis Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 09:43
      1) skoro poswiecasz temu tyle pustych slow, to jednak facet cos dla
      ciebie znaczy
      2) pytasz czy inne maja taki problem. A to jest problem? To
      gratuluje posiadania tylko takich problemow
    • joanna29 Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 15:48
      "Ubzdural sobie ze specjalnie pzrychodze zeby jego zobaczyc co jest
      kompletną bzdurą"
      Trzeba było odpowiedzieć, ze to prawda, że im częściej go widzisz
      tym częściej dziekujesz Bogu że juz nie jesteś z nim i że masz tyle
      szczęścia że szczęśliwie ułożyłaś sobie życie. A na koniec
      powiedzieć, że masz nadzieję, że go dalej będziesz spotykać.
    • gordunia Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 19:03
      patrze na to swoim okiem - podobnie jak juz tutaj ktos wspomnial,
      musisz miec cholernie duzo szczescia ze go ciagle spotykasz... a
      moze chcesz go spotykac i boli cie , ze nie ma łez w oczach , że nie
      złapał cie za ręke i nie przytulil i powiedzial wroc do mnie ????
      Zadaj to sobie pytanie, poniewaz ja tez tak robilam ... i tez szlam
      odwiedzic moja przyjaciolke w godzinach kiedy wracal do domu z
      pracy ??? teraz tez do niej chodze...a minelo juz sporo czasu i
      jakos nigdy go nie spotykam , a nawet nie patrze w jego okno ,
      poniewaz zawsze wbiegam do niej zziajana i zamyslona innymi
      sprawami :) ODKOCHAJ SIE
      • anusia331 Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 19:48
        widzisz moja droga ,ja nie napisalam ze go widze codziennie,poza tym
        to mala miescina i te dwa bloki są na jednym podworku,ale nie o to
        chodzi.Ja nie czekam az on wyjdzie czy bedzie szedl,mi nie o to
        chodzilo.Wiem ze moze tu sporo osob myslec wlasnie w ten sposob ze
        prowokuje sytuacje zeby go zobaczyc ale to nieprawda.Ja wogole sie
        nie odzywam doniego i omijam a mimo to on mnie zaczepia i wykrzykuje
        to co sam sobie mysli.To jest wlasnie dziwne.
        najciekawsze jest rowniez to ze zaczepil moją kolezanke i wypytywal
        po co sie ze mna przyjazni.i co ty na to moja droga?
        dlaczego wpieprza sie w moje zycie i do moich znajomych skoro ja
        tego nie robie?
        ciebie by to nie denerwowalo?
        dalej twierdzisz ze tak go kocham?
    • mrs.solis Re: problem z bylym facetem 19.12.09, 23:09
      Nigdy cos takiego mnie nie spotkalo,a twoj ex zachowuje sie tak bo
      jest burakiem. Nastepnym razem jak cie spotka na klatce i bedzie
      mial do cibie jakies pretensje to mu powiedz "prosze pana,zeby
      odwiedzic kolezanke niestety musze przejsc przez klatke schodowa,a
      jak ma pan z tym jakis problem to mozemy wezwac policje".
      • anusia331 Re: problem z bylym facetem 20.12.09, 09:23
        masz racje,nastepnym razem jak tylko zaczepi mnie znowu to naprawde
        wezwe policje.
    • qw994 Re: problem z bylym facetem 20.12.09, 09:27
      To jest jakiś problem? Ja bym po prostu powiedziała krótko "odpier... się", a
      potem konsekwentnie ignorowała. A ty przejmujesz się tym, co on sobie myśli. Dziwne.
    • majowa_dziewczynaaa Re: problem z bylym facetem 20.12.09, 10:34
      A olej go , niech Cie cmoknie w D...

      Ja bym się na Twoim miejscu nawet nim nie przejmowała.
      Co masz zerwać znajomości bo on nie chce Cie ogladać, ohh żałosny
      jest, następnym razem powiedz mu, że jak nie chce Ci ogladać to musi
      się wyprowadzić i to najlepiej do innego miasta:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja