Czy macie inny pomysł na ....pytanie do Pań

19.12.09, 00:44
witam. chcialabym sie was poradzić. Otóż mam 27 lat i sama wychowuję
4 letnią córkę, która chodzi do przedszkola. Fakt jest bardzo mało
odoprnym dzieckiem więc często choruje i więcej jest w domu niz w
przedszkolu. Podjełam prace zawowodwą a w zasadzie staż w innym
mieście, gdzie dojazd w jedna stronę zajmuje min. godzine. Podjełam
staż akurat dalej od miejsca zamieszkanai gdyz ten zaklad pracy
specjalizuje się w dziedzinie, którą chcę zajmowac sie w
przyszłości. Staz mam mieć do marca przyszlego roku. I teraz
pojawił się problem tkai otóż jedyną osobą, która mi pomaga jest
moja mama, która tez jeszcze pracuje na etacie, ja wracam późno z
pracy i ta moja mama pomaga mi przy córce, odbiera ja z przedszkola,
zajmuje się nia gdy mnie nie ma. Czuje sie z tym niezręcznie, bo
widze że mama jest zmęczona, przepracowana, dotego doszła jeszcze
choroba mojej babci, która jest w szpitalu, jej mamy i na dzien
dziseijszy moja mam pracuje na 4 etaty. Co byście zrobiły drogie
Panie na moim miejscu, czy powinnam podjąc pracę w tym zakładzie po
zakonczeniu stazu, czy szukac czegoś na miejscu, gdzie mieszkam,
jednak ten dojazd powoduje że duzo trace czasu an sam dojazd, będąc
na miejscu byłabym wstanie odbierac sama córkę i tez sie nią
zajowac. Fakt sytuacja ta nie trwa dlugo bo na stazu jestem od
wrzesnia tego roku, wczesniej nie pracowalam zawowdowo lecz wlasnie
zajmowałam się babcią no ale musialam iśc do pracy w swoim zawodzie,
aby nie wypaść z rynku. Jestem ciekawa bardzo waszych rad, bo nie
wiem, ale mam wyzuty sumienia że ta moja mame tak wykozytuje.
Ojciec dziecka odpada , bo wogóle nie interesuje go córka. Moż e
powinnam pomyslec o pracy na swoim, to by mi może dało wieksza
elastycnzość. Moja mama za 2 lata będzie szła na emeryturę, więc
moze wtedy mogłabym pomyslec o swojej działaności, ale co do tego
czasu? praca u kogoś w moim mieście? Chcialabym odciazyć jednak ta
moją mame od obowiązków, zająć się dzieckiem, no i tez pracowac.
pozdrawiam.
    • varia1 Re: Czy macie inny pomysł na ....pytanie do Pań 19.12.09, 01:53
      kto się zajmuje córką kiedy ona choruje i wcale nie chodzi do przedszkola, skoro ty na stażu w innym mieście a twoja mama w pracy na etacie?
      rozumiem, że będąc nawet samotną matka chciałabyś poczuć się niezależna i dobrze zorganizowana, oraz pracować w dziedzinie która cię interesuje...ale z twojej wypowiedzi przebija jakiś egoizm

      oczywiście pięknie piszesz o tym, że ci niezręcznie bo mama przemęczona, że chciałabyś mamę odciążyć, chociaż to ona jak widać odciąża ciebie bo zajmowanie sie twoim dzieckiem to twój obowiązek

      ja wiem że babcie niczego nie odmówią jeśli chodzi o wnuczki, nawet gdyby się miały podpierać nosem

      nie teoretyzuję
      sama jestem po rozwodzie z dwójką dzieci, młodsze jescze w wieku przed przedszkolnym

      naprawdę bez pomocy mojej mamy nie mogłabym marzyć o pracy

      ale wiesz, właśnie dlatego, że akurat dziś mam taką a nie inną sytuację, zrezygnowałam z doskonałej, rozwijającej i cholernie dobrze płatnej pracy w moim zawodzie, w którym jestem od ponad 10-ciu lat cenionym specjalistą, konsekwentnie odrzucam częste oferty z mojej branży... wybrałam coś co nie daje mi aż tyle radości, ale daje pieniądze potrzebne mi i dzieciom... oraz więcej czasu dla nich...

      podsumowując - ja(ale to jest tylko moje zdanie) w tej chwili przerwałabym ten staż i zajęła się dzieckiem oraz w miarę możliwości pomogła przy chorej babci... oczywiście że to zajęcie niezarobkowe, ale zapewne masz jakieś alimenty na dziecko - a jeśli nie to rusz sie aby je uzyskać - a także przysługuje ci wyższy zasiłek rodzinny, jeśli udokumentujesz niskie dochody

      a jeśli nie chcesz rezygnować ze stażu w imię własnego rozwoju - może zamiast obarczać twoją mamę odbieraniem dziecka z przedszkola, znalazłabyś na ten krótki czas jakąś opiekunkę? zakładam że nie mieszkasz na pustyni


      • wesolutka3 Re: Czy macie inny pomysł na ....pytanie do Pań 19.12.09, 11:54
        Dzieki wielkie za podpowiedź. Dała mi ona do myslenia. pozdrawiam.
        • varia1 Re: Czy macie inny pomysł na ....pytanie do Pań 19.12.09, 12:00
          dzięki, życzę owocnych przemyśleń:)
          jeszcze jedno mi się tak nasunęło, z chwilę kiedy dzieci pojawiają się na świecie przechodzimy zazwyczaj z etapu "mieć dziecko" do etapu "być matką"
          to szczególnie ważne kiedy dzieci wychowujemy w niepełnych rodzinach
          czasem dużo ważniejszy jest czas jaki dzieciom poświęcamy niż to co im możemy kupić za zarobione pieniądze
    • tarantinka Re: Czy macie inny pomysł na ....pytanie do Pań 19.12.09, 12:36
      też sama wychowuję, przez kila lat ze względu na to ze pracowałam z
      daleka od rodzinnego domu nikt z rodziny nie mógł mi pomóc. Tyle że
      ja przeprowadziłam się bo to była super dobrze płatna praca. Nie
      bedę ściemniać, przez pierwsze trzy lata życia córki opieunka
      spędzała z nią więcej czasu niż ja. Ja wracałam z pracy koło 18,
      oprócz tego w weekendy często miałam jakies bankiekty i
      inne "atrakcje". Nie powiem, w c.v moge sobbie wpisać parę fajnych
      punktów, kontakty też jakieś tam mam, ale cały czas kobinowałam jak
      się z tego wymiksować. Teraz mieszkam w rodzinnym mieście, córka ma
      szkołe niedaleko domu, ja prowadzę własną działalność. Finansowo mam
      gorzej, ale czasu więcej i rodzice bliżej.
      A teraz do rzeczy ;) Ważne żeby mieć plan. Rok, czy dwa szybko
      zleci, starsze dziecko wbrew pozorom potrzebuje dużo wspólnie
      spędzanego czasu, rozmów, innego typu zainteresowania co mały
      brzdąc. Jak dla mnie to jest większe wyzwanie, opieka nad maluchem
      to taka intuicyjna była, a teraz te "dorosłe" problemy młodej ;).
      Nie wiem co konkretnie da ci ten staż itp. Pomyśl przez chwilę co
      byś zrobiła gdybyś nie mogła korzystać z pomocy mamy ? co wtedy byś
      wymyśłiła ? czy zrezygnowała ze stażu, czy poszukała innej pomocy
      itp. To ważne, bo pomoc to nie jest obowiązek więc wypada to
      dostrzec i mamę odciążyć. Ja myślę, że coś wymyslisz ;). Powodzenia
Pełna wersja