misiak153
19.12.09, 20:08
jestem swoją postawą załamana.....mam chłopaka którego bardzo kocham, jesteśmy
razem już 5,5 roku, w przyszłym planujemy ślub a ja nie mogę przestać
flirtować z innymi. flirtuję, dotykam, prowokuję, czasem nawet całuję się z
innymi, to straszne! mam takie wyrzuty sumienia następnego dnia, że nie mogę
na siebie patrzeć, czuję odrazę. gdyby on o tym wiedział, zerwał by ze mną, a
ja go tak bardzo kocham. wiem, że napiszecie mi pewnie, że nie mam pojęcia co
to miłość ale tak nie jest! kocham go całym sercem, umarłabym bez niego, nie
wyobrazam sobie życia bez niego. wiem, że pośrednio bardzo go krzywdzę, tym
bardziej, że on by nigdy mi tego nie zrobił. chcę z tym walczyć ale jak ?
dlaczego tak już mam, że bezustannie muszę flirtować ? jakaś wada genetyczna
czy co :/ proszę pomóżcie mi jakoś, jak myślicie dlaczego tak jest, może jak
znajdę przyczynę to łatwiej będzie mi z tym walczyć bo nie chcę tak się
zachowywać. czy któraś z was też tak ma ? czuję się po prostu okropnie
(następnego dnia) a w dzień, chwilę w której flirtuję skupiam się tylko na tym
i by robić to najskuteczniej.....jestem okropna :(:(:(:(:(