coldally
20.12.09, 18:03
Parę dni temu, kolega od sexu (od roku prawie) poinformował mnie, że
on teraz nie chce sie z nikim wiązać, tylko chce być tzw "wolny"
no i jest wolny, ma mnóstwo koleżanek, nie wiem czy od sexu, wolę
nie wiedzieć, jest wolny i szczęsliwy, bo go życe w dupę kopnęło za
bardzo już wiele razy i więcej nie pokocha i nie zaufa
no i w tym momencie, jak grom z jasnego nieba, mnie róznież życie
kopnęło bardzo, i postanawiam to samo
będę wolna, bedę miała kolegów, od sexu i nie sexu :) i nie będę
nieszczęśliwa, tylko dlatego, ze mójwymarzony nie chce się ze mna
żenic :)
a moze powinnam sie załamać,:)
pisząc, że kolega od sexu, mam na mysli sex kilka razy w tygodniu,
wino, kolacje, filmy, telefony i smsy codziennei (w ciągu tego
blisko roku były może 3 dni bez kontaktu). No i mój wymarzony
niestety nie chce się wiązać :) no cóz, czy któraś z jego kolezanek
jest może tu na forum, pomarudzimy sobie razem?