Zaglądacie swoim facetom w komórki?

    • Gość: szpieg Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.ae.krakow.pl 03.02.04, 11:53
      ja zaglądam wszedzie do komorki z wypiekami na twarzy bo moj nawet do ubikacji
      z nia chodzi wiec znalazlam imona Kasia, Joanna i najlepsze Lafirynda od ktorej
      moj maz dostaje co chwila sygnal, znajduje numer do bylej dziewczyny itp.
      Moze czyta to jakas lafirynda z Krakowa Akademik Atol APedagogicznej
    • Gość: Anka Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 22:33
      Tak, a wzięło się to stąd, że raz przypadkowo przeczytałam sms do kobiety, mąż
      jej proponował spotkanie, potem zaczęłam być czujna, pobawiłam się w detektywa
      i okazało się, że ona na niego leci, a on też nie jest bez winy. Odkryłam to
      dzięki przypadkowi, dzieki temu, że jakoś wpadł mi w ręce ten jego telefon,
      chciałam wysłać z niego smsa, a tam był nieskasowany jeszcze ten stary do niej.
      Ta znajomość ewidentnie rozwijała sięw złym kierunku i postawiłam ultimatum,
      skończył z nią. A wszystko dzięki temu, że akurat wtedy wpadł mi w ręce ten
      telefon, bo do tamtej pory nie sprawdzałam. A teraz sprawdzam, nie mam
      zaufania, a poza tym to dzięki temu ustrzegłam się przed zdradą meża. A teraz
      kontroluję co sie da. jakoś tak mam , że jak raz sie zawiodę, to potem trudno
      mi zaufać, wolę mieć wszystko pod kontrolą. Oczywiście robię to mądrze i nie
      zostawiam śladów.
      • inez_22 Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 10.02.04, 22:51
        Aż chciałoby się zaśpiewać : nie jesteś sama............Ehhhh
        • goral3 Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 29.10.04, 19:07
          Facetom.
          Kasujcie odrazu esemesy, wybierane i odbierane numery,a zostawiac wiadomosci
          tylko od szefa i tesciowej jak robie to ja.
          Nazwiska lub imiona kobiet w ksiazce telefonicznej lepiej przerobic na meskie,
          a takie rzeczy, jak, naprzyklad "bar na Tumckiej"- w Bartka Tumskiego lub Tomka
          Barczewskiego. I bedzie spokj i wasze kobiety nie beda sie denerwowac bez
          potrzeby.
          :)
    • Gość: erika Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.04, 23:31
      mysle, ze istnieje pewna zaleznosc- jesli ktos kiedy kolwiek sie "przejechal"
      i stracil zaufanie,to pozostaje do konca zycia...przegladalam irc
      logi...ciekawe rzeczy mozna sie dowiedziec:) awantury nie bylo..to ja zle
      zrozumialam..ale licho nie spi..wiec trzeba zachowac czujnosc

      pozdr

      erika
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 04.02.04, 23:34
      jasne - wszystkim sześciu zagladam
      PS. 6-ciu.
    • tralalumpek Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 04.02.04, 23:41
      w te szare czy inne? W te szare nie moge bo pare kosteczek je przykrywa i
      czuprynka .....
      • charlie_x Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 04.02.04, 23:46
        tralalumpek napisała:

        > w te szare czy inne? W te szare nie moge bo pare kosteczek je przykrywa i
        > czuprynka .....

        ..8))..oby przy takiej inspekcji nie wyszło "manko"!!
        • tralalumpek Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 04.02.04, 23:50
          nie obawiałabym się charlie_x o manko komórek, mój mężuś jest naprawdę bardzo
          mądre stworzonko, cholernie inteligentna bestia z niego
        • charlie_x Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 04.02.04, 23:53
          charlie_x napisał:

          >
          >

          >
          > ..8))..oby przy takiej inspekcji nie
          wyszło "manko"!! To taka dygresja po zwierzeniach niektórych chłopców /
          Adaś -wypróżniacz/
          • Gość: moniska Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.tele2.pl 05.02.04, 11:08
            ja raz zostalam przylapana i hmmmmmmmmm juz nie zajrze wiecej ;-))Boje sie!
            • Gość: wiki Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: 213.17.175.* 05.02.04, 14:18
              ... zaufanie..?
              bez tego to się od razu rozstańcie.

              mam bardzo dobrych kolegów, z którymi wymieniam sobie świńskie, soczyste,
              ciepłe - KAŻDE esemesy, ale faceta z którym chodzę do łóżka mam jednego.
              tańczyć "nieprzyzwoicie" też mi "wolno", bo tylko on, jak spojrzy głęboko w
              oczy, tak jak trzeba, powoduje, że pode mną się nogi uginają....
              działa w dwie strony i to jest najważniejsze.
    • mamalgosia nie 05.02.04, 14:46
      to podlego pod normalną tajemnicę korespondencji
    • Gość: ochudzki Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 17:17
      Dziewczęta!
      to wstrętne, moja panna czuje zawsze przemożną chęć zaglądania w moją komórkę,
      musi po prostu zobaczyć wysłane, odebrane, jak również rozmowy przychodzące,
      wychodzące i nie odebrane; czuję się jak ostatni głupek kiedy usuwam np
      przypadkowo odebraną widomość od zupełnie nie znanego mi człowieka z Mazur albo
      inne takie. Z drugiej strony lepsze to niż tłumaczyć się z tego, że tu ktoś do
      ciebie zadzwonił itp. Kiedy widzę jej szaloną minę kiedy ogląda zasoby mego
      aparatu czuję do niej niesłychaną odrazę i wielokrotnie to wyrażałem; spływa to
      po niej, spokój, wynikający z tego że nic tam nie znalazła zabija w niej
      całkowicie dyskomfort wynikający z poniżania się.
      mam dość, tyle;
      cześć
      • Gość: polo Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.debacom.pl / *.za.digi.pl 05.02.04, 17:59
        a ja zabawilem sie w prowokacjie, poprosilem kolzeanke o wyslanie mi
        smsa..dosc pikantnego..ale niejednoznacznego...Moja partnerka, przyznala sie i
        przestala sprawdzac, chociaz zawsze moze to zrobic...ale na wlasna
        odpowiedzialnosc:)
        • Gość: Kasia Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.acn.waw.pl 21.07.04, 20:10
          Hej,
          zaglądanie do komóreczki...zrobiłam tak 2 razy.Raz, gdy byłam z moim lubym
          (byłym już) na wakacjach w Tunezji.Wstałąm rano i aż nie mogłąm myśleć, tylko w
          głowie miałam - zobacz komórkę......aż mnie zatkało, 2 sms od 2 kobiet...dałam
          sobie wytłumaczyć, nie zadzwoniłam.
          Minął ponad rok. Zamieszkałam w jego nowym mieszkaniu... mieszkałam tam 2
          tygodnie i wstałam z myślą pewnego razu, że MUSZĘ zajrzeć w komóreczkę... bo i
          teraz zadzwoniłam pod numerek z sms-ska pikantnego: czy nadal mnie
          pragniesz?...ona NIC o mnie nie wiedziała! od 1.5 roku bylam z nim, ona
          TEŻ!...obudziłam go kopniakiem, myślałam, że wywale go z 7
          piętra...wyprowadziłam się. minął rok już. a ten debil wypisuje do mnie ze
          kochaa itd...
          dobre, co?
          teraz mam od kilku miesiecy faceta, mieszkamy razem i ani razu nie zaglądnęłam
          do komórki. nie czuję potrzeby. wtedy to była intuicja, od tamtej pory w nią
          wierzę. i jak się znowu odezwie, to się nie zawacham. teraz ufam, nie sprawdzam,
          nie ma potrzeby. wcześniej nigdy nie wiedziałam, gdzie jest jego telefon, teraz
          mój Piotrek nigdy nie chowa telefonu, bo i po co? jak się jnic nie ukrywa.
          Pozdrawiam i życzę ufności.
          Acha, ten pan, który mnie oszukiwał to Jan B. ma 29 lat.
    • dominikag Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 05.02.04, 19:45
      Ja kiedyś czytałam sms-y, sprawdzałam rozmowy przychodzące, wychodzące,
      nieodebrane ... było to totalnie chore z czego sobie zdawałam sprawę. I
      postarałam się od tego uwolnić. Fakt nieraz mnie strasznie korciło żeby coś
      tam sprawdzić, ale ... starałam się opanować.W pewnym sensie ten problem już
      mnie nie dotyczy ponieważ mojemu lubemu ukradli komórkę i on stwierdził że jak
      na razie dobrze czuje się bez i nie kupuje nowej. Ale pozostał problem maili :
      ( znam haslo do jego skrzynki, którą kiedyś regularnie sprawdzałam) :( ale
      kiedy on wpadł na pomysł zalożenia nowej na innym portalu i ja nwet nie byłam
      tego świadoma (co po pewnym czasie wypłynęło) stwierdziłam że jeżeli będzie
      bardzo chcial coś ukryć to to ukryje. Po szczerej rozmowie doszłam do wniosku,
      że sama mam wielu "internetowych" znajomych i że wcale to nie musi oznaczać że
      on mnie zdrada, oszukuje itd itp Także to też już mam z głowy. Postawiłam na
      zaufanie. Mam nadzieję że dobrze zrobiłam ...

      ------------------
      My jesteśmy niczym, wszystkim jest to, czego szukamy.
    • Gość: harpia Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 20:39
      nigdy tego nie zrobiłam, ale po ostatnich doświadczeniach chyba zacznę.
    • Gość: grooszek Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.04, 00:14
      i co ci to daje? informacje,ktorej nie mozesz nawet omowic ze swoim facetem,bo
      by cie wkosmos wystrzelil za takie akcje.... I nie chodzi tu o ukrywanie -
      ale o zaufanie. Moja partnerka wie,ze moze w kazdej chwili przejrzec sobie moj
      telefon - i nigdy tego nie zrobila. W druga strone jest tak samo - bo sobie
      ufamy.
      dla mnei,niezaleznie od wyrazanje na anonimowym forum skruchy,przegladanie
      czyjejs komorki jest jakies takie... kurewskie, po prostu.

      pozdrawiam,

      grooszek
      • Gość: Osłabiona Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.04, 02:03
      • Gość: żonusia Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 28.02.04, 08:05
        Tak zaglądam od czasu kiedy kilka mieisecy temu zaczęłam cos podejrzewać i nie
        mylilam się. Od znalezienia jednego sms -a potoczyło się dalej i dowiedziałam
        się (tu już przy pomocy męża), że nie był mi wierny. A na pocieszenie za
        grzebanie w tefefonie usłyszałam, że sama jestem sobie winna - bo nie
        dowiedziałabym się o tym nigdy. Teraz choć bardzo z tym walczę zdarza mi się
        zaglądnąc do kom., chociaz wiem że i tak nic już tam nie znajdę...! Jeśli
        cokolwiek dostaje to na 100% kasuje od razu...
      • Gość: babka Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: 213.25.186.* 06.11.04, 23:34
        widzisz groszku i o to chodzi gdyby mój nie chował nie wyłaczał przed wejściem
        do domu byłabym spokojna i napewno bym nie zajrzała,ale po tym jak drania
        nakryłam to wyłacza ją jak tylko wchodzi do domu.Kiedyś byliśmy u znajomych to
        chodził aż do lasu żeby się sobą nacieszyli(rozmową)głupota i tyle
    • Gość: TwinMom Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.philadelphia-11rh15rt.pa.dial-access.att.net 06.02.04, 04:37
      Nigdy mi to nawet do glowy nie przyszlo...

      Jesli jestes z kims, komu nie ufasz, to albo nie powinniscie byc razem, albo
      moze nie dojrzalas jeszcze do tego, by byc w zwiazku, ktory sie opiera na
      zaufaniu. Zagladanie komus w kieszenie, portefe, czy komorki na pewno nie
      przyczynia sie do budowania niczego trwalego.

      Popracuj nad tym
      • Gość: ds Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.u.mcnet.pl 06.02.04, 09:37
        Warto jest zajrzec do takiej komorki, z regoly trafi sie cala masa bardzo
        niewygodnych dla drugiej strony sesemesow... niestety
        • Gość: karolek Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.DPJ.DE / *.dip.t-dialin.net 06.02.04, 10:49
          Moja dziewczyna sama odczytuje wiadomosci jakie do mnie przychodza mi to
          wogole nie przeszkadza, nie mam przed nia tajemnic, jesli cche i czuje taka
          potrzebe to prosze bardzo...
    • Gość: zoe Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.chello.pl 06.02.04, 12:30
      no pewnie,ale starsznie sie wkurza.:-) poza tym jak przychodzi to zawsze ma
      wykasowane wszystkie smsy (chyba ze sa ode mnie!)i polaczenia tez. hihi!!!i
      tak nie moge sie oprzec :]
      • Gość: agie Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.dwory.pl / *.dwory.pl 06.02.04, 13:05
        A ja mężowi nie zaglądałam do komórki, maili itp..na poczatku trzymał komórkę
        na wierzchu i nawet przez myśl minie przyszło aby coś takiego zrobił.
        Potem w pewnym momęcia zaczął chować koórke, wyłączać ją..nie odbierać przy
        mnie telefonów...ale też nie zagladałam
        Potem okazało się że ma kochakę...i to przez nią te ceregiele z komótką.
        No i cóż potem kiedy mi wmawiał że z nią skończył zaczełam zaglądać do
        komórki..to było silniejsze ode mnie..niestety wszystko się zgadziało i romans
        trwała dlaj..a teraz tego nie robię bo od niego odeszłam
    • advokatus_diaboli Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 06.02.04, 15:06
      Drogie Panie !!!
      Czytam te wasze wpisy i dochodzę do jednego wniosku: większość z Was jest
      wredna, fałszywa i zwyczajnie nieuczciwa. Trzeba być ostatnią gnidą, śmieciem i
      mendą żeby grzebać komuś (zwłaszcza swojemu facetowi) w jego telefonie. I
      jeszcze się chwalicie "zaglądam, choć się tego bardzo wstydzę" - jesteście
      popieprzone??? Gówno mnie obchodzi wasza skrucha i że się potem wstydzicie -
      jest już po fakcie... Jesteście żałosne - polecam wizytę u psychiatry. I
      jeszcze pewnie powiecie, że kochacie swoich facetów i to wszystko tylko z
      zazdrości??? A gdzie wasze zaufanie do faceta (skoro go kochacie)???... Gwoli
      wyjaśnienia - swojej kobiecie nigdy nie zaglądałem do telefonu i nawet mi to
      głowy nie wpadło. TAkie zachowanie graniczy dla mnie z rynsztokiem, kompletnym
      dnem i nie zasługuje nawet na gram szacunku. Może to naiwne, ale dla mnie
      bardzo ważne. Człowiek musi w życiu kierować się jakimiś zasadami - jeśli jest
      człowiekiem honoru...

      PS.1 Do kobiety_jednej: gdybym przyłapał cię suko_jedna na grzebaniu w moim
      telefonie, a byłbym twoim facetem, to za 10 minut (tyle dostałabyś czasu na
      ewentualne wyjaśnienia) pakowałabyś walizki i "wypad na drzewo". Bezwarunkowo!!!

      PS.2 Do wszystkich "ciekawskich" pań: grzebanie w cudzym telefonie (w
      szczególności czytanie sms-ów) kwalifikuje się jako naruszenie tajemnicy
      korespondencji i jako takie PODLEGA KARZE Z MOCY PRAWA. Więc zamiast lektury
      sms-ów polecam lekturę Kodeksu Karnego i odnalezienie odpowiedniego artykułu i
      paragrafu - może wtedy do was dotrze czym ryzykujecie kretynki (jeśli traficie
      na mściwego i pamiętliwego faceta - a zaręczam, nie jest ich tak mało).

      Bez wyrazów szacunku...
      • audi drogi advokatusie 09.02.04, 12:01
        i Twoje szczęscie, że piszesz"większość z was", przypadkowo zostawilam u mojego
        nowego wtedy chłopaka komórkę i oczywiście przeczytal moje smsy, ale nie
        wszystkie, a wiesz dlaczego-bo "bateria padla a nie znam pinu"!!!(I powiedz
        mi,ze panowie to są tacy uczciwi
      • magda_s4 Hej, diabelny adwokacie! 09.02.04, 12:40
        advokatus_diaboli napisał:
        > PS.1 Do kobiety_jednej: gdybym przyłapał cię suko_jedna na grzebaniu w moim
        > telefonie, a byłbym twoim facetem, to za 10 minut (tyle dostałabyś czasu na
        > ewentualne wyjaśnienia) pakowałabyś walizki i "wypad na drzewo".
        > Bezwarunkowo!!

        Nie wyrażaj się tak przy damach!!!
      • Gość: Meg Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: 62.233.173.* 10.02.04, 12:43
        hm, wiesz, co do zasady masz racje, ale artykulowanie twoich mysli wskazuje ze
        szacunek dla ludzi to masz sredni ...
        niewazne co ktos zrobil, nazywanie tej dziewczyny "suka" jest dla mnie na
        maksa chamskie, szczerze mowiac wspolczuje twojej dziewczynie ... burak z
        ciebie wychodzi ...
      • inez_22 Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 11.02.04, 13:02
        Cóż za elokwencja!! Nie stać cię na nic więcej niż obraźliwe epitety po
        adresem kobiet?? Skoro tak nas oczerniasz, to wytłumacz może zachowanie
        facetów, którzy okłamywali swoje partnerki , a takich przykładów jest tu co
        najmniej kilka. Sama dobrze wiem, że jeśli ktoś zawiedzie Twoje zaufanie,
        bardzo trudno jest zaufać mu drugi raz. I dlatego rozumiem te kobitki, które
        przeglądają komórki swoich facetów...... A co do ciebie, 'adwokacie', wcale
        nie zdziwiłabym się, gdyby się okazalo, że wcale nie masz kobiety. A jeśli to
        prawda to serdecznie jej współczuje...
      • Gość: oburzona Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.31.63.164.Dial1.NewYork1.Level3.net 14.02.04, 17:57
        Ty popieprzony advokatus_diabolus, jestes jakis obrzydliwym szowinistycznym
        samcem, ktory "wyzej sra niz ma".
      • kaszmirowa Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 16.02.04, 18:31
        Mój mąż podobnie jak Ty przetrząsnął moje rzeczy osobiste, torebkę, e'mail, gg.
        Włamał się do systemu komputerowego w pracy. Owszem pozwoliłam sobie na małą
        zabawę, wirualny flirt. Przerost treści nad formą:) Kiedy były moje urodziny
        spędzał czas przy komputerze, rocznicę ślubu też tak wolał uczcić. Słyszałam
        tylko ZARAZ, CHWILĘ, NIE PRZESZKADZAJ MI. Musiałam coś ze sobą zrobić. Ktoś
        zechciał mnie wysłuchać, powiedzieć kilka miłych słów, może nawet
        przyprawionych erotyką. Zdrada? A co On robił? Swoim zachowaniem pogłębił tylko
        pewność moich późniejszych decyzji. Nie jesteśmy już razem... Po kilkunastu
        miesiącach dowiaduję się, że on do śwoiętych nie należy...:):):)
      • Gość: xxx Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 20:53
        Chetnie bym sobie z Toba pogadala Ty je..cu!
    • Gość: pani kazia Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.stacje.agora.pl 06.02.04, 16:36
      tez to robie
      tez uwazam ze to bleee
      tez bym szalu dostala i kiedys dostalam jak mi to on zrobil
      cuszszsz
      tez wole byc na biezaco:))))))))))
      • Gość: Ania Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.crowley.pl 07.02.04, 00:39
        To po co Ty z tym facetem jestes zdradza ci i olewa a ty czytasz z kim .Ty
        kobieto nie masz ani godnosci ani taktu .tragedia jakie baby sa głupie dlatego
        dzwoni i sms.uje z innymi .pomysl troche pewno geba ci sie nie zamyka od
        wyrzutow ..a siedzisz z nim bo albo wiek juz nie ten albo kasa was łaczy .
      • Gość: miko Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.prv / *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 10:20
        moja zona z ochota zaglądneła by do mojej komórki ale tylko robi podchody... zresztą w mojej komórce nie ma nic ciekawego. ale ma taki zwyczaj że jak pisze smsa to sie wypytuje do kogo pisze i po co albo jak czytam smsa to twez sie wypytuje od kogo a co chciał/a ... a jak ona pisze smsa albo odbiera to ja nie moge sie zapytać bo jest świeta obraza jak śmiem pytać przeciez to nie moja sprawa... w drugą stronę to nie działa i ona nie widzi tego że źle robi chociaz jej to tłumaczylem i potem takie jej wyrzuty że jej nie ufam itp. bzdety... a parę razy przez przypadek znalazłem takie rzeczy że mi włosy dęba staneły na głowie... i wcale nie szperałem w jej rzeczach!! tylko w naszych wspólnych i okazało się że nie wyrzuciła czegoś tylko nieświadomie wsadziła miedzy papiery na regale... czujność jest bardzo wazna, żona wyłacza komórke jak wraca z pracy po godzinie czy dwóch ją załacza sprawdza czy ktoś nie dzwonił albo jakiś sms nie przyszedł... jak sie zapytam czemu wyłacza komórke to odpowiada że nie chce żeby ktos nam przeszkadzał... śmiechu warte.. to po co ci ta komórka pytam? żeby wysyłać sms-y do koleżanki... ja wyłączam komórkę na noc, jak sie cos stanie to jak ktoś chce to na stacjonarny sie dodzwoni. ja nawet nie znam pinu do komórki zony a ona mój owszem ale to można zmienić,
        to tyle pozdrawiam kobiety szperaczki i facetów szperaczy...
    • Gość: Anka Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 16:38
      Trzeba sprawdzać, dlaczego niby żona ma się zawsze dowiadywać ostatnia, a
      wszyscy dookoła sie z niej śmieją, lepiej, żeby dowiedziała się pierwsza i nie
      była pośmiewiskiem. A jak któs napisał wyżej duzo zdrad wykrywa się właśnie
      przez telefony lub komputery. A PEŁNE ZAUFANIE NIEJEDNEGO/NIEJEDNĄ JUŻ
      ZAPROWADZIŁO W KOZI RÓG.
      • Gość: ANka Tylko ze zaufanie ma wartosc tylko wtedy IP: *.ifn-magdeburg.de 08.02.04, 16:53
        gdy jest zaufaniem a nie ´namacalna´ pewnoscia :))))
        A ja wole model Brytyjski. Obdarzam zaufaniem i daje szanse kazdemu. Chyba ze
        tej szansy nie wykorzysta. I nie trzeba nikomu ´zagladac´ zeby wiedziec czy
        kocha czy nie. A to czy zdradza- zacznijmy od tego co to jest?
        Czy wtedy gdy spi z inna?
        Czy wtedy gdy sie z nia umawia?
        Czy wtedy gdy flirtuje za plecami?
        Czy wtedy gdy flirtuje w twojej obecnosci?
        Czy juz wtedy gdy wie ze mu jest z toba nie tak choc sie do tego nie przyznaje?
        Czy wtedy gdy nie kochal ale mu przechodzi bo zadbanie o to by cos wrocilo jest
        trudne...i wymaga troszke pomyslowosci i zaangazowania?


        -----------------------------------------------------------
        Czy ty sama flirtujesz czy tez uwazasz ze nie wolno patrzec na innego mezczyzne?
        Czy sama nie musisz moze patrzec bo kochasz?
        I kiedy wlasciwie patrzymy na innego mezczyzne albo on patrzy na inna kobiete?

        I w jakim srodowisku ludzie ´sie smieja´ ze zdradzanych? A moze zamiast
        sprawdzac lepiej zmienic to srodowisko? :))))))
        • kilio Re: Tylko ze zaufanie ma wartosc tylko wtedy 09.02.04, 16:37
          A ja tam bym chciała miec komu przeszukiwac kieszenie i czytać smsy! Tyle..
    • Gość: marta Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.acn.waw.pl 06.02.04, 18:06
      Nie zaglądam, bo:
      1. też nie chcialabym, żeby on mi grzebał w moim telefonie
      2. jeżeli będzie się chciał umówić/przespać/wyjechać z inną dziewczyną, to moje
      sprawdzanie nic tu nie pomoże
      A autorce wątku życzę trochę więcej dystansu, zaufania i pewności siebie.
      Pozdrawiam ciepło,
      marta
      • kotka.zielonooka Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 07.02.04, 10:06
        NIE NIE NIE
        ZABILABYM go jakbym sama go zlapala na czyms podobnym!!! to po pierwsze
        po drugie czasem sms bardzo niewinnie wygladajcy jest wlasnie jak
        najbardziej "winny"
        a sms ktory moze doprowadzic do ataku zazdrosci to albo zarcik kolegi albo nic
        powaznego
        a po trzecie ? co to da? jak bedzie chcial to i tak zdradzi a zeby sie o tym
        dowiedziec nie trzeba sprawdzac telefonu tylko znac swojego faceta ...:)
      • ewelkaxx Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 09.02.04, 13:56
        myśle że nie ma w ty nic złego,jezeli on też ogląda twoj telefon."Strzeżonego
        pan Bóg strzeże"
    • Gość: ania Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.crowley.pl 07.02.04, 00:32
      To jest wstretne co robisz .Świadczy o ty ,ze sama do siebie nie masz
      zufania .?
      Nie wyobrazam sobie grzebac mojemu mezczyznie po komorce ..tragedia .Ja bym z
      Toba nie chcoala mieszkac nawet bo to jest ohydna inwigilacja !!!Pojmij to
      kochasz go jestes jego pewna to po co to robisz / zastanów sie ,albo pogadaj z
      psychologiem .Szukasz dziury w całym ..i rozbierasz gołego ...Jak Cie na tym
      złapie to cie oleje kobieto pamietaj ..
    • 987i Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 07.02.04, 12:58
    • maurine Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 07.02.04, 15:58
      A co powiecie na taki wariant :
      On zaglada regularnie do mojej i czyta wszystkie e-maile ktore przychodza na
      moja skrzynke. Ja kiedys zupelnie jawnie i z dobrymi intencjami chcialam
      sprawdzic jego telefon bo przyszedl dziwnie wysoki rachunek. On dostal szalu i
      zablokowal swoj telefon. Nic nie sprawdzilam i od tego czasu mnie to gryzie.
      • Gość: smutna do Maurine i nie tylko IP: 217.8.186.* 10.02.04, 14:51
        Od wysokiego rachunku u mnie się zaczęło.

        Sprawdziłam billing. Tylko jedem numer kilkanaście razy na dobę. Pokojarzyłam
        fakty. Poprosiłam o wyjasnienia. Przyznał się do zdrady - właściwie trwającego
        romansu. Obiecał zerwać. Przysięgał, że sie nie kontaktują. Przez kilka
        miesięcy sprawdzałam komórkę - był "czysty". A potem okazało się, że cały czas
        mnie okłamywał, tylko był sprytniejszy.

        Teraz nie zaglądam, g... mnie to obchodzi.

    • labra Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 07.02.04, 18:02
      zaglądam czasami warto
    • Gość: Aguz Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 23:57
      A ja mysle ze wiele zalezy od zaufania!
      Moj wczesniejszy facet byl bardzo zazdrosny, przejawialo sie to glownie
      szperaniem w telefonie! ( po powiedzianym czesc byla to pierwsza czynnosc jaka
      robil) posuwal sie dalej niz smsy ..polaczenia nieodebrane i wychodzace tez
      nalezaly do calego ceremonialu .. jak zabranialam poczatkowo mowil ze musze
      miec powd .... wiec ja po prostu zaczelam kasowac wszytskie smsy od innych
      facetow( oczywiscie chodzilo nawet nie o tresc bo jego dsenrwowalo nawet to
      ze sms jest od jakiegos PIOTRKA!!!
      Ale teraz mam cudownego mezczyzne .. i wiem ze nigdy by do mojej komorki nie
      zarzal! i ja tez nie czuje potrzeby ... bo w tym zwiazku jest ZAUFANIE!!!
      • wienek Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 08.02.04, 00:08
        zaufanie to podstawa !!!! i nie ładnie zaglądać do nie swojego telefonu !!!!
        z drugiej strony lepiej kasować od razu niebezpieczne smsy :))))
        • Gość: Mewka Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 11:13
          Można na to spojrzeć z drugiej strony. Od dziecka byłam tak wychowana, że jeśli
          chciałam skorzystać z rzeczy należacej do rodziców (np. maszyna do pisania
          taty) musiałam poprosić o zgodę. Do głowy nie przyszłoby mi zerkać w szuflady ,
          kieszenie itp. Kiedyś poznałam żonatego faceta, nasza znajomość opierała się na
          wspólnych zainteresowaniach i pomagaliśmy sobie w sprawach zawodowych. Zwykła
          przyjaźń. (nawety nie spotykaliśmy się, nasze kontakty były telefoniczno -
          internetowe). Kiedyś wybił mi się jego nr domowy na tel. i słyszę damski głos
          pytajacy czy ja to x, y. Po potwierdzeniu odłożono słuchawkę. Zadzwoniłam i
          grzecznie przeprosiłam, że coś nas "rozłaczyło", dalszej rozmowy nie było.
          Poinformowałam znajomego o tym tel. okazało się, że jego żona dorwała cały
          terminarz i tak sobie wydzwaniała, ale to była ostatnia rzecz, jaką zrobiła
          będąc jego żoną, bo już nią nie jest. Podobno przelało to czarę goryczy.
          Związek dwojga ludzi musi być oparty na zaufaniu i na wolności. Można z kimś
          być ale nie można tego kogoś "mieć" , to często popełniany bład przez kobiety.
          Mój partner życiowy zna moje hasła, ale z całkiem innego powodu , niż ten który
          ma "świadczyć" o tym , "popatrz jaka ja jetem uczciwa", po prostu często gdzieś
          coś"skopię" i poptrzebna jest mi pomoc:) Ja nie znam jego,bo i po co? A
          jeśli "grzebie się komuś po komórkach" to się pytam, a po co jesteście razem?
          czy aby na pewno jesteśie razem? Co Wam to da? Co to znaczy o "uczucia należy
          walczyć" ? Uczucia nie są niezbywalnym prawem, wczorajsze należą
          do przeszłosci, jutro jest niewiadomą a o dzisiejsze należy dbać, ale na pewno
          nie metodami KGB i "walką". Obcy jest mi feminizm i utożsamiam się z
          powiedzeniem, że kobieta jest odpoczynkiem wojownika i dzięki temu ramiona
          mojego meżczyzny zawsze są oazą,gdzie mogę znaleźć spokój i ukojenie :)



























































































































































































































          • kotka.zielonooka Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 09.02.04, 18:49
            Mewka :) pieknie
            i brawo:)!
      • Gość: zona Grzeska Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 10:38
        zaufanie, najczesciej przytaczane w waszych wypowiedziach sformulowanie.
        problem jednak czasem gdzie indziej. ja przypadkowo przeczytalam sms-a od
        pewnej "jawor". jak sie poxniej okazalo checiary, ktora (sama bedac mezatka)
        chciala sobie udowodnic ze jeszcze moze kogos wyrwac i tym kims mial byc ( lub
        byl dzis trudno ocenic) moj maz. i do czego tu mialoby byc potrzebne
        zaufanie...
      • silentt Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 08.02.04, 20:05
        Moja była dziewczyna rozwaliła mnie pewną sytuacją:
        Byłem pewnego wieczora u niej i robiłem coś przy komputerze. Wyszła z pokoju,
        a za 10 sekund wparowała, włączyła OutlookExpress i skasowała wszystkie
        wysłane maile, po czym wyszła. Spytałem dlaczego tak zrobiła i powiedziała, że
        nie chce żebym jej szperał w poczcie. Z drugiej strony mówiła zawsze, że ma do
        mnie 100% zaufania dała mi klucze od swojego mieszkania.

        O co chodziło???
    • an_a1 Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? 08.02.04, 00:03
      Do komórki z pewnych względów nie, ale czasem do skrzynki.
      Ujrzałam kiedyś nick, coś jakby _wolność nadawania_.
      Hmmm...piszę. Mam wyraziste zdolności językowe. To była podwładna.
      AFERA!
      Ana
    • betty-bt ten watek... 08.02.04, 00:12
      skacze do gory i skacze... wiec i ja powiem co o tym mysle.
      jeszcze do tej pory sie nie skusilam i sadze, ze nie potrafilabym zajrzec w
      komorke swojemu partnerowi.
      moim zdaniem jest to to samo co kradziez.
    • Gość: Mrs. Norris Re: Zaglądacie swoim facetom w komórki? IP: *.client.comcast.net 08.02.04, 00:39
      Dziewczyny!
      Piszecie, ze czasem "warto" zagladac swoim facetom w komorki. Czy nie
      sadzicie, ze jesli ciagle "warto" przegladac smsy czy maile temu samemu
      facetowi, to zdecydowanie nie warto byc z tym mezczyzna??
    • Gość: Sea_star Podsumowujac IP: 213.131.78.* 08.02.04, 10:46
      Z powyzszych wypowiedzi wyraznie wynika, ze jak zwiazek jest rzeczywiscie
      udany, to zadna ze stron nigdzie nie grzebie i nawet o tym nie pomysli. A jak
      nachodzi nas potrzeba "pogrzebania", to jest to sygnal, ze w zwiazku cos
      szwankuje i to ostro. Tylko ze inwigilacja nie uratuje zwiazku. Dla mnie jak
      nie ma zaufania, to nie ma zwiazku. Kropka. Nie nadaje sie na psa weszacego.
      • Gość: Mewka Re: Podsumowujac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 11:17
        Można na to spojrzeć z drugiej strony. Od dziecka byłam tak wychowana, że jeśli
        chciałam skorzystać z rzeczy należacej do rodziców (np. maszyna do pisania
        taty) musiałam poprosić o zgodę. Do głowy nie przyszłoby mi zerkać w szuflady ,
        kieszenie itp. Kiedyś poznałam żonatego faceta, nasza znajomość opierała się na
        wspólnych zainteresowaniach i pomagaliśmy sobie w sprawach zawodowych. Zwykła
        przyjaźń. (nawety nie spotykaliśmy się, nasze kontakty były telefoniczno -
        internetowe). Kiedyś wybił mi się jego nr domowy na tel. i słyszę damski głos
        pytajacy czy ja to x, y. Po potwierdzeniu odłożono słuchawkę. Zadzwoniłam i
        grzecznie przeprosiłam, że coś nas "rozłaczyło", dalszej rozmowy nie było.
        Poinformowałam znajomego o tym tel. okazało się, że jego żona dorwała cały
        terminarz i tak sobie wydzwaniała, ale to była ostatnia rzecz, jaką zrobiła
        będąc jego żoną, bo już nią nie jest. Podobno przelało to czarę goryczy.
        Związek dwojga ludzi musi być oparty na zaufaniu i na wolności. Można z kimś
        być ale nie można tego kogoś "mieć" , to często popełniany bład przez kobiety.
        Mój partner życiowy zna moje hasła, ale z całkiem innego powodu , niż ten który
        ma "świadczyć" o tym , "popatrz jaka ja jetem uczciwa", po prostu często gdzieś
        coś"skopię" i poptrzebna jest mi pomoc:) Ja nie znam jego,bo i po co? A
        jeśli "grzebie się komuś po komórkach" to się pytam, a po co jesteście razem?
        czy aby na pewno jesteśie razem? Co Wam to da? Co to znaczy o "uczucia należy
        walczyć" ? Uczucia nie są niezbywalnym prawem, wczorajsze należą
        do przeszłosci, jutro jest niewiadomą a o dzisiejsze należy dbać, ale na pewno
        nie metodami KGB i "walką". Obcy jest mi feminizm i utożsamiam się z
        powiedzeniem, że kobieta jest odpoczynkiem wojownika i dzięki temu ramiona
        mojego meżczyzny zawsze są oazą,gdzie mogę znaleźć spokój i ukojenie :)















Inne wątki na temat:
Pełna wersja