Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety?

22.12.09, 13:26
Oprócz jawnych rzeczy tj. braku czasu dla siebie i innych, to że
czujesz się za kogoś odpowiedzialna, podobno kończy się ten kompleks
tzw. zazdości u penisa.

Czy macierzyństwo zmieniło wasz światopogląd, sprawiło np że z
bałaganiary stałyście się bardziej poukładane. Z moich obserwacji
wynika to, że stając się rodzicami chętniej przebywają i ograniczają
swoje grono do znajomych też posiadających własną rodzinę.

Co zmieniło posiadanie dziecka w was i waszym życiu? I czy tęsknicie
czasami za ten etap, kiedy jeszcze go nie było czy jednak nie :)
    • lajlah Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 13:39
      Nie słyszałam o takim kompleksie:) U mnie sporo się zmnieniło. Przede wszystkim
      odpowiedzialność za innego człowieka, ale w dobrym sensie. Tak, żeby wychować
      dziecko na mądrego, dobrego człowieka.
      Poukładana byłam zawsze. Poza tym poznałam smak innej miłości niż do ukochanego
      mężczyzny, czy rodziców.
      • malwan Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 13:44
        zmniejszyło mój egoizm, choć nie pozbawiło mnie go zupełnie.
        Poza tym już dawno rzuciłabym wszystko w cholerę, ale jest córka, nie mogę ot
        tak po prostu wziąć i wyjechać w siną dal.
        Zawsze mnie nosiło, przy dziecko bardziej osiadły styl życia prowadzę.
        Tyle.
    • alabama8 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 13:43
      U mnie okres zazdrości o penisa zaczął się właśnie w okresie
      macierzyństwa (syna mam). On sobie zimą, spoko na mrozie sika, a ja
      muszę latać po toy-toyach albo wracać do domu. Zazdroszczę tego
      cholernego penisa!
      • niebieski_lisek Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:22
        Pomijając fakt mojego oburzenia z załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych tam
        gdzie popadnie, to przeziębisz mu nerki.
        • dziewczynawitryna Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 18:11
          Ha, ha, chciałabym zobaczyć, jak w czasie spaceru namawiasz dwulatka, żeby
          poczekał z sikaniem aż znajdziecie godne miejsce!
    • martishia7 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 13:47
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,104086279,104086279,nienawidze_macierzynstwa.html
    • mrs.solis Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:12
      Nie wiem co to jest kompleks zazdrosci o penisa. Nigdy takowego miec
      nie chcialam :)
      Macierzynstwo nie zmienilo mojego swiatopogladu,ani nie sprawil ,ze
      z pedantki stalam sie balaganiara. Taki wredny charakter jaki mialam
      nadal mam.
      CO do znajomych to nie czytalas tu nigdy watkow bezdzietnych jak to
      nienawidza bachorow swoich przyjaciol? Nie kazdy ma babcie,ktora
      zajmie sie dzieckiem kiedy rodzice chca wyjsc,wiec musza tak jak ja
      zabierac wszedzie ze soba dziecko. Akurat ja nie klasyfikuje swoich
      znajomych na lepszych czy grszych z powodu posiadania potomstwa.
      Wygodniej jednak isc do kogos kto dzieci posiada,bo sa w domu
      zabawki,bo sa dzieci z ktorymi moje moze sie pobawic,bo gospodarze
      beda bardziej wyrozumiali jesli moje dziecko nakruszy ciastkiem czy
      dotknie szklanego stolika.
      Posiadanie dziecka zienilo w zasadzie tylko to,ze jestem uglebiona.
      Nie moge tak jak kiedys pod wplywem chwili wyjsc z domu i sobie
      gdzies pojechac czy pojsc. Musze wszedzie ze soba zabierac
      dziecko,zabrac ze soba mleko pieluchy i inne duperele. Nie mam
      opiekunki ani tym bardziej babci,ktora bylaby chetna zajac sie
      dzieckiem. Kiedy bylismy na wakacjach babcia,z wnuczka zostac nie
      chciala,bo bala sie ,ze mala bedzie plakac, wiec w lecie w zasadzie
      o godzinie 20 bylam uglebiona w domu.
      I tak, tesknie za swoim zyciem kiedy nie bylam ograniczona. I prosze
      tu mnie nie opluwac tylko dlatego ,ze mialam odwage sie do tego
      przyznac,bo macierzynstwo kobiety,ktora na miejscu nie ma ani
      bliskich przyjaciol ani nikogo z rodziny kto moglby zostac z
      dzieckiem chociaz na godzine jest zdecydowanie rozne od tej,ktora
      zawsze moze liczyc na babcie badz kogos innego.
    • mamba30 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:14
      nie pamiętam, mama zostałam 100 lat temu (takie czasami przynajmniej
      odnoszę wrażenie) :)
    • izabellaz1 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:18
      mamba8 napisała:

      > Oprócz jawnych rzeczy tj. braku czasu dla siebie i innych

      Mam czas dla siebie i innych (ale może dlatego, że mam jedno dziecko)

      > Czy macierzyństwo zmieniło wasz światopogląd,

      Nie.

      > Z moich obserwacji wynika to, że stając się rodzicami chętniej
      > przebywają i ograniczają
      > swoje grono do znajomych też posiadających własną rodzinę.

      Nic z tych rzeczy. Jest wręcz odwrotnie.

      > czy tęsknicie
      > czasami za ten etap, kiedy jeszcze go nie było czy jednak nie :)

      Nie tęsknię. No ale ja mam super córę;)
    • twojabogini Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:18
      Macierzyństwo samo w sobie nie zmienia nic. Za to wiele kobiet pod
      wpływem macierzyństwa dokonuje zmian w sobie i w swoim życiu,
      aby "być lepszymi matkami". Czasem nonsensownych - jak np.
      ograniczenie grona znajmoych do spełniających standardy.

      W moim "życiu mamy" zdecydowałam się na większą stabilność - stałe
      własne miejsce zamieszkania, stały etat, którego nie porzucam, tylko
      zmieniam w razie czego na inny. Czyli mniej koczownictwa, niz na
      wczesniejszym etapie życia. Ale to nie jest wymuszone
      macierzyństwem. Są też mamy koczowniczki. Mi po prostu łatwiej być
      mamą, gdy podstawowe sprawy bytowe mam z bańki. Choć jako ja wolę
      chaos i destrukcję niż stabilizację. W ramach rewanżu raz na jakis
      czas zyje w chaosie dla rownowagi.
      jesli dasz sie ponieść zmiany będa chaotyczne i przypadkowe (ryzyko
      zostanie kwoka, matka nadopiekuńczą tosyczną, bla, bla bla -
      powtórzenie znanych sobie wzorców) - jesli będziesz kierować tym
      procesem swiadomie - zmienisz się na tyle na ile uznasz za potrzebne.
      • nanai11 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:30
        Macierzyństwo stawia do pionu kobiete. Natura domaga sie od niej wiecej
        wysiłku, cierpliwości, wyzbycia egoizmu. Pytanie na ile chcemy słuchać tego.
        Z marzeństwa to nawjiecej zmienia rozwód.
    • tytus_flawiusz Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:38
      kiedyś powiększały się cycki i pojawiała laktacja

      dziś powiększa się poczucie pychy i pojawia się kociokwik ekshibicjonistycznego pędu zawalenia internetu (jak długi i szeroki) fotkami swego słodkiego bachora oraz jego zabawek, pieluch, grzechotek, kremików, śpioszków, wydzielin, wymiocin i kup
      • nanai11 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:40
        o wypraszam to sobie, nie ma żadnych fotek mojego syna!!!!
        • katikati3 zgadzam się:-) 22.12.09, 14:45
          ja też nie należę do osób, które "wciskają" zdjęcia swojego dziecka
          na nk czy tym podobnym portalu. Są różni ludzie i różne potrzeby;-
          )...
        • tytus_flawiusz jakiś margines "dziwaków" zawsze istnieje 22.12.09, 14:51
          drogie Panie, ale jesteście w mniejszości
          • twojabogini Re: jakiś margines "dziwaków" zawsze istnieje 22.12.09, 15:30
            tytus_flawiusz napisał:

            > drogie Panie, ale jesteście w mniejszości

            Ta mniejszość ci troszkę urosnie - zdjęć mojego potomka tez próżno
            szukać na necie, za to piersi faktycznie mi się powiększyły i tak
            juz zostało :) czyli cos tam jednak macierzyństwo zmienia :))
            • tytus_flawiusz Re: jakiś margines "dziwaków" zawsze istnieje 22.12.09, 15:31
              twojabogini napisała:

              > tytus_flawiusz napisał:
              >
              > > drogie Panie, ale jesteście w mniejszości
              >
              > Ta mniejszość ci troszkę urosnie - zdjęć mojego potomka tez próżno
              > szukać na necie, za to piersi faktycznie mi się powiększyły i tak
              > juz zostało :) czyli cos tam jednak macierzyństwo zmienia :))

              bo Ty stara dupa jesteś (czyli podpadasz pod pierwszy akapit)
              • twojabogini Re: jakiś margines "dziwaków" zawsze istnieje 22.12.09, 15:50
                tytus_flawiusz napisał:

                > bo Ty stara dupa jesteś (czyli podpadasz pod pierwszy akapit)

                Hmmm...coż mam rzec na taka impertynencję? Moglabym wpisać miły
                poscik o twoich sklonnosciach pedofilskich, albo pochwalić się ze
                trzydziechy nie mam, albo ze mnie o dowod proszą jak alkohol
                kupuję...ale co tam - dopieprzyłeś mi tuz przed urodzinami, gdy jak
                wiadomo człowiek ma refleksje o upywie czasu a kobieta w lustro
                patrzy badawczo i zmarszczek szuka...nie owijajmy w bawełnę -
                podłośc pierwszej wody ;)))
      • mamba30 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:44
        tytus_flawiusz napisał:

        > kiedyś powiększały się cycki i pojawiała laktacja
        >
        > dziś powiększa się poczucie pychy i pojawia się kociokwik
        ekshibicjonist
        > ycznego pędu zawalenia internetu (jak długi i szeroki) fotkami
        swego słodkiego
        > bachora oraz jego zabawek, pieluch, grzechotek, kremików,
        śpioszków, wydzielin,
        > wymiocin i kup
        >

        Tytus, daj spokój, to przecież naturalne, ż dumna mama chce się
        pochwalić swoim szczęściem z innymi. I wszystko jest ok, dopóki w
        tym nie ma przesady. Ja o kupkach i innych pierdach nie lubiłam
        klepać całymi dniami na ten przyklad. Jak naście lat temu posuwalam
        z wózkiem na spacery, to wybierałam raczej ustronną lawkę i książkę
        w lapkę, spokojnego bachorwia miałam :) Pewnie znajdzie się trochę
        kobiet podobnie czyniących.
        • lajlah Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:48
          Kochana, to jeszcze nic:) Moje dziecię po ukończeniu 1 (słownie PIERWSZEGO)
          miesiąca życia, spało SAMO w swoim pokoju, bo ja wolałam gzić się z mężem we
          własnym małżeńskim łożu ;) Niewyobrażlane dla niektórych mam :)
          • katikati3 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:51
            Kurczę, dobra jesteś:-).
          • mamba30 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:52
            Dobre macierzyństwo = zdrowe macierzyństwo :P
      • mrs.solis Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 14:56
        tytus_flawiusz napisał:

        > kiedyś powiększały się cycki i pojawiała laktacja
        >
        > dziś powiększa się poczucie pychy i pojawia się kociokwik
        ekshibicjonist
        > ycznego pędu zawalenia internetu (jak długi i szeroki) fotkami
        swego słodkiego
        > bachora oraz jego zabawek, pieluch, grzechotek, kremików,
        śpioszków, wydzielin,
        > wymiocin i kup

        Hahahahaha. Nie tylko dzieciatym zalezy,zeby zalac internet gownem i
        zygami
        nasza-klasa-foto.pl/wp-content/uploads/2008/12/kupa.jpg
        billgates.nazwa.pl/wp-content/uploads/2009/05/rzygi.jpg
        • nanai11 Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 15:00
          Mój syn jak mial 3 tygodnie był za kulisami, ja na scenie. W przerwie karmiłam
          piersią.
    • yoko0202 zmienia wszystko 22.12.09, 16:06
      mamba8 napisała:

      > Oprócz jawnych rzeczy tj. braku czasu dla siebie i innych, to że
      > czujesz się za kogoś odpowiedzialna, podobno kończy się ten kompleks tzw.
      zazdości u penisa.
      >
      > Czy macierzyństwo zmieniło wasz światopogląd, sprawiło np że z
      > bałaganiary stałyście się bardziej poukładane.

      czasu to każdy ma dokładnie tyle samo, czyli 24 godz. na dobę, kwestia
      samoorganizacji, bezdzietni też czasami mają wyjątkowo mało czasu dla siebie i
      dla innych, poza tym rodzice raczej nie odbierają tego braku czasu (niby przez
      dziecko) jako jakiejś kary

      niespecjalnie się zmieniłam:) dorosłam, bo dziecko miałam w młodym wieku, ale
      pewnie i tak bym dorosła; ogólnie od lat uchodzę za osobę delikatnie mówiąc mało
      poukładaną, no ale dziecku przecież nikt nie obiecywał "normalnej" rodziny :)

      Z moich obserwacji wynika to, że stając się rodzicami chętniej przebywają i
      ograniczają swoje grono do znajomych też posiadających własną rodzinę.
      >
      to nie zauważyłam szczerze mówiąc - u mnie wygląda to proporcjonalnie mniej
      więcej tak, że np. na 10 znajomych, dzieci ma 3-4 z nich.

      > Co zmieniło posiadanie dziecka w was i waszym życiu? I czy tęsknicie czasami
      za ten etap, kiedy jeszcze go nie było czy jednak nie :)
      zmieniło wszystko, w kilku bardzo ciężkich chwilach dosłownie sama świadomość,
      że mam córkę, trzymałam mnie na powierzchni.
      często tęsknię ogólnie za tymi beztroskimi latami, gdy ostatnia rzecz o jakiej
      człowiek myślał to było zapłacenie rachunków, oddanie butów do szewca, mycie
      okien na święta, naprawienie kibla i ogólnie cała ta codzienność - no ale
      dziecko ma z tym średnio dużo wspólnego, bo ta beztroska raczej i tak kończy się
      zawsze, gdy po prostu idziemy 'na swoje'.
    • skarpetka_szara Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 16:06
      Nie mam dzieci, ale moge powiedziec co zauwazylam z wlasnej
      autopsji z dzieciatymi

      napewno mamusie traca kolezanki ktore nie maja (jeszcze?) dzieci.
      Jak? nie maja na nic czasu, zaczynaja mowic glownie o swoim dziecku
      (jakby nie bylo innych tematow), jak juz wyjda to czesto z wozkiem,
      wiec nie mozna w fajne miejsca wyjsc, bo ciagle trzeba na to
      uwazac; w dodatku matki wola towarzystwo innych matek bo maja inne
      problemy (jak zlikwidowac krosty na dupie malucha) i pytaja sie
      doswiadczonych kolezanek.

      Wcale zreszta sie nie dziwie i gdybym kiedys miala dzieci to
      mozliwe ze bym zachowywala sie podobnie.

      w dodatku zauwazylam ze matki juz nie dbaja o sibie jak kiedys,
      odrosty czasami widac na kilometr, zastanawiam sie czy niektore
      czesza swoje wlosy, kilogramow z ciazy ciezko im sie pozbyc, maja
      niesamowite wory pod oczami.

      Powiedziawszy to, musze zaznaczyc ze niektore matki sa fajne, nie
      rozmawiaja o dziecku wcale, chyba ze sa zapytane, utrzymuja ten sam
      stan przyjazni, moze tak czesto sie nie spotykaja, ale nadal
      nazwalabym je przebojowymi. Sa to wyjatki, niestety.
      • dziewczynawitryna Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 18:18
        To ciekawe podejście - dziecko jako wstydliwy problem towarzyski. Kiedyś
        dotyczyło to tylko dzieci nieślubnych, ale co robić, świat się zmienia...
        • skarpetka_szara Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 18:29
          Ale o Co TOBIE chodzi? jaki wstydliwy?

          Nie slyszalas nigdy jak matki nawijaja caly czas o swoim dziecku?
          a to juz kupe robi sam, a to sie skaleczylo, a to krzyczalo w
          supermarkecie... itd... itd....

          Czytaj ze zrozumieniem. albo sama przestan tak robic.

          dziewczynawitryna napisała:

          > To ciekawe podejście - dziecko jako wstydliwy problem towarzyski.
          Kiedyś
          > dotyczyło to tylko dzieci nieślubnych, ale co robić, świat się
          zmienia...
    • tarantinka Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 16:26
      bardziej troszczę sie o sprawy materialne, mam oszczędności, jakieś
      inwestycje :D, spisałam testament, ustaliłam kto sie zajmie młodą
      gdyby mi się zeszło - polisa na zycie też jest. W tej sferze nie
      daję sobie żadnej taryfy typu jakoś to bedzie, w każdej innej
      odpuszczam.
    • dziewczynawitryna Re: Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety? 22.12.09, 18:22
      Co zmienia, to zależy od tego, jaki styl życia prowadzi się "przed dziećmi". My
      mamy trójkę i nasze życie nie zmieniło się wiele z ich powodu. Najwyżej trochę
      skomplikowała się logistyka, bo spróbujcie znaleźć sensowny samochód, w który
      wejdą trzy foteliki plus dwie osoby dorosłe... Poza tym właściwie nic się nie
      dzieje, lubimy własne towarzystwo i własny dom, większość znajomych ma dzieci
      lub przynajmniej lubi cudze, rodzina pomaga. Żyć nie umierać. Nigdy w życiu z
      powodu dzieci nie byłam niewyspana czy przemęczona. Ale ja lubię moją rodzinę i
      mam niezbyt męczące potomstwo.
      Jedno się jednak zmieniło i to mnie bardzo zaskoczyło: wraz z urodzinami
      pierwszego dziecka poczułam przygniatający ciężar odpowiedzialności za drugiego
      człowieka, całkowicie ode mnie zależnego.
    • gazetowy.mail uciska na głowę ? 22.12.09, 18:27
      Na podstawie obserwacji innych koleżanek stwierdzam iż zmiany są
      widoczne i to na minus.
      1.zaczynają gadać zdrobnieniami do innego dorosłego jakby gadały z
      dzieckiem
      2.zaniedbują się i zwalają to na ciążę lub 'po ciąży'
      3.brak czasu na inne rzeczy zwalają na to że mają dziecko
      4.nie potrafią rozmawiać z ludźmi nie posiadającymi potomstwa -
      temat kaszek i kupek jest bowiem najważniejszy
      5.bardzo szybko zapomniały że jeszcze 10 miesięcy temu były starymi
      pannami i walą tekstami 'a kiedy ty sobie sprawisz dzidziusia' ?
Pełna wersja