przyjaciólka-lesbijka

23.12.09, 00:20
Znam ją od lat. Z czystym sumieniem mogą powiedzieć, że jest moją
przyjaciółką. Ja mam męża, dziecko, ona ma partnerkę z dzieckiem. Nie ukrywa
swojej orientacji, ale też się nią nie afiszuje. To osoba raczej skryta i
bardzo odpowiedzialna. Mimo tego, jak ktoś się o jej orientacji dowiaduje,
wiesza na niej psy, opowiada mi, że taka choroba to nieszczęście, jak tak
można i w ogóle. A to w końcu jej życie i jest szczęśliwa. A ja pojąć nie
mogę, dlaczego ludzi tak bardzo boli i interesuje, z kim ona żyje i śpi.
Jakiej riposty użyć, żeby dali spokój? Jak reagować na coraz to bardziej
poniżające ją opinie?
    • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:23
      pięknie, że się tak z nami podzieliłaś - wspieramy cię
    • jan_hus_na_stosie Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:23
      a to dziecko partnerki to z pączkowania czy jedynie wypadek przy pracy?
      • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:28
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > a to dziecko partnerki to z pączkowania czy jedynie wypadek przy pracy?
        >
        była okazja na allegro
      • rzodk-iewka Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:30
        Nic z tego.
        A swoją droga nie spodziewałam się, że aż tyle macie do powiedzenia na ten temat ;P
        No cóż, wątek mój skazany jest na zagładę przedświąteczna, może gdybym w tytule
        napisała coś o prezencie pod choinkę dla kochanka, ruszyłoby lawiną....
        • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:35
          > No cóż, wątek mój skazany jest na zagładę przedświąteczna, może gdybym w tytule
          > napisała coś o prezencie pod choinkę dla kochanka, ruszyłoby lawiną.

          nie dramatyzuj, zaraz rozgorzeje gorąca dyskusja o dyskryminacji pedałów,
          zoofili i reszty. Przecież nikt jeszcze na takie tematy nie dyskutował.
          Będziesz miała wątek przez parę dni na topie ;)
      • marguyu Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:33
        rzodkiewko,
        wiesz przeciez w jakim spoleczenstwie zyjesz. Spojrz na to co
        napisal pajac naduzywajacy nazwiska Jana Husa, swiadczy o tym, ze w
        wielu wypadkach masz do czynienia ze zwyklymi prostakami. Sa do tego
        stopnia ograniczeni, ze wszystko co inne, odmienne przeraza ich i
        powoduje agresje.
        Mogl napisac, ze temat go nie interesuje. Ale nie, musial przeciez
        dolozyc, zgnoic jednoznaczna sugestia.
        I takich jest pelno. Na pierwszy rzut oka niby myslacy i do rzeczy,
        a jak przyjrzysz sie dokladniej, to mohair i ciemnogrod az w oczy
        kluja.
        • rzodk-iewka Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:36
          Dzięki, nie zamierzam ich przeżywać przez noc całą, tym bardziej, ze wiem, jak
          marnie skończył Jan Hus :P:P
          • marguyu Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:40
            Marnie skonczyl, ale to byla kara za samodzielne myslenie ;)
        • jan_hus_na_stosie Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:43
          pajaców to sobie w rodzinie lepiej poszukaj

          > Ale nie, musial przeciez
          > dolozyc, zgnoic jednoznaczna sugestia.

          ale jej dołożyłem, ale ją zgnoiłem..., weź ty się lecz kobieto bo chyba masz
          jakieś fobie, ewentualnie sztuka czytania ze zrozumieniem jest poza zasięgiem
          twoich umiejętności
          • rzodk-iewka Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:46
            Kurcze, jakie emocje w was drzemią!
            • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:50
              rzodk-iewka napisała:

              > Kurcze, jakie emocje w was drzemią!

              no widzisz, już masz wątek na topie ? taki substytut prezentu świątecznego ?
          • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:49
            nie przejmuj się to jedna z tych, która najbardziej ubolewa nad faktem, że w CV
            czy innych ankietach personalnych NIE MA rubryki "orientacja seksualna"
            czyli najbardziej boli ją nie nietolerancja, ale to, że tak naprawdę gó... to
            kogoś obchodzi z kim się rypiesz.

            Choć zdaję sobie sprawę, że pewnie parsknąłbym dzikim śmiechem gdy pewnego dnia
            przyszło by mi przyjmować do roboty gościa, który nie pytany wyjechał by mi z
            tekstem "jestem gejem". Pewnie odparłbym, że "pomylił pan firmy, to nie agencja
            towarzyska, dziękuję".
            • rzodk-iewka Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:57
              No niestety, ona nie z tych. W pracy u niej nikt nie wie, bo i po co? Ona w
              pracy się zajmuje praca, a nie gadaniem, kto z kim. To osoba sympatyczna, ale
              skryta.

              Ona ma w d**** kto, co mówi, ale ja pytam, jak ty/wy wstawilibyście się za
              przyjaciółką, przyjacielem?
              No i rzeczowych odpowiedzi brak niestety.
              • a1ma Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 01:01
                No to komu opowiada, z kim sypia, że to wzbudza takie powszechne oburzenie?
                • rzodk-iewka Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 01:07
                  Powiedziała rodzicom, rodzeństwu, kilku bliskim osobom z bardzo ścisłego grona
                  znajomych - na przykład. Przecież mieszkają razem, nie będzie przecież ich
                  chować do szafy. W końcu to dorosła kobieta, nie ma się czego wstydzić.
                  A o powszechnym oburzeniu nic mi nie wiadomo. Przynajmniej ja o takim nie pisałam.
                  • a1ma Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 01:11
                    > A o powszechnym oburzeniu nic mi nie wiadomo. Przynajmniej ja o takim nie pisał
                    > am.

                    No to przed kim chcesz ją bronić?
                    Od kogo te komentarze? Od tych najbliższych?
              • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 01:07
                1. Nie o Twojej Przyjaciółce w poprzednim poście napisałem "to jedna z tych"

                2. co znaczy wstawili ? u kogo i w jakim celu ?

                3. nie toczę dysput z ludźmi obrabiającymi dupę innym ludziom w kwestii, kto
                kogo posuwa i dlaczego ma mnie to cieszyć/śmieszyć/smucić/razić. Więc w moim
                przypadku - taka sytuacja jest z kategorii niemożliwych. W dupie mam kto z kim
                się rżnie, a znajomych mam podobnych "światopoglądowo" w tej kwestii

                słodkich snów
          • marguyu Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 02:26
            ale jej dołożyłem, ale ją zgnoiłem..., weź ty się lecz kobieto bo
            chyba masz jakieś fobie, ewentualnie sztuka czytania ze zrozumieniem
            jest poza zasięgiem twoich umiejętności


            Sam sie lecz, bo nie wiesz co piszesz. Przeciez to ty napisales: "a
            to dziecko partnerki to z pączkowania czy jedynie wypadek przy
            pracy?"
            Dzis kazdy wie, ze dziecko jako wypadek przy pracy moze zdarzyc sie
            jedynie prostytutce czyli w wyrazny sposob sugerujesz, ze
            przyjaciolka jest jedna z nich.
            Chciales byc dowcipny a wyszlo po chamsku! I zamiast sie stuknac w
            glowe brniesz dalej, bo wydaje sie tobie, ze dysponujesz wspanialym
            poczuciem humoru, gdy tym czasem jest to zalosny zlepek zlosliwosci.
            Zlosliwosc, a poczucie humoru to dwie rozne rzeczy, chlopcze.

            Co do szukania pajacow w rodzinie, to mam niestety ograniczone
            mozliwosci. Rownie ograniczone jak twoja riposta. ;)
            • trypel Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 07:53
              marguyu napisała:

              > Przeciez to ty napisales: "a
              > to dziecko partnerki to z pączkowania czy jedynie wypadek przy
              > pracy?"
              > Dzis kazdy wie, ze dziecko jako wypadek przy pracy moze zdarzyc sie
              > jedynie prostytutce czyli w wyrazny sposob sugerujesz, ze
              > przyjaciolka jest jedna z nich.

              Mało tego!!! Pierwsza część wypowiedzi (z pączkowania) sugeruje że matka pracuje
              w cukierni a to jeszcze gorzej o niej świadczy!!! No normalnie chamska wypowiedź. :D
    • black-emissary Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 00:56
      Dociekać. A dlaczego choroba? A dlaczego nieszczęście? A co to komu przeszkadza?
      Ludzie "myślą" hasłami, gdy zmusi się ich do głębszego zastanowienia zwykle
      wymiękają.
    • luksusowa.narzeczona Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 02:41
      Nie chcialoby mi sie z nikim dyskutowac, szkoda czasu.
      Najlepsza odpowiedz: "To wolny kraj, kazdy moze zyc jak chce".
    • wacikowa Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 08:02
      A niech będzie i ma to co chce.
      Mnie tylko wkurzają Ci którzy afiszują się z tym i wszędzie gdzie mogą na dzień
      dobry mówią "Jestem gejem", "Jestem lesbijką". Tak jakby sami sobie chcieli
      udowodnić,że tak jest. A co to jakaś choroba,ułomność czy co? Chcą normalnego
      traktowania a sami siebie traktują jak gorszy "gatunek".
      • haldeman79 Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 10:14
        wacikowa napisała:

        > A niech będzie i ma to co chce.
        > Mnie tylko wkurzają Ci którzy afiszują się z tym i wszędzie gdzie mogą na dzień
        > dobry mówią "Jestem gejem", "Jestem lesbijką". Tak jakby sami sobie chcieli
        > udowodnić,że tak jest. A co to jakaś choroba,ułomność czy co? Chcą normalnego
        > traktowania a sami siebie traktują jak gorszy "gatunek".

        Na pocieszenie pozostaje fakt, że Ty geja lub lesbijkę traktujesz jako gatunek
        najzwyklejszy w świecie.
    • tow.ortalion Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 08:12
      Mogłabyś mi podać długość jej palca serdecznego i wskazującego?
      Potrzebne do badań naukowych.

      Z góry dziękuję
    • soulshunter Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 08:15
      > Jakiej riposty użyć, żeby dali spokój?
      ummmmm, moze ze jej byly partner, tez chodzil w sukience ale kiedy sie
      dowiedziala ze ja zdradzil z ministrantem to cos w niej peklo i wybrala kobiety.
    • sweet_pink Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 09:42
      Ja jestem totalnie nietolerancyjna. Osoba która by wyskoczyła z obraźliwymi
      tekstami pod adresem mojego kumpla geja usłyszała by pewnie coś w stylu "nie
      wiedziałam, że jesteś takim prymitywem" i natychmiast zakończyła bym z Tą osobą
      spotkanie. Ewentualnie starsza osoba z rodziny mogłaby zostać potraktowana
      łagodniej (kulturalniej) i usłyszałaby, że jeśli ma takie poglądy, to nie lepiej
      nie wygłasza ich w mojej obecności.
    • 10iwonka10 Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 09:57
      Niestety jestesmy dosc nietolerancyjnym spoleczenstwem i nic na to
      nie poradzisz.

      Tak samo nie toleruje sie osob samotnych'starych panien'- bo nikt
      ich nie chcial, osob niepelnosprawnych....

      Jesli ktos robi ponizajace opinie na temat jej orientacji seksualnej
      to po prostu musisz znalezc kilka szybkich ripost jak 'moze ty masz
      problemy z tolerancja' 'troche masz ograniczoe opinie jak na 21
      wiek' albo ostrzej.

      A prawde mowiac to ja omijam takie osoby o ograniczonych horyzontach
      i nie chce mi sie z nimi z reguly dyskutowac po prostu ignoruje
      glupie uwagi.

      Ja mam z kolei przyjaciolke ktora jest sama i ja czestyo ignoruje
      pytania 'czy ona ma chlopaka', 'czy moze wyszla juz za maz', a taka
      sama nieszczesliwa'.


      • haldeman79 Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 10:28
        10iwonka10 napisała:

        > Jesli ktos robi ponizajace opinie na temat jej orientacji seksualnej
        > to po prostu musisz znalezc kilka szybkich ripost jak 'moze ty masz
        > problemy z tolerancja' 'troche masz ograniczoe opinie jak na 21
        > wiek' albo ostrzej.

        Jezu, ale to riposty są, drzyjcie narody! Na pewno jak Ci jakiś gość wyjedzie z
        tekstem, że Twoja koleżanka to jakaś nie teges skoro nikt jej nie chce to taki
        tekst ugnie pod nim kolana. Brawo.

        PS. Mogę prosić przykład riposty w wersji "na ostro"? Ładnie proszę.
        • conena Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:52
          > Jezu, ale to riposty są, drzyjcie narody!
          :D:D:D

          ja też proszę o ostre wersje ripost:-)
        • 10iwonka10 Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 13:46
          Chwila moment- nie kazdy kto robi takie uwagi to chamidlo- jak to
          jakas starsza babcia to nie od razu ostro.

          A najostrzejsze to sa chyba personalne w stylu 'no widzisz a ze
          ktos ciebie zachcial przy twojej tuszy to duza niespodzianka dla
          mnie'
    • niebieski_lisek Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 10:17
      Sama widzisz jakie są opinie w wątku. Jak tylko napisałaś że lesbijka, to od
      razu pojawiło się coś o rżnięciu i często też powtarzana opinia że ktoś sobie
      nie życzy żeby osoby o odmiennej orientacji obnosiły się z tym, czyli że mają
      żyć w ukryciu.
      Dla nas -osób hetero - to jest takie naturalne, że mówimy o tym, że mamy
      chłopaka/dziewczynę, męża/żonę albo że idziemy ulicą trzymając się za ręce czy
      dając buziaka. To jest przecież informowanie ludzi o naszej orientacji. Gdyby to
      samo zrobiła para gejów albo lesbijek to wywołało by to falę oburzenia i
      oskarżenia o prowokacyjne zachowanie.
      Jeśli chodzi o twoje pytanie, to mi spodobała się czyjaś wypowiedź o dopytywaniu
      się - a dlaczego uważasz że ona jest nieszczęśliwa, itd. Może ludziom da coś to
      do myślenia.
      • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:03
        wyjaśnij mi, kobieto oświecona, do czego jest mi potrzebna wiedza z zakresu
        czy ma dziewczynę, czy ma chłopaka, czy lubi dzieci, albo może woli
        gang-bang, czy kocha koty albo czy woli kanarka i z kim chodzi za ręce
        , do
        czego jest mi potrzebna tego typu wiedza o człowieku, który przychodzi do mnie
        toczyć 8 godzin elementy na tokarce ?
        Jak czuję potrzebę informowania o tym, rozmowy i zwierzania się, wzdychania jak
        mu ciężko, to niech idzie do psychologa i tam szuka zrozumienia i pocieszenia.
        Mnie jego podboje miłosne zupełnie nie obchodzą. Jak wyleci z roboty to za
        dziadowską pracę, a nie za to że jest pedałem, żydem czy ufoludkiem.
        • niebieski_lisek Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:22
          Skoro tak bardzo ci to jest obojętne, to czemu mój post ciebie oburzył? Zresztą
          nie chce mi się dyskutować z osobą, która w jednym szeregu postawiła
          homoseksualizm i zoofilię bo to jest uwłaczające.
          • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:31

            > Skoro tak bardzo ci to jest obojętne, to czemu mój post ciebie oburzył?

            bo Ty się domagasz, w swoim poście, bym był zmuszony do OBOWIĄZKOWEGO gromadzenia takich informacji w imię dziwacznie pojmowanej "tolerancji":

            - dzień dobry, czy jest pan gejem
            - tak
            - o jak miło, chciałem panu powiedzieć, że bardzo pana toleruję

            otake Polske ci chodzi ?

            > homoseksualizm i zoofilię bo to jest uwłaczające.

            dewiacja jest dewiacja, przy czym pojęcie "dewiacja" ma konotację neutralną (bo istnienie dewiacji jest naturalne), to bojownicy o "tolerancję" nadali jej konotację negatywną

            ps. nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, tylko obracasz kota ogonem i wyjeżdżasz z jakimś dziwnym kontratakiem
            • niebieski_lisek Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:41
              Chyba wyraziłam się jasno w moim poprzednim poście. Chodzi mi o to, żeby osoby
              homoseksualne mogły robić dokładnie to co, co heteroseksualne. Czyli trzymanie
              się za rękę na ulicy, czy powiedzenie w pracy/znajomym, że się martwimy o
              partnera bo np. miał wypadek. Nic ponadto. W tej chwili muszą się ukrywać z
              takim zwykłymi odruchami ludzkimi, bo niektórzy uważają że jest to obnoszenie
              się ze swoim homoseksualizmem. Jeśli robią to osoby hetero, to jakoś nikt nie ma
              do nich o to pretensji. Wypytywanie się kogoś o jego orientację na dzień dobry
              to zwykłe wścibstwo a nie tolerancja.

              Ja widzę ogromną różnicę pomiędzy związkiem dorosłych ludzi tej samej płci,
              którzy świadomie i dobrowolnie są razem, a zoofilią. Ty użyłeś ich w jednym
              szeregu, tak jak było by to jedno - strasznie prymitywne podejście.
              • tytus_flawiusz Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:49

                czy ma dziewczynę, czy ma chłopaka, czy lubi dzieci, albo może woli
                gang-bang
                , czy kocha koty albo czy woli kanarka i z kim chodzi za ręce


                trochę zaślepia Cię ta twoja "tolerancja", bo sobie zrobiłaś wybiórcze porównanie homosiów do zoofili, by Ci spasowało do tezy, a resztę pominęłaś. Równie dobrze mogłaś sobie wybrać i napisać, że heteroli przyrównuję do pedofilów.


                • niebieski_lisek Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:54
                  Chodziło mi o tą twoją odpowiedź:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,16,104730838,104731119,Re_przyjaciolka_lesbijka.html
                  I o tym pisałam że uwłaczające. Nie ja zrobiłam to porównanie.
            • 10iwonka10 Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 13:51
              >>>>bo Ty się domagasz, w swoim poście, bym był zmuszony do
              OBOWIĄZKOWEGO gromadzenia takich informacji w imię dziwacznie
              pojmowanej "tolerancji":

              - dzień dobry, czy jest pan gejem
              - tak
              - o jak miło, chciałem panu powiedzieć, że bardzo pana toleruję >>>

              Gdzie ty zyjesz na ksiezycu?

              ja ktos zaczyna prace np w biurze to wczesniej czy pozniej schodzi
              rozmowa na rodzine, dzieci, malzonkow, chlopaka....wiec takiej
              osobie pozostaje albo to ukrywac albo powiedziec wprost albo wogole
              sie nie odzywac wiec wyjdzie na dziwadlo co nic nie gada caly dzien.

              Ludzie w pracy spedzaja polowe zycia to prawie jak druga rodzina.

              Rozumiem ze ty tak robisz nic nie mowisz o sobie albo pierzysz cos
              futbolu i innych duperelach.
    • charlotte-york Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 11:06
      Normalna odpowiedź to: " Nie twoja sprawa ".
      • izabella1991 Re: przyjaciólka-lesbijka 23.12.09, 13:48
        Czy ja żyję w XXI wieku?
        Powiem krótko-nie moja (ani niczyja inna)sprawa,czy dziewczyna jest
        lesbijką,czy też nie!Ja miałam wykładowcę-lesbijkę,która nie afiszowała się ze
        swoją orientacją,ani też jej nie ukrywała..Uwielbiałam ją,bo była i jest bardzo
        uczynna,kompetentna,cudownie i z pasją wykładała,a to czy jest homo czy hetero
        nikogo z nas nie obchodziło i nie obchodzi!
        Pracując w jednym luksusowych,londyńskich hoteli ,mieliśmy w pracy
        homoseksualistów(takich gnid parszywych i donosicieli nie widziałam i mam
        nadzieję ,że nie zobaczę).Nienawidziliśmy ich(ja i moi koledzy)za ich wredne
        charaktery,a ich orientacja,no cóż-ich sprawa..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja