Ryzyko w dezodorancie

IP: *.dc.dc.cox.net 31.01.04, 16:26
to prawda, ale szkodza nie tyle dezodoranty, co antyperspiranty,
glownie na bazie aluminium. Nalezy stosowac dezodoranty
zawierajace roslinne enzymy, ktore sa bardzo skuteczne i
bezpieczne.
    • Gość: M Re: Ryzyko w dezodorancie IP: 1ProxyWebServer:* 02.02.04, 16:03
      Gość portalu: verona napisał(a):
      to bardzo proszę o podanie konkretnych nazw jakie to są
      dazodorany - jakich firm itd

      > to prawda, ale szkodza nie tyle dezodoranty, co
      antyperspiranty,
      > glownie na bazie aluminium. Nalezy stosowac dezodoranty
      > zawierajace roslinne enzymy, ktore sa bardzo skuteczne i
      > bezpieczne.
      • Gość: xxxxxxx Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.kalisz.mm.pl 05.02.04, 15:45
        chociazby- antyperspirant DEO AA[PRODUCENT:OCEANIC],zawierajacy wyciag z oczaru
        wirginijskiego[bez parabenów]
        • Gość: Teresa Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 05.02.04, 20:13
          ale to jest antyperspirant, a my mamy sie pocic wiecej a nie mniej, bo pocenie
          to jedna z metod pozbywania sie toksyn z organizmu; kazde uzycie
          antyperspirantu to jak tamowanie rzeki - pot zostaje zablokowany pod pachami
          razem z toksynami, a co najgorsze - tluszczowa tkanka piersi szczegolnie jest
          podatna na magazynowanie tych trucizn.
          wracajac do dezodorantow- wiekszosc z nich moze byc prawdziwymi chemicznymi
          bombami, ktore podkladamy sobie pod pachy; Z "mapy" raka piersi wynika, ze 50%
          guzow pojawia sie w poblizu pach, a tylko 6% w czesci najbardziej oddalonej od
          pach.
          Pewnosci jak na razie nie ma, ale fakty sa zastanawiajace.
          • jop Re: Ryzyko w dezodorancie 05.02.04, 23:04
            Gość portalu: Teresa napisał(a):

            > ale to jest antyperspirant, a my mamy sie pocic wiecej a nie mniej, bo
            > pocenie
            > to jedna z metod pozbywania sie toksyn z organizmu;

            Rozumiem, że poza tym nie pocisz się w innych miejscach i nie sikasz?

            > kazde uzycie
            > antyperspirantu to jak tamowanie rzeki - pot zostaje zablokowany pod pachami
            > razem z toksynami, a co najgorsze - tluszczowa tkanka piersi szczegolnie jest
            > podatna na magazynowanie tych trucizn.

            Boszszsz, następna, która się złapała na stary internetowy hoax.

            > wracajac do dezodorantow- wiekszosc z nich moze byc prawdziwymi chemicznymi
            > bombami, ktore podkladamy sobie pod pachy; Z "mapy" raka piersi wynika, ze
            > 50% guzow pojawia sie w poblizu pach, a tylko 6% w czesci najbardziej
            > oddalonej od pach.

            Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie dziwnym przypadkiem w ogóle piersi są w
            pobliżu pach.

            > Pewnosci jak na razie nie ma, ale fakty sa zastanawiajace.

            To myśl, a nie pozwalaj, żeby jakiś internetowy żartowniś zrobił to za Ciebie 5
            lat temu.
    • honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 05.02.04, 22:55
      bosz....

      po pierwsze czytajcie ze zrozumieniem. wszyscy eksperci jednomyslnie twierdza
      ze to nie sa wiarygodne badania.

      po drugie, zjadasz, wypijasz, wdychasz i wchlaniasz z pozostalymi kosmetykami
      taka mase chemii ze jeszcze dodatkowo antyperspirant lub nie to juz nie ma
      znaczenia. ale niektorzy to lubia panikowac jak tylko uslysza jakas nazwe
      zwiazku chemicznego.

      czy na przyklad wiecie, ze dihydromonooksyd zabija co roku ok 1000 ludzi w
      polsce? jest wszedzie - w jedzeniu, napojach, kosmetykach...

      dla panikar ktore wierza we wszystko co przeczytaja polecam lekture:
      www.ceti.pl/~gralinski/chains/
      tam tez jest lancuszek o antyperspirantach.

      • macguyver Re: Ryzyko w dezodorancie 06.02.04, 10:23
        Naprawdę mało śmieszne. Wyzywanie forumowiczek od panikar to chwyt tyleż podły
        co bezmyślny. A przykład z wodą (dihydromonooksyd), to już szczyt cynizmu i
        zwykłego chamstwa. Osobiście wisi mi i powiewa, drogie panie, czym się
        trujecie i dlaczego, ale może jednak czasem warto dowiedzieć się, czym
        Was "częstują" koncerny kosmetyczne. Polecam lekturę witrynki Europejskiej
        Organizacji Konsumenckiej (BEUC), która swoje raporty opiera na badaniach
        naukowych, a nie na plotkach (łańcuszkach).
        BEUC
        212.3.246.143/Content/Default.asp?PageID=149&LanguageCode=EN
        chemical cocktail
        www.chemical-cocktail.org/index.asp
        • honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 06.02.04, 18:05
          > A przykład z wodą (dihydromonooksyd), to już szczyt cynizmu i
          > zwykłego chamstwa.

          pokazuje jak mozna manipulowac ludzmi, zaciemniac i interpretowac fakty dla
          swoich celow. wszak to co napisalam jest prawda - nie zaprzeczysz temu.

          jakby wierzyc we wszystkie odkrycia naukowe na temat szkodliwosci roznych
          rzeczy to od razu lepiej palnac sobie w leb - nie ma rzeczy/czynnosci o ktorej
          ktos kiedys nie twierdzilby ze jest szkodliwa i powoduje dzume, syfilis,
          choroby psychiczne, malarie, prochnice, raka....
        • Gość: Teresa Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 06.02.04, 18:23
          macguyver, nie denerwuj sie tak, wiesz perly i ...wieprze;
          nowotworow coraz wiecej, lekarze ze szpitali onkologicznych (swieze wiadomosci,
          kolega dopiero co pochowal zone) mowia o lawinowym wrecz wzroscie w ostatnich
          latach, ale przeciez ich-tych madrych tutaj to nie spotka, to zdarza sie innym,
          prawda?
          • honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 06.02.04, 19:36
            a mieso jesz?
            • Gość: Teresa Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 06.02.04, 20:19
              nie przenos dyskusji na ten poziom, akurat na temat zdrowia i wplywu roznych
              czynnikow na jego stan wiem duzo;
              sa czynniki, na ktore wlasciwie nie mamy wplywu - zanieczyszczenie srodowiska,
              powietrza..., sa takie, na ktore wplyw mamy spory- pozywienie, styl zycia, i sa
              wreszcie takie, ktore zaleza tylko i wylacznie od nas, tu sa kosmetyki i
              wszystko, co aplikujemy na skore
              i tu ci powiem, ze twarz (teren refleksologiczny) i obszary tak wrazliwej i
              delikatnej skory, jak pachy sa po prostu newralgiczne

              • honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 07.02.04, 17:28
                no wlasnie - ja sama piszesz, na to co jemy mamy wplyw.
                a wchlanianie przez jelita jest nieporownanie szybsze niz przez skore, nawet
                cienka i delikatna.
                prosze - poczytaj sobie na przyklad:

                wegetarianizm.gery.pl/index.php?akcja=inni/art5
                i nie pisze tego ktos komu wydaje sie ze wie sporo (bez urazy), ale badz co
                badz profesor medycyny. tak samo w kwestii na przyklad antyperspirantow dla
                mnie bardziej wiarygodne sa wypowiedzi ekspertow niz jakas anonimowa kobieta
                ktora straszy lud zabobonny i niepismienny ;) na forum.
                • byhanya teresko! 07.02.04, 17:42
                  tak jak pisali inni.. zwracasz napewno uwage co jesz. ale zwracasz tez uwage z
                  czego wyjmujesz produkty np opakowania plastikowe zawierajace PCV. jaka podloge
                  masz w domu? chodzisz w ubraniach z wloknem sztucznym....
                  moze to nie tylko dezodoranty ale ODZIEZ i TEKSTYLIA wplywaja na rozwoj raka...
                  zeby wyprodukowac 1000 g bawelny nie-ekologicznej potrzeba 900 g chemikalii.
                  tak modny teraz misiowy jersey jest robiony ze starych ålastikowych opakowan. w
                  czym pluczesz bielizne w ktorej spisz i chodzisz???
                  • Gość: Teresa Re: teresko! IP: *.net-serwis.pl 08.02.04, 00:45
                    oczywiscie, ze jestem swiadoma, ze zagrozenia dla naszego zdrowia wystepuja ze
                    wszystkich stron i ja staram sie je minimalizowac na ile tylko moge,
                    jednoczesnie zyjac normalnie;
                    ale mowimy tutaj o dezodorantach (kosmetykach) i nikt mi nie powie, ze sa bez
                    znaczenia; wiekszosc z was pewnie goli pachy, a powodowane goleniem
                    mikroskopijne, niewidoczne skaleczenia dodatkowo ulatwiaja wnikanie
    • Gość: mandolina Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: 132.213.202.* 06.02.04, 18:20
      Gruntowne badania naukowe dowodza szkodliwosci parabenow, a
      takze innych substancji chemicznych zawartych nie tylko w
      kosmetykach, ale i w niektorych ziolach, jedzeniu, kawie,
      plastikowych opakowaniach, srodkach czystosci czy tablekach.
      Imituja one estrogeny zaburzajac rownowage hormonalna organizmu
      i sa rakotworcze.
      Zainteresowanym polecam wiecej na ten temat:
      www.fibroid101.com/xeno.htm
      • macguyver Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 06.02.04, 22:59
        Parabeny to tylko kilka ze 100 000 substancji chemicznych obecnych w
        kosmetykach, środkach czystości, plastikach, żywności i przedmiotach
        codziennego użytku. Przyzwalanie koncernom na trucie ludzi i środowiska w Unii
        Europejskiej kończy się. Polakom najczęściej brak świadomości zagrożeń i
        reakcje takie jak honeytea są typowe.
        Dla osób, którym jakimś cudem nie jest wszystko jedno podaję linki, tyleż
        ciekawe co porażające:
        www.lindachae.com/untouchables.htm
        www.halat.pl/kosmetyki.html
        P.S. Moja żona jest uczulona na większość dezodorantów dostępnych w Polsce.
        • honeytea Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 07.02.04, 17:57
          _czytaj_ze_zrozumieniem_ (ile razy musze powtarzac)

          po pierwsze - czepiam sie badan nad antyperspirantami - ich wiarygodnosci, tego
          ze to _akurat_ one powoduja raka piersi (cytuje moja wypowiedz):

          > po pierwsze czytajcie ze zrozumieniem. wszyscy eksperci jednomyslnie twierdza
          > ze to nie sa wiarygodne badania.

          po drugie, nie twierdze ze w zarciu, srodkach czystosci itp nie ma nic
          szkodliwego i mozemy spokojnie uzywac wszystkiego nie przejmujac sie niczym.
          nie przecze ze to wszystko mniej lub bardziej szkodzi. mnie rowniez podraznia
          wiekszosc kosmetykow, wiec uzywam od lat kremu dla dzieci, nie jem smieciowego
          zarcia, mieso jadam rzadko (tylko ryby).

          smieszy mnie tylko taka wybiorczosc np nieuzywanie antyperspirantow
          jednoczesnie bez przejmowania sie reszta kosmetykow, tym co sie je i uzywa na
          codzien, naduzywanie lekow.

          (to moj kolejny cytat):
          > po drugie, zjadasz, wypijasz, wdychasz i wchlaniasz z pozostalymi kosmetykami
          > taka mase chemii ze jeszcze dodatkowo antyperspirant lub nie to juz nie ma
          > znaczenia. ale niektorzy to lubia panikowac jak tylko uslysza jakas nazwe
          > zwiazku chemicznego.

          jak sam piszesz:

          > Parabeny to tylko kilka ze 100 000 substancji chemicznych obecnych w
          > kosmetykach, środkach czystości, plastikach, żywności i przedmiotach

          oprocz parabenow w guzkach znaleziono cala mase innych zwiazkow chemicznych
          ktore znajduja sie w kosmetykach. rownie dobrze kazdy mogl spowodowac raka.

          zacytuje z artykulu wypowiedz
          prof. dr hab. med. Jan Steffen, przewodniczący Rady Naukowej Centrum Onkologii
          Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie:
          " Odkrycie parabenów w komórkach rakowych nie jest niczym nowym. Już 20 lat
          temu Holendrzy udowodnili, że w tkance raka piersi jest mnóstwo pestycydów. Bo
          tkanka nowotworowa jest jak śmietnik, może gromadzić różne toksyny. Żeby jednak
          naukowo potwierdzić ich wpływ na rozwój raka, trzeba udowodnić, że dany związek
          reaguje z DNA i że w wyniku tego tworzą się mutacje. "

          jesli ktos lubi na zimne dmuchac, niech sobie dmucha - natomiast wypowiadanie
          sie jako anonimowy 'ekspert' na forum, ktory wie lepiej niz profesor medycyny
          jest dla mnie po prostu smieszne.
          • macguyver Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 07.02.04, 19:47
            Nie bardzo mam ochotę na prowadzące do nikąd dyskusje w sobotni wieczór, ale
            cóż, napiszę parę słów.
            Rozwój chemii przemysłowej w ostanich latach jest dużo szybszy, niż rozwój
            medycyny, a to z tej prostej przyczyny, że za tą pierwszą stoją dużo większe
            pieniądze. Chemicy dzięki specjalnym programom komputerowym potrafią
            teoretycznie, a później praktycznie syntetyzować substancje, o których
            filozofom się nie śniło. Żeby było śmieszniej te substancje nigdy nie były
            badane długoterminowo na żywych organizmach (max. okres badań to dwa lata i to
            tylko w stosunku do substancji atakowanych przez media). Wystarczy sprawdzić
            jak te badania wyglądają bo są dostępne w sieci. Testy wykonywane są głównie
            na gryzoniach (modyfiowane genetycznie myszy). Jeśli wystąpi problem ze
            wzrostem komórek nowotworowych lub mutacjami komórek, w konkluzjach
            najczęściej pisze się, że nie ma niebezpieczeństwa wystąpienia tego zjawiska u
            ludzi (ciekawe na jakiej podstawie???). Co do cytatu pana profesora, to
            potwierdził on tylko słynne powiedzonko Sokratesa.
            Kasa rządzi światem, a firmy chemiczne są w czołówce największych
            przesiębiorstw na świecie. A wzrost zachorowalności na nowotwory, alergie i
            mutacje - co to kogo obchodzi i kto nam co udowodni? Jeżeli o mnie chodzi to
            nie chcę uchodzić za "eksperta" i nim nie jestem. Jestem przeciętnym
            konsumentem i wolę być świadomy wyboru, czy chcę śmierdzieć czy za parę lat
            wylądować u onkologa (tak jak z paleniem tytoniu).
            Mimo wszystko zdrówka życzę!
            macguyver
            • Gość: Teresa Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 07.02.04, 20:02
              zgadzam sie w pelni
              chce tylko dodac, ze nie musimy smierdziec, bo sa zdrowe, ziolowe specyfiki,
              tyle, ze jako naprawde naturalne -drozsze
              • annaoke Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 07.02.04, 23:07
                To jaki najlepiej kupic dezodorant---jakiej firmy ???
                • Gość: hanka Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: *.amg.gda.pl 09.02.04, 20:40
                  np ATW - nie zawiera aluminium
              • honeytea Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 08.02.04, 00:02
                a ze mna sie zgodzisz na temat miesa?

                a co do tych ziolowych kosmetykow - czyzby naprawde nie zawieraly nic oprocz
                wyciagu z ziol, zadnego przeciwutleniacza ani konserwantu?
                • Gość: Teresa Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 08.02.04, 01:36
                  tak, mieso stanowi spore obciazenie dla organizmu
                  oczywiscie, ze wazne jest co jemy, jak jemy, jak wspomagamy nasze cialo w
                  oczyszczaniu: kiedys nie dosc, ze pozywienie bylo prostsze i zdrowsze, nie tak
                  przetworzone i zanieczyszczone, mieso jedzono sporadycznie przy okazji swiat,
                  to jeszcze stosowano okresowe posty, glodowki, ziola wspomagajace; ja to robie

                  ktos wczesniej wspomnial, ze nie tylko sie pocimy, takze sikamy
                  tak, ale z kalem i moczem wydalamy zaledwie 7% tego, co jest do wydalenia, a
                  poprzez skore z potem ok.22%.

                  co do dezodorantu, ktory ja znam jako zdrowy- zawiera: cynk, witamine E, sode
                  oczyszczona, ekstrakt benzoinowy, ekstrakt z tymianku, rumianku, miety, owsa,
                  olejek z drzewa herbacianego, cytryny, cyprysu, prymulki. Skladniki te zabijaja
                  bakterie, daja przyjemny, swiezy zapach. Cynk to mineral przyjazny skorze i
                  doskonaly antyutleniacz, soda neutralizuje zapach, ekstrakt benzoinowy zabija
                  bakterie, olejek herbaciany to takze skuteczny srodek antybakteryjny (z serii
                  produktow ziolowych na bazie tradycyjnej medycyny chinskiej -dopiero wchodza na
                  rynek polski).
            • honeytea Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 08.02.04, 00:48
              Widze ze zaczynamy zahaczac o spiskowa teorie dziejow ;)

              Wiesz, to w takim razie jesli nie jestes czegos pewien to pisz na
              przyszlosc: "Nie wiadomo czy szkodzi ale ja na wszelki wypadek nie bede tego
              uzywac, co i wam radze" a nie "Tak, to prawda, powoduja raka".

              Sa powazniejsze i udowodnione przyczyny (zwiekszajace ryzyko zachorowania) raka
              niz antyperspiranty. watpie zeby na przyklad parabeny w kosmetykach byly juz w
              latach 30.

              www.nocun.com/rakpiersi_1024.html
              www.fit.pl/rak_piersi.htm
              www.biust.pl/rak_piersi/co_to_jest_rak.htm
              www.medycynarodzinna.pl/upload/muszynski.doc
              zafundowanie sobie dzieciaka przed 30, dobre odzywianie i utrzymywanie
              szczuplej sylwetki, pogodny tryb zycia przede wszystkim, a potem przejmowac sie
              czy aby antyperspirant odpowiedni.

              czego wam wszystkim zycze.
              • macguyver TEORIA SPISKOWA - nie jestem sam!!! 08.02.04, 12:27
                "Cosmetics are being marketed in the United States which may pose a serious
                hazard to the public. Over 2,983 chemicals used in cosmetics...and one-third
                (884) of these ingredients have been reported as toxic substances..." -
                Senator Edward Kennedy - Quoting a U.S. General Accounting Office Report.

                ... zdrówka jak zwykle!
                macguyver
              • Gość: rusałka najlepiej być wyluzowaną murzynką z 6tką dzieci? IP: *.pl / *.one.pl 10.02.04, 12:38
                I. Do czynników podwyższających ryzyko wystąpienia raka sutka zaliczamy:
                · wiek (szczególnie po 50 roku życia.)
                · nieródki lub pierwszy poród po 35 roku życia.
                · cukrzyca
                · otyłość
                · rasa biała
                · zaburzenia immunologiczne
                · narażenie na promieniowanie jonizujące
                · stresujący tryb życia
                Udowodniono, że posiadanie licznego potomstwa chroni przed rakiem (dzietność).
                Istnieje zatem prosta zależność : im więcej dzieci tym mniej raka

                Warto też wiedzieć, że 70 % kobiet, które zachorowały na raka piersi nie było
                obciążone żadnym z czynników ryzyka.

                CZY KTOŚ MOŻE MI WYJAŚNIĆ O CO TU W TAKIM RAZIE CHODZI??

                ja jestem biała i sie stresuje czasem....;( a wy?


                btw, "nieródki" - zaj.biste określenie, takie.... weterynaryjne;)
                • honeytea Re: najlepiej być wyluzowaną murzynką z 6tką dzie 10.02.04, 14:19
                  oznacza to ze jesli zachorujesz na raka piersi bedac wyluzowana murzynka z 6tka
                  dzieci to bedziesz w tych 70% ;)
                  slowem, znane sa czynniki podwyzszajace ryzyko raka piersi, natomiast nikt nie
                  zna jego przyczyn.
    • macguyver Re: Ryzyko w dezodorancie 09.02.04, 16:07
      Szukałem długo na naukowych stonach w sieci i nigdzie nie znalazłem
      informacji, o rakotwórczych właścwościach związków aluminium w dezodorantach.
      Natomiast jest wiele przykładów o mutagennych właściwościach związków cynku
      (zwłaszcza organicznych) i o potrzebie dalszych badań (Europejski Naukowy
      Komitet d/s Kosmetyków). Wracając do aluminium, to jego związki, a zwłaszcza
      wodorotlenek, bardzo często powoduje podrażnienia skóry, potęgowane przez
      substancje zapachowe. Zupełnie inną sprawą jest powstawanie guzków w węzłach
      chłonnych spowodowanych przez antyperspiranty, w których gromadzą się produkty
      przemiany materii oraz toksyny wchłonięte przez organizm.
      pzdr
      • honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 09.02.04, 23:24
        > Wracając do aluminium, to jego związki, a zwłaszcza
        > wodorotlenek, bardzo często powoduje podrażnienia skóry, potęgowane przez
        > substancje zapachowe.

        Mnie na przyklad podrazniaja rzeczy typu olejek z drzewa herbacianego jesli sa
        w wiekszych stezeniach, oraz alkohol (tzn w kosmetykach ;). Zwiazki aluminium
        wcale. To juz sa kwestie indywidualne i nie ma co uogolniac. Kazdego podraznia
        co innego.

        > Zupełnie inną sprawą jest powstawanie guzków w węzłach
        > chłonnych spowodowanych przez antyperspiranty, w których gromadzą się
        > produkty przemiany materii oraz toksyny wchłonięte przez organizm.

        to twoje przypuszczenia czy ktos to udowodnil?
        zapodaj linka.
        • macguyver Re: Ryzyko w dezodorancie 10.02.04, 01:44
          > > Zupełnie inną sprawą jest powstawanie guzków w węzłach
          > > chłonnych spowodowanych przez antyperspiranty, w których gromadzą się
          > > produkty przemiany materii oraz toksyny wchłonięte przez organizm.
          >
          > to twoje przypuszczenia czy ktos to udowodnil?
          > zapodaj linka.

          Bez bicia przyznaję się, że dałem się wpuścić w maliny. Te rewelacje o węzłach
          chłonnych (lymph nodes) były na stronach oszołomów. Onkolodzy amerykańscy i
          kanadyjscy dementowali je jednogłośnie.
          Nie pozostaje mi nic więcej jak uderzyć się w piersi i przyznać do błędu.
          www.cancer.ca/ccs/internet/standard/0,3182,3172_369413__langId-en,00.html
          Badania nad parabenami:
          www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/fulltext/106600317/PDFSTART
    • Gość: rusałka Re:Ryzyko w dezodorancie, a rak to kara boska??!!! IP: *.pl / *.one.pl 09.02.04, 18:01
      Przed kilkoma laty wysunięto hipotezę, że bardziej narażone na raka piersi są
      kobiety, które przerwały pierwszą ciążę

      Kto ją wysunął? wiecie coś na ten temat?!
      czy to fakt? statystyka? mnie to pachnie raczej kolejną groźbą "kary
      boskiej"...
      widać rzekome dożywotnie wyrzuty sumienia to za mało!
      • honeytea Re:Ryzyko w dezodorancie, a rak to kara boska??!! 09.02.04, 23:31
        daj spokoj z tym weszeniem spiskow ;)

        wydaje mi sie ze to taka sama kwestia jak posiadanie dzieci przed 30, karmienie
        piersia czy antykoncepcja - zalezne wszystko od hormonow.
        na pewno bardziej podwyzsza ryzyko niz dezodorant ;)
        • macguyver Re:Ryzyko w dezodorancie, a rak to kara boska??!! 10.02.04, 01:46
          O aborcji i raku piersi.
          www.cancer.ca/ccs/internet/standard/0,3182,3172_369425__langId-en,00.html
          • Gość: rusałka Dzięki!! to chyba wszystko jasne... IP: *.pl / *.one.pl 10.02.04, 12:11
Inne wątki na temat:
Pełna wersja