Gość: verona IP: *.dc.dc.cox.net 31.01.04, 16:26 to prawda, ale szkodza nie tyle dezodoranty, co antyperspiranty, glownie na bazie aluminium. Nalezy stosowac dezodoranty zawierajace roslinne enzymy, ktore sa bardzo skuteczne i bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: M Re: Ryzyko w dezodorancie IP: 1ProxyWebServer:* 02.02.04, 16:03 Gość portalu: verona napisał(a): to bardzo proszę o podanie konkretnych nazw jakie to są dazodorany - jakich firm itd > to prawda, ale szkodza nie tyle dezodoranty, co antyperspiranty, > glownie na bazie aluminium. Nalezy stosowac dezodoranty > zawierajace roslinne enzymy, ktore sa bardzo skuteczne i > bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxx Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.kalisz.mm.pl 05.02.04, 15:45 chociazby- antyperspirant DEO AA[PRODUCENT:OCEANIC],zawierajacy wyciag z oczaru wirginijskiego[bez parabenów] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 05.02.04, 20:13 ale to jest antyperspirant, a my mamy sie pocic wiecej a nie mniej, bo pocenie to jedna z metod pozbywania sie toksyn z organizmu; kazde uzycie antyperspirantu to jak tamowanie rzeki - pot zostaje zablokowany pod pachami razem z toksynami, a co najgorsze - tluszczowa tkanka piersi szczegolnie jest podatna na magazynowanie tych trucizn. wracajac do dezodorantow- wiekszosc z nich moze byc prawdziwymi chemicznymi bombami, ktore podkladamy sobie pod pachy; Z "mapy" raka piersi wynika, ze 50% guzow pojawia sie w poblizu pach, a tylko 6% w czesci najbardziej oddalonej od pach. Pewnosci jak na razie nie ma, ale fakty sa zastanawiajace. Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Ryzyko w dezodorancie 05.02.04, 23:04 Gość portalu: Teresa napisał(a): > ale to jest antyperspirant, a my mamy sie pocic wiecej a nie mniej, bo > pocenie > to jedna z metod pozbywania sie toksyn z organizmu; Rozumiem, że poza tym nie pocisz się w innych miejscach i nie sikasz? > kazde uzycie > antyperspirantu to jak tamowanie rzeki - pot zostaje zablokowany pod pachami > razem z toksynami, a co najgorsze - tluszczowa tkanka piersi szczegolnie jest > podatna na magazynowanie tych trucizn. Boszszsz, następna, która się złapała na stary internetowy hoax. > wracajac do dezodorantow- wiekszosc z nich moze byc prawdziwymi chemicznymi > bombami, ktore podkladamy sobie pod pachy; Z "mapy" raka piersi wynika, ze > 50% guzow pojawia sie w poblizu pach, a tylko 6% w czesci najbardziej > oddalonej od pach. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie dziwnym przypadkiem w ogóle piersi są w pobliżu pach. > Pewnosci jak na razie nie ma, ale fakty sa zastanawiajace. To myśl, a nie pozwalaj, żeby jakiś internetowy żartowniś zrobił to za Ciebie 5 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 05.02.04, 22:55 bosz.... po pierwsze czytajcie ze zrozumieniem. wszyscy eksperci jednomyslnie twierdza ze to nie sa wiarygodne badania. po drugie, zjadasz, wypijasz, wdychasz i wchlaniasz z pozostalymi kosmetykami taka mase chemii ze jeszcze dodatkowo antyperspirant lub nie to juz nie ma znaczenia. ale niektorzy to lubia panikowac jak tylko uslysza jakas nazwe zwiazku chemicznego. czy na przyklad wiecie, ze dihydromonooksyd zabija co roku ok 1000 ludzi w polsce? jest wszedzie - w jedzeniu, napojach, kosmetykach... dla panikar ktore wierza we wszystko co przeczytaja polecam lekture: www.ceti.pl/~gralinski/chains/ tam tez jest lancuszek o antyperspirantach. Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver Re: Ryzyko w dezodorancie 06.02.04, 10:23 Naprawdę mało śmieszne. Wyzywanie forumowiczek od panikar to chwyt tyleż podły co bezmyślny. A przykład z wodą (dihydromonooksyd), to już szczyt cynizmu i zwykłego chamstwa. Osobiście wisi mi i powiewa, drogie panie, czym się trujecie i dlaczego, ale może jednak czasem warto dowiedzieć się, czym Was "częstują" koncerny kosmetyczne. Polecam lekturę witrynki Europejskiej Organizacji Konsumenckiej (BEUC), która swoje raporty opiera na badaniach naukowych, a nie na plotkach (łańcuszkach). BEUC 212.3.246.143/Content/Default.asp?PageID=149&LanguageCode=EN chemical cocktail www.chemical-cocktail.org/index.asp Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 06.02.04, 18:05 > A przykład z wodą (dihydromonooksyd), to już szczyt cynizmu i > zwykłego chamstwa. pokazuje jak mozna manipulowac ludzmi, zaciemniac i interpretowac fakty dla swoich celow. wszak to co napisalam jest prawda - nie zaprzeczysz temu. jakby wierzyc we wszystkie odkrycia naukowe na temat szkodliwosci roznych rzeczy to od razu lepiej palnac sobie w leb - nie ma rzeczy/czynnosci o ktorej ktos kiedys nie twierdzilby ze jest szkodliwa i powoduje dzume, syfilis, choroby psychiczne, malarie, prochnice, raka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 06.02.04, 18:23 macguyver, nie denerwuj sie tak, wiesz perly i ...wieprze; nowotworow coraz wiecej, lekarze ze szpitali onkologicznych (swieze wiadomosci, kolega dopiero co pochowal zone) mowia o lawinowym wrecz wzroscie w ostatnich latach, ale przeciez ich-tych madrych tutaj to nie spotka, to zdarza sie innym, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Ryzyko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 06.02.04, 20:19 nie przenos dyskusji na ten poziom, akurat na temat zdrowia i wplywu roznych czynnikow na jego stan wiem duzo; sa czynniki, na ktore wlasciwie nie mamy wplywu - zanieczyszczenie srodowiska, powietrza..., sa takie, na ktore wplyw mamy spory- pozywienie, styl zycia, i sa wreszcie takie, ktore zaleza tylko i wylacznie od nas, tu sa kosmetyki i wszystko, co aplikujemy na skore i tu ci powiem, ze twarz (teren refleksologiczny) i obszary tak wrazliwej i delikatnej skory, jak pachy sa po prostu newralgiczne Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 07.02.04, 17:28 no wlasnie - ja sama piszesz, na to co jemy mamy wplyw. a wchlanianie przez jelita jest nieporownanie szybsze niz przez skore, nawet cienka i delikatna. prosze - poczytaj sobie na przyklad: wegetarianizm.gery.pl/index.php?akcja=inni/art5 i nie pisze tego ktos komu wydaje sie ze wie sporo (bez urazy), ale badz co badz profesor medycyny. tak samo w kwestii na przyklad antyperspirantow dla mnie bardziej wiarygodne sa wypowiedzi ekspertow niz jakas anonimowa kobieta ktora straszy lud zabobonny i niepismienny ;) na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
byhanya teresko! 07.02.04, 17:42 tak jak pisali inni.. zwracasz napewno uwage co jesz. ale zwracasz tez uwage z czego wyjmujesz produkty np opakowania plastikowe zawierajace PCV. jaka podloge masz w domu? chodzisz w ubraniach z wloknem sztucznym.... moze to nie tylko dezodoranty ale ODZIEZ i TEKSTYLIA wplywaja na rozwoj raka... zeby wyprodukowac 1000 g bawelny nie-ekologicznej potrzeba 900 g chemikalii. tak modny teraz misiowy jersey jest robiony ze starych ålastikowych opakowan. w czym pluczesz bielizne w ktorej spisz i chodzisz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: teresko! IP: *.net-serwis.pl 08.02.04, 00:45 oczywiscie, ze jestem swiadoma, ze zagrozenia dla naszego zdrowia wystepuja ze wszystkich stron i ja staram sie je minimalizowac na ile tylko moge, jednoczesnie zyjac normalnie; ale mowimy tutaj o dezodorantach (kosmetykach) i nikt mi nie powie, ze sa bez znaczenia; wiekszosc z was pewnie goli pachy, a powodowane goleniem mikroskopijne, niewidoczne skaleczenia dodatkowo ulatwiaja wnikanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandolina Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: 132.213.202.* 06.02.04, 18:20 Gruntowne badania naukowe dowodza szkodliwosci parabenow, a takze innych substancji chemicznych zawartych nie tylko w kosmetykach, ale i w niektorych ziolach, jedzeniu, kawie, plastikowych opakowaniach, srodkach czystosci czy tablekach. Imituja one estrogeny zaburzajac rownowage hormonalna organizmu i sa rakotworcze. Zainteresowanym polecam wiecej na ten temat: www.fibroid101.com/xeno.htm Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 06.02.04, 22:59 Parabeny to tylko kilka ze 100 000 substancji chemicznych obecnych w kosmetykach, środkach czystości, plastikach, żywności i przedmiotach codziennego użytku. Przyzwalanie koncernom na trucie ludzi i środowiska w Unii Europejskiej kończy się. Polakom najczęściej brak świadomości zagrożeń i reakcje takie jak honeytea są typowe. Dla osób, którym jakimś cudem nie jest wszystko jedno podaję linki, tyleż ciekawe co porażające: www.lindachae.com/untouchables.htm www.halat.pl/kosmetyki.html P.S. Moja żona jest uczulona na większość dezodorantów dostępnych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 07.02.04, 17:57 _czytaj_ze_zrozumieniem_ (ile razy musze powtarzac) po pierwsze - czepiam sie badan nad antyperspirantami - ich wiarygodnosci, tego ze to _akurat_ one powoduja raka piersi (cytuje moja wypowiedz): > po pierwsze czytajcie ze zrozumieniem. wszyscy eksperci jednomyslnie twierdza > ze to nie sa wiarygodne badania. po drugie, nie twierdze ze w zarciu, srodkach czystosci itp nie ma nic szkodliwego i mozemy spokojnie uzywac wszystkiego nie przejmujac sie niczym. nie przecze ze to wszystko mniej lub bardziej szkodzi. mnie rowniez podraznia wiekszosc kosmetykow, wiec uzywam od lat kremu dla dzieci, nie jem smieciowego zarcia, mieso jadam rzadko (tylko ryby). smieszy mnie tylko taka wybiorczosc np nieuzywanie antyperspirantow jednoczesnie bez przejmowania sie reszta kosmetykow, tym co sie je i uzywa na codzien, naduzywanie lekow. (to moj kolejny cytat): > po drugie, zjadasz, wypijasz, wdychasz i wchlaniasz z pozostalymi kosmetykami > taka mase chemii ze jeszcze dodatkowo antyperspirant lub nie to juz nie ma > znaczenia. ale niektorzy to lubia panikowac jak tylko uslysza jakas nazwe > zwiazku chemicznego. jak sam piszesz: > Parabeny to tylko kilka ze 100 000 substancji chemicznych obecnych w > kosmetykach, środkach czystości, plastikach, żywności i przedmiotach oprocz parabenow w guzkach znaleziono cala mase innych zwiazkow chemicznych ktore znajduja sie w kosmetykach. rownie dobrze kazdy mogl spowodowac raka. zacytuje z artykulu wypowiedz prof. dr hab. med. Jan Steffen, przewodniczący Rady Naukowej Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie: " Odkrycie parabenów w komórkach rakowych nie jest niczym nowym. Już 20 lat temu Holendrzy udowodnili, że w tkance raka piersi jest mnóstwo pestycydów. Bo tkanka nowotworowa jest jak śmietnik, może gromadzić różne toksyny. Żeby jednak naukowo potwierdzić ich wpływ na rozwój raka, trzeba udowodnić, że dany związek reaguje z DNA i że w wyniku tego tworzą się mutacje. " jesli ktos lubi na zimne dmuchac, niech sobie dmucha - natomiast wypowiadanie sie jako anonimowy 'ekspert' na forum, ktory wie lepiej niz profesor medycyny jest dla mnie po prostu smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 07.02.04, 19:47 Nie bardzo mam ochotę na prowadzące do nikąd dyskusje w sobotni wieczór, ale cóż, napiszę parę słów. Rozwój chemii przemysłowej w ostanich latach jest dużo szybszy, niż rozwój medycyny, a to z tej prostej przyczyny, że za tą pierwszą stoją dużo większe pieniądze. Chemicy dzięki specjalnym programom komputerowym potrafią teoretycznie, a później praktycznie syntetyzować substancje, o których filozofom się nie śniło. Żeby było śmieszniej te substancje nigdy nie były badane długoterminowo na żywych organizmach (max. okres badań to dwa lata i to tylko w stosunku do substancji atakowanych przez media). Wystarczy sprawdzić jak te badania wyglądają bo są dostępne w sieci. Testy wykonywane są głównie na gryzoniach (modyfiowane genetycznie myszy). Jeśli wystąpi problem ze wzrostem komórek nowotworowych lub mutacjami komórek, w konkluzjach najczęściej pisze się, że nie ma niebezpieczeństwa wystąpienia tego zjawiska u ludzi (ciekawe na jakiej podstawie???). Co do cytatu pana profesora, to potwierdził on tylko słynne powiedzonko Sokratesa. Kasa rządzi światem, a firmy chemiczne są w czołówce największych przesiębiorstw na świecie. A wzrost zachorowalności na nowotwory, alergie i mutacje - co to kogo obchodzi i kto nam co udowodni? Jeżeli o mnie chodzi to nie chcę uchodzić za "eksperta" i nim nie jestem. Jestem przeciętnym konsumentem i wolę być świadomy wyboru, czy chcę śmierdzieć czy za parę lat wylądować u onkologa (tak jak z paleniem tytoniu). Mimo wszystko zdrówka życzę! macguyver Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 07.02.04, 20:02 zgadzam sie w pelni chce tylko dodac, ze nie musimy smierdziec, bo sa zdrowe, ziolowe specyfiki, tyle, ze jako naprawde naturalne -drozsze Odpowiedz Link Zgłoś
annaoke Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 07.02.04, 23:07 To jaki najlepiej kupic dezodorant---jakiej firmy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: *.amg.gda.pl 09.02.04, 20:40 np ATW - nie zawiera aluminium Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 08.02.04, 00:02 a ze mna sie zgodzisz na temat miesa? a co do tych ziolowych kosmetykow - czyzby naprawde nie zawieraly nic oprocz wyciagu z ziol, zadnego przeciwutleniacza ani konserwantu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie IP: *.net-serwis.pl 08.02.04, 01:36 tak, mieso stanowi spore obciazenie dla organizmu oczywiscie, ze wazne jest co jemy, jak jemy, jak wspomagamy nasze cialo w oczyszczaniu: kiedys nie dosc, ze pozywienie bylo prostsze i zdrowsze, nie tak przetworzone i zanieczyszczone, mieso jedzono sporadycznie przy okazji swiat, to jeszcze stosowano okresowe posty, glodowki, ziola wspomagajace; ja to robie ktos wczesniej wspomnial, ze nie tylko sie pocimy, takze sikamy tak, ale z kalem i moczem wydalamy zaledwie 7% tego, co jest do wydalenia, a poprzez skore z potem ok.22%. co do dezodorantu, ktory ja znam jako zdrowy- zawiera: cynk, witamine E, sode oczyszczona, ekstrakt benzoinowy, ekstrakt z tymianku, rumianku, miety, owsa, olejek z drzewa herbacianego, cytryny, cyprysu, prymulki. Skladniki te zabijaja bakterie, daja przyjemny, swiezy zapach. Cynk to mineral przyjazny skorze i doskonaly antyutleniacz, soda neutralizuje zapach, ekstrakt benzoinowy zabija bakterie, olejek herbaciany to takze skuteczny srodek antybakteryjny (z serii produktow ziolowych na bazie tradycyjnej medycyny chinskiej -dopiero wchodza na rynek polski). Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko nie tylko w dezodorancie 08.02.04, 00:48 Widze ze zaczynamy zahaczac o spiskowa teorie dziejow ;) Wiesz, to w takim razie jesli nie jestes czegos pewien to pisz na przyszlosc: "Nie wiadomo czy szkodzi ale ja na wszelki wypadek nie bede tego uzywac, co i wam radze" a nie "Tak, to prawda, powoduja raka". Sa powazniejsze i udowodnione przyczyny (zwiekszajace ryzyko zachorowania) raka niz antyperspiranty. watpie zeby na przyklad parabeny w kosmetykach byly juz w latach 30. www.nocun.com/rakpiersi_1024.html www.fit.pl/rak_piersi.htm www.biust.pl/rak_piersi/co_to_jest_rak.htm www.medycynarodzinna.pl/upload/muszynski.doc zafundowanie sobie dzieciaka przed 30, dobre odzywianie i utrzymywanie szczuplej sylwetki, pogodny tryb zycia przede wszystkim, a potem przejmowac sie czy aby antyperspirant odpowiedni. czego wam wszystkim zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver TEORIA SPISKOWA - nie jestem sam!!! 08.02.04, 12:27 "Cosmetics are being marketed in the United States which may pose a serious hazard to the public. Over 2,983 chemicals used in cosmetics...and one-third (884) of these ingredients have been reported as toxic substances..." - Senator Edward Kennedy - Quoting a U.S. General Accounting Office Report. ... zdrówka jak zwykle! macguyver Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka najlepiej być wyluzowaną murzynką z 6tką dzieci? IP: *.pl / *.one.pl 10.02.04, 12:38 I. Do czynników podwyższających ryzyko wystąpienia raka sutka zaliczamy: · wiek (szczególnie po 50 roku życia.) · nieródki lub pierwszy poród po 35 roku życia. · cukrzyca · otyłość · rasa biała · zaburzenia immunologiczne · narażenie na promieniowanie jonizujące · stresujący tryb życia Udowodniono, że posiadanie licznego potomstwa chroni przed rakiem (dzietność). Istnieje zatem prosta zależność : im więcej dzieci tym mniej raka Warto też wiedzieć, że 70 % kobiet, które zachorowały na raka piersi nie było obciążone żadnym z czynników ryzyka. CZY KTOŚ MOŻE MI WYJAŚNIĆ O CO TU W TAKIM RAZIE CHODZI?? ja jestem biała i sie stresuje czasem....;( a wy? btw, "nieródki" - zaj.biste określenie, takie.... weterynaryjne;) Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: najlepiej być wyluzowaną murzynką z 6tką dzie 10.02.04, 14:19 oznacza to ze jesli zachorujesz na raka piersi bedac wyluzowana murzynka z 6tka dzieci to bedziesz w tych 70% ;) slowem, znane sa czynniki podwyzszajace ryzyko raka piersi, natomiast nikt nie zna jego przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver Re: Ryzyko w dezodorancie 09.02.04, 16:07 Szukałem długo na naukowych stonach w sieci i nigdzie nie znalazłem informacji, o rakotwórczych właścwościach związków aluminium w dezodorantach. Natomiast jest wiele przykładów o mutagennych właściwościach związków cynku (zwłaszcza organicznych) i o potrzebie dalszych badań (Europejski Naukowy Komitet d/s Kosmetyków). Wracając do aluminium, to jego związki, a zwłaszcza wodorotlenek, bardzo często powoduje podrażnienia skóry, potęgowane przez substancje zapachowe. Zupełnie inną sprawą jest powstawanie guzków w węzłach chłonnych spowodowanych przez antyperspiranty, w których gromadzą się produkty przemiany materii oraz toksyny wchłonięte przez organizm. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re: Ryzyko w dezodorancie 09.02.04, 23:24 > Wracając do aluminium, to jego związki, a zwłaszcza > wodorotlenek, bardzo często powoduje podrażnienia skóry, potęgowane przez > substancje zapachowe. Mnie na przyklad podrazniaja rzeczy typu olejek z drzewa herbacianego jesli sa w wiekszych stezeniach, oraz alkohol (tzn w kosmetykach ;). Zwiazki aluminium wcale. To juz sa kwestie indywidualne i nie ma co uogolniac. Kazdego podraznia co innego. > Zupełnie inną sprawą jest powstawanie guzków w węzłach > chłonnych spowodowanych przez antyperspiranty, w których gromadzą się > produkty przemiany materii oraz toksyny wchłonięte przez organizm. to twoje przypuszczenia czy ktos to udowodnil? zapodaj linka. Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver Re: Ryzyko w dezodorancie 10.02.04, 01:44 > > Zupełnie inną sprawą jest powstawanie guzków w węzłach > > chłonnych spowodowanych przez antyperspiranty, w których gromadzą się > > produkty przemiany materii oraz toksyny wchłonięte przez organizm. > > to twoje przypuszczenia czy ktos to udowodnil? > zapodaj linka. Bez bicia przyznaję się, że dałem się wpuścić w maliny. Te rewelacje o węzłach chłonnych (lymph nodes) były na stronach oszołomów. Onkolodzy amerykańscy i kanadyjscy dementowali je jednogłośnie. Nie pozostaje mi nic więcej jak uderzyć się w piersi i przyznać do błędu. www.cancer.ca/ccs/internet/standard/0,3182,3172_369413__langId-en,00.html Badania nad parabenami: www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/fulltext/106600317/PDFSTART Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka Re:Ryzyko w dezodorancie, a rak to kara boska??!!! IP: *.pl / *.one.pl 09.02.04, 18:01 Przed kilkoma laty wysunięto hipotezę, że bardziej narażone na raka piersi są kobiety, które przerwały pierwszą ciążę Kto ją wysunął? wiecie coś na ten temat?! czy to fakt? statystyka? mnie to pachnie raczej kolejną groźbą "kary boskiej"... widać rzekome dożywotnie wyrzuty sumienia to za mało! Odpowiedz Link Zgłoś
honeytea Re:Ryzyko w dezodorancie, a rak to kara boska??!! 09.02.04, 23:31 daj spokoj z tym weszeniem spiskow ;) wydaje mi sie ze to taka sama kwestia jak posiadanie dzieci przed 30, karmienie piersia czy antykoncepcja - zalezne wszystko od hormonow. na pewno bardziej podwyzsza ryzyko niz dezodorant ;) Odpowiedz Link Zgłoś
macguyver Re:Ryzyko w dezodorancie, a rak to kara boska??!! 10.02.04, 01:46 O aborcji i raku piersi. www.cancer.ca/ccs/internet/standard/0,3182,3172_369425__langId-en,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka Dzięki!! to chyba wszystko jasne... IP: *.pl / *.one.pl 10.02.04, 12:11 Odpowiedz Link Zgłoś