elleelelee
26.12.09, 18:14
Dziewczyny mam problem i to duzy problem z moja mama. :( Mam okreslajac to krotko zaborcza mame.Mam 25 lat,nadal jestem na jej utrzymaniu,studiuje i pracuje.Daje na zycie i swoje utrzymanie,ale mieszkam pod jednym dachem z moja mama.
Moi rodzice nie sa razem.Rozeszli sie gdy ja mialam 8 lat.Moja mama "poswiecila"mi swoje zycie - tak to okresla sama,gdyz nie znalazla sobie faceta,przyjaciela tylko opiekowala sie mna.
Problem polega na tym,ze nie akceptuje zadnego mojego wyboru jesli chodzi o moje zwiazki.Obecnie mam chlopaka,ktorego bardzo kocham,on mnie tez,dba o mnie,ale jak to facet potrafi strzelic gafe.Oczywiscie moj chlopak nie jest dla mnie odpowiednim kandydatem na mojego meza <zdaniem mojej mamy>,bo mnie nie szanuje,nie dba o mnie etc.Dodam,ze jak pracowalam do pozna to przyjezdzal codziennie do mnie i przywozil mnie do domu,zebym sama nie wracala busem.Ale chlopak jest zly.I ten sam scenariusz powtarza sie przez cale moje zycie.
Dzis np mialam awanture o to,ze moj chlopak <a dodam,ze planujemy wspolna przyszlosc>zaprosil mnie do siebie na obiad.Moja mama zrobila mi awanture o to,ze ide do niego i zostawiam Ja sama na swieta,drugi powod to taki,ze zaprosil mnie w ostatniej chwili.
Problem polega tez na tym,ze musze wracac do domu o 22!!!Przeciez ja juz jestem dorosla.
Mama klocac sie ze mna potrafi mnie wyzywac,obrazic,szantazowac,ze powiem mojemu M cos zlego o mnie.Tylko co???
Dziewczyny podpowiedzcie jak postepowac z moja mama.Ja ja kocham i ja szanuje,ale czasami nerw mi puszczaja i nie umiem sie opanowac,wybucham.Ale to nie jest sposob.