agrafka781
26.12.09, 22:43
Po ślubie zamieszkalismy we własnym mieszkaniu w domu rodziców- dom
trzyrodzinny- my , rodzice i siostra z rodziną. Teraz po trzech
latach wiem, że to nie była dobra decyzja i postanowiliśmy kupić
mieszkanie i się wyprowadzić- nie, żeby były jakieś poważne problemy
ale drobne nieporozumienia się zdarzają i generalnie ja
zwykle "obrywam" a to mąż z czegoś niezadowolony, a to mama a to
siostra.
Wiem, że z biegiem lat nieporozumienia będę się zdarzały i
generalnie to nigdy nie będzie nasze tylko zawsze wspólne. Więc choć
decyzja nie była łatwa, to postanowiliśmy iść na swoje.
I teraz wkurza mnie strasznie, że jak mówimy komuś- czy to rodzinie
czy znajomym - o naszej decyzji często słyszymy, że jak to, że co
chwila zmieniamy decyzję ,że przecież mamy oddzielne mieszkanie , że
je wyremontowaliśmy , że tyle tu mamy miejsca i na pewno na takie
duże mieszkanie nie będzie nas stać.
Czyli jak to jest- jak się raz podejmie złą decyzję to należy
posypać głowę popiołem i płacić za nią do końca życia, że lepiej się
męczyć niż przyznać , że się źle wybrało, bo co ludzie pomyślą?