Przyznanie się do błędu

26.12.09, 22:43
Po ślubie zamieszkalismy we własnym mieszkaniu w domu rodziców- dom
trzyrodzinny- my , rodzice i siostra z rodziną. Teraz po trzech
latach wiem, że to nie była dobra decyzja i postanowiliśmy kupić
mieszkanie i się wyprowadzić- nie, żeby były jakieś poważne problemy
ale drobne nieporozumienia się zdarzają i generalnie ja
zwykle "obrywam" a to mąż z czegoś niezadowolony, a to mama a to
siostra.
Wiem, że z biegiem lat nieporozumienia będę się zdarzały i
generalnie to nigdy nie będzie nasze tylko zawsze wspólne. Więc choć
decyzja nie była łatwa, to postanowiliśmy iść na swoje.
I teraz wkurza mnie strasznie, że jak mówimy komuś- czy to rodzinie
czy znajomym - o naszej decyzji często słyszymy, że jak to, że co
chwila zmieniamy decyzję ,że przecież mamy oddzielne mieszkanie , że
je wyremontowaliśmy , że tyle tu mamy miejsca i na pewno na takie
duże mieszkanie nie będzie nas stać.
Czyli jak to jest- jak się raz podejmie złą decyzję to należy
posypać głowę popiołem i płacić za nią do końca życia, że lepiej się
męczyć niż przyznać , że się źle wybrało, bo co ludzie pomyślą?
    • wacikowa Re: Przyznanie się do błędu 26.12.09, 22:51
      Mądra decyzja a rodzinę olać "słuchowo". Co kogo obchodzi co mówią inni? Liczy
      się wasz spokój i życie dla siebie. Każdy ma prawo popełnić błąd ale nie każdy
      ma odwagę wyciągnąć z tego dobre wnioski i iść dalej.
      Tak więc szacun za decyzję i do przodu maleńka:)
    • wanilinowa Re: Przyznanie się do błędu 26.12.09, 22:58
      > Czyli jak to jest- jak się raz podejmie złą decyzję to należy
      > posypać głowę popiołem i płacić za nią do końca życia, że lepiej się
      > męczyć niż przyznać , że się źle wybrało, bo co ludzie pomyślą?

      na razie to tylko Ty martwisz się co inni ludzie myślą
    • qw994 Re: Przyznanie się do błędu 27.12.09, 10:11
      Nie rozumiem twojego przekonania, że powinnaś się tłumaczyć ze swoich decyzji.
      To twoje życie, twoje błędy i nikomu nic do tego.
    • wilczyca.0 Re: Przyznanie się do błędu 27.12.09, 11:53
      był juz kiedyś taki wątek tutaj, dziewczyna sie pytała czy wybrać dom przy
      rodzinie czy własne M i wszyscy doradzali pozostanie przy rodzinie :/
      no to ja teraz przynajmniej sie utwierdziłam w tym, że miałam rację kiedy
      doradzałam własne M.....
    • horpyna4 Re: Przyznanie się do błędu 27.12.09, 13:49
      A po kiego grzyba opowiadacie wszystkim o waszej decyzji? Opowiadając
      dajecie prawo do komentowania.

      Nie lepiej byłoby zrobić niespodziankę?
Pełna wersja