Upokarzający zegar biologiczny :(

27.12.09, 18:53
Natura dala nam kobietom cos okropnego:( Taki zegar, ktory tyka.robi
z nas zaślepione istoty, desperatki, ktore musza zlapac faceta,
zanim zegar przestanie tykac..
Zastanawialyscie sie (zwlaszcze do kobiet po 30stce), co myslą
faceci o was? Wasi>? Lub koledzy, znajomi? Co myslą? Czy wspolczują?
Czy mają was za desperatki, ze strachem w oczach, czy kiedykolwiek
urodzą?
    • horpyna4 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 19:04
      Nie uogólniaj. Nie wszystkie kobiety to desperatki, które muszą
      złapać faceta; niektóre są samotne z wyboru.

      Czy to tak trudno zrozumieć, że nie każdej odpowiada taki sam sposób
      na życie? A jeżeli ktoś współczuje kobiecie samotnej z wyboru, to
      znaczy, że po prostu jest osobnikiem ograniczonym i trzymającym się
      kurczowo stereotypów. To raczej jemu należy współczuć.
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 12:06
        Ja jestem kobieta NIEZDESPEROWANA,kazdy facet to dla mnie ulom na zdrowiu-jestem
        juz po zawale,mam 30 lat....no moze odrobine wiecej...

        Rozwiedzione kobiety TRAKTUJE JAK OSOBY DRUGIEJ KATEGORII...

        Mamy 21 wiek i kazda kobieta,ktora nie umie znalezc rownowagi to dla mnie
        wiejska,glupia klepka....
        U mnie nie maja żadnych praw ani przywilejow
        Agresywne istoty walczace po trupach o cos co im sie nie nalezy!

        ZDECYDOWANIE WOLA SINGLE!
        Przynajmniej wiedza co im w duszy gra!
        • senseiek ta wypowiedzia pokazujesz jaka z ciebie desperatka 29.12.09, 06:13
          > kazdy facet to dla mnie ulom na zdrowiu- [...]

          > Mamy 21 wiek i kazda kobieta,ktora nie umie znalezc rownowagi to dla mnie
          > wiejska,glupia klepka.... [...]

          Swoja wypowiedzia najlepiej pokazujesz wszystkim jaka z ciebie desperatka i
          psycholka..

          > ZDECYDOWANIE WOLA SINGLE!
          > Przynajmniej wiedza co im w duszy gra!

          Buhaha.. Pijaczki, dupodajki w kiblach klubowych. Oto czyms sa dzisiejsze single
          obu plci.. Albo nieudacznicy siedzacy w domach samotnie, placzacy do poduszki, i
          przeklinajacy swoj los, czesto z chandra i depresja.. Szukajacy ukojenia w
          alkoholu, narkotykach i innych uzywkach..
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:07
        do horpyna-ja Ci życzę wszystkiego najlepszego....Ale mówię ci GOOD BY......
    • maitresse.d.un.francais Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 19:11
      wspolczują?
      > Czy mają was za desperatki, ze strachem w oczach, czy kiedykolwiek
      > urodzą?

      Mnie się kolega (21) chyba przestraszył, bo zasugerowałam, że nie chcę mieć
      dziecka i najchętniej bym się wysterylizowała, tylko nie mam namierzonego lekarza.
      • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 20:13
        Mnie "doktory" namawiają na dziecko (mam 28 lat) bo juz czas etc.
        etc. ja im na to, ze parcia na macicę nie mam i miec nie będę.
        • rosa_de_vratislavia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 20:47
          devilyn napisała:

          > Mnie "doktory" namawiają na dziecko (mam 28 lat) bo juz czas etc.
          > etc. ja im na to, ze parcia na macicę nie mam i miec nie będę.

          No i dobrze,że mówią.
          I dobrze,że odpowiadasz (mam nadzieję,że nie w tej formie, co tu).
          Moim zdaniem gin powinien uczciwie informować, kiedy najlepiej (z
          fizjologicznego punktu widzenia) się rozmnożyć.
          Mojej kolezance ginekolodzy powiedzieli,że musi mieć
          dziecko "natychmiast", bo potem będą problemy (a miała 21 lat) i ona
          natychmiast zaszła w ciążę. Znam też przypadek dziewczyny, która
          (uprzedzona przez lekarza i wsparta przez rodziców) zdecydowała się
          na dziecko w liceum. Obie są szczęśliwe,że zostały poinformowane.
          To są ekstrema, niemniej jednak obowiązkiem lekarza jest
          wspomnieć,że statystycznie (co podkreślam:statystycznie) trudniej
          jest zajść w ciążę po 30.
          • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 20:54
            Mnie namawiają ze względu na przebytego raka, chemię, operację etc.
            ale ja nie mam pracia na macicę (tak też im mówię).
            • rosa_de_vratislavia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 20:59
              devilyn napisała:


              > ale ja nie mam pracia na macicę (tak też im mówię).

              Nie każdy musi chcieć dzieci, ale to "parcie na macicę"...brzmi
              trochę tak, jakby osoby chcące mieć dzieci to były jakieś bezrozumne
              samice w okowach instynktu i parcia do rozrodu.
              Jakoś to mi brzmi lekceważąco.
              • black-emissary Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:41
                rosa_de_vratislavia napisała:
                > Nie każdy musi chcieć dzieci, ale to "parcie na macicę"...brzmi
                > trochę tak, jakby osoby chcące mieć dzieci to były jakieś bezrozumne
                > samice w okowach instynktu i parcia do rozrodu.
                > Jakoś to mi brzmi lekceważąco.

                Sądzę, że devilyn właśnie o ten instynkt chodzi, gdy mówi o parciu na macicę. Nie o to, że nie chce mieć aktualnie dziecka z przyczyn niezależnych (sytuacja finansowa, rodzinna, zdrowotna, i tak dalej), a właśnie z powodu braku instynktownej potrzeby.
                • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:53
                  No mniej więcej wyłapałaś o co mi chodzi, i właśnie dlatego, że
                  lekarze walą głupie teksty, że np. na następnej wizycie mam być już
                  z brzuchem to ja im mówie co mówię. Finansowo było by mnie stać bez
                  problemu, rodzinnie też, zdrowotnie nie koniecznie ale...ja "od
                  małego" mówiłam, że dzieci nie chce mieć. Oczywiście się nie
                  zarzekam "na amen" bo życie pisze różne scenariusze.
                  • aga999929 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:07
                    Nie należy się tak całkiem zarzekać. Ja byłam przekonana, że dzieci
                    są nie dla mnie i dopiero jak wpadłam okazało się że jest
                    inaczej.Dzieci wzbogaciły mój świat. Można nie mieć dzieci i być
                    spełnionym można je mnieć i być także spełnionym. Nie ma reguły.
                    Gorzej, gdy ktoś ma dzieci w sposób bezrefleksyjny a potem
                    pozostawia je samemu sobie.Nie zajmuje się nimi, nawet jeżeli
                    materialnie mają one zapewnione wszystko.
                  • senseiek nie bedziesz zawiedziona wysokoscia emerytury? 29.12.09, 06:27

                    > No mniej więcej wyłapałaś o co mi chodzi, i właśnie dlatego, że
                    > lekarze walą głupie teksty, że np. na następnej wizycie mam być już
                    > z brzuchem to ja im mówie co mówię. Finansowo było by mnie stać bez
                    > problemu, rodzinnie też, zdrowotnie nie koniecznie ale...ja "od
                    > małego" mówiłam, że dzieci nie chce mieć. Oczywiście się nie
                    > zarzekam "na amen" bo życie pisze różne scenariusze.

                    Nie bedziesz sie w takim razie dziwic, gdy bedziesz przechodzic na emeryture bedziesz dostawac marne grosze?
                    Przeciez to bedzie Twoja wina i Tobie podobnych kobiet i mezczyzn..
                    • morekac Re: nie bedziesz zawiedziona wysokoscia emerytury 29.12.09, 09:33
                      > Nie bedziesz sie w takim razie dziwic, gdy bedziesz przechodzic na
                      emeryture be
                      > dziesz dostawac marne grosze?
                      Przy obecnym systemie emerytalnym wyższą emeryturę mają ci, co nie
                      chodzą na urlopy macierzyńskie i wychowawcze.Nie mówiąc o tym, że
                      osoby bezdzietne mają mniej wydatków i więcej mogą oszczędzić.

                      > Przeciez to bedzie Twoja wina i Tobie podobnych kobiet i mezczyzn..
                      oraz twoja, jeśli masz mniej niż 3 dzieci ;-)
                      • senseiek Moja nie, bo nie place ZUS-u.. :) 29.12.09, 09:42
                        > > Przeciez to bedzie Twoja wina i Tobie podobnych kobiet i mezczyzn..
                        > oraz twoja, jeśli masz mniej niż 3 dzieci ;-)

                        Moja nie, bo nie place ZUS-u, i nie bede pobieral emerytury w przyszlosci.. :)
                        od inwestorow gieldowych (jeszcze ;) nie zada sie placenia ZUS-u..
                        • morekac Re: Moja nie, bo nie place ZUS-u.. :) 29.12.09, 09:51
                          ale jeśli nie masz co najmniej trójki dziatek, rozwalasz system
                          emerytalny i gospodarkę ;-). Zresztą i tak nie wiesz, co będzie w
                          przyszłości, niejedna giełda już ostro w dół pikowała - może i tak
                          wylądujesz na jakimś zasiłku.
                          • senseiek Re: Moja nie, bo nie place ZUS-u.. :) 29.12.09, 10:34

                            > ale jeśli nie masz co najmniej trójki dziatek, rozwalasz system
                            > emerytalny

                            Rozwalal bym ja gdybym nie wplacal na ZUS, a pozniej z niego ciagal emeryture.. :) Moj dziadek dozyl 90-tki hehe.. wiecej mu wyplacili niz on im.. ale to niezmierna rzadkosc :) 25 lat emeryturki * 12 miesiecy * 1800 = 300 * 1800 = 540 tys zl..
                            (mniejsza o inflacje, rewaloryzacje itp.)

                            > i gospodarkę ;-)

                            Z tym sie musze nie zgodzic.. ;)
                            Kupuje czesto i duzo. Wiec place VAT-e i tym samym przysparzam dobrobytu polskiemu panstwu!! ;)

                            > Zresztą i tak nie wiesz, co będzie w
                            > przyszłości, niejedna giełda już ostro w dół pikowała

                            No wlasnie jak sa najwieksze spadki to wtedy trzeba kupowac.. :))
                            Ostatnia taka wyprzedaz byla po informacji o Dubaj World, np. GETIN tracil 6% i wszystko odrobil w ciagu 1h!!! Znaczy sie inwestorzy lapali kurs, ktory najpierw spadl z 8 zl na 7.55 zl, a pozniej znow w gore do ok 8 zl. Innymi slowy- kupujac akcje za 1 mln zl, w ciagu godziny mozna bylo zarobic 60 tys zl.. :)
                            • morekac Re: Moja nie, bo nie place ZUS-u.. :) 29.12.09, 11:58
                              Kupuje czesto i duzo
                              jeszcze więcej wydają dobrze sytuowani z dziecięciem (mam na mysli
                              umiarkowaną liczbę pociech) ;-)

                              Chociaż z drugiej strony ci, co nie mają dzieci - oszczędzają naszą
                              planetę. Więc nie rozumiem dlaczego jest taka nagonka na osoby
                              bezdzietne.

                              No wlasnie jak sa najwieksze spadki to wtedy trzeba kupowac.. :))
                              Toż ja wiem o tym, tylko znam sporo ludzi, co stracili swoje
                              inwestycje podczas spadków giełdowych, tudzież innych zawirowań
                              pokojowo-społeczno-gospodarczych - bywa i tak :-(. Nie ma na świecie
                              nic pewnego.
                              • senseiek Re: Moja nie, bo nie place ZUS-u.. :) 29.12.09, 12:42
                                > jeszcze więcej wydają dobrze sytuowani z dziecięciem (mam na mysli
                                > umiarkowaną liczbę pociech) ;-)

                                Ale oni kupuja pampersy za kilkanascie zlotych, a ja telewizor LCD albo laptop za 7 tys.. :P (spalil mi sie stary laptop ;(( )

                                > Chociaż z drugiej strony ci, co nie mają dzieci - oszczędzają naszą
                                > planetę. Więc nie rozumiem dlaczego jest taka nagonka na osoby
                                > bezdzietne.

                                Poza oczywistym problemem skad wziasc pieniadze na emerytury w przyszlosci moge wymyslic kilka innych:
                                - ludzie z kultur nie-europejskich takich jak arabowie, afrykanczycy, ludzie orientu maja duzy przyrost naturalny, czyli panuje u nich model rodziny 2+2+x, gdzie x jest tym wieksze im sa biedniejsi ;)
                                A w europiejskiej kulturze panuje teraz model 2+1, czyli z pokolenia na pokolenie maleje liczba ludzi bialej rasy. Zadna cywilizacja nie lubi wymierac.. ;) A zeby to zastopowac ze wzgledow ekonomicznych, brakujacy ludzie bialej rasy beda zastepowanani przez coraz wieksza populacje z krajow w.w. az do calkowitego wyparcia nas, z naszych krajow.. Tak jak my wyparlismy prawdziwych mieszkancow europy 1-2 tys lat temu.. Zauwaz ile bylo takich "wymianek" ludow w np. Wielkiej Brytani- celtowie, anglosasi, normanowie.. i to tylko w ciagu 2 tys lat!
                    • devilyn Re: nie bedziesz zawiedziona wysokoscia emerytury 29.12.09, 15:57
                      Dziecinko zarabiam wystarczająco dużo by nie bać się emerytury.
                • rosa_de_vratislavia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 22:25
                  black-emissary napisała:
                  devilyn właśnie o ten instynkt chodzi, gdy mówi o parciu na
                  macicę
                  >
                  . Nie o to, że nie chce mieć aktualnie dziecka z przyczyn
                  niezależnych (syt
                  > uacja finansowa, rodzinna, zdrowotna, i tak dalej), a właśnie z
                  powodu braku in
                  > stynktownej potrzeby.

                  Ale co innego jest powiedzieć "nie chcę mieć dzieci"/ "nie mam
                  instynktu macierzynskiego" a co innego "nie mam parcia na macicę".

                  >
                  • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 22:29
                    Dla mnie ma to jednakowe znaczenie nie mam parcia na macicę=nie chcę
                    dzieci. Mam kilkoro koleżanek, ktore takowe parcie mają dosłownie i
                    szkoda mi ich. Są na skraju załamania nerwowego.
                    • avvg Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:10
                      > Mam kilkoro koleżanek

                      ale nie masz Słownika Języka Polskiego chyba, przydałby
                      Ci się.
                      • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:12
                        Nie spinaj się tak.
                      • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 13.01.10, 14:55
                        Zawsze jak ktoś popełni błąd w wiadomości to zaraz znajdzie się ktoś
                        kto przypomni mu slownik. No zawsze. Jakoś zaprogramowano to czy co?
                  • olala_29 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:14
                    Niestety inaczej niektórzy nie zrozumieją o co jej chodzi.

                    Sęk w tym, że nasze społeczeństwo postrzega kobietę świadomie rezygnująca z macierzyństwa jako:
                    - zimną i bez serca
                    - nie wie o czym mówi i będzie na 100% (każda i zawsze) żałować, że nie ma potomstwa
                    - jest stuknięta
                    - wmawia sobie, że nie chce bo pewnie nie może.

                    Ja miałam dzieci wcześnie ale pewnie po kilkudziesięciu tysiącach pytań: "kiedy wreszcie..." "dlaczego jeszcze nie?" "Już czas!" etc. dokładnie tak samo bym odpowiadała.

                    Marzę o takich czasach, kiedy każda z nas będzie zostawiona w spokoju a jej wybór będzie jej i partnera sprawą OSOBISTĄ!!!!!.
                    A ta która nie ma dzieci, i ta która ma jedno, dwoje, troje ...(tyle ile da rady dobrze wychować, nie wymagając przy tym ciągłej pomocy społecznej)nie będzie obarczona odium idiotki, dziecioroba, zimnej suki lub czymś równie budującym.
                    • megg76 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 19:07
                      Olala... masz w 100% rację dzięki za tak wyważone słowa:) szkoda, że Ja mam w
                      sobie coś takiego, że nie rozumiem KOBIET które decydują się na naprawdę dużą
                      ilość dzieci. Uprzedzam pytanie:) powyżej szt.:) 6 aczkolwiek, tych tylko nie
                      rozumiem, natomiast jest dla mnie CHORE kiedy kobieta ma np. 17 lub 19.
                • hiszpanskainkwizycja Pozdrawiam serdecznie! 29.12.09, 09:15
              • marguyu Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 23:29
                rosa_de_vratislavia napisała:

                Nie każdy musi chcieć dzieci, ale to "parcie na macicę"...brzmi
                trochę tak, jakby osoby chcące mieć dzieci to były jakieś bezrozumne
                samice w okowach instynktu i parcia do rozrodu. Jakoś to mi brzmi
                lekceważąco.


                Brzmi to o wiele mniej idiotycznie niz "parcie na macice"

                Bardzo czesto, gdy na pytanie czy mam dzieci odpowiadalam, ze nie,
                slyszalam: O przepraszam, przykro mi !
                Bo czego mi te nietaktowne baby wspolczuja?
                Mego swiadomego zyciowego wyboru?
                • marguyu Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 23:30
                  erratum
                  jest:
                  Brzmi to o wiele mniej idiotycznie niz "parcie na macice"

                  ma byc:
                  Brzmi to o wiele bardziej idiotycznie niz "parcie na macice"
                • maitresse.d.un.francais Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 00:08

                  > Bardzo czesto, gdy na pytanie czy mam dzieci odpowiadalam, ze nie,
                  > slyszalam: O przepraszam, przykro mi !
                  > Bo czego mi te nietaktowne baby wspolczuja?

                  Te nietaktowne baby NIE WIEDZĄ, że to twój wybór i przypuszczają, że nie mogłaś
                  mieć dzieci.
                  • gondra Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:11
                    > Te nietaktowne baby NIE WIEDZĄ, że to twój wybór i przypuszczają, że nie mogłaś
                    > mieć dzieci.

                    Nie tyle "nie wiedzą" co w swoim ograniczeniu "nie są wstanie sobie tego wyobrazić".
                  • marguyu Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 06.01.10, 01:04
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    Te nietaktowne baby NIE WIEDZĄ, że to twój wybór i przypuszczają,
                    że nie mogłaś mieć dzieci.


                    No i co z tego, ze nie wiedza i przypuszczaja? Rozumujac w ten
                    sposob moga przypuszczac, ze zmarla mi babcia i co chwila skladac
                    kondolencje.
                    Co to za idiotyzm, ze ktos ma prawo wpierniczania sie w cudze zycie
                    dlatego, ze cos mu sie zdaje?
                    I gdzie jest napisane, ze kobiety ktore nie maja dzieci, bo nie
                    mogly ich miec oczekuja na rzewnie-ckliwe wspolczucie czy litosc ze
                    strony spelnionych matek Polek?
            • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:46
              do devilin-piszesz o sobie czy o jakiejs pacjentce?
              bo jesli to drugie,to recze ze dlugo w swej profesji sie nie utrzymasz...
              • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:24
                Po 1 pisze się devilyn, a nie devilin.
                Po 2 o sobie.
                Po 3 co masz na myśli pisząc profesja???
            • senseiek Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia swiat 29.12.09, 06:24
              > Mnie namawiają ze względu na przebytego raka, chemię, operację etc.
              > ale ja nie mam pracia na macicę (tak też im mówię).

              I bardzo slusznie mowia. Boja sie, ze nastapi nawrot.
              Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia swiata. Dziecko jest JEDNA rzeczy jaka pozostawi po sobie 99.99% populacji. Zamierzasz byc drugim Galileuszem, Kopernikiem, Einsteinem itp. naukowcem o ktorym beda pamietac przyszle pokolenia, za setki lat?? Jesli o Tobie juz teraz nie slyszelismy, to z cala pewnoscia juz o Tobie nikt nie uslyszy..
              Chcesz zeby Twoje zycia mialo sens, zeby nie bylo zmarnowane?
              Osoba ktora nie chce dziecka, nawet w dluzszej perspektywie, rownie dobrze moze sie juz w tej chwili zabic, popelnic samobojstwo- i tak nie masz zadnego znaczenia dla swiata, spoleczenstwa i ludzkosci..

              Z tego samego powodu rodzice homoseksualistow nie potrafia pogodzic sie z odmiennoscia swoich dzieci. Jest to calkowicie racjonalne zachowanie- chca by ich geny, ich DNA, przetrwalo na swiecie. Jedynak-gej to dla rodzica chyba gorsze niz smierc dziecka, na ktora nie moga miec wplywu..
              • eye-witness Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 08:54
                dobre!:))) ja zyje swoim wlasnym zyciem, nie interesuje mnie co na to swiat,
                spoleczenstwo, ludzkosc.

                co mONdrego napiszesz nam o mezczyznach, ktorzy nie chca miec dzieci? czy to
                tylko OBOWIAZEK kobiety, by spelniac oczekiwania spoleczenstwa i myslec o
                ludzkosci?
                • lia.13 Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 09:12
                  eye-witness, przeczytaj jeszcze raz post senseika, to doczytasz, że skierował
                  swoje uwagi zarówno do kobiet jak i do mężczyzn. Wszak pisze o braku akceptacji
                  przez rodziców homoseksualizmu ich dzieci z uwagi na brak możliwości rozrodu.
              • lucar Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 10:04
                Czyli dla 99,99% społeczeństwa jedynym sposobem na nadanie swemu życiu sensu ma
                być posiadanie potomstwa. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Mam nadzieję, że
                np. księża i zakonnice tego nie czytają.
                • senseiek Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 10:50
                  > Czyli dla 99,99% społeczeństwa jedynym sposobem na nadanie swemu życiu sensu ma
                  > być posiadanie potomstwa. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.

                  Mowa jest o prawdziwym sensie zycia. Dla karierowiczow sens zycia polega na robieniu kariery w finansach, biurach, firmach. Gonia za pensjami, podwyzkami, awansami.. Ale to nie jest *prawdziwy* sens zycia. To tylko platne niewolnictwo dzisiejszej epoki. Czym sie rozni niewolnik z czasow rzymskich, od niewolnika terazniejszego, ktory MUSI pracowac bo ma kredyt na mieszkanie, samochod, telewizor, komorke, komputer, laptop, studia itd itp. Czlowiek jest uwiazany jak pies do smyczy, ciasniej od tych starozytnych niewolnikow.. Ty to nazywasz sensem zycia? Bycie niewolnikiem to Twoj sens istnienia?

                  > Mam nadzieję, że
                  > np. księża i zakonnice tego nie czytają.

                  Selekcja naturalna. Czysta natura. Postepujesz wbrew naturze- zostajesz ukarany w najokrutniejszy mozliwy sposob- nie przekazujesz swojego DNA w dalsza podroz po wszechswiecie.. :)
                  Ksieza katoliccy, zakonnice, homoseksualisci wymra nie przekazujac swojego (chorego) DNA.

                  Widziales kiedys jakas rosline lub zwierze ktore sie nie rozmnaza? ;)
                  • noida Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 11:20
                    > Mowa jest o prawdziwym sensie zycia. Dla karierowiczow sens zycia polega na rob
                    > ieniu kariery w finansach, biurach, firmach. Gonia za pensjami, podwyzkami, awa
                    > nsami.. Ale to nie jest *prawdziwy* sens zycia.

                    A przepraszam kto decyduje, co jest "prawdziwym sensem życia"? Ty? Od kiedy? Nie
                    wiedziałam, że wybrano jakiś komitet, który zdecydował, że robienie kariery od
                    dziś nie może być prawdziwym sensem życia. Powinni to ogłosić w prasie, bo tylu
                    ludzi nie wie, że ich sensem życia nie jest to, czym się aktualnie zajmują
                    (niezależnie od tego, co to jest), tylko bycie rodzicem.

                    Czym sie rozni niewolnik z czasow rzymskich, od niewolnika ter
                    > azniejszego, ktory MUSI pracowac bo ma kredyt na mieszkanie, samochod, telewizo
                    > r, komorke, komputer, laptop, studia itd itp

                    Człowiek, który ma dzieci, MUSI pracować dokładnie z tych samych powodów. Tylko
                    że na studia dla dzieci, wózki, szkoły, ciuchy, wyjazdy wakacyjne itp. Nie
                    bardzo widzę tę szlachetną różnicę :)

                    A rodzice homoseksualistów nie dlatego nie mogą się pogodzić z losem swoich
                    dzieci, że one nie przekażą DNA (przecież oni już przekazali swoje, więc powinni
                    się cieszyć), ale dlatego, że na świecie są masy idiotów, którzy całe życie będą
                    im mówili o tym, że są wybrykami natury, tak jakby to nie natura ich stworzyła.

                    > Widziales kiedys jakas rosline lub zwierze ktore sie nie rozmnaza? ;)

                    A widziałeś kiedyś jakąś roślinę lub zwierze, które zbudowało katedrę, napisało
                    powieść albo poleciało w kosmos?
                    • senseiek Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 12:15

                      > A przepraszam kto decyduje, co jest "prawdziwym sensem życia"? Ty? Od kiedy? Ni
                      > e
                      > wiedziałam, że wybrano jakiś komitet, który zdecydował, że robienie kariery od
                      > dziś nie może być prawdziwym sensem życia. Powinni to ogłosić w prasie, bo tylu
                      > ludzi nie wie, że ich sensem życia nie jest to, czym się aktualnie zajmują
                      > (niezależnie od tego, co to jest), tylko bycie rodzicem.

                      Glupiutka jestes bardzo. Sens zycia jest uniwersalny, niezaleznie od tego czy mamy doczynienia z czlowiekiem, zwierzeciem, czy jakakolwiek inna istota zywa we wrzechswiecie.

                      Kiedy filozofowie greccy sie zastanawiali w starozytnosci nad sensem istnienia, to przeciez robienie kariery w korporacjach nie istnialo! "po co tu jestesmy? po co istniejemy? " czy na te pytania odpowiedz ma brzmiec "zeby zarabiac mamone"? Az taka jestes plytka?

                      Ja nikogo nie naklaniam, ani nie ublizam mu, ze wybiera droge robienia kariery, goni za pieniedzmi, wybiera zabawe, wesole, pijackie zycie w nocnych klubach. Sam takie prowadze.. ;)
                      Ale wiem, ze to jest zycie bez prawdziwego sensu zycia.. :) Zupelnie zbedne dla spoleczenstwa i dla ludzkosci.

                      > Człowiek, który ma dzieci, MUSI pracować dokładnie z tych samych powodów. Tylko
                      > że na studia dla dzieci, wózki, szkoły, ciuchy, wyjazdy wakacyjne itp. Nie
                      > bardzo widzę tę szlachetną różnicę :)

                      Biznesmen moze nawet nazwac posiadanie dziecka, inwestycja dlugoterminowa w przyszlosc.. ;)

                      > A rodzice homoseksualistów nie dlatego nie mogą się pogodzić z losem swoich
                      > dzieci, że one nie przekażą DNA (przecież oni już przekazali swoje, więc powinn
                      > i
                      > się cieszyć),

                      Ale palnelas glupote. Idz do rodzicow znanego homoseksualisty i sie spytaj..

                      > ale dlatego, że na świecie są masy idiotów, którzy całe życie będ
                      > ą
                      > im mówili o tym, że są wybrykami natury, tak jakby to nie natura ich stworzyła.

                      Nie musza sie nikomu spowiadac z tego, ze ich dziecko jest homoseksualista..

                      > A widziałeś kiedyś jakąś roślinę lub zwierze, które zbudowało katedrę, napisało
                      > powieść albo poleciało w kosmos?

                      Kazda istota zywa buduje rzeczy na swoja miare, ktore sa im potrzebne do przezycia. A gdy juz maja zapewnione srodki do przezycia, traca czas na zabawe, przyjemnosci i poznawanie swiata ktory ich otacza.
                      Niedoceniasz zwierzat, np mrowki byly pierwszymi "rolnikami", ktore "udomowily" inne zwierzeta- mszyce, i je doja niczym my krowy lub kozy. Robia zapasy. Wspoldzialaja ze soba, dzielac praca. Karmia i opiekuja, lecza chore i ranne osobniki.

                      Kiedy czlowiek zniknie z powierzchni ziemi, znajda sie jego nastepcy, ktorzy beda podazac tymi samymi sciezkami rozwoju co my w ostatnich 3 milionach lat. To tylko kwestia czasu. I tym predziej, im wiecej ludzi bedzie podzielalo hedonistyczne nastawienie do zycia tworczyni tej dyskusji.

                      Ktore i ja podzielam, bo lubie nocne zycie w knajpach.. ;P
                      • jop Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 12:32
                        > Glupiutka jestes bardzo. Sens zycia jest uniwersalny, niezaleznie
                        > od tego czy mamy doczynienia z czlowiekiem, zwierzeciem, czy
                        > jakakolwiek inna istota zywa we wrzechswiecie.

                        Jeszcze raz, wolno i wyraźnie: kto tak zadecydował i gdzie jest tak
                        napisane?

                        (Relacje z objawień z gatunku: "nocą przyszedł do mnie Latający
                        Potwór Spaghetti i powiedział mi" nie liczą się.)
                        • senseiek idiotka.. :) 29.12.09, 12:50

                          > Jeszcze raz, wolno i wyraźnie: kto tak zadecydował i gdzie jest tak
                          > napisane?
                          >
                          > (Relacje z objawień z gatunku: "nocą przyszedł do mnie Latający
                          > Potwór Spaghetti i powiedział mi" nie liczą się.)

                          Idiotka..

                          Jestem ateista, wiec nie moge powiedziec "bog".. ;)

                          Ksiadz by powiedzial "w bibli jest tak napisane".. ;)

                          Po prostu celem kazdej istoty zywej od bakterii, a nawet wirusa, do najbardziej skomplikowanych organizmow wielokomorkowych, jest przekazywanie z pokolenia na pokolenie materialu genetycznego. Alternatywa jest wymarcie.

                          Ktos mowi, ze nie chce miec dzieci, a ja mu na to "go ahead".. :)
                          Mam to absolutnie w nosie, przeciez to nie moje DNA wymrze, wiec mi nie zalezy na twoim.. :)
                          • skjende Re: idiotka.. :) 29.12.09, 12:56
                            > Ktos mowi, ze nie chce miec dzieci, a ja mu na to "go ahead".. :)
                            > Mam to absolutnie w nosie, przeciez to nie moje DNA wymrze, wiec mi nie zalezy na twoim.. :)

                            A więc po co się "podniecasz" tym tematem, panie kolego? ;)
                            Nie Twoje DNA, nie Twoja sprawa, słusznie. Może zajmij się swoim własnym sensem życia, a nie cudzym ;)))))
                            • senseiek Re: idiotka.. :) 29.12.09, 12:58

                              > A więc po co się "podniecasz" tym tematem, panie kolego? ;)
                              > Nie Twoje DNA, nie Twoja sprawa, słusznie. Może zajmij się swoim własnym sense
                              > m życia, a nie cudzym ;)))))

                              Sensem zycia w dzisiejszym dniu, jest czekanie na rozpoczecie turnieju czterech skoczni.. :D
                      • ranita_08 ty Gallileuszem nie będziesz na pewno 13.01.10, 15:12
                        Głupi jest każdy kto myśli inczej niż ty. Bo TY tak uważasz. Mocno
                        ograniczone podejście, Z pewnością ty szans na zostanie słynnym
                        myślicielem nie masz i po sobie nic sensownego nie zostawisz prócz
                        tych paru bzdurek w sieci w połączeniu z aktualizacją swojego
                        zaje.bistego giełdowego CV mającego ukazac jaki jesteś szałowy. Masz
                        autorytarną osobowiść, ale tego się niestety nie da leczyć.
                  • ranita_08 Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 13.01.10, 15:06
                    Ty masz jakiś problem z tym przekazywaniem DNA? Co za marudzenie,
                    jak jakiegoś samobójcy lub przywódcy sekty brrr.........

                    Skąd pomysł że praca daje radość tylko karierowczom? Skąd pomysł że
                    dziecko każdemu da radość? Jeśli widzisz świat tak bardzo czarno-
                    białym to właśnie z tobą jest coś nie do końca w porządku.
              • devilyn Re: Kobiety Twojego pokroju zupelnie nie rozumia 29.12.09, 16:07
                Dziecinko droga w moim przypadku nawrotu nie będzie. Kobieta mojego
                pokorju tzn. jaka??? Wiem dokładnie co od zycia chcę i świetnie to
                realizuje. I znacznie dla świata/kraju mam chociażby ze względu co
                robię i czym się zajmuje.
            • winniepooh Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 06.01.10, 11:12
              devilyn napisała:

              > Mnie namawiają ze względu na przebytego raka, chemię, operację etc.
              > ale ja nie mam pracia na macicę (tak też im mówię).

              nie chcę sie wtrącać, ale czy z tego powodu nie byłoby lepiej dla
              zdrowia zrezygnować w ogóle z potomstwa
              • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 07.01.10, 19:35
                Biorąc pod uwagę fakt, że będąc w ewentualnej ciąży może mi pęknąc
                brzuch...dosłownie to chyba tak. (rozległe cięcia.)
          • madame_charmante Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 13:15
            te, co piszą o statystyce, chyba starają się nie widzieć
            rzeczywistości :/
            niestety - po 30 nie tylko zajść w ciążę, ale także donosic jest
            trudniej :/ jednakże to jest kwestia wyboru - czy najp[ierw się
            bawić, a potem żalować, czy najpierw żalowac :)) ..a potem się
            bawic :P
            • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 14:08
              do madam-wybacz ale "bezplodna" to ja bylam od 20 do 30-stki.
              I wiesz dzieki komu?
              Dzieki takim klepom jak ty.
              One musialy wygrac boj o pierwszenstwo w rozrodzie.
              Serio!Na ten temat niezla prace mozna napisac.....

              Wiesz.....biologii nie zmienic .Im gorszy material genetyczny ,tym bardziej
              napalony na szybki rozrod,w szczegolnosci ten kobiecy...
              No,chyba nie zaprzeczysz?
              • ulado Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:42

                Po co tyle niezdrowych emocji. Duskusja przypomina wyważanie
                otwartych drzwi. Nikt nie musi rodzić, jeśli nie chce. A jeśli chce,
                to musi przyjąć do świadomości fakt, że najlepszy okres do rodzenia
                przypada na młodość. Bo tak to mądrze wymyśliła natura/Bóg. Ja
                rodziłam po 30tce. I było ciężko. Bo to człowiek za dużo myśli, jest
                za wygodny, a i siły już nieco inne w porównaniu z osiemnastką.
                • madame_charmante Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 16:58
                  własnie o tym pisałsam ulado :)
                  niestety, niektórzy wszedzie muszą widziec wrogów... jesli nie
                  prawdziwych, to choc wydumanym od klęp nawrzucają... i od razu się
                  robi raźniej :))))
                • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:51
                  do ulado-hmmmm.....jakich emocji? Wyłącz wreszcie ten podsłuch,robisz sie nudna....

                  Ja robie to co chce...nie musze rozkraczac sie dla pierwszego lepszego faceta z
                  kasa....Zeby miec interes....Widzisz tym sie roznimy.Tak samo jak i poziomem
                  IQ.Dlatego ty rodzilas w bolach po 30 stce,a ze mna bedzie lub nie bedzie jak mi
                  sie podoba.....

                  I po co ci ten cyrk był? Wiesz .u mnie jest obowiazuje kodeks
                  Hammurabiego...albo wyrok,albo.....??!!
                  • sundry Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:59
                    Nie każda rodząca dziecko rozkracza się dla pierwszego lepszego
                    faceta z kasą. Co to w ogóle ma wspólnego?
                    • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:05
                      do sundry-no juz dobrze,dobrze....nie wypominaj komus tego.I przede
                      wszystkim..nie pchaj sie tam,gdzie ktos ciebie nie chce.....A ja nie chce twego
                      towarzysta....
                      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:07
                        Kiedy przestaniesz mnie podsłuchiwać?
                      • sundry Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:11
                        Zawsze lubiłam trolle w poniedziałkowe popołudnia:)
                        • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:36
                          do sundry-to fajnie,tylko im szybciej wyniesiesz się z mojego życia tym więcej
                          ci go zostanie albo mniej zapłacisz.
                          • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:38
                            bo ja nie spotkalam jeszcze takiej osoby,ktora pogrywalaby sobie ze mna
                            dluzej,nawet na necie lub symulowala,robila pranie mozgu i nie dostalaby za
                            swoje.....reszta podobnych tobie cieńko piszczy...
                            • madzioreck Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 20:02
                              ???
                              • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 20:36
                                ?????????
                      • senseiek iamhier to psycholka :D 29.12.09, 06:53
                        > do sundry-no juz dobrze,dobrze....nie wypominaj komus tego.I przede
                        > wszystkim..nie pchaj sie tam,gdzie ktos ciebie nie chce.....A ja nie chce twego
                        > towarzysta....

                        Jestes niezle popiierdolona!!!
                        :D
              • madame_charmante Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 16:56
                Dzieki takim klepom jak ty.
                > One musialy wygrac boj o pierwszenstwo w rozrodzie.
                > Serio!Na ten temat niezla prace mozna napisac.....
                >
                > Wiesz.....biologii nie zmienic .Im gorszy material genetyczny ,tym
                bardziej
                > napalony na szybki rozrod,w szczegolnosci ten kobiecy...
                > No,chyba nie zaprzeczysz?


                Poziom twojej wypowiedzi - ma cherie - istotnie świadczy o świetnej
                jakości twego materiału genetycznego, wysokiej kulturze oraz
                niewątpliwie o refleksyjnej twej naturze..
                obelgi ze strony takich "bojowniczek" jak ty są dla mnie niczym
                order na piersi. Świadczą, że wciąż używam rozumu :)))... w
                przeciwienstwie do niektorych ...
                a tak niezależnie od wszystkiego - ja podjęlam pewne decyzje
                dotyczace swojego zycia, ty podjęlas swoje . ja nikogo nie obciązam
                kosztami moich decyzji. wisi mi i powiewa, co ty robisz ze swoim
                zyciem, a problem dotyczący bojów, ktore rzekomo toczysz istnieje
                tylko i wylącznie w twojej głowie :/
                nota bene - napisz skarbie tę pracę, bo cię złość na takie klępy jak
                ja zadusi i nie zdążysz życia pouzywac :))))
                • senseiek Ona ma faceta tylko jak jakiegos upije i zgwalci 29.12.09, 06:59
                  > Poziom twojej wypowiedzi - ma cherie - istotnie świadczy o świetnej
                  > jakości twego materiału genetycznego, wysokiej kulturze oraz
                  > niewątpliwie o refleksyjnej twej naturze..
                  > obelgi ze strony takich "bojowniczek" jak ty są dla mnie niczym
                  > order na piersi. Świadczą, że wciąż używam rozumu :)))... w
                  > przeciwienstwie do niektorych ...

                  Ona nie musi sie przejmowac rodzicielstwem- bo i tak nikt by jej nie tknal placem, po 5 minutach slyszenia bredni wychodzacych z jej ust.. :D

                  > nota bene - napisz skarbie tę pracę, bo cię złość na takie klępy jak
                  > ja zadusi i nie zdążysz życia pouzywac :))))

                  Ona ma faceta tylko jak jakiegos upije i zgwalci, bo nikt normalny by nie chcial miec wspolnego z taka kreatura (poczytaj jej inne wiadomosci!)
              • senseiek Trudno wyobrazic sobie wieksza brednie :D 29.12.09, 06:40


                > do madam-wybacz ale "bezplodna" to ja bylam od 20 do 30-stki.
                > I wiesz dzieki komu?
                > Dzieki takim klepom jak ty.
                > One musialy wygrac boj o pierwszenstwo w rozrodzie.
                > Serio!Na ten temat niezla prace mozna napisac.....

                Na temat twojej psychozy, jeszcze lepsza.. :)

                > Wiesz.....biologii nie zmienic .Im gorszy material genetyczny ,tym bardziej
                > napalony na szybki rozrod,w szczegolnosci ten kobiecy...
                > No,chyba nie zaprzeczysz?

                Trudno wyobrazic sobie wieksza brednie :D

                Po raz kolejny potwierdzasz moje pierwsze wrazenie twojej osoby- ze jestes psycholka, ktorej nikt normalny nie chcialby tknac palcem..

                Ludzie naprawde rozumiejacy swiat i rzadzace nim reguly, chca miec jak najwieksza ilosc potomstwa na ktora ich stac. Oczywiscie, nie nalezy mylic tego, z bezrozumnym dzieciorobstwem, efektem uprawiania sexu bez zabezpieczen.

                Niestety milionerzy ktorych stac na duza liczbe dzieci, w dobrych warunkach je wychowac, sa juz tak przesiaknieci tymi bredniami feministycznymi, ktore tez u ciebie wyczuwam, ze decyduja sie na minimalna ilosc dzieci 1-2...
            • plisowanka Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 04.01.10, 20:23
              madame_charmante napisała:
              jednakże to jest kwestia wyboru - czy najp[ierw się
              > bawić, a potem żalować, czy najpierw żalowac :)) ..a potem się
              > bawic :P

              Zapomniałaś o trzecim wyjściu - najlepszym - cały czas się bawić i niczego nie żałować:)
            • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 13.01.10, 15:14
              Już ci lepiej?
              Większość moich koleżanek z pracy rodziła po 30tce cudowne, zdrowe
              dzieciaczki. Wszystko ma swoje wady i zalety ale nic nie jest
              rozwiązaniem idealnym dla wszystkich.
          • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:35
            do rosa de vratislavia-ty jestes lekarzem? mam nadzieje,ze jednak NIE....
          • theorema Re: do rosa_de_vratislavia 29.12.09, 01:00
            Mojej kolezance ginekolodzy powiedzieli,że musi mieć
            > dziecko "natychmiast", bo potem będą problemy (a miała 21 lat) i ona
            > natychmiast zaszła w ciążę. Znam też przypadek dziewczyny, która
            > (uprzedzona przez lekarza i wsparta przez rodziców) zdecydowała się
            > na dziecko w liceum. Obie są szczęśliwe,że zostały poinformowane.

            No widzisz, a ja znam dziewczyne, ktorej tez tak lekarze wmawiali...no to
            urodzila jedno dziecko, potem drugie, teraz juz trzecie...ciagle moze! tylko ze
            sobie zycie zlamala, powiedziala mi, ze gdyby mogla cofnac czas, nie ulegla by
            presji lekarzy, najwyzej by adoptowala dziecko, a tak utonela w mlodym wieku w
            pieluchach i swiat pewnie juz nie pozna jej wybitnego na skale swiatowa talentu.
            Jest muzykiem, zawsze kiedy jej slucham mysle o tych kobietach, ktore poczekaly,
            zatrzymaly sie na jednym, mialy oparcie w rodzinie, ktora nie zadala zostawienia
            wszystkiego dla dobra dzieci - i udalo im sie zaistniec. To nie chodzi o to, ze
            ona cos traci - choc z jej slow tez mozna wnioskowac, ze zaluje i jest
            przytloczona, ale o to, co traci muzyczny swiat nie znajac jej...jak juz odchowa
            te dzieci, o ile nawet nie trafi sie nastepne - bedzie za pozno, juz jest. Nikt
            jej nie da szansy.
            Dlatego ja olewam gadki swojej lekarki, dawno, jeszcze majac nascie lat
            postanowilam dzieci nie miec i jak sie okaze, ze juz za pozno - gdybym nagle
            zmienila zdanie - poniose konsekwencje swojego wyboru.
            na marginesie dodam - tak, to odstrasza facetow. Nie moj wiek, uwodze z
            latwoscia znacznie mlodszych od siebie, ale dzieci to oni wszyscy chca miec:(((
            • senseiek "uwodzic facetow" to tak jak"podrywac prostytutke" 29.12.09, 07:04
              > Nie moj wiek, uwodze z
              > latwoscia znacznie mlodszych od siebie, ale dzieci to oni wszyscy chca miec:(((

              Hehe.. "uwodzic facetow" to tak jak "podrywac prostytutke" :))
              Kazdy ktory jest sam, albo nie kocha na zaboj swojej dziewczyny/zony/kochanki, polecialby na piekna kobiete, bez zadnego "podrywania".. :)
            • lucar Re: do rosa_de_vratislavia 29.12.09, 10:12
              theorema napisała:

              > latwoscia znacznie mlodszych od siebie, ale dzieci to oni wszyscy chca miec:(((

              Gratululę urody i/lub pewności siebie. I proszę bez takich uogólnień - ja np. do
              tych "wszystkich" nie należę.
            • plisowanka Re: do rosa_de_vratislavia 04.01.10, 23:28
              theorema napisała:
              > uwodze z
              > latwoscia znacznie mlodszych od siebie, ale dzieci to oni wszyscy chca miec:(((

              Dużo facetów gada, że chce, ale jak przychodzi co do czego, to "nie dzisiaj, nie jutro". Mało który się odważy jak przychodzi do konkretów. Po prostu chcą te dzieci rzekomo kiedyś mieć, ale dla nich nigdy nie ma odpowiedniego momentu.

              Swoją opinię wyrażam na podstawie narzekań koleżanek, bo ja jestem zadeklarowana bezdzietna i nie zamierzam tego zmieniać.
            • wojna71 Re: do rosa_de_vratislavia 11.01.10, 14:09
              Raczej biologia daje znać. Kilka moich koleżanek korzysta z życia
              (koło 30), ale narzekają, na swoich facetów w sprawie dziecka.
    • green-chmurka Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 19:14
      A w jakim wieku przestaje ten zegar tykac?
      • senseiek Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 07:05
        > A w jakim wieku przestaje ten zegar tykac?

        Gdy kobieta nie moze juz miec dzieci?
    • fatamorgana0 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 19:52
      Mi nikt nie współczuje, ja mam się świetnie i w zyciu od nikogo
      czegoś takiego nie slyszalam :), natomiast często współczuję moim
      znajomym zaharowanym przy dzieciach, mężu którego nie cierpią, nie
      sypiaja z nim, mąż natomiast ich nie rozumie i spedza czas przed tv,
      od lat ze soba nie rozmawiają i za Chiny nie wiadomo po co sa razem.
      (że niby dla tych dzieci). Uprzejmie dziękuję :) A zegar tyka do
      menopauzy, szmat czasu.
      • rosa_de_vratislavia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 20:49
        fatamorgana0 napisała:

        > często współczuję moim
        > znajomym zaharowanym przy dzieciach, mężu którego nie cierpią, nie
        > sypiaja z nim, mąż natomiast ich nie rozumie i spedza czas przed
        tv,
        > od lat ze soba nie rozmawiają i za Chiny nie wiadomo po co sa
        razem.

        Spaprać sobie życie można będąc tak dzietnym, jak i bezdzietnym.
        > (że niby dla tych dzieci). Uprzejmie dziękuję :) A zegar tyka do
        > menopauzy, szmat czasu.
      • sapalka1 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 12:23
        To są tylko 2 drogi? Bycie singlem lub nieszczęśliwe małżeństwo?
        A ja myślałam, że jeśli wiąże się z kimś z miłości, ale i rozsądnie (czyt. nie z
        pijakiem, damskim bokserem itd) mozna być szczęśliwym w małżeństwie.
        Nawiasem mówiąc znam wiele singielek, którym "zegar tyka" - różne rzeczy
        wyprawiają żeby kogos zdobyc i możliwie najszybciej zajść w ciążę (za zonatych
        facetów z dziećmi się również biorą - wszak się sprawdzili...).
        • fatamorgana0 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 01:18
          Pewnie jest i 3 droga ale jakos dziwnie rzadko spotykana w naturze.
    • gondra Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 20:07
      > Czy mają was za desperatki, ze strachem w oczach, czy kiedykolwiek
      > urodzą?

      Jeśli któraś ma strach w oczach, czy kiedykolwiek urodzi, to za taką ja mają. I
      słusznie, jak mieć dobre zdanie o kimś, kto swoja wartość podporządkowuje
      rozrodczości.
    • tow.ortalion Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:08
      dariab45 napisała:

      > Taki zegar, ktory tyka.robi z nas zaślepione istoty, desperatki, ktore musza
      zlapac faceta, zanim zegar przestanie tykac..

      ------------------------

      Tym, co wcześniej złapią i tak przestaje wkrótce tykać i faceci muszą później je
      wymieniać na młodszy model.
      Bo facetowi żaden zegar biologiczny nie staje. Za to staje co innego, a kobieta
      już wypalona, jakieś klimakterium, menopauza, czy coś takiego.

      Kobiecie po 30-tce zawsze jednak można zaproponować kota.
      • green-chmurka Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:11
        tow.ortalion napisał:

        > dariab45 napisała:
        >
        > > Taki zegar, ktory tyka.robi z nas zaślepione istoty, desperatki, ktore m
        > usza
        > zlapac faceta, zanim zegar przestanie tykac..
        >
        > ------------------------
        >
        > Tym, co wcześniej złapią i tak przestaje wkrótce tykać i faceci muszą później j
        > e
        > wymieniać na młodszy model.
        > Bo facetowi żaden zegar biologiczny nie staje. Za to staje co innego, a kobieta
        > już wypalona, jakieś klimakterium, menopauza, czy coś takiego.
        >
        > Kobiecie po 30-tce zawsze jednak można zaproponować kota.
        >
        >
        -------
        no to te co maja menopauze albo sie zblizaja (no ja chyba bede niedlugo tak
        daleko) to co z nimi? przestraszyles mnie, nawet kot mi sie juz nie nalezy.
        • tow.ortalion Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:14
          green-chmurka napisała:

          > no to te co maja menopauze albo sie zblizaja (no ja chyba bede niedlugo tak daleko) to co z nimi? przestraszyles mnie, nawet kot mi sie juz nie nalezy.
          >

          ----------------

          No przecież napisałem, że należy się każdej po 30tce
          Należy się Tobie, jak najbardziej.
      • wacikowa Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:23
        Ale Ty pieprzysz. Na pewno jesteś facetem?
        • maitresse.d.un.francais Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:30
          wacikowa napisała:

          > Ale Ty pieprzysz. Na pewno jesteś facetem?

          On? To podróba made in China.
          • tow.ortalion Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:44
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > wacikowa napisała:
            >
            > > Ale Ty pieprzysz. Na pewno jesteś facetem?
            >
            > On? To podróba made in China.

            -------------

            No to teraz już widać komu tylko ostał się kot, he,he

            Życia nie znasz, czy tylko go nie rozumiesz?
            • rychu_taxi_drajwer Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:59
              Nie no, dla niej kot? Pewnie by biedaczkowi karmę podżerała :/
      • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 21:55
        My mamy klimakterium, a wy andropauzę i prostatę.
        • tow.ortalion Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 22:04
          devilyn napisała:

          > My mamy klimakterium, a wy andropauzę i prostatę.

          ----------------------------

          Jakoś ani jedno, ani drugie w lodziku wykonanym przez lolitkę starszym panom nie przeszkadza.

          Bo oprócz andropauzy i prostaty panowie na starość mają kasę i chęć, czego nie można powiedzieć o kobietach w klimakterium.
          • devilyn Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 22:06
            Ale jak mają przerost prostaty to mają problem "z dojściem" w
            trakcie lodzika! Mężczyźni może i mają kasę, ale kobiety mają klasę.
            • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 12:53
              co ty piszesz? "Mężczyźni może i mają kasę, ale kobiety mają klasę"

              Z tym drugim się zgadzam, ale kobiety mają pieniądze tak samo jak
              mężczyźni- o ile pracują i się rozwijają. Każdego wolna wola.

          • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 12:52
            Wszystkie starsze kobiety ( te po menopauzie) nie mają ani kasy ani
            chęci? Oj ty chyba życia nie znasz:-))))

            Tylko faceci mają kasę na tym świecie. I tylko oni mają pociąg do
            sexu całe życie, kobieta tylko do 29 roku zycia. No jesteś genialny
            w swej prostocie hihihihjihji
          • iluminacja256 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:14
            >Bo oprócz andropauzy i prostaty panowie na starość mają kasę i chęć

            Hmmm...obawiam sie, że panów, którzy na starość mają kasę i chęć
            jest moze 20 %, pozostałe 80 % panów ma tylko i wyłacznie chęć -
            bez szans na zaspokojenie:)
      • wen_yinlu Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 14:22
        Towarzyszu, może i ten zegar mężczyznom nie staje, ale się psuje paskudnie - w
        pewnym wieku znacznie pogarsza się jakość materiału genetycznego niesionego
        przez plemniki, a to zwiększa ryzyko różnych przypadłości, szczególnie
        psychicznych, u potomstwa. Poczytaj trochę nowszych wyników badań i poczuj tykanie.
        Andropauza też istnieje - łysieje toto, tyje, żre jak świnia i w zasadzie
        zostaje mu tylko pies, do którego można wychylić kielicha. A po kielichu zgon na
        serce :(
        Przykra sprawa.

        Ale za to psy dla mężczyzn po 30-tce nadają się doskonale, patrzą czule w oczy i
        niemalże szepczą "jesteś najwspanialszy, najpiękniejszy...". Niemalże :) Zawsze
        coś. Szczególnie gdy młodszy model znajdzie sobie młodszy model.
        • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:44
          ja nie wiem dlaczego na medycyne,stomatologie czy farmacje przyjmuje sie towar
          drugiej kategorii....bo do zbyt inteligentnych to ci ludzie nie
          naleza.....No,nie maja do tego talentu....Takie darwinowskie ciołki......
      • fatamorgana0 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 01:22
        Facetom tez ten zegar tyka :) Facet po 40 nie powinien meic dzieci,
        wg badań późny wiek facetów bardzo przyczynia sie do problemów
        kobiety z zajściem w ciążę, z donoszeniem, z wadami rozwojowymi itp.
        was to też dotyczy.
    • yoko0202 zrobić dziecko a facet na stałe to 2 różne rzeczy 27.12.09, 22:05
      zdesperowanym 'macierzyńsko' proponuję strzelić dziecko z pierwszym lepszym,
      najlepiej w ogóle mu o tym nie mówić i zerwać kontakt [w końcu tyle teraz rodzin
      niepełnych...], i cieszyć się wyśnionym macierzyństwem.
    • yournana Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 27.12.09, 23:22
      Z tym zegarem biologicznym to różnie bywa.
      Znajoma zaszła bez problemu w ciąże w wieku 38 lat, a mając lat 39
      urodziła śliczną, zdrową córeczkę.
      Druga wyszłą za mąż w wieku 21 lat i od 7 lat bez skutku stara się o
      dziecko.
    • qw994 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 00:11
      > Taki zegar, ktory tyka.robi
      > z nas zaślepione istoty, desperatki, ktore musza zlapac faceta,
      > zanim zegar przestanie tykac..

      Z nas? Chyba z ciebie.
    • deodyma Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 09:14
      ostatnio gadalam z facetem, w wieku 30 lat, kawalerem, ktory lubi
      poromansowac sobie z mezatkami.
      na moje pytanie, dlaczego nie poszuka sobie wolnej babki, bo w jego
      wieku wolnych kobiet jest od groma, odpowiedzial KOBIETY W TYM WIEKU
      TO JUZ DEWOTY...
      • deodyma Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 09:15
        chodzilo mu o to, ze kobiety 30-letnie i wzwyz, ktore nie sa z nikim
        zwiazane, to DEWOTY.
        • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 12:02
          Tylko DEWOTY i IDIOTKI maja dwoch mezow przed 30 stka...
          Bo nie maja innego wyjscia...

          Po co urodziwej,samodzielnej kobiecie maz na mlodosc...

          niech uzywa....na emereture kazdy sie do niej przypałęta....

          Nie zamierzam miec meza do 40-stki,bo przynajmniej w przeciwienstwie do swoich
          kolezanek nie musze nikogo zdradzac i mam pelna wolnosc
          KROREJ WAM,ZASRANE,DWULICOWE DEWOTY BRAK

          Zreszta nie tylko tego wam brak,bo piatek klepki tez wam brak...
          No i kazdy bachor z innych tatusiem...(zboczenie psychiczne)
          • deodyma Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:16
            ojojoj:)
            nie kazda DEWOTA wychodzi za maz przed 30-stka:D
            i co sie tak pienisz?
            czyzbys byla ta DEWOTA?

            chyba sie juz nie dziwie, czemu temu facetowi:D
            • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:28
              do deodyma- z braku laku dobry tekst.....
              • deodyma Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:36
                nie.
                nie z braku laku.
                to tylko takie stwierdzenie faktu:)
                • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:00
                  jakiego faktu? że jestes biedny,zalezny i juz bezplodny?
                  • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:01
                    i dodam...nie interesuja mnie mezczyzni wychowani w Polsce ,nie daj bog powyzej
                    40 stki....
        • titta Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 07.01.10, 16:53
          No DEWOTY, bo one chca kogos na stale, a on bez zobowiazan...
          • Gość: eurytka Re: Upokarzający zegar biologiczny :( IP: *.chello.pl 07.01.10, 18:49
            Z doświadczenia wiem, że późne macierzyństwo
            nie jest za fajne.
            Wiele razy ludzie w sklepie mówili do męża jak był z synem
            "Ale masz fajnego dziadka"
            Urodziłam ostatnie dziecko mając 39 lat,
            mąż starszy ode mnie tylko dwa lata.
            Ciąża mnie odmłodziła.
            Syn ma już 18 lat,
            bardzo czekałam tego momentu,
            by był już pełnoletni.
            Moge powiedzieć, że znam starsze matki,
            które urodziły mając 42 lata.
            Jest to już krawędź niebezpieczna.
            Inne pokolenie i czas.
            Teraz z emerytury utrzymujemy się.
            Dzieci powinny mieć młodych, sprawnych rodziców.
            Macierzyństwo dodaje sił tak jakoś prze 3-5 lat,
            potem przychodzi już menopauza, wahania nastroju
            brak sił i koniec.
            Powinnam być dawno babcią,
            ale nie jestem,
            choć najstarszy syn ma 32 lata,
            ale jest niestety chory, samotny, kawaler.
            Może doczekam od średniego.

    • antykonformista jaki znowu ZEGAR? biologiczny??? 28.12.09, 12:20
      Zacznijmy od tego, co to jest zegar biologiczny:

      www.eioba.pl/a2416/zegar_biologiczny_czlowieka

      To co Ty opisujesz, to po prostu konformizm. Zresztą sama o tym
      wspominasz: "co myślą o was koledzy znajomi". A co mają myśleć? Pewnie
      nie jedzą nie piją a chodzą i biją, jak ten zegar biologiczny. I ciągle myślą o
      tym, że 30-latki i starsze to już stare panny?

      Obraz kobiety, jaki zapodałaś w krótkim poście, jest przerażający. Upodlona,
      skrajnie konformistyczna, patrząca tylko na to, co inni o niej pomyślą.

      Pragnąca męża i dzieci tylko po to, żeby społeczeństwo dało jej spokój.

      Jak można być tak słabym? Upodlonym i bezmyślnym?

      Jakoś można, nawet sam znam takie przypadki. Współczuję zarówno im, jak i Tobie.
      • urszula.slo Re: jaki znowu ZEGAR? biologiczny??? 28.12.09, 13:13
        Typowo polski problem!
        jest to pierwsze, co padło mi w oczy, gdy przyjechałam do Polski. Jakaś obsesja
        kobiet na punkcie zamążpójścia i zajścia w ciążę za wszelką cenę. Bo koleżanki
        mają już to za sobą, bo babciaby chciała, a co rodzina powie ..
        Bleeeee
      • musam Re: jaki znowu ZEGAR? biologiczny??? 28.12.09, 13:15
        tylko niedoswiadczone osoby/malolaty wypisuja takie bzdury jak
        te: "30 to zdesperowana dewotka"...no nie, po 30 dopiero zaczyna sie
        zycie, pozyjecie to pogadamy -:)

        ja urodzilam mojego 3 dzieciaczka po 40 i ciesze sie ze nie zrobilam
        tego w wieku lat 20-30.
        Czasy sie zmienily (juz baardzo dawno temu notabene, w polsce panuje
        jednak jak widze, moda "sredniowieczna"))...
        czyli korrekt powinno byc: najpierw kariera, parnter a pozniej
        rodzina i dzieci, an nie na odwrot, jezeli zmiecie kolejnosc, to
        gwarantuje bedziecie po rozwadach samotni wychowujacy dzieciaka bez
        kasy itp.

        ale w sumie, robcie swoje bledy, moze jeden czy drugi/ga , nauczy
        sie na nich i przekaze je przynajmniej swoim dzieciom -:) bo dla
        siebie samego to juz za pozno.....



      • iamhier Re: jaki znowu ZEGAR? biologiczny??? 28.12.09, 13:58
        To dotyczy osob,ktore mentalnie sa jeszcze w komunie i im nic nie pomoze.Tam nie
        bylo co sie chce,tylko to REŻIM KARZE.

        Skoro ponoc reżimu już w Polsce nie ma (ponoc!) to ONE TEN REŻIM STWORZYLI SAMI!!

        To niereformowalna mentalnosc..

        Następna to samotna mama po przejsciach,KTOREJ JEJ I JEJ DZIECIOM wszystko ZA
        DARMO SIE NALEZY..
        A z jakiej paki?
      • gondra Re: jaki znowu ZEGAR? biologiczny??? 28.12.09, 15:15
        > Pragnąca męża i dzieci tylko po to, żeby społeczeństwo dało jej spokój.
        >
        > Jak można być tak słabym? Upodlonym i bezmyślnym?
        >
        > Jakoś można, nawet sam znam takie przypadki. Współczuję zarówno im, jak i Tobie

        Brawo :)
    • groma_00 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 13:15
      dariab45 napisała:

      > Zastanawialyscie sie (zwlaszcze do kobiet po 30stce), co myslą
      > faceci o was? Wasi>? Lub koledzy, znajomi?

      Może lepiej samych facetow sie spytac co mysla o takich kobietach?xD
    • kadfael Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 13:16
      Moim zdaniem, to co opisujesz to już przypadek psychiatryczny i
      wymagający leczenia.
      A że czas płynie... No tak starzejemy sie od chwili narodzin. Tylko
      sztuką jest to zrozumieć i pogodzić się z tym.
    • lavinka Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 13:49
      Na szczęście moi znajomi są... normalni :)
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 14:01
        a co z osobami ,ktore nie chca miec dzieci?
        o co tu te boje toczyc z osoba z otoczenia...
        po co sie tlumaczyc komus.....
        ja tego nie rozumiem....

        strasznie nieszczesliwe sa te osoby,ktore maja NIECHCIANE dziatki..i
        bardzo,bardzo toksyczne..Skoro ja musze na kogos pracowac,to dlaczego one nie
        musza? A skad wiesz,ze nie musza?
        • ranita_08 dwa powody według mnie 28.12.09, 15:48
          Moim zdaniem taka postawa ( wmuszanie niejako w kogoś swojego
          dzieciatego modelu życia) wynika z dwóch spraw:

          1) ludzie, którym posiadanie dzieci i rodziny dało tyle szczęścia i
          radości że zyczą innym tego samego, nie mogąc czasami zrozumieć że
          szczęście dla ludzi ma różną definicję

          2) ludzie, którzy podjęli kiedyś ten wybór (lub życie ich do tego
          zmusiło) i na tym wyborze się zawiedli a teraz próbują na zasadzie
          potwierdzenia wartości swoich wyborów ( z którymi czują się
          nieszcześliwi) kreować je na wartości i obowiązki moralne aby
          pokazać że to oni są fantastyczni i mają " udane" życie a nie
          ci "inni" choć szczęśliwi.


          Znam oba przedsstawione przypadki i o ile z przyjaicólką z pkt. 1 da
          się normalnie rozmawiać i zwyczajnie wytłumaczyć że każdy swoje
          szczęście definiuje inaczej o tyle z osobą z pkt. 2 lepiej nie
          zaczynać ponieważ jedyne argumenty to argumenty górnolotne w stylu "
          a kto ci poda szklankę wody"....tak jakby każde dziecko dbało o
          rodziców.
          • gondra Re: dwa powody według mnie 28.12.09, 15:55
            Ranita, podzielam obserwacje.:) Aczkolwiek przypadek 1 czasami też ciężko
            okiełznać, to już zależy czy jest w pakiecie z klapkami na oczach.
          • madame_charmante prawde powiedziawszy to obserwuję trend odwrotny.. 28.12.09, 17:07
            ... szalencze wmawianie sobie i innym, ze dziecko i malżenstwo to
            katastrofa, która wszystko konczy.
            a nie daj ty panie boze się odezwać, że myslisz inaczej :))) że
            mozna miec i dziecko i szczęsliwe malżenstwo i karierę zawodową.. no
            nie moze byc :)) .. towarzyszki forumowaczki cię zagryzą i obleją
            kublem pomyj :P
            a bezpośrednio odnoszac się do twojego postu - wolnośc- wszelka -
            to stan umysłu. okoliczności zewnętrzne nie maja do tego nic
            zupelnie :)
            jesli jestes wolna od potrzeby posiadania dzieci, to nie porusza
            cię przycinki, ni presja otoczenia. jesli cię ruszają - wolna nie
            jestes.. i tyle na ten temat ...
            • maugorzata2008 Re: prawde powiedziawszy to obserwuję trend odwro 28.12.09, 18:44
              > jesli jestes wolna od potrzeby posiadania dzieci, to nie porusza
              > cię przycinki, ni presja otoczenia. jesli cię ruszają - wolna nie
              > jestes.. i tyle na ten temat ...
              Wyprowadzę cię z błędu. Ja jestem wolna od takiej potrzeby.
              Jednak przyznawanie się do tego głośno prowokuje niekończońce się rozmowy w
              których musisz udowadniać, że nie jesteś wielbłądem. Albo się słyszy, że sama
              dobrze nie wiesz, czego chcesz, albo że po prostu jesteś niedojrzała, samolubna
              i myślisz tylko o sobie, a na starość umrzesz z pragnienia i zawali się przez
              ciebie system emerytalny. Przede wszystkim oba te twierdzenia są obraźliwe, choć
              wypowiadane zwykle na spokojnie. Po drugie znasz już każdy wariant tej rozmowy
              robi się to nieznośne.
              • madame_charmante podobnie jak nudne robi sie powtarzanie, że.. 28.12.09, 20:28
                .. każdy wybór ma określone konsekwencje. masz dzieci - masz klopoty
                z nimi, nie masz dzieci - masz klopoty ze spoleczenstwem. nie ma
                trzeciej drogi. za wszystko trzeba płacić w jakiś sposob...i ty
                wlasnie placisz.
                nudne jest też sluchanie wiecznego jęczenia bezdzietnych, ze sa
                sekowane przez społeczenstwo - niemniej jednak nudzicie o tym w
                kółko macieju. tak więc - "wart pac pałaca, a pałac paca". czy nie
                tak ?
                • olala_29 Re: podobnie jak nudne robi sie powtarzanie, że.. 29.12.09, 10:08
                  Momencik, ale dlaczego bezdzietni mają być społecznie nękani? z jakich to
                  wyższych powodów?

                  Ja dzieci mam - mówię to tylko dlatego, żeby mnie zaraz o jednostronność i brak
                  horyzontów nie pomawiano, tzn. że lansuję tylko własny sposób życia i tylko jego
                  uważam za normalny - ale to nie znaczy, że każda NORMALNA kobieta MUSI=PRAGNIE
                  mieć dzieci. Ludzie: więcej szacunku do wyborów innych!
                • maugorzata2008 Re: podobnie jak nudne robi sie powtarzanie, że.. 29.12.09, 11:48
                  > nudne jest też sluchanie wiecznego jęczenia bezdzietnych, ze sa
                  > sekowane przez społeczenstwo - niemniej jednak nudzicie o tym w
                  > kółko macieju.
                  Ale ja nie mówię o forum internetowym, ale o prawdzimym życiu. Na forum każdy
                  jest szykanowany o wszystko, prawo internetu :) Nie wspomniałam o tym wcale,
                  żeby się poskarżyć, tylko żeby wyprowadzić cię z błędu. Może chociaż jedną osobę
                  uda mi się przekonać, że denerwowanie się z powodu docinków o bezdzietność nie
                  jest wynikiem skrywanej chęci posiadania dziecka, tylko wynika z powodów
                  bardziej bezpośrednich.
                  I problem nie polega na tym, że to jest nudne, tylko że jest obraźliwe,
                  nieprawdziwe i że ty zupełnie nic nie możesz zrobić. Im bardziej zaprzeczasz,
                  tym bardziej "oni wiedzą swoje". No i bez przesady z tym "społeczeństwem", na
                  szczęście ja spotykam nie więcej niż 20% ludzi, z którymi nie da się rozmawiać
                  inaczej, a to oznacza, że 80% społeczeństwa jakoś specjalnie mi nie dokucza :)
                  Ogólnie szufladkowanie zawsze jest problemem i równie obraźliwe jest przecież
                  mówienie o kobiecie starającej się o dziecko, że "myśli macicą", chociaż skrajne
                  przypadki zaślepia niewątpliwie się zdażają. Nie sądzę, żeby tylko bezdzietni
                  (nawet ci z kotami) mieli problem z odbiorem społecznym. Myślę, że niepracujące
                  matki piątki dzieci mają jeszcze bardziej przerąbane.
                • ranita_08 Mylisz pojęcia:-) 30.12.09, 15:38
                  Wiesz co, właśnie nie tak. Ponieważ posiadanie dzieci to obowiązek,
                  z którego wynikają pewne konsekwencje ( choroby dziecka, potrzeby
                  finansowe, brak czasu, brak snu itp).

                  Rodzice decyzując się na dziecko wiedzą co to jest i jak to chodzi i
                  podejmują tą decyzję świadomie, a dziecko im świadomie życia nie
                  uprzykrza- jest po prostu dieckiem, tak jak kiedyś my byliśmy i tak
                  samo nie zastanawia się że jak jest chore to mama musi się nim
                  opiekować i się zmęczy lub nie ma pieniędzy. To jest dziecko.

                  Dorosły człowiek natomiast uprzykrzając życie innemu dorosłemu
                  człowiekowi robi to specjalnie a jego intencje są podłe, ponieważ to
                  że ja nie mam póki ci dzieci nie robi krzywdy bezpośrednio np. tobie
                  i nikt nie ma powodu mnie za to krytykowac lub próbować lżyć a
                  czesto ludzie tak robią.

                  Nie porównuj więc trudów wychowania dziecka z trudami zmagania się z
                  ludzką małością i prymitywem.
                • marguyu Re: podobnie jak nudne robi sie powtarzanie, że.. 09.01.10, 11:33
                  madame_charmante napisała:

                  ... każdy wybór ma określone konsekwencje. masz dzieci - masz
                  klopoty z nimi, nie masz dzieci - masz klopoty ze spoleczenstwem.
                  nie ma trzeciej drogi.


                  Jest, w normalnych spoleczenstwach jest tych drog o wiele wiecej.
                  Niestety, nie w Polsce gdzie w tej kwestii ciasnota umyslowa i
                  koltunstwo bija sie o palme pierszenstwa.
              • ranita_08 Re: prawde powiedziawszy to obserwuję trend odwro 30.12.09, 15:31
                Tutaj muszę potwierdzić. Jestem szczęśliwą bezdzietną kobietą. Nie
                twierdzę że nigdy nie będę miała dzieci (29 lat) ale jak na razie
                nie planuję, nie chcę, nie przepadam. Radość znajduję gdzie indziej
                i uważam moje życie za udane.

                Kiedy jednak pada pytanie o sprawy osobiste i macierzyństwo a ja
                ośmielę się powiedzieć że nie jestem bezpłodna, chora lub samotna,
                tylko po prostu nie chcę to w większości przypadków zaczynają się
                zwyczajne docinki. Więc suma sumarum człowieka rusza nie tyle prawda
                o sobie samym ( bezdzietność) ile niegrzeczne mieszanie się obcych w
                sprawy osobiste.

                Czasami słysze już takie wysyłki żeby mi dopiec że aż mi się śmiać
                chce, tak jakby ktoś chciał mnie specjalnie upodlić, upokorzyć,
                poniżyć- bo nie mam dzieci.

                Od dawna już jednak uważam, że to świadczy o tych osobach a nie o
                mnie. Ja staram się nie komentować wyborów innych o ile nie zostanę
                przez ta osobę poproszona lub nie dotyczy to mnie.
            • ranita_08 Re: prawde powiedziawszy to obserwuję trend odwro 29.12.09, 12:51
              Szczęśliwym można być na milion sposobów, ale wmuszanie tego innym
              jest nie do przyjęcia.

              Swoją drogą nawet najbardziej pewny wsych wyborów człowiek może się
              zdenerwować słuchając non stop tego samego rzępolenia do ucha, i nie
              dlatego że go to "rusza" emocjonalnie, ale po prostu męczy fizycznie.
    • black_tangens Mężczyźni też mają andropauzę czy prostatę, tylko 28.12.09, 14:04
      Mężczyźni też mają andropauzę czy prostatę, tylko o tym się mało mówi. Każdy i
      to niezależnie od płci, rasy czy wyznania się starzeje i pewnego dnia umrze.
      Nikt na tej planecie nie ma licencji
      na wieczną młodość.
      • iamhier Re: Mężczyźni też mają andropauzę czy prostatę, t 28.12.09, 14:14
        darwinizm i eugenika to wchodzi tylko w gre,tylko!!

        z punktu widzenia medycznego dzieci mozna miec od pierwszej miesiaczki do
        ostatniej,a nawet troche po.i o dziwo im starsza amtka tym madrzejsze jest
        dziecko.....

        jest tylko jeden warunek-ze mamusia jest zdrowa i ma z kim...
      • iamhier Re: Mężczyźni też mają andropauzę czy prostatę, t 28.12.09, 14:17
        do black tangens-bo medialnie ciagle sie mowi i pisze o menopauzie,a nie
        andropauzie.....Mezczyzna ma jakies 5-10 lat wiecej niz kobieta...

        I to tyle!
    • smartbonnie Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 14:21
      Zastanawialyscie sie (zwlaszcze do kobiet po 30stce), co myslą
      > faceci o was? Wasi>? Lub koledzy, znajomi? Co myslą? Czy
      wspolczują?

      Na pewno o tym nie myślą. Faceci są prości, przynajmniej pod tym
      względem. Wiem, co odpowiedziałby mój na takie pytanie - popukałby
      się w głowę i zapytał, czym ja się przejmuję...
      • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:52
        Do smartbonnie:
        A czego tu współczuć? Można współczuć cudzego nieszczęścia a nie
        świadomych wyborów. 30tka to jakas magiczna brama do nicości. Śmiac
        mi się chce.

        A co myślą faceci? Śliną się tak samo na widok pięknej 30tki jak
        śmieją się z brzydkiej 20tki. Sama natura.
    • takajatysia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 14:38
      Autorce chyba chodziło o to, ze fajnie byłoby być beztroskim bezdzietnym jak
      długo człowiek ma chęć. Niestety co niektórzy niezdolni są do takwej beztroski i
      radości ponieważ wiedzą, ze (statystycznie) pierwsze dziecko po 30 czy nawet po
      40 jest sprowadzić na świat dużo trudniej niż w wieku lat 20.
      I jest w tym dużo racji. Bo im dłuższy czas bezdzietności, tym dla kobiety
      mniejsze szanse posiadania potomstwa w ogole. A wizja braku dzieci może
      przerażać nawet jeśli kobieta sama z siebie wolałaby jeszcze trochę bezdzietna
      pozostać.

      Czy nie uważacie, ze dużo milej by było gdyby zegar biologiczny nie tykał tak
      wrednie i kobiety mogłyby zostawać bez problemu mamami nawet koło 50 lat? Wtedy
      wszędzie byłoby pełno wyluzowanych singielek, bez żadnych parć, nikt by nikogo
      nie wyzywał od dewot, idiotek,desperatek etc tylko dlatego, że chciałyby mieć
      dzieci i boja się, że nie będzie im to dane.
      • black_tangens 50-letnia SorayaConnor zaszła "naturalnie" w ciążę 28.12.09, 15:17
        takajatysia napisała:

        > Czy nie uważacie, ze dużo milej by było gdyby zegar biologiczny nie tykał tak
        > wrednie i kobiety mogłyby zostawać bez problemu mamami nawet koło 50 lat? Wtedy
        > wszędzie byłoby pełno wyluzowanych singielek, bez żadnych parć, nikt by nikogo
        > nie wyzywał od dewot, idiotek,desperatek etc tylko dlatego, że chciałyby mieć
        > dzieci i boja się, że nie będzie im to dane.

        Są przecież 50-latki, które zachodzą w ciążę i to w sposób naturalny
        przykładem jest Soraya Connor, matka piosenkarki Sarah Connor. Soraya w wieku
        50-ciu lat zaszła w sposób naturalny w ciążę i urodziła zdrowe bliźniaki. Podaję
        linka (niestety jest to niemiecki artykuł ze “Spiegel” na ten temat; po polsku
        nic nie mogłam znaleźć):

        www.spiegel.de/panorama/leute/0,1518,538767,00.html
        • gondra Re: 50-letnia SorayaConnor zaszła "naturalnie" w 28.12.09, 15:44
          A Monica Bellucci, lat 45, właśnie jest w drugiej ciąży.
          Matka mojego znajomego urodziła go w wieku 42 lat. Wpadła.;)
          • fatamorgana0 Re: 50-letnia SorayaConnor zaszła "naturalnie" w 04.01.10, 12:55
            Bellucci? Pytanie czy naturalnej :)
        • takajatysia Re: 50-letnia SorayaConnor zaszła "naturalnie" w 30.12.09, 14:16
          no wiadomo, że różne przypadki się zdarzają, dlatego właśnie używałam słowa
          "statystycznie".
          A w ogóle wkoło mam: jedną koleżankę, która wpadła (23), trzy które nie mogą
          zajść (23,34, 36) i trzy po poronieniach (29-33)(żadna z nich nie miała
          wcześniej dzieci). I to wszystko jest w ostatnim roku. To jest masakra i ja się
          nie dziwię, że kobiety się martwią, ze jak trochę zaczekają to będzie za późno.
          Tylko przykro jak biologia płata takie figle.
          • bracialwieserce Takajatysia 30.12.09, 15:05
            Ale to nie ma nic wspólnego z wiekiem - nie lubię pana dr Chazana ale ostatnio
            jak przeglądałam kanały wypowiadał się, że TVP religia w tonie, że to nie
            prawda i nagonka społeczno - medialna, że 35 latki i po mają problemy z zajściem
            i donoszeniem etc. Więcej nie słuchałam i słabo znam ten kanał - oglądałam filmy
            Tarkowskiego na nim to stąd i wiem, że coś sensownego dla nie religijnych osób
            dają. Ale wracając do meritum - koleżanki Pani jeśli mają problemy to tylko
            dlatego, że mają nie wykryte choroby typu PCO, choroby immunologiczne,
            zaburzenia pracy tarczycy - samo TSH to za mało, przy czym normy są zawyżane.
            Jeśli maja problemy hormonalne to zazwyczaj od dawna a to, że się teraz
            zdecydowały chcą mieć dziecko - to i dopieraz teraz zbadają się /są badane w
            kierunku chorób które pewno mają od dawna. Tak samo faceci.
            • fatamorgana0 Re: Takajatysia 04.01.10, 12:58
              E tam, równie często nie ma żadnych uchwytnych przyczyn braku ciąży.
              Badania dobre, wszystko gra i dziecka nie ma. Znam taka pare, która
              stara sie juz od lat i nikt nie wie o co biega. Mysla o in vitro.
        • fatamorgana0 Re: 50-letnia SorayaConnor zaszła "naturalnie" w 04.01.10, 12:54
          Wiesz, to sa tzw. wybryki natury a nie norma :) Rzadko sie zdarzają.
          Naturalnie można liczyc do 45 rż u kobiety, to sie jeszcze od czasu
          do czasu zdarza.
          • bell-a30 Re: 50-letnia SorayaConnor zaszła "naturalnie" w 05.01.10, 15:17
            Jasne, ale czy chcesz mieć mamusie w wieku babci? Jestem zdania że
            drugie dziecko maksimum do 35 lat, bo pózniej to już wszystko opada
            i wiotczeje.Pierwsze 18-26 lat.
            • black_tangens Ale z drugiej strony chcesz być koniecznie praprab 06.01.10, 12:15
              bell-a30 napisała:

              > Jasne, ale czy chcesz mieć mamusie w wieku babci? Jestem zdania że
              > drugie dziecko maksimum do 35 lat, bo pózniej to już wszystko opada
              > i wiotczeje.Pierwsze 18-26 lat.

              Ale z drugiej strony chcesz być koniecznie praprababcią? Bo długość życia
              dramatycznie się zwiększa i ja sama znam mnóstwo rodzin, gdzie ludzie dożywają
              88, 92 lat. Kiedyś tak długo się nie żyło, więc trzeba było się spieszyć z
              rozmnażaniem. A teraz? Wyobraź sobie, że wszyscy mają dziecko mając 20 lat: więc
              taka kobieta w wieku 20 lat jest matką, w wieku 40 lat jest babcią, w wieku 60
              lat jest prababcią, w wieku 80 jest praprababcią !!!!! Dla mnie to tragedia, nie
              mogę sobie tego wyobrazić! O.K. , mogę sobie wyobrazić, że będę kiedyś babcią
              ale praprababcią?????? Pomijam tu kwestie kontaktów z praprawnuczką, bo to
              zupełnie nie do wyobrażenia. Dla mnie to nie do wyobrażenia.
              Więc może lepiej tak ?: Rozmnażamy się w wieku 30 lat: więc w wieku 30 lat jest
              kobieta matką, w wieku 60 babcią (a nie prababcią jak w przykładzie nr 1!) i
              ewentualnie w wieku 90 (jak dożyje, choć coraz więcej jest tych 90-latek) jest
              się prababcią. Albo i tak: Rozmnażamy się w wieku 40 lat: więc w wieku 40 lat
              jest kobieta matką, w wieku 80 babcią i prababcią to już nie ma się tej
              przyjemności :-) To taki model niemiecki i dla mnie jest on normalniejszy. Ale
              oczywiście to kwestia poglądów.
              • bell-a30 Re: Ale z drugiej strony chcesz być koniecznie pr 07.01.10, 10:12
                Ale to jet normalna kolej rzeczy w naturze. Jak kobieta jest
                rozgarnięta to w wieku 24-25 lat ma dziecko w przedszkolu, prace,
                skończone studia, a po trzydziestce ma już odchowane w miarę dzieci,
                nie siedzi w pieluchach. Dla mnie to bez różnicy babcia-prababcia.
                Osobiście wolałabym młodą babcie, co jeszcze będzie miała siłę
                pobawić się z wnukami.
                • black_tangens Re: Ale z drugiej strony chcesz być koniecznie pr 07.01.10, 12:17
                  bell-a30 napisała:

                  > Ale to jet normalna kolej rzeczy w naturze.

                  Na całe szczęście człowiek nie żyje jak w naturze, tylko zmienia świat: kiedyś
                  „naturalne“ było to, że co drugie dziecko nie dożywało 1 roku a matki jak nie
                  były w stanie urodzić to umierały, bo nie było cesarki, znieczuleń i innych
                  „nienaturalnych“ rzeczy.

                  Jak kobieta jest
                  > rozgarnięta to w wieku 24-25 lat ma dziecko w przedszkolu, prace,
                  > skończone studia, a po trzydziestce ma już odchowane w miarę dzieci,
                  > nie siedzi w pieluchach.

                  :-))))))) To żart? A może w wieku 25 lat powinna już mieć dziecko w gimnazjum?

                  Dla mnie to bez różnicy babcia-prababcia.
                  > Osobiście wolałabym młodą babcie, co jeszcze będzie miała siłę
                  > pobawić się z wnukami.

                  Babcia nie ma obowiązku opieki nad dziećmi!!!!!! Dzieci wychowują RODZICE : mama
                  i tata. Jestem co prawda jeszcze młoda ale wkurza mnie to wykorzystywanie babć w
                  Polsce i wychodzenie z założenia, że są one po to, by opiekować się dziećmi.
                  • bell-a30 Re: Ale z drugiej strony chcesz być koniecznie pr 07.01.10, 15:12
                    Nie o wychowywanie chodzi przez dziadków,spędzanie z nimi czasu
                    czasami jak mają ochotę.Smiać mi się chce jak do szkoły czy
                    przedszkola dzieci przyprowadzają rodzice w wieku dziadków. Wszystko
                    ma swój czas. A po 35 latach nie oszukujmy się dużo rzeczy opada,
                    nie bez powodu, lekarze zalecają od tego wieku badania prenatalne.
                    Ja jestem za młodymi matkami, co póżniej po takie starej mamci, co
                    nawet czasami z nią kontaktu dziecko nie może złapać.
                    • black_tangens Re: Ale z drugiej strony chcesz być koniecznie pr 08.01.10, 08:40
                      bell-a30 napisała:

                      > Nie o wychowywanie chodzi przez dziadków,spędzanie z nimi czasu
                      > czasami jak mają ochotę.Smiać mi się chce jak do szkoły czy
                      > przedszkola dzieci przyprowadzają rodzice w wieku dziadków. Wszystko
                      > ma swój czas. A po 35 latach nie oszukujmy się dużo rzeczy opada,
                      > nie bez powodu, lekarze zalecają od tego wieku badania prenatalne.
                      > Ja jestem za młodymi matkami, co póżniej po takie starej mamci, co
                      > nawet czasami z nią kontaktu dziecko nie może złapać.

                      Wiesz, czy coś opada czy nie to z punktu widzenia rozrodczości nie jest istotne.
                      By urodzić dziecko trzeba mieć organy rozrodcze w porządku, no i hormony. A tak
                      to można być kaszalotem. Ja widze wiele matek, które są grube, mają obwisłe
                      piersi i sa ohydne z wyglądu, wszystko im “opada” jak mówisz. Ale rodzą dzieci i
                      to nawet ładne dzieci. Przykład: moja sąsiadka, totalny kaszalot z wyglądu,
                      która jest w ciąży a podchodzi pod 40. Z drugiej strony mam koleżankę, która ma
                      teraz 26 lat i od 5 lat !!! stara się o dziecko i nie może mieć: na początku coś
                      miała z jajnikami, teraz coś hormonalnego itp. A dziewczyna jest młoda, bardzo
                      ładna i nic jej nie opada. Biologia jest okrutna: nic nie jest ważne tylko to by
                      jajniki, macica i hormony były w porządku to urodzisz dziecko. W ten sposób to
                      np. pijaczka ma dziecko a wartościowa dziewczyna nie:-(
                      A jeśli chodzi o kontakt z rodzicami – moja mama urodziła mnie w wieku zalecanym
                      przez ciebie, bo ledwo skończyła 20 lat. I mimo tak małej różnicy wieku pomiędzy
                      nami nie było między nami super kontaktu :-( Mam do dziś wrażenie, że mama po
                      prostu się nie wyszumiała i to dziecko było za wcześnie. Moja najlepsza
                      koleżanka na studiach ma “stara” mamę, bo ona rodziła ją jak miała 42 lata (jej
                      tatuś miał wtedy 50!) ale mają wspaniały kontakt, po prostu widać, że dziecko
                      dla tej pani to było spełnienie marzeń. Dużo zależy od charakteru, nastawienia
                      do dzieci a nie od wieku. Poza tym kobieta powinna mieć dzieci dlatego, że sama
                      tego chce a nie dlatego, że skończyła tyla a tyle lat i wszyscy ja namawiają, bo
                      ona już taka stara. Bo w ten sposób to ona krzywdzi dziecko.
                      • Gość: eurytka Re: sprawny warsztat IP: *.chello.pl 08.01.10, 11:44
                        To jest to!
                        Dobra maciczka i psychiczka i sił wiele do wychowania.
                        Dobrze dobrane geny,
                        bo różne produkty wychodzą.
                        Czasem po latach widać dopiero feler.
                        • black_tangens Re: sprawny warsztat 08.01.10, 15:57
                          Gość portalu: eurytka napisał(a):

                          > To jest to!
                          > Dobra maciczka i psychiczka i sił wiele do wychowania.
                          > Dobrze dobrane geny,
                          > bo różne produkty wychodzą.
                          > Czasem po latach widać dopiero feler.
                          >

                          Dobre podsumowanie :-) I ojciec też jest ważny a nie tylko matka by nie było
                          feleru.
      • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:54
        Dlaczego wizja braku dzieci przeraża? Ja znam pary ( płodne pary,
        zdrowe) które np. chcą lub już adptowali dziecko z własnego
        świadomego wyboru. O powody w tym wątku mniejsza, to nie temat.

        Ludzie upokójcie się z tym macierzyństwem troszkę. Ambicje kobiece
        wychodzą nieco dalej niż krocze.
        • rychu_taxi_drajwer Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 20:16
          Ambicje kobiece
          > wychodzą nieco dalej niż krocze.

          Polemizowałbym.
          • lacido Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 12:33
            no to na co czekasz?
          • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 12:49
            Jeśli ze mną to bardzo proszę. Ludzie sa różni. Kobiety też.
            Zapewniam cię że tak samo jak nie brakuje kobiet spełniających się
            jedynie w macierzyństwie tak też i nie brakuje tych marzących o
            czymś innym. Jesli sądzisz inaczej widocznie nie spotkałes aż tak
            wielu kobiet lub akurat wybierałeś te z konkretnymi zapatrywaniami:-)
        • takajatysia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 30.12.09, 14:21
          Wizja braku potomstwa może przerażać. Pewnie są jednostki, którym to nie zatruje
          życia, ale to raczej rzadkość - o czym świadczy nadmierna pogoń za dziećmi (czy
          mężami) pewnej grupy kobiet.
          • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 30.12.09, 15:25
            Według mnie niektórych przeraża raczej wizja bycia innym niż
            większość a nie sam brak potomstwa.

            W krajach gdzie nie ma modelu "matki polki" (czy też matki
            hiszpanki, niemki, brytyjki...dowolnie) jakoś takiego społecznego
            stresu nie widzę, a u nas czasami oglądam kobiety załamane tym że
            cieszy ich kariera zawodowa a nie mają pociągu do dzieci.
        • takajatysia Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 30.12.09, 14:24
          > Ludzie upokójcie się z tym macierzyństwem troszkę. Ambicje kobiece
          > wychodzą nieco dalej niż krocze.

          Dla Ciebie potrzeba posiadania dziecka to ambicje KROCZA? Ambicje krocza to może
          być dobre rżnięcie a nie posiadanie potomstwa..
          • ranita_08 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 30.12.09, 15:45
            To nie był przytyk do macierzyństwa, tylko do wypowiedzi ludzi
            którzy brak potomstwa uważają za upokorzenie i wstyd ogromny,
            sprowadzając tym samym kobietę do aktora jednej roli. Źle mnie
            zrozumiałaś.

            Rozumiem że dla niektórych posiadanie dzieci to ambicja i ok,
            wspaniały plan i marzenie jak wiele innych, jednak jeżeli ktoś uważa
            życie bez dzieci za bezwartościowe i upokarzające moim zdaniem
            zasługuje na określenie jakiego użyłam.
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:56
        do takajatysia-nic nie poradzimy na to,ze statystyczna Polka jest bezplodna w
        wieku 30 lat.......

        Ja bede mogla do 60 stki...

        A na razie sex,money and freeeee and handsome man....

        tylko tu takich nie ma......heheheheh
        • senseiek Nie tykamy byle scierwa.. :)) 29.12.09, 08:54

          > A na razie sex,money and freeeee and handsome man....
          >
          > tylko tu takich nie ma......heheheheh

          Poprawka- dla ciebie nie ma.. ;)

          Nie tykamy byle scierwa.. :))
    • jane-bond007 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:00
      Daria ale głupty wypisujesz
    • iluminacja256 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 15:11
      Wg mnie kobieta w okolicach 30. własnie znajduje sie w swoim
      najlepszym czasie - w miare wie czego chce, wie jakie ma atuty,
      jakie wady, wreszcie uwalnia się od debilnych kompleksów z cyklu -
      za gruba, za chuda, za mała, za duża itop . Sa oczywiscie osoby,
      które nigdy do tego sta u nie dojdą i szczerze im współczuję , one
      po prostu wraz z wybiciem 30 z dnia na dzien stają się stare i
      zgorzkniałe

      A bycie desperatka jakoś nie miesci mi sie w pojmowaniu - nic mnie
      nie zalepiło, co wiecej przed 30 miałam wystarczająco doswiadczeń z
      tym, jaką krzywdę moze zrobić męzczyzna kobiecie i to wcale
      niezdesperowanej, dlatego zdesperowanym szczerze współczuję , bo
      sądze, ze z wiekim kobieta normalnieje, a tu widze, ze ktoś z
      wiekiem głupieje...

    • plynny Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:05
      35 to jeszcze kobieta powyżej to już osoba.
      nie zauważam ich.
      • bracialwieserce Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:28
        Ubawiłam się! Nie wiedziałam, że będąc w "pewnym wieku" powinnam {bo akurat w
        żadnym nie zwracam na to szczególnej uwagi - ku zgorszeniu "życzliwych"}
        zastanawiać się jak moje zdolności prokreacyjne/ czy chęci nie/tak/ na nie jakoś
        wpływają na moje otoczenie etc. A już w ogóle lekko paranoicznym faktem wydaje
        mi się, że powinnam brać pod uwagę czyjeś myślenie o mnie w ten sposób! To chyba
        tylko moja sprawa i ewentualnie tej osoby z która chcesz/możesz się rozmnożyć!?
        Nie pakuję wszystkich ludzi obojętnie w jakim są wieku do worka 30latkowie i
        pewne cechy! Bo jest to najzwyczajniej debilizm i uogólnianie zawsze mnie
        wkurzało! Patrze na to jaki człowiek jest - i wisi mi ilość włosów na łbie,
        zmarszczek ilość etc bo najgorzej jak się ma przestrzeń między uszami miast mózgu!
        Zerwałabym znajomość albo w sposób dosadny acz kulturalny wyraziłabym swoje
        zdanie na temat takiej ingerencji {rzekomo życzliwej} w moje życie i nie nie
        zastanawiam się jak ktoś odbiera to czy chcę nie chcę mieć dzieci.
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:29
        to tak jak ja mezczyzn w tym wieku....
        przykre,lecz prawdziwe.....
      • eye-witness Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 08:46
        co twoja MATKA na to?
        • senseiek Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 09:06
          > co twoja MATKA na to?

          Przeciez z matka sie nie uprawia seksu..
    • izabellaz1 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:30
      dariab45 napisała:

      > Natura dala nam kobietom cos okropnego:( Taki zegar

      To wyjmij z niego baterie i luz.
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 17:40
        Ja wyjęłam.....I mówię-ja w życiu robię to co chcę.A gdy ktoś mnie do czegoś
        zmusza ,albo chce mi pomylić szyki.....No,cóż....selekcja naturalna......Mamy
        zegar,możemy mieć i selekcję.....
        • eye-witness Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 08:47
          w jaki sposob sie ciebie ZMUSZA?
          • senseiek Nie trac czasu na taka psycholke :D 29.12.09, 09:45
            eye-witness napisała:

            > w jaki sposob sie ciebie ZMUSZA?

            Nie trac czasu na taka psycholke:
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,104846031,104886184,Re_Gruba_przesada.html:D
      • bell-a30 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 11.01.10, 08:22
        To jest dobre, że z matką nie uprawia się seksu. Obserwując
        otoczenie, to widze faktycznie że wiek powyżej 35 lat dla kobiety to
        stara dupa. Facet starszy, chce mieć młodszą kobietę. A starszymi
        interesują się raczej zakompeksieni mamisynkowie. No cóż: kwestia
        samej piaskownicy>Miło się patrzy na takie młode matki, w
        przeciwieństwie do tych starych.
        • rozpustnick Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 11.01.10, 09:09
          Wy tu wszyscy poganie jesteście,
          więc dorzucę,
          że knura trzyma hodowca jednego a maciorek ma wiele.
          Wszystkie zdąży obskoczyć!
          Stara maciorka idzie na rzeź.
          To samo jest z krowami.
          Młodą jałówkę,jak i wieloródkę zaprowadza się do buhaja
          raz w roku.
          A wy chcecie mieć knura czy buhaja codziennie i na własność?
          Tak mają tylko katoliczki z mężem katolickim, hahaha.
          • bell-a30 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 11.01.10, 11:55
            Tu niestety muszę przyznać Ci rację, zdrowy sksualnie chłop, chce
            z wiekiem coraz młodszą, a nie starszą, chyba że nie był
            dopieszczony w dzieciństwie.
    • olala_29 Gruba przesada 28.12.09, 18:02
      Mam 30 lat i z zastanowieniem czytam, że jestem na coś za stara...

      To społeczeństwo nam wmawia, że na coś jesteśmy za stare, za brzydkie, za grube,
      za kobiece, za mało kobiece, że musimy mieć dzieci, męża, domek z ogródkiem,
      rybki, itp.

      A ja myślę sobie, że nasza kobiecość to znacznie więcej niż to, co większość z
      nas sądzi.

      Desperatkom polecam C.P.Estes. Biegnąca z wilkami oraz więcej dystansu do świata
      i do siebie; w skrajnym przypadku kontakt ze specjalistą.
      • iamhier Re: Gruba przesada 28.12.09, 18:09
        Ok.Tylko dośc już podsłuchu,wyjeżdzania karetką za mną i nękanie pod jakimś tam
        pretekstem...Ja nie potrzebuje takiego horroru!
        • olala_29 Re: Gruba przesada 29.12.09, 10:04
          Nie rozumie o co Ci chodzi.
    • ja-27 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:35
      Ja zblizam sie do 30-tki, dzieci nie mam i nie slysze tykania. I jedynie czasem
      jakas mila cioteczka mi o tym wspomni, ale nikt poza tym sie nie wtraca.
      • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 18:42
        do ja-27-tak czy inaczej warto umieć rozróżniać ludzi Tobie życzliwych od
        tych,którzy Cię niszczą.......co dnia.....
        • ja-27 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 28.12.09, 20:45
          Nie mam za wiele osob obok siebie, ale takie ktore zycza mi na pewno dobrze.
          Mysle, ze da sie rozroznic takie osoby ktore niszcza i na pewno by przy mnie ich
          nie bylo.
    • eye-witness Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 08:45
      aha, zakladasz, ze tylko kobiety chca miec dzieci, zas biedni faceci sa naszymi
      ofiarami, poniewaz zmusza sie ich do zapladniania, a pozniej utrzymywania? nooo,
      czemu nie, tylko ze ja chyba w ciut innym swiecie zyje. jestem po 30tce, nie mam
      parcia na dzieci, mam ciekawsze cele w zyciu, ale znam i rozumiem nie tylko
      kobiety, ale tez mezczyzn, ktorzy chca byc rodzicami.
      • minasz Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 09:32
        dlatego nie masz parcia bo wiesz ze w wieku 35 lat tez mozesz urodzic nie musi
        to byc koniecznie przed 30ka - dlatego masz tzw czas
        ale wczesniej czy pozniej zegar cie pewnie dopadnie jak 99% kobiet - i wtedy
        moze to byc desperacja aby zdazyc hehe
        • olala_29 Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 10:02
          Znam kilka kobiet bezdzietnych (starszych już Pań), które swojego wyboru nigdy
          nie żałowały (w ich czasach było to jeszcze trudniejsze niż teraz) i znam osobę,
          która żałuje że ma dzieci.

          Współczuję tym, co dają się wrobić w to: "musisz...", "trzeba"

          I na koniec najważniejsze: nie chciałabym być dzieckiem niechcianym, kobiety,
          która postrzega macierzyństwo jako coś nie dla niej, coś opresyjnego,
          narzuconego z zewnątrz. Obie strony będą wtedy nieszczęśliwe.

          Biologizowanie kobiet, sprowadzanie do burzy hormonalnej, zmiennych nastrojów,
          porodów, miesiączek itp. to bardzo prosty wybieg mężczyzn, których kobieca,
          skomplikowana i odmienna od ich, psychika przeraża.
          • minasz Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 10:17
            ale pieprzysz głupoty - co ty mozesz o kims wiedziec - to ze ktos tak mowi bo
            tak mu sie zycie ułozyło wcale nie oznacza ze tak mysli

            troche krytycyzmu poznawczego

            "Biologizowanie kobiet, sprowadzanie do burzy hormonalnej, zmiennych nastrojów,
            > porodów, miesiączek itp. to bardzo prosty wybieg mężczyzn, których kobieca,
            > skomplikowana i odmienna od ich, psychika przeraża. "

            heheheheeh - kompletna wata zamiast mozgu - co cie tak wyprało?
            • iamhier Re: Upokarzający zegar biologiczny :( 29.12.09, 10:44
              biedni sa ludzie z zewnatrz atakujacy singli czy bezdzietnych.

              maja kompletnie zniszczone zycie...czyhaja tylko na panny,ktore dzieci miec nie
              moga?? czy chcieliby zeby tak bylo??

              bo ktory glupi zechce panne z dzieckiem,a ktora atrakcyjna,wolna panna z
              dzieckiem??? jesli tak.....to musi to byc wybrakowany towar,ewentualnie dla
              zabawy...

              wspolczuje.....taki mlody wiek,a taki brak perspektyw...na rynku
              "milosnym"..stad to pogananie mlodych do rozrodu....(zeby dorownala do reszty)
              wtedy to ja bede "panem".....a tak,,,,,,to one wybieraja..
              rozumiem sfrustrowane babeczki,ktore zniszczyly sobie zycie ,no i urode
              zwiazkami....pastwia sie nad innymi kobietami....ubierajac to w odeologie
              "nałukofe"...cha cha cha.....
              cha cha cha cha !!
            • olala_29 :-) 29.12.09, 11:08
              Czy oprócz wylewania na innych pomyj jeszcze coś potrafisz ;-)?

              No i proszę, czytaj ze zrozumieniem ...
              • bracialwieserce Re: :-) minasz 29.12.09, 12:34
                Niestety nie dużo potrafi prócz rzucania inwektywami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja