Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca męża

27.12.09, 19:10
i/lub dzieci nie może pracować zawodowo/musi zostać w domu, dbać o dom,
dzieci i męża, a pieniądze na utrzymanie musi zapewnić jej mąż;
natomiast kobiety singielki miałyby prawo do pracy zawodowej,
niezależności finansowej, ale nie mogłyby mieć dzieci/męża to co byście
wybrały?
Praca zawodowa i singlowanie czy mąż/rodzina i brak pracy zawodowej?
    • wicehrabia.julian wszyscy muszą pracować wariatko(cie) n/t 27.12.09, 19:12
      malopolll napisał:

      > i/lub dzieci nie może pracować zawodowo/musi zostać w domu, dbać o dom,
      > dzieci i męża, a pieniądze na utrzymanie musi zapewnić jej mąż;
      > natomiast kobiety singielki miałyby prawo do pracy zawodowej,
      > niezależności finansowej, ale nie mogłyby mieć dzieci/męża to co byście
      > wybrały?
      > Praca zawodowa i singlowanie czy mąż/rodzina i brak pracy zawodowej?
      • soulshunter Re: wszyscy muszą pracować wariatko(cie) n/t 27.12.09, 20:46
        nie wszyscy, ja nie musze ;)
    • miedzianousta Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:15
      Współczuje ci, mallopoll. A twoim bliskim jeszcze bardziej.
      • mosiek22 Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:23
        Współczuję myślenia. Ale temat mnie lekko zaintrygował. Jakby mnie facet
        porzucił to chyba w takim wypadku musiałby płacić odpowiednie alimenty skoro
        prawo zabrania mi pracować??, a mężatka no cóż byłoby mniej nieprzemyślanych
        małżeństw. W kilku Stanach USA jest/był "głupi" przepis, że mężczyzna musi nawet
        po rozwodzie zapewnić byt na odpowiednim poziomie byłej żonie, alimenty w
        wysokości 250 zł nie wystarczą :)
      • wanilinowa Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:25
        miedzianousta napisała:

        > Współczuje ci, mallopoll. A twoim bliskim jeszcze bardziej.

        czy rozumiesz koncepcję trybu przypuszczającego?
    • tytus_flawiusz jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 19:21
      10 procent wybierze "realizację si spełnienie w roli singielki"
      5 procent - rolę "Pani domu"
      85 - nie zrozumie tematu zadania ;) (czego przykładem jest post miedzianoustej)
      • nanai11 Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 19:25
        Przeprowadziłabym sie do innego kraju.
      • maitresse.d.un.francais Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 19:27
        Miedzianousta ZROZUMIAŁA temat i ODRZUCIŁA możliwość dyskusji nań.
        • wanilinowa Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 21:25
          skąd wiesz?
      • miedzianousta Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 19:28
        Zrozumiała, zrozumiała! - tylko nie jest to pierwszy (i pewnie nie
        ostatni) szowinistyczny post tego gościa. Za cłokształt współczuję,
        nie za to pytanie.
        A gdybym zadała identyczne pytanie dotyczące mężczyzn - to co bys
        pomyślał, Tytusie?
        ==
        • maitresse.d.un.francais Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 19:37
          A gdybym zadała identyczne pytanie dotyczące mężczyzn - to co bys
          > pomyślał, Tytusie?

          Na pewno by napisał, że jesteś głupia. ;-)
          • tytus_flawiusz Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 20:22
            > Na pewno by napisał, że jesteś głupia. ;-)

            już się nie bój palmy pierwszeństwa ci nie odbierze
            • maitresse.d.un.francais Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 20:35
              tytus_flawiusz napisał:

              > > Na pewno by napisał, że jesteś głupia. ;-)
              >
              > już się nie bój palmy pierwszeństwa ci nie odbierze
              >
              Tytuchna, twoja głęboka frustracja i niska samoocena bije z każdego postu.
              • tytus_flawiusz Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 20:40
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Tytuchna, twoja głęboka frustracja i niska samoocena bije z każdego postu.

                wow, mistrzyni ciętej riposty :-) Tak, w twoich "mądrych" poradnikach dla
                zdesperowanych wtórnych dziewic piszą jak się odgryzać draniom. :-)
                No to zalałem się łzami i lecę w kącik się wypłakać :-))))
                • maitresse.d.un.francais Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 21:03

                  > wow, mistrzyni ciętej riposty :-)

                  Ba, nie mam tej obsesji, w odróżnieniu od ciebie.

                  Tak, w twoich "mądrych" poradnikach dla
                  > zdesperowanych wtórnych dziewic

                  Moich? Nie czytam takich, nie piszę takich.

                  A są takie? Zalinkuj.

                  ps. wtórna dziewica to kobieta po rekonstrukcji błony dziewiczej


                  > No to zalałem się łzami i lecę w kącik się wypłakać :-))))

                  Tytuchna, dawno ci nie staje?
                  • maly.jasio Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 21:07
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > Tytuchna, dawno ci nie staje?


                    humoru staje, a reszty nie musi :)
                  • tytus_flawiusz Re: jak znam to forum to stawiam 10-5-85 27.12.09, 23:00
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > ps. wtórna dziewica to kobieta po rekonstrukcji błony dziewiczej

                    nie, myślałem, że takie entelektualistki łykają takie metafory, ćwiartką półkuli
                    ale cóż, zawiodłaś, nie pierwszy nie ostatni raz.

                    > Tytuchna, dawno ci nie staje?

                    "argumentacja" pańci błyskotliwej świadomej swej wartości, sięgnęła piaskownicy.
                    Mozę teraz pogadamy na temat twoje tłustej dupy ? Lubisz takie "poziomy" ?
                    gratulacje.

                    ps. napisz jeszcze coś o rozmiarach :-)
    • gladys_g Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:24
      Wyjechałabym do kraju w którym takie prawo nie obowiązuje.
      Albo pozostałabym w konkubinacie, jako i teraz żyję.
    • a1ma Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:35
      Konkubinat.

      A Ty?
    • ja-27 Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:37
      Rowniez ucieklabym jak najszybciej z tego kraju.
    • fatamorgana0 Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:40
      Ja bym wybrała singielke z pracą zawodową i dzieckiem ;) Męża mi nie
      potrzeba, haha.
    • rzeka.chaosu Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:41
      To ja sobie pogdybam:

      Kiedyś tam chcę mieć dziecko i gdyby można było wybierać tylko raz (nie zmieniać
      zdania po kilku latach) to wybrałabym rodzinę. Ale: nawet będąc w domu
      realizowałabym swoje pasje. Tak się składa, że to czym się zajmuję "zarobkowo"
      mogę robić też w domu ;P

      Ciekawe co wybraliby mężczyźni. Albo dziecko albo praca...
      • malopolll Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:53
        Akurat to co wybraliby mężczyźni jest dość oczywiste.
        • rzeka.chaosu Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 20:02
          No właśnie :D I w ten sposób zakończyłaby się era ludzkości. HIHI ;P
          • tytus_flawiusz Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 20:56
            rzeka.chaosu napisała:

            > No właśnie :D I w ten sposób zakończyłaby się era ludzkości. HIHI ;P
            >

            a jak wytłumaczysz, że przez parę tysięcy lat w takim układzie nie zakończyła
            się ? Cud ?
            • rzeka.chaosu Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:00
              Tytuś czytaj ze zrozumieniem ten temat.

              Albo dzieci i rodzina, albo praca. <podstawy logiki: albo x albo y czyli
              nie x i y>

              Gdyby wszyscy mężczyźni wybrali pracę (= zrezygnowali z dzieci i rodziny) to nie
              byłoby tych dzieci. Chyba, że kobiety zaczęłyby rozmnażając się przez klonowanie.
        • miedzianousta Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 20:08
          Powiedz to swoim dzieciom - będą ci wdzieczne za szczerość.
          Wspołczuję!!
    • devilyn Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 19:59
      Lecz się!!!
      • wanilinowa Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:30
        okazuje się że proste pytanie jest skuteczniejszym detektorem inteligencji niż
        najbardziej skomplikowany test :)
    • rychu_taxi_drajwer Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 20:12
      Dobry prowokacyjny wątek. Po niektórych wpisach widać że pompowana do damskich
      móżdżków przez lata propaganda o konieczności łączenia macieżyństwa z
      quasi-pracą zawodową za jakieś psie pieniądze (tzw. samorealizacja) przynosi skutki.
      • maitresse.d.un.francais Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:04
        rychu_taxi_drajwer napisał:

        > Dobry prowokacyjny wątek. Po niektórych wpisach widać że pompowana do damskich
        > móżdżków

        Rychunia, przerzuć się na chłopców i przestań jojczeć.
      • rosa_de_vratislavia Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:16
        rychu_taxi_drajwer napisał:

        > pompowana do damskich
        > móżdżków przez lata propaganda

        jakiś kompleksik, taksówkarzu?

        > o konieczności łączenia macieżyństwa z
        > quasi-pracą zawodową

        już wiem...na tle niskich zarobków "na taksówce" (żona więcej
        zarabia?) i na tle małej znajomości polskiej ortografii.

        Kiciuś, kobiety muszą pracować (nawet jak nie chcą),żeby utrzymać
        siebie i dzieci, jak taki "taksidrajwer" zawinie się i odejdzie w
        dal siną,zostawiając kobietę z przychówkiem i 200zł alimentów.

        U mnie w rodzinie (przed wojną, kiedy kobiety rzadko pracowały) była
        sytuacja,że pradziadek (taksówkarz zresztą, he he)porzucił swoją
        niepracującą zawodowo żonę z dwójką dzieci. Tułała się potem po
        rodzinie jako uboga, przyszywana krewna, dzieci nie miała za co
        dobrze wykształcić...
        ...dlatego wolimy pracować .
        Praca to forsa i niezaleznośc.
        • rychu_taxi_drajwer Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:54
          Laluniu nie rozsmieszaj mnie.
          Co to za niezależność jak poprzerzucasz sobie papierki w urzędzie czy innej
          porodówce na pół etatu? Forsa mówisz - 1/3 mniej z definicji niż dostaje facet?
          Wku...asz tylko kobiety, które swoim talentem i intelektem są naprawdę w stanie
          wnieść coś do gospodarki, ale im syndrom macicy przeszkadza.

          A, i jak ta twoja prababcia była takim samym specem od rozpracowywania
          kompleksów jak ty, to się nie dziwię że dziadziuś ją kopnął w dupę.
          • haldeman79 Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 28.12.09, 11:09
            rychu_taxi_drajwer napisał:

            > Laluniu nie rozsmieszaj mnie.
            > Co to za niezależność jak poprzerzucasz sobie papierki w urzędzie czy innej
            > porodówce na pół etatu? Forsa mówisz - 1/3 mniej z definicji niż dostaje facet
            > ?
            > Wku...asz tylko kobiety, które swoim talentem i intelektem są naprawdę w stanie
            > wnieść coś do gospodarki, ale im syndrom macicy przeszkadza.
            >
            > A, i jak ta twoja prababcia była takim samym specem od rozpracowywania
            > kompleksów jak ty, to się nie dziwię że dziadziuś ją kopnął w dupę.

            Rychu twardzielu, bierz kolegów i zostańcie w domu z dzieciakami, wtedy kobiety
            i na pełny etat będą mogły pracować, zobaczymy jak sobie poradzisz.
        • maitresse.d.un.francais Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 28.12.09, 20:17
          Moja prababka nie pracowała.

          Ale za męża nie miała taksi drajwera, tylko dyrektora generalnego.

          Zstępnym już się tak nie powiodło. :-(
    • tow.ortalion Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 20:52
      malopolll napisał:

      > ... to co byście wybrały?
      > Praca zawodowa i singlowanie czy mąż/rodzina i brak pracy zawodowej?

      ---------------------

      To oczywiście zależy której z nich wolno by było mieć kota.
    • super.zgred Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:02
      malopolll napisał:
      >... Praca zawodowa i singlowanie czy mąż/rodzina i brak pracy
      zawodowej?
      Twierdzę, że wybiorą pośrodku:
      1. praca zawodowa i bzykanie "na czarno"
      2. mąż/rodzina i praca "na czarno"
      • rumak.hrabiny Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:15
        super.zgred napisał:

        > malopolll napisał:
        > >... Praca zawodowa i singlowanie czy mąż/rodzina i brak pracy
        > zawodowej?
        > Twierdzę, że wybiorą pośrodku:
        > 1. praca zawodowa i bzykanie "na czarno"
        > 2. mąż/rodzina i praca "na czarno"

        zawsze jednak przyjemniej jest bzykać na czarno niż pracować na czarno
    • maly.jasio ztn wybor trwal przez tysiace lat 27.12.09, 21:03
      i w niektorych krajach trwa do dzisiaj.
      i raczej nie przysluza sie to przyspieszenia ich rozwoju
      - a wprost przeciwnie :)
    • tarantinka Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:25
      rodzina i dzieci ale pod dodatkowymi warunkami typu zabezpieczenie
      przyszłości i możliwość rozwodu. Realizować się można poza pracą
      zawodową.
    • wanilinowa Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 27.12.09, 21:31
      zawsze można pozostać w szarej strefie: związkowej albo zawodowej
    • rachela25 Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 28.12.09, 13:20
      Ale ci to wadzi , ale cię to męczy. Jak ktoś ma ochote zostać w domu
      i bawić dzieci to jego sprawa,może jest mało ambitny ale to też jego
      sprawa . A my gratulujemy ci że masz taką wspaniałą żone która robi
      kariere zamiast prać ci gacie , takie szczęście ci sie trafiło że na
      pewno każdy facet ci zazdrości
    • ind-ja Re: Gdyby istniało takie prawo, że kobieta mająca 28.12.09, 23:48
      szukasz zony i nie wiesz ktory typ wybrac?
Pełna wersja