facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam

28.12.09, 16:23
jak w temacie, a chodzi o pomoc moim rodzicom. moj facet zarzuca mi,
ze za duzo i za czesto im pomagam, a przeciez mam brata, ktory nic
nie robi, jest wygodnicki i sie ustawil, bo wie, ze i tak ja
wszystko zrobie. nie trafiaja do niego arguemnty, ze brat mieszka
duzo dalej od rodziocw niz ja, poza tym bardzo duzo pracuje, wiec
fizycznie byloby to niemozliwe.
ja po prostu musze, a takze chce, pomoc moim rodzicom. ostatnio
wystaplily w mojej rodzinie pewne problemy, mam nadzieje, ze
przejsciowe. przez te problemy bywam u rodzicow nieco czesciej niz
zwykle (2-3 razy w tygodniu). normalnie odwiedzam ich maksymalnie
raz w tygodniu.
moj facet nie rozumie tego wszystkiego. czuje sie pokrzywdzony, ze
przez moja pomoc spedzam z nim mniej czasu. dodam, ze nie mamy 15
lat, a dwa razy tyle.
co o tym sadzicie, ja jestem corunia mamuni i tatusia, czy moj facet
nie wie co co empatia, a moze cos jeszcze innego?
    • sweet_pink Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 16:39
      to nie zależy od częstotliwości pomagania, tylko od kalibru problemu.
      jak chodzi o pocieszanie rodziny po utracie chomika to jeździsz za często
      jak o opiekę na osobą ciężko chorą/leżącą to stanowczo za rzadko
    • marzeka1 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 17:37
      A na czym pomoc polega? Masz starych, zniedołężniałych rodziców czy rześkich
      50+, którym się nudzi i mają syndrom opuszczonego gniazda?
      • tow.ortalion Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:07
        marzeka1 napisała:

        > A na czym pomoc polega? Masz starych, zniedołężniałych rodziców czy rześkich
        > 50+, którym się nudzi i mają syndrom opuszczonego gniazda?

        ----------------------

        A co to jest syndrom opuszczonego gniazda?
        • wanilinowa Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:11
          tow.ortalion napisał:

          > marzeka1 napisała:
          >
          > > A na czym pomoc polega? Masz starych, zniedołężniałych rodziców czy rześk
          > ich
          > > 50+, którym się nudzi i mają syndrom opuszczonego gniazda?
          >
          > ----------------------
          >
          > A co to jest syndrom opuszczonego gniazda?
          >

          to jest wtedy jak Ci kot pójdzie w las i nie wróci
        • baba67 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 20:09
          Nie maja kota.
      • olga_v Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 22:07
        bardzo bym chiala, zeby byl to tylko syndrom opuszczonego gniazda,
        albo widzimisie moich rodzicow, lub jak juz ktos napisal: 'przyjedz
        corciu, bo kurze trzeba powycierac'.
        niestety jest to bardzo ciezka choroba :( i nie wyobrazam sobie, ze
        bede przyjezdzac do rodzicow raz w tygodniu, jak do tej pory, i
        pytala jak leci.
    • kol.3 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 17:56
      Może rzeczywiście ma rację. Zastanów się czy chodzi o kaprysy, czy o
      sprawy cięższego kalibru, kiedy jesteś rzeczywiście niezbędna. Brat też
      ma obowiązek pomagać i gdyby chodziło o cięższe prace - powinny stać
      się one jego udziałem. Rozumiem, że Twoja praca jest lekka i mało ważna
      a brat jest premierem w tym kraju?
      To miło, że chcesz pomóc swoim rodzicom, ale pamiętaj, że musisz żyć
      swoim życiem a nie być podręczną swoich rodziców (córciu, przyjdź bo
      trzeba kurze powycierać, usiekać sałatkę, odkurzyć, wymyć wannę).
      • olga_v Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 22:16
        brat pomaga jak moze, ale ja jestem bardziej dyspozycyjna i jestem
        blizej. przyznam, ze czasem przez mysl mi przechodzi, ze brat to
        cwaniak, ze robie duzo wiecej itp. ale skoro on, byc moze, sie
        wypina, to ja przeciez nie moge zrobic tego samego, ktos im musi
        pomoc.
    • nothing.at.all Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 18:17
      To zalezy jakie to są problemy i sprawy w którym im pomagasz. Zastnów się, czy
      są wazne i istotne, czy nie podapają pod pierdołę.
    • jack20 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:19
      i ma racje. on w zwiazek wchodzi z toba a nie z twoja rodzina.
      a ta zabiera tobie czas, absorbuje twoja uwage.
      perspktywy mizerne na przyszlosc, bo sadze, ze twoj kabaret bedzie
      sie raczej starzal niz odmladnial.
      jesli juz musisz matke terese nasladowac m u s i s z, to szukaj
      frajera podobnego do ciebie .
      on bedzie swoja mamusia sie opiekowal ty swoja.
      • wanilinowa Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:20
        a Ty swoich na śmietniku zostawisz?
        • jack20 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:37
          nigdy. ale nie molestuje ich 2-3 x w tygodniu.
          poza tym niestety 3 generacja to ofiary tego systemu w ktorym
          zyjemy. system ten to rodziny 1-2 generacyjnych i gdzie na 3
          generacje nie ma juz miejsca.
          • wanilinowa Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:47
            jack20 napisał:

            > nigdy. ale nie molestuje ich 2-3 x w tygodniu.

            to niewiele wiesz o pomocy
      • marzeka1 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:31
        "on w zwiazek wchodzi z toba a nie z twoja rodzina.
        a ta zabiera tobie czas, absorbuje twoja uwage. "- bzdury piszesz i tyle, ty co?
        Z uzyskaniem pełnoletniości wyprowadziłeś się od rodziców i nie widujesz ich?Nie
        ma nic złego z kontaktach z rodzicami, zalezy, jak dziewczyna swoją pomoc
        pojmuje, na czym ona polega.
        • jack20 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 19:40
          ".. bywam u rodzicow nieco czesciej niz zwykle (2-3 razy w
          tygodniu).."
          tam widoczne jakiegos lekarza czy psychologa potrzeba bardziej niz
          jej.
    • tow.ortalion Ten temat już był omawiany 28.12.09, 19:31
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,30968612,30981581,Re_rodzina_i_pieniadze.html
      • olga_v Re: Ten temat już był omawiany 28.12.09, 22:21
        to nie chodzi o pieniadze, tylko o ciezka chorobe.
    • jane-bond007 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 22:29
      jeżeli Twoja pomoc jest uzasadniona - wyczytałam że dyktowana
      chorobę - to nie przejmuj się i rób tak jak do tej pory natomiast
      zastanów się nad zach. swojego faceta

      jeśli brat mieszka dalej to niech przejmie pomoc przynajmniej w
      weekendy
      • swiniocham Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 29.12.09, 12:50
        > jeśli brat mieszka dalej to niech przejmie pomoc przynajmniej w
        > weekendy

        albo jak tak ciężko pracuje i pewnie w związku z tym nieźle zarabia - niech pomoże finansowo. Np. opłacając pomoc domową raz w tygodniu pomagającą w oporządzeniu mieszkania
    • ammaniuta Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 28.12.09, 22:42
      Ja powiem tak - jeśli tu chodzi o ciężką chorobe, to jak najbardziej nie przeginasz. Rodzice Cie wychowali i jeśli ich kochasz to nic 'nadzwyczajnego', ze im pomagasz. I to nie prawda, że Twoj facet wchodzi w związek tylko z Tobą, a z Twoją rodziną nie. Nie bez powodu mówi się, że po ślubie (choć w dzisiejszych czasach ślubu nie musi być) 'wchodzi się do rodziny' partnera.
      A jeśli 'pomaganie' brata jest problematyczne, to ustal z nim jakieś zasady, w jakiej formie mógłby pomóc przy rodzicach.

      Nie wyobrażam sobie zostawienia samym sobie rodziców, ktorzy naprawdę potrzebują mojej pomocy.
      • baba67 Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 29.12.09, 13:25
        Zastanow sieco sie stanie kiedy TY bedziesz potrzebowac opieki.
        Pewnie bedzie ona dla Twego faceta zbyt absorbijaca i znajdzie sobie mniej
        klopotliwy model. Bo z zycia trzeba korzystac-jak sie ma kobite to niekoniecznie
        trzeba sie obarczac jakimis zobowiazaniami ani w stosunku do niej(slub to
        przezytek) ani tym bardziej jej rodziny. Kobita musi byc zdrowa, atrakcyjna i
        dyspozycyjna...bosh czym sie kierowalas w wyborze takiego typa? Bo ani rozumem
        ani sercem.
    • b.montana Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 29.12.09, 13:32
      jesteś córunią. masz 30 lat=masz własne życie. twój brat, jeśli dalej mieszka z rodzicami, powinien przejąć twoje "obowiązki"
    • konto.na.chwile Re: facet mnie zjechal, ze za duzo pomagam 29.12.09, 17:04
      i miał rację. On patrzy na cała sytuację z boku i widzi więcej niż
      Ty, dlatego proponowałabym posłuchać go.

      Im wczesniej zaczniesz uświadamiac bratu, że on też ma w stosunku do
      rodziców obowiązki, tym większa jest szansa,że uda Ci się nie popsuc
      swojego własnego życia. Z czasem dla Twojego brata mała rzecz, którą
      będzie musiał zrobic dla rodziców, stanie się nie lada wyczynem - w
      oczach rodziców również, a to, co Ty będziesz robić, zawsze normą, z
      czasem powiększającą się.


Pełna wersja