samotność zabija we mnie resztki życia :-(((

IP: 80.51.247.* 01.02.04, 16:59
a ja chyba się jej poddałam, bo nie mam już siły by z nią walczyć.
    • leila10 Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( 02.02.04, 00:53
      Samotnosc jest ciezka ale warto z nia walczyc!Bedzie lepiej-a narazie kochaj
      sama siebie!To bedzie swietny zwiazek i napewno pomoze w stworzeniu nastepnego!
    • leila10 Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-))) 02.02.04, 00:56
      Jest ciezka ale warto z nia walczyc!Bedzie lepiej!A narazie (i zawsze)kochaj
      sama siebie!To bedzie swietny zwiazek i pomaze w utworzeniu nastepnego!
    • hehe.he Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( 02.02.04, 01:07
      tez jestem samotny hehe:)
      mozna sie przyzwyczaic - jest wiecej czasu na sport czytanie itp
      samotnosc nie jest taka najgorsza
      • Gość: never Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 08:42
        Nie wierze że jesteś sam! Ty Taki milutki? =)
    • Gość: koszer Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 10:36
      popatrz na dobre strony samotnosci.
      gdybys z kims byla to twoją tesciową moglaby zostac np. pajdeczka albo
      podobna. wtedy marzylabys o samotnosci
      • Gość: samotna Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( IP: 80.51.247.* 02.02.04, 11:14
        ale ja mówię o samotności wogóle, a nie o tej spowodowanej brakiem faceta.
        jestem samotna w każdej płaszczyżnie mojego życia. znajomi, koleżanki,których
        kiedyś było "czuć" obok mnie gdzieś się ulotnili.czuję się jak mały
        człowiekczek na ogromnej pustyni, który jest sam ze swoimi problemami, bo w
        jakąkolwiek stronę by się nie zwrócił, to i tak nie ma do kogo. to strasznie
        boli, rozrywa mnie od środka. całe dnie i pół nocy płaczę, wpadam w histerię,
        potem zasypiam ze zmęczenia. budzę się i to samo. ciągnie się to za mną już tak
        długo, ale ostatnio nie daję poprostu rady. poddałam się. czekam tylko aż usnę,
        bo wtedy choć przez krótką chwilę nie mam świadomości, ze tak strasznie jestem
        samotna.
        • sillia Taekwondo 02.02.04, 12:34
          Witam Forumowiczów :-)
          Ktoś z Was trenował Taekwondo? Jak wrażenia? Macie może jakieś uwagi? Mam
          zamiar zapisać się za niedługo na treningi, ale że jeszcze w życiu nie
          ćwiczyłam walk wschodu więc może podzielcie się swoimi opiniami?
          Pozdrawiam cieplutko w ten ponury dzień :-)
          Sillia
          • hehe.he Re: Taekwondo 02.02.04, 12:41
            a co pomaga na samotnosc? hehe
            • sillia Re: Taekwondo i samotność 02.02.04, 14:54
              > a co pomaga na samotnosc? hehe

              A żebyś wiedział :-) Zresztą sam piszesz, że trzeba znaleźć sobie jakąś pasję :-
              )) A tak poważnie, to wątki mi się pomieszały, nieprzytomna dziś jestem,
              przepraszam :-)

              Do Samotnej:

              Gość portalu: samotna napisał(a):

              > ale ja mówię o samotności wogóle, a nie o tej spowodowanej brakiem faceta.
              > jestem samotna w każdej płaszczyżnie mojego życia. znajomi, koleżanki,których
              [ciach]

              Samotna, uszy do góry, nie jesteś sama! Ja też czuję sie strasznie samotna,
              czasem mniej, czasem bardziej, ale generalnie mam wrażenie, że ze mnie istota z
              innej planety :-) Mam znajomych ze szkoły, z neta, ale nikogo tak naprawdę
              bliskiego, kogo można by nazwać przyjacielem. Może to dlatego, że jestem z
              natury nieufna i trochę więcej czasu trzeba, żeby mnie rozgryźć, a większość
              ludzi dzisiaj nie ma na to czasu ani cierpliwości... W każdym razie nie
              poddawaj się, ludzie kochają przeciętność a jeśli ktoś już się ponad nią
              wybija - to trudniej mu się z nimi zżyć, ale to nie znaczy, że jest skazany na
              samotność!
              Jak będzie Ci bardzo źle to pisz tutaj, na forum, albo na priva -
              sillia@gazeta.pl , na pewno odpiszę.
              Buziaki dla Ciebie i wszystkich Samotnych,
              Sillia
        • sillia Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( 02.02.04, 12:38
          Damn, wątki mi się pomieszały z tym taekwondo :-)
    • Gość: osamotniona Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:57
      Witaj,
      mam ten sam problem co Ty. Nie daję juz sobie rady ze swoją smaotnością. Za
      bardzo mi doskwiera. Znajomi wykruszyli się bo pozakładali rodziny, mają kogoś
      a wtedy singielka jest tylko zagrożeniem.
      Wszystko to co osiągnęłam już w życiu oddałabym za możliwość bycia z kimś,
      problem w tym że ochłapy i niże mnie nie interesują.
      Do Pana o jakże miłym pseudo hehe.he - przez ile lat można czytać książki, ile
      można skończyć fakultetów, po co wykazywać się w pracy skoro o książkach nie ma
      z kim pogadać, wiedzą nie ma się z kim podzielić i nikt ci nie pogratuluje
      sukcesu??????
      Samotność jest miła i wygodna dla mężczyzn i zabójcza dla kobiet.
      • hehe.he Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( 02.02.04, 13:17
        pozdrawiam cie i tak sobie mysle ze samotnosc potrafi byc znosna a nawet
        radosna pod warunkiem znalezienia sobie okreslonych pasji: ja przechodze tzw.
        stadia fascynacji trwajace okolo pol roku. Byly motocykle, byla bron palna z
        II wojny itd. teraz jest internet. widzisz tylko moja samotnosc to pewien
        wybor ( bo zawiodlem sie na znajomych i dziewczynie kiedy zaczalem ciezko
        chorowac)
        jesli bycie w samotnosci nie jest wlasnym wyborem podejrzewam ze moze byc
        bolesne. ja teraz czuje sie wolny dzieki swej samotnosci
    • teegra Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( 02.02.04, 13:33
      NIE WIEM gdzie mieszkasz kim jesteś i ile masz lat ,ale chętnie poszła bym z
      tobą na spacer do kina czy na kawusię Też czasem czuję się samotna i opuszczona
      a bardzo lubię sobie pogadać ot tak o wszystkim
    • envi Re: samotność zabija we mnie resztki życia :-((( 02.02.04, 15:42
      ja mam trochę podobny problem.Brakuje mi przyjaźni.Od kilku miesięcy mieszkam z moim ukochanym.Na początku znajomości byłam nim tak bardzo zaaferowana,że pozrywałam praktycznie wszystkie kontakty z przyjaciółmi-nie miałam dla nich czasu.Teraz kiedy potrzebuję trochę świeżej krwi nie mam do kogo się odezwać.Okazuje się że to oni nie mają czasu dla mnie!sami pozakładali jakieś rodziny,potworzyły się pary,porozjeżdżali się,a cała moja paczka mieszka w innym mieście.Najgorsze jest to,że ja nie potrafię znaleźć przyjaciół i bardzo brakuje mi starych...zaczęłam nawet siedzieć na tym forum,bo nie mam do kogo gęby otworzyć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja