steffie
30.12.09, 10:18
Mam kolezanke, ktora ma 6-letniego syna. Widujemy sie 1-2 razy na
miesiac. Dla jej syna przynosilam zabawki z okazji urodzin, czy
swiat (spedzamy osobno, ale dziecku prezent daje pozniej). Przy
zwyklych wizytach raczej nic nie przynosilam. Ostatnio kolezanka
delikatnie zwrocila mi uwage, ze powinnam zawsze przynosic cos dla
jej syna (czekolade, ciastka itd.) bo to dziecko i ono zwraca na
takie rzeczy uwage. Jej to obojetnie, ale synek chodzi smutny.
Zrobilo mi sie glupio i od tej pory zawsze cos przynosze.
Dzis natknelam sie na ten watek:
forum.gazeta.pl/forum/w,630,104351976,104351976,wizytowy_savoi
r_vivre.html i mam dosc mieszane uczucia... Kto ma racje?