Gość: Wolfram
IP: *.if.uj.edu.pl / *.if.uj.edu.pl
02.02.04, 10:13
Temat zdrad jest dosyć często poruszanym tematem na tym forum...
Czy to zdrada? Kogo wybrać? Jak życ po...? itd. itp.
To co mnie przezraża, to pewna bezwolność kobiet. Wystarczy jej powiedzieć
kilka czułych słów, przytulić, dać kwiatki :-) i już... A czy miłość nie
polega raczej na pokonywaniu trudności? Czy kobiety są hmm.... jak trawa na
wietrze: polecą tam, gdzie więcej komplementów, i miłosnych gestów? Dlaczego
tak mało jest zdecydowanych kobiet które stwierdzą: "Tak, tego kocham i
kropka. I nieważne czy daje te badyle czy nie... Kocham go i basta!" czy
moja rola jako faceta redukuje się do ciągłego okazywania uczuć, bo jeżeli
nie, to...
A może miłośc to nie wykres funkcji liniowej lecz np. sinusoidalnej? :-) Może
czasem jest gorzej, aby było lepiej!