prywatna sonda - stosunki finansowe w małżeństwie

    • drwallen żona ma kieszonkowe 04.01.10, 22:56
      żona ma kieszonkowe. Ona pracuje i ma zarobki podobne do mnie, jednak to ja
      zarządzam wydatkami na żywienie i większe zakupy. Ona ma kilka stówek
      miesięcznie na swoje bzdety jak kosmetyki, ale jak już chce kupić jakiś droższy
      ciuch za np. 300zł to już się mnie pyta czy może.

      Ja droższych ciuchów nie kupuję ani kosmetyków za wyjątkiem mydła, szamponu i
      wody kolońskiej.
      • mrsnice Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 10:11
        Ona ma kilka stówek
        > miesięcznie na swoje bzdety jak kosmetyki, ale jak już chce kupić
        jakiś droższy
        > ciuch za np. 300zł to już się mnie pyta czy może.

        Żenujące.
        • drwallen Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 17:04
          mrsnice napisała:
          > Żenujące.

          Co tu jest żenującego lub nienormalnego? Chyba nigdy nie żyłaś z mężczyzną co?
          Miałaś już chłopaka?
          • ja-27 Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 17:10
            No jest to zenujace.

            Ja dostawalam kieszkonkowe jak bylam w liceum, a nie od meza. Chyba masz
            straszna ptrzebe wyzszosci. I jakby to bylo normalne zycie z mezczyzna to ja
            bylabym sama.
            • drwallen Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 17:22
              resztą wydatków zarządzamy wspólnie - to chyba normalne. Na tym polega
              wspólnota, a nie na tym, że każdy robi co chce ze swoją kasą.
              • ja-27 Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 17:27
                No ja mam alurat wspolna kase z mezem.
                Ale napisanie DAJE ZONIE KIESZONKOWE jest troche uwlaczajace jej. Bo tu juz
                wspolnoty nie ma.
                • wanilinowa Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 17:37
                  napisał o tym kieszonkowym bo jest smarkaczem który sika po nogawkach kiedy uda
                  mu się kogoś zbulwersować. normalnie grasuje na forum mężczyzna, ale widać tam
                  za mały ruch na jego zabawę. jednym słowem olejcie go :)
                  • drwallen Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 18:55
                    wanilinowa napisała:
                    > napisał o tym kieszonkowym bo jest smarkaczem który sika po
                    > nogawkach...

                    Ty napisałaś to co wyżej bo jesteś starym pasztetem, któremu zwieracze nie
                    trzymają stolca i majdy napełniają się kałem kiedy kogoś obrazisz.

                    Jednym słowem należy olać takie indywidua jak ty.
                • drwallen Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 18:53
                  ja-27 napisała:
                  > No ja mam alurat wspolna kase z mezem.
                  > Ale napisanie DAJE ZONIE KIESZONKOWE jest troche uwlaczajace jej. > Bo tu juz
                  wspolnoty nie ma.


                  my też mamy wspólną kasę, jednak zarówno mi jak i jej wystarcza 300zł
                  kieszonkowego. Ja to wydaję głównie na żarcie poza domem, ona na swoje bzdety.

                  Ja jej daję kieszonkowe bo oczywiście to ja trzymam pieczę i kontrolę nad
                  naszymi wspólnymi pieniędzmi, co nie oznacza, że mogę z nimi robić co
                  zechcę bez jej zgody. Rozumiesz?
                  • ja-27 Re: żona ma kieszonkowe 05.01.10, 19:29
                    Rozumiem.
                    Uzyles tylko dla mnie nieodpowiedniego slowa - KIESZONKOWE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja