Jestem głupia!!!

04.01.10, 00:40
Mam męża i 2 dzieci..Syn ma 8 lat a córka 1 rok.Jestem pusta nic od siebie nie
daję.Nawet rozmawiac z ludzmi nie umiem.Od narodzin córki jestem na
wychowawczym.Bez dochodu na utrzymaniu męża.Mąż od jakiegoś czasu niezle
zarabia,nawet dobrze ok 4000 tyś.Kiedy szłam na macierzyńskie potem na
wych.mąż się cieszył że dzieci będą w domu ze mną,posprzątane będzie no i
ugotowane.Ja niestety jestem leniwa nigdy nic mi się nie chce w domu bałagan
nie ugotowane dzieci kąpane co 2-3 dzień.Zawsze zwalam na męża że coś jest nie
zrobione,że syn nie ma lekcji odrobionych,że nic mi nie pomoże tylko jak wróci
z pracy to uwali się i nic nie robi tylko leży.Wiem że to wszystko powinno byc
zrobione rano gdy mąż jest w pracy ale ja nie potrafię poprostu dla mnie jest
zadużo.Gotowac nie lubię a jak już coś ugotuję to zupa jak pomyje,kotlety
twardę,coś nie doprawione nie mam smaka by coś doprawic dobrze.Syn mi się żali
że u jego kolegów jest fajnie w domu jest coś do jedzenia a u nas to tylko
kiełbasa,parówki,wędlina,ser.W łóżku nie pamiętam kiedy było fajnie. Mąż ma
myśli aby mnie zostawic.Mnie to wszystko przerasta,te obowiązki dlaczego tak
jest ??? Jak mam się zmienic czy w ogóle można się zmienic.Bardzo proszę o poradę.
    • a1ma Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:47
      > zarabia,nawet dobrze ok 4000 tyś.

      4 miliony? Miesięcznie?
      To zatrudnij służbę i przestań się martwić o gary i szmaty, zrelaksuj się, a
      ochota na seks też wróci ;)
      • 2kobi-etka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:57
        Przepraszam 4 tyś.Nie wiem jakim cudem tak napisałam.
        • blekit.nieba Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 18:18
          nie jestes glupia ale cholernie leniwa. I to twoj problem.
    • kibic_z_boku Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:48
      Masz rację.
      Na dowód: 4000 tyś = 4 mln.
    • fanaberia84 Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:49
      A może ty masz depresję? (zakladając, że nie jesteś trollem) Może
      przebadaj się u lekarza... Nie trzeba skierowania.
    • nglka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:50
      Chwila. Co to znaczy "powinno być zrobione"? Opiekujesz się dziećmi 24 h na dobę więc korona jasnie panu z głowy nie spadnie, jak paluszkiem kiwnie.
      Twoją winę ewidentną widzę tylko w jednym - pozwoliłaś mu leżeć na kanapie i byczyć się po pracy (akadam, że pracuje 8 godzin a nie 16 na dobę na budowie).
      Dlaczego sama kąpiesz dzieci? dlaczego sama robisz posiłki? Jak facet wraca z pracy to powinien Ci pomóc, chociaż.. jeśli przez tyle lat miał służącą to ciężko będzie Ci wprowadzić nagłe zmiany. Ale krok po kroczku.. czemu nie?
      • nglka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:52
        A jak ma myli, by cię zostawić to jaśnie panu powiedz, że z uwagi na to, że skakałaś przy nim przez tyle lat i nie miałaś szansy rozwijać się zawodowo - niech szykuje się na pacenie alimentw nie tylko na dzieci ale na Ciebie rwnież (masz praco o nie wystapić). Praca w domu to ciężka praca, ktra powinna być wynagradzana.
        Może mu się w końcu wartości przestawią.
        • haylee Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:56
          Ale z drugiej strony,kto autorce kazał być 8 lat na wychowawczym?może trochę
          inicjatywy własnej,hm?
          • nglka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:03
            haylee napisała:

            > Ale z drugiej strony,kto autorce kazał być 8 lat na wychowawczym?może trochę
            > inicjatywy własnej,hm?

            Nie może być 8 lat na wychowawczym. prawo stanowi o 3 latach urlopuwychowawczego dla dziecka, ktre nie ukończyło 4 lat. Zatem w póniejszych latach autorka była bezrobotna. Umwiła ię z męem, jak wnioskuję z treści, że będzie prowadziła dom. Ta umowa, jak z treści również wynika, miała miejsce przed pojawieniem się drugiego dziecka. Dwoje dzieci, w tym jedno b. ma + prowadzenie domu to również praca i jeśli facet faktycznie się byczy i nawet z dzieciakami się nie zabawi, to jest coś nie halo.
            Chyb, że Autorka nie pisze jak jest na prawdę i facet chociaż przy dzieciach pomoga. Za mało danych.
            • 2kobi-etka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:16
              Proszę dobrze przeczytac tekst.
              • nglka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:18
                A, widzisz, tośmy się zaplątały. Czyli pracowałaś wcześniej, przed narodzinami córki? I do kogo wtedy należały obowiązki domowe + opieka nad dziećmi?
        • jan_hus_na_stosie Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:10
          nglka napisała:

          > Praca w domu to ciężka praca, ktra powinna być wynagrad
          > zana.

          Być może, tylko że za taką pracę jak jej normalny pracodawca już dawno by ją wywalił i na jej miejsce zatrudnił kogoś innego. Ja rozumiem, że kobieta może się starać, w domu jest czysto, ugotowane i że w pewnym momencie może mieć dosyć. Ale u niej jest inaczej, rzadko sprząta, gotuje byle co, czym ona jest tak zmęczona? Swoim lenistwem? Skoro jej nie pasuje praca w domu to niech idzie do normalnej pracy ten leń patentowany i niech zarobi przynajmniej połowę tego co jej mąż zamiast narzekać.
          • nglka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:12
            true :-)
            ALE
            wtedy faceta zagonić do współuziału w obowiązkach - bez zmiłuj - a z tym już będzie przeprawa, szczególnie, gdy już myśli by ją zostawić.. pozotaje liczyć na cud, że pomysł mu się spodoba :)
        • lacido Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 12:23
          a gdzie Ty w tym poście widzisz skakanie wokół męża??
          zupa jak pomyje, nie posprzątane w domu, dziecko z lekcjami czeka na ojca
      • vandikia Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 13:13
        nglka napisała:

        > Chwila. Co to znaczy "powinno być zrobione"? Opiekujesz się
        dziećmi 24 h na dob
        > ę

        chyba za dużo powiedziane, skoro myje dzieci co 3 dni.
        • lacido Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 21:11
          ale może robi to po 3 godz sztuka :P
    • marcie24 Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:54
      Czasami jest tak, że im człowiek ma więcej obowiązków tym lepiej potrafi się
      zorganizować. Myślę, że Twój problem tkwi w tym, że nie prowadzisz życia "poza
      domem". Nie jestem zagorzałą feministką, która mówi, że kobieta nie powinna
      siedzieć przy garach. To po prostu zależy od człowieka - jedni potrafią
      poświecić się wyłącznie dla domu i rodziny, inni muszą połączyć prowadzenie domu
      z pracą zawodową, bo siedzenie w czterech ścianach ich przytłacza i nie mają
      siły na robienie czegokolwiek.
    • haylee Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 00:55
      a może to stan depresyjny?nie mylić z depresją
      i nie martw się,ja też jestem głupia,poczytaj mój wątek
      nawet chętnie bym się zamieniła z Tobą na życie
      • 2kobi-etka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:10
        Również myślałam że wpadam w depresję dużo płaczę gdy nie ma nikogo w
        domu.Zawsze mąż mi coś dopiecze ja mu odp.ale odwracam się i idę do łazienki
        wyronic ze 3 łzy a potem wracam.Tak naprawdę nie mam komu się
        wypłakac,wygadac,wyżalic.Z mężem nie umiem rozmawiac.U nas jest zaraz
        awatura.Powiem kiedy pracowałam on mnie poprostu szanował.Teraz czuję się nie
        dowartościowana ZERO poprostu Zero.
        • haylee Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:15
          Nie jestem ekspertem,sama przechodzę załamanie nerwowe chyba bo nie panuję nad
          swoim zachowaniem.
          Ale myślę,że krok po kroku jesteś w stanie odbudować swoje poczucie wartości.
          I przestań myśleć o sobie jak o zerze,w końcu nie każdy nadaje się na
          perfekcyjną panią domu!najwyraźniej jesteś dobra w czymś innym,tylko nie masz
          szansy się wykazać,bo siedzisz w domu.
    • martishia7 Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 01:17
      Idź do psychologa, a potem do pracy.
      Są kobiety które potrafią być żoną na pełen etat - Ty się do tego nie nadajesz.
      Nie zrozum mnie źle, nie znaczy to, że jesteś jakaś "gorsza", po prostu tak
      masz, domowe zajęcia nie przychodzą Ci z łatwością.
      Powrót do pracy, chociażby na pół etatu, wymusi na Tobie lepszą organizację.
      Będziesz musiała wstać, ubrać się, ogarnąć i iść do ludzi.
      Tylko pamiętaj, że Twój powrót do pracy MUSI się wiązać z tym, że mąż zacznie
      bardziej angażować się w życie domowe. Porozmawiaj z nim o tym, o swoich
      potrzebach, o tym które obowiązki byłby gotów na siebie przejąć, żeby Wasze
      życie toczyło się sprawniej po Twoim powrocie do pracy. Twój synek jest już
      duży, też może już mieć podstawowe obowiązki - utrzymanie porządku w swoim
      pokoju, składanie swoich rzeczy po praniu – robiłam takie rzeczy odkąd pamiętam.

      Co do gotowania, to przestań do tego podchodzić jak do wyzwania, a spróbuj
      odnaleźć w tym przyjemność. Nie "siłuj" się sama ze sobą, to nie jest fizyka
      kwantowa, każdy średniointeligentny humanoid jest to w stanie ogarnąć - powiedz
      sobie, że Ty też. A przyjemność w gotowaniu bierze się przede wszystkim z
      przyjemności w jedzeniu :-) Zastanów się jakie smaki lubisz szczególnie. Może
      jest coś, czego smak lubisz wyjątkowo - mięso kurczaka, łosoś, cokolwiek, pewne
      zioła. Może lubisz jakąś fakturę jedzenia - ciągnący się ser, albo kruche
      warzywa. Musi być coś, co jest dla Ciebie przyjemne. Znajdź taki jeden składnik
      i znajdź przepis na jakieś PROSTE danie, które go zawiera. Jak już poczujesz się
      pewniej, to szukaj inspiracji dalej. Czytaj przepisy, jeżeli zobaczysz w nich
      coś co Ci nie pasuje, czego nie lubisz, to wyobraź sobie jakby danie smakowało,
      gdybyś tą rzecz odrzuciła i dodała inną. Nie bój się tego. Zastanów się też, co
      lubi Twój syn, Twój mąż i pomyśl, że chcesz im sprawić przyjemność. Nie ma
      lepszej motywacji do dobrego gotowania niż myśl, że sprawisz w ten sposób
      przyjemność tym, których kochasz. A przynajmniej raz w tygodniu niech to mąż coś
      ugotuje ;-)
      • lesialesia dobra rada 04.01.10, 07:54
        sama jesteś sobie winna i nie szukaj winy w mężu. 8 letni syn spokojnie może juz
        zaczac pomagac w obowiazkach- a wrecz powinien. no i bez przesady ze caly dzien
        to za malo zeby zadbac porzadnie o dom. odradzam pójście od razu do pracy, bo
        się rozleniwiłaś strasznie i najpierw powinnaś się trochę wdrożyć w jakikolwiek
        rodzaj pracy.
        moja rada: zrób sobie listę obowiązków domowych. wybierz z nich drobiazgi, które
        może zrobić syn np składanie prania albo wyrzucanie śmieci. całą resztę rozpisz
        sobie w tygodniowy plan tydzień po tygodniu, najlepiej ze wskazaniem konkretnych
        godzin (wtedy poczujesz się odrobinę jak w 'prawdziwej' pracy.
        co do gotowania- w dobie półgotowych zup, sosów, gotowych mieszanek przypraw-
        robienie obiadu to łatwizna. poprzeglądaj książki kucharskie i znajdz ciekawe
        proste przepisy na jedzenie ktore wyda ci sie smaczne- wtedy bedziesz miala
        motywacje zeby zrobic potrawe dobrze. polecam przepisy nigelli lawson :)

        aha no i powinnaś się motywować poczatkowo więc do swojego planu dopisuj także
        drobne nagrody- np jeśli przez 3 kolejne dni wykonasz wszystkie zaplanowane
        obowiązki dobrze to zafundujesz sobie kino albo fryzjera. jeśli zaczniesz o
        siebie dbać wewnętrznie i zewnętrznie łatwiej Ci będzie ułożyć sobie stosunki z
        mężem
    • tytus_flawiusz ale za to szczęsciara 04.01.10, 08:50
      z tak "atrakcyjną" ofertą jaką swą osobą świadczysz, to to, że masz starego,
      dzieci i dostęp do internetu, to traf porównywalny do szóstki w totka.
    • wicehrabia.julian Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 09:44
      2kobi-etka napisała:

      > Ja niestety jestem leniwa nigdy nic mi się nie chce w domu bałagan
      > nie ugotowane dzieci kąpane co 2-3 dzień.Zawsze zwalam na męża że coś jest nie
      > zrobione

      ja wystawiłbym cię za drzwi trollu
    • kadfael Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 10:27
      Aco Ty robisz w ciągu dnia? Może to sobie jakoś rozpisz? W ten
      sposób zobaczysz czy rzeczywiście się obijasz, czy po prostu tyle
      masz roboty przy młodszym dziecku. A poza tym mając to rozpisane
      będziesz mogła sobie ustalić jakis plan dnia?
      Co do gotowania - rób potrawy proste, nieskomplikowane. Takie trudno
      zepsuć.
    • deodyma Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 10:31
      ja w domu siedze od ponad dwoch lat i poki co, cholernie sie z tego
      ciesze.
      najdalej za rok planuje poslac syna do przedszkola i wrocic do pracy
      a wtedy bede narzekala na zmeczenie i brak czasu, niestety.
      poki co, maz jest zadowolony, ze jestem codziennie w domu i ja
      zreszta tez.

      jakie sa miedzy Wami tak w ogole relacje?
      skad wniosek, ze maz mysli, zeby Was zostawic?
    • f_jak_frustratka Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 10:38
      Nie jesteś głupia. Tylko nieszczęśliwa.
      • musam Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 12:33
        tak z perspektywy 3krotnej matki (pracujacej).

        Jestes poprostu nie zorganizowana, przykre to, ze nawet dziecko
        porownuje wasz dom z innymi, na negatywny...
        nie ma co sie uzalac nad soba, zdecydowalas sie na rodzine, masz
        mozliwosc stworzyc fajne rodzinne gniazdo, a zamieast tego zyjesz
        jak jakas asocjalna.
        Uwazam ze powinnas te 8 godzin potraktowac jak "twoja " prace. Zrob
        plan tygodniowy, co i w jaki dzien bedziesz robic, jak rowniez plan
        dnia. Moze zrob sobie plan 2tygodniowy gotowania (z receptami itd.)

        Uwazam ze smieszne to, jezeli maz utrzymuje rodzine, wymagac, zeby
        po pracy prowadzil dom, sprzytal itd. sorry ale uwazam ze to twoj
        Job.
        Masz naprawde wystarczajaco czasu zeby zadbac o dom i dzieci.
        Zorganizuj zajecia synkowi, sport, muzyka, jakies spotkania z innymi
        matkami z dziecmi.

        Jednak jzeli prowadzienie domu nie jest twoja mocna strona, idz do
        pracy i zatrudnij nianie czy gosposie, wtedy i dzieci beda
        zadowolone, dom czysty a ty moze nie taka sfrustrowana.

        Ja pracuje na 100%, po pracy prowadze dom, mam wprawdzie kogos do
        pilnowania dzieci i do lekkich prac domowych, reszte robie sama i
        powiem szczerze z naprawde z przyjemnoscia sprzatam,gotuje (w dni
        wolne) robie zakupy czy zajmuje sie sie dziecmi (balett, sport itp).

        Ja nie naleze do domatorek dlatego jestem szczesliwa za mam super
        prace i funkcjonujacy dom, maz pracuje weicej niz ja, wie nie
        zawracam mu glowy sprzataniem, jezdzimy jednak razem na zakupy i
        spedzamy wspolnie czas z dziecmi.

        Wszystko jest mozliwe, wiec wez sie w garsc, to i w zwiazku bedzie
        super funkcjonowac.

    • stinefraexeter Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 13:09
      jesteś po prostu nieszczęśliwa. Za długo siedzisz w domu, nie odnajdujesz się w
      tym. Mąż nie szanuje ciebie za brak pracy i to, że się kiedyś umawialiście nie
      ma absolutnie żadnego znaczenia. Jest ci po prostu źle.

      Córkę masz małą, ale może warto rozejrzeć się za pracą, jak nie teraz to za rok?
      Może studia zaoczne, podyplomowe, by podnieść kwalifikacje. Za kilka lat w ogóle
      nie będziesz potrzebna w domu.
    • vandikia Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 13:12
      Ty nie jestes głupia, tylko leniwa jak sama napisałaś i brudas - tak
      wynika z opisu.
      Jesteś nieprzystosowana do życia, zmienić się można jeśli się chce,
      nie znam Cię ale jeśli Ci się przez tyle lat nie chciało i nikt Cię
      specjalnie nie męczył, to pewnie Ci się już nie zachce.
    • masher eh glupia ty! 04.01.10, 14:48
      no co ci poradzic. gotowac nie umiesz, to akurat u kobiet normalne... ale zeby
      miec burdel w chalupie i wszystkow dupie? :] wez sie babo do kupy i zrob cos dla
      odmiany NIE DO DUPY!
      • magda.kunicka bardzo mi przykro 04.01.10, 14:57
        z tego co piszesz wybrzemiewa zniechęcenie i desperacja. sugestia z depresją
        naprawdę nie jest głupia, nie masz się co wstydzić, mnóstwo ludzi to przechodzi,
        warto wybrać się do psychologa chociażby po to, żeby pomówić z nim o tym, że
        jesteś nieszczęśliwa. forum to nie jest najlepsze miejsce.
        • joanna-max Re: bardzo mi przykro 04.01.10, 16:14
          A może kobiecy warsztat? W ten weekend w Warszawie:
          www.tuiteraz.eu/index.php?view=details&id=17%3Adobre-zmiany-na-nowy-rok--kobieto-ty-jeste-najwaniejsza-na-wiecie-zajcia-w-warszawie&option=com_eventlist&Itemid=82
    • panismok Idź do pracy 04.01.10, 19:40
      Wiele osób potrzebuje takiej codziennej "mobilizacji" w postaci pracy zawodowej,
      bo inaczej się rozleniwiają.
      I niech mnie wyklinają wszystkie emamy za tę poradę ;-)
    • izabellaz1 Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 19:46
      Rusz 4 litery i głowę, bo za jakiś czas będziesz nieatrakcyjną wizualnie,
      intelektualnie oraz zawodowo rozwódką z dwójką dzieci...i to na własne życzenie.
    • devilyn Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 19:49
      Dzieci są kąpane co 2-3 dni....TEGO TO NAWET NIE SKOMENTUJE....
    • wstajesz_i_wiesz Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 21:23
      Przeczytaj to:

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,102114,6876915,Sfrustrowane_panie_domu.html

      Nie jesteś głupia! Jedna z moich najbardziej przebojowych i
      roześmianych przyjaciółek też znalazła się po dwóch latach po
      urodzeniu dziecka w podobnej sytuacji, była nie do poznania, brak
      chęci do życia, obwinianie siebie za zaistniałą sytuację, bardzo
      obniżone poczucie własnej wartości. Na szczęście rodzina i mąż dali
      jej dużo wspracia i wręcz zmusili do pójścia do psychoterapeuty, był
      to początek depresji, z którą sobie wspólnie poradzili.
      Trzymaj się!!! :-)
      ================================
      ***Jędzowaty Anioł Dobroci***
      https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/27.gif
    • evitka32 Re: Jestem głupia!!! 04.01.10, 21:29
      Hahaha ale sie usmialam:)
      Robisz to czego nie lubisz i to normalne, nie do kazdego przemawia
      praca pokojowki czy sprzataczki:)...
      Rada:
      1. praca, praca i jeszcze raz praca - znajdz ja
      2. jestes rozleniwiona w tej domowej rutynie - zrob plan co i kiedy
      masz robic
      3. dbaj o siebie (kosmetyczka+ciekawe ciuszki) badz sexy nie tylko
      dla meza
      4. znjdz sobie zajecie poza domem (fitness czy znajomi)


      Nikt nie ma ochoty na robienie czegos co mu nie odpowiada, a 4 tys
      na rodzine to malutko...wiec moglabys dokladac do budzetu a i przy
      tym odzyc.



Pełna wersja