ZDRADA-powiedziec?

05.01.10, 12:10
Czy zdazylo wam sie zdradzic, badz byliscie ta zdradzona osoba?
Jakie byly wasze reakcje/badz jakie byly reakcje partnera?

Zdazylo mi sie raz, po pijaku... bardzo boje sie powiedziec o tym zonie, nie
chce jej stracic bo naprawde ja kocham, ale taka wiadomosc na pewno wplynelaby
zle na jej zdrowie; jest bardzo delikatna i wrazliwa. Z drugiej strony nie
chce zyc z wina, chce byc szczery.
I CO ROBIC
    • wicehrabia.julian Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:17
      jurekzwierz napisał:

      > taka wiadomosc na pewno wplynelaby
      > zle na jej zdrowie; jest bardzo delikatna i wrazliwa

      zdrowie żony najwyższym dobrem :)
    • tytus_flawiusz Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:20
      > Zdazylo mi sie raz, po pijaku... bardzo boje sie powiedziec o tym zonie,

      to nie kłap ozorem, skoro masz za słabe nerwy i na to by na trzeźwo podupczyc i
      na to by się chwalić.

      > nie chce zyc z wina

      to idź do spowiedzi, skoro już musisz się wypaplać. Co najwyżej spowiednik
      zapyta Cie o adres(telefon) tej dupy z pijackiej imprezy
      • krolewna8-1 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:27
        Jezeli ta zdrada nic dla Ciebie nie znaczyla to na Twoim miejscu zachowala bym
        to dla siebie, to ze jej powiesz napewno na dobre nic nie zmieni...
    • hermina26 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:24
      Jeśli nie chcesz sie z żoną rozstawać to daruj sobie szczerość!
      Jak napsociłeś i masz teraz moralniaka to się sam z tym mecz, a nie
      obarczaj zony swoją głupotą!

      Pytanie czy szczerość jest wartością wyższą niz moralność?

      Ja mówię ze swojej perspektywy, że wolałabym nie wiedziec o
      jednorazowym wyskoku! Jeslibym wiedziala to raczej bym odeszła! A
      jak bym nie odeszła to wypominałabym na kazdym kroku i rozmyślała o
      tym! Więc wolałabym nie wiedzieć!
      Ale to wszystko oczywiście MOJE sybiektywne zdanie, a nie generalna
      jedynie prawdziwa prawda!:)
    • kaguya1982 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:29
      Nie mówić.

      Żyć ze świadomością swojej słabości :P

    • idasierpniowa28 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:32
      >Zdazylo mi sie raz, po pijaku
      > I CO ROBIC

      Nie pić, jak się nie umie :P
      A poważnie, to sam znasz swoją żonę najlepiej i sam najlepiej wiesz, jak ona taką informację przyjmie. Czy zacznie histeryzować, czy podejdzie do tego spokojnie. Jeśli mam jej sie zawalić świat, to lepiej milcz. Tylko wcześniej się upewnij, czy nie masz jakiejś " życzliwej" osoby, która wie i chętnie się tą wiedzą z Twoją żoną podzieli.
    • a1ma Nie! 05.01.10, 12:37
      W życiu.
      Pokajać się, zapomnieć i nigdy do tego nie wracać.
    • varia1 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:39
      ja jako kobieta wolałabym nie wiedzieć o jednorazowym wyskoku, o ile nie miałby on żadnych przykrych konsekwencji

      nie mów więc
      i więcej nie zdradzaj
      w ramach pokuty pieniądze przeznaczone na przepicie, wydaj na żonę:)
    • facettt jestes harcmistrzem ? 05.01.10, 12:46
      jurekzwierz napisał:

      chce byc szczery.
      > I CO ROBIC

      mundur harcerski zrzucic.
      gdyz tylko harcerz mowi(l) zawsze prawde.
    • mala_mee Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 12:47
      jurekzwierz napisał:

      > nie chce zyc z wina

      Jak zwykle chodzi o ochronę własnego tyłka. Puściłeś się to musisz
      ponieść konsekwencje w postaci winy i wyrzutów. A jak wiedziałeś, że
      nie będziesz w stanie tego dźwigać trzeba było mysleć.
      • facettt bzdury 05.01.10, 13:11
        mala_mee napisała:
        >
        > Jak zwykle chodzi o ochronę własnego tyłka. Puściłeś się to musisz ponieść konsekwencje w postaci winy i wyrzutów.

        bzdury.
        gdyz to kolejna baba piszaca z nudow pod meskim nickiem.
        zaden normalny mezczyzna nie ma z tego powodu wyrzutow sumienia
        a raczej wrecz przeciwnie.
        • kag73 Re: bzdury 05.01.10, 13:16
          Ciekawe skad Ty chcesz to wiedziec? Ty jestes tylko jednym z nich a
          ludzie/rowniez mezczyni sa rozni. Znam tez kobiety, ktore nie maja z
          tego powodu wyrzutow sumienia, wszystko w przyrodzie sie zdarza, Ci
          powiem.
          • facettt bzdury cd... 05.01.10, 13:38
            kag73 napisała:

            > Ciekawe skad Ty chcesz to wiedziec?


            - nic nie musze CHCIEC wiedziec, gdyz od dawna wiem, dziewcze :)

            i z doswiadczenia.

            nikt, kto zdradza , nie robi tego przypadkiem
            lecz czyni to, gdyz CHCE.
            reszta - to tylko wykrety :)
            • kag73 Re: bzdury cd... 05.01.10, 14:12
              nikt, kto zdradza , nie robi tego przypadkiem
              > lecz czyni to, gdyz CHCE.
              > reszta - to tylko wykrety :)

              Widze to inaczej. Jest roznica czy ktos szuka okazji i chodzi na
              boki, ma romans, czy tez zdarzylo mu sie jednorazowo, bo wlasnie
              atmosfera dopisala, alkohol, nastroj, druga strona tez byla chetna.
              Tu bym powiedziala sa jak dla mnie okolicznosci lagodzace. Byla
              wpadka, to sie wiecej nie powtorzy, nie mow partnerowi.
              • facettt Re: bzdury cd... 05.01.10, 14:27
                kag73 napisała:

                > Widze to inaczej. Jest roznica czy ktos szuka okazji i chodzi na
                > boki, ma romans, czy tez zdarzylo mu sie jednorazowo, bo wlasnie
                > atmosfera dopisala, alkohol, nastroj, druga strona tez byla chetna.
                > Tu bym powiedziala sa jak dla mnie okolicznosci lagodzace. Byla
                > wpadka, to sie wiecej nie powtorzy, nie mow partnerowi.

                oczywiscie, ze nie mow :)
                tylko nie wciskaj mi bajek, ze slabosci przewazyly nad Twoimi pragnieniami :)
    • vandikia Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 13:01
      jurekzwierz napisał:

      > Z drugiej strony nie chce zyc z wina

      ah czyli chcesz winę i ból zrzucić na kogoś innego?
      popełniłeś błąd to się z nim sam zmierzaj
    • twojabogini Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 13:15
      Powiedzieć i niech żona sama zdecyduje, czy chce z tobą być czy nie.
      Ja bym odeszła.
      • kag73 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 13:20
        Nie, nie mowic, facetowi zdarzylo sie podkniecie, zaluje, ma wyrzuty
        sumienia. Niech meczy sie z tym sam, to jego kara. Po co obarczac
        tym zone i zmuszac ja do wyciagania konsekwencji i sprawiac bol. Na
        koncu zdecyduje sie z nim zostac, ale nie zapomni.
        Nie mowic, ja na miejscu jego zony nie chcialabym o tym wiedziec i
        sama tez bym nie powiedziala mezowi gdyby mi sie zdarzyl taki skok w
        bok.
        • twojabogini Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 13:36
          Ja wiem, że się mówi "wyspowiadać i zapomnieć". Jestem za budowaniem
          małżeństwa na szczerości. Po zdradzie związek dwojga ludzi nie
          będzie funkcjonował tak samo. Do tego brak szczerości po fakcie - to
          nie będzie udane i szczęśłiwe małżeństwo. Mężczyźni z czasem mają
          skłonnośc do usprawiedliwienia się wymówkami typu - bo ona wtedy nie
          yl a dla mnie miła, była za gruba nie dbała o siebie to jej wina i
          zaczynaja źle traktować swoje kobiety.
          Jestem za oczyszczaniem atmosfery w związku i szczerością. Kochać
          kogoś to również pozwolić mu odjeść, szanować jego prawo do
          samostanowienia. Kobiety kiedyś tam zdradzone i nie mające
          świadomosci tego, co się stało żyją w małżeństwach z poczuciem
          niepełności, braku więzi i czesto obwiniają za taki stan rzeczy
          siebie.
          Gdyby to pytanie zadał mój mąż - odpowiedziałbym mu - tak, bądź
          szczery.
          Przewiduję jeden wyjątek od reguły - mężczyzna naprawdę żałuje, jest
          mu źle z tym co zrobił, kocha swoją kobietę i taki epizod skłoni go
          do stworzenia głębszej więzi z żoną i zadbania o jej szczęście i jej
          potrzeby. Wtedy istotnie nie ma sensu rujnować małżeństwa.
          • kag73 Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 14:16
            Uwazam, ze jezeli powi, to po prostu zwali polowe swojego ciezaru na
            druga strone, w imie szczerosci, ale wtedy bedzie cierpila ona.
            Zatem szczerosc nie zawsze poplaca, ja nie chcialabym wiedziec, moj
            maz tez nie, omowilismy to z soba.
            Taka szczerosc nie jest potrzeba, uwazam. Co innego gdyby mnie
            miesiacami zdradzal albo ciagle mial kochanki...ale jednorazowa
            wpadka, nie chce wiedziec.
            Tutaj w mysl zasady "czego oczy nie wiedza, tego sercu nie zal" i
            malzenstwo wcale nie musi na tym cierpiec.

            Facett, skoro jemu to tak zwisa jak mowisz to po co on tutaj pisze?
        • facettt zgoda :) 05.01.10, 13:40
          kag73 napisała:

          > Nie, nie mowic, facetowi zdarzylo sie podkniecie, zaluje, ma wyrzuty sumienia. Niech meczy sie z tym sam, to jego kara. Po co obarczac tym zone i zmuszac ja do wyciagania konsekwencji i sprawiac bol. Na koncu zdecyduje sie z nim zostac, ale nie zapomni.
          > Nie mowic, ja na miejscu jego zony nie chcialabym o tym wiedziec i
          > sama tez bym nie powiedziala mezowi gdyby mi sie zdarzyl taki
          skok w bok.


          Zgoda.
          Dodam tylko, ze nikt sie z tym (TU) nie meczy.
          to kolejna baba piszaca pod meskim nickiem dla ropzruszania forum :)

          Viem, bo znam :)
    • cioccolato_bianco Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 13:16
      zdradziles, więc powinieneś żyć z winą. to jest twoja kara za
      głupotę. dlaczego żona ma też cierpieć?
    • masher Re: ZDRADA-powiedziec? 05.01.10, 14:16
      upitol se wacka jak nie potrafisz go upilnowac :] proste, nie dorosles do tego
      narzedzia to sie nim nie posluguj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja