kasi-a789 05.01.10, 14:59 nie pisze do niego, nie dzwonie, on też nie pisze ani nie dzwoni. Wczoraj wieczorem napisałam smsa że potrzebuje czasu, ale serce mi pęka, Wesprzyjcie mnie bo strasznie mi ciężko, kiedy mi to przejdzie?:( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wacikowa Re: smutno mi 05.01.10, 15:07 Piszesz o Tym co Cię traktował tak?: forum.gazeta.pl/forum/w,16,99376440,99376440,dlaczego_bija_.html Odpowiedz Link Zgłoś
hermina26 Re: smutno mi 05.01.10, 15:17 Ale bym się dała nabrać! Naprawdę chciałm Ci powspółczuć! Ale widze, ze Ty z tych jeb..ętych, więc nawet lodów Ci nie polece, bo na głupiego dobrych lodów szkoda!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: smutno mi 05.01.10, 15:18 kasi-a789 napisała: > ale nie zawsze tak było:( bardziej liczy się dzisiaj i jutro a nie wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: smutno mi 05.01.10, 15:18 On Cię bił, a Ty masz dylemat? Wybacz, ale musisz się wyleczyć z miłości do opracy - skoro bił to będzie bił. Odpowiedz Link Zgłoś
devilyn Re: smutno mi 05.01.10, 16:55 Uderzy raz...uderzy drugi raz...uderzy drugi raz...będzię bił zawsze...a Ty też masz problem, bo najwyraźniej chcec mieć chłopa bylejakiego tylko żeby był... Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: smutno mi 05.01.10, 15:13 Skoro potrzebujesz czasu to minie Ci po tym czasie. Dałaś mu wolną rękę, że ma czekać jak wierny naiwniak? Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: smutno mi 05.01.10, 15:15 Kasiu, NA CO potrzebujesz czasu? po co przedłużasz agonię tego co już powinno zostać dawno pogrzebane? wierzę że wytrwasz nie dla siebie dla swoich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: smutno mi 05.01.10, 15:20 Ona liczy na jeszcze kilka razów, chyba jej tego brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: smutno mi 05.01.10, 16:26 " nie pisze do niego, nie dzwonie, on też nie pisze ani nie dzwoni. "- kto? Lejący cię kochanek??? Weź zrób baranka, masz męża, 2 dzieci, córka ma psychiczne problemy,ma chodzić na terapię, a ci smutno, bo kochanek, który lał nie pisze???? Puknij się w łeb. Po prostu weź oddaj/zostaw te swoje dzieci mężowi, idź do tego kochanka, tylko nie niszcz już tych swoich dzieci. Aż żal bierze, na jakich połamańców psychicznych przez taką mamuśkę wyrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: smutno mi 05.01.10, 19:17 devilyn napisała: > Jeśli tak...to Ty to lubisz poprostu. nie nie lubię, nikt nie lubi. Nie lubię też jak mówi do mnie "zamknij mordę głupia pi..do" ale nie mam też siły odejść, bo od NIKOGO nigdy nie dostałam żadnego wsparcia, Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: smutno mi 05.01.10, 19:34 :( dzięki Jowita:( dobrze robię, prawda?:( Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: smutno mi 05.01.10, 19:41 Na litość boską dziewczyno. Jeśli tkwisz z dziećmi w patologicznej rodzinie a chyba tak jest, to w końcu coś zrób! Są organizacje, które pomagają kobietom spod przemocy-prawnie, psychologicznie, zapewniając dach nad głową. Ba -nawet ucząc zawodu, te kobiety, które całe życie były przy męzu i teraz muszą stanąc na nogi. Skorzystaj z pomocy takiej organizacji! Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: smutno mi 05.01.10, 19:42 Tylko musisz zrobić pierwszy krok i sama się zgłosić, bo nikt duchem świętym nie jest i nie wie jak jest z Toba i dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: smutno mi 05.01.10, 21:06 Ale ona go kocha i lepszy taki co bije niż żaden, bo ona jest z tych co bez chłopa czuje się już w ogóle nic nie warta. Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: smutno mi 05.01.10, 19:44 Dobrze robisz. Zaciśnij zęby, teraz jest Ci ciężko, ale warto. Za jakiś czas uniezależnisz się od niego. Jak Ci się będzie wydawało, że nie dasz rady i musisz go zobaczyć, to pomyśl, że wytrzymasz jeszcze jeden dzień. A potem jeszcze jeden. Postaraj się dla siebie, dla swoich dzieci zerwać kontakty z tym toksycznym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: smutno mi 05.01.10, 21:05 kasi-a789 napisała: > devilyn napisała: > > > Jeśli tak...to Ty to lubisz poprostu. > > > nie nie lubię, nikt nie lubi. Nie lubię też jak mówi do mnie "zamknij mordę > głupia pi..do" ale nie mam też siły odejść, bo od NIKOGO nigdy nie dostałam > żadnego wsparcia, Więc jesteś zdana na siebie, to chyba logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: smutno mi 05.01.10, 16:40 Sorki, ale Ty naprawde jesteś nienormalna. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: smutno mi 05.01.10, 16:47 Niech sobie będzie nienormalna (nie każdy normalny musi być), niech rozkłada nogi przed kochankiem (kto każe być wiernym mężowi, jak czuje zew do kochasia?), niech daje się lać kochankowi (kto każe być jej szczęśliwą), tylko NIECH JUŻ NIE MARNUJE swoich dzieci: jak ktoś taki, o umysłowości pantofelka może dobrze wychować dzieci? Córka ma 6 lat i problemy psychiczne, a głupia pańcia wali teksty, że kochanek nie pisze! Litości. Mnie w opisywanej przez nią sytaucji autentycznie przeraża to, co wyprawia i jak wpływa na dzieci (sama mam 2 ). Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: smutno mi 05.01.10, 16:53 Zgadzam sie z Toba, nawet o tym pisałam w innym watku. Szczególnie mi żal tej starszej-dziewczynki, która juz wszystko rozumie i cierpi :((( Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: smutno mi 05.01.10, 17:45 Zgadzam sie z Toba, nawet o tym pisałam w innym watku. Szczególnie mi żal tej starszej-dziewczynki, która juz wszystko rozumie i cierpi :((( Nie dosc, ze mala cierpi to rosnie na nastepna ofiare meskiej brutalnosci. Autorka watku powiela rodzinne schematy i na to samo naraza wlasne dzieci. Czlowiek nie rodzi sie na kolanach, nie musi byc wieczna ofiara ale trzeba chciec wyjsc z tego. Nauczyc sie tego, ze kobieta, nawet bez "swietych portek" z chamem w srodku, jest takim samym czlowiekiem jak kazdy inny i ma prawo do szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
kirkunia Re: smutno mi 05.01.10, 18:03 czuj się wsparta. ale i bez tego jesteś dzielna i dasz radę :) Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: smutno mi 05.01.10, 18:08 "dasz radę :) "- spieprzyć dzieciom psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: smutno mi 05.01.10, 18:33 Jestes zwyklym trollem,ktory ciagnie jedna i ta sama historie juz troche za dlugo co robi sie nudne. Zmien nicka i wymysl cos innego. Ostatnio na e-mamie byla fajna historyjka o corce w ciazy,ktora z chlopakiem chciala swoja stara wysiudac z mieszkania. Potem sie okazalo,ze corka przedwakowala narkotyki ale dzieki bogu okazalo sie ,ze w ciazy nie byla za to uciekla z nim ze szpitala i mama jej szukala po czym znalazla ja znowu w szpitalu ciezko pobita. To dopiero byla historia,a jak dobrze sie sprzedawala nie masz pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: smutno mi 05.01.10, 19:13 nie jestem trolem. Miałam taki dom a nie inny, nikt nigdy nie nauczył mnie szacunku do samej siebie, przyczepiłam się do niego bo dawałam mi ciepło i wsparcie, którego nie dostałam nigdy od nikogo (nawet od męża). Wzbudzam w was straszną złość ale czy ktoś z was chociaż raz pomyślał o tym że może faktycznie sytuacja mnie przerosła, podjęłam bardzo trudną dla mnie decyzję, nie radzę sobie z emocjami. Moja córka w tak ciężki sposób reaguje na sytuację w domu (głownie chodzi o relacje z mamą), zaczynamy od czwartku terapię rodzinną (tylko ja z córką bo mąż stwierdził że nie będzie chodził) a dzisiaj oglądaliśmy pierwsze mieszkanie do wynajęcia Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smutno mi 05.01.10, 19:42 Nie jesteś jedną jedyną ze spieprzonym dzieciństwem. Skrzywdzono cię, trudno, ale już nie jesteś tym biednym, skrzywdzonym dzieckiem, tylko dorosłą osobą, która na dodatek funduje swoim dzieciom niezłą jazdę. Każdy ci mówi, że masz dorosnąć, a ty chyba nawet jako staruszka będziesz się żalić, że spier.doliłaś życie bliskim, bo w dzieciństwie nie zaznałaś miłości. To, że ktoś tobie wyrządził krzywdę, nie znaczy, że ty masz to powielać. Nie da się całe życie tym usprawiedliwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: smutno mi 05.01.10, 19:16 > Wczoraj wieczorem napisałam smsa że potrzebuje czasu, ale serce mi > pęka, I po co było udawać, że kontaktujesz się z nim tylko dla dobra dziecka? Dziewczyno, co jeszcze musi zrobić ten facet, żeby Ci przeszło? Olewa Ciebie, dziecko, powiedział Ci, że Cie nie kocha i nie chce. Jak można tak bardzo nie lubić siebie, żeby pozwalać się tak traktować? I to wszystko, bo kiedyś był dobry? Przejrzyj na oczy, on nie udaje, że ma Cie w nosie, on wtedy udawał, że jest miły. Teraz jest sobą, chcesz być z kimś takim? Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: smutno mi 05.01.10, 19:50 daj spokój, naprawdę ... dobrze robiłaś, uwierz i zajmij się sobą, swoją rodziną nie wracaj do niego, dużo sił zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: smutno mi 05.01.10, 20:18 Nie martw sie, ja tez sama od wczoraj i mam wszystko w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smutno mi 05.01.10, 20:20 ale ona nie jest sama, ma męża i dwoje małych dzieci, a płacze za byłym kochankiem, który ją kopnął w d. Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: smutno mi 05.01.10, 20:26 ale jest obrzydliwie słaba więc daj jej pozytywnego kopa bo inaczej znowu będzie powtórka z rozrywki Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smutno mi 05.01.10, 20:29 jej nic nie pomoże, do us. ranej śmierci będzie się rozczulać nad sobą, bo nie chce wziąć odpowiedzialności za swoje czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: smutno mi 05.01.10, 20:38 alpepe napisała: > ale ona nie jest sama, ma męża i dwoje małych dzieci, a płacze za byłym > kochankiem, który ją kopnął w d. ------ o ja cie, nie wiedzialam. a jak tak to niech wyje po nocach jak glupia. Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: smutno mi 05.01.10, 21:10 alpepe napisała: > ale ona nie jest sama, ma męża i dwoje małych dzieci, a płacze za byłym kochankiem, który ją kopnął w d. Oraz za rajstopki nie chce placic... Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: smutno mi 05.01.10, 20:46 A wytrwasz w postanowieniu nawet jak on zadzwoni i powie, że chce się spotkać, że chce zamieszkać razem, że myśli o tym żeby się jednak ożenić itp? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: smutno mi 05.01.10, 21:16 A niech idzie do tego kochanka, niech robi, co chce, tylko niech nie funduje takiej traumy własnym dzieciom, tłumacząc,że ona miała schrzanione dzieciństwo. Dużo ludzi miało, ale nie niszczy tak rodziny, jak ta kobieta. Jak ktoś zauważył, będzie stara, a dalej będzie się nad sobą użalać, a córka, teraz 6-letnia, będzie od psychiatry do psychiatry chodzić, by psychikę poskładać. Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: smutno mi 06.01.10, 15:47 nie będę się całe życie użalała nad sobą, ale do czasu kiedy mieszkam z moją mamą w mieszkaniu to tak naprawdę nie żyję. Nie mam kochanka, od bardzo dawna nie byliśmy ze sobą. Wyszłam za mąż bo byłam w ciąży, małżeństwo mi się nie układało (było naprawdę źle) chciałam się rozstać ale mąż się nie zgadzał, nie chciał się wyprowadzić, zasłaniał się dobrem dziecka..ja się zakochałam w kimś kto dawał mi ciepło i zrozumienie, nie bił mnie wtedy, nie obrażał, rozumiał mnie, nawet gdy się się rozstaliśmy to było dobrze, zmienił się ale postarajcie się zrozumieć to że jeśli się kogoś kocha to ta miłość nie mija tak szybko..nawet jak zaczyna się dziać źle, tym bardziej że mamy dziecko i nie da się tak zwyczajnie trzasnąć za sobą drzwiami. Jestem osobą bardzo słabą, nie lubie jak ktoś mnie obraża, nikt nie lubi ale ja nie potrafię się bronić Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: smutno mi 06.01.10, 15:53 :*:*:* Ode mnie pewnie nie chcesz buziaczków... Dziewczyno, idź do knajpy i wyrwij coś, choćby na jeden wieczór. Bo klina trzeba klinem wybić a diabła wypędzić szatanem! Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: smutno mi 06.01.10, 15:58 Tylko idąc do knajpy nie bierz telefonu! Bo alkohol +komórka = zuoooo Odpowiedz Link Zgłoś
bitteblau Re: smutno mi 06.01.10, 15:59 kasi-a789 napisała: > nie pisze do niego, nie dzwonie, on też nie pisze ani nie dzwoni. > Wczoraj wieczorem napisałam smsa że potrzebuje czasu, ale serce mi > pęka, > Wesprzyjcie mnie bo strasznie mi ciężko, kiedy mi to przejdzie?:( Kiedyś przejdzie ....na męża i dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś