margie
06.01.10, 09:07
mam znajomego. Od 15 lat w stalym zwiazku, bez dzieci i bez slubu. Jak
twierdzi, jego kobieta jest jego najlepsza przyjaciolka. Nie byloby tematu,
gdyby nie to, ze niestety, sexualnie sa slabo dopasowani- on ma temperament,
ona nie. On chce orala w obie strony, analu, ona nie dopuszcza mysli nawet o
tym, oral odpada... Ilosc rozmow ktore z nia na ten temat przeprowadzil liczy
sie w setki- bez rezultatu. No i co koles zrobil? znalazl sobie kochanke....
Kochanka jest starsza, wolna, wie o wszytskim, facet jest na poziomie, lubia
ze soba rozmawiac, ale on nie odejdzie od partnerki, kochanka jest dla niego
wylacznie zaspokojeniem seksualnym. Z kochanka uklad czysty, pasuje jej
dorywczy partner w celach zaspokojenia, tym bardziej, ze sexualnie bardzo do
siebie pasuja i znajomy wie, ze uklad jest otwarty do czasu az kochanka z kims
sie zwiaze. No i nie spotykaja sie jakos czesto- raz na kilka miesiecy... Znam
znajomego i kochanke, partnerki nie znam. Pomijajac kwestie kochanki, bo nie
jest fair wobec innej kobiety, ale nie jest to goracy romans, to przyznam sie
ze nie bardzo rozumiem faceta....
Na codzien stanowia bardzo dobrana pare, wspolne wakacje, wspolny dom, grono
wspolnych znajomych, ale tez wlasne zycie...
ja nie wiem, na jej miejscu pewnie bym poszla do seksuologa, ale tez nie
potrafie ocenic znajomego- bo z jednej strony t mega naganne a z drugiej
troche go rozumiem....