Zawód jak każdy inny: prostytutka

03.02.04, 13:27
Czy któras z was kiedykolwiek brała pod uwagę taką ewentualność, że mogłaby
pracować w tym zawodzie, ewentualnie już pracuje, bądź kiedyś pracowała? Czy
uważacie, że macie do tego "zajęcia" predyspozycje?
    • capa_negra Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 13:46
      No cóż - zawsze wychodziłam z założenia, że łatwiej o kims powiedziec k..wa niz
      nia być..

      A odpowiadając na twoje pytanie: nie byłam, nie jestem, i nie planuje pracowac
      w najstarszym zawodzie świata.
      Ale kto wie???
      Życie jest tak przewrotne i pisze takie scenariusze o jakich najwiekszym
      bajkopisarzom sie nie sniło, że gdyby warunki zyciowe mnie zmusiły, a aparycja
      jeszcze pozwalała....
      • Gość: Zdzichu-nr1 Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.aster.pl 03.02.04, 14:02
        Panie które rzeczywiście się tym zajmują nie są skłonne do wynurzeń. Natomiast
        zdemaskowano już na forum sporo siusiumajtek zakładających prowokacyjne wątki o
        tym, jak się puszczają
        • capa_negra Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 14:08
          To tylko takie luźne dywagacje Zdzichu - na takie pytania raczej nikt nie jest w stanie odpowiedziec jesli nie jest w konkretnej sytuacji, miejscu i czasie.
        • wasza_bogini alez zdzisiu 03.02.04, 14:13
          > Panie które rzeczywiście się tym zajmują nie są skłonne do wynurzeń.


          bo te Panie nie stac na internet. czesto przerwy w pracy przeznaczaja na opieke
          nad dzieckiem,.
          Natomiast
          > zdemaskowano już na forum sporo siusiumajtek zakładających prowokacyjne wątki
          o
          >
          > tym, jak się puszczają

          a kto, kogo zdemaskowal?. poza tym nie puszczaja sie, bo nikt na smyczy nikogo
          nie trzyma, chyba ze ty swoja zone. po prostu zgodnie z potzrebami instynktu
          macierzynskego spolkuja z samczykami aby spelnic swoje potzreby biologiczne i
          zostac zaplodniona, przez dawce plemnikow ze swietnym genotypem.
          • zdzichu-nr1 Re: alez zdzisiu 03.02.04, 14:31
            Niektóre stać na wiele, nie chodzi o tępotę uniemożliwiającą stukanie w
            klawisze tylko o predyspozycje psychiczne. One mają blokadę na gadanie o
            klientach, opiekunach itp. Próbowałem kiedyś robić wywiady z tymi pannami i
            była to porażka.

            > a kto, kogo zdemaskowal?

            Między innymi ja. Opowiadała taka jedna jak to wygląda życie prostytutki, a w
            innym wątku na forum uroda żaliła się na poważnie że nie ma chłopaka, jest
            brzydka i ma krosty na facjacie. Sama się w końcu przyznała publicznie do
            mistyfikacji.

            > poza tym nie puszczaja sie, bo nikt na smyczy nikogo
            > nie trzyma, chyba ze ty swoja zone.

            jak za kasę czy wyłącznie z materialnego interesu, to się puszczają i zdania
            nie zmienię. Żony nie posiadam

            > po prostu zgodnie z potzrebami instynktu
            > macierzynskego spolkuja z samczykami aby spelnic swoje potzreby biologiczne i
            > zostac zaplodniona, przez dawce plemnikow ze swietnym genotypem.

            straszny bełkocik bez ładu i składu
            • Gość: wasza_bogini Re: alez zdzisiu IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:42
              eeee, jaki tam belkocik. moze nie wiesz co to jest genotyp:::))))
              • zdzichu-nr1 Re: alez zdzisiu 03.02.04, 14:45
                Wiem wiem, wedle Twoich wytycznych świetny genotyp równa się Visa Gold z
                limitem 50 000 PLN, poza tym może stary, łysy i brzuchaty oraz ze śmierdzącym
                oddechem, czyż nie?!
                • Gość: wasza_bogini no wlasnie nie IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:57
                  lubie piekne meskie, jedrne cialo. jesli jest to podlaczone pod vise gold nie
                  mowie nie, bo dlaczego mialabym mowic.? pochodzenie nie jest wazne, wazna jest
                  madrosc czlowieka, powiadam madrosc.
                  czasami madrzy sa faceci ale tez maja zapuszczone brzuchy, sa starzy itp.
                  dlatego uwazam np. ze Pilch jest interesujacym facetem w sensie intelektualnym
                  ale juz nie w sensie psychicznym ani fizycznym, chociaz wiem, ze kobiety pchaja
                  mu sie do lozka tuzinami.
                  • zdzichu-nr1 Re: no wlasnie nie 03.02.04, 15:06
                    ananowi kofanowi odpowiadałaś inaczej, zdecyduj się na coś.

                    Poza tym tak jak prawie nie ma lalek Barbie z habilitacją, tak samo bardzo
                    mądrzy faceci są zwykle łysi, pokurczeni i z kłapaczką w ustach
                    • wasza_bogini Re: no wlasnie nie 03.02.04, 15:33

                      > ananowi kofanowi odpowiadałaś inaczej, zdecyduj się na coś.
                      >
                      > Poza tym tak jak prawie nie ma lalek Barbie z habilitacją, tak samo bardzo
                      > mądrzy faceci są zwykle łysi, pokurczeni i z kłapaczką w ustach


                      no wiec staram sie to zmienic. rozejrzyj sie dokola. jeszcze troche a kobiety
                      beda wygladac jak gwiazdy pornosow. nie zauwazyles jak sie obnizyl dekolt
                      Torbickiej??? nawet ta co wczesniej nosila muche i zapieta koszule,teraz ma
                      dekolt az do granic stanika.

                      madrzy faceci niekoniecznie musza byc starymi zgredami. starzy zgredzi gadaja
                      czesto glupoty tylko maja monopol na czas antenowy;)
      • pajdeczka Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 14:15
        capa_negra napisała:

        >Ale kto wie???
        > Życie jest tak przewrotne i pisze takie scenariusze o jakich najwiekszym
        > bajkopisarzom sie nie sniło, że gdyby warunki zyciowe mnie zmusiły, a
        aparycja jeszcze pozwalała....

        Mam nadzieję, że jesteś szczera, bo ten wątek nie jest dla jaj, tylko dla
        ciekawości:)))Tak sobie pomyślałam, że tyle kobiet tutaj przywiązuje wagę do
        pieniędzy to może......
        >
        • Gość: wasza_bogini Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:19
          myslisz, ze zdobycie pieniedzy przez kobiete odbywa sie tylko i wylacznie na
          drodze wykonywania najstarszego zawodu swiata?
          • pajdeczka Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 14:21
            Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

            > myslisz, ze zdobycie pieniedzy przez kobiete odbywa sie tylko i wylacznie na
            > drodze wykonywania najstarszego zawodu swiata?

            Nie, ale sama odpowedziałaś Kofankowi, że interesują cie w facecie z wiekiem
            tylko pieniądze. A z mojego doświadzcenia wynika, że pieniądze to mają faceci
            nieciekawi i raczej już w późno średnim wieku.
            • Gość: wasza_bogini Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:28
              pajda. nie oszukujmy sie. Ciebie pewnie tez interesuja pieniadze bardziej teraz
              niz jak mialas 23 lata. szansy na 23 latka masz male. jasne, ze optimum bylby
              powiedzmy 30 latek z czerwonym porsche ale zycie plata rozne niespodzianki.:::))
              wiele kobiet ma inne potrzeby, np. opiekuja sie alkoholikami, chcac ich
              uchronic od zla swiata, to jest dla mnie niezrozumiale.
              • pajdeczka Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 14:41
                Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

                > pajda. nie oszukujmy sie. Ciebie pewnie tez interesuja pieniadze bardziej
                teraz niz jak mialas 23 lata. szansy na 23 latka masz male. jasne, ze optimum
                bylby powiedzmy 30 latek z czerwonym porsche ale zycie plata rozne
                niespodzianki.:::)> wiele kobiet ma inne potrzeby, np. opiekuja sie
                alkoholikami, chcac ich uchronic od zla swiata, to jest dla mnie niezrozumiale.

                Niestety, nie trafiłaś. I w przeciwieństwei do cieibie, ja rozumiem kobiety -
                żony alkoholików. Ale to dopiero od niedawna, bo do wszystkiego trzeba dojrzeć
                żeby zrozumieć:))
                • Gość: wasza_bogini Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:52
                  eeee. czy do tego trzeba dojrzec?. napisano tony ksiazek psychologicznych, ze
                  kobieta powinna odejsc od alkoholika. znow sie nie oszukujmy- alkoholicy sa
                  rozni i niekazdy jest milym misiaczkiem i cos co Ciebie pewnie zainteresuje-
                  niekazdy ma kase. pajda. lepiej chyba dac sobie spokoj z alkoholikiem, niz
                  babrac sie pozniej ze soba i z dziecmi z czesto nie najmadrzejszymi
                  psychologami roznej masci, nie zaplaconymi rachunkami itd itp..
            • agnsin5781 Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 21:28
              pajdeczka napisała:

              > ... A z mojego doświadzcenia wynika, że pieniądze to mają faceci
              > nieciekawi i raczej już w późno średnim wieku.

              IMVHO : Oj Pajduś, widać mało tych doświadczeń miałaś ....
              LOL
        • capa_negra Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 14:24
          pajdeczko jestem szczera - gdybym znalazła sie na dnie, nie mial mi kto pomóc nie miałabym gdzie mieszkac, a moje dzieci nie miały by co jeść to zamiast kraść i iśc do więzienia, a moje dzieci skazywac na dom dziecka , byc może zdecydowałabym sie na taka "pracę"
          Byc może bo musiałabym sie znaleśc w takiej sytuacji, zeby wiedziec to napewno .
          Pod warunkiem, że by aparycja pozwoliła :-) no bo nie oszukujmy sie , ale w tym zawodzie granica wiekowa drastycznie spada, a mi lat przybywa i powiedzmy gdybym za 10 - 20 lat znalazla sie w takiej sytuacji to chyba raczej bym w tym zawodzie nie zarobiła :-)
        • Gość: envoy Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 14:35
          Pajdeczka , czy masz może na imię ania?
    • wasza_bogini odpowiadam 03.02.04, 13:55
      ja nie moglabym, bo generalnie wiekszosc facetow w realu jest srednia, malo
      interesujaca, a wiec naewt jakby mi ktos placil za seks to bym sie nie
      zdecydowala. ja lubie wybierac,a wzgledy finansowe mnie do tego nie zmuszja.
      • pajdeczka Re: odpowiadam 03.02.04, 14:19
        wasza_bogini napisała:

        > ja nie moglabym, bo generalnie wiekszosc facetow w realu jest srednia, malo
        > interesujaca, a wiec naewt jakby mi ktos placil za seks to bym sie nie
        > zdecydowala. ja lubie wybierac,a wzgledy finansowe mnie do tego nie zmuszja.

        Przyznam, że troszkę w kontekście Twojej wypowiedzi w wątku Annana założyłam
        ten wątek:) A co do wyglądu facetów w realu, to przecież prostytutka nie patrzy
        na wygląd tylko na portfel. Do niczego w życiu nie dojdziesz, jak będziesz się
        sugerowała twarzą faceta.
        • Gość: wasza_bogini Re: odpowiadam IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:36
          pajda. prostytutka patrzy tylko na pieniadze, wiec nalezy jej wspolczuc, bo
          partnerow seksualnych wybiera sie nietylko patrzac na pieniadze. ja mam ten
          luksus, ze nie musze patzrec tylko na portfel faceta ale takze na jego twarz,
          no i oczywiscie na to czy nie jest skrajnym mizoginem. studenci filozofii
          bywaja naprawde interesujacy i pod wzgledem fizycznym i umyslowym, moze z kase
          troche gorzej ale czym mamy sie przejmowac jesli ja mam kase::::))))
          • pajdeczka Re: odpowiadam 03.02.04, 14:43
            Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

            > pajda. prostytutka patrzy tylko na pieniadze, wiec nalezy jej wspolczuc, bo
            > partnerow seksualnych wybiera sie nietylko patrzac na pieniadze. ja mam ten
            > luksus, ze nie musze patzrec tylko na portfel faceta ale takze na jego twarz,
            > no i oczywiscie na to czy nie jest skrajnym mizoginem. studenci filozofii
            > bywaja naprawde interesujacy i pod wzgledem fizycznym i umyslowym, moze z
            kase > troche gorzej ale czym mamy sie przejmowac jesli ja mam kase::::))))

            To dlaczego tego nie napisałaś w wątku Annana?
            • Gość: wasza_bogini Re: odpowiadam IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 14:46
              a dlaczego mialam pisac to w tamtym watku? napisalam o mozliwej konfiguracji,
              choc pewnie nie jedynej.
        • Gość: ruchu Re: odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 14:42
          a ja mam znajomą, która "kurestwo" ma we krwi. aczkolwiek nie musi dorabiać
          jako prostytutka bo ma niezłą posade w urzedzię. ale ona wprost uwielbia
          facetów. zwłaszcza takich, którzy moga ja sponsorować. I wcale z tym sie nie
          kryje.
          • zdzichu-nr1 Re: odpowiadam 03.02.04, 14:48
            Gość portalu: ruchu napisał(a):

            > a ja mam znajomą, która "kurestwo" ma we krwi. aczkolwiek nie musi dorabiać
            > jako prostytutka bo ma niezłą posade w urzedzię. ale ona wprost uwielbia
            > facetów. zwłaszcza takich, którzy moga ja sponsorować. I wcale z tym sie nie
            > kryje.

            Rozróżnijmy dwie rzeczy: zawodową prostytucję i kurestwo. To wbrew pozorom
            zupełnie inne zjawiska.
    • mario2 oczywiscie 03.02.04, 14:51
      Po co kobiety maja o tym myslec? Przeciez to jest typowe zachowanie sie
      wiekszosci kobiet zdeterminowane ich genami, biochemia, psychika i
      cielesnoscia. Wiec co by tu nie zostalo napisane w wiekszosci bede uwazal za
      klamstwo! Poza tym uwazam, ze prostytucja to nie tyle zawod, co sposob bycia i
      zycia... Nieprawdaz?
      • pajdeczka Re: oczywiscie 03.02.04, 14:55
        mario2 napisał:

        > Po co kobiety maja o tym myslec? Przeciez to jest typowe zachowanie sie
        > wiekszosci kobiet zdeterminowane ich genami, biochemia, psychika i
        > cielesnoscia. Wiec co by tu nie zostalo napisane w wiekszosci bede uwazal za
        > klamstwo! Poza tym uwazam, ze prostytucja to nie tyle zawod, co sposob bycia
        i > zycia... Nieprawdaz?

        Czy to ten sam Maryś czy inny? A nieprawdaż! Prostytutka to zawód, na zachodzie
        dawno zaakceptowany, a to, o czym ty piszesz to jest puszczalstwo, nieważne czy
        za pieniądze czy nie. A mnie nie chodzi o puszczanie się tylko o wykonywanie
        zawodu.
        • mario2 Re: oczywiscie 03.02.04, 14:58
          czy puszczalskie nie oczekuja czasem korzysci z uprawiania swego procederu?
          Niekoniecznie musi byc to szmal.... moze tez cos innego- nawet niematerialnego.

          A o jakiego Marysia Ci chodzi? Bo jak wqiesz ja zawsze twierdzilem, ze
          wszystkie kobiety to chu... :)
          • pajdeczka Re: oczywiscie 03.02.04, 15:08
            mario2 napisał:

            > czy puszczalskie nie oczekuja czasem korzysci z uprawiania swego procederu?
            > Niekoniecznie musi byc to szmal.... moze tez cos innego- nawet
            niematerialnego.

            Oczywiście, np. Wieczny Wzwód!
            >
            > A o jakiego Marysia Ci chodzi? Bo jak wqiesz ja zawsze twierdzilem, ze
            > wszystkie kobiety to chu... :)

            No, to chyba o Ciebie mi chodziło:) Jeszcze zdania nie zmieniłeś?
            • mario2 Re: oczywiscie 03.02.04, 15:15
              pajdeczka napisała:

              > Oczywiście, np. Wieczny Wzwód!

              Ty jak widac tez zdania i zainteresowan nie zmienilas :)


              >> No, to chyba o Ciebie mi chodziło:) Jeszcze zdania nie zmieniłeś?


              :)))) postaraj sie :)))
      • zdzichu-nr1 Re: oczywiscie 03.02.04, 14:55
        mario2 napisał:

        > prostytucja to nie tyle zawod, co sposob bycia i zycia... Nieprawdaz?

        To jest właśnie kurestwo. Hurtowe puszczanie się dla zabawy, sportu, żyłki
        emocji i jakichś tam korzyści paramaterialnych (wypad na czaderską imprezę,
        dwudniowy sponsorowany wyjeździk, ciuch itp.)

        Prostytucja zaś to jest zawód, bardzo rzadko wykonywany z zamiłowania. Zwykle z
        biedy, potrzeby życiowej, wzgl. ogólnej życiowej niezaradności.
        • pajdeczka Re: oczywiscie 03.02.04, 14:57
          zdzichu-nr1 napisał:

          >
          > Prostytucja zaś to jest zawód, bardzo rzadko wykonywany z zamiłowania. Zwykle
          z> biedy, potrzeby życiowej, wzgl. ogólnej życiowej niezaradności.

          Własnie, ale nie tylko. Duzo jest w tym zawodzie pań z zamiłowania. W domu
          ptasiego mleka im brakowało, a jednak poszły w tango. Jak to wytłumaczyć?
          • Gość: wasza_bogini Re: oczywiscie IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 15:09
            pajda, skad wiesz ile prostytutek nie zostalo zmuszonych do tego zawodu
            wzgledami finansowymi???
            tak sie pisze ( vide neesweek) zeby poprawic samopoczucie facetom, ze
            prostytutki to nie sa spoleczne dna.
      • Gość: wasza_bogini generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzichu IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 15:07
        wiecie co ale wy macie poglady, dzizus.

        wklepcie sobie do swoich mozgownic, ze kobiety, ktore czesto uprawiaja seks z
        wieloma partnerami to sa normalne kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        znam takich mnostwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        sa to studentki, dziennikarki, tlumaczki, farmaceutki, PR owcy, a nawet
        wykladowczynie uniwersyteckie. i nic na to nie poradzicie.


        prostytutki wykonuja ten zawod, bo sa biedne ale pewnie temu towarzysza jakies
        cechy osobowosci- moze glupota, moze naprawde kochaja pieniadze bardziej niz
        sienie i swoje ciala. seks z facetem, ktory jest oblesny, gruby, pryszczaty to
        nic przyjemnego wiec dla mnie prostytucja jest forma wynaturzenia kobeicych
        potrzeb seksualnych. nie oszukujmy sie w wiekszosci przypadkow prostytutki nie
        odczuwaja przyjemnosci.
        • pajdeczka ha,ha 03.02.04, 15:10
          A mało to kurw-lekarek, kurew-dziennikarek, kurew-sklepowych, kurew-fryzjerek"
          Tobie się myli mentalność z intelektem kochana!

          Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

          > wiecie co ale wy macie poglady, dzizus.
          >
          > wklepcie sobie do swoich mozgownic, ze kobiety, ktore czesto uprawiaja seks z
          > wieloma partnerami to sa normalne kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          1
          > znam takich mnostwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > sa to studentki, dziennikarki, tlumaczki, farmaceutki, PR owcy, a nawet
          > wykladowczynie uniwersyteckie. i nic na to nie poradzicie.
          >
          >
          > prostytutki wykonuja ten zawod, bo sa biedne ale pewnie temu towarzysza
          jakies
          > cechy osobowosci- moze glupota, moze naprawde kochaja pieniadze bardziej niz
          > sienie i swoje ciala. seks z facetem, ktory jest oblesny, gruby, pryszczaty
          to
          > nic przyjemnego wiec dla mnie prostytucja jest forma wynaturzenia kobeicych
          > potrzeb seksualnych. nie oszukujmy sie w wiekszosci przypadkow prostytutki
          nie
          > odczuwaja przyjemnosci.
          • Gość: wasza_bogini hi,hi,hi IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 03.02.04, 15:17
            nie ja po prostu nie uwazam, ze kurwami sa kobiety, ktore sa swiadome swoich
            potrzeb seksualnych, a poza tym nie stosuje miana kurwy do obrazania innych
            kobiet.

            kurwa to jak wiadomo prostytutka, a prostytutka to kobieta, ktorej sie placi za
            utzrymywanie z nia stosunkow seksualnych. nie chcialabym uzywac tego slowa w
            sensie pejoratywnym. na kobiete moge powiedziec, ze jest chamka, zlosnica,
            swinia ale nie kurwa. tego nigdy nie zrobie,bo kurwy tez nie maja lekko. a nie
            kazda kurwa jest swinia, a niekazda swinia jest kurwa.
            • Gość: KIRA Re: wasza_bogini IP: *.crowley.pl 04.02.04, 12:07
              Masz zupełna, stuprocentowa rację. Popieram Cie do końca... wkońcu osoba o
              nieograniczonych poglądach!!! Bravo!
        • mario2 Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 15:12
          Generalnie to Tyu czytac potrafisz, gorzej ze zrozumieniem czytanego tekstu!
          Piszemy wyraznie, ze jezeli babsko bzyka sie chcac osiagnac korzysci nie tylko
          materialne, to to jest wlasnie prostytucja zwana tez kurestwem.
          To co Ty oipisujesz to zwykle puszczalstwo. Nie mnie oceniac takie zachowanie.
          Ty widac masz nature jezuitki- wiec moze dalej pousprawiedliwiaj podobne
          zachowania. Mnie sie nie chce!
          • pajdeczka Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 15:14
            mario2 napisał:

            > Generalnie to Tyu czytac potrafisz, gorzej ze zrozumieniem czytanego tekstu!
            > Piszemy wyraznie, ze jezeli babsko bzyka sie chcac osiagnac korzysci nie
            tylko
            > materialne, to to jest wlasnie prostytucja zwana tez kurestwem.
            > To co Ty oipisujesz to zwykle puszczalstwo. Nie mnie oceniac takie
            zachowanie.
            > Ty widac masz nature jezuitki- wiec moze dalej pousprawiedliwiaj podobne
            > zachowania. Mnie sie nie chce!

            Intuicja mi podpowiada, że uderzyliśmy w czuły punkt Boginki. A intuicja mnie
            rzadko myli....
            • wasza_bogini Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 15:29
              >
              > Intuicja mi podpowiada, że uderzyliśmy w czuły punkt Boginki. A intuicja mnie
              > rzadko myli....

              tym razem Cie pomylila. to nie jest moj czuly punkt tylko moj konik;)
              bardzo mnie interesuja prostytucja z punktu widzenia kobiet glownie, ktore jak
              wiemy maja lub prawie nie maja pociagu seksualnego, a seks je interesuja tyle
              co zeszloroczny snieg, a orgazm sa w stanie przezywac tylko i wylacznie jak
              maja duze dawki testosteronu:::::::::)))))))))))
        • zdzichu-nr1 Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 15:17
          Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

          > wklepcie sobie do swoich mozgownic, ze kobiety, ktore czesto uprawiaja seks z
          > wieloma partnerami to sa normalne kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          CZy ja mówię że kurwy są nienormalne? Chodzi o ocenę wartościującą. Nie jestem
          zwolennikiem ani żon-dziewic, ani purytańskiej moralności, jednak hurtowe
          puszczalstwo działa mi na nerwy i przywołuje niedobre wspomnienia jednej
          takiej , pożal się Boże, "modelki"

          > znam takich mnostwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > sa to studentki, dziennikarki, tlumaczki, farmaceutki, PR owcy, a nawet
          > wykladowczynie uniwersyteckie. i nic na to nie poradzicie.

          Nie mam zamiaru nic na to "radzić". Po prostu 100% kurwy omijam z daleka, bądź
          poprzestaję na paru strzałach;)))))
          • wasza_bogini Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 15:25
            > Nie mam zamiaru nic na to "radzić". Po prostu 100% kurwy omijam z daleka,
            bądź
            > poprzestaję na paru strzałach;)))))

            a jednak:::))))
          • aureliana Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 15:33
            zdzichu-nr1 napisał:


            >
            > Nie mam zamiaru nic na to "radzić". Po prostu 100% kurwy omijam z daleka,
            bądź
            > poprzestaję na paru strzałach;)))))



            -czyli ty tez sie puszczasz?
            • zdzichu-nr1 Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic 03.02.04, 19:19
              aureliana napisała:

              > -czyli ty tez sie puszczasz?

              Lubię sobie od czasu do czasu bzyknąć coś na boku. Bez zobowiązań. Pamiętaj że
              miara w stosunku do mężczyzn biegnie inaczej niż do kobiet. Niesprawiedliwe
              to, ale prawdziwe.
              • Gość: wasza_bogini Re: generalnie piszecie glupoty-paj, mario, zdzic IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 04.02.04, 11:54
                pamietaj zdzichu, ze to, o czym piszesz dotyczy bardziej krajow zacofanych i
                slabo rozwinietych niz tych na topie swiatowym. roznice sa rowniez miedzy
                miastem, a wsia. na wsi te miary tez sa ostzrej zaznaczone. jesli masz takie
                poglady, to sie z nimi lepiej nie wychylaj, bo blizej Ci do Iranu niz do
                Niemioec czy Francji.
              • pajdeczka Miara między kobietą a mężczyzną.... 04.02.04, 13:17
                ...można sobie zmierzyć, ale w kroku. Jest równouprawnienie i tak już zostanie
                na wieki, wieków amen. Kiedy widzę pijanego, leżącego gościa na trawniku to
                jest mi to obojętne czy to chłop czy baba. Już mnie nie bulwersuje, że se
                kobitka wypiła za dużo. Bulwersuje mnie, jak można, niezależnie od płci, tak
                się schlać! To samo, a propos bzykania na boku. Nie rozróżniam płci.

                zdzichu-nr1 napisał:

                > Lubię sobie od czasu do czasu bzyknąć coś na boku. Bez zobowiązań. Pamiętaj
                że > miara w stosunku do mężczyzn biegnie inaczej niż do kobiet.
                Niesprawiedliwe > to, ale prawdziwe.
    • pajdeczka I jak zwykle odbiegliśmy od meritum 03.02.04, 15:22
      To ja już się od żadnej pani nie dowiem, czy ma predyspozycje?
    • losiu4 Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 03.02.04, 19:43
      pajdeczka napisała:

      > Czy któras z was kiedykolwiek brała pod uwagę taką ewentualność, że mogłaby
      > pracować w tym zawodzie, ewentualnie już pracuje, bądź kiedyś pracowała? Czy
      > uważacie, że macie do tego "zajęcia" predyspozycje?

      a gbo to ja wiem? Ja, jako osobnik płci odmiennej stwierdziłbym, że nie
      pracowałbym. W Holandii (albo innym Beneluxie) nie tak dawno temu była afera,
      gdy ichnijeszy urząd pracy wykreślił kobietę z rejestrów bezrobotnopomocowych,
      gdyż odmówiła ona podjęcia pracy w "agencji towarzyskiej" jako "masażystka",
      który to zawód został tam zalegalizowany. No i ma kobita problem...

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: rusałka Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.pl / *.one.pl 03.02.04, 23:56
        Nie moglabym wykonywac tego zawodu bo nie moglabym sexu robic z kims kto mi
        sie nie podoba,a prostytutka raczej nie ma wyboru, to JĄ wybierają. Poza tym
        to niebezpieczne.
        Ale mam pytanko: czy mozna powiedzieć, że małżeństwo dla pieniędzy (i TYLKO
        dla nich) jest pewną formą prostytucji? albo układ sponsor - kochanka, czy jak
        by to nazwać?... bądż co bądz w takich sytuacjach jedna osoba (pani lub pan)
        dostaje sex, druga - korzyści materialne. Istota pozostaje więc ta sama.
        Czy prostytutki spotykamy tylko w burdelach i pod latarnią?
        (pytanie jak z lekcji środowiska;)))
        • pajdeczka Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 04.02.04, 13:20
          Gość portalu: rusałka napisał(a):

          >> Ale mam pytanko: czy mozna powiedzieć, że małżeństwo dla pieniędzy (i TYLKO
          > dla nich) jest pewną formą prostytucji?

          Jasne! Ja za mąż wprawdzie wyszłam wyłącznie z wielkiej miłości (sama wniosłam
          więcej do zwiąku, ale niewiele więcej:))), a czasami każę mężowi sobie extra
          płacić za seksualne usługi. Ale to w ramach urozmaicenia pożycia:))))
          • Gość: wasza_bogini Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 04.02.04, 13:44
            ja kiedys napisze biografie Twojego meza- ""wszystkie strony meza Pajdy " znam
            juz jego upodobania seksualne- od maloletnich loiltek az do dojrzalych jak
            dobre wino kobietek, co prawda z celulitisem na udach ale i z piersiami jak
            jabluszka.!!!!!!!!!!!!!!!!!nie wchodzace w les sex games, czasami w gre wchodzi
            platny seks ale prawdopodobnie tylko w mezowskim lozu, ktore dzieli ze swoja
            wybranka zycia, matka mu dzieci, czasami szperajaca po kieszeniach w
            tajemniczych poszukiwaniach sladow agresywnych konkurentek. najwiekszym
            zaskoczeniem jednak okazuje sie fakt, ze konkurentka, moze byc konkurent, nie
            mylic konkubent.
            caramba, kra, kra, kra::::::::::))))))))))))))))0000
            • pajdeczka Dwie nieścisłości 04.02.04, 13:50
              Matką DZIECKA, a nie dzieci.
              Po kieszeniach gmeram tylko przed włożeniem do pralki.

              Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

              > ja kiedys napisze biografie Twojego meza- ""wszystkie strony meza Pajdy "
              znam
              >
              > juz jego upodobania seksualne- od maloletnich loiltek az do dojrzalych jak
              > dobre wino kobietek, co prawda z celulitisem na udach ale i z piersiami jak
              > jabluszka.!!!!!!!!!!!!!!!!!nie wchodzace w les sex games, czasami w gre
              wchodzi
              >
              > platny seks ale prawdopodobnie tylko w mezowskim lozu, ktore dzieli ze swoja
              > wybranka zycia, matka mu dzieci, czasami szperajaca po kieszeniach w
              > tajemniczych poszukiwaniach sladow agresywnych konkurentek. najwiekszym
              > zaskoczeniem jednak okazuje sie fakt, ze konkurentka, moze byc konkurent, nie
              > mylic konkubent.
              > caramba, kra, kra, kra::::::::::))))))))))))))))0000
            • Gość: dolores Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.enterpol.pl 04.02.04, 14:58
              zapomnialas ze maz musi placic za stosunek przerywany bo ekologiczna pajda
              innych metod nie uznaje. pozazdroscic.
    • kiitek Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 04.02.04, 09:02
      pajdeczka napisała:

      > Czy któras z was kiedykolwiek brała pod uwagę taką ewentualność, że mogłaby
      > pracować w tym zawodzie, ewentualnie już pracuje, bądź kiedyś pracowała? Czy
      > uważacie, że macie do tego "zajęcia" predyspozycje?

      Ja bym nie mogła.
    • mamalgosia Re: To nie jest zawód jak każdy inny 04.02.04, 12:04
      • pajdeczka Re: To nie jest zawód jak każdy inny 04.02.04, 13:21
        Oj, to taki żart miał być.:)))))
    • envi Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 04.02.04, 14:30
      denerwuje mnie ta cała dyskusja.Ktoś napisał,nie pamiętam kto,że kurestwo jest
      to taka sytuacja gdy kobieta uprawia sex w zamian za różne korzyści,nie tylko
      materialne.Co w takim razie z kobietami które to robią dla śiętego spokoju?bo
      partner chce,a ona mogłaby bez tego żyć?żeby zatrzymać partnera przy sobie?
      prostytutki,które robią to dla pieniędzy wcale nie czerpią z tego przyjemności
      żadnej.Kobieta,która pracowała jako prostytutka ma bardzo zubożone pojęcie
      własnego ja,wyjałowione poczucie człowieczeństwa.Sex zxa pienimądze sprowadza
      ją do roli przedmiotowej.Taka kobieta nie potrafi później nawiązać normalnych
      relacji.Dlatego jest to uważane głównie z tego względu za patologię,a nie
      dlatego że jest to niemoralne,sprzeczne z normami.
      po za tym,wiele kobiet jest do tego zmuszane.Trafiają w łapy handlarzy żywym
      towarem i muszą odrobić swoją cene.Wyeksploatowane,rzadko która kobieta wytrwa
      w takich warunkach dłużej niż 5 lat,są wyrzucane na ulicę jak ochłap mięsa.
      Po za tym jest jeszcze wiele kobiet,które akceptują stereotypowy podział ról
      męskiej i kobiecej. Ona siedzi w domu a on na nią zarabia.To też jest kurestwo?
      Od jakiej kwoty zaczyna się sponsoring?jeśli mężczyzna kupuje kobiecie bukiet
      kwiatów i zapraszqa ją na kolację?czy może wtedy gdy płaci za wakacje?Jeśli
      facet pragnie zafundować dziewczynie weekend na farmie piękności to też jest
      sponsoring?
      Takie generalizowanie i włażenie ludziom z butami pod kołdrę jest nieetyczny.
      A tak na marginesie,w nomenklaturze za prostytucje uważa się taki układf między
      ludźmi,gdy przed stosunkiem dochodzi do umowy,że odbędzie się on w zamian za
      jakieś korzyści,(najczęściej materialne).
      • pajdeczka Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka 04.02.04, 14:37
        envi napisała:

        > Co w takim razie z kobietami które to robią dla śiętego spokoju?bo
        > partner chce,a ona mogłaby bez tego żyć?

        Wtedy to jest męczennica. Nawet była taka jedna, teraz jest świętą, nie wiem,
        która to.....:)))

        eby zatrzymać partnera przy sobie?
        > prostytutki,które robią to dla pieniędzy wcale nie czerpią z tego
        przyjemności
        > żadnej.Kobieta,która pracowała jako prostytutka ma bardzo zubożone pojęcie
        > własnego ja,wyjałowione poczucie człowieczeństwa.Sex zxa pienimądze sprowadza
        > ją do roli przedmiotowej.Taka kobieta nie potrafi później nawiązać normalnych
        > relacji.Dlatego jest to uważane głównie z tego względu za patologię,a nie
        > dlatego że jest to niemoralne,sprzeczne z normami.
        > po za tym,wiele kobiet jest do tego zmuszane.Trafiają w łapy handlarzy żywym
        > towarem i muszą odrobić swoją cene.Wyeksploatowane,rzadko która kobieta
        wytrwa
        > w takich warunkach dłużej niż 5 lat,są wyrzucane na ulicę jak ochłap mięsa.
        > Po za tym jest jeszcze wiele kobiet,które akceptują stereotypowy podział ról
        > męskiej i kobiecej. Ona siedzi w domu a on na nią zarabia.To też jest
        kurestwo?
        > Od jakiej kwoty zaczyna się sponsoring?jeśli mężczyzna kupuje kobiecie bukiet
        > kwiatów i zapraszqa ją na kolację?czy może wtedy gdy płaci za wakacje?Jeśli
        > facet pragnie zafundować dziewczynie weekend na farmie piękności to też jest
        > sponsoring?
        > Takie generalizowanie i włażenie ludziom z butami pod kołdrę jest nieetyczny.
        > A tak na marginesie,w nomenklaturze za prostytucje uważa się taki układf
        między
        >
        > ludźmi,gdy przed stosunkiem dochodzi do umowy,że odbędzie się on w zamian za
        > jakieś korzyści,(najczęściej materialne).
        • Gość: envoy Re: Zawód jak każdy inny: prostytutka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 14:40
          Pajdeczka, czy Ty może masz na imię Ania?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja