skarpetka_szara
07.01.10, 17:45
Nie jest tajemnica jak wiele zawdzieczamy medycynie...
ale czy nie przyszedl czas gdy medycyna moze zaszkodzic przyszlym
pokoleniom?
Np: Stany "walcza" z nadwaga. Chociaz medycyna jest na wysokim
poziomie to niektorzy lekarze twierdza ze po raz pierwszy raz w
histori nastepne pokolenie moze zyc krocej niz ich rodzice.
Ci ludzie z nadwaga, ktorzy w naturze po prostu by umarli szybko,
zyja o wiele dluzej dzieki medycynie ktore usniezaja skutki uboczne
ich obrzarstwa: cukrzyca, nadcisnienie, krazenie, itd..) I tacy
ludzie rodza nasepne pokolenie grubasow. Przez medycyne natura nie
moze zadzialac.
to samo z niemowlakami: te ktore jeszcze 10 lat temu by NIGDY nie
przezyly - teraz roznymi sposobami sa podtrzymywane przy zyciu. Np:
matka urodzila dziewczynke z niewykrztalcona twarza. Lekarze od
razu wsadzili jej rurke w krtan i tak oddycha. cale swoje zycie
dziewcznka spedza w szpitalu przechodzac z jednej operacji na
druga - nie wyglada jak czlowiek-nadal. Juz nie wspomne o milionach
i milionach $ wydanych na to.
A co z dziecmi z ciezkimi powiklaniami umyslowymi i fizycznymi
ktore cale zycie spedzaja w lozku przylaczone do maszyny. Nikt ich
nie pytal czy chca tak zyc.
Jako jednostka moge jeszcze zrozumiec jakies tam uzasadnienia
rodzicow, ale z perspektywy przyszlosci naszej ludzkosci takie
zachowanie jest niesensowne. Natura tak nas skonstruowala ze tylko
najsilniejsi i najzdrowsi przekazuja swoje geny dalej. Teraz,
dzieki medycynie i z tym sloganem - ze kazdy czlowiek jest rowny -
dobre, silne geny mieszaja sie z genami slabymi i produkowane jest
coraz slabsze potomstwo.
Nie jest wiec glupota aby dowiedziec sie histori zdrowotnej rodziny
lubego zanim zdecydujemy sie z nim na dziecko. Bo byc moze historia
raka u babci partnera powinna go i dziecko sklonic od czestrzych
kontroli.
PS: nie chce urazic tu nikogo z nadwaga, matek z chorymi dziecmi,
lub ludzi ze zla rodzinna historia zdrowotna. pisze tu z czysto nie-
emocjonalnego spojrzenia na ta sytuacjie.