Ciągniecie mężczyzn do lekarza?

08.01.10, 10:01
Którejś z Was się zdarzyło, że dzięki Waszemu wierceniu dziury w brzuchu,
namawianiu, szantażom, szlochom czy groźbom Wasz mąż czy inny narzeczony
poszedł z jakimś problemem do lekarza?
Mój rodzony ojciec np. dopiero jak go coś zegnie na dobre, pójdzie do
konowała. I to też z grymasem na twarzy. Zapobieganie? Profilaktyka zdrowia?
To słowa z jego słownika wyrazów obcych.

"około 30 proc. nierówności pomiędzy kobietą a mężczyzną jeśli chodzi o
długowieczność wynika z różnic biologicznych, zaś 70 proc. – z czynników
społecznych i kulturowych."

"78 procent żonatych mężczyzn, którzy odwiedzili lekarza, zrobiło to pod
wpływem żon."

Prawdziwi
mężczyźni wiedzą, że czasem trzeba iść do lekarza
    • varia1 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:05
      liczę na męski rozsądek
      • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:11
        varia1 napisała:

        > liczę na męski rozsądek

        I skutkuje?;)
        • varia1 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:17
          jak dotąd trafiają mi się egzemplarze bezawaryjne:) ale... pilnuję żeby być wpisana w rubryce "uposażony" w polisie na życie:)
    • teletoobis Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:08
      A po co chodzic do lekarza, skoro 99% naszych kobiet i tak najlepiej
      wie co nam dolega i jakie jest panaceum na nasze dolegliwosci?
      • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:12
        A od kiedy to 99% naszych mężczyzn nam tak ufa i wierzy bezgranicznie?;)
        • teletoobis Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:13
          a ma inne wyjscie, skoro akurat w tym i kilku innych tematach
          jestescie wszechwiedzace? Komu by sie chcialo kopac z koniem? :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:40
      > "około 30 proc. nierówności pomiędzy kobietą a mężczyzną jeśli chodzi o
      > długowieczność wynika z różnic biologicznych, zaś 70 proc. – z czynników
      > społecznych i kulturowych."

      Nie da się ukryć - mężczyźni pod względem opieki medycznej są BARDZO
      dyskryminowani
      . Do tego stopnia że żyją o dobrych kilka lat krócej.
      • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:48
        A może mężczyźni powinni aktywniej wykorzystywać to, co jest? W senie częściej
        korzystać z dostępnych im możliwości profilaktyki i leczenia.;)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 11:21

          > A może mężczyźni powinni aktywniej wykorzystywać to, co jest? W senie częściej
          > korzystać z dostępnych im możliwości profilaktyki i leczenia.;)

          Masz świadomość że dokładnie ten sam argument mogę zastosować względam KAŻDEGO
          zarzutu o dyskryminację?
          Bo stwierdzenie że możliwości leczenia są równe tylko mężczyźni ich nie
          wykorzystują nie jest prawdziwe. Jest więcej specjalności "kobiecych", rozwój
          medycyny przez ostatnie lata też wydzielał medycynę kobiecą, mężczyznę traktując
          ogólnie - jako człowieka. No ale to taka dygresja na poziomie politycznym

          A w temacie - Nie mam żadnego problemu z odwiedzaniem lekarzy urazowych(choć
          ojca ostatnio musiałem osobiście łatać, bo powiedział że sobie rany nie da zszyć
          - jego wybór), dentystów, czy innych którzy pomogą na faktyczną dolegliwość(za
          to np. odwiedzenie lekarza w wypadku grypy uważam za stratę czasu - na szczęście
          nie potrzebuję zwolnień ).
          • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 12:23
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            >
            > > A może mężczyźni powinni aktywniej wykorzystywać to, co jest? W senie czę
            > ściej
            > > korzystać z dostępnych im możliwości profilaktyki i leczenia.;)
            >

            > Bo stwierdzenie że możliwości leczenia są równe tylko mężczyźni ich nie
            > wykorzystują nie jest prawdziwe.

            Graf, nigdzie nie stwierdziłam, że są równe. Zadałam tylko pytanie o aktywne
            korzystanie z takich możliwości, jakie są. Bo nie wiem... wątpisz w różnice co
            do częstotliwości wizyt u lekarza kobiet i mężczyzn??;)
            I to mnie właśnie zainteresowało.;)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 12:41
              > Bo nie wiem... wątpisz w różnice co
              > do częstotliwości wizyt u lekarza kobiet i mężczyzn??;)
              > I to mnie właśnie zainteresowało.;)

              Skąd, oczywiście że nie wątpię. Natomiast wśród przyczyn można być może szukać
              złego dopasowania sposobu działania służby zdrowia do potrzeb mężczyzn. Bo że są
              jakieś błędy edukacyjne - to jest oczywiste.
            • jamesonwhiskey Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 17:46
              > korzystanie z takich możliwości, jakie są. Bo nie wiem... wątpisz w różnice co
              > do częstotliwości wizyt u lekarza kobiet i mężczyzn??;)

              no niestety nie watpie, a jak mam sie przebijac przez stado siedzacych u lekarza
              starszych pan to dwa razy bardziej chory sie robie , jak raz lekarz mi
              powiedzial zebym zrobil badanie przyszedl puzniej i wszedl bez kolejki/ a bylem
              niezle rozjebany/ ty myslalem ze mnie emerytki tam na butach wyniosa - a takie
              strasznie chore
              • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 18:40
                Bo jak gdzieś tu przeczytałam niektóre starsze państwo może wystawać pod blokiem
                i 4 godziny i plotkować, a w autobusie 10 minut nie postoi.;)
                Stare baby w poczekalni to Twój powód?;)
    • kicia031 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:49
      Pytasz o moch nieletnich synow? tak.
      Bo nie wyobrazam sobie zadania na powaznie pytania, czy zajmuje sie
      zdrowiem pelnosprawnego intelektualnie, doroslego czlowieka.
      • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 11:02
        kicia031 napisała:

        > Bo nie wyobrazam sobie zadania na powaznie pytania, czy zajmuje sie
        > zdrowiem pelnosprawnego intelektualnie, doroslego czlowieka.

        Moja uwagę przykuło to: "78 procent żonatych mężczyzn, którzy odwiedzili
        lekarza, zrobiło to pod
        wpływem żon."
        Jakkolwiek ocenisz pytanie jako niepoważne, to ja je zadaje poważnie.;)

        Zdrowy intelektualnie, dorosły... jęczy, narzeka, widać że cierpi, ale osioł
        głupi na dźwięk słowa lekarz broni się przed pomysłem pójścia na wizytę? Zapewne
        można by powiedzieć: lubisz , to cierp masochisto skończony. Ale chyba
        spróbowałabym prośbą lub groźbą go zawlec do lekarza.;)
    • hermina26 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:54
      Z racji tego, iż cierpię na przewlekłą hipochondrię :) trudno mi
      jakiemuś facetowi wmówić pójście do lekarza - poprostu jako
      autorytet w dziedzinie medycyny jetsem mało wiarygodna!
      Chociaz musze sie przyznac, ze ja sama raczej lubie skupiac sie na
      iluminacji mojego cierpienia i kontestowac jego skutki, lecząc się
      samodzielnie, samodzielnie jęcząc i narzekając!
      Dopiero jak faktycznie widze, że nie udaje :) to ide do lekarza! No
      a faceta też zapedzam jak już nie jest dobrze!
      Poprostu u mnie jest słabo z profilaktyką męską i damską!:(

      Najlepeij chyba wychodzi mi zapedzanie do dentysty - sama sie jakos
      pilnuje no i przy okazji faceta - trzymam wtedy za rączke i dodaje
      otuchy:)
    • marusiaciaglesiusia Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 10:58
      Po co myslisz, że oni go wyleczą jak znajdą jakąś chorobę?
      Wlącz tv i zejdź na ziemię jak organizmnie zwalczy choróbska tonie
      licz na polską służbę zdrowia
    • delayla Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 11:11
      mój sam jest lekarzem więc nie trzeba;)

      a tak na serio to jak widzi, że coś jest źle to pójdzie sam, ale po dokładnym
      przemyśleniu sprawy, co czasem trochę trwa ;P
    • ja-27 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 11:33
      Moj tesc jest lekarzem, wiec moj nie ma wyboru i dla swietego spokoju (tak to
      nazywa) chodzi :)
      • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 12:25
        ja-27 napisała:

        > Moj tesc jest lekarzem, wiec moj nie ma wyboru i dla swietego spokoju (tak to
        > nazywa) chodzi :)

        :D dobra i taka wymówka.;)
        • ja-27 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 12:26
          No nie :)

          Ale mnie to cieszy. A i ja korzystam :)
    • twojabogini Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 11:59
      Nie i sama też nie chodzę.
    • jan_hus_na_stosie Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 13:27
      coś w tym jest, jak na święta byłem w domu mama chciała mnie wypędzić do lekarza
      bo miałem w nocy ataki kaszlu, ale ja oczywiście i tak nie poszedłem

      ogólnie jak mnie coś nie boli i nie wygląda na raka to mnie ciężko wygnać do lekarza
    • bugmenot2008_2 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 13:52
      A ja liczę na równie intensywną profilaktykę medialną jak w przypadku
      dolegliwości kobiecych - nie słyszałem o organizacjach zajmujących
      promowaniem profilaktyki wśród mężczyzn - tak samo żadnych wymogów
      przepisowych :| Niestety, świadomość o pewnych zagrożenia typowo
      męskich jest baaardzo niska wśród mężczyzn. Jedyna nadzieja w
      partnerkach bo państwo do tego się nie kwapi :(
      • dzioucha_z_lasu Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 15:11
        A myślisz, że to państwo ( czyli właściwie co?) tak samo z siebie
        zajęło się profilaktyką kobiet? Nie, kobiety same zaczeły się
        organizować i wywierać naciski. Jak facetom brakuje profilaktyki, to
        niech sie tym zajmą, a nie czekają aż ktoś to za nich zrobi i
        jeszcze będzie prosić, żeby do lekarza poszli. Darwin się kłania -
        faceci nie ruszą tyłka, to wymrą i tyle :)
        • bugmenot2008_2 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 16:23
          Faktycznie gadasz jak dziołcha z lasu ;) Nie wiem ile masz lat ale
          kiedy założysz rodzinę i będziesz naprawdę szczęśliwa to zamiast
          dzielić świat na kobiecy i męski może pomyślisz o osobie z którą
          kładziesz co noc spać jako o człowieku w pierwszej kolejności.

          Pewnie zetknęłaś się kiedyś z czymś takim jak niejednokrotnie głupia
          męska duma lub poczucie siły. Odpowiedzialny facet dbający o rodzinę
          prędzej zadba o żonę i dzieci a o sobie pomyśli na końcu o ile w
          ogóle.

          Jak ktoś kto ma niską świadomość problemu może świadomie wywierać
          presję i walczyć o własny interes?

          Nie zgodzę się że kobiety SAME wszystko wywalczyły. Jest dużo więcej
          instytucji państwowych i pozapaństwowych walczących o interesy kobiet
          składających się z nie tylko z kobiet. Jako uzupełnienie patrz par.
          2.
          • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 17:29
            W pełni zgoda z ta męska indolencją w kwestii własnego leczenia, wizyt u lekarza.;)
            A poniższe zdanie to gdzieś chyba zapiszę i Ci przypomnę o tym dzieleniu na 2
            światy.:P


            bugmenot2008_2 napisał:

            > Nie wiem ile masz lat ale
            > kiedy założysz rodzinę i będziesz naprawdę szczęśliwa to zamiast
            > dzielić świat na kobiecy i męski może pomyślisz o osobie z którą
            > kładziesz co noc spać jako o człowieku w pierwszej kolejności.
            • bugmenot2008_2 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 11.01.10, 12:18
              Przyznaję, przechodzę burzliwe i gwałtowne zmiany ;) Pomyślnego roku :)
              • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 11.01.10, 12:49
                To co? Stabilności w emocjach życzyć? Mniej burz, więcej słońca?;)
                • bugmenot2008_2 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 11.01.10, 15:57
                  Tak, te stabilne emocje mogą być, przydadzą się, tak samo jak lepszy
                  inner insight, uff.
    • zlosliwica Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 16:05
      cieszcie się że nie macie męża hipochondryka, a może bardziej lekomana. Nie wiem
      sama. W każdym razie mój ukochany do lekarza chodzi nad wyraz często. Kaszelek
      mały, a on już wymyśla zapalenie płuc. Najlepsze jest to, zę nasz poprzedni
      rodzinny miał skonność do częstego przypisywania różnorakich tabletek, a już
      najbardziej to antybiotyków, które mój TŻ chętnie łyka. Ostatnio zmieniliśmy
      lekarza (za moją długotrwałą namową) i mój chłop przychodzi wczoraj
      niepocieszony. Się okazało, że mój złoty do lekarza poszedł już z diagnozą i
      karteczką z nazwą antybiotyku na niej, a tu lekarz nie dość że go wybadał we
      wszystkie strony, to jeszcze mu zrobił test Quickvue na paciorkowca i się
      okazało, że to wirusowa sprawa i antybiotyku nie chciał wypisać. No! a mój złoty
      wierzy w to, że z antybiotykiem to większa choroba niż bez, a wiadomo co to
      oznacza dla hipochondryka. Po złożonej obietnicy, że tak czy siak będę jego
      pielęgniarką przez dwa dni, trochę mu się humor poprawił. Leży teraz i prosi, a
      to zrób mi kanapeczkę, a to przynieś książeczkę, a ja zakochana to to wszystko
      robię. Dlatego mówię, że jak nie chce chodzić do lekarza, to źle ale jak za
      bardzo chce to też nie dobrze :)

      • menk.a Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 08.01.10, 17:25
        :D Twoją sytuację obrazuje
        TO
        od 5 minuty.;)))
    • izabella9.0 o przepraszam 11.01.10, 12:32
      podobno tajemnica w dłuższym życiu kobiet a krótszym mężczyzn tkwi w ich spermie

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,105490378,105490378,upssss.html
    • green-chmurka Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 11.01.10, 12:40
      Ja to ciagne wszystkich ale do lozka.
    • ramka2 Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 11.01.10, 12:45
      Ja ciągnęłam swojego byłego męża Bałwana, ale tylko dlatego, aby jak
      najszybciej zaczął się skutecznie leczyć i nie zaraził dziecka,
      czyli mam na myśli choroby zakaźne. W innym przypadku nie ruszałam
      palcem - strata czasu.
    • frozenman Re: Ciągniecie mężczyzn do lekarza? 11.01.10, 16:02
      Niestety nie mamy przyjemności odwiedzać gina :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja