Snowboard-jeździcie?

09.01.10, 08:40
Przy okazji pięknej zimowej aury dałam się namówić znajomym na
wspólny snowboardowy wyjazdw najbliższym czasie. Problem jest taki,
że nigdy nie jeździłam ani na desce ani na nartach... więc nie wiem
czy cokolwiek z tego wyjdzie, gdyż nigdy nie należałam do
szczególnie wysportowanych osób;] Można się jakoś przygotować do
jazdy na desce coby sobie zbyt wielkiego wstydu i krzywdy nie
narobić?:-) Podsuncie jakieś złote rady:-)
    • soulshunter Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 09:30
      nie. Tylko boazeria. Co do przygotowanie to najlepsze sa "krzeselka" i
      przysiady( mozliwie nawet z obciazanym plecakiem), oraz ogolny trening
      wytrzymalosciowy z glownym nastawieniem na nogi. Jesli nie jezdzilas to wez
      sobie instruktora ktory nauczy cie podstaw zebys nie nalapala zlych nawykow
      ktore pozniej trudno wyplenic.
    • iminlove Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 09:59
      Przygotować - nie można:))) Trzeba spędzić jakieś trzy - cztery dni
      zjeżdżając na czterech literach, często głową w dół, zaliczając
      wcześniej efektowne upadki:) A tak serio - jedyne przygotowanie to
      ewentualnie jakieś przygotowanie kondycyjne, rozciągnięcie się, może
      basen? No i kupienie sobie dobrych okularów/gogli, wygodnej kurtki,
      spodni i rękawiczek:))
      • soulshunter Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:03
        ta, potem jak widze co takie matolki na stoq wyprawiaja to rece do samych koncow
        nart opadaja.
        • minasz Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:27
          dokładnie snowboardzistow najczesciej zwoza hehe kazda mulda i fik (oczywiscie
          poczatkujacy)
      • minasz Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:28
        zapomniałas o skarpetach, jezeli chodzi o spodnie to nie kupuj pianek hehe
        no chyba ze masz fajna dupeczke hehehe
    • potworski porady 09.01.10, 10:05
      - staraj się na początek wybierać płaskie i szerokie stoki - najlepiej z
      wyciągiem krzesełkowym. Na orczykach masz na bank zaliczenie niejednej gleby
      przy starcie i wkur#wienie co bardziej nerwowych serwismanów od wyciągu
      - jak będziesz zapinać dechę to na początku zawsze siadaj na dupie=oczywiście
      tyłem do stoku, coby ci decha nie zjechała
      - najpierw naucz się zsuwać ze stoku=czyli stajesz centralnie twarzą w dół stoku
      na tylnej krawędzi dechy i powoli popuszczasz, żeby jechała wolno w dół. Jak za
      szybko zaczynasz jechać - kantujesz i stoisz w miejscu
      - potem próbujesz jechać "liściem" - czyli przenosząc ciężar ciała z tylnej nogi
      na przednią i odwrotnie zjeżdżasz trawersując stok
      - a najlepiej to sobie weź instruktora na dwie godziny - da ci więcej niż dwa
      dni nauki samemu
      to na początek starczy


      smutnami napisała:

      > Przy okazji pięknej zimowej aury dałam się namówić znajomym na
      > wspólny snowboardowy wyjazdw najbliższym czasie. Problem jest taki,
      > że nigdy nie jeździłam ani na desce ani na nartach... więc nie wiem
      > czy cokolwiek z tego wyjdzie, gdyż nigdy nie należałam do
      > szczególnie wysportowanych osób;] Można się jakoś przygotować do
      > jazdy na desce coby sobie zbyt wielkiego wstydu i krzywdy nie
      > narobić?:-) Podsuncie jakieś złote rady:-)
      • minasz Re: porady 09.01.10, 10:25
        olej deske na nartach łatwiej sie nauczyc (wg mnie)
        bedziesz sie uczyła na oslej łaczce wiec pewnie bedzie orczyk - duzo łatwiej
        podjezdza sie na nartach
        • potworski Re: porady 09.01.10, 12:10
          A przede wszystkim olej tych co doradzają na czym masz jeździć i sama spróbuj
          nart i deski a potem zdecyduj na czym ci się lepiej jeździ.

          minasz napisał:

          > olej deske na nartach łatwiej sie nauczyc (wg mnie)
          > bedziesz sie uczyła na oslej łaczce wiec pewnie bedzie orczyk - duzo łatwiej
          > podjezdza sie na nartach
      • ingeborg Re: porady 09.01.10, 13:28
        potworski, dobrze się czujesz? liczyłam na groszkowozielone wióry w
        kuwecie albo żelki dla księdza a tutaj proszę bardzo - takie coś.
    • princess_yo_yo Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:27
      mi wystarcza bieganie/cross trainer - robie to caly rok wiec sezon
      jakos mnie nie zaskakuje. jak jestes w miare sprawna bedzie ok.

      na poczatek instruktor, ja potrzebowalam 4 sesji z instruktorem
      zanim bylam w stanie zrobic niebieska trase bez formalnego nadzoru
      (ale tez nie sama) - i skonczylo sie kilkoma wspanialymi
      ladowaniami!!! tez zaczelam w tym roku, wczesniej jezdzilam na
      nartach, co tak na prawde nie ma znaczenia a chyba nawet przeszkadza
      jak sie przesiadasz na snowboard - wszystko wydaje sie dziwne
      wlacznie z korzystaniem z wyciagow.
      • minasz Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:32
        a ja potrzebowałem godziny z instruktorem aby sobie spokojnie góry zjechac na
        nartach bez fikania

        a z deska miałem duzo wiekszy problem choc jednego i 2go zaczałem sie uczyc w
        tym samym czasie
        • princess_yo_yo Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:40
          to chyba nie takie dziwne deske jest trudniej kontrolowac, nie da
          sie odepchnac kijkami jak jest taka potrzeba, nie wspominajac o
          problemie ze wstawaniem - za to instruktorzy maja duza wieksza
          zabawe. ogladanie mnie przekrecajacej sie na desce zeby wstac tylem
          do stoku jest na pewno komiczne.
          • minasz Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:44
            ale obiegowa opinia jest odwrotna - według niej jezeli w ogole nie jezdzilismy
            to na desce łatwiej sie nauczyc
    • sumire Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 10:53
      można się przygotować. bierze się instruktora i się uczy :)
      • smutnami Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 11:12
        taki mam zamiar:-)mam tylko nadzieje, ze wystarczy mu do mnie
        cierpliwosci:-)
        • iminlove Re: Snowboard-jeździcie? 09.01.10, 14:11
          Cierpliwość jest kwestią ceny, jaką mu zapłacisz:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja