Mitomania- znacie takie przyklady?

10.01.10, 00:17
Na fali wątku o panu, który udawal, że jest w Wawy, a nie z Plońska i popelnil
po drodze masę klamstw go zdradzających, naszla mnie pewna myśl albo i pytanie.

Znacie jakiś mitomanów?

Mi się przytrafily w tym gatunku dwie sytuacje. Raz, dawno temu, początek
liceum, przykleja się do mnie bardzo sympatyczna laska. Wspólnie palimy
zakazane fajki na przerwach, uczymy się, chodzimy do knajp.Jest fajnie.
Dziewczyna miala dość patologiczny dom, pijący ojciec i te klimaty. Byla
strasznie zazdrosna o to, jeśli w moim otoczeniu pojawil się ktoś nowy na kim
koncentrowalam swoją uwagę. W momencie kiedy zaczęlam się spotykać na poważnie
z moją "pierwszą milością" zadzwonila do mnie i powiedziala, że wlaśnie jej
wycinają guza mózgu i żebym się o nią nie martwila, bo pojutrze będzie w
szkole... Potem byly coraz bardziej hardkorowe jazdy i wyrzuty. Kiedy
odmówilam jej wspólnego sylwestra to zadzwonila do mnie w Nowy Rok placząc, że
jest ją ktoś przypadkowy zgwalcil. Później byla niby w ciąży, gwalciciel się
kajal, matka gwalciciela chciala popelnić samobójstwo, w skutek czego ona
poronila. Dlugo by tak można. Telenowela. Dzisiaj kontaktów nie utrzymujemy.
Masę nerwów mi to zjadlo, bo ja faktycznie się martwilam, biegalam wokól niej,
dodawalam otuchy itp. Późno przejrzalam na oczy.

I druga akcja. Spotykam po kilku latach przerwy chlopaka. Zaczynamy
intensywnie spędzać czas razem. Drogie koncerty, knajpy, festiwale etc. On
nigdy nie chce, żebym placila. Po moich protestach ustalamy, że jest mniej
więcej pól na pól (większe pól dla niego, nalega). Opowiada mi o swoich
niebotycznych zarobkach, o mieszkaniu, które wlaśnie kupuje w świetnej
dzielnicy. Trochę mnie to dziwi zważyszy, że chlop potrafi biegać po
okolicznych sklepach w poszukiwaniu Fanty tańszej 30 groszy. Ale cóż, myślę
sobie, że są różne odchyly. Jakiś czas potem spotykam naszego wspólnego
kolegę. Temat schodzi na X. Kolega mi mówi o wspólnym mieszkaniu z X w jednym
pokoju jego bratem, o pracy w instytucji, w której i mi się zdarzylo pracować
na początku studiów i wiem, że kokosów tam nie ma. Bylo mi smutno. I jest. Bo
nie jestem laską lecącą na kasę. A wzięto mnie za taką. I jakoś tak to
wszystko się rozpadlo po serii moich żalów, na które on nie raczyl odpowiedzieć.

Nie znoszę szczerze mitomanów.
    • jan_owy Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 02:03
      Ja miałem na studiach kolegę małego-mitomana.
      Ja z nim nierzadko lubiłem spędzać czas, połazić po mieście, klubach.
      Ale opinia dziewczyn o nim była jednoznaczna: mitoman i flirciarz.

      Pamiętam tylko jedno-mniej więcej coś takiego: jak opowiadał mi, jakich on
      dziewczyn nie miał, że taka a taka, i jakie ładne. A później jak zobaczyłem na
      zdjęciach te jego dziewczyny, to... hmmm tylko pogratulować gustu hehe. ;)
    • berta-live Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 02:31
      Wystarczy wejść na forum mężczyzna i poczytać posty stałych bywalców. ;)
      • potworski Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 09:56
        berta-live napisała:

        > Wystarczy wejść na forum mężczyzna i poczytać posty stałych bywalców. ;)


        A po co sobie trud zadawać wchodząc na inne fora? Mało to ich tutaj?
      • magdula.szpilka Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 15:49
        Czy moglabys uzasadnic dlaczego tak twierdzisz? inaczej pomysle, ze to ty jestes
        mitomanka.
        • zanna86 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 22:01
          Twierdź i myśl, co chcesz. Zasadniczo wierzę ludziom, stosuję zasadę
          domniemanej niewiności. Trudno jednak zbić ciężkie argumenty w postaci
          medycznych faktów czy też ludzi, których się zna i którym ma się
          podstawy wierzyć.Forum sluży wymianie poglądów. Ja piszę w zw. z czymś
          co mnie zainspirowalo. Nie przechwalam się, nie nadbudowywuje mojego
          ego. Po prostu dzielę się. Nie wiem więc gdzie tu miejsce i sens ma
          mitomanię.
    • lowca_motyli Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 02:49
      Zastanawiajace jest - skad to sie bierze. Niskie mniemanie o sobie i próba
      "zablysniecia"? Znam wiele takich przypadkow. Koloryzowanie to najmniejszy
      grzeszek, gorzej jak tacy ludzie tworza cale historie, a jeszcze gorzej, jak
      sami w to wierza (a zdarzaja sie takie przypadki)...
      • pompeja Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 17:30
        Wiara w wymyślone przez siebie historie podchodzi po schizofrenię. Ciężka
        choroba, dla obciążonego jak i rodziny.

        Zdarza się też, że ktoś mówi prawdę, a zarzuca się mu wymysły.
    • jowita771 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 08:30
      Miałam znajoma, która miała wyjątkowego pecha, a może raczej jej faceci mieli
      pecha. Wszyscy umierali albo ginęli tragicznie. Jeden na HIV, drugi na raka,
      trzeci w wypadku na motorze, czwarty w pożarze. Nikt nigdy żadnego z nich nie
      widział, a każdy był miłością życia koleżanki. Kiedyś spotykała się dwa tygodnie
      z naszym wspólnym znajomym (wyjątkowy farciarz, przeżył), jak się rozstali (ona
      go rzuciła), to kilka tygodni później zadzwoniła do jego matki z opowieściami,
      że właśnie połknęła tabletki nasenne i powoli odpływa. Matka tego chłopaka
      bardzo się przejęła, to był typ kobiety, która była blisko z młodzieżą,
      zwierzali się jej przyjaciele syna, kochany człowiek, martwiła się o mitomankę
      bardzo.
      • erillzw Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 09:20
        Znałam takiego.
        Najpopularniejsze były jego bajki o tym z kim to on nie pracował
        (branża telewizyjna), jaki to on boski w te klocki nie jest, jak to
        cała redakcja na niego jednego zwala prace, ze gdyby nie on to
        programu by nie było, ze wszyscy to matoły a on jeden taki high
        ytelygęs i do tego uzdolniony, jak to wszyscy go znaja, jakim to on
        rezyserem call tv nie byl.. Potem były bajki jak to kobiety na niego
        nie leca.. jaki to on ma boski glos (no mial niski, na codzien
        zwyczajnie, jak sobie modulowal to faktycznie), jakim to on lektorem
        nie bedzie, jak on pieknie brzmi w radiu (mocno srednio to brzmialo,
        raz mowil), ilez to on nie wie o australii (a jak mu ktos na antenie
        zadal pytanie to sie pląąątaaaał), jak to on jeden sobie radzi z
        trudnymi ludzmi..
        A potem wyszło, ze.. jego praca z niewiadomo kim, to z tego ze jedna
        firma takich ludzi zatrudniała i mineli sie pare razy na koryatrzu,
        jego wielka zdolnosc, ratowanie redakcji i pracowanie za innych tez
        o kant dupy rozbic bo widzialam co robi i jak. A jak w oslawionym
        Ladku poszlismy do jego starej firmy (rok po zakonczeniu pracy), w
        ktorej to byl taaaaaaakiiiii znany to go jedna osoba rozpoznala
        mimo, ze byli co sami ludzie...
        Ja mysle, ze on wierzy w te swoje bajki i to jest najgorsze. Wydaje
        mi sie, ze takie kompulsywne zmyslanie swojego zycia jest choroba
        psychiczna i nalezy to leczyc. Bo to powazne zaburzenie jest.
        Z owym czlowikiem nie mam juz bezposrednich kontaktow ale czasem
        jakis nius przypadkiem wpadnie bo obracamy sie w tym samym troche
        srodkowisku..
        I jak usluyszalam ostatnio, iz jego komp, ktory kupił z półtora roku
        temu od mojego Fijanseja za około 2 tys złotych to jest forma
        rozliczenia się jakiejś firmy za prace (o czym z innego zrodla do
        mnie wplynelo, ze mu nie zaplacili i wy*** na kase) i jest wart 4
        tys złotych ;P
        Stary imac z tigerem, ktory teraz stoi za 1,5 tys ;D
    • grzeszna_marta Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 10:04
      tak znam takiego który wszem i wobec rozpowiadał ,że mamy ze sobą romans ale to tak skutecznie ,że wszyscy mu wierzyli Nawet on sam w to wierzył. Potrafił wieczorem dzwonić do mnie mówiąc ściszonym głosem aby żona nie słyszała z jakas pierdoła którą można było na spokojnie załatwić następnego dnia . Śmieszne to było ...
    • stinefraexeter Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 11:45
      Oj znamy znamy, choć może były to mniej ekstremalne przypadki niż niektóre z tu
      opisywanych. A to jedna szalała co wieczór na imprezach i wyrywała facetów na
      pęczki, podczas gdy siedziała zrodzicami w domu, a to druga znów od mężczyzn nie
      mogła się opędzić - gwałcili, podrywali, prześladowali, z miłości umierali, a
      wszystko było wymysłem wyobraźni.
      Muszę jednak podkreślić, że od liceum już dawno na mitomanów nie trafiłam. Może
      to mija z wiekiem, a może są teraz bardziej przekonujący ;)
      • lonely.stoner Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 12:05
        moj eks byl mitomanem, mysle ze on mial chorobe psychiczna i sam wierzyl w te
        klamstwa ktore wymyslal. Po tym jak z nim w koncu zerwalam to nastapila
        ostateczna eskalacja i mu ostatecznie odbila korba- zaczal wymyslac takie bzdury
        (wlacznie z tym ze ma romans z moja siostra i dzwonieniem do mnie do domu aby z
        moja siostra porozmawiac) ze to juz bylo na granicy absurdu. Nie wiem co sie z
        nim dzieje teraz?? zniknal z powierzchni ziemi i wszlekich portali
        spolecznosciowych, wiec albo jest w wiezieniu albo w zakladzie psychiatrycznym.
      • dune31 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 12:11
        Oj znamy, znamy.
        Miałam kiedyś taką koleżankę z pracy. Ja od pewnego czau spotykałam się z pewnym
        facetem, który u nas pracował i oczywiście nie chcieliśmy aby się to wydało,
        żeby nie wywoływać plotek. Zauważyłam, ze ona sobie go upatrzyła a mnie jako
        potencjalną koleżankę do zwierzeń i zaczęła mi to opowiadać, jak on się jej
        podoba, że się umówili, że byli wczoraj gdzieś tam, że planują wyjechać na
        wakacje, a potem jak ja zamieszkałam u niego a ona niczemu nieświadoma też
        mówiła, że planują zamieszkać, że byli oglądać kwiaty jakie kupią do mieszkania,
        a najlepsze, że wiele sytuacji niby miało miejsce w tym czasie kiedy to ja
        faktycznie z nim byłam ha ha :)) Miałam niezły ubaw, że można takie bajki
        wymyślać :))
        • ann.k Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 13:33
          Bajki z facetami w roli głównej to chyba najczęstsza przypadłość
          mitomanek. Ja miałam taką koleżanką na studiach i realia były
          podobne, jak u Ciebie. Tzn. ja się spotykałam w wielkiej tajemnicy z
          jednym naszym asystentem, a ona wybrała mnie sobie do zwierzeń na
          temat tego jak wygląda jej romans z nim ;-)) Ale było jasne, że
          wymyśla, bo wcześniej inny nasz asystent nie dawał jej spokoju i
          prawie ją śledził, a potem po tym "moim" był jeszcze inny. A
          dziewczyna choć miła, ostatnie na co zasługiwała to na miano
          seksbomby ;-))
    • nglka Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 12:11
      Znam. I ta znajomość - niestety - kosztowała mnie bardzo wiele.
      Wyczuwam już takich na kilometr. Jak tylko intuicja mi podpowiada, ze coś nie gra - zapala się lamka i ju nie gaśnie. Gy wyjdzie na jaw choćby jeden smród - kończę znajomość.
    • alpepe Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 12:18
      ja miałam takiego mitomana na studiach. To, co kłamał, jest niestety dość
      charakterystyczne i ktoś mógłby dojść do tego, kim jestem w realu, ale tylko
      wspomnę, że bycie nieślubnym dzieckiem ambasadora pewnego ościennego kraju, było
      tylko jedną z jego rewelacji.
      • nanai11 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 13:55
        Nieustająco, jak ktoś chce zrobić dobre wrazenie na mnie to opowiada u kogo
        tańczył i gdzie , strzelajac nazwiskami znanych ludzi tańca, nie wiedząc że mówi
        na przykład o moich przyjacielach.
        • rzeka.chaosu Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 13:59
          nie wiedząc że mówi na przykład o moich przyjacielach.

          Na pewno kończyłaś 4 kierunki studiów? Jakie to były kierunki?
          • nanai11 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 14:03
            Wiem, źle napisałam. Jak już wysłałam to się że tak powiem kapnęłam. Ale to wina
            też poniekąd rejonu w którym mieszkam. Bardzo przepraszam.
    • baba67 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 14:02
      Ja mialam kolezanke w liceum ktora uwazalam za przyjaciolke, ktora mnie
      czestowala opowiesciami o innych-na przyklad jej sasiadka , dziwczyna w naszym
      wieku rzekomo przerwala ciaze, a jeszcze wczesniej miala zalamanie nerwowe i
      podciela sobie zyly. Na dowod pokazywala mi chody na klatce ze sladami
      krwi(jakas suka miala pewnie cieczke) DZiewczyna miala z ta krwawiaca rana latac
      po klatce...Ja bylam osoba bardzo naiwna i jej wierzylam. GDzies miesiac po tych
      opowiesciach owa sasiadka przyszla przyszla do kolezanki gdy ja tam bylam...No i
      uslyszala ode mnie o swoim powiklanm zyciu(bo ja, jak to osoby naiwne, co w
      sercu to na jezyku. Mima mitomanki...bezcenna:-)
    • velluto Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 14:38
      zanna86 napisała:
      > Bylo mi smutno. I jest. Bo > nie jestem laską lecącą na kasę. A wzięto mnie
      za taką. I jakoś tak to > wszystko się rozpadlo po serii moich żalów, na które
      on nie raczyl odpowiedzieć

      bzdura - mitoman nie kłamie, dlatego, że ty jesteś jakaś tam, kłamie - bo on
      lepiej się czuje kreując swój obraz w konkretny sposób. Często nie ma to
      najmniejszego uzasadnienia. Jemu chodzi o poprawienie swojego samopoczucia,
      lepiej się czuje z tym że według niego robi na tobie wrażenie. To jaka jesteś i
      czego ty oczekujesz nie ma znaczenia.

      pracowałam z takim gościem, który każdemu wciskał zupełnie niepotrzebne
      historie o sobie, nawet osobom, z którymi rozmawiał jedynie telefonicznie i
      nigdy więcej nie miał kontaktu. Byłam świadkiem jak dzwonił do kogoś kto dał
      ogłoszenie w sprawie sprzedaży samochodu. Oprócz normalnej rozmowy o aucie
      wplótł jakieś wynurzenia, że on jest szalenie zainteresowany, ale właśnie
      wyjeżdża w delegację zagraniczną, na jakiś tydzień, nie może się wykręcić, bo
      jedzie służbowo - i tak w kółko, dobre 20 minut nadawał o sobie, że ma słabość
      do tej marki, bo kiedyś już miał taki samochód blabla, dobrą chwilę poświęcił na
      ustalanie, że zaraz jak tylko wyląduje to się odezwie i przyjedzie oglądać.... A
      po odłożeniu słuchawki wypalił "debil myśli że za taką cenę ktoś to gó...
      kupi???". Nie pojmuję, żeby tracić tyle czasu na ględzenie skoro nie był
      zainteresowany w najmniejszym stopniu...
      • zanna86 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 22:09
        A mi się zdaje, że w jednym przypadku moja koleżanka z lo klamala, żeby wzbudzić uwagę, której w domu nie miala. Żeby ktoś się w końcu nią przejąl, wspólczul, przytulil. W drugim przypadku koleś liczyl, że jeśli intelektualnie nie wyrobi to jeszcze będzie ta nadbudowa w postaci jego wyimaginowanej pensji, mieszkania etc. W sensie, że może wezmę pod uwagę, że on dobra partia jest.

        W obu przypadkach mnie to i śmieszy, i jakoś tam smuci. Ale Wasze opowieści pokazują, że pewien typ tak po prostu ma.
    • pochodnia_nerona Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 15:07
      Znałam taką dziewczynę i spotkałam też takiego faceta.
      Z dziewczyną nawet się swego czasu kolegowałam, ale ona pierniczyła takie
      bzdury, że strach było tego słuchać. Kolo z gatunku "ja robię to i to, świetnie
      mi idzie". Wiem, że miał strasznie w domu, dyscyplina, ojciec wojskowy tyran. A
      dziewczyna miała surową matkę, która na nią wrzeszczała nawet przy mnie.
      To chyba taka reakcja obronna. Niskie poczucie własnej wartości rekompensują
      sobie lepszym, wymyślonym życiem, sami mogą kreować lepszy świat.
      • nolus Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 15:36
        heh,najciekawsze jest to, że o ile u kobiet mitomania przybiera różne postaci,to
        u facetów zwykle jest to: "jaką to mam super pracę, ile to zarabiam kasy,jaki
        mam fajny wóz" :-)))
        • kinky5 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 16:19
          znamy, znamy.
          Kolega meza, chyba maz byl dla niego wzorem, bo wielokrotnie jego
          zycie bardzo przypominalo nasze.
          Moj maz jest obcokrajowcem i ten oto kolega w pewnym okresie "byl w
          zwiazku" z dziewczyna z Polski, studiujaca dokladnie to samo co
          ja...ach coz za zbieg okolicznosci!

          Pozniej byly historie o luksusowych ciuchach przywozonych z samego
          Nowego Jorku (bo gdzie indziej to kupowac nie wypada), ktore dziwnym
          trafem widywalismy pozniej w tanszych sieciowkach.

          Zamowil rolexa, ale go jednak odmowil, bo musialby na niego za dlugo
          czekac.

          Teraz szpanuje 44 zegarkami, z ktorych podejrzanie widujemy tylko
          jeden, ponoc ten najdrozszy z jego kolekcji (no i zebranie tych
          zegarkow zajelo mu tylko 2 lata!Rewelacyjne tempo jak na
          kolekcjonera luksusowych zegarkow). Zegarek jest do tego stopnia
          eksponowany ze byl na kazdym zdjeciu slubnym na...reku panny mlodej
          (zegarek jest meski, czarny i w zaden sposob nie pasowal do kreacji
          slubnej).


          Przykre to o tyle, ze facet stara sie wszystkim zaimponowac
          finansowo.
        • puma_z_gminy_biala Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 16:23
          Jak również: "miałem 150 kobiet, laski na mnie lecą jak muchy do
          gówna, robiłem dzieci w każdym miejscu gdzie pojechałem na wakacje"
          itd.
    • zeberdee24 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 16:01
      A miałem takiego kolegę w liceum, sprzedawał wszystkim swoje historie jakie to
      on interesy robi, że zna się z bardzo ważnymi ludźmi, że interesuje się nim
      Wisła Kraków, potem już jechał na całego, nawet wymyślał że biegle zna niemiecki
      i że ma załatwioną świetną pracę w Niemczech, którą będzie wykonywał po
      maturze:) Niektórzy mu nawet w te bajki wierzyli:D
    • lolcia-olcia Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 16:25
      Moja koleżanka już 3 razy pochowała babcię i za każdym razem dzwoniła do mnie z
      płaczem..., starsza Pani ma się bardzo dobrze i mieszka w moim bloku:D
    • mamba8 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 16:41
      No pewnie. Ja się nią zazwyczaj staje po paru drinkach przy prawie
      nieznajomych.
    • rumak.hrabiny Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 10.01.10, 17:13
      przykład mitomanii? ależ proszę - faceci nie mają niczego lepszego do roboty,
      tylko wszystkim paniom obiadki dziś gotują
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,105478679,,a_moze_ktoras_by_obiad_zrobila_swemu_facetowi_.html?v=2
    • amelie_poulain Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 11:53
      znam wiele;)

      moja kolezanka, z ktora swego czasu blisko sie kumplowalam, byla taka przy
      kosci, ale caly czas mowila ze ma anoreksje. i mimochodem opisywala swoje obiawy
      niczym wyjete z podrecznika "czy twoja corka ma anoreksje? powody do zmartwien",
      a wiec: ciagle bylo jej zimno, opowiadala jak to nie moze jesc przy innych, albo
      pisala mi ze caly dzien dzis nic nie jadla. raz jak poszlysmy na obiad w 6 to
      wszystkie obzeralysmy sie miaskiem a ona zamowila kawe.. przy czym nigdy nie
      schudla z tych swoich 60paru kilo. mowila ze na studniowke przyjedzie do niej
      kolega z berlina bodaj, ale tydzien przed studniowka okazalo sie ze sie
      przewrocil i ma zlamana noge i reke. umowic sie z nia bylo nie sposob, bo ciagle
      jej cos wypadalo i to nieslychane przypadki, np: kot wyskoczyl przez okno,
      dziadek jest w szpitalu, nie ma kluczy, ma zajecia aktorskie... miala tez wiele
      propozycji "pracy w offowych teatrach" w warszawie, a wszyscy profesorowie byli
      pod wrazeniem jej glosu, ale mimo to, olała studia w warszawie.. szczytem byla
      jej wizyta w londynie, gdzie kazdy jej znajomy uslyszal jak stracila dziewictwo
      ze swoim szefem, a pozniej sie zakochala i jeszcze z innym (akurat mial tak samo
      na imie) wciaz sypiala. ona miala 17 lat, oni po 30-40.. ;)

      ale to nie jest czolowy przyklad mitomanii, czolowe są te:
      byl jeden koles, i tak:
      -miejsc w ktorych byl, pracowal, i dziewczyn ile zaliczyl nie sposob zliczyc
      -dostal propozycje wyjazdu do australii by badac zwyczaje aborygenow (na 1. roku
      studiow)
      -mial dziecko, wyslal mi zdjecie jego plodu i poprosil zbeym byla chrzestna
      -zalozyl falszywego maila i pisal do swoich kolegow ze jest szefem jakiegos
      wydawnictwa i wyda ich wiersze lub opublikuje ilustracje, zdjecia
      -mial raka
      -jego mama miala raka
      -jego dziewczyna umarla
      -udawal posrednika w zwiazkach i przyjazniach, dzieki czemu rozpadaly sie, bo
      np. dziewczyna dowiadywala sie ze jej chlopak ktory byl zagranica wlasnie zaczal
      cpac heroine(!) i ma zoltaczke
      -sam byl uzalezniony przez 4 lata od kokainy, mial dlugi u mafii itp...

      i duzo wiecej bym sobie przypomniala, ale z tymi osobami nie mam juz nic
      wspolnego na szczescie...
    • a1ma Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 15:23
      Mam kolegę, który w każdym temacie jest "lepszy" - kiedy ktoś coś opowiada w
      towarzystwie, on zawsze już tam był, widział, ma większe, lepsze, bardziej i w
      ogóle dwie sztuki ;)
      Powszechnie wiadomo, że należy jego historie dzielić przez 5. On chyba sam nie
      wierzy, że inni mu wierzą, ot, taki ma sposób bycia. Ale jak się już przez to
      przebrnie, to jest całkiem sympatyczny ;)
      • erillzw Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 17:19
        Matko połączenioe mitomana z wyjkiem dobra rada i "ja juz tam
        bylem,ja juz to wiem" to chyba najwieksza zmora...
        brrrr..
    • ja-27 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 23:01
      Mialam kolezanke, ktora:
      - mowila, ze ma padaczke, ale byla nieswiadoma tego, ze znam osobe naprawde
      chora i ciagle mi sie cos nie zgadzalo.
      - raz mowila, ze staraja sie z mezem o dziecko ale nie udaje im sie, innym
      razem, ze chyba wpadla i na pewno usunie bo nie chce dzieci,
      - jakies dwa lata temu napisala mi, ze ma raka i jej przypadek jest beznadziejny
      - innej kolezance w tym samym czasie napisala, ze pewnie wyprowadza sie za
      granice bo ma tam prace i jeszcze tak dobrze w jej zyciu sie nie ukladalo.

      I wiele innych drobnych rzeczy. Po jakims czasie przestalam zwracac uwage na to
      co ona mowi. Ale przeraza mnie jedno w takich osobach. Teraz gdyby naprawde
      potrzebowala mojej pomocy bo by zachorowala, ja bym jej nie uwierzyla.
      • b.montana Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 23:24
        co do tej padaczki koleżanki to skąd wiesz, że nie miała naprawdę? ja jestem chora a objawów nie mam, więc jakim cudem coś mogło Ci się nie zgadzać?
        • ja-27 Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 11.01.10, 23:40
          Nie chodzi o objawy tylko o opis choroby, czego jej nie wolno, a co moze, jakie
          leki bierze itp. Na poczatku jej wierzylam - potem okazalo sie, ze takie leki
          jak ona brala nie istnieja. Mam kolege z padaczka i tez nie ma objawow. Problem
          w tym, ze moja kolezanka napady miala bardzo czesto, ale jakos nigdy przy mnie.
          Zaznaczam, ze mieszkalam z nia przez 5 lat studoiw w jednym mieszkanu. To troche
          dziwne jak dla mnie.
    • sid.leniwiec Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 12.01.10, 20:30
      Jako nastolatka znałam taką jedną.
      Dziewczyna w swoim mniemaniu najpiękniejsza, najwspanialsza, wszyscy faceci za
      nią latają, a dziewczyny mają za wzór. Jej chłopak za nią szaleje, ona za nim
      mniej, on ciągle do niej dzwoni, ona do niego wcale, on poza nią świata nie
      widzi. Kiedy ją rzucił, to wszyscy znajomi się od niego odwrócili i nawet jego
      rodzice stanęli po jej stronie, bo gdzie on znajdzie drugą taką.
      Wszystko oczywiście okazało się nieprawdą. Myślę, że to chęć dowartościowania
      się poprzez robienie wrażenie na innych, takie tworzenie alternatywnego życia.
    • puma_z_gminy_biala Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 19.01.10, 02:07
      Na ostry przypadek mitomanii wygląda mi TO


      :)))
      • puma_z_gminy_biala Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 19.01.10, 02:15
        Korekta!

        Ostry przypadek mitomanii

        hehehehe.
    • pani_uli Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 24.01.10, 10:22
      Każdy zna lub spotkał w swoim życiu mitomanów. To przypadłość osób o
      niskiej samoocenie, które starają się stworzyć "lepszy" obraz swojej
      osoby, bo wg nich takimi jak sa naprawdę, mogą nie być akceptowani
      przez ludzi, któych spotykaja na swojej drodze. Niestety z jednym
      mitomanem straciłam kilka lat życia i to co na początku nie wydało
      mi sie groźne, raczej zabawne - okazało się być bardzo poważnym
      zaburzeniem, które doprowadziło do rozpadu związku tzn. ja odeszłam.
      Zdarzyło mi się poznać też kobiety mitomanki. Dla niektórych osób
      kłamstwo to sposób na życie i nie zauważają, że się notorycznie
      kompromitują i nie zyskuja tylko tracą - nawet autorytet,
      szczególnie jesli jest to ktos z pracy. Teraz jestem już na to
      wyczulona i jak zauważam symptomy, nie mam ochoty na kontakty z taką
      osobą i ich unikam. To w moim odczuciu jest najzdrowszy rozwiązaniem
      takiej sytuaji.
    • jedenpro.cent Mitomania vs kłamstwa 24.01.10, 10:49
      Trzeba rozdzielić te dwie sprawy.
      Mitoman wierzy w to co mówi, jest chorym człowiekiem.
      Kłamca celowo zmyśla.

      Typowy mitoman literacki, to Onufry Zagłoba. Całe życie chlał i miał zapewne zmiany organiczne w mózgu. Niemniej jest postacią sympatyczną, barwną.
      Zmyślają dzieci, gdzieś do wieku 9 lat, jak w wierszu Brzechwy "Kłamczucha".
    • efekt_motyla Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 28.02.10, 23:28
      miałam brata mitomana...miałam bo nie żyje..popełnił samobójstwo w wieku 21 lat. Przeżyłam to strasznie..najgorsze dla mnie było to że pod koniec jego życia już w nic mu nie wierzyłam ;(( I mam wyrzuty sumienia, że nie zatargałam go do psychiatry. Na przykład wyciągał ode mnie pieniądze na wyjazd do Angli..a potem w smsach opisywał mi podróż.. że kolejki na granicy z Belgią, jedzenie mu się kończy, opisywał firmę w której będzie pracował w efekcie siedział u swojej dziewczyny. Dzieliło nas 300 km. nie mogłam go sprawdzać. Za każdym razem miał bardzo racjonalne i logiczne wytłumaczenie. Prosiłam, błagałam żeby przestał kłamać i wciąż się nabierałam na nowe. Wybaczałam i tak w kółko..aż do momentu dwa tygodnie przed jego śmiercią, kiedy rzucił mi znowu jakiś wykręt...miałam dosyć i rzuciłam słuchawką..to była nasza ostatnia rozmowa..Minęły 3 lata a ja dalej nie wiem co w jego życiu było prawdą... ;(

      Teraz mam taką koleżankę. Nie mam już do niej cierpliwości. Jeśli tylko próbuję wykręcić się z tej znajomości ona robi takie rzeczy, że włosy siwieją. Ostatnio wykrzyczała mi (przy innej znajomej) że umiera..lekarze jej stan określili na krytyczny jeśli nie podda się bardzo ryzykownej operacji na kręgosłup. A ja jestem tą złą przyjaciółką która się nią nie interesuję. Mam rzeczywiście wobec niej dług wdzięczności..bardzo mi pomagała w pewnym okresie..i niby wiem że stosuje na mnie jakieś swoje socjotechniki i mówię, że mam dosyć jej kłamstw i że jej nie wierzę ale to nie robi na niej wrażenie i idzie dalej w zaparte!
      Przykłady mogę mnożyć...jej kłamstwa nasilają się w momencie kiedy się od niej odsuwam. Parę miesięcy temu tak długo knuła aż uknuła intrygę przez którą odsunęłam się od mojej przyjaciółki. Teraz już sama nie wiem komu mogę ufać i powoli tracę nad tym kontrolę ;( Mój mąż mówi, że powinnam natychmiast zakończyć tą znajomość bo ona ma obsesję na moim punkcie..Ale zwyczajnie mi jej żal..no i pozostaje obawa, że historia się może powtórzyć.
      • marguyu Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 28.02.10, 23:33
        Maz ma racje, a ty nie musisz cierpiec z powodu poczucia winy. To
        twoj brat podjal decyzje o tym jak i kiedy zakonczy swoje zycie, nie
        ty. To samo dotyczy twojej znajomej, bo przyjaciolko nazwac jej nie
        mozna.
        Nie mozesz czuc sie odpowiedzialna za caly swiat, za doroslych
        bliskich i znajomych takze.
        Zacznij zyci wlasnym zyciem, unikaj toksycznych ludzi i badz
        szczesliwa.
        • efekt_motyla Re: Mitomania- znacie takie przyklady? 01.03.10, 09:04
          Ja sobie z tym radzę, na co dzień nie jest tak uciążliwa. Bardziej mnie wkurzają te jej kombinacje i historyjki..Od roku coraz bardziej ograniczam nasze spotkania. Unikam wspólnych zakupów i kawek. Ale muszę się zachowywać rozsądnie. Bo przy całej swojej uprzejmości i chęci pomocy w każdej sytuacji..znajoma potrafi być mściwa i tego też się obawiam :( Ona teraz traktuje mnie jak siostrę (nie ma rodzeństwa)..kiedy ją odrzucę zbyt gwałtownie aż boję się pomyśleć jak może mi zaszkodzić..a niestety może namieszać w moim życiu ;(( kiedyś w przypływie słabości jej zaufałam.. Zna moją piętę achillesową i wie co dla mnie ważne. W końcu mam nadzieję kiedyś się mną znudzi.
          Czy mitomania może być skutkiem epilepsji? mój brat był chory..

          --moja samotność zaczyna się dwa kroki od Ciebie..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja