zabawne rozstania ;)

12.01.10, 11:52
Moje Drogie Panie, a moze i rowniez Panowie - czy zdarzylo Wam sie
potraktowac swojego ex partnera w sposob wyjatkowo niemily, na
skutek czego doszlo do rozstania, a wlasciwie ON zostal przez Was
sprowokowany do podjecia decyzji o zakonczeniu znajomosci i tu
nastapilo wielkie zdziwienie i zaskoczenie dla Was: Facet, owszem,
zakomunikowal Wam, ze ma tego wszystkiego serdecznie dosc, bylo
widac, ze jest mu przykro, teski, albo rownoczesnie szczerze Was
nienawidzi, ale sposob w jaki zakonczyl zwiazek mocno Was zaskoczyl -
inteligentnie, na poziomie, zabawnie, udowadniajac przy tym, ze z
poczuciem humoru. Zdarzyly Wam sie takie sytuacje? Jak one
wygladaly? A moze to Wy podjelyscie decyzje o rozstaniu, ale bez
histerii, oskarzen, placzu - a partner byl w ciezkim szoku :)
    • a1ma Re: zabawne rozstania ;) 12.01.10, 11:55
      Żadne moje rozstanie nie zawierało

      > histerii, oskarzen, placzu

      a mimo to nie było zabawnie.

      Co jest zabawnego w ranieniu czyichś uczuć?
      • sarawi zabawne rozstania ;) 12.01.10, 12:05
        Oczywiscie, ze nic, ale moze warto wykazac sie odrobina klasy i na
        sam koniec, udowodnic jak wiele ta druga osoba traci ...
        • a1ma Re: zabawne rozstania ;) 12.01.10, 12:10
          To ma być klasa??
          Jak dla mnie wręcz odwrotnie - udowadnianie czegokolwiek w takiej sytuacji z
          klasą niewiele ma wspólnego.
    • dziseskrajst Re: zabawne rozstania ;) 12.01.10, 15:50
      W sumie po czterech latach wspólnego akademickiego mieszkania przy rozstaniu
      text: "w sumie dorobilismy się jedynie wspólnej lodówki za 40 zł, to mam Ci
      oddać 20?" spowodował, że nawet się uśmiechnęłam;)
      • sweet_pink Re: zabawne rozstania ;) 12.01.10, 16:12
        To mi przypomniało jak przy rozwodzie robiłam z eks listę rzeczy do podziału i
        on tam wpisał turystyczne sztućce z tesco co kosztowały 6zł między samochodem, a
        żaglówką (jeszcze jakieś tam kwiatki w tym stylu były...o jeszcze była pokrywka
        do patelni). Przy nim zachowałam powagę, ale jak pokazałam później listę kumpeli
        to popłakałyśmy się nad nią ze śmiechu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja