Gość: motylek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.02.04, 18:14
Jestem podirytowana....Właśnie zakończyłam rozmowę z ex. Raczył mi
powiedziec, że kupowanie czegokolwiek naszej córce jest tylko i wyłacznie
moim obowiązkiem!! a nie jego ponieważ córa przebywa ze mną. Nie poczuwa się
do zakupu czegokolwiek względem niej, jedynie do prezentów z jakiejś okazji.
Przy okazji raczy mnie swoimi ciętymi uwagami na temat jej ubioru, zdrowia,
zachowania...a na moje sugestia by kupił, zrobił coś sam skoro krytykuje
jawnie się ze mnie wysmiewa, że coś mi takiego przychodzi do głowy...
Poradźcie mi jak mam stłumić te silne emocje w samej sobie? Jak nie reagować?
Czy któraś z was ma za sobą takie przejścia??