Gość: gina
IP: *.citylit.ac.uk
13.03.01, 11:51
Nie bardzo rozumiem czemu wiekszosc osob jest tak negatywnie nastawiona do
zwiazkow z obcokrajowcam tak jak by wszystkie polskie malozenstwa sprawdzly sie
bez zazutow. Nad kazdym zwiazkiem trzeba pracowac, prawda ze nad miesznym
wiecej. Ja juz od dwudziestu lat jestem zona Szkota. Robert jest dla mnie
poprosty Robertem, ma wady, zalety, irytujace przyzwyczjenia jak kazdy inny.
Przedtem bylam zona Polaka, trwalo to bardzo krotko i skonczylo sie rozwodem.
Oczywiscie nie razde nikomu zucac sie z zamknietymi oczyma w zwiazek tylko
dlatego, ze ten ktos jest cudzoziemcem, zreszta czar obcokrajwcow w Polsce juz
sie na szczescie skonczyl.