Straciłam faceta :(

16.01.10, 21:52
Dziewczyny proszę o radę. Straciłam wspaniałego faceta, chcę wrócić do niego
.. kocham go i strasznie za nim tęsknie ... jest nadzieja że wrócimy do siebie
bo wciąż mamy kontakt i on daje mi cały czas nadzieję. Jednak on boi sie
powrotu, kolejnego rozstania i prosi o czas! Ja chcę w poniedziałek z
niespodzianką jechać do niego ale nie wiem czy to jest dobry pomysł bo to jest
bardzo daleko. A poza tym nie wiem jak on zareaguje .. na pewno mnie ugości
tylko problem z tym że chcę z nim osobiscie jeszcze raz porozmawiać o naszym
związku, chcę walczyć o niego! Jak myslicie jechać? walczyć? pozdrawiam
    • jedenpro.cent Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 21:56
      Po co komu facet do szczęscia? Tylko kłopty z nimi. Tłuste kiełbasy żrą i tyją.
      • nerwusek82 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 21:58
        wiem że czasami trzeba mieć do nich stalowe nerwy, gdybym nie kochała go dałabym
        sobie spokój ale kocham go i ciężko mi bez niego :(.
        • laracroft82 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:01
          jezeli prosi o czas to bym jak najbardziej uszanowała taka decyzje i czekała na
          rozwój sytuacji, takie narzucanie i maglenie głowy moze jeszce pogorszyc
          sprawe..widocznie chce w spokoju wszystko przemyslec i pogadacie..rozumiem, ze
          to trudne, ale wg mnie tak by było najlepiej..
          • nerwusek82 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:03
            Ja to rozumiem. Ale boję się że on się przyzwyczai do samotności, oddalmy sie od
            siebie .. nie podoba mi sie taka rozłąka, chcę żeby mnie zobaczyć, zeby nie
            zapominał o mnie!
            • marzeka1 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:06
              A dlaczego go straciłaś skoro taki wspaniały?
            • skarpetka_szara Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:06
              jak szybko o Tobie zapomni to znaczy ze wcale ta milosc nie byla
              gleboka. dobrze teraz niz pozniej.
              • nerwusek82 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:09
                Niektórzy faceci wybierają wygodę i spokój a o kobiecie wolą zapomnieć!
          • alajna85 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:07
            Znam takich, co prosili o czas, ale tak na prawdę chcieli zobaczyć, czy kobieta
            będzie walczyć. Osobiście też tego doświadczyłam. Więc według mnie walcz i
            pokaż, co czujesz. Skoro tak bardzo Ci zależy. Cokolwiek między Wami zaszło.
            • nerwusek82 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:12
              No i właśnie się zastanawiam nad tym ... chcę walczyc ale boję się że może to
              pogorszyć, jednak czuję że powinnam jechać do niego, bo nie widzielismy się 2
              tygodnie. Może jak zobaczy mnie, przytuli to zmięknie?! Sama juz nie wiem ..
              jest uparty jak osioł ... to juz 2 nasze rozstanie i przez to on boi sie
              zaryzykować :(
        • ind-ja Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 23:46
          a ja gdybym nie kochala,oddalabym go Cyganom albo Arabom,ewentualnie rumunskim
          dzieciom.Mowie mu o tym otwarcie.
    • luna67 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:09
      Najwazniejsze pytanie; "w jaki sposob go stracilas?", bo jezeli z wlasnej winy
      to rozumie twoja postawe, a jezeli z innej to moim zdaniem on powinien o ciebie
      walczyc.....
      • nerwusek82 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:14
        Powiem tak ... że oboje jesteśmy winni ... chciałam żeby coś dla mnie bardzo
        waznego zrobił ale on nie mógł i przez sie bardzo pokłóciliśmy ... gdybym nie
        miała takiej gęby niewyparzonej to skończyło sie inaczej ... za dużo mu
        powiedział przykrych rzeczy a on tylko siedział i myslał :(
        • luna67 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:24
          Pamietaj o tym, ze jezeli jest "obopolna" WINA, to niestety mezczyzna powinien
          wyciagnac pierwszy reke, jezeli tego nie robi tzn., ze jemu na tym nie zalezy i
          odpuscilabym to na twoim miejscu.

          Bo w zyciu beda nie jedne niesnaski sprawdzajace wasze relacje, i jak popiscisz
          teraz to bedziesz musiala cale zycie o swoja pozycie i racje walczyc (co jest
          bardzo meczace i kiedys sie tobie odechce!!!!!)
        • jedenpro.cent och Ela, straciłas przyjaciela 16.01.10, 22:29
          Nie wiem, czy tu wolno śpiewać?

          Byłaś naprawdę fajną dziewczyną
          I było nam razem naprawdę miło...
          Coś we mnie drgnęło, coś się zmieniło
        • alajna85 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:58
          Moim zdaniem tym bardziej powinnaś jechać i z nim porozmawiać. Ryzykujesz tylko
          to, że nie będzie chciał już się zejść, dać Ci kolejnej szansy (jak piszesz, to
          nie pierwsze takie rozstanie). Jednak w przeciwnym razie ryzykujesz to, że może
          on na Ciebie czeka, a jego męska duma nie pozwala mu się do Ciebie odezwać (być
          może też uważa, że zareagował nie tak, jak powinien). Wg mnie bilans jest
          prosty, choć oczywiście może być zupełnie inaczej.
          W każdym razie, jeśli ja coś psuję, to zawsze staram się to naprawić. Nauczyłam
          się też iść czasem na kompromis i wybaczać (w granicach zachowania szacunku do
          siebie). Czasem przez dumę lub inne czynniki można stracić na coś na prawdę
          cennego. Oczywiście, nie jest to proste.
          • iosellin Re: Straciłam faceta :( 18.01.10, 15:40
            nazywajmy rzeczy po imieniu. Postawa 'czekam na Ciebie, ale sie
            pierwszy nie odezwe ale CZEKAAAM!' to szczeniactwo/tchorzostwo i co
            najwyzej upor a nie zadna duma. Na dluzsza mete ludzie wykazujacy
            sklonnosci do takiego zachowania sa strasznie meczacy w kontaktach i
            im wczesniej sie oleje, tym lepiej.
    • kadfael Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 22:12
      chcę walczyć o niego! Jak myslicie jechać? walczyć? pozdrawiam


      No ja nie wiem. Wszystko zależy od tego co się wydarzyło. Róznie
      może być. Może się ucieszyć a może Cię potraktować jak desperatkę-
      nękaczkę. Trudno to ocenić tak nie znając sprawy. W każdym razie -
      przemyśl to.
    • madzioreck Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 23:49
      Zawalcz, jedź do niego i powiedz prosto z mostu, że albo rybki, albo akwarium, i
      nie będziesz czekać 10 lat czy ile tam.
    • ramyus Daruj sobie 16.01.10, 23:52
      Co raz pekło, juz sie nie sklei. A proby klejenia powoduja ze pozniej jest
      jeszcze gorzej.
      • lolcia-olcia Re: Daruj sobie 17.01.10, 11:29
        Można wrócić do siebie na chwilę, ale i tak wcześniej czy później
        się rozpadnie... Nie ma sensu tracić faceta i Twojego czasu,
        przerabiałam to i więcej takiego błędu nie popełnię!
    • gobi05 Re: Straciłam faceta :( 16.01.10, 23:54
      > ... prosi o czas! Ja chcę w poniedziałek z niespodzianką jechać
      > do niego ale nie wiem czy to jest dobry pomysł

      Pomysł znakomity. Weź rezerwatywy. I wałek
      do ciasta - na wypadek gdyby to się okazało
      niespodzianką również dla ciebie.
      • luna67 Re: Straciłam faceta :( 17.01.10, 00:04
        Ten walek to bym sobie (na jej miejscu) zawiesila jako "bryloczek" do kluczy:-)))
        • super_nocny_kulfon Re: Straciłam faceta :( 17.01.10, 00:13
          A moze on ma inna !
          • nerwusek82 Re: Straciłam faceta :( 17.01.10, 11:21
            Nie ma nikogo, tego jestem akurat pewna ... codziennie rozmawiamy i
            wiem że jest w domu sam. A rozmowa wygląda tak że udajemy jakby się
            nic nie stało ... nie poruszam tematu rozstania bo wtedy robi sie
            cicho i zaczynamy się kłócić :(.
            Nie wiem co on jest taki delikatny ... jak się rozstaliśmy to płakał
            jak dziecko a teraz boi się powrotu.
            Mimo to dziękuje wam wszystkim za rady. Pojadę do niego choć to 500km
            ale nie mam nic do stracenia, kiedyś być może mogłabym żałować że
            tego nie zrobiłam...
    • krolewna8-1 Re: Straciłam faceta :( 17.01.10, 12:14
      Jezeli powiedzial Ci ze potrzebuje czasu to i tak nic z tego nie bedzie, jak
      kocha to od razu wie ze kocha, a to ze utrzymuje z Toba kontakt to pewnie z
      przyzwyczajenia i dla wlasnego dobrego samopoczucia
    • tajemnicza_24 Re: Straciłam faceta :( 17.01.10, 15:19
      Powiem Ci tak, jak facet mówi że potrzebuje czasu to poprostu niewie
      jak Ci powiedziec ze chce z toba utrzymywac kontakt ale juz w innych
      relacjach. Wiem to z doswiadczenia:( tez juz stracilam faceta przez
      swoja glupote...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja