dzikoozka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:29 Autorka wątku wyszla z załozenia, że mniej żenujące będzie wejście dorosłej kobiety do męskiej przebieralni. Mniej zenujące dla kogo? Dla tej kobiety? A mężczyźni w swojej przebieralni nie mają prawa przebać się bez obecności obcej dorosłej baby? Pomysł zaiste przedni.... Tak samo "podobają" mi sie sugestie, że pieciolatek moze sobie sam z kluczykiem i szafka poradzić, wytrzec, wysuszyć włosy...otż nie, pięciolatek tego nie będzie potrafił. Często nawet do szafki nie dosiega. Moj syn od skonczenia 6 r.ż sam chodzi do męskich przebieralni a "jakos" sobie radzi dopiero od niedawna (tj. przebiera się szybciej niż 15 min). A gdy chodził do damskiej, nigdy nie było hihihi. Po prostu dzieciak w tym wieku całkowicie NIE jest zainteresowany seksualnością, no chyba ze wyrasta w "dziwnych" okolicznościach, pod łóżkiem w sypialni znajduje świerszczyki tatusia. Moj ostatnio podchwycił na szkolnej dyskotece "Będę brał cię w aucie" i wydzierał się na ulicy nieświadom, o czym właściwie śpiewa.... Rozumiem, ze to może być krępujące, ale to problem kierownictwa basenu. Powinno zapewnić miejsce do spokojnego przebierania się z dziećmi. Mamusi mam do zarzucenia jedno: idiotyczny komentarz - "co, cycków nie widziałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:35 a mnie dziwi, że nikt nie bierze pod uwagę tego, że dla dziecka pobyt z bandą obcych osób nie jest miły, jak rodzice odprowadzają pierwszoklasistów do szkoły to mało do klasy nie wlezą i w ławkach nie osiada obok bo to taka trauma, w przebieralni z innymi gołymi facetami to 5latek spokojnie może zostać a w szkole z panią już nie, trzeba przy tym być ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:42 No więc moj poszedl dopiero jak sam chciał być samodzielny i bardzo go to dowartościowalo ze idzie do męskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:44 ano właśnie, nie ma co dziecka na siłę wypychać ;/ będzie gotowe sprostać takiej czynności to się zdecyduje :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:51 Kiedyś poszedł z tatą do męskiej i jakos tak pierwszy raz dokładnie mu się przyjrzał... i walnął bardzo głosno "taaaatooo ale masz duzego siusiaka!!" :DD Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 21:06 a tatuś puchł z dumy że ma duzego <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
real.becwal Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:37 Moj ostatnio podchwycił na szkolnej dyskotece "Będę brał cię w aucie" hehe, a mój przyniósł z przedszkola dowcip, jak napastowana przez faceta pani krzyczała: głębiej, głębiej! :) Nie oceniałem jego wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:52 Ja tez nie wyjaśniałam mu specjalnie treści :) on jeszcze w Mikołaja wierzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Czegoś Ci ubyło? 19.01.10, 12:49 Ja kiedyś na basenie w kolejce do kasy słyszałem rozmowę chłopaczka takiego ok 7 lat z matką. Chłopaczek bał się sam iść do męskiej, matka nie bardzo chciała go zabrać do damskiej. Zaproponowałem że go przeprowadzę przez przebieralnię i szatnię. Na tym basenie faktycznie może być ciężko jak ktoś piewszy raz i nie wie jak zamknięcia szafek działają i którędy pod prysznice i na basen. Chłopak przebrał się, przypilnowałem żeby wszystko schował do szafki, zamknął, zapamiętał numer i problemu nie było. Natomiast mam problem z moją kuzynką. Ma 9 lat, często przyjeżdża do mnie. Chciałaby iść na basen, ale ma straszne lęki przed zgubieniem się. Kiedyś zgubiła się w tłumie i od tamtej pory strasznie się boi. Bez opieki nie ma mowy żeby poszła do szatni. Zabrałem ją na Inflancką bo tam zabieranie nawet dużych dziewczynek do męskiej jest dość często praktykowane. No ale niestety, woda tam jest taka że musieliśmy dość szybko uciekać, bo kuzynkę szczypała buzia i miała czerwone oczy. Ja jestem za tym żeby ludzie nie robili problemu z nagości tam gdzie jest ona naturalna bo przez to chociażby moja kuzynka niepotrzebnie ciepi. Lubi się powygłupiać we wodzie, widać było jak się cieszy no ale co tu zrobić jak ona nie dość że sama się boi to na dodatek nie pójdzie z kimś kogo dobrze nie pozna. Taka już jest. Nomalnie śmiała, wesoła, z obcymi pogada, nawet się powygłupia, ale na krok z nimi nie odejdzie. Musicie zrozumieć że dziecko to nie dorosły i może mieć jakieś dziwne schizy albo bezpiecznie czuje się tylko przy rodzicach albo kimś znajomym. Autorce cycka nie ubyło jak chłopaczek zobaczył :) Odpowiedz Link Zgłoś
lesialesia Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 12:51 mogla isc do meskiej, mopgla dziecko rozebrac w krzakach przed plywalnia a mogla takze zostac w domu i dziecko wrzucic do wanny. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:17 > Czy odpowiadalo by ci gdyby byla to dziewczynka z tatusiem? > Rozumiem, ze problemem bylo dziecko, a nie jego plec. Wolałabym, gdyby to była dziewczynka z tatusiem, niż chłopczyk (ewidentnie zainteresowany już płcią przeciwną) z mamą. Dorośli mają już dość kultury osobistej i poszanowania cudzej intymności, że potrafią nie GAPIC się ani nie KOMENTOWAC cudzej nagości, nawet jeśli ją zauważają. Może inaczej: krępowałoby mnie, gdyby ktokolwiek przyglądał mi się wielkimi oczami, podczas gdy zmieniam kostium na suche ubranie. Dzieci niestety nie są nauczone, że tak się nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:18 Chm...ja wole zeby ktos sie otwarcie gapil na mnie z ciekawosci, niz ukratkiem z innych pobudek. Czy gdyby dzieciak patrzyl sie (nachalnie) na twoja kiecke czy fryzure tez by przeszkadzalo? (Jesli tak, to nie polecam wyjazdow w bardziej egzotyczne regiony swiata: nie tylko sie pacza, ale jeszcze chca np. wlosow dotknac ;). Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 Re: Krępuję się przy dzieciach 26.01.10, 17:37 Paczą piszesz :D A co ma do zreczy ,ze w innych regionach tak a nie inaczej robią .My znaczy Polska nie jesteśmy inny region i zyjemy tak jak zyjemy .a to ,że gdzie indziej tak a nie inaczej reagują nie oznacza ze musimy tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:32 > Wolałabym, gdyby to była dziewczynka z tatusiem. > Dorośli mają już dość kultury osobistej i poszanowania cudzej intymności A jesli dziewczynka by sie gapila i hihitala? (bo inaczej niz mama wygladasz?) Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:28 > Wolałabym, gdyby to była dziewczynka z tatusiem, niż chłopczyk >(ewidentnie zainteresowany już płcią przeciwną) z mamą. No to Ty faktycznie porąbana jesteś, jeśli podczas przebierania się przeszkadza Ci 5-latek, a nie przeszkadza dorosły facet. Coraz bardziej skłaniam się ku wnioskom, że tak najbardziej wkurzył Cię chichot małego na widok Twojego ciała, bo pewnie wolałabyś "ochy" i "achy" z ust tatusia dziewczynki ;-) > Może inaczej: krępowałoby mnie, gdyby ktokolwiek przyglądał mi się wielkimi > oczami, podczas gdy zmieniam kostium na suche ubranie. Dzieci niestety nie są > nauczone, że tak się nie robi. Bo kuźwa naturalne jest to, że dopiero się tego UCZĄ! Ile Ty masz lat, że nie rozumiesz tak prostych rzeczy? Mam wrażenie, że sama ledwo co gimnazjum skończyłaś, bo Twoje argumenty aż promieniują głupotą :> Odpowiedz Link Zgłoś
lumita Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:01 Gdyby zrobil to tatus z 5-cio letnia corka, to byloby to pedofilia, ale jak mama, to tylko troche niezreczne. Czekam na prawdziwe rownouprawnienie, zajmiemy sie wtedy na serio pedofilia w wersji kobiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
foczkaka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:17 Idiotyczny problem. Nie chodzxi nawet o to czy pieciolatek umie sie wytrzec i przebrac. Ale trzeba jeszcze dopilnowac, zeby swoich ciuchow nie zamoczył, zeby schował wszystk do szafki, po basenie zeby niczego nie zgupił i nie zapomniał. Dzieci w wieku przedszkolnym nie sa jeszcze tak samodzielne. Ale pomijając to. Ja nie rozumiem bab paradujących po szatni z gołymi dup skami i cyckami. Nie mam ochoty patrzec na niczyje obwisłosci, na niczyje narządy INTYMNE. Jasne, recznik moze spasc, nic sie nie dzieje. Ale celowego paradowania nago nie kumam. Odpowiedz Link Zgłoś
foczkaka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:18 i kiedy byłam 5 czy 10-letnia dziewczynka krepował mnie widok obcych gołych kobiet. Wiec juz nawet nie chodzi o kwestie płci, chodzi o OBNOSZENIE sie z nagoscia przed obcymi ludzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:45 foczkaka napisała: > i kiedy byłam 5 czy 10-letnia dziewczynka krepował mnie widok obcych gołych > kobiet. Wiec juz nawet nie chodzi o kwestie płci, chodzi o OBNOSZENIE sie z > nagoscia przed obcymi ludzmi. Widocznie tak Cię wychowano. Jednak dla wielu osób nie ma niczego krępującego w chodzeniu nago przed przedstawicielami tej samej (a nawet przeciwnej) płci. Pojedź sobie do Tropical Islands do Niemiec i pójdź do strefy saun, to się zdziwisz ;-) To nie jest żadna plaża nudystów ani nic z tych rzeczy, a mimo to wszyscy paradują tam na golasa (dzieci, dorośli) i nikt nie robi z tego problemu. Zresztą w saunie nie wolno korzystać z odzieży, nawet z kostiumów kąpielowych. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony.raj Nie ma wyjścia - powinny powsta szatnie dla dzieci 20.01.10, 11:47 "Idiotyczny problem." Ano idiotyczny. I niestety przewija sie czesto na forach. I bedzie powtarzał się dalej, dopóki nie powstaną szatnie specjalne dla dzieci do powiedzmy 12-tego roku życia, osobne dla dziewczynek i osobne dla chłopców. Wtedy rodzice (ubrani ;)) bez krępacji mogli by tam wchodzic i pomóc dziecku w przebieraniu. A powinny takie powstac, po po wielu postach widac, że dorosłym sie nie podoba jak wchodzą do szatni dzieci przeciwnej płci. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Nie ma wyjścia - powinny powsta szatnie dla d 21.01.10, 11:03 zielony.raj napisała: > "Idiotyczny problem." > > Ano idiotyczny. I niestety przewija sie czesto na forach. I bedzie > powtarzał się dalej, dopóki nie powstaną szatnie specjalne dla dzieci do > powiedzmy 12-tego roku życia, osobne dla dziewczynek i osobne dla > chłopców. No to już mamy cztery szatnie. Kto da więcej? I to wszystko dlatego, że niektórzy po prostu muszą świecić golizną w przebieralniach. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:23 nessie-jp napisała: > I tu moje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:22 A jak nie ma ojca (sensu lato) to zakaz wstepu na basen? Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:05 titta napisała: > A jak nie ma ojca (sensu lato) to zakaz wstepu na basen? Tak. Z zastrzeżeniem - dorobić sobie ojca dla syna - w trybie pilnym. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 18:46 > > A czemu babsko ma włazić do męskiej szatni? by sobie pooglądać, a co!:P Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:04 samentu napisał: > > > > A czemu babsko ma włazić do męskiej szatni? > > by sobie pooglądać, a co!:P To niech idzie do klubu i za to ZAPŁACI. Odpowiedz Link Zgłoś
grenzoid Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:46 A moje pytanie, masz jakiś problem, że masz cycki. Durny topic. :p Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 14:48 Kilka razy zrobilam awanture najpierw durnej mamusi, a potem u dyrekcji basenu.Bo szatnia rodzinna jest to babsztyl moze ruszyc dupe i przebrac sie tam.Albo jak juz MUSI w przebieralni dla kobiet to niech ustawi gowniarza - lat okolo 8 twarza do sciany.A nie dzieciak gapi sie na mnie corke i wszystkie inne kobiety.Wkurza mnie to bo wygladalo to na to ze przyprowadzila dzieciaka do przebieralni zeby sobie popatrzyl.JA z synem chodzilam do rodzinnej przebieralni.Teraz ma 8.5 lat i chodzi sam do meskiej przebieralni - radzi sobie swietnie.Komus moze nie odpowiadac obecnosc starszego dziecka plci odmiennej, bo ma fobie, bo cokolwiek innego.A najsmieszniejsze jest to ze jakos w meskiej przebieralni tatusiowie nie maja pomyslow przychodzic z coreczkami - ZAWSZE ida do rodzinnej przebieralni i juz.Tylko mamuski maja kretynskie pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:04 > Albo jak juz MUSI w przebieralni dla kobiet > to niech ustawi gowniarza - lat okolo 8 twarza do sciany.A nie > dzieciak gapi sie na mnie corke i wszystkie inne kobiety Nie gowniarza tylko syna i po co ma ustawiać go jakkolwiek? Przecież to tylko dziecko. Co się komuś stanie jak zobaczy kawałek tyłka czy czego innego? Tak nas natura stworzyła a jak ktoś ma z tym zbyt duży problem to powinien pomyśleć nad jakąś terapią. > najsmieszniejsze jest to ze jakos w meskiej przebieralni > tatusiowie nie maja pomyslow przychodzic z coreczkami Idź na Inflancką w Warszawie. Tam się to zdarza. Mi też na początku przeszkadzało to trochę, ale stwierdziłem że skoro dziewczynki nie mają problemu z przebraniem się czy umyciem przy mnie to mnie to też nie obchodzi. W końcu to dziewczynki są w męskiej a nie ja w damskiej. Tatuś jest od wychowywania córki i jest za nią odpowiedzialny i dobrze wie co córeczka tam zobaczy. Mnie nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:01 Jestem w stanie zrozumiec jak nie ma innej przebieralni jak tylko meska i damska.Jestem w stanie zrozumiec jak jest to malusienkie dziecko, ale nie 8latek ktory sie ewidentnie wgapia i widac ze mamuska przyprowadzila zeby sobie popatrzyl.Mi to przeszkadza.Przeszkadzalo to mojej corce i kolezance z ktora byla.NA naszym basenie jest przebieralnia rodzinna i tam wlasnie sie idzie juz z wiekszymi dziecmi ktore jeszcze nie czuja sie na tyle samodzielne by isc same do przebieralni jak rodzic jest odmiennej plci. Do Warszawki nie bede jechala bo mam awersje do tego miasta i mam awersje do ludzi ktorzy wysylaja innych na terapie bo maja inne podejscie do zagadnienia. NIe mam problemu z nagoscia, i spokojnie moge sie przebierac, ale przeszkadza mi jak sie we mnie wgapia a juz z pewnoscia zareaguje jak mam pod opieka podlotki i przychodza do mnie ze wlasnie ktos im sie uporczywie przyglada.Wystarczylo dzieciaka posadzic plecami do przebierajacych sie i upomniec by sie nie przygladal. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:20 Może nie jest to małe dziecko, tylko dziecko z problemem. Ja raczej na pewno będę miał do wakacji pod opieką dziewięciolatkę z trzema problemami. Pierwszy to paniczny lęk przed zgubieniem się, drugi to niechęć do chodzenia gdziekolwiek z kimś kogo dobrze nie zna a trzeci nie ma znaczenia w temacie basenu. I co ja mam z nią zrobić? Ani z nikim do damskiej nie pójdzie, ani ja do damskiej nie pójdę, więc muszę ją zabrać do męskiej. Nie po to żeby sobie popatrzyła tylko właśnie dlatego że ma te swoje lęki. Ona akurat nie ma problemu żby się przy kimś przebrać, umyć czy na kibelek siąść. Aż normalnie się boję reakcji facetów na tą moją kuzynkę w męskij szatni i pod męskimi prysznicami. Mam nadzieję że faceci w tym temacie nie są takimi histerykami jak kobiety. Na pewno nie bedę jej zasłaniał oczu, zakrywał jej ręcznikiem, odwacał twarzą do ściany, twarzą na glebę czy twarzą w kibel. Do tej pory byłem z nią na basenie tylko raz - na Inflanckiej właśnie. Niestety ma jakieś uczulenie na tamtą wodę. Nie chodziliśmy ze względu na te przebieranie. Ale po przeczytaniu tego wątku stwierdziłem że mam to w dupie. Niech dzieciak korzysta z dzieciństwa a jak faceci bdą mieli z tym problem to niech w domu siedzą. Dziećmi nie są, na basen chodzić nie muszą :) > NIe mam problemu z nagoscia, i spokojnie moge sie przebierac, ale > przeszkadza mi jak sie we mnie wgapia a juz z pewnoscia zareaguje > jak mam pod opieka podlotki i przychodza do mnie ze wlasnie ktos > im sie uporczywie przyglada. Co do córki i jej koleżanki to skoro one się rozbierają do naga na widoku to jaka to różnica czy zobaczy je kobieta, inna dziewczynka czy ośmioletni chłopiec? Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:19 No to fatalnie ze nie wymyslono czegos takiego jak przebieralnie rodzinne gdzie mozna byloby pojsc w takiej syt. jak ty. Masz zupelnie inna syt. I jest zupelnie co innego jak nie masz wyjscia a dzieciak zajmuje sie przebieraniem a nie przygladaniem sie osobom w przebieralni.Mamusia tego chlopca odwrocila go tylem od siebie.Bo co - zeby na nia sie nie patrzyl tylko na inne kobiety i dziewczyny?A to dlaczego?Czego sie wstydzila? Jest roznica dla nich.I trzeba uszanowac jezeli ktos chce odrobine prywatnosci i sie wstydzi.A nie nagosc to cos normalnego i czego sie wstydzisz, masz problem idz na terapie. Jezeli TWoja kuzynka ma uczulenie czy co na wode na Inflandzkiej - zorientuj sie czy nie mozesz jej zabrac gdzie indziej - jaka przyjemnosc wychodzic z basenu i miec oczy czerwone przez nastepne 3 godziny, albo jakies szczypanie czy co. No i tez zapytalabym sie jej matki.Bo ze Ty masz to w d... nie znaczy ze jej rodzice maja takie same podejscie. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:20 > No to fatalnie ze nie wymyslono czegos takiego jak przebieralnie > rodzinne gdzie mozna byloby pojsc w takiej syt. jak ty. No właśnie na Warszawiance jest coś takiego, ale jak raz tam byłem z inną moją kuzynką pare lat wstecz to była tam jakaś kabinka do przebierania się i kolejka chętnych bo nikt się nie przebierał na widoku tylko wszyscy tam czekali. A czas leci i za to sie płaci. Czekaliśmy około 10 minut co przy tych cenach biletów daje dla 2 osób stratę w wysokości 7 złotych, a za te 7 złotych wolę kupić 3 piwa i jeszcze mi złotówka zostanie :) > Jest roznica dla nich.I trzeba uszanowac jezeli ktos chce odrobine > prywatnosci i sie wstydzi.A nie nagosc to cos normalnego i czego > sie wstydzisz, masz problem idz na terapie. Nie chciałem Cię urazić tą terapią. Ja tak ogólnie bo niektórzy to takie cyrki odstawiają przy przebieraniu że dla własnego dobra powinni coś z tym swoim poczuciem wstydu zrobić. A podobno czym starsza i grubsza kobieta tym większy szum robi bo chyba myśli że wszyscy przyszli tu ino po to żeby podziwiać jej obfitości i obwisłości. > Jezeli TWoja kuzynka ma uczulenie czy co na wode na Inflandzkiej - > zorientuj sie czy nie mozesz jej zabrac gdzie indziej Na Inflanckiej woda jest taka że ja sam mam czerwone oczy i czerwoną gębę jak jakiś pijaczek. Chodzę tam bo tanio. Nie wiem czego oni tam dodają. Na Warszawiance otworzę oczy pod wodą i nic mi nie jest. Na Inflanckiej od razu mnie szczypią. Ona chodziła też z klasą na basen i tam takich poblemów podobno nie miała. > No i tez zapytalabym sie jej matki.Bo ze Ty masz to w d... nie > znaczy ze jej rodzice maja takie same podejscie. Ja z jej matką rozmawiałem na podobny temat już wcześniej bo zachowywała się bardzo swobodnie. Trochę mnie to zaryło jak pierwszy raz u mnie nocowała więc powiedziałem jej matce jaka była sytuacja, to matka stwierdziła że ona sobie dziecko ustawiła jak należy a że ja jej za dużo pozwalam no to może mi kupkę zrobić nawet na głowę albo na talerz i podać z kartofelkami i z surówką. Sytuacja tam jest taka że jej matka ma problemy zdrowotne i nie bardzo może się nią opiekować Ojciec jest w Irlandii i wraca w lipcu. Młoda z obcą opiekunką nie zostanie bo taka już jest, więc była opcja że zajmie się nią albo ciotka albo ja. Kuzynka wybrała mnie bo ciotka zrzędzi i wciska jedzenie na siłę . Tak więc od ferii do wakacji kuzynka będzie pod moją opieką i ja mam wolną rękę. W temacie przebieralni basenowej także. Pewnie jej matka by mi odpowiedziała że możemy nawet parawan ze sobą wozić i to nasz problem a nie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 09:10 > dzieciak gapi sie na mnie corke i wszystkie inne kobiety Córka oczywiście powinna być zachwycona, że gapi się na nią rówieśnik... Ciekawe jakby chłopiec się czuł jakby on się przebierał i na niego gapiłaby się dziewczynka? Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:32 > Córka oczywiście powinna być zachwycona, że gapi się na nią > rówieśnik... Skoro dziewczynka rozbiera się do naga przy wszystkich to jakie to ma dla niej znaczenie że się rówieśnik płci męskiej gapi? Ja akurat przez czas jakiś jako dzieciak miezkałem u mojej rodziny gdzie było nas 11 dzieciaków i wszyscy niezależnie od płci i wieku podczas kąpieli rozbierali się do golasa i czekali na swoją kolej (myliśmy się w misce). Zresztą pisałem to już przy jakiejś dyskusji o ten dziewczynce co to ją zabrali a potem oddali rodzicom. > Ciekawe jakby chłopiec się czuł jakby on się przebierał i na niego > gapiłaby się dziewczynka? A myśłisz że ja tam ni miałem jak chodziłem z klasą na basen? Były tam przebieralnie dla dziewczynek i dla chłopców. Jak przyszła kolejna klasa to potrafiła matka z córką przejść przez męską do instruktorki na basen jak chłopacy się przebierali albo stali na golasa pod prysznicem i nie przypominam sobie żeby na mnie to wtedy wrażenie robiło. Mni też ze dwa azy mama wpowadziła do szatni dla dziewczynek i też widziałem co nieco i żadna nie panikowała i z piskiem się nie zasłaniała. Ludzie mają jakieś dziwne problemy ze sobą i tyle i to wszystko niepotrzebnie przekazują dzieciom. Jakoś w Niemczech, w Czechach czy w Szwecji tego typu problemy nie występują. To tylko w naszej moherowej, pruderyjnej, wiktoriańskiej Polsce można z tego robić prawie gwałt bo pięciolatek zobaczył pani kawałek cycka. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony.raj Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 13:11 the_ukrainian Mamy inne czasy, niestety. Teraz nagość jest pokazywana tylko w kontekście seksulanym, juz nawet małe dzieci majace dostęp to internetu, szukaja w nim stron porno. Reklmay, teledyski, filmy sa przesycone seksem i wulgarnością, stąd tyle małoletnich przetsępców seksulanych. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 13:33 > Mamy inne czasy, niestety. Teraz nagość jest pokazywana tylko w > kontekście seksulanym No to by się nawet zgadzało. Ludzie myślą że jak ktoś się rozbiera w przebieralni do naga czy bierze prysznic na basenie nago (czyli prawidłowo) albo wchodzi na golasa do sauny to już ma podtekst erotyczny. I stąd to chronienie dzieci przed nagością. Biedni ludzie ze spaczonym myśleniem. Ja zawsze twierdziłem że media robią więcej złego jak dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 dokladnie 27.01.10, 21:15 robmy z nagosci dalej tabu, a juz widze, jak dzieciaki przestana sie nia ineteresowac w kontekscie porno... naprawde nie rozumiem jak ograniczonym trzeba byc, by byc w stanie pojac, ze tylko poprzez uznanie nagosci za naturalne zmniejszymy rozprzestrzenianie sie roznych zboczen w spoleczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ukrainian Re: dokladnie 29.01.10, 00:34 > naprawde nie rozumiem jak ograniczonym trzeba byc, by byc w stanie > pojac, ze tylko poprzez uznanie nagosci za naturalne zmniejszymy > rozprzestrzenianie sie roznych zboczen w spoleczenstwie. No dokładnie tak. W Polsce pojawiło się światełko nadziei w postaci Nocy Naturystów na łódzkiej Fali. No i niestety zgasło bo jakiś debil chyba z LPR zgłosił do prokuratury zawiadomienie o prawdopodobnym molestowaniu seksualnym dzieci i o narażenie ich na nieprzyzwoite widoki czy coś w tym klimacie. Postępowanie umorzone, ale to była ostatnia Noc Naturystów. Zarząd się boi. W Czechach takie imprezy są populane, odbywają się cyklicznie i nikt z tego sensacji nie robi. Plagi pedofilów, gwałcicieli i innych zboczeńców w Czechach nie stwierdzono jak również żadnej dziewczynki nie zaatakowało Prącie z Głębin. Niby Jożin z Bażin w Czechach był, ale Prącie z Głębin zaatakowało na razie tylko raz - chyba w Turcji gdzie zaciążyła trzynastka na wakacjach. Ja twierdzi jej mamusia ciąża była wynikiem obecności spermy w basenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
xxxskinxxx pokaż biust bo rozmowa jest bezprzedmiotowa 19.01.10, 14:57 Na tym basenie obowiązują pewne zasady, podział na damską i męską część. Nikt nikogo nie zmusza do przychodzenia tam jeśli mu to nie odpowiada. Istnieje więc jedno rozwiązanie: rodzic i dziecko tej samej płci wchodzą do jednej szatni. > I tu moje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:09 Na razie po odpowiedziach widzę, że dzieci na basen chodza tylko z matkami. Pokolenie samotnych matek? Odpowiedz Link Zgłoś
aga999929 Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:14 Mam głęboko intelektualnie niepełnosprawnego 12 latka i uważam, że wszystko jest kwestią ludzkiej życzliwości. Albo przebieramy się wczesniej albo później albo po prostu przebieramy się w jednej zamkniętej przebieralni. Tam jest tak że panie myją się w strojach pod wspólnym prysznicem. Nigdy nie zdażyła mi się żadna nieprzyjemna sytuacja bo uprzedzałam o co chodzi i zawsze jakoś się to udawało zorganizować.Uważam że sęk w ludzkiej tolerancji i życzliwości. Nie próbowałam chodzić do męśkiej przebiralni ale chyba nie miałabym z tym problemu. Nikt się w przebieralni nie afiszuje z "przyległościami" tylko ludzie się normalnie sprawnie przebierają.Faceci chyba traktują to normalniej. Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:24 Starasz się widzę przedstawić sytuację w sposób jednoznaczny: to zachowanie owej pani z dzieckiem jest niewłaściwe, a twoje - bez zarzutu. Tymczasem, jest dokładnie odwrotnie! Przeczytajmy: nessie-jp napisała: > Stoję sobie wczoraj, biust na wierzchu, tyłek goły Pytanie: czemu wśród obcych ludzi stoisz z biustem na wierzchu i gołym tyłkiem? Nawet jeśli jesteś w przebieralni, to wypadałoby się zasłonić, a nie epatować obcych ludzi własną golizną. A skoro już koniecznie chcesz stać z biustem na wierzchu i gołym tyłkiem, to chyba liczysz się z tym, że ktoś to zobaczy, prawda? Twoje skrępowanie ową sytuacją jest niepoważne. > a tu wkracza do > przebieralni matka z dość dużym chłopcem Skoro musiała pomóc dziecku, to gdzie miała "wkroczyć"? Do męskiej? Czy może - według twoich sugestii - miała z siebie zrobić idiotkę wołając na wejściu: "uwaga, wchodzę z 5-letnim synkiem, niech się wszystkie ekshibicjonistki pochowają w kątach!"? A gdyby weszła z 5-letnią córką, to wszystko byłoby w porządku? Pomyśl o tym, że być może też chciałaby córce oszczędzić widoku gołych obcych bab. Ale się nie da. Bo ekshibisjonistki się nie krępują. Niestety, to ty postępujesz niewłaściwie rozbierając się przy obcych ludziach. Wystarczyłoby zrobić to dyskretnie, a problemu nikt by nie miał. Owa pani z dzieckiem też nie. (5 lat?). Chłopiec hihihihi, matka "A > co ty cycka nie widziałeś", Uwierz mi, że była zapewne zażenowana nawet bardziej od ciebie. Chciała pójść z dzieckiem na basen, ale musiała przejść przez żenującą strefę, gdzie obce baby świecą golizną. > a ja nie wiem, gdzie oczy podziać. Trzeba było pomyśleć wcześniej i nie rozbierać się przy obcych. > Ale autentycznie mi głupio świecić golizną przy obcych dzieciakach. Więc nie świeć golizną. Przy obcych 5-letnich córkach też. > I tu moje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
llicja Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:34 Watek nie jest o tym czy i w jakim stopniu mamy lub nie mamy prawa sie obnazac w PRZEBIERALNI basenowej, ale o tym, ze nie wprowadza sie dziecka plci MESKIEJ do damskiej przebieralni i to nie ze wzgledu na JEGO komfort, ale kobiet, ktore maja swiete prawo tam sie obnazac i nie byc narazone na wysluchiwanie debilnych komentarzy na swoj temat. Odpowiedz Link Zgłoś
agata690 Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:41 Oczywiście masz rację.Wiec wracamy do punktu wyjścia.Małym dzieciom wstęp na basen zabroniony- bo gdzie ma się przebrać?ja do męskiej szatni nie wejde - byłoby to chyba jeszcze dziwniejsze niż wejście małego chłopca do szatni damskiej. A może niech idzie sam do męskiej szatni na pewno sobie poradzi. A idąc dalej to może niech sam idzie na tan basen przecież trafi i na pewno sobie poradzi.To tylko 3 przystanki autobusem.Da radę.To mądry chłopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
llicja Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:46 Kilka Pan juz pisalo o tym i sa min 3 rozwiazania: - czesc basenow ma przebieralnie rodzinna, co niestety czesc mam z uporem maniaka ignoruje - mozna wejsc uprzedzajac inne Panie o tym, ze zamierza sie przyprowadzic synka, co po pierwsze jest eleganckie, bo przynajmniej daje pozor uszanowania przepisow i komfortu innych osob, a po drugie rozwiazuje czesciowo problem. Czesc Pan tak robi i nie traktuje tego jak zamachu na ich wolnosc i godnosc mamina - mozna chlopca przebrac za zaslonka Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:53 llicja napisała: > Kilka Pan juz pisalo o tym i sa min 3 rozwiazania: > (...) Nie, jest jedno rozwiązanie - nie obnażać się przy obcych. W naszej kulturze jest to źle przyjęte, a jak widać - powoduje same problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 uhahahahahahaha 27.01.10, 21:20 jesteś totalną KRETYNKĄ wiesz? ale przynajmniej umiesz rozśmieszać :D Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Krępuję się przy dzieciach 30.01.10, 21:13 > - czesc basenow ma przebieralnie rodzinna, co niestety czesc mam z uporem > maniaka ignoruje Część. Ja osobiście się z czymś takim nie spotkałam. Są tylko dla niepełnosprawnych, ale z kolei taka osoba może czuć się zażenowana 1. moją obecnością, bo jest płci przeciwnej 2. moją obecnością, bo gramolenie się przy obcej osobie z gołym tyłkiem czy biustem na wózek inwalidzki nie musi być przyjemne 3. moim dzieckiem- bo skoro pełnosprawnej przeszkadza, to i niepełnosprawnemu może. > - mozna chlopca przebrac za zaslonka Ale czemu przebierać chłopca za zasłonką? Przecież to nie goły dziecięcy siusiak zgorszył autorkę postu, tylko własny biust i tyłek wywalony na widok publiczny. Za zasłonką czy nie- trzeba dziecko do szatni wprowadzić i z niej wyprowadzić- czy ma więc czekać zasłonięte, aż wszystkie golasy opuszczą szatnię? To może do wieczora trwać... Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:51 agata690 napisała: > Oczywiście masz rację.Wiec wracamy do punktu wyjścia.Małym dzieciom > wstęp na basen zabroniony- bo gdzie ma się przebrać? Nie. Nie jest zabroniony. Normalna sytuacja jest taka, że zarówno panie jak i panowie nie paradują na golasa w przebieralniach. Przebrać się można w kabinie, a jak tych brak - dyskretnie pod ręcznikiem, bez eksponowania swoich wdzięków. Wówczas zarówno ojciec z córką w męskiej przebieralni, jak i matka z synem w damskiej nie są najmniejszym problemem, a naturalnym i oczywistym rozwiązaniem sytuacji. Nie ma wówczas również problemu ojca z synem, czy też matki z córką, którzy chcieliby oszczędzić dzieciom widoku anatomii obcych ludzi tej samej płci. Proste? Proste. Ale niektórzy wymyślili sobie, że mają "święte prawo" się obnażać... Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:45 llicja napisała: > Watek nie jest o tym czy i w jakim stopniu mamy lub nie mamy prawa > sie obnazac w PRZEBIERALNI basenowej, ale o tym, ze nie wprowadza > sie dziecka plci MESKIEJ do damskiej przebieralni i to nie ze > wzgledu na JEGO komfort, Nie, wątek jest o żenującym problemie nessie-jp, która rozbiera się przy obcych ludziach, po czym narzeka, że zobaczyli to obcy ludzie. A - co gorsza - jeden z tych obcych (5-latek, który niekoniecznie musi umieć się zachować) skomentował to. I dobrze, że skomentował, przynajmniej nessie-jp zaczęła się nad problemem zastanawiać. Szkoda tylko, że jej diagnoza jest postawiona na głowie. Nessie-jp sama stworzyła problem i chce, aby inni go jej rozwiązali. > ale kobiet, ktore maja swiete prawo tam sie obnazac i nie byc narazone na > wysluchiwanie debilnych komentarzy na swoj temat. Nie, nie mają świętego prawa obnażać się wśród obcych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
llicja Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:57 W moim przekonaniu maja prawo sie rozbierac, bo do tego jest przebieralnia i w zwiazku z tym, ze jest to przebieralnia DAMSKA, nie powinno sie tam wprowadzac osobnikow plci meskiej. Taka jest zasada i rownie dobrze mozna dyskutowac z mamusiami, dlaczego nie moga jezdzic pod prad rowerem, bo to przeciez niby pojazd, ale taki malutki. Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:06 llicja napisała: > W moim przekonaniu maja prawo sie rozbierac, Prawo w sensie "Kodeks Karny" - oczywiście. Prawo w sensie moralności - absolutnie nie. Nagość jest sprawą prywatną i epatowanie nią, również w towarzystwie własnej płci jest ekshibicjonizmem. > bo do tego jest przebieralnia Wcale nie do tego. Przebieralnia jest - jak nazwa wskazuje - do przebierania się, a nie do rozbierania. Przebrać się można bez atakowania innych własną anatomią. > jest to przebieralnia DAMSKA, nie powinno sie tam wprowadzac > osobnikow plci meskiej. Nieprawda. Czy na osobników płci męskiej w wieku 2 miesięcy też tak reagujesz? > Taka jest zasada Zasada jest taka, że nie obnażamy się przy obcych ludziach. Ta zasada załatwia wszystkie wyimaginowane problemy poruszone w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 08:43 > > jest to przebieralnia DAMSKA, nie powinno sie tam wprowadzac > > osobnikow plci meskiej. > > Nieprawda. Czy na osobników płci męskiej w wieku 2 miesięcy też > tak reagujesz? A czy osobnik w tym wieku nie ma płci? To ciekawe, że dak precyzyjnie traktujesz słowo PRZEBIERALNIA a już dużo luźniej DAMSKA. Bo o ile - jak sam twierdzisz - "Przebrać się można bez atakowania innych własną anatomią" to się zgodzę, o tyle nie można tam wprowadzić chłopaka płci żeńskiej. Kumasz? Czy za trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:45 xezaq napisała: > A czy osobnik w tym wieku nie ma płci? To ciekawe, że dak > precyzyjnie traktujesz słowo PRZEBIERALNIA a już dużo luźniej > DAMSKA. (...) nie można > tam wprowadzić chłopaka Można. Jeśli dziecko nie jest samodzielne to nawet trzeba zabrać je ze sobą, a nie puszczać samopas do obcych (gołych na dodatek!) ludzi. A przebieralnia służy faktycznie do przebierania, a nie do robierania i paradowania nago. Zgadza się czy nie? Wystarczy zastosować się do tej prostej zasady, a problemu nie będzie. Uwierz mi, owa matka też nie czuła się komfortowo wprowadzając synka do przebieralni. Odpowiedz Link Zgłoś
pcc6 Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 08:58 i jeszcze jedno. Ale jak ojciec wszedłby do przebieralni męskiej z pięcioletnia córką – bo gdzie mają się przebrać - to już sam z niej by nie wyszedł. Pomogliby mu w tym policmajstry. Okrzyknięto by go pedofilem i do pierdla zamknięto. Dlaczego to w drugą stronę nie działa!? Przecież matka obnaża pięcioletniego chłopca dorosłym kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 16:19 żenujący to jest pogląd, że kobieta przed kobietą nie może się przebrać oh, jakże to niemoralne Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:09 bubster napisała: > żenujący to jest pogląd, że kobieta przed kobietą nie może się > przebrać oh, jakże to niemoralne Jeśli obie się na to godzą, to mogą robić cokolwiek. Nie zauważyłem jednak, aby zwolennicy ekshibicjonizmu postulowali, aby panie chcące się rozbierać do naga przy innych, pytały otoczenie o zgodę. Nie, one za to wybuchają oburzeniem jak 5-letni dzieciak je na tym ekshibicjonizmie przyłapie! Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 09:33 przebieralnia jest do przebierania się. Wchodząc tam godzisz się na widok nagich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:53 bubster napisała: > przebieralnia jest do przebierania się. Przebierania, a nie rozbierania. > Wchodząc tam godzisz się na widok nagich ludzi. Nie. Nie jest normą nagość ludzi w miejscu, gdzie przebywają inni ludzie. Przebrać się można bez obnażania nagości. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 13:51 Nie przekonasz mnie do swojego zdania. Nie masz racji a ja nie chcę już powtarzac kolejnych argumentów, które ignorujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:18 > maja swiete prawo tam sie obnazac i nie byc narazone na > wysluchiwanie debilnych komentarzy na swoj temat. Czyli 5-letnia dziewczynka już bez problemu może komentować? :> Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 16:18 zecer.pszczelarz napisał: > Pytanie: czemu wśród obcych ludzi stoisz z biustem na wierzchu i gołym tyłkiem? bo od tego jest przebieralnia > Nawet jeśli jesteś w przebieralni, to wypadałoby się zasłonić, a tak, oczywiście, zasłonić, myć w worku po kartoflach a najlepiej nie wychodzić z domu przebieralnie są od tego, żeby się przebrać tłumacze - przebranie polega na zdjęciu jednych ubrań a założeniu innych > Twoje skrępowanie ową sytuacją jest niepoważne. niepoważne? idąc do damskiej szatni zakładasz że twoją nagośc zobaczą inne osoby płci żeńskiej, nie męskiej > według twoich sugestii - miała z siebie zrobić idiotkę wołając na wejściu: bycie kulturalnym to robienie z siebie idiotki? > być może też chciałaby córce oszczędzić widoku gołych obcych bab. kobieta ma prawo spokojnie przebrać się w przebieralni a jak ktoś chce komukolwiek oszczędzić "widoku gołych bab" to niech go tam nie zaprowadza > Ale się nie > da. Bo ekshibisjonistki się nie krępują. > > Niestety, to ty postępujesz niewłaściwie rozbierając się przy obcych ludziach. Twoje poglądy na temat rozbierania się w przebieralni z innymi osobami tej samej płci przypominaja mi średniowiecze, gdzie zalecano pannom, zeby sie nie kąpały bo jeszcze się nago zobaczą >> Uwierz mi, że była zapewne zażenowana nawet bardziej od ciebie. Chciała pójść z > dzieckiem na basen, ale musiała przejść przez żenującą strefę, gdzie obce baby > świecą golizną. apeluje - niech wszyscy na basen chodza w kombinezonach i się nie rozbierają! Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:22 bubster napisała: > zecer.pszczelarz napisał: > > > Pytanie: czemu wśród obcych ludzi stoisz z biustem na wierzchu i > > gołym tyłkiem? > > bo od tego jest przebieralnia Bzdura. Przebieralnia jest od tego, aby się przebrać, a nie pokazywać antomię innym. Można to zrobić dyskretnie. > > Nawet jeśli jesteś w przebieralni, to wypadałoby się zasłonić, a > > tak, oczywiście, zasłonić, myć w worku po kartoflach > a najlepiej nie wychodzić z domu Wystarczy zasłonić. Ale jak się nie potrafi odpowiedzieć, to można też histeryzować o worku po kartoflach. > przebieralnie są od tego, żeby się przebrać > tłumacze - przebranie polega na zdjęciu jednych ubrań a założeniu > innych Co można bez problemów zrobić dyskretnie, a nie tak jak autorka wątku, która stoi z cyckami na wierzchu i się oburza, bo ją smarkacz zobaczył. To niech nie stoi z cyckami na wierzchu. Analogicznie - toalety służą do załatwiania potrzeb fizycznych. Czy te również można robić przy publiczności, czy może lepiej jednak po staroświecku, czyli dyskretnie? > idąc do damskiej szatni zakładasz że twoją nagośc zobaczą inne osoby > płci żeńskiej, nie męskiej Szatnia nie jest od prezentowania nagości. Obojętnie przed kim. > > według twoich sugestii - miała z siebie zrobić idiotkę wołając na > > wejściu: > > bycie kulturalnym to robienie z siebie idiotki? To nie ma nic wspólnego z kulturą. To absurdalny pomysł ekshibicjonistki, której się w głowie poprzewracało. Ona się rozbiera i to inni mają ją uprzedzać o zagrożeniu, a nie odwototnie. Co za tupet! To ona tworzy problem rozbierając się przy innych, a nie dzieciak, który mimowolnie ją na tym przyłapał. > > być może też chciałaby córce oszczędzić widoku gołych obcych bab. > > kobieta ma prawo spokojnie przebrać się w przebieralni Oczywiście. Niech się przebiera. A nie stoi z biustem na wierzchu. > a jak ktoś chce komukolwiek oszczędzić "widoku gołych bab" to niech > go tam nie zaprowadza Szatnia nie jest zgromadzeniem gołych bab, ale pomieszczeniem na drodze do basenu. Ekshibicjonistki oraz ekshibicjoniści utrudniają korzystanie z basenu normalnym ludziom. > Twoje poglądy na temat rozbierania się w przebieralni z innymi > osobami tej samej płci przypominaja mi średniowiecze, Nieważne są twoje skojarzenia, ale to, czy potrafisz odpowiedzieć na argument o wciskaniu obcym swojej nagości. Nie potrafisz. > apeluje - niech wszyscy na basen chodza w kombinezonach i się nie > rozbierają! Znowu z braku lepszych pomysłów - histeryzujesz. Wystarczy kultura, dyskrecja i oszczędzanie innym widoku swojej nagości, a problemu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 09:35 Problemem sa ludzie tacy jak Ty, którzy uważają, iż nawet w przebieralni basenowej nie możemy pokazywać swojej nagości. PRZEBIERALNIA JEST OD PRZEBIERANIA SIĘ SWOBODNIE. Najlepiej nie wychodź z domu. Kończę z Toba dyskusję, szkoda mi czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:58 bubster napisała: > Problemem sa ludzie tacy jak Ty, którzy uważają, iż nawet w > przebieralni basenowej nie możemy pokazywać swojej nagości. Bzdura. Przecież to nie ja stworzyłem ten problem, ale ekshibicjonistki szatniane. Ja problemu nikomu nie stwarzam. > PRZEBIERALNIA JEST OD PRZEBIERANIA SIĘ SWOBODNIE. Wcale nie swobodnie, ale z zachowaniem kultury. Analogicznie - toaleta nie jest do robienia kupy swobodnie, ale: w kabinie i do muszli klozetowej. To chyba jasne, prawda? Czy może w (damskiej) toalecie też się czujesz na tyle swobodnie że robisz swoje gdzie popadnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 13:50 zamurowany napisał: > Bzdura. Przecież to nie ja stworzyłem ten problem, masz 2 nicki? > > > PRZEBIERALNIA JEST OD PRZEBIERANIA SIĘ SWOBODNIE. > > Wcale nie swobodnie, ale z zachowaniem kultury. swobodnie z zachowaniem kultury Analogicznie - toaleta nie jest > do robienia kupy swobodnie, ale: w kabinie i do muszli klozetowej. To > chyba jasne, prawda? Czy może w (damskiej) toalecie też się czujesz na tyle > swobodnie że robisz swoje gdzie popadnie? super, niech zyje forumowy troll - nie zgadzasz się z nim to obrzuci cię epitetami Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Krępuję się przy dzieciach 30.01.10, 21:18 > PRZEBIERALNIA JEST OD PRZEBIERANIA SIĘ SWOBODNIE. > No to się swobodnie przebieraj. Ale skoro nie przeszkadzają inne kobiety, niemowlaki płci obojga, dziewczynki itd- to czemu nagle ma przeszkadzać przedszkolak? Bo ma penis? Jemu ten penis służy tylko i wyłącznie do sikania, a jądra są nieczynne. Hormonalnie płci jeszcze nie ma, podobnie jak kilkuletnia dziewczynka... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 17:29 Tym bardziej, ze corka tez by sie gapila i hihotala... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_can Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:32 Mieszkam w Toronto, chodze do YMCA (basen) i w kazdy weekend kobiety maja prawo przyprowadzac w charakterze gosci dzieci obojga plci. W kazda wiec niedziele jest maly tlumek malych dziewczynek i chlopcow - nikt z tym nie ma najmniejszego problemu. Nie widzialam tez, zeby jakikolwiek chlopiec reagowal w opisany sposob (moze inicjatorce tematu cos sie wiek pomylil???). Kanada jest duuuzzzooo bardziej pruderyjna niz Polska (Europa) tak, ze jestem absolutnie zaskoczona tym problemem, ktory ma nessie-jp Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 23:13 Jest roznica jak przyjdzie mamusia z synkiem i dzieciak sie przebiera a przyjdzie mamusia z synkiem i synek sie przyglada wszystkim dookola.Malo tego we wszystkich YMCA sa przebieralnie rodzinne i jest wymagany wiek od ktorego w przebieralni damskiej czy meskiej kobieta czy mezczyzna nie moze przyprowadzic dzieciaka odmiennej plci do przebieralni.Ot co.Ale Ty z pewnioscia o tym wiesz;) Odpowiedz Link Zgłoś
xavi73 Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:35 Będąc na basenie, spotkałem się kilka razy z taką sytuacją, że do męskiej szatni bez żadnego 'ale" wchodziły mamusie ze swoimi kilkuletnimi synami i sobie oglądały nagich mężczyzn, zachowując się tak, jakby ich obecność w tym miejscu była czymś naturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:56 Przede wszystkim nie jest dobra przesada w żadną stronę. Nie paradować nago po przebieralni, tylko szybko się przebierać. A czy korzystanie z przebieralni w postaci kabin jest passe? Bo przy podobnych dyskusjach zawsze padały wypowiedzi, jak to zacofańcy czekali na zwolnienie się kabin, a oświecony forumowicz ściągnął gacie, patrząc na wstydliwych z uśmiechem politowania. Otóż, jeśli jest możliwość to idziemy do kabiny lub zakładamy ręcznik, jeśli zdarzy się, że jakaś matka przyprowadzi ze sobą dziecko. Analogicznie, gdy mamy do czynienia z przebieralnią męską. A co do pryszniców to zawsze można wykąpać się w domu przed wyjściem na basen, myjąc miejsca, których nie chcemy odsłaniać pod basenowym prysznicem. Odpowiedz Link Zgłoś
garwanko Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 15:47 Wydaje mi się, że masz jakiś problem ze sobą... Nie akceptujesz swojego ciała? Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 20:07 To jest piękne w naszych forumowych dyskusjach. Nie rozumiem czyjegoś dylematu, więc napiszę mu, że ma problem ze sobą. Nessie, ciesz się, że jeszcze nikt Cię do psychologa nie wysłał :) Odpowiedz Link Zgłoś
pencerfum To się nie krępuj 19.01.10, 15:48 5 letni chłopiec to jeszcze małe dziecko. Jeszcze niekoniecznie z poczuciem wstydu związanego nagością. Ciekawa jestem ogromnie jak pieciolatek miał się sam przebrać w szatni pełniej obcych facetów. Ciuchy zmieni, tylko tak się zastanawiam jak znajdzie szafkę z odpowiednim numerem, zwłaszcza z jakimś magnetycznym zamkiem. Jeśli to był starszy chłopiec, samodzielny powinien się przebierać w szatni męskiej. Dodatkowo na większości basenów są boksy, w których mogą się przebierać osoby krępujące się. Ja oczywiście wiem, ze generalnie dzieci są passe i w ogóle zło wszelakie, matki karmiące sa passe, kobiety w ciązy są passe,rodzice ośmielający się zabierać dzieci w miejsca publiczne są passe do potęgi n-tej, ale już naprawdę bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: To się nie krępuj 19.01.10, 18:50 pencerfum napisał: > 5 letni chłopiec to jeszcze małe dziecko. Jeszcze niekoniecznie z , tylko tak się zastanawiam jak znajdzie szafkę z > odpowiednim numerem, zwłaszcza z jakimś magnetycznym zamkiem. faceci pomogą :-) > Dodatkowo na większości basenów są boksy, w których mogą się przebierać osoby > krępujące się. A na których, bo nigdzie nie widziałam? ps. pryszniców z drzwiami dla osób krępujących się też nie widziałam na basenach Odpowiedz Link Zgłoś
bez_owijania Niech dzieciak sobie popatrzy! 19.01.10, 17:07 A niech dzieciak sobie popatrzy. Lepiej, żeby od małego oswajał się z nagim kobiecym ciałem niż miał później potajemnie z wypiekami na twarzy oglądać "świerszczyki" albo wyuzdane porno w Internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 18:30 a tu wkracza do > przebieralni matka z dość dużym chłopcem (5 lat?) i w czy problem? dość duży chłopiec to wciąz dziecko nie rzuci sie i nie wykorzysta > Ale autentycznie mi głupio świecić golizną przy obcych dzieciakach. a przy innych kobietach nie głupio? a nie pomyslałaś że któraś z tych kobiet może byc les i traktować Cię seksualnie? ona tak, 5 latek nie > I tu moje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 18:40 > i w czy problem? > dość duży chłopiec to wciąz dziecko czyli do którego roku życia może wchodzić do damskiej przebieralni? > a przy innych kobietach nie głupio? > a nie pomyslałaś że któraś z tych kobiet może byc les i traktować Cię seksualni > e? Ale tego nie wyraża, więc nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 18:53 > czyli do którego roku życia może wchodzić do damskiej przebieralni? do momentu dojrzewania sądzę, bo potem hormony zrobią swoje i mamy krępująca sytuacje dla obu płci choc naturalnie w społeczeństwach cywilizowanych (Skandynawia, Japonia) problem nagości w miejscach do tego przeznaczonych nie istnieje i to powinno byc także naszym celem > Ale tego nie wyraża, więc nie wiem. słowami zapewne nie, ale wzrokiem tak, a autorce wątka właśnie wzrok przeszkadzał więc pytanie co bardziej przeszkadzało by autorce zaciekawienie 5 latka czy pożądanie dorosłej kobiety ? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:01 > do momentu dojrzewania sądzę tzn. do ROZPOCZĘCIA dojrzewania? , bo potem hormony zrobią swoje i mamy krępująca > sytuacje dla obu płci > choc naturalnie w społeczeństwach cywilizowanych (Skandynawia, Japonia) problem > nagości w miejscach do tego przeznaczonych nie istnieje Mają na basenach wspólne przebieralnie? I wspólne prysznice? > i to powinno byc także naszym celem > > > słowami zapewne nie, ale wzrokiem tak hmmm nie widziałam żeby ktoś się namiętnie gapił na drugą babę w damskiej przebieralni Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:22 > tzn. do ROZPOCZĘCIA dojrzewania? tak > Mają na basenach wspólne przebieralnie? I wspólne prysznice? przebieralnie nie, prysznice często tak > hmmm nie widziałam żeby ktoś się namiętnie gapił na drugą babę w damskiej > przebieralni może dlatego że się nie rozgladasz, a może i dlatego, że wolisz czegos takiego nie zobaczyć:P Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:36 > > > może dlatego że się nie rozgladasz, a może i dlatego, że wolisz czegos takiego > nie zobaczyć:P Och jej jej jej, ale mi dowaliłeś ;-)))) buahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:40 > Och jej jej jej, ale mi dowaliłeś ;-)))) nie mierz wszystkich swoją miarką;) ja z takich pragnień (i krótkich spodenek) dawno wyrosłem:P Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:23 > tzn. do ROZPOCZĘCIA dojrzewania? Masz dzieci? To pewnie dobrze sama wiesz, że jest taki moment w jego życiu, gdy dziecko samo stwierdza, że za Chiny nie wejdzie do obcej szatni. U moich synów ten moment nadszedł w wieku 6-lat. I przypuszczalnie tak jest w większości przypadków. > hmmm nie widziałam żeby ktoś się namiętnie gapił na drugą babę w > damskiej przebieralni To mało jeszcze widziałaś :> Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 19:53 > Rozumiem, że przy własnym dziecku / rodzicu można się nie czuć zażenowanym. > Ale autentycznie mi głupio świecić golizną przy obcych dzieciakach. to jest tylko twoj problem albo z basenu zrezygnuj, albo przychodz od razu w kostiumie opcjonalnie duza zamszysta spodnica na szyi i pod nia mozesz sie przebrac :P swoja droga mamy XXI wiek to obciachowe byc takim zasciankowym dzikusem Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 20:11 A widzisz, Nessie, trzeba było na ematkę albo inszy magiel. Tu przemiłe panie kulturalnie wytłumaczyłyby Ci, w czym rzecz :) Nie podoba Ci się coś związanego z dziećmi- to Twój problem, najlepiej nie wychodź z domu, bo dziecko to świętość, a świętości nie szargać. Odpowiedz Link Zgłoś
zecer.pszczelarz Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 20:19 3.14-roman napisał: > Nie podoba Ci się coś związanego z dziećmi- to Twój problem, > najlepiej nie wychodź z domu, bo dziecko to świętość, a świętości > nie szargać. To nie jest problem związany z dziećmi, ale z tym że niektóre kobiety uprawiają ekshibicjonizm w szatniach i bulwersują się potem, że zostały na nim przyłapane. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 20:33 Ekshibicjonizm? Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że Twój post to klasyczny przykład projekcji- przypisywania innym ludziom własnych myśli i postaw. Nessie przypuszczalnie rozebrała się, bo tak było: a) wygodniej b) szybciej niż szamotanie się z ręcznikiem Dopatrywanie się w tym skłonności ekshibicjonistycznych to jakiś absurd :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 21:35 Stoję sobie wczoraj, biust na wierzchu, tyłek goły, no wybacz ale to wygląda na ekshibicjonizm, normalnie człowiek szybko się rusza a nie stoi i czeka bóg wie na co ;/ Jakby rozbierała się stopniowo goła byłaby jedna część ciała, którą łatwo można zakryć, wystarczy luźny t-shirt żeby nie pokazać ani cycków ani tyłka i bez problemu założyć bieliznę, ale jak się nie chce to najłatwiej mieć pretensję, że inni patrzą a nie samej się pokazuje ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 21:58 Sądzę, że to po prostu taki sposób pisania. Też używam wyrażenia "stoję sobie" w podobnych kontekstach, na przykład, gdybym pisał o przygodzie, która mnie spotkała na przystanku, napisałbym: "stoję sobie wczoraj na przystanku", co moim zdaniem nie byłoby specjalnie sprzeczne z faktem, że nie stałem w miejscu, tylko obchodziłem przystanek dookoła, bo było mi zimno. W moim przykładzie bardziej liczyłby się fakt samego przebywania na przystanku, a nie mojej postawy, sądzę, że w poście Nessie było podobnie. Co do tej szybkości poruszania się- są już wytyczone jakieś normy unijne, mówiące z jaką prędkością należy się przebierać, żeby nie zostać uznanym za ekshibicjonistę? I gdzie je ewentualnie znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:01 tak czy inaczej osoba która nie chce epatować własną golizną nie doprowadza do sytuacji gdy stoi naga, czy to nie oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:06 Kto tu mówi o "chęci epatowania golizną"? Może Nessie było tak wygodniej? Nessie, gdzie jesteś, my tu Twoje motywy roztrząsamy :) Czuję się trochę jak podczas matury z polskiego. "Co Nessie miała na myśli, rozdziewając się?"- dokonaj analizy i interpretacji wątku "Krępuję się przy dzieciach", odnosząc się przy tym do wybranej lektury szkolnej. Jest na sali ktoś z CKE? Jakiś klucz nam by się przydał? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:11 jeśli było jej wygodnie stać z tyłkiem i cyckami na widoku to nie powinna mieć pretensji że ktoś ten widok zobaczył ;/ gdyby dzieciak pod kieckę jej zajrzał to rozumiem a tak (swoją drogą to musiała się chyba obracać skoro zlustrował i przód i tył) Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:14 Ale w przebieralni dla kobiet, raczej można się kobiet spodziewać. Może Nessie stała bokiem? Swoją drogą, gdzie jest Nessie i dlaczego odmawia składania zeznań? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:21 no to pięknie dzieci do obozów koncentracyjnych bo nie mieszczą się w żadnej kategorii ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:26 No, tym argumentem mnie powaliłaś :) Napisz jeszcze o Hitlerze. I głodujących dzieciach w Afryce. I rogaliku, który wpadł ostatnio do Wielkiego Zderzacza Hadronów. Na drugie imię masz Nadinterpretacja? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:32 ej no bo co zrobić z takim dzieckiem ma w domu siedzieć bo jedna babka nie pomyślała o tym żeby cycków nie wywalać no wybacz ;/ wiesz co to ironia? Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:47 Widzę, że tu się robi prawdziwa forumowa dyskusja :) Napisz mi jeszcze, żebym czytał ze zrozumieniem i, że współczujesz moim ewentualnym dzieciom, psom i chomikowi moich sąsiadów. Jak się nie ma argumentów, to się ucieka do takich wyświechtanych tekstów, sorry, oceniałem Ciebie i Twoje zdolności dyskusyjne wyżej (też się ucieknę do Forumowych Strategii Bezsensownego Dowalania Rozmówcy). Nigdzie nie pisałem, że matka ma w domu z dzieckiem siedzieć, mogła po prostu inaczej się zachować. Kiedy mama zabierała mnie na basen do damskiej szatni, najpierw pytała panie, czy im to nie przeszkadza. Jakoś nigdy nie przeszkadzało, co to za trudność, zapytać? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:52 ale dlaczego miałabym Ci tak pisać? Rozumujesz tak a nie inaczej widzę że to Tobie brakuje argumentów skoro uciekasz się do frazesów forumowych (to że sam o tym wspominasz niczego nie zmienia) już nie wystarczy Ci pisanie w swoim imieniu jeszcze mi dyktujesz co mam pisać ;) Jakoś założycielka wątku nie wpadła na to, żeby poinstruować panią jak powinna się zachować na marginesie jeśli coś nie jest zabronione wchodzenie do przebieralni z dziećmi) to jest dozwolone Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:56 "widzę że to Tobie brakuje argumentów skoro uciekasz się do frazesów forumowych" No to będziemy się przerzucać nawzajem frazą: "To Tobie brakuje argumentów", kto pierwszy ten lepszy! Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 23:04 O ile się nie mylę, plucie na chodnik też nie jest zabronione. Głośne komentowanie ubioru przechodniów też nie. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 23:33 Jednak wróciłem, po kąpieli, na szczęście w swojej łazience, więc żadne obce dzieci się tam nie kręciły i mogłem spokojnie paradować nago, nie narażając się na zarzuty o zbytnią opieszałość w ubieraniu się oraz idące za tym skłonności ekshibicjonistyczne. Smoczka jednak wkleję, bo wyzdrowiał, a niech tam, zaryzykuję, jeżeli jutro tu będzie nagrobek, to znaczy, że był to poroniony pomysł. Aha, lacido, przyjrzyj się magicznemu słówku "też" zawartemu w moim poście. Ty pierwsza zastosowałaś taką technikę i do tego się odnosiłem. Teksty w stylu "wiesz, co to ironia?", to naprawdę wyświechtany sposób. Ja też mógłbym napisać na przykład: "Lacido, to wszystko dlatego, że Twoja mama Cię nie kochała", Ty mogłabyś się do tego odnieść, a ja mógłbym napisać: "Wiesz co to ironia?" i wirtualnie popukać się w czoło. Aaaa... dobranoc, niech mój pomarańczowy gad ma się dobrze. -- Odpowiedz Link Zgłoś
agata690 Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 09:16 Ty to masz rzeczywiście super możesz soie chodzić nago po domu .To dopiero wydarzenie.Taki fajny luzak z Ciebie.Pogratulować.Ale na basen to lepiej nie idź.Mógłbyś się za bardzo wyluzować a nie wiemy czy to byłoby do zniesienia dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 16:59 Szanowna Pani niech lepiej chodzi na basen, skoro taka sztywna. Pływanie pomaga się rozluźnić, więc będzie to dla Pani idealne. :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:36 3.14-roman napisał: > O ile się nie mylę, plucie na chodnik też nie jest zabronione. Głośne komentowa > nie ubioru przechodniów też nie. A ponieważ splunąć na chodnik jest "szybciej i wygodniej", to rozumiem, że nie masz nic przeciwko takim zachowaniom? Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 02:32 "A ponieważ splunąć na chodnik jest "szybciej i wygodniej", to rozumiem, że nie masz nic przeciwko takim zachowaniom?" O ile byś zauważył, druga strona sporu też używała argumentu o wygodzie, że matce tak wygodniej. Ich też się przyczep. Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 23:26 marginesie jeśli coś nie jest zabronione wchodzenie do > przebieralni z dziećmi) to jest dozwolone Prawie jak Paragraf 22 Dlaczego niektorym tak trudno zrozumiec ze sa ludzie ktoryum przeszkadza jak nawet dzieciak odmiennej plci sie na nie gapi.Czy bylo tak trudno poinstruowac dziecko ze nie gapimy sie na panie bo beda sie przebierac, pokierowac dziecko w ustronne miejsce, odwrocic do sciany , czy nawet jak jest kabina to wejsc do kabiny.Bo rozumiem ze brak przebieralni rodzinnej na owym basenie.Jak nie to moje pytanie - co ta kobieta robila w przebieralni dla kobiet.Pytanie zalozycielki watku czy nie mogla wejsc do meskiej przebieralni - troche nie trafione.Czy tak trudno znalezc kogos zeby z nami poszedl i pomogl dziecku w przebieralni?Albo - przyjdz pare minut wczesniej i zalatw sprawe przebierania zanim tlumy kobiet zejda sie do przebieralni.Tak tez mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 00:34 autorka nie wspominała o żadnym ograniczeniu ruchowym bo jeszcze to mogłoby usprawiedliwić fakt że sobie tych piersi nie zasłoniła Czy wszyscy rozbierają się do golasa i tylko ja jestem taka dziwna że w przebieralni na basenie rozbieram się stopniowo i dzięki temu nie świecę żadna częścią ciała? Czy tak trudno zrozumieć że autorka też mogła uniknąć takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
kura28 Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 10:03 Ja jakoś sobie słabo radzę z taką gimnastyką - najpierw wytrzeć się ręcznikiem, póżniej w ten mokry ręcznik zawinąć, a później zdjąć jednoczęścowy kostium i założyć bieliznę, cały czas trzymając przy tym ręcznik owinięty wokół siebie. Naprawdę podziwiam kobiety, które są tak sprawne - ja do założenia i zapięcia stanika potrzebuję obu rąk, więc trzymanie ręcznika w tym momencie jest dla mnie niemożliwe. Po to jest podział na przebieralnię damską i męską, żeby nikt nie musiał robić takich sztuk, tylko sobonie, bez skrępowania się przebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Krępuję się przy dzieciach 30.01.10, 21:25 A co to za problem? Najpierw ramiona i plecy. Zdejmuję stanik kostiumu, wycieram górę, odwracam się od towarzystwa, zakładam biustonosz. Zdejmuję dół kostiumu, wycieram tyłek i nogi, ręcznik zawijam luźno wokół bioder, wciągam majtki. Jestem sucha, ubrana i nie paraduję z gołym tyłkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 15:08 3.14-roman napisał: >Napisz mi jeszcze, żebym c > zytał ze zrozumieniem i, że współczujesz moim ewentualnym dzieciom, psom i chom > ikowi moich sąsiadów. Super! Pożyczam to! Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 12:08 > Swoją drogą, gdzie jest Nessie i dlaczego odmawia składania zeznań? > :) Może jest nadal załamana, że 5-latek zamiast krzyknąć "WOW!" na widok jej biustu, poprzestał jedynie na chichotaniu. Też by mi było przykro ;-) Na szczęście ja nie mam problemów, bo w szatni po prostu się przebieram, a nie świecę cyckami na lewo i prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:28 3.14-roman napisał: > Ale w przebieralni dla kobiet, raczej można się kobiet spodziewać. Słusznie - raczej. Bo można się spodziewać również kobiet z dziećmi. Zasadniczo przed dziewczynkami nessie-jp też nie powinna się obnażać, więc nie wiem w czym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:12 Hmm... może taki temat: Porównaj wątek z fragmentem wiersza Rafała Wojaczka "Prośba" Rafał Wojaczek Prośba "Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej Na pewno nie mieć mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła" Wiem, że to bez sensu, ale mówimy o CKE, a oni to różne pomysły mają :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:22 nie chcę Cię martwić ale mam wykształcenie humanistyczne wiec i na tym polu może być dość burzliwie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:28 Jestem wstrząśnięty i zmieszany :) Może napisz takie wypracowanko- będzie ciekawie? Znajdziemy jeszcze kogoś po psychologii, napisze się książkę i będzie można czerpać profity. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:53 słaba samokrytyka, wierzę że stać Cię na więcej(ale ze mnie niepoprawna optymistka wiec mogę się mylić) Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:58 Coś Ty taka nerwowa? To jest normalna internetowa rozmowa, nie ofensywa aliantów. :) Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 23:00 Taki fajny wątek, smoki bym wstawił, ale mi wszystkie pochorowały, więc nie będę ryzykował. A tyle V i UV mogłyby zaliczyć. Kocham takie internetowe dyskusje :), to wspaniała wylęgarnia dla moich zwierzątek. Odpowiedz Link Zgłoś
dewoj Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 03:56 nie "widac" tego wykształcenia. Argumentacja mierna, przykłady słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 02:30 "Dostosowane do odbiorcy" oznacza "nie stać mnie na lepsze" :P Dlaczego ten wątek jeszcze jest na głównej stronie forum? Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:26 3.14-roman napisał: > Kto tu mówi o "chęci epatowania golizną"? Może Nessie było > tak wygodniej? Wygodniej, szybciej i taniej jest również kopulować w parku, sikać na basenie, wykonywać higienę intymną wszelkich zakamarków przy ludziach i robić kupę na chodniku. Ale jednak często nie robimy tego, co jest "wygodniej". Tak więc proszę, abyś argumentu o "wygodniej" więcej nie używał. > Nessie, gdzie jesteś, my tu Twoje motywy roztrząsamy :) Może wreszcie się zawstydziła? Bo powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 02:38 "Tak więc proszę, abyś argumentu o "wygodniej" więcej nie używał." Z drugiej strony, matce z dzieckiem też jest wygodniej zabrać dziecko do przebieralni damskiej i ktoś już ten argument podnosił :) Na tej samej zasadzie, matka z synkiem TEŻ nie powinna kierować się wygodą. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 10:43 Matce z dzieckiem najwygodniej by bylo w przebieralni rodzinnej, przystosowanej na przyjecie dzieci. Pisze ci to z wlasnego doswiadczenia matki dwoch malych synow. Korzystam czasem z synami z szatni damskiej nie z wygody a z braku innego rozwiazania czyli z koniecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 15:07 3.14-roman napisał: > > Co do tej szybkości poruszania się- są już wytyczone jakieś normy unijne, mówią > ce z jaką prędkością należy się przebierać, żeby nie zostać uznanym za ekshibic > jonistę? I gdzie je ewentualnie znaleźć? BOSKIE! Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:20 3.14-roman napisał: > Ekshibicjonizm? Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że Twój post to > klasyczny przykład projekcji- przypisywania innym ludziom własnych > myśli i postaw. Ale na szczęście nie jesteś złośliwy, więc oszczędziłeś sobie wygłupu z przypisaniem mi absurdu. Bo ja się przy ludziach nie obnażam, więc nazwanie mnie ekshibicjonistą byłoby zwykłym wygłupem. > Nessie przypuszczalnie rozebrała się, bo tak było: > a) wygodniej > b) szybciej niż szamotanie się z ręcznikiem Tak, wygodniej i szybciej jest uprawiać ekshibicjonizm niż kulturalnie się przebrać. Wygodniej też jest bezczelnie oczekiwać od innych ludzi, że twój ekshibicjonizm zaakceptują, a nawet będą usłużnie robić z siebie idiotów ostrzegając o "niebezpieczeństwie" w postaci dziecka płci przeciwnej. > Dopatrywanie się w tym skłonności ekshibicjonistycznych to jakiś absurd :) Żaden absurd, ale zwykła definicja. Ekshibicjonizm to obnażanie się przy innych. Tutajsze panie obnażają się przy innych, więc czemu nie miałbym nazwać rzeczy po imieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 02:47 "zwykła definicja. Ekshibicjonizm to obnażanie się przy innych" sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2556199 1. «zboczenie seksualne polegające na obnażaniu narządów płciowych w obecności obcych osób» 2. «skłonność do ujawniania intymnych, drastycznych spraw» • ekshibicjonistyczny • ekshibicjonista • ekshibicjonistka" Twoja definicja jest niepełna, przez co zniekształcona. Ekshibicjonizm to obnażanie się przy innych, czemu towarzyszy podniecenie seksualne. To, co jest po przecinku, jest bardzo ważne dla zrozumienia całej definicji. Do tego się odnosiłem- przypisujesz tej całej sytuacji (kobieta rozbierająca się w szatni) silny kontekst seksualny. Naprawdę nagość kojarzy Ci się tylko z jednym? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 10:24 .14-roman napisał: > A widzisz, Nessie, trzeba było na ematkę albo inszy magiel. Tu przemiłe panie k > ulturalnie wytłumaczyłyby Ci, w czym rzecz :) > > Nie podoba Ci się coś związanego z dziećmi- to Twój problem, najlepiej nie wych > odź z domu, bo dziecko to świętość, a świętości nie szargać. bardzo celne podsumowanie dokladnie o to chodzi nie podoba CI sie to jest TWOJ problem byc moze nie spodoba ci sie jak przyjdzie inwalida i bedzie sie rozpychal wozkiem moze jak przyjdzie otyla babina i sciagnie kostioum a pod nim bedzie cialo srednio estetyczne a moze ktos z luszczyca, hmi jak komus to do tego stopnia przeszkadza to siedzie w chalupie a nie swoje fobie po swiecie roznosi jako matka dwoch synow wiem na pewno ze chlopczyka w wieku lat nie poslalabym samego do przebieralni pelnej obcych facetow nie poslalabym go rowniez do publicznej meskiej toalety na moim basenie sa przebieralnie rodzinne i takie wybieram, gdyby nie bylo z malym dzieckiem poszlabym do damskiej bo nie wiem, gdzie jeszcze moglabym pojsc? moze w hallu mamy sie z dziecmi przebrac zeby damessy nie krepowac? zdecydowanie wyzej cenie bezpieczenstwo swoich dzieci i moj wlasny spokoj o nie niz rumieniec wstydliwej damy w kraju buraka i ziemniaka baba babie wilkiem a juz matce z dzieckiem czy w ciazy hiena jakąś wsciekla po raz kolejny sie o tym przekonuje Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 17:11 Wiesz, ale nessie nie pisała nic o niepełnosprawnych, otyłych ani ludziach z łuszczycą. Myślę, że gdyby ta pani po prostu przed wprowadzeniem dziecka, POWIEDZIAŁA zgromadzonym tam niewiastom w negliżu, że chce tu przebrać syna, nie byłoby problemu. Te mniej wstydliwe nie zwróciłyby uwagi, te bardziej wstydliwe zdążyłyby się schować lub owinąć ręcznikiem. A swoją drogą, brakuje tych rodzinnych przebieralni, ale to jest temat na inny wątek. PS: Tak w ogóle, gdybym ja był na przykład ośmioletnią dziewczynką, też krępowałbym się rozbierać na przykład przy sześcioletnim chłopcu. Na szczęście nie jestem, a na basen nie chodzę :) Ileż to potencjalnych problemów mi zaoszczędza. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Krępuję się przy dzieciach 27.01.10, 09:01 gdyby panie byly naprawde wstydliwe to nie paradaowalyby nago nawet przy innych kobietach. Jesli na basenie w regulamin pozwala matce z malym dzieckiem wejsc do szatni damskiej to wybacz ale nie nmusi ona nikogo ostrzegac. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-roman Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 02:36 W niektórych województwach w autobusie też nie ma obowiązku ustępowania osobom starszym albo z małymi dziećmi (za wyjątkiem specjalnie oznaczonych miejsc). Zdrowa osoba, która siedzi na "zwykłym" miejscu, nie musi ustąpić miejsca na przykład kobiecie w ciąży. Co nie zmienia faktu, że byłoby o wiele kulturalniej, gdyby jednak ustąpiła. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Krępuję się przy dzieciach 28.01.10, 10:40 wybacz ale mam inne zdanie na temat co jest bardziej kulturalne a co mniej. To co ty uwazasz za bardziej kulturalne w tym przypadku, ja jako matka przedszkolaka uwazam za robienie przedstawienia, niepotrzebne przyciaganie uwagi dziecka na nagosc jako cos negatywnego. Uwazam, ze to za wielce szkodliwe. Dlaczego moj syn 3,5 letni mialby dostac sygnal, ze nagosc to cos zlego i wstydliwego? Z jakiej paki? Wchodze z nim do szatni damskiej bez zadnych ostrzezen i robienia zamieszania tym samym ucze go, ze w tych miejscach moze sie spotkac z nagoscia i traktuje ja w sposob naturalny. W dodatku zakladam, ze pani, ktora nie wstydzi sie wypiac pypy przede innymi obcymi kobietami nie jest po prostu osoba wstydliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 20:14 nessie-jp napisała: > Stoję sobie wczoraj, biust na wierzchu, tyłek goły, a tu wkracza do > przebieralni matka z dość dużym chłopcem (5 lat?). Chłopiec hihihihi, matka "A > co ty cycka nie widziałeś", a ja nie wiem, gdzie oczy podziać. Następnym razem podziej je na tatusiu tego chłopca i ostentacyjnie popraw biust. Odpowiedz Link Zgłoś
jagger2009 Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 21:25 NIESTETY NIE MOGLA, BO MUSIALBY BYC TAM SAM A Z CORAZ WIEKSZA ILOSCIA PEDOFILOW LEPIEJ DMUCHAC NA ZIMNE NIZ SIE SPARZYC, A PRZECIEZ ZYJEMY W 21 WIEKU I JEST ZWYKLA PRUDERIA TWOJ WYBUCH NA TA CALA SPRAWE Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 08:56 Rozumiem, że podział na damską i męską szatnię uważasz za przejaw pruderii, bo o złamanie tej granicy tu chodzi. To ja proponuję migrację do szatni koedukacyjnych, w końcu 21 wiek. Ułatwiłoby to korzystanie z nich rodzicom z dziećmi płci obojga a i dla samych instytucji basenów tańsze byłyby zarówno w zorganizowaniu jak i utrzymaniu. Tylko ciekawe czy byś na taki basen poszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
agata690 Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 09:28 W zasadzie czemy ma służyć ta dyskusja? Prawdopodobnie w większości basenów u nas w Polsce są dwie szatnie damska i męska.Rzadko kiedy są szatnie rodzinne.Może niech przeciwnicy wprowadzania małych chłopców do damskiej szatni spróbują zrozumieć matkę,która musi pomóc dziecku przebrać się, wysuszyć włosy itd.Rozumiem,że przeciwnicy nie mają własnych dzieci ale pewnie kiedyś zdarzy się tak ,że będą te dzieci mieli i ciekawe co wtedy zrobią.Nie będą prowadzać dziecka na basen? Czy te przyszłe mamusie będą wchodzić do męskiej szatni?Jestem pewna,że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Krępuję się przy dzieciach 21.01.10, 10:50 xezaq napisała: > Rozumiem, że podział na damską i męską szatnię uważasz za przejaw > pruderii, bo o złamanie tej granicy tu chodzi. To ja proponuję > migrację do szatni koedukacyjnych, w końcu 21 wiek. Ułatwiłoby to > korzystanie z nich rodzicom z dziećmi płci obojga a i dla samych > instytucji basenów tańsze byłyby zarówno w zorganizowaniu jak i > utrzymaniu. Tylko ciekawe czy byś na taki basen poszedł. Zdziwisz się, ale najbliższy od mojego domu jest właśnie basen, w którym nie tylko szatnie są koedukacyjne ale prysznice również. I dzięki temu nie ma na nim golasów - bo skrępowanie wobec płci przeciwnej (dobrze że chociaż to w ludziach pozostało!) wymusza przyzwoite zachowanie. Polecam takie baseny rodzicom z dziećmi. Przynajmniej na takich nie ma ryzyka, że zza rogu wyjdzie ci pan wymachujący męskością albo pani wymachująca cycami. Odpowiedz Link Zgłoś
m.kotarska Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 22:01 Cóż, może to byc krępujące przy takiej reakcji dziecka. Ale jeżeli przebieralnie są damskie i meskie to nie ma innej możliwości. Mam 5 letniego syna. Sam się ubiera po basenie. Ale w życiu nie pozwoliła bym mu iść samemu do meskiej przebieralni. To samo dotyczy toalet w miejscach publicznych. Nie wiem na kogo trafi. U nas na szczęście szatnie są koedukacyjne z opcją pojedynczych przebieralni. A przechodzimy przez damski prysznic, tylko młody jest przyzwyczajony do mamy pod prysznicem i nie zdażają mu się głupie komentarze. Z drugiej strony powoli protestuje przeciwko temu, a ja na zapas umieram ze strachu, że w koncu będzie chodził sam do męskiego prysznica :( cóż mama kangurzyca ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
bata_m Re: Krępuję się przy dzieciach 19.01.10, 23:04 A mnie wkurzało, kiedy do przebieralni dla dziewczynek (nie damskiej, bo zajęcia były dla dzieci) wchodzili tatusiowie z córeczkami. Już sześciolatki czuły się głupio a przychodziły tam i dziewczynki dziesięcioletnie. Żal było patrzeć, jak jedną ręką przytrzymują ręczniki a drugą próbują się ubrać. Tatusiowie oczywiście mieli to w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Co to za basen? Swingersów? 20.01.10, 00:37 Co ty jakiś basen swingersów znalazłaś? Nie ma tam jakiś zasłon tylko baby gołe przy innych babach chodzą, a gołe chłopy przy chłopach? To jest dopiero ciemnogród! Na wejściu każdemu powinni dawać jeszcze dzidę :D Dawaj adres tej speluny! Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Re: Co to za basen? Swingersów? 20.01.10, 09:00 > Co ty jakiś basen swingersów znalazłaś? > Nie ma tam jakiś zasłon tylko baby gołe przy innych babach chodzą, > a gołe chłopy przy chłopach? No tak, co w tym dziwnego? W sumie to jeszcze nigdzie (może ja mało światowy) poza Polską nie spotkałem się żeby to był problem. Taka norma - pod prysznicami i w szatniach chłopy przy chłopach gołe a ponoć babki przy babkach też. I jeszcze nikt nikogo w kakao nie jechał. Odpowiedz Link Zgłoś
glemp1 Re: Krępuję się przy dzieciach 20.01.10, 01:31 <Stoję sobie wczoraj, biust na wierzchu, tyłek goły Zawsze mnie śmieszy, iż kobiety wstydzą się tak bardzo swoich pup i piersi, prawie nigdy nic nie wspominając o cipkach. Uważam, że każda normalna kobieta wstydzi się najbardziej pokazać swoje krocze. Przecież pupy i piersi mają również panowie, więc mogą te części ciała pooglądać sobie choćby w lustrze. Odpowiedz Link Zgłoś