Krępuję się przy dzieciach

    • galia29 Re: Krępuję się przy dzieciach 30.01.10, 14:33
      Ja rozumiem racje autorki, ale..sama wychowuje dwóch chłopców, a
      samotne wyjście na basen z dwójką dzieci to niełatwa sprawa.
      Pięciolatek już się wzykle sam wytzer i ubierze, ale same wiecie jak
      to jest- podłoga zwykle mokra i trzeba się nieźle nagimnastykować by
      włożyć spodnie nie topiąc nogawek w kałuży na podłodze- dziecku się
      to nie uda. Taki mały sam nie znajdzie szafki bo może nie znać
      numerów , na mur beton oś pogubi, włosów sam nie dosuszy. A
      oddzielne kabiny dla matek nie zawsze są. Pozostaje też strach o
      własne dziecko -porwania i pedofilia są zjawiskiem rzadkim ale
      jednak się zdarzają i trudno o tym nie pomyśleć wpuszczając takiego
      malucha samego do szatni pełnej gołych facetów. Taka matka do tego
      zwykle dźwiga ciuchy swoje, dzieci, ręczniki, kurtki- jest spocona
      zmęczona, stara się poubierać te dzieciaki zanim jedno się spoci a
      drugie zmarznie. Pewnie,że matka to nie święta krowa i nie znaczy,że
      się świat ma do niej dopasować, ale z takiej czystej solidarności
      jajników bądźcie dla nas bardziej wyrozumiałe, bo bycie matką czasem
      wymaga cyrkowych umiejętności i wytrzymałości konia a przecież
      większość z Was też matkami będzie. Przepraszamy ale Wam łatwiej
      przebrać się pod ręcznikiem niż nam dać radę z opanowaniem swego
      potomstwa na basenie, nie wkurzajcie się tak- nie robimy tego z
      bezmyślności ani złośliwości:)
    • jokal7 Re: Krępuję się przy dzieciach 31.01.10, 14:20
      Hm drogie panie dyskutujcie na temat .. Pięciolatek to jeszcze małe
      dziecko czasem mniej czasem bardziej rozwinięte. Ciekawość
      płciowości wtedy jest -sławetne zabawy w doktora to
      potwierdzają,ale do licha to nie jest nabuzowany hormonami
      nastolatek ! .
      Myślę że można wykorzystać brata ,szwagra ,zaufanego znajomego
      jeżeli tatuś nie może zaprowadzić go do szatni męskiej .
      Zresztą 5 lat to taki graniczny wiek -dziecko w tym wieku jeszcze ma
      prawo być nie do końca samodzielne zwłaszcza w skomplikowanych
      wielkich, pełnych zabezpieczeń nowoczesnych aqaparkach gdzie i
      dorosły będący pierwszy raz może się poczuć nieswojo.
      Natomiast starsze dzieci już w wieku szkolnym powinny obyć się bez
      pomocy mamuś .
      • efi-efi Re: Krępuję się przy dzieciach 31.01.10, 20:02
        binkaa napisała:
        >tak może się sam przebrać
        >będąc podziwianym przez innych gołych facetów
        >a coby było gdyby ten chłopiec z tej przebieralni nie wyszedł

        - a co to autorkę wątku obchodzi , na to ona i inne dziwnomyślące nie wpadną.
        Chyba bezpieczeństwo dziecka jest sprawą priorytetową?
      • jagna_jagna Re: Krępuję się przy dzieciach 01.02.10, 08:46
        A kto ma czas i ochotę żeby tak sobie łazić z cudzym dzieckiem do przebieralni
        bo komuś przeszkadza 5 latek (podobno, bo autorka nie jest sama przekonana co do
        wieku)?
        Nie wiem czy na wszystkim basenach da się wejść do przebieralni bez wykupywania
        biletu co czyni sytuacje już całkiem bezsensowną.



        jokal7 napisała:


        > Myślę że można wykorzystać brata ,szwagra ,zaufanego znajomego
        > jeżeli tatuś nie może zaprowadzić go do szatni męskiej .
    • asiam.33 Re: Krępuję się przy dzieciach 31.01.10, 21:15
      Bo pewnie nie umie się przebierać sam i korzystać z szatni na basenie. proste.
      Moje "bobo" też ma pięć lat i jest niezdarne, ale cycki go już interesują. Ja
      wysyłam z ojcem do szatni męskiej-sama nie lubię się rozbierać przy dziecku do
      zera, bo muszę wtedy odpowiadać na pytania w stylu: a ja mam jeden a ty 2 takie
      "pempuchy"( tak nazywa piersi.) W domu ciągle są wojny o to, że on zawsze pcha
      mi się do łazienki, bo ma sto spraw. Ale jemu nie można wejść jak się załatwia.
      Jak raz weszłam, bo się spieszyłam, to kazał sobie założyć ręcznik na głowę, bo
      mówi, że musi być sam tutaj.
      • mhr-cs to juz za puzno 01.02.10, 12:53
        asiam.33 napisała:

        > Moje "bobo" też ma pięć lat i jest niezdarne, ale cycki go już
        interesują. Ja
        > wysyłam z ojcem do szatni męskiej-sama nie lubię się rozbierać
        przy dziecku do
        > zera, bo muszę wtedy odpowiadać na pytania w stylu: a ja mam jeden
        a ty 2 takie
        > "pempuchy"( tak nazywa piersi.)

        a kto go tego slowa nauczyl?
        jak 5cio letnie dziecko
        nie zna tej roznicy
        a do tego nie zna poprawnego slowa piers,
        gdzie ty zyjesz?
        • asiam.33 Re: to juz za puzno 01.02.10, 14:34
          bez przesady
    • pandzik Re: Krępuję się przy dzieciach 31.01.10, 23:02
      nessie-jp napisała:

      > na basenie rozbierać. Cudzych.
      >
      > Stoję sobie wczoraj, biust na wierzchu, tyłek goły, a tu wkracza do
      > przebieralni matka z dość dużym chłopcem (5 lat?). Chłopiec hihihihi, matka "A
      > co ty cycka nie widziałeś", a ja nie wiem, gdzie oczy podziać.
      >
      > Rozumiem, że przy własnym dziecku / rodzicu można się nie czuć zażenowanym.
      > Ale autentycznie mi głupio świecić golizną przy obcych dzieciakach.
      >
      > I tu moje pytanie
    • annobr Re: Krępuję się przy dzieciach 01.02.10, 19:17
      Mam akurat 5-letniego synka, samodzielnego, którego w życiu nie puściłabym
      samego do szatni! My przebieramy się w przebieralni...
    • kierowniczka19 Re: Krępuję się przy dzieciach 01.02.10, 22:46
      Ostatnio na basenie. Ja, moja córka lat 12, wchodzą: mama, babcia i
      chłopię lat ok. 11. kręcimy się nerwowo, zwłaszcza moja córka, nie
      mamy opcji oddzielnej myjki, wszystko w kupie. Ostatecznie ja
      ściągam wszystko, paraduję na golasa, do córki wygłaszam: skoro jego
      mama tak go w życie wprowadza, niech mały popatrzy. Na dzikim wkk,
      rzecz jasna. Moje dziecię nadal, ok. 15 minut, w mokrym kostiumie.
      Ja, jako że mama i babcia absolutnie niespeszone, wypraszam
      grzecznie. Panie oburzone. Ja, wzywam obsługę. Panie mnie
      sponiewierały słownie. Chłopczyk łypie nieskrępowanie. Zdumiona
      jestem dotąd. Pogratulować empatii.
      • wioskowy_glupek Re: Krępuję się przy dzieciach 02.02.10, 07:45
        Sorry ale w ogole nie rozumiem po co paradowalas z golymi cyckami... sa
        przebieralnie ja bym sie nawet przy kobiecie nie rozebrala. Ale faktem
        jest ze takie duze dziecko nie powinno juz wchodzic do damskiej
        przebieralni czy toalety.
        • kierowniczka19 Re: Krępuję się przy dzieciach 04.02.10, 01:06
          Nie zrozumiałaś? Patrz wyżej. Szatnia zamknięta = przebieralnia.
          Małe pomieszczenie, dwa otwarte prysznice, obok szafki, bez drzwi,
          bez zamknięcia. Żeby było zabawniej, taka wersja dla "VIPów",
          znaczy, placisz ciut więcej, ale masz podobno święty spokój i bez
          atmosfery dworca. A najbardziej mnie śmieszą te tutaj dyskusje. Bo
          wystarczyłoby, żeby taka mamusia przyszła i spytała, czy też
          poinformowała, że chce wejść z małoletnim synem. Poprosiłabym o 5
          minut, moja córka i ja przebrałybyśmy się i ok. Mozna?
    • forumowicz_pospolity też z grubsza tak miałem tylko 02.02.10, 08:55
      odwrotnie
      szatnia była męska a tata wziął tam swoją 5-letnią księżniczkę
      troche dziwne..ciekawe jakie mozna wysnuc róznice i podobienstwa
      z sytuacją opisaną w poscie numer 1?;)

      koniec konców nie pokazałem publicznie... końca
      tylko pobiegłem w gaciach pod prysznic :]
      • jokal7 Dziwne to wszystko -do kierowniczki19 13.02.10, 15:08
        Ja w poście pisałam tylko że jak nie miałam z kim synka puścić to
        rozpuściłam wici po znajomych i rodzinie -czy któryś na basen nie
        chodzi i okazało się że znalazłam kuzyna który chodził ze swoim
        synkiem -więc podrzuciłam mu i mojego . Nie chodziło mi o to by
        kogoś specjalnie zmuszać do chodzenia na basen z moim dzieckiem .
        I sprawa roozwiązana bez wpraszania mojego wtedy 6 latka do damskiej
        szatni.
        A propos postu kierowniczki19 -faktycznie pogięte te baby żeby 11
        latek nie potrafił się obsprawić .
        Ja bym je wyśmiała -czy panie mają niepełnosprawne dziecko ??
        (oczywiście jeżeli byłby pełnosprawny -jeżeli nie, to
        poprosiłabym żeby poczekali .. aż się przebiorę ).
        ale taka bezczelność to aż zatyka ---a jak zareagowała obsługa
        basenu ?? Gdzie to było -warto obsmarować to miejsce .
        Na basenie na który czasem zaglądam wchodzący do szatni są
        filtrowani-jak szła pani z ok5- latkiem (drobny chłopczyk może miał
        mniej ) to pani z szatni podeszła, zlustrowała go wzrokiem i
        wyraznie spytała -państwo oboje ? Jak mama skinęła że tak to dała
        klucze -starszego na 99 procent by nie puściła do damskiej szatni a
        wcześniej weszły tam kobiety w tym koleżanka z córką .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja