blackauri
20.01.10, 11:51
Proszę o wyjaśnienie zjawiska powszechnego zdrabniania wyrazów, szczególnie u
kobiet. Niezależnie od wykształcenia, stanowiska, kobiety (a czasem też
mężczyźni) rozmawiają między sobą jak 3- latki. Skóra mi cierpnie gdy słyszę
"pieniążki, "artykulik", "kawusia". Ostatnio pani prof. znanej uczelni spytała
mnie, kiedy planuję zakończyć "doktoracik".