layale
22.01.10, 20:00
A wszystko było tak pięknie zaplanowane, my razem, las, dziewiczy,
śnieżnobiały śnieg, w którym trzeba było brodzić niemalże po kolana.
Dalej też miało być pięknie, bo zwizualizowałam już sobie jak mój
men rzuca mnie na ten dziewiczy śnieg i trochę się tak kotłujemy.
Przygotowana byłam dobrze, rozkoszowana spódnica, a pod spodem
pończochy.
Co prawda men coś tam mówił, że zimno i mokro będzie, ale to i tak
ja miałam być na dole, więc?
I wszystko szło gładko, dopóki nie pojawili się oni, całymi stadami.
A swoją drogą, co to za gópi sport, po cholerę im te kije, bez nich
nie potrafią żwawo chodzić?
Tak tylko się chciałam pożalić, bo teraz będę musiała czekać na
ciepły letni deszcz, a men mój szukać bramy (yyyh, ale to takie
trochę wtórne trochę, nie sądzicie, takie 9 1/2 tygodniowe)
Tak tylko się chciałam pożalić, bo człowiek to zawsze ma pod górkę;(
Dziękuję za uwagę.