egoistyczne podejście do pracy

27.01.10, 15:10
aż się boję pisać bo zaraz dostanę po głowie, nie oceniajcie mnie tylko
powiedzcie czy dobrze oceniam sytuację.
Ojciec dziecka w chwili obecnej nie ma pracy..szuka. Przesyła mi ofertę, praca
jak praca, nic szczególnego ale bardzo, bardzo daaaaaaaleko od miejsca
zamieszkania dziecka. Pytam czy by ją przyjął..odpowiada że tak, pytam czy
przyjął by to mimo że nie widywałby syna, mówi że tak.
I ja myślę że to jest niefajne, bo mając dziecko ma się jakieś obowiązki, a
może podchodzę to tego jak zwykła egoistka
    • ursyda Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:16
      zawsze jak myślę, że już niczym nie możesz mnie zadzwić to ci się
      jednak udaje
      szacun
    • bijatyka Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:18
      Pytasz, bo nie chcesz być "współwinna" rozstania dziecka z synem ?
      Zasadniczo, to jego problem. Jeśli to praca nie na całe wieki, to
      chyba nie taka tragedia. A kasę na utrzymanie rodziny też musi skądś
      wziąć. Poza tym, ja uważam na takich, którzy na wszystko mówią "TAK"
      i nie widzą w niczym problemu, bo potem tak samo lekko podchodzą do
      roboty.
    • alpepe Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:19
      jesteś nienormalna, autentycznie. Ciekawe, co na to twój mąż.
    • stinefraexeter Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:19
      Chcesz mieć alimenty, zezwól łaskawie facetowi pracować.
      • alpepe Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:21
        chce?
        • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:23
          nie chce.zapytałam tylko co wy o tym myślicie
          • twojabogini Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:26
            Ojciec ma w dupie dziecko i jest mu całkowice obojętne czy będzie je
            widywał czy nie. Z pewnością chętnie wymiksuje się z sytuacji. Za to
            mamusia chętnie by pana zatrzymala i jako pretekstu używa dziecka.
            • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:30
              chciałam znać wasze zdanie. Nie nie chce zatrzymać...mamusię nieziemsko wk.rwia
              jak najpierw mi robi AWANTURĘ o to że mało czasu spędza z dzieckiem ( nigdy nie
              odmówiłam spotkania) a później wyjeżdża z tekstem że on to sobie wyjedzie daleko
              do pracy
          • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:27
            ponieważ mnie oceniacie tak jak oceniacie to może odnieście się do samego
            problemu..co wy o tym myślicie?
            ja nie widzę w tym tragedii ale mimo wszystko uważam że mając dziecko powinno
            się w pierwszej kolejności szukać pracy blisko dziecka, tym bardziej jeśli ktoś
            myśli o tym żeby znaleźć pracę daleko i tam się przenieść na stało
            • wrr2 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 16:03
              > ja nie widzę w tym tragedii ale mimo wszystko uważam że mając dziecko powinno
              > się w pierwszej kolejności szukać pracy blisko dziecka, tym bardziej jeśli ktoś
              Jeszcze pytanie jakie ma szansę na pracę blisko dziecka i jak długo jest
              bezrobotny - bo jeśli kończą mu się fundusze, to nie dziwiłabym się, że bierze
              co się trafi.

              Poza tym jeśli jest ojcem "weekendowym" i rzadko widuje się z dzieckiem w ciągu
              tygodnia, to przy dobrej organizacji nie musi wiele się zmienić (choć to jeszcze
              zależy co znaczy "daleko od miejsca zamieszkania dziecka").
              • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 16:12
                na tyle daleko że dojazd zajmowałby mu cały dzień, powrót drugi dzień a bilet
                byłby tak drogi że napewno by nie przyjeżdżał,
                teraz dziecko widuje prawie codziennie.
                Problem polega na tym że on od kiedy skończył poprzednią pracę był na dwóch
                spotkaniach, do tego na jedno ja go dosłownie wykopałam, twierdzi że w naszym
                mieście nie ma pracy ale tak naprawde kiepsko jej szuka
    • varia1 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:28
      Kasiu, a dlaczego on cie pyta o zdanie? czy to znaczy że nadal masz z nim kontakt? no a potem się dziwisz że maż się denerwuje
      a poza tym tobie chyba też te kontakty nie służą, co?
    • a1ma Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:31
      Jakie obowiązki?
      A prawa jakieś ma?
      • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 15:33
        on to akurat ma same prawa.
        • a1ma Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 16:16
          Na przykład prawa rodzicielskie?
    • aga90210 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 19:44
      Ponieważ zapoznałam sie pobieżnie z telenowelą "jak kasi-a789 uparcie niszczy
      zycie swoje i swojej rodziny" mam jedna odpowiedź- a niech jedzie do tej pracy i
      nie wraca! Dzięki Bogu, ze ją znalazł, niech się wyprowadzi jak najdalej, bo ty
      nigdy nie otrzeźwiejesz!
      • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 27.01.10, 20:14
        "Pytam czy by ją przyjął..odpowiada że tak, pytam czy
        przyjął by to mimo że nie widywałby syna, mówi że tak. "- ależ pan swoją rolę
        ojca ograniczył do zapłodnienia cię, ma dziecko w dupie, NIC na nie nie łozy, za
        to utrzymuje je twój zdradzony mąż. A ty dalej chcesz jakoś przywiązać kochanka,
        który syna ma w dupie.
        Jego wyjazd tylko twojej rodzinie, twoim dzieciom pomógłby. No chyba że
        pojawiłby się inny.
        • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 11:56
          no tak...ale przecież on bardzo zabiega o codzienne spotkania z synem? czy to
          nie znaczy ze m na nim zależy?
          • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:02
            Kasiu, weź, proszę przestań pieprzyć głupoty. Zabiega? Zabiegałby, gdyby
            zwyczajnie łozył na utrzymanie syna, a na razie to rajcuje go, że zapłodnił
            czyjąś żonkę i ma syna, którego utrzymuje inny facet. A na dodatek twoja rodzina
            na twoim podtrzymywaniu kontaktów z kochankiem, którego nawet nie zgłosiłaś jako
            ojca dziecka,traci, co pokazują problemy emocjonalne twoich dzieci. a ty dalej
            masz harleqiun w głowie. Bez sensu. Podaj pana o ojcostwo, zażądaj alimentów
            zaraz zobaczysz, jak mu zalezy.
            • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:05
              marzeka:( masz racje, on coprawda domaga się formalnego rozstrzygnięcia sprawy,
              chce być ojcem na papierze ale jak wspominam o alimentach to się wkurza i obraża,
              • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:10
                A ty dalej kolejny miesiąc gadasz o tym na forum, a córka ci się emocjonalnie
                rozpada. zamiast posłać kochanka na drzewo lub zmusić do uregulowania sprawy:
                ojcostwo, ustalone widzenia, ALIMENTY, na dodatek kochanek chyba lał cię., więc
                bez sensu podwójnie, potrójnie itp. Tylko dzieci twoich żal, że mamuska je w
                taka kabałę wpakowała.
                • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:13
                  wałkuje o tym bo bardzo mi z tym ciężko,
                  • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:18
                    Twojej córce ciężej, bo ma przez twój życiowy harlequin problemy psychiczne. Syn
                    też będzie rósł i też będzie miał namieszane w głowie, bo KIM NIBY będzie pan,
                    który go spotyka, skoro w papierach jest twój oficjalny mąż, no i to mąż syna
                    utrzymuje. Ciebie mi nie żal, dzieci- bardzo.
                    • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:23
                      mojej córki do tego nie dopuszczam, nie wiesz jak naprawdę wygląda moje
                      małżeństwo, jaki jest mój mąż.
                      Jaka jest moja wina w tym że zakochałam się, zaufałam i zostałam potraktowana
                      jak śmieć.
                      z jednej strony ludzie mi piszą że nie mam prawa zabronić dziecku kontaktu z
                      ojcem..z drugiej strony że niszczę dzieci pozwalając na ten kontakt, a ja jestem
                      w kropce bo nie ma trzeciego wyjścia
                      • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:28
                        "z jednej strony ludzie mi piszą że nie mam prawa zabronić dziecku kontaktu z
                        ojcem..z drugiej strony że niszczę dzieci pozwalając na ten kontakt, a ja jestem
                        w kropce bo nie ma trzeciego wyjścia "-

                        tyle ze kochanek NIE JEST ojcem wg prawa, to męża tam wpisałaś, to mąż
                        (jakkolwiek trudny miałaby charakter) utrzymuje nieswoje dziecko. Gdyby kochanek
                        był wpisany w papiery jako ojciec, płacił alimenty, te kontakty miałyby sens- a
                        tak: wiesz, że mąż nie zgadza się na te kontakty, a ty dalej, kochanek lał, nie
                        szanował, pomiatał tobą- a ty dalej z panem szukasz kontaktu. No bez sensu.

                        Co znaczy "córki do tego nie dopuszczam"? Nie musisz jej mówić wprost co i jak,
                        a ona czuje, że między tobą a mężem jest źle, a gdzieś tam plącze się kochanek,
                        • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:35
                          marzeka dziękuję.
                          nie wpisałam go jako ojca bo on mówił że nie wie czy chce zobaczyć dziecko,
                          • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:39
                            "nie wpisałam go jako ojca bo on mówił że nie wie czy chce zobaczyć dziecko, "-

                            no, prooooszę, nie wpisałaś, bo nie chciał???? I co z tego, skoro potrafił
                            zapłodnić, to niech ponosi konsekwencje, a ty masz obsesję na punkcie faceta,
                            który ma cię w dupie, jest agresywny, ma w dupie własne dziecko, a ty z uporem
                            szukasz z nim kontaktu, zamiast przestać odbierać telefon, albo sprawę załatwić
                            sądownie.
                          • policjawkrainieczarow Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:51
                            > nie wpisałam go jako ojca bo on mówił że nie wie czy chce zobaczyć dziecko,

                            ze coooo????? nie da sie kogos ot, tak wpisac jako ojca, zwlaszcza, jesli jestes
                            zona kogo innego.
                            • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:01
                              policjawkrainieczarow napisała:

                              > > nie wpisałam go jako ojca bo on mówił że nie wie czy chce zobaczyć dzieck
                              > o,
                              >
                              > ze coooo????? nie da sie kogos ot, tak wpisac jako ojca, zwlaszcza, jesli jeste
                              > s
                              > zona kogo innego.
                              nawet się tym nie interesowałam, jak mówił że nie wie czy chce zobaczyć dziecko
                              to o co ja miałam walczyć? o zasady?
    • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:17
      nie mam z kim o tym pogadać, z NIKIM, nigdy o tym z nikim nie rozmawiałam, piszę
      tylko na forum. Nie jestem puszczalska, zdradziłam męża bo wydawało mi się że
      poznałam kogoś stworzonego dla siebie, taką drugą połówkę. Nie potrafię się po
      tym pozbierać,
    • jedenpro.cent ojciec dziecka? 28.01.10, 12:23
      Co to za określenie?
      Czy człowiek może być ojcem kota albo złotej rybki?
      Po co wam te nieszczęsne dzieci wychowywane tylko przez matkę dziecka?
    • berta-live Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 12:32
      Ostatnio jak pisałaś, to twierdziłaś, że zerwałaś wszelkie kontakty z tym
      facetem i, że mąż bezpodstawnie podejrzewa Cię o to, że się z nim spotykasz i
      nie ma powodu, żeby się wściekać. A teraz piszesz, że widujecie się codziennie.
      Myślałaś co będzie jak mąż się o tym dowie. Przecież syn jest już na tyle duży,
      że lada dzień sam mu opowie gdzie był i z kim.

      Nie chcesz pozbawiać kochanka kontaktów z dzieckiem, mimo, że on ma je w dupie.
      W ciągu prawie 3lat wydał na nie całe 15PLN. I to nie dość, że pod presją, to
      jeszcze się krzywił że tak dużo. Nie kupił synowi nawet urodzinowego prezentu. I
      to nie o to chodzi, że prawnie tego nie musi robić. Bo nawet obce osoby, które
      utrzymują bliski kontakt z dzieckiem i są z nim emocjonalnie związane, to dają
      mu prezenty. Po prostu jak się kogoś lubi, to się go obdarowywuje, chociażby
      drobiazgami o niewielkiej wartości materialnej.

      Poza tym aż takiego bezrobocia nie ma, żeby być bez pracy tak długi okres czasu.
      W końcu z czegoś żyje a to znaczy, że albo pracę ma albo pracuje na czarno.
      Teraz chce sobie znaleźć pretekst, żeby albo zerwać kontakt albo dalej nie
      musieć płacić. A odpowiedzialność za decyzję zwalić na kogoś innego.

      Ty to chyba masz jakąś obsesję na jego punkcie i z tego wypadałoby się leczyć.
    • croyance Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 13:29
      Kobietom nie mozna dogodzic.
      Jakby nie przyjal tej pracy, to bys pisala, ze jest nieodpowiedzialny,
      nie placi alimentow i nawet nie mysli niczego szukac.
    • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:15
      nie wiedział czy chce go zobaczyć, moj mąż za to chciał być ojcem. cokolwiek nie
      zrobię ja jest złe, a czy ktokolwiek dostrzega to że w tym wszystkim też
      zostałam poraniona
      • twojabogini Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:35
        Są kobiety, które tak lubią dramaty, że podduszają własne dzieci i
        robią im inne okropne rzeczy. dzieci lądują w szpitalu, a mamusi
        wszyscy współczują, wspieraja ja i ona czuje się bardzo wazna.
        Inne kobiety lubia dramaty i realizuja się w inny sposób.
        Przynajmniej dzieciom nie dzieje się bezposrednia krzywda, ale
        wychowywane przez mamusie, które na siłę szukają emocji - wyrastają
        okaleczone emocjonalnie.
        Swoje dziecko masz ewidentnie gdzieś. Liczy się zeby bylo
        dramatycznie w utrzymywanym przez ciebie trójkącie.
        Ciekawa jestem co zrobisz jak kochanek urwie się z ukladu?
        • marzeka1 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:45
          "Swoje dziecko masz ewidentnie gdzieś. Liczy się zeby bylo
          dramatycznie w utrzymywanym przez ciebie trójkącie. "- amen. Nic dodać, od kiedy
          poczytuję Kasię, widzę,że są kobiety, które na co dzień muszą żyć w harlequinie.
          No i żyje, tylko tych dzieci, które ma w dupie, żal.
      • takajatysia Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:44
        kasi-a789... dostrzega ktoś pewnie czasem, że i Ty ucierpiałaś.
        Tylko ciężko zdobyć się na współczucie, bo zrobiłaś to niejako na
        własne życzenie. Zakochać się w kimś innym niż mąż to nie jest
        grzech, bo jest to poza kontrolą. Sama wiem jak to jest zresztą.
        Natomiast męża zdradzać nie musiałaś. Bez względu na uczucia tak się
        po prostu nie robi i nie oczekuj, że ktos Ci okaże zrozumienie i
        współczucie, bo Ci przyszło do głowy zdradzać męża z jakimś
        kretynem, a że był to kretyn to skończyło się płaczem i zgrzytaniem
        zębów.
        Po prostu wyrzuć go z głowy i podaj o alimenty. Jest ojcem, ma
        obowiązek wziąć za dziecko odpowiedzialność taką samą jak i ty.
    • mrs.solis Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:47
      Twoj maz w koncu powinien poslac cie na drzewo,zebys banany
      prostowala. POwinien zabrac ci dzieci moze wtedy bys sie w koncu
      opamietala,albo przynajmniej bylabys zajeta zarabianiem kasy na
      alimenty a nie biegala za kochasiem. BTW co sie stalo z drugim
      dzieckiem,ktore splodzil? Panna ciaze usunela czy miala to szczescie
      i poronila?
      • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:59
        to chyba było kłamstwo, a może tylko się bał że jest w ciąży.
        nie mam w dupie dzieci, jak możecie tak pisać.
        Nie chce być z mężem, jest mi całkiem obojętny, nie prosiłam go żeby został,
        prosiłam żeby odszedł. Poza tym mój mąż aniołem nie jest.
        Nie lubie być męczennicą, nie lubie się użalać nad sobą, bardzo chciałabym być
        szczęśliwa i mieć normalny dom, rodzinę. Mam super fajne dzieci które bardzo
        kocham, mam mądrą piękną córkę i słodkiego synka i to jest moje największe
        szczęście.
        Zakochałam się w facecie który mnie zgnoił i chyba po trosze wyprał mi mózg, do
        tego dochodzi moja niska samoocena i niepewność, brak jakiegokolwiek wsparcia.
        Rozum mi podpowiada bardzo dobrze że brnąc w to dalej niszczę siebie i zniszczę
        to co mam najcenniejsze.
        Nie kocham męża ale mam za mało siły żeby się mu wyrwać (to on mnie zatrzymuje),
        kocham faceta który mnie tak strasznie rani, kocham i jednocześnie nienawidzę.
        nie potrafię się z tego wymiksować.
        • twojabogini Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:12
          Kocham swoje dzieci ale ciagam dzieciaka od męża do kochanka - córkę
          też, czy ją zostawiasz samą? Marzę o normalnej rodzinie ale siedzę z
          mężem którego nie kocham i z kochankiem który mnie niszczy.
          Jestem biedna nie mam siły wyrwać się mężowi, kocham swojego
          kochanka, chociaż zły jest, ale ja się zakochałam, no to kazdy
          rozumie, że mogę poświęcić dobro moich dzieci, ale dzieci też kocham.
          Ja tylko biedna jestem, współczujcie mi, dramat przezywam i nie mam
          komu się zwierzyć.
          Kobieto - z miłosci do dzieci kobiety wyrywają się z najgorszych
          patologii, zaczynając od parki dzieci bez majatku, pracy, ze
          zdeptanym poczuciem godności. I radza sobie - mimo, ze maja za sobą
          cięzkie lata w związku i jeszcze cięższe zazwyczaj dzieciństwo. A ty
          patalogię tworzysz sama i jeszcze piszesz o miłości do dzieci.
        • zuzann-a Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:12
          Potrzebujesz terapii, marsz do psychologa zanim całkiem zmarnujesz życie swoim
          dzieciom!!
          • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:19
            potrzebuje terapi, potrzebuje bo strasznie się męczę. nie mam już siły.
            codziennie, każdego dnia myślę o tym że nie chce dłużej żyć. jedyne co mnie
            trzyma to dzieci, ale czasami myślę że (tak jak wy piszecie) bezemnie będzie im
            lepiej. codziennie zamykam się wieczorem w łazience i płacze, nie mam siły walczyć.
            może ja naprawdę nie widzę że je ranie, ktoś pytał o to czy zostawiam córkę
            samą-nie, spotykamy się jak córka jest w szkole.
            • julus908 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:29
              Sama widzisz, ze potrzebujesz terapii to dlaczego jeszcze na nią nie chodzisz?
            • twojabogini Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:34
              Terapia jak najbardziej się przyda. Ale sama terapia nie zmieni
              sytuacji. To ty musisz wziąć na siebie odpowiedzialność - za siebie
              i za dzieci. Podjąć decyzję. Ale ty się boisz.
              Dzieciom wcale nie będzie lepiej bez ciebie - takie twierdzenia to
              taki emocjonalny szantaz - nie mowcie, ze jestem zła, bo zrobię
              sobie krzywdę i wtedy dopiero będzie źle.
              Dzieciom zawsze najlepiej jest z mamą, nawet bite i maltretowane
              dzieci kochają rodziców. Ty dzieci nie maltretujesz, ale sytaucja
              jaką stworzyłaś jest daleka od normalności i tego, co dzieciom jest
              potrzebne do stabilnego rozwoju emocjonalnego. Gdybyc byla
              szczęsliwa w takim układzie - pal to licho. Ale nie jestes - sama
              piszesz: płaczę cierpię - jako rozbita psychicznie mama nie jestes w
              stanie dac dzieciom tyle, ile mogłabyc mając uporządkowaną sytuację
              osobistą. do tego dzieci są w to wszystko wplątane.
              Rozplącz to wszystko, będzie lepiej.
            • berta-live Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:39
              A może byś się wreszcie do jakiejś pracy chwyciła. Nie dość, że nie miałabyś
              czasu na myślenie i zajmowanie się głupotami, to jeszcze zarobiłabyś pieniądze
              na usamodzielnienie się. Nawet jak pójdziesz do psychologa czy jakiejkolwiek
              organizacji pomagającym ofiarom przemocy, to pierwsze co zrobią to Cię wyślą do
              pracy.

              I nie mów, że te marne 1000PLN, które dostajesz na uczelni to zarobek. Podobnie
              jak i studia doktoranckie to nie praca. Zajmuje Ci to raptem kilkanaście godzin
              tygodniowo. Normalnie ludzie łączą to z pełnoetatową albo chociaż półetatową
              pracą. A jak nie jesteś w stanie połączyć studiów z pracą, to może warto z nich
              zrezygnować. Chociażby dla dobra dzieci. Prawdopodobieństwo, że po tych studiach
              dostaniesz etat na uczelni i zrobisz karierę naukową jest zbyt małe, żeby je w
              ogóle brać pod uwagę.
              • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:45
                teraz dostaje 1300 zł,mam dużo czasu dla dzieci i robię to o czym marzyłam,
                dlatego z tego nie zrezygnuje. Na uczelni mam szanse zostać, ale szukam jeszcze
                miejsca gdzie mogłabym odbyć staż naukowy, chce mieć więcej doświadczenia.
                Potrzebuje terapii i ją zorganizuje.
                • twojabogini Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 16:05
                  Terapia ci się przyda. A co do roboty - bez przesady nie każdy musi
                  tyrać iles tam godzin dziennie i zarabiac ch... wie ile. tyle, ze w
                  takiej sytuacji musisz pogodzić się z finansową zaleznoscia od męża -
                  co ma swoje konsekwencje. z drugiej strony - iles tam rodzin tak
                  funkcjonuje - jełsi rodzice potrafią sobie okazac szacunek i
                  wzajemna troskę, oraz razem zajmowac sie dziecmi - to wszystko może
                  funkcjonowac nieźle. Z czasem nawet pojawia się miłość.
                • berta-live Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 17:33
                  > Na uczelni mam szanse zostać,

                  Czekaj tatka latka. Jakbyś miała szansę zostać, to już byś miała etat. Doktorat
                  nie jest do tego potrzebny. Swojego czasu spora część moich znajomych poszła na
                  studia doktoranckie. Taka jakaś moda się zrobiła na te doktoraty. I wszyscy
                  twierdzili, że im obiecano, że zostaną na uczelni jak się dobrze spiszą. Nie
                  został nikt. Zostali, tylko ci, którzy byli pociotkami kogo trzeba. Ale oni etat
                  dostali zaraz po obronieniu mgr, doktorat sobie dorobili międzyczasie.

                  > robię to o czym marzyłam, dlatego z tego nie zrezygnuje.

                  No właśnie, mam wrażenie, że Ty cały czas i w każdej dziedzinie robisz to o czym
                  marzyłaś i z tego nie zrezygnujesz. Im dłużej czytam Twoje posty tym mam większe
                  wrażenie, że Ty po prostu szczwańsza jesteś od wszystkich wokół razem wziętych.
                  Matka dzieci bawi, mąż sponsoruje, kochanek zapewnia rozrywkę a doktorat daje
                  pretekst, żeby nie musieć pracować. A w Twoim interesie jest jak najdłuższe
                  trwanie w tej sytuacji. A jak od czasu do czasu towarzystwo się wkurzy i zaczyna
                  mieć pretensje, to dostajesz globusa, masz myśli samobójcze, i od czci i wiary
                  ich odsądzasz kreując się na cierpiętnicę. Klasyczny szantaż emocjonalny.
                  Podejrzewam, że ani matka Cię nie gnębi, ani kochanek nie tłucze, ani mąż nie
                  poniża i, że to wszystko są jakieś neurotyczne urojenia. I dopóki nie zaczniesz
                  się leczyć i to psychotropami a nie pogawędkami z psychologiem, to nic się w
                  Twoim życiu nie zmieni.
                  • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 17:47
                    berta to było przykre i nieprawdziwe co napisałaś, godzę studia doktoranckie i
                    opiekę nad dziećmi, męża NIGDY nie prosiłam o pieniądze. przez 5 lat ja płaciłam
                    za WSZYSTKO, czynsz za mieszkanie, wymieniłam nam okna, zaoszczędziłam na meble,
                    TERAZ TEŻ SOBIE FINANSOWO RADZE, jedyne na co mnie nie stać to wynajęcie stancji.
                    Zajmuje się dziećmi a doktorat chce zrobić, co jest w tym złego, piszesz tak jak
                    mówi mój mąż, że doktorat jest dla nierobów a ja wkładam wiele pracy w ten
                    doktorat, marzyłam o tym od dawna i dążyłam i udało się.
                • plisowanka Re: egoistyczne podejście do pracy 30.01.10, 14:35
                  kasi-a789 napisała:

                  > teraz dostaje 1300 zł,mam dużo czasu dla dzieci i robię to o czym marzyłam,

                  1300 zł to większość Polek dostaje za etat 40 godzinny, a wy radzicie jej zmianę pracy.
        • julus908 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 15:18
          Kobieto dorośnij w końcu. Albo zostajesz z mężem, on dalej pozostaje prawnym
          ojcem twojego syna i go utrzymuje a ty zrywasz całkowicie kontakt swój i dziecka
          z jego biologicznym ojcem, albo robicie testy DNA, facet zostaje prawnym ojcem
          dziecka i wychowuje je i płaci alimenty. Nie można mieć wszystkiego i nie można
          utrzymywać dalej takiej sytuacji pośredniej. Trzeba się w końcu na coś
          zdecydować. Do Ciebie w ogóle to nie dociera, ale powiem ci jeszcze raz -
          negatywne a może nawet tragiczne skutki takiej sytuacji jaka jest będą ponosiły
          Twoje dzieci.
          • mrs.solis Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 16:12
            Jak ktos juz slusznie zauwazyl sprawa dziecka to taka karta
            przetargowa zeby kochanka za wszelka cene zatrzymac przy sobie. Ja
            mysle,ze tamtemu facetowi wcale na dziecku nie zalezy tylko ona do
            niego z nim biega zeby miec jakikolwiek pretekst zeby sie z nim
            zobaczyc.
            • alpepe Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 16:19
              i pociupciać.
    • megi1973 Re: egoistyczne podejście do pracy 28.01.10, 14:49
      już nam się znudziły twoje wymyślone historie!!!
    • mamba8 Re: egoistyczne podejście do pracy 29.01.10, 16:07
      Mówiłaś, że ty i tak za wszystko płacisz, a nie mąż. Mąż się też nad Tobą znęca.
      Matka też, no a to że im na to pozwalasz świadczy o tym, ze sama też się nad
      sobą znęcasz.

      Co ty na to? -->: kontynuujesz doktorat skoro za swoje dochody możesz siebie i
      swoje dzieci utrzymać (jeśli nie to dodatkowa praca), alimenty od każdego z
      ojców na własne dziecko i ustalone odgórne odwiedziny, długa terapia (dochodzisz
      do ładu ze sobą), uczysz siebie samą szanować wtedy i dopiero wtedy zaczynasz
      może zastanawiać się nad poznaniem kogoś nowego. Nie znam jednak tematu z twoją
      córką...o co w tym chodzi?

      Możesz mieć depresję i stąd możesz odczuwać brak sił do radzenia sobie z życiem.
      Twoim pierwszym krokiem jest terapia, bo tam z pewnością uzyskasz więcej
      wsparcia i odpowiedzi niż na forum.
    • kasi-a789 Re: egoistyczne podejście do pracy 30.01.10, 09:33
      mamba odpisałam Ci na priv
Pełna wersja