Problemy w związku z obcokrajowcem

27.01.10, 21:43
Wczoraj przez kilka godzin rozmawiałam z moją najlepszą przyjaciółką,
która jest od roku ze swoim partnerem (nie mieszkają razem). Istnieje
między nimi (spora w mojej ocenie) różnica wieku, bo aż 16 lat. Ona
ma 23 lata (w tym roku będzie miała 24), on 39. Dodatkowym
"utrudnieniem" jest fakt, że facet jest po rozwodzie (nie ma dziecka,
a jego ex żona nie ingeruje w jego "nowe" życie. On jest
obcokrajowcem (Chorwatem), ale mieszka w Polsce już prawie 10 lat i
bardzo dobrze mówi po polsku. Moja przyjaciółka twierdzi, że jest z
nim bardzo szczęśliwa i traktuje ten związek bardzo poważnie. Ja
odnoszę jednak wrażenie, że imponuje jej jego pozycja społeczna (jest
kierownikiem restauracji w ***** hotelu), pieniądze i prestiż, a nie
jak sama mówi dojrzałość emocjonalna i poczucie bezpieczeństwa.

Widzę jednak, jak dobrze się dogadują i jak uwielbiają spędzać razem
wolny czas. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, bo wcześniej Ania
pakowała się w toksyczne związki z maminsynkami, wiecznymi chłopcami
czy po prostu życiowymi nieudacznikami bez pracy i wykształcenia.

Wiem, jak bardzo boi się reakcji rodziców na jej związek (oni
mieszkają ponad 300 km od niej). W końcu jej partner to
obcokrajowiec, starszy od niej (i tylko o 5 lat młodszy od jej
matki), nie-katolik i ze sporym bagażem doświadczeń. Oni doskonale
wiedzą, że Ania z kimś się spotyka i ostatnio wyrazili chęć poznania
jej "chłopaka". Znam jej rodziców na tyle dobrze, by wiedzieć, że
związek, w którym ona jest obecnie nigdy nie spotka się z aprobatą ze
strony jej rodziny.
Ania zapewnia mnie, że On myśli poważnie o ich wspólnej przyszłości,
jednak przeraża ją to, co powiedzą jej rodzice, rodzeństwo, znajomi z
miejscowości, w której kiedyś mieszkała.

Wielu "przyjaciół" się od niej odsunęło. Wiele osób, którzy ledwo ją
znają twierdzą, że znalazła sobie faceta z w miarę stabilną sytuacją
życiową, bo jest wyrachowana i żądna pieniędzy i prestiżu.
Ja znam ją od 12 lat. Ostatnio coraz częściej się kłócimy, bo ona
żąda ode mnie niemożliwego- bym doradzała jej, co zrobić, jak się
zachować, jak to wszystko rozegrać przed jej rodzicami. Nie potrafię
jej pomóc, bo w takiej sytuacji nigdy nie byłam. Patrzę na ich
związek i widzę dwoje zakochanych w sobie ludzi. Tylko i aż tyle.

Ania boi się, że On ją kiedyś zostawi tak, jak zostawił swoją żonę
(zdradziła go,bo On bardzo dużo pracował).

Co byście poradziły, dziewczyny? Czuję się z tym źle, bo sytuacja
jest naprawdę skomplikowana, a wiem, że Ania nie ma zbyt wielu
przyjaciół, którzy mogliby jej w jakikolwiek sposób pomóc.
    • wacikowa Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 27.01.10, 21:55
      O jaaaaaaaa! Kierownik restauracji w hotelu? Ale szczęściara:)
      O ile % skoczyła jej pozycja?
    • poecia1 Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 27.01.10, 21:59
      Nigdy nie dowie się jaka będzie reakcja rodziców dopoki tego nie
      sprawdzi na żywo. Generalnie ja nie widzę żadnego problemu jeżeli
      oni się dogadują i są szczęśliwi. Dla rodziców pewnie główną
      bolączką będzie nie wiek, a wiara i rozwód. Ale skoro ona jest
      dorosła i sama za siebie odpowiada powinna tak się zachować.
      Oczywiście jeżeli planuje z nim przyszłość, bo jesli to przelotna
      znajomość to nie ma co siać fermentu.
      Ludźmi którzy plotkują i "wiedzą" najlepiej w ogóle bym się nie
      przejmowała. Co kogo w ogóle obchodzi czy koleżanka X jest z tym czy
      z tamtym facetem z takich czy innych pobudek, jej sprawa. Najwyżej
      ona dostanie po tyłku.
    • kalam07 Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 27.01.10, 22:03
      chorwat i nie-katolik

      to bardzo podejrzane.
      • rumak.hrabiny Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 27.01.10, 22:23
        taki z niego chorwat jak...

        wcale się też nie zdziwię, gdy kiedyś się okaże. że jest jakimś pomocnikiem kucharza
    • enith Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 27.01.10, 23:23
      Niech zrobi to co ja: przedstawi partnera rodzicom, a jak będą się ciskać, że obokrajowiec, starszy, rozwodnik, niewierzący, uświadomić im, że to jej życie i będzie robić, co chce. Moi rodzice w mig się nauczyli, że wszelkie próby poróżnienia mnie z partnerem skończą się ograniczeniem moich kontaktów z rodzicami. Mam szczęście mieć mądrą babcię, która zdrowo obsobaczyła moją mamę za próby mieszania w moim związku. Rodzice szybko pojęli, że to poważny związek, a ja nie jestem juz małą dziewczynką, którą można dyrygować. W obecnej chwili stosunki między moim już mężem, a rodzicami są wspaniałe. Rodzice i dziadkowie uwielbiają nasze wizyty w kraju. Wszystko się wspaniale ułożyło, wystarczyło być stanowczym i nie dać się manipulować, czy wpędzać w poczucie winy.
    • kora3 hmmm 27.01.10, 23:25
      po mojemu to kolezanka soma sobie lody kreci.
      zamiast wlec goscia do rodziców i go "zaprezentowac" powinna z nimi
      najpierw sama porozmawiac.
      czasy, gdy rodzice wybierali ludziom mezów, czy zony chyba już
      mineły? rozumiem jednak, ze Ania chcialaby, zeby jej rodzina
      zaakceptowała jej partnera.
      Powinna z nimi szczerze i otwarcie pogadac. Nie ejst już małą
      dziewczynka, nie ejst jak rozumiem od rodziców zależna.
      Odradzam "niepsodzianke", bo reakcja rodziców moze być
      nieszczególna.
      Na jej miejscu pojechalabym sama do nich najpierw i powiedziala, jak
      jest: kocham, jestem kochana i szczesliwa. To pzee wszystkim:) Nie
      ma co ukrywac faktu, ze "chłopak" jest duzo starszy i jest
      obcjokrajowcem. Co do jego przeszłosci - w zasadzie to jest jego i
      Ani sprawa, a nie jej rodziców. Co do jego wyznania, czy jego braku:
      jeśli kolezance nie zależy na tym, by był katolikiem, to nie
      dostrzegam problemu. To jest b. osobista sprawa, rodziców nie
      dotyczy.
    • croyance Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 27.01.10, 23:54
      Moj maz tez jest obcokrajowcem, tez jest po rozwodzie, ma dziecko
      (juz prawie 18-letnie) i jest ode mnie 14 lat starszy. Problemow
      zadnych nie mamy (oprocz zwyczajnych, codziennych :-), wiec nie to
      automatycznie jest powodem konfliktow.

      Nie wiem, szczerze mowiac, na czym polega problem Twojej kolezanki: i
      dlaczego jej znajomi/rodzina nie mieliby go zaakceptowac? Bo jest
      rozwodnikiem?

      (BTW, to, ze imponuje jej jego pozycja spoleczna, to zadna ujma ...
      fajnie, ze odnosi sukcesy, i ze ona moze byc z niego dumna).
    • black-emissary Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 28.01.10, 00:04
      Nie za bardzo rozumiem dlaczego akurat obcokrajowiec ma być tutaj
      największym problemem. Szczególnie, że zadomowiony w Polsce.
      A rodzice jak się dowiedzą, że chłop majętny i ustawiony to pewnie przymkną oko
      nie tylko na wiek, ale i na to, że - o zgrozo! - nie-katolik.
      • marzeka1 Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 28.01.10, 07:53
        'żąda ode mnie niemożliwego- bym doradzała jej, co zrobić, jak się
        zachować, jak to wszystko rozegrać przed jej rodzicami. "- to powiedz, że to JEJ
        życie i sama musi podjąć decyzję, ty nie byłaś w takiej sytuacji i tylko sobie
        pogdybasz. Prawda jest taka, że powinna najpierw pogadać z rodzicami i tyle.
        Trochę śmiesznie brzmi : kierownik restauracji w odniesieniu do wyskoiej pozycji
        społecznej.
        • mel.la Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 28.01.10, 08:57
          applesullivan strasznie naciagany ten Twoj post. Czytajac odnosze wrazenie, ze to TY masz problem ze zwiazkiem przyjaciolki a nie ona sama, wyraznie na to wskazuja Twoje wypowiedzi:

          . Istnieje
          między nimi (spora w mojej ocenie) różnica wieku, bo aż 16 lat.


          Moja przyjaciółka twierdzi, że jest z
          nim bardzo szczęśliwa i traktuje ten związek bardzo poważnie. Ja
          odnoszę jednak wrażenie, że imponuje jej jego pozycja społeczna (jest
          kierownikiem restauracji w ***** hotelu), pieniądze i prestiż, a nie
          jak sama mówi dojrzałość emocjonalna i poczucie bezpieczeństwa.

          Gdyby tak moja przyjaciolka opisywala na forum historie mojego zwiazku to bym ja porzadnie opieprzyla (mam nadzieje, ze Ania to nie jej prawdziwe imie).
          No i jakiej rady tak wlasciwie oczekujesz tutaj? Potwierdzenia, ze ten zwiazek nie ma sensu? Bo gdyby chodzilo Ci o rade - czy mam radzc kolezance czy tez powinnam jej odmowic? - to wystarczylo by napisac krotko o co chodzi bez ujawniania tych wszystkich szczegulow, ktore podalas. Dobra rada - zacznij zyc swoim zyciem.
    • policjawkrainieczarow Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 28.01.10, 14:56
      On jest
      > obcokrajowcem (Chorwatem), ale mieszka w Polsce już prawie 10 lat i
      > bardzo dobrze mówi po polsku. Moja przyjaciółka twierdzi, że jest z
      > nim bardzo szczęśliwa i traktuje ten związek bardzo poważnie. Ja
      > odnoszę jednak wrażenie, że imponuje jej jego pozycja społeczna (jest
      > kierownikiem restauracji w ***** hotelu), pieniądze i prestiż

      Z przeproszeniem, posrało cie kompletnie????????
      podalas na tacy tak szczegolowe dane, ze kazdy, kto zechce, bedzie wiedzial, kim
      ta osoba jest. fajnie by ci bylo gdyby jakas durna c.ipa zalozyla na publicznym
      forum watek na temat twoich osobistych dylematow, tak, zeby kazdy kto zechce
      mial wglad w twoje prywatne problemy?
    • deczko Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 28.01.10, 15:16
      Takie sobie to trollowanie...
    • kadfael Re: Problemy w związku z obcokrajowcem 28.01.10, 17:06
      A w jakim to środowisku bycie kierownikiem restauracji,to jakaś
      wysoka pozycja spoleczna?! No ja cię sorry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja