tak wygladaja prawa ojca w polsce

29.01.10, 00:10
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,89917,7498694,Pikieta_ojcow__Oddajcie_nam_dzieci__wideo_.html
watek dedykuje tym kobietom, ktore w kilku watkach mialy problem z realiami
odnosnie sytuacji ojcow w sadach rodzinnych. moze nastepnym razem kiedy
zechcecie rozwazyc ze tak naprawde chodzi tylko o jedno, o to aby dziecko
mialo oboje rodzicow. rozwod jest juz duzym obciazeniem. brak jednego rodzica
jest juz uposledzaniem malucha. mozna sie nawet i na noze ciachac, jesli juz
kultury nie starcza, ale dzieciak ma byc SZCZESLIWY! kiedy w koncu
dostrzezecie, ze nie o wasze prawa tu chodzi, ale o dobro i prawa dziecka do
obojga rodzicow oraz jego normalny rozwoj?
    • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 10:24
      Podkrelić należy, że w pikiecie brało udział (uwaga!) 15 ojców -
      nieudaczników, którzy nie potrafią wyegzekwować swoich praw i/lub
      dogadać się z byłą małżonką.
      Dodam, że zapewne w połowie przypadków matka ma powód żeby nie
      pozwolić tatusiowi widywać się z dzieckiem. Na przykład dlatego, ze
      zabiera je do domu w którym za kazdym razem opiekuje się nim inna
      pani, w dodatku po nocach wyjaca jak potępieniec, albo też troskliwy
      tatuś zapomina o płaceniu alimentów. Przyjrzałabym się tez
      uzasadnieniom orzeczeń o rozwodach - tam z pewnoscią też można
      odkryć wyjaśnienie tego rodzaju sytuacji.
      Z problemu piętnastu nieudaczników nie tworzyłabym reguły, że
      kobiety to suki zabranijące mężczyznom kontaktów z dziećmi. Nie
      lubię uogólnień, ale w większości przypadków to tatusiowie po
      rozwodzie zapominają o potomstwie. Co wcale nie znaczy, że wszyscy
      rozwodnicy to sk..syny.
      • hermina26 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 10:47
        twojabogini napisała:


        > Dodam, że zapewne w połowie przypadków matka ma powód żeby nie
        > pozwolić tatusiowi widywać się z dzieckiem.

        Trudno mi sobie wyobrazić wiele takich powodów skoro wcześniej
        uznała go za odpwiedniego partnera do życia, bzykania i postanowiła
        wspólnie z nim spłodzić dziecko. Trudno mi sobie wyobrazić wiele
        powodów dla których po tych licznych poważnych decyzjach
        odkryły, że istnieje tyle poważnych powodów, zeby ojciec nie
        pwoinen widywać dziecka - takie zachowanie Kobiety jest niepoważne
        .


        Na przykład dlatego, ze
        > zabiera je do domu w którym za kazdym razem opiekuje się nim inna
        > pani, w dodatku po nocach wyjaca jak potępieniec,

        No to jest zabawny dosyć argument, bo kobiety też na kolejnych
        parnerów nie koniecznie wybierają chodzące ideały - wiesz, facet
        matki też może wyć po nocach i nie być rewelacyjnym ojczymem, ale
        ojciec nie wiele ma do powiedzenia na temat partnera eks-żony.


        Przyjrzałabym się tez
        > uzasadnieniom orzeczeń o rozwodach - tam z pewnoscią też można
        > odkryć wyjaśnienie tego rodzaju sytuacji.
        > Z problemu piętnastu nieudaczników nie tworzyłabym reguły, że
        > kobiety to suki zabranijące mężczyznom kontaktów z dziećmi. Nie
        > lubię uogólnień, ale w większości przypadków to tatusiowie po
        > rozwodzie zapominają o potomstwie. Co wcale nie znaczy, że wszyscy
        > rozwodnicy to sk..syny.

        I co do tego sie zgadzam. Zakwestionowałam tylko argumenty, które
        przytoczyłaś. Problem w takich sytuacjach wynika głównie ze
        złośliwości jednej bądz obu stron. Rozwodza sie teraz dwie pary
        moich znajomych. Jedni ustalili wysokosc alimentó (dosyc niska, bo
        facet w sezonie zimowym słabo zarabia), opieke nad dzieckiem w
        czasie feri, podzielili sie majątkiem - bez awantur i chamstwa.
        Natomiast to co dzieje się u drugich to prawdziwa rzeźnia -
        oskarżają się o narkomanie, dziwkarstwo, alkoholizm, kradną sobie
        dzieci, a niewielkim majatkiem dzielą sie co do fotela. To absolutny
        brak klasy, szacunku i godności.
        Stawanie dla mnie po stronie ojców czy matek i dowodzenie kto jest
        gorszy, jest wogóle jałową dyskusja.
        • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:01
          Hermino, podejrzewam, ze ta druga para znajomych, dzieli sie też znajomymi...

          W mojej rodzinie też odbył się taki rozwód. I mimo, że to z tym facetem byłam
          spokrewniona, to uważam, że on postępował nie fair wobec dzieci i swojej z
          czasem eks żony. Wg niego utrudnianiem kontaktu z dziećmi przez matkę było np.
          odmowa zabrania dziecka ze szkoły w trakcie lekcji, by zabrać je na pizzę.
          Ponadto nagłe i drastyczne obniżenie jego zarobków zaraz na wieść o
          alimentach. Mnóstwo takich wrednych zagrań.

          Żeby nie było to nie patrzę przez pryzmat jednego przypadku na wszystkie inne.
          • hermina26 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:14

            > Hermino, podejrzewam, ze ta druga para znajomych, dzieli sie też
            znajomymi...

            Nie. To nie są bliscy znajomi, więc nie ma czym sie dzielić. Raczej
            przyglądamy sie z zażenowaniem.

            >
            > W mojej rodzinie też odbył się taki rozwód. I mimo, że to z tym
            facetem byłam
            > spokrewniona, to uważam, że on postępował nie fair wobec dzieci i
            swojej z
            > czasem eks żony. Wg niego utrudnianiem kontaktu z dziećmi przez
            matkę było np.
            > odmowa zabrania dziecka ze szkoły w trakcie lekcji, by zabrać je
            na pizzę.
            > Ponadto nagłe i drastyczne obniżenie jego zarobków zaraz na wieść
            o
            > alimentach. Mnóstwo takich wrednych zagrań.
            >
            > Żeby nie było to nie patrzę przez pryzmat jednego przypadku na
            wszystkie inne.
            >

            Wiesz, ja nie chcialam udowadniać na przekór Bogini, że faceci to sa
            takie bidulki pozbawione kontaktu z dziećmi. Sama jestem wychowana
            przez matkę bez udziału ojca. Poprostu drażnią mnie takie
            generalizjace, ze faceci to są Ci źli. Bardzo czesto są, ale są też
            i takie babki. Zgadzam sie ponikąd z autorem watku, chociaż on jest
            akurat radykałem w tej kwesti i brak mu obiektywizmu, że ludzie nie
            potrafią wznieść się ponad takie personalne urazy, chamstwo
            zlośliwości, tylko kombinują jak sobie skutecznie dopi...lić, a
            dziecko traktują jaka najlepsze ku temu narzedzie.

            Wydaje mi sie też, ze fakt, iz to czesciej dziecko trafia do matki,
            a nie do ojca, nie jest efektem dykryminacji mężczyzn, ale
            zwyczajnego wzięcia przez kobiete odpowiedzalności za wychowanie
            dziecka. I tu zgadzam sie z tym,co pisała Boginie, a nie autor wątku.
        • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:18
          hermina26 napisała:

          > [i]Trudno mi sobie wyobrazić wiele takich powodów skoro wcześniej
          > uznała go za odpwiedniego partnera do życia, bzykania i
          postanowiła wspólnie z nim spłodzić dziecko.

          Czasem po ślubie mężczyźni np. uzależniaja się od alkoholu, hazardu,
          stają się seksoholikami. Ludzie nie są niezmienni. Mozna ochajtac
          się z wymarzonym partnerem, a po 10 latach obudzić w łóżku z
          wymóżdżonym narkomanem. Pomijam, że istnieje wiele zaburzeń, które
          ludzie potrafia maskować. Nalezy do nich wiele schorzeń psychicznych
          oraz patologii seksualnych. Bywa, ze po latach okazuje się, że dany
          facecik cierpiał na dobrze maskowaną schizofrenię - jak już odjedzie
          totalnie - stąd i jego poczucie, że sądy i była żona i wszyscy są
          przeciwko niemu.

          >Trudno mi sobie wyobrazić wiele powodów (...)

          Lista jest naprawdę długa.

          >takie zachowanie Kobiety jest niepoważne

          Nie jest. Każdy normalny rodzic ma obowiązek chronić swoje dziecko.

          > No to jest zabawny dosyć argument, bo kobiety też na kolejnych
          > parnerów nie koniecznie wybierają chodzące ideały - wiesz, facet
          > matki też może wyć po nocach i nie być rewelacyjnym ojczymem, ale
          > ojciec nie wiele ma do powiedzenia na temat partnera eks-żony.


          Każdy kochający się ojciec powinien ingerować jeśli partner matki
          krzywdzi dziecko lub gzi się z kolejnymi kochankami. najlepszą
          reakcja jest zabranie dziecka z domu matki - i takie wyroki
          zapadają. Podobnie matka nie powinna wyrażac zgody na nocowanie
          dziecka w domu, gdzie tatuś urzadza sobie sesje seksualne z
          panienkami - jak go kręci obecność kogos trzeciego za scianą to
          niech zapłaci prostytutce. jesli zaś eks małzonkowie założa rodziny
          to jak w kazdej normalniej rodzinie poradzą sobie z prowadzaniem
          zycia seksualnego w sposób dyskretny - jak cała masa małżeństw
          wychowujacych dzieci.


          > I co do tego sie zgadzam. Zakwestionowałam tylko argumenty, które
          > przytoczyłaś. Problem w takich sytuacjach wynika głównie ze
          > złośliwości jednej bądz obu stron.

          Tak też bywa. Ale wtedy dwójka rodziców jest siebie warta. To
          zupełnie inna sytuacja niż 15 nieudaczników pod sądem skarżacych się
          na wyroki sądów. Wiem, ze opinia o sędziach jest nienajlepsza, ale w
          większości przypadków siedzą tam normalni ludzie. Jakbysmy mieli
          kierować się wizerunkiem medialnym to księzy musielibysmy uznac za
          pedofili, szefów za imbecyli, nauczycieli za patologicznych
          psychopatów a adwokatów za przestępców. Jednak jest cała masa ludzi
          dobrze wykonujących swoje zawody. I jelsi paru kolejnych sędziów na
          podstawie materiału dowowdowego ogranicza kontakt dziecka z ojcem -
          to wie co robi.

          > oskarżają się o narkomanie, dziwkarstwo, alkoholizm, kradną sobie
          > dzieci, a niewielkim majatkiem dzielą sie co do fotela. To
          absolutny brak klasy, szacunku i godności.

          Po rozwodzie im przejdzie i się dogadają. Rozwód budzi sporo emocji,
          nie wszyscy sobie z nimi radzą. Jesli wszystko jest w normie -
          dzieci będa miec kontak z matka i z ojcem. Widziałam to dziesiatki
          razy.

          > Stawanie dla mnie po stronie ojców czy matek i dowodzenie kto jest
          > gorszy, jest wogóle jałową dyskusja.

          jest. Ale pisanie o kobietach jako patologicznych sukachm żądających
          tylko kasy jest przegieciem szczególnym. zwłaszcza jesli podstawa
          jest 15 kobiet ograniczających ten kontakt i nikt nie ma pojęcia o
          żadnej z konkretnych sytuacji. Podobnie jak pisanie o dyskryminacji
          w sądach.
          • hermina26 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:45
            twojabogini napisała:

            > Czasem po ślubie mężczyźni np. uzależniaja się od alkoholu,
            hazardu,
            > stają się seksoholikami. Ludzie nie są niezmienni. Mozna ochajtac
            > się z wymarzonym partnerem, a po 10 latach obudzić w łóżku z
            > wymóżdżonym narkomanem. Pomijam, że istnieje wiele zaburzeń,
            które
            > ludzie potrafia maskować. Nalezy do nich wiele schorzeń
            psychicznych
            > oraz patologii seksualnych. Bywa, ze po latach okazuje się, że
            dany
            > facecik cierpiał na dobrze maskowaną schizofrenię - jak już
            odjedzie
            > totalnie - stąd i jego poczucie, że sądy i była żona i wszyscy są
            > przeciwko niemu.

            Tak zgadzam sie, ze są to powody. Powiedziałam, ze nie wyobrażam
            sobie wielu. Myśle, ze raczej tatuś alkoholik i narkoman nie zabiega
            za bardzo o kontak z dzieckiem, o widzenia, nie pamięta też o
            urodzinach i gwiazdce - oczywiście dla mnie patologia jest powodem
            zakzu widywania czy poprostu odebranniem lub ograniczeniem praw.
            Powiem Ci co mnie drażni i do czego piłam - najczesciej ludzie
            posługują się dziecmi żeby zrobić sobie na złość. I nie kierują sie
            racjonalnymi powodami, takimi które wymieniłaś, ale złośliwością.
            Trudno mi współczuć kobiecie, która żyła kilka lat z beznadziejnym
            facetem, zrobiła sobie z nim 2!!! (jedno to rozumiem - miała prawo
            nie wiedzieć, ze facet jest beznadziejnym mężem i ojcem) i teraz po
            rozwodzie narezka, ze on mało płaci, ze się nie widuje, że to
            palant. Oczywiscie podasz mi liczne przykłady rodzin alkoholików,
            marginesu społecznego, ludzi wykluczonych itd. Ale mi nie chodzi o
            takich ludzi, chodzi mi raczej o ludzi głupich, nieodpowiedzialnych
            i złośliwych, którzy swoje relacje rozgrywają na bardzo prymitywnej
            płaszczyźnie - własnie walką o dzieci, o alimenty. Tak jakby
            myślenie włączyło im się tuż po niezabezpieczonym stosunku.
            >

            Dlatego ja nie bronie ani kobiet ani mężczyzna. Patrze na sprawe
            bardzo indywidualistycznie, a nie holistycznie. Nigdy nie nzawałabym
            tych facetów nieudacznikami, bo myśle, że przyznajesz sobie po raz
            kolejny prawo do wszechwiedzy na każdy temat. I to mi się w Twojej
            wypowiedzi najbardziej nie spodobało. Ja nie miala nigdy
            nieprzyjemnosci być w Sądzie Rodzinnym i mam nadziej, ze nie będe
            miała, Ty zapewne piszesz też z perspektywy własnych doswiadczeń
            (pasmiętam watek o twojej sprawie alimentacyjnej), tymniemniej
            uważam, ze zbyt surowo oceniałas tych facetó. Chociaz moze była to
            odpwiedz na charakter wypowiedzi autora wątku.
            • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:04
              Ty zapewne piszesz też z perspektywy własnych doswiadczeń
              > (pasmiętam watek o twojej sprawie alimentacyjnej),

              Alimenty mam na papierze. Jeśli coś mi się stanie, osoba która
              zaopiekuje się moim dzieckiem nie będzie musiała przechodzic całej
              drogi sądowej o ustalenie wyegzekwowanie alimentów.
              Nie ściągam i nie zamierzam, radzę sobie całkiem dobrze - za co
              wiele osob na mnie naskakuje (jestem egoistką co nie dba o dziecko i
              jego prawo do alimentów). Jakbym sciągała tez by było źle (wtedy
              byłabym suką, co ciagnie kasę)- więc robię co uwazam za słuszne.
              Sprawa była o obnizenie alimentów, na co się zgodziłam, jedyne co
              mnie zdziwiło to bardzo dyskryminacyjne uzasadnienie wyroku.
              Rozwody, alimenty, podziały majątków znam z codziennej praktyki -
              pomagam ludziom przy rozwodach.

              tymniemniej
              > uważam, ze zbyt surowo oceniałas tych facetó. Chociaz moze była to
              > odpwiedz na charakter wypowiedzi autora wątku.

              Odpowiedż utrzymana w tonie. Z drugiej strony powtórzę - jeśłi
              kolejne sklady sedziowskie podtrzumują decyzję o ograniczeniu
              kontaktow ojca z dzieckiem to maja powód. Podobnie jesli stara się o
              to matka po rozwodowej burzy.
              W trakcie rozwodu ludzie walcza o dzieci - zarówno kobiety jak i
              mężczyxni i bywa ze po to aby dopieprzyc drugiej stronie. Ale z
              czasem to się ustala i cichnie. Jełsi trwa latami i stan taki
              podrzymuja latami sądy - jest powod.
              80 % ojcow ma praw do normalnych kontaktów z dziecmi i sady nie
              robią problemów.
          • wawrzyniecpruski Tu bym polemizował.... 29.01.10, 13:50
            jak facet może stać się seksoholikiem po ślubie? Przecież większość kobiet po
            ślubie natychmiast daje się zapłodnić a potem szluss na bzykanko i celibat przez
            lata...
            Życia nie znasz?
            ;-))
            Po ślubie nikt nie staje się seksoholikiem, to kobietom tak się wydaje. Po
            ślubie kończy się seks, dlatego zawsze pozostanę już wrogiem małżeństwa na
            korzyść związków partnerskich.
            Jeśli ktoś twierdzi, że poślubiony facet zrobi sobie na małym supełek, bo jego
            żona nagle odkryła jego wady to niech się potem nie dziwi, że ma kochankę...



            >Czasem po ślubie mężczyźni np. uzależniaja się od alkoholu, hazardu,
            > stają się seksoholikami.
            • twojabogini Re: Tu bym polemizował.... 29.01.10, 13:54
              To co opisujesz to nie seksoholizm mężczyzny, tylko aseksualnośc
              partnerki. Zupełnie odrębny problem.
      • niebieski_lisek Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:07
        > w pikiecie brało udział (uwaga!) 15 ojców - nieudaczników

        Absolutnie nie zgadzam się z tym, żeby nazywać tych ojców nieudacznikami! To są
        ojcowie, którym ogranicza się kontakt z dzieckiem, bo w życiu matki nie ma już
        miejsca na eks. To bardzo nie fair zagranie, nie rozumiem na jakiej podstawie
        ich obrażasz. Taka solidarność płci jaką pokazałaś jest bez sensu.
        • hermina26 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:18
          O I z ta wypowiedzia się zgadzam. Jednak nieiwle kobiet ma dziecko z
          nieznajomym - takiego sobie faceta na ojca swoich dzieci wybrały.I
          nie ważne, ze facet jest eks-mężem - nigdy nie będzie eks-ojcem.
          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:23
            dokladnie, rozwod miedzy kobieta a mezczyzna nie oznacza rozwodu od
            rodzicielstwa. o tym zapominaja sady, co jest najgorszym co moze byc. oby cos
            sie zmienilo w tej dziedzinie bo szkoda dzieciakow.
            • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:31
              Akurat o tym najczęściej zapominają ojcowie.
            • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:32
              Sądy o niczym nie zapominają. Twierzdzisz tak na podstawie 15
              przypadków, gdzie sady kolejne - czyli różne osoby - podejmują wciąż
              ta sama decyzję - że kontakt z ojcem zagraża dziecku i jest
              niewskazany.
              W większości przypadków sądy przyznają opiekę obojgu rodzicom i
              oboje rodziców ma kontakt z dziecmi.
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:52
                nie skomentuje nawet
            • lacido Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 20:22
              wytłumacz to tatusiom którzy stwierdzają: poczekam aż dziecko skończy 3 lata w
              tedy będę z nim mógł pogadać bo teraz to bez sensu (a dziecko miało 6miesiecy w
              tym momencie)
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 20:58
                e bez przesady, 6 miesiecy to calkiem kumaty bobas :D to co on chcial problemy
                czasoprzestrzeni obgadywac czy jak? :D
                • lacido Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 21:00
                  mnie to mówisz ;), podałam Ci tylko autentyczny przykład podejścia tatusia do
                  dziecka, na marginesie do kumatego 4 latka też się jakoś nie garnie ;/
                  • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 21:38
                    moze sam nie bardzo ma cos do powiedzenia ;) sprawdz kiedys czy na podstawowe
                    bodzce reaguje, swiatlo, dzwiek i bol. najlepiej w odwrotnej kolejnosci- zdziel
                    w ciemie patelnia, krzyknij i podpal niech sie swieci ;)
                    • lacido Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 21:50
                      chyba żartujesz, zmuszać??? A to niby dlaczego to ja am być tą harpią?
                      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 21:54
                        a tam zmuszac, w trosce o jego zdrowie przebadasz reakcje na podstawowe bodzce :D
                        • lacido Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 21:57
                          szczerze to mam gdzieś cudze bodżce ;)
        • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:30
          To nie solidarnośc płci - tylko prakttyka. Jeślii na podstawie
          zebranego materiału dowodowego kolejne sklady sędziowskie ustalają
          kontakty dziecka z ojcem tak, aby nie nawiązała się więź i
          ograniczają te kontakty do minimum - to widocznie wiedzą co robią.
          Tłumaczenie "złozyłem wniosek ale go wycofałem, bo kolejny sędzia
          nie orzekł tego co ja chcę" jest głupie.
          jako sędzia orzekłabyś częstsze kontakty dziecka z ojcem jełsi w
          aktach stoi jak byk, że ojciec podczas wizyt dziecka był nachlany,
          raz dziecko do matki przywiozła policja, a ojciec twierdzi, ze nie
          pije, ale nie przeszedł leczenia? Albo masz a aktach jak byk, że z
          duża dożą prawdopodobieństwa tatuś dobierał się do córeczki po
          pijaku? Albo, ze w ramach uświadamiania 8 letniego syna puszczał mu
          pornosy (przyczyną rozwodu był seksoholizm).
          Podczas rozwodu sa szarpaniny o dzieci, ludzie sobie dopierzają, ale
          po około roku wszystko dochodzi do normy i dzieci mają normalny
          kontakt z obojgiem rodziców. jesli matka od lat walczy o to aby
          ojciec nie miał kontaktu z dzieckiem i kolejni sędziowie podtrzymuja
          takie rozwiazanie - to jakaś przyczyna jest. takich ojców jest
          parunastu w Polsce.
          Jest taka ksiązka - niestety nie doczekała się tłumaczenia na
          polski - o historii ojca który dramatycznie walczył o prawo do
          kontaktow z córką. Matka nie potrafila uzasadnić dlaczego nie chce
          wyrazic zgody, opisywała tylko swój niepokój, to, że on nie jest
          normalny, że ma zachwiania seksualne. Facet wygrał po pięciu latach
          batalii prawo do pelnej opieki. Kolejne kontrole wskazywały, ze jest
          troskliwym i czulym ojcem, bardzo kochającym, a nawet
          rozpieszczającym dziecko. Kobieta w książce opisuje piekło jakie
          przeżyła z tatą-pedofilem.
          • niebieski_lisek Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:58
            Rozumiem, że jesteś blisko takich spraw, i że z twojego doświadczenia wynika, że
            to zwykle ojcowie nie chcą lub nie powinni mieć kontaktu. Tyle tylko, że
            zapominasz że do każdego przypadku należy podchodzić indywidualnie. Ja np
            czytałam o mamach, które bezpodstawnie oskarżają o pedofilię po to, żeby dogryźć
            byłemu. Różni są ludzie, sądy też wydają czasem niesprawiedliwie werdykty. Myślę
            że w Polsce może się znaleźć 15 ojców, którzy są źle potraktowani przez system.
            • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:16
              niebieski_lisek napisała:

              > Rozumiem, że jesteś blisko takich spraw, i że z twojego
              doświadczenia wynika, że to zwykle ojcowie nie chcą lub nie powinni
              mieć kontaktu.

              Nic takiego nie wynika z mojego doświadczenia. Bardzo indywidualne
              kwestie. Z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli sąd latami odmawia
              ojcu prawa do kontaktu - to ma powód.

              >Tyle tylko, że zapominasz że do każdego przypadku należy podchodzić
              >indywidualnie.

              Jeśli koleś wycofuje złożone wnioski, albo składa ich 15 to znaczy,
              że cos jest nie tak z jego głową. jełsi urządza pikietę, zamiast
              przed sadem udowodnic swoje racje - to znaczy, ze próbuje wywołac
              nacisk nemerytoryczny na sąd. Mądry sedzia będzie miał to gdziec i
              orzekając będzie kierował się dobrem dziecka. Syn nie chce spotykac
              się z ojcem - a dlaczego? To tylko ojciec twierdzi, ze z powodu żony.

              >Ja np czytałam o mamach, które bezpodstawnie oskarżają o pedofilię
              >po to, żeby dogryźć byłemu.

              Marginalne przypadki demonizowane przez prasę. Poz atym oskarzenie
              takie sa weryfikowane przez specjalistów - i jesli specjalista
              stwierdzi, że to prawda, a kolejny to potwierdzi - to logiczną
              obroną "tatusia", będzie, ze baba wredna, sąd dyskryminuje, a
              specjaliści byli przekupieni.

              >Różni są ludzie, sądy też wydają czasem niesprawiedliwie werdykty.
              >Myślę, że w Polsce może się znaleźć 15 ojców, którzy są źle
              >potraktowani przez system.

              Tylko, ze system jest zaprojektowany tak, ze w razie
              niesprawiedliwego wyroku mozna się odwołać, jest cały system
              weryfikacji. W Strasburgu uwielbiaja sprawy o dyskryminację.
              Kochaja nakladac wysokie odszkodowania za duzo bardziej duperelne
              naruszenia praw obywatelskich. Żaden z ojców nie mogących się
              widywac z dzieckiem nie wygrał takiej sprawy, a o ile wiem nawet nie
              założył - dlaczego? Bo motłoch łatwiej przekonać, niz zawodowy sklad
              sędziowski, który żąda dowodów.
        • chwi-lowo Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:57
          jest to z pewnościa wzruszające. mam jednak przeczucie, ze duzow więcej jest
          dzieci, które nie mają ojców, bo w życiu ich ojców nie ma już miejsca na eks
          (matkę).

          a czy są nieudacznikami? zapewne są. nie wyobrażam sobie, by ojciec moich dzieci
          w sytuacji ograniczania przeze mnie do nich dostepu, kontaktów nie wyegzekwował.
      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:21
        no coz, poziom tego co napisalas nawet nie zasluguje na komentarz. zachowalas
        sie tym samym jak zwykla skuka ktora nie zna granic i nie ma za grosz
        przyzwoitosci. wypowiadasz sie na temat na ktory jak widac nie masz pojecia i
        jeszcze obrazasz tych facetow ktorych los pokaral wyrodnymi matkami swoich
        dzieci. przykro czytac takie rzeczy.
        • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:37
          Los pokarał wyrodnymi matkami dzieci? Gdzieś wyżej ktos napisał, ze
          partnerów wybieramy sobie sami - dotyczy to zarówno kobiet i
          mężczyzn.
          Skoro 80 % ojców ma prawo do normalnych kontaktów z dziecmi i nie ma
          z tym problemów to 15 przypadków zapewne kwalifikuje się do
          patologii. Nie wiem co jest w aktach spraw, ale jeśli kolejne sklady
          sędziowskie ograniczją kontakt ojca z dzieckiem, to najwyraźniej
          wiedzą co robią.
          Wyzywanie kogokolwiek na forum to brzydka pratktyka. Ale świadczy
          jedynie o poziomie i sile argumentów wyzywającego.

          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:47
            wybacz, nie masz pojecia co jest w aktach, nie masz pojecia o tym jak dzialaja
            sady rodzinne, nie masz pojecia jacy sa biegli i do czego sa zdolni, nie masz
            tez pojecia ze biegli to w rzeczywistosci stare babsztyle ktore predzej skonaja
            niz uznaja faceta za pelnoprawnego rodzica. i ty smiesz obrazac tych facetow
            ktorzy walcza o dzieci? i jeszcze focha puszczasz jak ci sie zwroci na to uwage
            i nazwie rzecz po imieniu?

            i te twoje statystyki mimo tego ze sama przynajesz sie ze nie wiesz... zmien
            moze watek
            • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:01
              "do czego sa zdolni, nie masz
              tez pojecia ze biegli to w rzeczywistosci stare babsztyle "
              A teraz napisz, skad to wiesz? Konkrety poprosze.
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:08
                przyklad:
                www.polityka.pl/kraj/analizy/1501989,1,psycholog-czy-aby-biegly.read
                biegli, z biegunka mozgu chyba biegajacy stad biegli :]
            • chwi-lowo Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:01
              nie, biegli to nie stare babsztyle, jak twierdzisz. no, chyba ŻE W TWOJEJ
              SPRAWIE BIEGŁYM OKAZAŁ SIĘ STARY BABSZTYL i na podstawie jednego przypadku
              stwierdzasz fakt.
              a do czego są zdolne sądy rodzinne? Rzuciłeś dość enigmatycznie, wiec może
              przybliż i poprzyj jakimiś dowodami.
            • bramstenga Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 18:12
              nie masz pojecia co jest w aktach, nie masz pojecia o tym jak dzialaja
              > sady rodzinne,

              O tym, jak działają sądy rodzinne, codziennie przekonują się setki matek, którym
              zasądza się alimenty na dzieci rzędu 400 PLN. Wiele pań sędziów zadziwiająco
              troskliwie pochyla się nad tatusiami, którzy dziwnym zbiegiem okoliczności w
              chwili rozwodu tracą pracę/majątek/zdrowie i co tam jeszcze.
              ~bramstenga
        • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:44
          I Tutaj NIE MASZ RACJI masher, niestety
          Z tego co się orientuję, Twojabogini z racji wykształcenia i zawodu
          miała do czynienia z dziesiatkami takich przypadków wiec pojęcie ma
          na 100% lepsze od Ciebie bo w tym siedzi, ma też dziecko wyobraź
          sobie, któe ma przeciez ojca?
          Ty natomiast nie masz z tym doczynienia, dzieci też nie masz,
          prawda? Ani żony. Z czego masz to pojecie? z gazet i fimu z Bogusiem
          Lindą?
          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:59
            to bardzo ciekawe co piszesz, ale ona mimo ze nie ma bladego pojecia co jest a
            aktach juz wydaje wyroki na tych facetow. zupelnie jak sady rodzinne i biegle w
            polskich sadach :]

            i nie, nie patrze przez pryzmat tego dziwnego filmidla ktore nijak ma sie do
            rzeczywistosci. bo trudno uznac teze ze wszystkie kobiety sa dobre a te ktore
            juz sa w tych kilku procentach gdzie facet wygrywa opieke to psychicznie chore
            kobiety rzucajace sie nozem na wszystko co sie rusza. to jedyne z tego filmu
            wynika. a skad czerpie wiedze? chocby z kilku portali zajmujacych sie prawami
            ojcow, gdzie nie raz opisywano rzeczy po ktorych czlowiek by skalp sobie wyrwal.
            • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:09
              Hmmm... kłania się podstawowa krytyka źródła. Na podstawie artykułów pisanych z
              pewnym założeniem (nie powiesz chyba, że na tego typu portalach sytuacja
              przedstawiona jest całościowo i obiektywnie) wyciągasz ogólne wnioski, co
              niezbyt trzyma się kupy.
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:13
                z pewnoscia znajde wiarygodne zrodla na portalach promatczynych :D
                • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:27
                  Wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie wybiórczych i stronniczych danych jest
                  bezsensowne zawsze, niezależnie od której strony dane te pochodzą.

                  Wyjaśnię bardziej łopatologicznie - na portalach promatczynnych, protatowych,
                  procokolwiek masz ukazany tylko pewien wycinek rzeczywistości, w dodatku często
                  gęsto przedstawiony tendencyjnie, tak aby pasował do linii portalu. Robienie z
                  tego reguły kompletnie nie ma sensu.
            • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:36
              masher napisał:

              > to bardzo ciekawe co piszesz, ale ona mimo ze nie ma bladego
              pojecia co jest a
              > aktach juz wydaje wyroki na tych facetow.

              Jełsi kolejne sady na podstawie tego co jest w aktach nie
              przychylaja się do wniosku ojca, to z duża doza prawdopodobieństwa
              mozna się domyslać że maja powód.

              A co do biegłych - bywa że jakośc opinii pozostawia wiele do
              zyczenia, to miecz obosieczny, bywa, ze bigły przgapi, ze tatus jest
              pedofilem i wyda pozytywna opinię. Kazda normalne matka będzie wtedy
              walczyć o to, żeby ojciec nie widywal dziecka mimo prawomocnego
              wyroku. Ona ma wtedy utrudniony dostęp do drogi sadowej, bo bywa, ze
              musi ukrywac się z dzieckiem, nie moze wskazac miejsca zamieszkania
              itp.
          • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:12
            dzikoozka napisała:

            > Z tego co się orientuję, Twojabogini z racji wykształcenia i zawodu
            > miała do czynienia z dziesiatkami takich przypadków wiec pojęcie ma
            > na 100% lepsze od Ciebie bo w tym siedzi, ma też dziecko wyobraź
            > sobie, któe ma przeciez ojca?

            Tym gorzej dla niej. A jej teksty no cóż, po prostu żal, sięgnęła bruku.
            • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:16
              bardziej kierujesz sie emocjami niz logiką i argumentami. można się
              nie zgadzać z określeniem "nieudacznicy" ale nie można
              zakwestionowac jej wiedzy i doświadczenia w temacie.
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:23
                no cos, kwestionuje :] nikt kto chce czegos zgodnie z prawem i sumieniem nie
                wyda wyroku bez zapoznania sie z materialami. ona przyznala sie do braku tej
                wiedzy a mimo to wyrok wydala. wiec wybacz, ktos taki jest spalony na calej linii.

                i rzecz druga, poprosze o skan dokumentu potwierdzajacego wykonywany zawod,
                uprawnienien itd. wtedy moze bedzie o czym porozmawiac. jak ci powiem ze jestem
                sedziac sadu najwyzszego to uwierzysz? bo na chwile obecna mamy jej brednie vs
                rzeczy ktore podaje i mozna sprawdzic. nawet rzetelne statystyki nazywa
                zmanipulowanymi. reszte zostawie bez kometnarza
                • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:27
                  masher napisał:

                  nawet rzetelne statystyki nazywa
                  > zmanipulowanymi. reszte zostawie bez kometnarza

                  nie statystyki sa zmanipulowane tylko ich interpretacja. jak napiszę
                  że 80 % skazywanych za gwałty to mężczyźni to napisze prawdę. ale
                  jak wyciagnę z tego wniosek, ze sądy sa tendencyjne bo nie skazuja
                  za to samo przestępstwo kobit - to manipulacja danymi statystycznymi.
                • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:47
                  Ona odnosi się do twojej tezy, jakoby ojcowie byli traktowani
                  niesprawiedliwie. Udowania, ze tak nie jest. Nie musi niczego
                  udowadniać w stoisunku do swojej osoby, zauważ, nie podpierała sie w
                  dyskucji z Tobą kim jest z zawodu, to JA napisałam o jej
                  doswiadczeniu zawodowym. Twoje żądanie przesłania skanu dokumentu to
                  nadużycie - jesteśmy na forum gdzie nikt nie musi się legitymowac,
                  Ty mozesz jej wierzyc lub nie. Nie ma przymusu. Ja akurat wierzę a
                  jedyną miarą jej wiarygodnosci jest moja subiektywna ocena na bazie
                  tego co czytałam. ja jej wierze, Ty nie musisz. Niemniej jednak - na
                  razie - w mojej opinii - jest bardziej rzeczowa i konkretna w tej
                  dyskucji niz Ty i Jan Hus.
                  • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:58
                    "Ona odnosi się do twojej tezy, jakoby ojcowie byli traktowani
                    niesprawiedliwie. Udowania, ze tak nie jest."

                    niby czym udowodnila? nazwaniem ich nieudacznikami? prosze cie, badz powazna.
                    niczego nie udowodnila, wrecz kpi z tych przypadkow ktore podawalem. o czym to
                    swiadczy jak o braku profesjonalizmu i zaslepieniu? dlatego napisalem, jej
                    wiarygodnosc dla mnie w tym temacie jest zadna a wrecz na poziomie polskich
                    sadow rodzinnych ktore przez lata kaleczly rodziny. a przepraszam, w ktoryms z
                    ostatnich postow napisala, ze od 2008r zmieniono troche prawo... zmieniono
                    faktycznie... kosmetycznie. a gdzie sprawiedliwosc dla okaleczonych rodzin,
                    dzieci i ojcow? ile takich bylo przypadkow i kto za nie odpowie jesli kiedys
                    odpowie? nie odpowie, bo w jej swiadomosci sady nie powinny miec kontroli nad
                    soba. a tak, sprawiedliwosci mozna dochodzic w kolejnych sadach. owszem, moze i
                    mozna. ale czas leci, wypaczen i okaleczen juz sie nie naprawi. dodajmy jeszcze
                    ile tra zalatwianie czegos w polskich sadach... w jednej rzeczy ktora zapodalem
                    bylo cos w ten desen 'biegli sa w stanie w skrajnych przypadkach skrocic czas do
                    4/5 miesiecy' a gdzie wyrok? a co jak ktos sie uchyla... ja pisze o realiach a
                    ona o wydumanym prawie, na ktorym moze sie i zna ale nie zna jego zastosowania w
                    praktyce i skutkow jakie niesie. gdyby o tym wiedziala mialaby troche pokory i
                    nie wyklinala tych tematycznych facetow 15 ktorych los nie oszczedzil w polskich
                    sadach.
                    • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:05
                      Sprawy o kontakty:

                      W 63 sprawach ojcowie występowali o przyznanie im kontaktów z
                      dziećmi, pozytywnie oceniono 61 – 97% wniosków, w dwóch przypadkach –
                      3% odmówiono ojcom bezpośredniego kontaktu.

                      Wnioski.

                      Z analizy powyższej wynika, że szanse ojców na sprawowanie
                      bezpośredniej opieki nad dziećmi są większe niż się powszechnie
                      uważa.

                      wstroneojca.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=818&Itemid=153

                      Strona proojcowska. Gdzie ta dyskryminacja?
                      Dane dotyczą 2006 roku - czyli starego stanu prawnego. teraz jest
                      bardziej proojcowski.
                    • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:14
                      > niby czym udowodnila? nazwaniem ich nieudacznikami?
                      Nie, zamieszczeniem statystyk, z których wynika, że ojcowie nie są dyskryminowani, a mała ilość spraw, w których dostają prawo do opieki nad dzieckiem, wynika z tego, że niewielu ojców się o tę opiekę stara.
                      Jeśli uważasz, że dane które ona wkleiła są niewiarygodne, zamieść inne, które temu zaprzeczą. Sam przyznałeś, że nie wiesz ilu ojców stara się o opiekę, więc nie wiem na jakiej podstawie chcesz zaprzeczyć temu co tb napisała.

                      > odpowie? nie odpowie, bo w jej swiadomosci sady nie powinny miec kontroli nad
                      > soba.
                      Ależ istnieją różne instancje odwoławcze w Polsce, istnieje trybunał w Strasburgu. Chcesz ograniczyć niezawisłość sądów? No litości.

                      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:25
                        "nie wiem na jakiej podstawie chcesz zaprzeczyć temu co tb napisała."

                        na takiej ze podala zrodlo a w nim napiale jest jak WOL, ze sa to dane czastkowe
                        wynikajace tylko z przeprowadzonych badan w sprawach do ktorych byli powolani.
                        ile bylo tych do ktorych nie byli powolani? jak to tam wygladalo? sama marudzila
                        na jakies manipulacje a to co zrobila to nawet na to okreslenie nie zasluguje bo
                        to sa znow ... brednie.
                    • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:23
                      Msher o czym my mówimy???
                      Z jednej strony masz przepisy, z drugiej ich realizacje. Jeśli
                      piszesz, ze biegli pracuja długo to czy jest to przejawem
                      dyskryminacji ojców? nie, to system jest niewydolny ale nikt z góry
                      nie ma i nie miał zamiaru kogokolwiek dyskryminowac. Nie mozesz
                      kierowac się w dyskucji argumentem "że baby są wredne, biegli
                      złośliwi, sądy stronnicze" BO TAK. Z jakiej niby racji tak miałoby
                      być?? Cały czas mam wrażenie, ze Ty wierzysz w jakąś świat, w
                      którym kobiety - matki to albo anioły, albo suki i Ty tych suk
                      panicznie się boisz. A złe sądy są po stronie tych suk, i faceci to
                      takie biedne poszkodowane misie. Masz w głowie obraz "Matki Polski"
                      wykorzystującej swoj wizerunek do wyłudzania alimentów i
                      pierwszeństwa w kolejce. Ludzir uwielbiają ekscytowac sie 1. tą
                      niewychowaną, dziką młodziezą, 2. wiecznie domagajacymi sie miejsc
                      siedzących w tramwajach dziadkami/starymi babami 3. pazernymi
                      matkami wyłudzajacymi alimenty 4. pokrzywdzonymi przez sądy ojcami
                      5. matkami z wózkami / ciezarnymi / karmiacymi piersia itp itd.
                      Takie klisze wpakowano ludziom w łepki i ludzie bezmyślnie powielają
                      tą lub inną standartową opinię, zależy któa im bliższa w rodzinie
                      sytuacja wystąpiła. Tymi tematami zyje forum i w taki sposób
                      prowadzona jest ta dyskucja. Ja mam na ten temat swoje zdanie -
                      wszelkie skrajności to zwykłe bicie piany.
                      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:34
                        ogolnie chcialem pokazac jak to wyglada. nie pisalem ze jest ro regula, ze jest
                        to norma... chcialem pokazac konkretny przypadek. zakpila z tego w sposob
                        uwlaczajacy tym ludziom i przede wszystkim dzieciom poszkodowanym przez sady.
                        usilnie probowala zaprzeczac ze takie rzeczy sie nie zdarzaja, biegli sa
                        rzetelnymi ludzmi, wymiar sprawiedliwosci dziala sprawnie, szybko, gwarantuje to
                        ze dzieci beda mialy oboje rodzicow, ze dziala tylko i wylacznie z mysla o ich
                        dobro. to pokazuje ze tak nie jest. moze tez nadaje troche z czasem jako
                        przeciwwage status ogolu... choc widzac ilosc takich przypadkow i jesli w
                        kontaktach i opiniach poslowie wymieniaja sie takimi wlasnie opiniami to mam
                        raczej prawo tez tak uwazac.

                        jedno co ta dyskusja miala pokazac, to uswiadomic kobietom kilka rzeczy:
                        - ojciec nie jest tylko i wylacznie platnikiem, a przynajmiej nie powinien byc.
                        powinien miec kontakt z dzieckiem, wplyw na jego wychowanie i rozwoj.
                        - sa wypadki skrajne gdzie matki robia po prostu na zlosc eksowi i jego rodzinie
                        uniemozliwiajac kontakty i nic za to im nie grozi, nawet w swietle dzisiejszego
                        prawa. bo konsekwecji karnych nie ma, jedynie finansowe.
                        - odebran dzieci zlym matkom ktore dopuszczaly sie powyzszego nie ma
                        - sa tak samo i zle matki jak i zli ojcowie. to jest jedyne cialge sprawdzalne
                        prawidlo

                        jeszcze bym cos dorzucil ale tyle wystarczy :)
                        • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:58
                          Taki sam sens ma uswiadamianie "złym ojcom", ze niefajnie jak im
                          nagle po rozwodzie dochody spadają na łeb na szyję, taki sam sens ma
                          uswiadamianie "złym ojcom" ze niefajnie odwiedzać dziecko raz na 2
                          tyg,. na 1 godz. przy czym czas ten polega na wspólnym ogladaniu TV,
                          tak się składa, ze takich przypadków statystycznie jest duuuuużo
                          wiecej, wiec skoro masz juz zapędy do ulepszania swiata, może
                          spróbuj uświadomić coś ojcom?
                          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:03
                            tak jak wspomialem, watek powstal z mysla o kilku kobietkach ktore mialy
                            problemy z rzeczywistoscia w paru watkach. skorzystalem z okazji i pokazalem, ze
                            jest jak jest, lub jak wolisz- tak bywa.

                            zlym ojcom niczego sie juz nie uswiadomi, wole usiasc i sie na snieg za oknem
                            patrzec:)
                • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:15
                  Ty tak serio? Rozumiem, że w rewanżu również prześlesz skan dokumentu
                  potwierdzającego, że wiesz co mówisz?

                  • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:23
                    w przeciwienstwie do niej ciagle podaje dane latwo sprawdzalne :] ona nawet nie
                    widzi tego ze podaje dane czastkowe, a uznaje je za ogolnopolskie :]
                    • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:39
                      Ale to nadal nie upoważnia cię do wypowiadania się w tym temacie, bez tego
                      brakującego skanu, sam tak zarządziłeś.

                      Poza tym dopóki nie podasz ilu ojców w ogóle starało się o opiekę to dane o
                      wyrokach są funta kłaków nie warte. Akurat obserwacje z życia wzięte (wiem, że
                      baaaaaardzo niemiarodajne) potwierdzałyby to o czym piszą twojabogini i agamagda
                      - wielu facetów w ogóle nie stara się o wyłączną opiekę, ze względu na pracę,
                      nową pannę czy cokolwiek innego.
                      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:49
                        wybacz, ale ja nie podaje sie, czy chce byc widzianym za znawce tematu ze
                        wzgledu na zawod wyuczony czy wykonywany. wiec niczego nie musze nawet
                        udowadniac. podaje rzetelne dane, latwo sprawdzalne i to sa fakty! chcesz
                        podporki to udaj sie do GUSu i popros o ich dyplomy.

                        juz pisalem, nie podaja takich danych.
                        obserwacje jednej osoby z pozycji kilku wybacz ale nie sa wiarygodne. nawet
                        jesli ktos by opowiedzial tu tylko i wylacznie swoja historie wciaz bylaby to
                        jego historia. do kompletu niezbedna bylaby historia przeciwnej storny :]

                        > - wielu facetów w ogóle nie stara się o wyłączną opiekę, ze względu na pracę,
                        > nową pannę czy cokolwiek innego.

                        wielu moze i sie nie stara. ale ci ktorzy walcza natrafiaja na mur nie do
                        przebicia i tylko garstce sie to udaje.
                        • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:08
                          Po pierwsze to twojabogini w ogóle NIC nie pisała o swoim zawodzie, zrobiła to
                          któraś z dziewczyn, tłumacząc dlaczego uważa ją za wiarygodną i już ci tę
                          kwestię wyjaśniała, więc nie rozumiem po jakie Chiny stosujesz takie idiotyczne
                          zagrania.

                          > udowadniac. podaje rzetelne dane, latwo sprawdzalne i to sa fakty! chcesz
                          > podporki to udaj sie do GUSu i popros o ich dyplomy.
                          Chyba nie załapałeś - dopóki nie ma danych, które wykażą ilu ojców składa
                          wnioski o opiekę, to te statystyki, w tej akurat kwestii są nieprzydatne, bo
                          nijak nie udowodnisz, że dane cząstkowe, które przytoczyła twojabogini rozmijają
                          się z rzeczywistością. A jak są zgodne - to o dyskryminacji doprawdy ciężko
                          mówić. (BTW skąd wiesz, ze to dane cząstkowe, skoro w tym
                          poście,
                          w którym je podała, w ogóle nie odwołała się do źródła?).

                          > obserwacje jednej osoby z pozycji kilku wybacz ale nie sa wiarygodne.
                          Przecież napisałam że to nie miarodajne, więc o co ci biega?

                          > do kompletu niezbedna bylaby historia przeciwnej storny :]
                          O rly? A dlaczego nie są ci potrzebne do kompletu historie eksżon tych
                          protestujących ojców, tylko a priori zakładasz że są one kur.szonami?
                          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:17
                            wrr2 napisała:

                            > Po pierwsze to twojabogini w ogóle NIC nie pisała o swoim zawodzie, zrobiła to
                            > któraś z dziewczyn, tłumacząc dlaczego uważa ją za wiarygodną i już ci tę
                            > kwestię wyjaśniała, więc nie rozumiem po jakie Chiny stosujesz takie idiotyczne
                            > zagrania.

                            i owszem, ale na ten argument widzac jej stronniczosc i brak konkretow w
                            rozmowie poprosilem o jednak uwierzytelnienie. dla mnie czyjas opinia nie jest
                            wiarygodna, tym bardziej widzac co widze.
                            przynajmiej nie kaze przepraszac za wydumane winy lol

                            > > udowadniac. podaje rzetelne dane, latwo sprawdzalne i to sa fakty! chcesz
                            > > podporki to udaj sie do GUSu i popros o ich dyplomy.
                            > Chyba nie załapałeś - dopóki nie ma danych, które wykażą ilu ojców składa
                            > wnioski o opiekę, to te statystyki, w tej akurat kwestii są nieprzydatne,

                            alez sa przydatne. pokazuja kilka waznych rzeczy. a jesli juz tak chcesz uznac
                            ze sa niemiarodajne, to znow prztyczek w strone sadow, ze do statystyk tak
                            waznych rzeczy nie dostarczyly. ale pewnie to tez moja wina ;)

                            > nijak nie udowodnisz, że dane cząstkowe, które przytoczyła twojabogini rozmijaj
                            > ą
                            > się z rzeczywistością. A jak są zgodne - to o dyskryminacji doprawdy ciężko
                            > mówić. (BTW skąd wiesz, ze to dane cząstkowe, skoro w tym
                            > poście,
                            > w którym je podała, w ogóle nie odwołała się do źródła?).

                            skad wiem? bo podala ich zrodlo w poscie:]

                            > Przecież napisałam że to nie miarodajne, więc o co ci biega?

                            stwierdzam fakt, widzisz gdzies problem?

                            > O rly? A dlaczego nie są ci potrzebne do kompletu historie eksżon tych
                            > protestujących ojców, tylko a priori zakładasz że są one kur.szonami?

                            o rly? a myslalem ze w materiale podano np fakt, ze w sadzie czeka juz od
                            dluzszego czasu ponad 15 innych wnioskow o umozliwienie widzen... tylko sad ma
                            to gdzies. i moze wlasnie o tym byl poczatkowo ten watek?
                            • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:22
                              masher napisał:
                              to znow prztyczek w strone sadow, ze do statystyk tak
                              > waznych rzeczy nie dostarczyly. ale pewnie to tez moja wina ;)

                              Im dalej w las tym większą nieznajomością praktyki sądowej się
                              wykazujesz. To jakie dane zbiera GUS zalezy od GUS-u. Sądy nie mają
                              tu nic do rzeczy.
                              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:41
                                a co ma praktyka sadowa do danych jakie zbiera GUS?

                                czemu wskazalem na sady? bo jak sama widzisz moga sie te dane okazac niepelne. a
                                jako zdawca danych mozna je tez uzupelnic o dodatkowe rzeczy :] i korona by
                                sadom tez nie spadla gdyby je przekazali sami z siebie lub upomnieli GUS aby je
                                uzupelnic
                                • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:51
                                  Jestem łaskawa dziś niesłychanie.

                                  www.sn.pl/sadnajw/index.html
                                  Jeśli ktokolwiek, to oni. Więcej już z siebie nie wykrzeszę, że tak powiem.
                                  Uwierz mi, w sądach nie ma pieniędzy na bataliony "nierobów", którzy będą
                                  zbierać te dane. Biura Analiz to bolesne i kosztowne narośle na sądowych
                                  tyłkach, w których chętnie się zwalnia.
                                • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:52
                                  masher napisał:

                                  > czemu wskazalem na sady? bo jak sama widzisz moga sie te dane
                                  okazac niepelne. a jako zdawca danych mozna je tez uzupelnic o
                                  dodatkowe rzeczy :]

                                  Zachęcam do lektury ustawy o GUS oraz szeregu aktów o
                                  sprawozdawczosci statystycznej. Nie wolno samoistnie uzupełniac
                                  danych.

                                  >i korona by sadom tez nie spadla gdyby je przekazali sami z siebie
                                  >lub upomnieli GUS aby je uzupelnic

                                  Zachęcam róznież do zapoznania się z zasadmi funkcjonowania państwa
                                  prawa, zasw tym zasadą podziału władzy i kompetencji pomiędzy
                                  organami państwa. Czyny społeczne się skończyły z ubiegłą epoką.
                                  Aczkolwiek jak najbardziej temat uzupełnienia satystyk dotyczących
                                  opieki nad dziećmi jest warty publicznej debaty. Zamknęłoby to buzie
                                  zwolennikom teori o dyskryminacji ojców oraz nieudacznikom
                                  pikietujacym pod sądami.
                                  • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:35
                                    "Nie wolno samoistnie uzupełniac danych"

                                    to dziwne bo jako prowadzacy firme skladam raz na jakis czas takie cosie do gusu
                                    i mam mozliwosc podania danych szczegolowych w tym i dodatkowych :]
                                    • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:44
                                      Nic co wykracza poza ramy formularza.
                            • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:40
                              > i owszem, ale na ten argument widzac jej stronniczosc i brak konkretow w
                              > rozmowie poprosilem o jednak uwierzytelnienie
                              Eeee, czyli co? Tb ma odpowiadać za to że ktoś coś o niej napisał? Stosujesz
                              odpowiedzialność zbiorową? Zresztą może najpierw sam przedstaw dokumenty, które
                              potwierdzą, że sam jesteś wiarygodny? (Kurcze, a myślałam, że do takich zagrań,
                              jak domaganie się dokumentów na forum to tylko mareczek był zdolny, nie
                              przestajesz mnie zadziwiać).

                              > skad wiem? bo podala ich zrodlo w poscie
                              A w którym? Bo w tym, do którego ja się odnosiłam nic nie ma na temat źródła.

                              > o rly? a myslalem ze w materiale podano np fakt, ze w sadzie czeka juz od
                              > dluzszego czasu ponad 15 innych wnioskow o umozliwienie widzen... tylko sad ma
                              > to gdzies. i moze wlasnie o tym byl poczatkowo ten watek?
                              Hę? A co ma do faktu, że piszesz, iż trzeba poznać wersję drugiej strony tylko,
                              gdy tak ci pasuje? Eksżony gości z artykułu osądziłeś nie mają bladego pojęcia o
                              ich wersji wydarzeń.
                              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:32
                                czy nie dociera do ciebie ze po prostu zanegowalem jej wiarygodnosc w moich
                                oczach? widywalem tu juz zwyczaje domagania sie przeprosin za swoje wydumania...
                                ale zbastuj troche z tym wszystkim bo przeginasz juz pale.

                                > A w którym? Bo w tym, do którego ja się odnosiłam nic nie ma na temat źródła.
                                nie ma tego duzo, skoro masz czas na lanie wody na czyjes buty to zadaj sobie
                                trud znalezienia.

                                > Hę? A co ma do faktu, że piszesz, iż trzeba poznać wersję drugiej strony tylko,
                                > gdy tak ci pasuje? Eksżony gości z artykułu osądziłeś nie mają bladego pojęcia
                                > o
                                > ich wersji wydarzeń.

                                z toba nie mozna normalnie porozmawiac. wybacz, zegnam
                                • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:18
                                  > czy nie dociera do ciebie ze po prostu zanegowalem jej wiarygodnosc w moich
                                  > oczach?
                                  Negować wiarygodność można na milion różnych sposobów. Domaganie się upubliczniania (albo chociażby wysyłania na maila zupełnie obcej osobie) imiennych dokumentów, na forum, które jest z założenia anonimowe jest chyba najgłupszym z nich. A tłumaczenie takiego żądania, tym że ktoś coś o kimś napisał jest już zupełnie idiotyczne, bo wychodzi na to, że chcesz, aby twojabogini opowiadała za cudze słowa.

                                  > nie ma tego duzo, skoro masz czas na lanie wody na czyjes buty to zadaj sobie
                                  > trud znalezienia.
                                  Dziękuję ci bardzo za pomoc, już wyczytałam w innym wątku. Naprawdę jesteś bardzo uprzejmy i pomocny.

                                  > z toba nie mozna normalnie porozmawiac. wybacz, zegnam
                                  Zakładam, że jak coś cytujesz (tu fragment mojego postu dotyczący tego że żądasz świadectwa drugiej strony tylko gdy ci to pasuje) to po to żeby się do tego odnieść (a ty piszesz zupełnie o czymś innym, bo kwestia ile spraw czeka na rozpatrzenie nie ma nic do kwestii świadectwa obu stron). To takie dziwne? Mnie się wydaje logiczne. Więc dlaczego nie można ze mną rozmawiać? Bo nie podoba ci się co piszę?
        • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:46
          > jeszcze obrazasz tych facetow ktorych los pokaral wyrodnymi matkami swoich
          > dzieci. przykro czytac takie rzeczy.

          No tak, ale parafrazując wypowiedź herminy26, z którą zdaje się idziesz się
          zgadzać, to sami sobie te kobiety wybrali na matki swoich dzieci, więc do kogo
          teraz mają pretensje? Volenti non fit iniuria.

          A tak na poważnie. Zgadzam się z tym co napisała poniżej Dzikoozka. To nie jest
          aż tak czarno białe. Pozwolę sobie zacytować:
          "A co gdy rodzice sie kłócą, ojciec / matja jest alkoholikiem?
          Narkomanem? Czy taka rodzina to jeszcze rodzina? Gdy ojciec
          poniewiera matką i wyzywa sie na dzieciach to jest rodzina?
          Wiekszość rozwodów w rodzinach z dziećmi to wyobrax sobie ma miejsce
          z takich i podobnych przyczyn - znecanie się, alkoholizm."
          "A dwa: policz ilu ojców SAMI z siebie proszą o opiekę nad dziećmi po
          rozwodzie? MOze max. 10% nie wiecej"
          Ci panowie są akurat z tej wąskiej grupy która się domagała i w sposób (być
          może) niesprawiedliwy nie dostała. Być może padli ofiarami stereotypowego
          myślenia, że "dziecku zawsze lepiej przy matce". Co nie zmienia faktu, że
          stanowią margines. I dobrze, bo gdyby stanowili np. 50% wszystkich rozwodzących,
          to znaczyłoby, że system działa fatalnie.

          Mam w bliższym lub dalszym otoczeniu kilka rozwodów z dziećmi w tle. nie mam
          najmniejszej ochoty ekstrapolować moich doświadczeń na całą ludzką populację,
          ale te historię są tak żałosne, że nawet nieśmieszne.
          Ostatni najświeższy, to tatuś, który domaga się kontaktu, ale... tylko ze
          starszym synem (8 lat). Do tego ma córeczkę (4 lata). Kiedy przychodzi po syna,
          odgrywają się dantejskie sceny. I nie, nie dlatego, że żona robi awantury. Ona
          jest spokojną, introwertyczną kobietą. Ale córeczka wiesza mu się na nodze i
          płacze, że ona też chce iść z tatą, chce żeby tata został, żeby się pobawił.
          Tyle, że on przyszedł do syna. Nie chciał mieć córki, chciał drugiego synka, ale
          żona urodziła dziewczynkę. Głupia ci..., nie? Sama sobie winna.
    • asidoo Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 10:28
      Wyglądają kiepsko i w przeciwieństwie do poprzedniczki nie uważam tych ojców za
      nieudaczników. Wiele kobiet w Polsce chce po rozwodzie tylko kasę od eksa a
      dzieciaka chroni. Natomiast mieszka często z kolejnym nic nie lepszym obcym
      "tatusiem".
      • asidoo Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 10:29
        "chroni"

        Dodam, że zwykle obecny tatuś nie życzy sobie obecności eksa w życiu "swej" rodziny.
    • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:19
      oj masher masher, przy całej sympatii do Ciebie - czemu Ty tak
      czarnobiało swiat widzisz?
      A co gdy rodzice sie kłócą, ojciec / matja jest alkoholikiem?
      Narkomanem? Czy taka rodzina to jeszcze rodzina? Gdy ojciec
      poniewiera matką i wyzywa sie na dzieciach to jest rodzina?
      Wiekszość rozwodów w rodzinach z dziećmi to wyobrax sobie ma miejsce
      z takich i podobnych przyczyn - znecanie się, alkoholizm, powody pt.
      Róznice charakterów czy kochanka to margines i uwierz mi - rzadna
      matka majaca niepiijacego, niebijacego, pracujacego męża, choćby i
      nie kochał, choćby nie głaskał po głowie i choćby kłotnie były na
      porządku dziennym - nie poleci po rozwód do sądu.
      To raz.
      A dwa: policz ilu ojców SAMI z siebie proszą o opiekę nad dziećmi po
      rozwodzie? MOze max. 10% nie wiecej, z czego WIEKSZOSC dostaje
      opiekę (jeśli np. matka jest alkoholiczką, chorą psychicznie,
      opuściła rodzinę), opieki nie dostaną jeśli matka prawidłowo
      sprawuje opiekę a dziecko jest na tyle małe i / lub na tyle związane
      z matką, ze rozdzielenie przyniosłoby wiecej szkody niz pozytku. A
      regułą jest (od niej są oczywiście wyjatki) ze matka wiecej i
      częściej opiekuje sie małym dzieckiem. Najczęściej ojcowie WCALE nie
      mają ochoty na codzienną opiekę nad dzieckiem, bo wiąże sie to z
      ograniczeniami dyspozycyjnosci w pracy (nie wyjedzie w delegację,
      musi punktualnie odbierać ze szkoły wiec nie zostanie po godzinach,
      zwolnienie przynosi jak dziecko chore, awans automatycznie ma z
      głowy ) oraz ograniczeniem dysponowania swoim czasem wolnym. Są
      POJEDYNCZE PRZYPADKI, w których opieka ewidentnie niesprawiedliwie
      zostala przyznana matce, ale takie są na całym swiecie. Poza tym - z
      tego co sie orientuję - dzieci od 12 r.z. mogą w sądzie powiedzieć z
      którym rodzicem chcą byc i sąd uwzglednia tę wolę.
      • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:21
        "żadna matka" oczywiście
      • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:35
        Dokładanie. Uogólnianie na podstawie paru patologicznych przypadków jest co najmniej nadużyciem.

        Zawsze jak czytam o tego typu sprawach zastanawia mnie ilu ojców tak naprawdę w ogóle się stara o stałą opiekę nad dzieckiem a nie tylko bycie ojcem "weekendowym". Dziwnym trafem organizacje broniące praw ojców nigdy tego typu danych nie podają (w każdym razie ja się z tym nie spotkałam), więc zapewne potwierdzają one to co można zaobserwować - ojców, którzy chcieliby się zajmować dzieckiem a nie mogą jest dużo, dużo mniej niż takich, którzy się na nie wypięli lub starcza im kontakt raz na jakiś czas.
        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:53
          okolo 40%, 60 kobiety. tylko 10% z nich ten zaszczyt kopie ich w tylek :]
          • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:30
            Ale co około 40%? Tylu facetów stara się o stałą opiekę na dzieckiem? Jeśli tak
            to skąd te 60%, skoro w wielu sprawach o prawo opieki występują oboje? Mógłbyś
            napisać jaśniej?

        • madzioreck Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:17
          A ja mam wrażenie, że jednak opieka nad dzieckiem w Polsce jest przyznawana
          matkom trochę z automatu. Znam chłopaka, który postarał się o mieszkanie,
          pracował, łożył na dziecko, ale sądu to nie interesowało. Przedstawiał rachunki
          za zakupy dla dziecka, a sędzina wrzeszczała, że ma pokazać zaświadczenie o
          zarobkach, rachunki jej nie obchodzą. Dziecko zostało z matką, która nie
          pracowała, mieszkała z matką alkoholiczką, w mieszkaniu zajmowanym na dziko. Nie
          miał możliwości widywać syna, matka dziewczyny nie dopuszczała go do dziecka.
          Może i tata-nieudacznik, może nie potrafił wyegzekwować swoich praw, ale chore
          jest to, że w Polsce nie można tak po protu korzystać ze swoich praw, o wszystko
          trzeba walczyć pazurami.
          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:24
            dziekuje za ten glos, co wazniejsze od kobiety, bo pokazuje ze tez jestescie na
            ten problem otwarte :)
          • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:24
            Jełsi sytuacja wyglada tak jak opisałaś - to niech chłopak
            skontaktuje się ze mną mailowo. Pomogę mu. Szkoda dziecka. Nie
            trzeba walczyć pazurami, tylko z głową.
          • chwi-lowo Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:00
            oczywiście, tak też bywa. tylko że to są przypadki jednostkowe., które można
            nazwać "wyjątkaim. Wyjątkami, które potwierdzają regułę.
      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:44
        dalem to tutaj glownie ze wzgledu na kilka kobietek ktore wrecz kwestionowaly
        takie przypadki i jak jedna w tym watku wrecz obrazaly takich facetow. dla mnie
        to niepojete.

        jak jedno jest alkoholikiem to bardzo czesto i drugie takze chleje. a jesli
        matka zneca sie psychicznie nad ojcem i cala rodzina?

        nie mam dostepu do statystyk przyczyn rozwodow. ale z tego co widzialem
        statystyki spraw o przyznanie opieki kobiety mialy jakies 60-70%, faceci okolo
        10% reszta to opieka wspolna i dziadkowie, przy skladanych wnioskach 60k-40m
        moglem cos pokrecic bo z mojej sklerotycznej pamieci napisalem. ale mniejsza o
        to... znajde to zapodam. sa i takie przypadki :

        www.tato.net/engine.php?attr=c3RyPTQ3MyZnbT0xJm1pZD0xMCZsYW5naWQ9MQ==
        i tych jest juz sporo. kobiety wykorzystuja to ze sady im nic nie moga zrobic i
        nie ma zadnego narzedzia nacisku na nie aby dzieci mialy jednak ojcow.

        a teraz lece szukac statystyk :]

        poza tym, kazdy ma prawo do bladzenia. i nawet jesli kiedys jakis ojciec czy
        matka nie byli dla dziecka nalepsza opcja to nie znaczy ze nie maja prawa do
        poprawy i kontaktu z dzieckiem
        • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:53
          1.Weź pod uwagę: 15 przypadków na dziesiatki tysiecy to śladowa ilosć
          2. jeśli 1 i 2 instancja poedejmuje taką a nie inną decyzje to "cos
          jest na rzeczy"
          3. Gazety lubią tak ten temat bo jest kontrowersyjny i łatwo
          podniecić opinie publiczną, wystarczy przedstawic
          temat "pokrzywdzonych" (obojetnie kogo / ojców, matki,
          dzieci) "pokrzywdzeni" swietnie sie sprzedaja, bierz poprawke na to
          że media podają max 60% prawdy w swoich historiach. Nie daj sobie
          robic wody z mózgu.
          Moim zdaniem - jeśli z tych 15 ojców 3 (!!) faktycznie jest
          EWIDETNIE NIESPRAWIEDLIWIE potraktowanych to będzie sukces. Ale z
          tego trudno wysnuć wniosek, że "Sądy w PL traktuja ojców po
          macoszemu". To sie zmieniło i to juz dobrych parę lat temu. Teraz
          gł. kryterium jest tzw. "dobro dziecka", sędzia musi uważac zeby nie
          zarzucono mu stronniczości.
          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:03
            > 2. jeśli 1 i 2 instancja poedejmuje taką a nie inną decyzje to "cos
            > jest na rzeczy"

            albo znow maja te same biegle lub po sasiedzku wydajace opinie do opinii.

            przeczytalas co zapodalem w linku? polskie prawo jest takie ze nie ma bata na
            matke ktora uniemozliwia widzenie ojca z dzieckiem. piszesz ze cos sie zmienilo?
            :] dopiero zaczyna sie zmieniac wlasnie przez takie akcje i tworzenie sie-
            dopiero sa tworzone- organizacji proojcowskich i ich bezposrednie dzialania.
            • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:08
              Ja nie widze w tej chwili problemu. Każda w jakimś sensie
              poszkodowana "mniejszość" będzie tworzyła teorie spiskowe i
              spisywałe dramatyczne histoprie swoich batalii o: dzieci, leczenie w
              NFZcie, przegrywane sprawy z US czy spółdzienią mieszkaniową.
              Wysnuwac na ich podstawie generalne wnioski jak to "system"
              poniewiera tę grupę to po prostu medialne pranie mózgu i Ty dałeś
              sobie go wyprac w tym temacie.
            • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:29
              masher napisał:

              > > 2. jeśli 1 i 2 instancja poedejmuje taką a nie inną decyzje
              to "cos jest na rzeczy"

              > albo znow maja te same biegle lub po sasiedzku wydajace opinie do
              >opinii.

              Bzdura. Opinię biegłego mozna podwazyć, mozna też złozyc wniosek o
              powołanie własnego biegłego.
              Poza tym biegli w takich sprawach sa powoływani niezmiernie rzadko.
              Najczęsciej jest tak, ze z akt wynika, ze ojciec jest nałogowcem i
              nie przeszedł terapii, albo w trakcie sprawowania opieki przez ojca
              po rozwodzie doszło do nieprawidłowości, które zagrażały stabilnosci
              emocjonalnej lub bezpieczeństwu dziecka. Zdarza się też, ze dziecko
              nie chce widywać się z ojcem, bo mu "daje batonika do buzi". Wszyscy
              myslą - co za baba troskliwy ojciec karmi dzieciatko, a baba się
              czepia, wredna suka. Po latach okazuje się co to był za batonik.

              Sad ze wzgledu na dobro dziecka ogranicza kontakty do minimum i
              czesto wprowadza nadzór.

              > przeczytalas co zapodalem w linku? polskie prawo jest takie ze nie
              ma bata na matke ktora uniemozliwia widzenie ojca z dzieckiem.
              piszesz ze cos sie zmienilo?

              Bzdura.

              > :] dopiero zaczyna sie zmieniac wlasnie przez takie akcje i
              tworzenie sie- dopiero sa tworzone- organizacji proojcowskich i ich
              bezposrednie dzialania.

              To niech orgaznizacje proojcowskie zgłoszą się do Strasburga -
              wysmieją ich tam z powodu tej dyskryminacji - istnieją narzędzia
              prawne pozwalające rodzicom wyegzekwowac prawo do widywania sie z
              dzieckiem i w razie trudności większośc rodziców z nich z
              powodzeniem korzysta.
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:40
                skoro to taka bzdura to wyjasnij mnie glupiemu dlaczego jest w tym przypadku
                smutna rzeczywistoscia? :]

                a teraz wybacz, tolerancja na brednie sie mi wyczerpala
            • bramstenga Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 18:14
              polskie prawo jest takie ze nie ma bata na
              > matke ktora uniemozliwia widzenie ojca z dzieckiem.

              A jest jakiś bat na ojca, który się od tych spotkań uchyla?
              ~bramstenga
        • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:26
          > nie mam dostepu do statystyk przyczyn rozwodow. ale z tego co widzialem
          > statystyki spraw o przyznanie opieki kobiety mialy jakies 60-70%,

          Rocznik statystyczny GUS na rok 2008, do pobrania z ich strony. Albo na
          gazetowym, jeżeli odbierasz, a moja skrzynka przełknie.

          Zwróć jeszcze uwagę na jedną rzecz. Mówimy tu o rozwodach, a więc o dzieciach
          małżeńskich. Aktualnie jakieś 20% dzieci nie rodzi się w małżeństwie. To też
          chyba powinno być brane pod uwagę w statystykach.
    • chwi-lowo Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:23
      jeżeli kobieta utrudnia kontakty ojca z dzieckiem, należy iść do sądu.
      gwarantuje, że aby prawnie ograniczyć ojcu kontakty, trzeba miec nie tylko mocne
      dowody, ale przede wszystkim kluczowa jest postawa dziecka w sprawie. relacje
      rodzić-dziecko badane sa przez psychologa.
      • pan_i_wladca_mx Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 11:53
        znam 2 przypadki gdzie tatus polegl wlasnie na badaniu przez psychologa, w
        sadzie mozna mowic jakim sie jest kochajacym i troskliwym ojcem ale niestety
        przy badaniu jak dziecko ucieka w drugi kat i ryczy.. well..
        zgadzam sie z boginia, ja rozumiem ze spiskowe teorie dziejowe sa zawsze smaczne
        i zdrowe ale twierdzenie, ze przez sfeminizowane sady biedni tatusiowie nie maja
        praw do opieki jest absurdem! przeciez od wyroku "nieprzychylnej" sedziny mozna
        sie odwolac.

        skoro juz generalizujemy to z mojego doswiadczenia wynika, ze ojcowie walcza jak
        lwy o dzieci tylko po to zeby dolozyc matce i np. jej nowemu partnerowi. a tak,
        na zlosc mamie odmroże sobie uszy, szkoda ze tak nie walczyli o uwage dziecka
        gdy nie byli rozwodnikami
    • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:01
      Tak już upraszczając. Uważam, że zdanie "Wszyscy ojcowie są dyskryminowani przez
      sądy." ma taką samą wartość logiczną jak zdanie "Zawsze jest lepiej, żeby
      dziecko zostało z matką."
      :-)
      • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:17
        nie wszyscy, ale sa i tacy ktorzy sa dyskryminowani. sa i tacy ktorzy nie moga w
        zaden sposob odwiedzic dzieci mimo ze sady nakladaja kary pieniezne... to nie sa
        jednostkowe przypadki.
    • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:15
      czytając niektóre wypowiedzi pań najlepszym rozwiązaniem byłoby jakbyście się
      wysterylizowały, szkoda dzieci które będą przez was wychowywane
      • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:18
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > czytając niektóre wypowiedzi pań najlepszym rozwiązaniem byłoby jakbyście się
        > wysterylizowały, szkoda dzieci które będą przez was wychowywane
        >
        >
        >

        Jasiek, Ty masz takie złote serce. Zawsze wszystkim dobrze życzysz.:P
        • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:21
          menk.a napisała:

          > Jasiek, Ty masz takie złote serce. Zawsze wszystkim dobrze życzysz.:P

          Oczywiście, zwłaszcza dzieciom aby nie miały matek idiotek (ojców idiotów też).
          • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:57
            Tak z czystej ciekawości forumowej: nie dałoby rady pisać bez inwektyw?;)
            • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:04
              czasem się daje, czasem nie, nie uznaję poprawności politycznej i fałszywej
              kultury osobistej gdy ktoś mnie wkurza i pisze głupoty :)
              • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:06
                Tu nie poprawność poglądów chodzi. A o zwykłą kulturę słowa. Odróżniasz chyba
                treść od formy. ;)
                • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:09
                  menk.a napisała:

                  > Tu nie poprawność poglądów chodzi. A o zwykłą kulturę słowa. Odróżniasz chyba
                  > treść od formy. ;)


                  Dla mnie treść i forma są ściśle powiązane :) Zawsze mówię to co myślę i w
                  formie takiej jaką uznam za stosowną, nawet jeśli jest ona społecznie
                  nieakceptowana :]
    • kontodopisanianaforum Re: 29.01.10, 12:21
      masher napisał:
      > brak jednego rodzica jest juz uposledzaniem malucha.

      Jakie są statystyki?
      Ilu ojców odchodzi, zostawiając matkę z dziećmi, ile odchodzi matek?
      Ilu ojców bierze urlopy ojcowskie i wychowawcze?
      Itd.
      • jan_hus_na_stosie Re: 29.01.10, 12:25
        kontodopisanianaforum napisała:

        > Jakie są statystyki?
        > Ilu ojców odchodzi, zostawiając matkę z dziećmi, ile odchodzi matek?


        bo faceci to dranie, egoistyczne świnie a kobiety to uczuciowe, empatyczne
        anioły w ludzkiej skórze
    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:37
      zeby nie bylo- materialy nie pochodza ze stron proojcowskich..

      www.senat.gov.pl/k7/kom/krps/2009/091.pdf
      i kilka cytatow

      1. Sędzia Paweł Juros z Ministerstwa Sprawiedliwości, przedstawiając statystyki
      dotyczące rozwodów
      i orzecznictwa sądów rodzinnych, podkreślił, iż nadal niewielkiej liczbie ojców
      w stosunku do
      liczby orzekanych rozwodów powierza się opiekę nad dzieckiem. W 2008 r. na około
      39,5 tys.
      orzeczonych rozwodów małżeństw posiadających małoletenie dzieci, tylko w około
      1,6 tys.
      przypadków opiekę nad dzieckiem po rozwodzie powierzono ojcom.

      2.Dr Barbara Gujska z Polskiego Towarzystwa Higieny Psychicznej zwróciła uwagę
      na utrwalanie
      negatywnych stereotypów postaw ojców w kampaniach medialnych. Prowadzona od
      kilku lat
      kampania „Przemoc w rodzinie” nosi znamiona ideologicznej manipulacji i w
      konsekwencji
      wymierzona jest w rodzinę.
      W Polsce, jak zwrócił uwagę Waldemar Kalinowski, przewodniczący Inicjatywy
      Społecznej
      Rodzice Pomorza, „obyczaje” kształtowane są przez kampanie medialne, nie zaś przez
      odpowiedzialne orzecznictwo sądów. Jego zdaniem sądy rodzinne w Polsce są
      dysfunkcjonalne
      i przyczyniają się do rozszerzenia skali sieroctwa.

      3.Senator Piotr Kaleta, inicjator posiedzenia, stwierdził, iż sprawy dzieci i
      ojców mają charakter
      apolityczny i jako takie zasługują na wsparcie wszystkich parlamentarzystów.
      Jego zdaniem
      orzecznictwo sądów rodzinnych wystawia niezależność sędziów na zasłużoną krytykę.
      Niezawisłości sądów nie należy mylić z nierzetelnością sędziów, zaś niezależność
      tych ostatnich
      nie może być zasłoną dla nadużyć w orzecznictwie rodzinnym. Decyzje sędziów
      powinny podlegać
      jakiejś formie kontroli i być oceniane z zastosowaniem kryterium
      odpowiedzialności za skutki
      błędnych orzeczeń.

      z tym sobie podyskutujcie. szukam dalej :]
      • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:42
        masher napisał:

        > z tym sobie podyskutujcie. szukam dalej :]

        ale większość kobiet nie chce dyskusji, one chcą aby było IM lepiej, nawet
        kosztem cierpienia faceta
        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:51
          powiedz mi cos czego nie wiem :]
          jak podaje zrodla ze strn organizacji proojcowskich ktore latwo mozna sprawdzic
          to psiocza :]zastanawiam sie czy dawac np takie cos
          www.dlamamy.com.pl/?id_category=80&id_inf=137 - portal ogolny z
          przedrukiem zdjetego na chwile obecna serwisu... pierwszego proojcowskiego z
          ciekawym atrem. albo np to: www.rp.pl/artykul/115845.html bo przeciez
          mozna egzekwowac, a wrecz jest to margines... ehhh klawiature zajade i nie dotre.
          • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:22
            masher napisał:

            > powiedz mi cos czego nie wiem :]
            > jak podaje zrodla ze strn organizacji proojcowskich ktore latwo
            mozna sprawdzic
            > to psiocza :]zastanawiam sie czy dawac np takie cos
            > www.dlamamy.com.pl/?id_category=80&id_inf=137 -
            portal ogolny z
            > przedrukiem zdjetego na chwile obecna serwisu... pierwszego
            proojcowskiego z
            > ciekawym atrem.

            Artukuł jest z 2006 r. od tamtej pory KRiO uległ zasadniczym
            zmianom. Przeterminowany.

            albo np to: www.rp.pl/artykul/115845.html bo przeciez
            > mozna egzekwowac, a wrecz jest to margines... ehhh klawiature
            zajade i nie dotrze.
            artukuł napisany przed ostatnią nowelizacja z czerwca ubiegłego
            roku. Wiele postulatów zostało zrealizowanych. Opieka naprzemienna
            nie przejdzie jeszcze bardzo długo - na szczęscie. NAWET DOROSŁY NIE
            WYTRZYMAŁBY ZMIANY MIEJSCA ZAMIESZAKNIA CO DWA TYGODNIE.
            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:33
              twojabogini napisała:

              > masher napisał:
              >
              > > powiedz mi cos czego nie wiem :]
              > > jak podaje zrodla ze strn organizacji proojcowskich ktore latwo
              > mozna sprawdzic
              > > to psiocza :]zastanawiam sie czy dawac np takie cos
              > > www.dlamamy.com.pl/?id_category=80&id_inf=137 -
              > portal ogolny z
              > > przedrukiem zdjetego na chwile obecna serwisu... pierwszego
              > proojcowskiego z
              > > ciekawym atrem.
              >
              > Artukuł jest z 2006 r. od tamtej pory KRiO uległ zasadniczym
              > zmianom. Przeterminowany.

              no tak, teraz ci daty sa zmanipulowane lol

              > albo np to: www.rp.pl/artykul/115845.html bo przeciez
              > > mozna egzekwowac, a wrecz jest to margines... ehhh klawiature
              > zajade i nie dotrze.
              > artukuł napisany przed ostatnią nowelizacja z czerwca ubiegłego
              > roku. Wiele postulatów zostało zrealizowanych. Opieka naprzemienna
              > nie przejdzie jeszcze bardzo długo - na szczęscie. NAWET DOROSŁY NIE
              > WYTRZYMAŁBY ZMIANY MIEJSCA ZAMIESZAKNIA CO DWA TYGODNIE.

              czyli niech ma jednego rodzica, najlepiej z gachem pod dachem a ojca nie widuje
              i najlepiej aby byl tylko platnikiem bez praw do decydowaniu o wychowaniu i
              losie dziecka.

              wiesz jak to rozwiazano w stanach? opieka pol na pol, za nie wykonywanie wyrokow
              sadow, utrudnianie kontaktu sankcje karne, rodzice maja obowiazek informowac o
              tym gdzie przebywa dziecko i ustalac grafik wspolnie z drugim rodzicem. jesli sa
              przyznane alimenty a matka uchyla sie od respoktowania grafiku to rodzic jest
              zwolniony z alimentow bo nie musi placic za brak wiezi z dzieckiem i to ze go
              nie oglada. i to jest normalnosc!
              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:41
                masher napisał:

                > no tak, teraz ci daty sa zmanipulowane lol

                Nie daty są zmanipulowane, tylko artukuły nie odnoszą się do
                aktualnego stanu prawnego. Kodeks rodzinny uległ zmianie i większośc
                problemów opisanych w artykulach została rozwiązana.

                > czyli niech ma jednego rodzica, najlepiej z gachem pod dachem a
                >ojca nie widuje i najlepiej aby byl tylko platnikiem bez praw do
                >decydowaniu o wychowaniu i losie dziecka.

                Nic takiego nie napisałam. Polskie prawo rodzinne póki co kieruje
                się dobrem dziecka. Nikt nie wytrzyma na dłuższa metę mieszkania na
                dwa domy. Dlaczego tak obciązac całą rzeszę dzieci rozwiedzionych
                rodziców? Co one winne? Co do rozwiązania w Stanach - tam nie ma
                kodyfikacji prawa, więc nie ma stałych rozwiązań. Owszem przez jakis
                czas było praktykowane zasądzanie dziecka na zmianę - ale od tego na
                całym świecie się odchodzi. Bo dzieci wymiękają. wymiękaja nawet
                dzieci hodowane systemem weekendowym - tydzien u mamusi weekend u
                tatusia.
                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:49
                  no popatrz, a juz myslalem ze wlasnie w tym kierunku idzie spora czesc europy-
                  wlochy, niemcy, francja, anglia... jakos tamte dzieci nie wymiekaja,
                  amerykanskie takze maja sie dobrze. tylko u nas panuje poglad- jeden rodzic,
                  jeden dom i dziwnym zbiegiem okolicznosci tym rodzicem w 90% przypadkow jest matka
                  • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:57
                    Przytoczyłam poniżej dane 58% wnisków ojców o opiekę jest
                    rozpatrywanych pozytywnie, 18 % częsciowo pozytywnie.
                    dane specjalnie zaczerpnęłam z tatowej strony, zeby nie było
                    posądzenia o stronniczość. Wnioski z analizy sporzadzil
                    profesjonalista, a nie technik budowlany, ktory nie rozumie idei
                    niezawislych sądów, ani nie umie własciwie czytać danych
                    statystycznych. Nic dziwnego - w budawlankach - z całym szacunkiem
                    dla budwolańcow - tego nie uczą.
      • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:49
        >W 2008 r. na około 39,5 tys. orzeczonych rozwodów małżeństw >posiadających
        małoletenie dzieci, tylko w około 1,6 tys. przypadków >opiekę nad dzieckiem po
        rozwodzie powierzono ojcom.

        ok 23 tyś kobietom, a 13 tyś wspólnie. Ja z tym nie dyskutuję. Ja pytam, na te
        40k rozwodów, ilu ojców żądało wyłącznego prawa do opieki? I czy sytuację kiedy
        żądał wyłącznej, a dostał wspólną, można nazwać jakąś rażącą dyskryminacją?
        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:02
          kurde ja tu lyzeczka do herbaty internet przekopuje a ty chcesz abym ci rzucal w
          5 sekund danymi :D bys pomogla a nie tak tylko daj i daj :D

          staty ogolne z 2004

          2004 r. 63,72proc matki, 3,27proc - ojcowie, 31,14proc wspolnie. nie podali
          danych ile skladalo ojcow o wylacznosc :]

          wspolna tez niczego nie gwarantuje. bo dziecko w mysl polskiego prawa musi miec
          jeden adres zameldowania i zamieszkania. wiec i tak mieszka z jednym rodzicem a
          drugiego widuje. jesli sie komus cos odwidzi bo pozna nowego gacha czy facet
          bedzie mial babeczke to sie zaczynaja schody.

          pytasz czy realne 4% tego co dostaja matki to nie dyskryminacja? :D
          • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:25
            Ej, wysłałam Ci rocznik demograficzny 2008 na maila. Zawsze coś :-P A procenty
            to sama widzę na oko.

            Masher, żeby już skończyć. ja wiem, ja rozumiem, ja nawet przyjmuję do
            wiadomości, że tak jest. Tylko proszę Cię, rozdzielmy dwie sprawy. Jedno to jest
            przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem - matce, ojcu albo wspólnie. I tutaj,
            wyrażam głębokie przekonanie, że wynik jest skutkiem głównie chęci. Nie mam
            wiedzy w tym zakresie, ale chciałabym wiedzieć jaka jest "skuteczność"
            wniosków. Wyjaśnię co mam na myśli.
            Jeżeli rodzic żąda opieki wyłącznej lub wspólnej i dostaje w wyniku postępowania
            opiekę wyłączną lub wspólną, to uważam, że z jego perspektywy postępowanie było
            skuteczne.
            Jeżeli rodzić żąda opieki wyłącznej lub wspólnej, a opiekę wyłączną dostanie
            drugi rodzic, to uważam, że z jego perspektywy postępowanie było nieskuteczne.

            Inna sprawa to to, jak realnie wygląda "wspólna opieka". Wiem, że są jakieś
            patentowane ku...szcza, które nawet przy orzeczeniu wspólnej opieki utrudniają
            kontakt z dzieckiem. Zgadzam się, że to jest patologia, którą należy zwalczać.
            Ale szczęśliwie stanowi margines. I na szczęście żyjemy w wolnym i
            demokratycznym kraju, gdzie każdy może sobie założyć stowarzyszenie, które
            będzie walczyć o prawa pokrzywdzonych mniejszości jak tylko ma ochotę. I to
            stowarzyszenie właśnie to robi. Chwała mu za to. Popieram, pochwalam i ogólnie
            klaszczam. Chodziło Ci o to, żeby pokazać, że takie przypadki istnieją.
            Oczywiście, że istnieją! Przecież musiałabym się z głupim na rozum pozamieniać,
            żeby twierdzić inaczej. Co nie zmienia faktu, że to nie jest ani norma, ani
            standard, ani większość.
            Btw, jeśli masz chwilę, to czy opowiesz coś o przypadkach tego typu które znasz
            osobiście?
            • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:12
              Dokładnie to staralam sie wytłumaczyć masherowi, tylko nie potrafie
              tak składnie :))
              Margines nie moze uzasadniać "pseudoreguły".
              I należy oddzielać w dyskucji emocje od rzeczowych argumentów, to co
              się nam "zdaje" bo nam to wpoiły media (gazety, portale
              społecznościowe, programy interwencyjne) od tego jak wygladają
              fakty. A fakty znają ci, co na codzień maja z nimi do czynienia.

              Jeżeli Jan Hus pisze: piszesz bzdury. To ja nie musze mu wierzyc, bo
              on nie podaje argumentu tylko wyraża subiektywny osąd. A ten osąd
              mnie nie interesuje bez uzasadnienia.
              • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:44
                jak pisalem wczesniej, jesli bylaby obiektywna i poslugiwala sie faktami nie
                pozwalalaby sobie na takie komentarze i zonglowanie faktami.

                gdziesz wczesniej odpisalem obszerniej, i mam nadzieje ze sie z tym co napisalem
                zgodzisz :)
                • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:21
                  Myśle, ze jest obiektywna i posługuje się faktami. A komentarzy nie
                  muszę podzielać.
            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:39
              przegladnalem, nie wiem czy wystarczajaco dokladnie, ale sa tam tez tylko te
              dane ktore juz podalem cytujac jakas opinie kierowana do jakiegos posla. tez nie
              ma tam, przynajmiej nie widzialem, danych odnosnie ile bylo wnioskow. pamietam,
              ze gdzies takie dane widzialem ale za chiny ludowe tego nie moge teraz znalesc.

              masz racje ze dawaloby to jakis obraz. ale wciaz niepelny. bo nie bedzie tam
              danych na temat, jaki procent ojcow sobie odpuscilo widzac cyrki w sadach
              rodzinnych, znajac ich praktyke, czy tez po pierwszych kontaktach ze
              stronniczymi bieglymi. a jesli wierzyc ze to nie jednostkowe przypadki, to juz
              zmienilyby caly obraz.

              tak czy inaczej jeszcze poszukam
              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:58
                masher napisał:

                > masz racje ze dawaloby to jakis obraz. ale wciaz niepelny. bo nie
                bedzie tam danych na temat, jaki procent ojcow sobie odpuscilo
                widzac cyrki w sadach rodzinnych, znajac ich praktyke, czy tez po
                pierwszych kontaktach ze stronniczymi bieglymi.


                Ty chyba nie wiesz do pokonania jakich przeszkód jest dolny
                kochąjacy rodzic. Tatus, który odpuszcza sobie, bo bedzie musiał
                walczyć o swoje racje w sądzie, a przeczytał w gazecie ze jest
                ciężko? Albo dlatego, ze biegły wydał niekorzystna opinię? Zawsze
                moze otworzyć sobie kodeks, albo pójśc po darmowa poradę do jednej z
                orgaznizacji praw ojca, gdzie mu powiedza jak moze wnioskowac o
                powołanie niezaleznego biegłego i jak mozna podwazyc opinię już
                wydaną. To nie filozofia.
                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:09
                  i najlepiej aby jeszcze mial dobrego prawnika, ktory powie mu wszystko co i
                  jak... moze jednak prosciej by bylo gdyby sady i biegli nie byli stronniczy i
                  dbali nie tylko o prawosc ale i dobro dziecka.

                  wiesz jaki bylby u mnie wyrok w kazdej takiej sprawie gdybym byl sedzia?
                  wzieliscie slub, przysiegaliscie sobie wiernosc, milosc, pomoc, wyrozumialosc i
                  przebaczenie... i to dozgonnie. wiec nie ma rozwodow! nie ma ze dziecko sie
                  bedzie tulalo bez rodzica. macie byc najlepszymi rodzicami dla tego malucha albo
                  oboje szczezniecie w kamieniolomie. a jak juz wam dupa do kamienia przyrosnie to
                  sie moze nauczycie czym jest odpowiedzialnosc.
                  i to bylby najsprawiedliwszy wyrok :]

                  nie zalozymy sie nawet o to, co by bylo gdyby odworcic sytuacje. gdzie przed
                  sadami rodzinnymi to kobiety musza udowadniac ze nie sa wielbladami i czy
                  kobiety by szybko nie rezygnowaly bez walki lub po bardzo krotkiej... nie
                  zalozymy sie bo to nigdy sie nie stanie, nie w polsce
                  • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:18
                    Masher, ten post wiele o Tobie mówi :))
                    Z Tobą nie da sie dyskutować - jesteś radykalny jak kiedys
                    komunisci, jak PISowcy czy praktykujacy katolicy - masz poglądy
                    wyryte w mózgu na amen i zmuszałbyś ludzi do przestrzegania TWOJEJ
                    moralności bo wierzysz, ze tylko TWOJE poglady i TWOJA moralność
                    jest dobra i godna naśladowania.
                    Czy wiesz, że takie zdanie o SWOICH pogladach miał Hitler? On też
                    uznawał siebie za dobrego i mądrego człowieka. A kto nie uznawał
                    jego słusznych pogladów, szedł do KZtów a to tak jak kamieniołowmy...
                    Takich ludzi jak Ty - trzeba sie bać, bo w imię szczytnych idei i
                    jedynie słusznych pogladów utopiliby świat we krwi.
                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:33
                      hehe z tym hitlerem to sie zapedzilas ;)

                      jestem praktykujacym katolikiem i dobrze mi z tym. przynajmiej mam jasne moralne
                      zasady ktorych sie trzymam. czy to dziwne, ze wymagam pewnego minimum od ludzi?
                      czy to dziwne, ze moj system wartosci uznaje za wlasciwy i godny polecenia? nie
                      twierdze ze jest jedynym slusznym. dla mnie jest i innego sobie nie wyobrazam.
                      ale tez szanuje prawo innych do wlasnych postaw, mysli, pogladow... a ze z nimi
                      sie nie zgadzam to mowie. cos w tym zlego? :)

                      a ze bym z checia takich ktorzy sie nie potrafia dogadac zmusil do dogadania i
                      nauczyl ponownie szacunku do siebie to chyba nic zlego ;) czasem potrzeba tylko
                      troche zgiac kark aby mozna bylo cos zbudowac. tego zycie uczy tych ktorzy chca
                      sie uczyc.
                      • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:43
                        masher napisał:

                        > jestem praktykujacym katolikiem i dobrze mi z tym.

                        No to fajne świadectwo sobie wystawiasz:

                        no coz, poziom tego co napisalas nawet nie zasluguje na
                        komentarz. zachowalas sie tym samym jak zwykla skuka ktora nie zna
                        granic i nie ma za grosz przyzwoitosci.


                        Polemika prowadzona w iście katolickim duchu miłości bliźniego.
                        jestem członkiem wspólnoty Koscioła ze wzgledu na syna i męża.
                        Zasady wiary znam lepiej niz wiekszośc katolików z którymi się
                        spotykam na codzień. I rzygac mi się chce na "katolicką" obłudę z
                        jaką się często spotykam. Na szczęscie spotykam też autentycznie
                        wierzących ludzi, wartościowych i praktykujących swoją wiarę na
                        codzień. Bardzo mi przykro, ze na opinię o nich wpływaja fanatyczni
                        pseudokatolicy.
                        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:54
                          no coz, jesli nazywasz ludzi jak nazywasz to mam prawo okreslic twoje dzialania
                          jako sucze i pozbawione przyzwoitosci. nie nazwalem ciebie suka, tylko to co
                          napisalas tak okreslam. powiedz szczerze, ze nie dopuszczasz nawet mysli, ze ten
                          czlowiek moze byc pokrzywdzony i odmawia sie mu niezgodnie z prawem kontaktu z
                          dzieckiem. powiedz, ze zasluzyl ten czlowiek ktory walczy jak widzisz jak lew o
                          swoje i dziecka prawa na taki komentarz. pozniej komentuj moja wiare i kodeks
                          moralny.
                          • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:08
                            masher napisał:

                            > no coz, jesli nazywasz ludzi jak nazywasz

                            Nieudacznikami? A jak inaczej nazwać mężczyznę, który twierdzi, że
                            byłby idealnym ojcem, tylko spisek żony, biegłych i sadu mu na to
                            nie pozwala? Jak byłby idealnym ojcem, to zamiast pikietować pod
                            sądem kupowałby kwiaty na kolejna rocznicę ślubu z matką dziecka.

                            to mam prawo okreslic twoje dzialania
                            > jako sucze i pozbawione przyzwoitosci.

                            Tak - kobiety nazywające rzeczywistość po imieniu własnie tak sa
                            okreslane przez etatoeych katolików. Oczywiscie w duchu milosci
                            bliźniego i bojaźni bożej.

                            > powiedz szczerze, ze nie dopuszczasz nawet mysli, ze ten
                            > czlowiek moze byc pokrzywdzony i odmawia sie mu niezgodnie z
                            prawem kontaktu z dzieckiem.

                            Jeśli mu się odmawia w sądzie - to zgodnie z prawem. Jeśli chodzi o
                            krzywdzące decyzje - zdarzają się, dlatego też istnieje kontrola
                            wyroków w postaci dwuinstancyjnosci orzeczeń i cała masa dodatkowych
                            instancji kontrolnych w formie rzeczników i trybunałów
                            międzynarodowych.
                            Jeśli facet od lat nie może zobaczyć dziecka, dziecko nie chce się z
                            nim widywać, a sąd olewa kolejne 15 wniosków - to osobą która
                            mogłaby być pokrzywdzona jest dziecko - co stwierdziło po kolei iles
                            tam osób.

                            >powiedz, ze zasluzyl ten czlowiek ktory walczy jak widzisz jak lew o
                            > swoje i dziecka prawa na taki komentarz.

                            No faktycznie jak lew. Wycofał wniosek z sądu.

                            >pozniej komentuj moja wiare i kodeks moralny.

                            Nie komentuję twojej wiary, tylko chrześcijańskiego ducha jednej z
                            twoich wypowiedzi. Chrzescijanie są teraz powszechnie krytykowani,
                            jest moda na bicie w Kościól bez głębszej analizy co własiwie KK ma
                            do powiedzenia - a miewa dość sensowne koncepcje - dlatego tez
                            wierzacy powinni dbac o pozytywny wizerunek wspólnoty wiernych.
                            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:14
                              moze pokrzywdzonymi? nie tylo ich okreslilas mianem nieudacznikow, ale takze
                              wysmialas ich starania, z gory przesadzajac o ich winie. raz ze to
                              nieprofesjonalne, dwa ze nic cie nie upowaznialo do takich slow. i to wlasnie
                              pietnowalem:) jeszcze raz podkreslam, nie uderzalem w ciebie ale w to co pisalas
                              :) i to jest wlasnie postawa katolicka, pochylic sie kiedy trzeba i
                              przeciwstawic sie... nazwijmy to niegodziwosci, niesprawiedliwosci :)
                      • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:57
                        masher napisał:

                        > hehe z tym hitlerem to sie zapedzilas ;)
                        >
                        > jestem praktykujacym katolikiem i dobrze mi z tym. przynajmiej mam
                        jasne moraln
                        > e
                        > zasady ktorych sie trzymam. czy to dziwne, ze wymagam pewnego
                        minimum od ludzi?
                        > czy to dziwne, ze moj system wartosci uznaje za wlasciwy i godny
                        polecenia? nie
                        > twierdze ze jest jedynym slusznym. dla mnie jest i innego sobie
                        nie wyobrazam.
                        > ale tez szanuje prawo innych do wlasnych postaw, mysli,
                        pogladow... a ze z nimi
                        > sie nie zgadzam to mowie. cos w tym zlego? :)

                        Otóż właśnie zmuszajac ludzi do czegokolwiek NIE SZANUJESZ ich
                        pogladów ani wolności osobistej i prawa do podejmowania
                        odpowiedzialności za swoje własne zycie. Bog po to dał wolną wolę,
                        aby ludzie bez Twojej życzliwej "pomocy" (czyli "godzenia na siłę")
                        radzili sobie ze swoim zyciem lepiej lub gorzej.


                        > a ze bym z checia takich ktorzy sie nie potrafia dogadac zmusil do
                        dogadania i
                        > nauczyl ponownie szacunku do siebie to chyba nic zlego ;)

                        NAWET NIE WIESZ JAK NIEBEZPIECZNE JEST TO CO PISZESZ.
                        To juz krok do oszołomstwa.

                        czasem potrzeba tylko
                        > troche zgiac kark aby mozna bylo cos zbudowac. tego zycie uczy
                        tych ktorzy chca
                        > sie uczyc.
                        kTO TOBIE DAŁ PRAWO DO ZGINANIA LUDZIOM KARKU?
                        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:06
                          hehe nikt nie dal i nie pale sie do tego. napisalem tylko, ze gdybym mial taka
                          moc jako sedzia to bym staral sie godzic i dac im przynajmiej jeszcze jedna
                          szanse na powazne przemyslenie tego. taka napisala niemojabogini, jakas pomoc
                          pecjalistyczna, jakiegos kogos im przydzielic aby mieli pewnosc ze niczego sie
                          nie da poskladac. zmusic nie zmusze, chocbym nie wiem co robil. ale jak tak sie
                          poskrobac, to moze z czasem by jednak nauczyli sie zyc lub przynajmiej
                          rozstawali w zgodzie, szacunku i patrzyli przede wszystkim na dobro dzieci.
                          nie masz wrazenia ze dzis za szybko i bez glebszego zastanowienia ludzie
                          podejmuja bardzo wazne decyzje? np z kim sie wiaza, czego chca, ile sa w stanie
                          poswiecic itd... wlacznie z rozwodem. a moze po separacji by jednak do siebie
                          wrocili? nigdy nie wiesz co moze byc i czy nie warto sprobowac jeszcze raz.
                          • dzikoozka Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:15
                            zgadzam sie, że wiele osob zbyt szybko decyduje sie na rozwod. ale
                            dla wielu par nie ma innego wyjscia. poza tym nie ma u nas
                            stosownego poradnictwa a prywatne kosztuje majatek.
                  • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:22
                    > i najlepiej aby jeszcze mial dobrego prawnika, ktory powie mu wszystko co i
                    > jak... moze jednak prosciej by bylo gdyby sady i biegli nie byli stronniczy i
                    > dbali nie tylko o prawosc ale i dobro dziecka.
                    Nawet jak biegli nie są stronniczy, a rodzice zgodni to rozwód i kwestia opieki są ustalane sądownie, więc jak ktoś odpuszcza tylko dlatego, że musi iść do sądu, który MOŻE okazać się stronniczy, to ta jego miłość jest g... warta.

                    > wiesz jaki bylby u mnie wyrok w kazdej takiej sprawie gdybym byl sedzia?
                    > wzieliscie slub, przysiegaliscie sobie wiernosc, milosc, pomoc, wyrozumialosc i
                    > przebaczenie... i to dozgonnie. wiec nie ma rozwodow! nie ma ze dziecko sie
                    > bedzie tulalo bez rodzica. macie byc najlepszymi rodzicami dla tego malucha alb
                    > o
                    > oboje szczezniecie w kamieniolomie. a jak juz wam dupa do kamienia przyrosnie t
                    > o
                    > sie moze nauczycie czym jest odpowiedzialnosc.
                    > i to bylby najsprawiedliwszy wyrok :]
                    Szczególnie, w przypadku gdy w rodzinie jest przemoc, albo któreś z małżonków ma kochanek/-ów na kopy. Poza tym przy ślubie cywilnym (a rozwód dotyczy ślubu cywilnego) nie przysięga się "dozgonnie", tylko, że "dołoży się wszelkich starań, aby małżeństwo było szczęśliwe" (albo coś w ten deseń, nie pamiętam dokładnie). Dozgonność jest tylko w kościele.
                  • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:23
                    > wzieliscie slub, przysiegaliscie sobie wiernosc, milosc, pomoc, wyrozumialosc i
                    > przebaczenie... i to dozgonnie.

                    Nieprawda. Zwłaszcza z tym dozgonnie.

                    Znasz takie porzekadło, że "w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz"?
                    Kiedy jedno przestaje chcieć, to związek się kończy. Jakkolwiek byś nie
                    nakrzyczał na temat jego nierozerwalności, etc. etc. Takie są realia. Formalnie
                    istnieje, ale materialnie już go nie ma.

                    Zakaz rozwodów sprawiłby, że byłoby jeszcze mniej ślubów. Już dzisiaj 20% dzieci
                    jest pozamałżeńskich, a tendencja jest zwyżkowa.

                    Coś takiego jak pozostanie razem "dla dobra dziecka" dla mnie jest potworem z
                    Loch Ness - wielu gada, ale nikt nie widział.
                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:37
                      jest mniej slubow bo panstwo doklada sie do samotnych matek :] takie polskie
                      cwaniactwo krotkodystansowe.

                      znam porzekadlo, ale znam tez takie o kiju i marchewce ;) mozna to chyba
                      porownac do malzenst z rozsadku, gdzie moze i milosci nie bylo, ale byl
                      szacunek, ludzie nauczyli sie ze soba zyc... i nawet po prarku za raczke w wieku
                      80 lat popylaja :)
                      • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:45

                        masher napisał:

                        > jest mniej slubow bo panstwo doklada sie do samotnych matek :]

                        Wymień mi chociaż jedno świadczenie należne samotnej matce z tytułu
                        samotnego macierzyństwa. No?
                        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:58
                          zajedziesz mnie przed ta klawiatura

                          babyonline.pl/rodzice_prawo_dla_rodzicow_prawa_samotnej_matki_artykul,1086.html?ph_article_page_no=1Dodatki
                          Przysługuje Ci dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka w wysokości:
                          - 170 zł miesięcznie na dziecko, nie więcej jednak niż 340 zł na wszystkie dzieci.
                          - w przypadku dziecka legitymującego się orzeczeniem o niepełnosprawności lub
                          orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności kwotę dodatku zwiększa się o
                          80 zł na dziecko, nie więcej jednak niż o 160 zł na wszystkie dzieci.
                          - w przypadku gdy dochód rodziny na osobę w rodzinie nie przekracza 252 zł lub
                          291,5 zł (w przypadku wychowywania dziecka z orzeczeniem o niepełnosprawności
                          albo orzeczeniem o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności), kwotę
                          dodatku zwiększa się o 50 zł na dziecko, nie więcej jednak niż o 100 zł na
                          wszystkie dzieci.
                          Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka przysługuje samotnie
                          wychowującym dziecko:
                          - matce,
                          - ojcu,
                          - opiekunowi faktycznemu albo opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli nie zostało
                          zasądzone świadczenie alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z jego
                          rodziców, ponieważ:
                          - drugi z rodziców dziecka nie żyje,
                          - ojciec dziecka jest nieznany.
                          • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:14
                            Prosiłam o podanie świadczenia dla samotnych matek przysługujacych z
                            tytułu samotnego macierzyństwa, bo twierdzisz, ze państwo dokłada do
                            samotnych matek.
                            To co podałeś poniżej to swiadczenie dla osób samotnie wychowujacych
                            dzieci z tytułu samotnego wychowania.
                            W ramach dociekliwosci sprawdź jeszcze czy dodatek ten jest
                            uprawnieniem samodzielnym, czy jest dodany do czegoś i jakie sa
                            kryteria dochodowe jego przydzielenia.
                            Jak juz sprawdzisz to sformułuj poprawną logicznie wypowiedź:
                            Państwo dokłada niewielkie kwoty do bardzo ubogich osób samotnie
                            wychowujących dzieci.
                            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:24
                              zajedziesz mnie babo jedna :P

                              doklada do samotnych matek? jeszcze dodatkowo jakas opieka i inne swiadczenia
                              tez sie pewnie naleza ktore moga juz gwarantowac poszczegolne gminy jak np,
                              mieszkanie. czy ja jestem baba aby znac je wszystkie :D o wspomiany zlobek,
                              pasuje? ile by to nie bylo, dla niektorych moze byc to spora kwota. zalozmy ze
                              pracuje tylko facet. nie biora slubu, kobieta gdzies do tego tysiaca na siebie i
                              dziecko dorabia... maja dodatek, zarobki kobiety i faceta. czyli sa o dodatek do
                              przodu. a nie mieliby go gdyby byli w zwiazku malzenskim.
                              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:37
                                masher napisał:

                                > zajedziesz mnie babo jedna :P

                                > jeszcze dodatkowo jakas opieka i inne swiadczenia
                                > tez sie pewnie naleza

                                jakie?

                                >ktore moga juz gwarantowac poszczegolne gminy jak np,
                                > mieszkanie.

                                Mieszkania komunlane nie należą się samotnym matkom tylko naubozszej
                                ludnosci. Warunkiem jest brak tytułu do jakiegokolwiek innego
                                lokalu. czas oczekiwania to 10 lat, a większośc komunałek to slumsy -
                                z tego powodu nie opłaca się zostawać ani biednym człowiekiem, ani
                                samotna matką.

                                >czy ja jestem baba aby znac je wszystkie :D

                                ja jestem, byłam samotna matka przez prawie 10 lat i znam - otóż w
                                Polsce nie ma wpsarcia samotnego macierzyństwa. Jeśli pracujesz -
                                nie przysługuje ci nic. Masz tylko preferencję w przyjęciu do
                                przedszkola - to duzo, ale problem społeczny nie polega tu na
                                wsparciu samotnych matek, tylko braku miejsc w przedszkolach, które
                                wymusilo preferencje. Do tego aby dostac miejsce samotna matka musi
                                pracować. Znajdź robotę mając małe dziecko pod opieka 24 na dobę.

                                o wspomiany zlobek, pasuje? ile by to nie bylo, dla niektorych moze
                                byc to spora kwota.

                                Nie ma znizek dla samotnych rodziców, ani za zlobki ani za
                                przedszkola.

                                >zalozmy ze pracuje tylko facet. nie biora slubu, kobieta gdzies do
                                >tego tysiaca na siebie

                                Wylicz mi skąd ten tysiąc?

                                >maja dodatek, zarobki kobiety i faceta.

                                Wystarczy, ze kobieta pracuje i zarabia więcej niż 1050 na rękę,
                                czyli odrobinke ponizej minimlanego wynagrodzenia i nie przysługuje
                                nic. N I C

                                czyli sa o dodatek do przodu. a nie mieliby go gdyby byli w zwiazku
                                malzenskim.

                                Bzdura. jedyne osoby w Polsce którym formalnie oplaca się samotne
                                rodzicielstwo - to osoby o wysokich dochodach - ze względu na odpisy
                                podatkowe - wtedy sa spore. Jak ktos jest bogaty i z tego powodu nie
                                bierze slubu no to najwyraźniej ma cos z psychiką. większośc
                                naprawdę samotnych rodziców nie moze dokonac pełnego odpisu - bo
                                tyle nie zarabia.
                                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:51
                                  samotna matka ma prawo do rozliczania sie wsponie z dzieckiem. jesli ma jedno
                                  dzieli sie dochod na 2, jesli dwojke to na 3 i moze juz zarabiac do 1500 i wciaz
                                  miec ten dodatek. tak przynajmiej bylo to okreslone jak jest w praktyce nie
                                  pytaj, nie jestem nawet samotnym ojcem a co dopiero matka ;)
                                  • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:05
                                    masher napisał:

                                    > samotna matka ma prawo do rozliczania sie wsponie z dzieckiem.
                                    jesli ma jedno
                                    > dzieli sie dochod na 2, jesli dwojke to na 3 i moze juz zarabiac
                                    do 1500 i wciaz miec ten dodatek.

                                    To nie tak - rozliczanie z dzieckiem nie ma nic do rzeczy. Liczy się
                                    wysokośc dochodów. Jeśli dochód przekracza określona kwotę - to nie
                                    nalezy się nic. Owszem jesli jest więcej dzieci - to dochód dzieli
                                    się na większa ilośc, ale nadal nie psrawia to, ze samotne
                                    macierzyństwo jest opłacalne.

                                    Załóżmy, że mam 6 dzieci i zarabiam 5 tysiaków. daje to ponad
                                    siedemset zyla na rekę. G... Nic się nie nalezy.

                                    zeby dostac dodatek w wysokosci 300 zł przy takij liczbie potomków
                                    musiałabym zarabiac nie więcej niż 3 650 zł w zaokragleniu. Wtedy
                                    dostałabym 300 zł. razem zatem miałabym w zaokragleniu 4000. minimum
                                    socjlane to 700 zł na osobę - wprawdzie jest się ubogim, ale je się
                                    codziennie coś i ma sie jakieś ubrania i dach nad głową leki z
                                    darów. (nie mylić z minimum egzystencji - ale to dotyczy skrajnej
                                    nędzy). czyli ile mi zabraknie do minimum? 900 zł.
                                    Uwzględnij, ze minimum nie uwzględnia opłaty za przedszkola, rady
                                    rodziców, a na np. wyprawkę do szkoły od opieki jako samotna matka
                                    zarabiałabym za dużo (kryterium to 300 zł/os. bodajze w ubiegłym
                                    roku).

                                    cos mnie trafia jak czytam o tych luksusach dla samotnych matek.
                                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:29
                                      wiesz, nikt nie twierdzi ze sa to luksusy, ale pomaga zyc. w kilku krajach jak
                                      np uk czy ir tam sa spore dodatki dla samotnych matek. w polsce pozwala to
                                      przezyc, tam normalnie zyc.
                      • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:47
                        Co do tego cwaniactwa, to niekoniecznie dokładanie do samotnych matek bo zasiłek
                        to nie fortuna. Ale już np. możliwość dostania miejsca w żłobku czy przedszkolu
                        może być bardzo istotna. Przyznam, że sama rozważam odłożenie ożenku na czas gdy
                        młodsze z dwojga moich niepoczętych jeszcze dzieci pójdzie do przedszkola. :-)

                        Oczywiście, że technicznie da się ludzi zmusić do pozostawania w związku
                        małżeńskim. Tylko po co? Będą małżeństwa na papierze, ewentualnie w separacji
                        (żeby załatwić sprawy majątkowe). Pozakładają nowe rodziny, dzieci zrodzone w
                        nowych rodzinach będą pozamałżeńskie i jeszcze trzeba się będzie sądzić o
                        zaprzeczenie ojcostwa, żeby mąż nie musiał łożyć na dzieci małżeńskie, ale
                        oczywiście nie swoje. Bez sensu.
                        Ja rozumiem, że najlepiej nam było przed wojną i tęsknisz za pewnym modelem, ale
                        on już nie wróci. Bezsilne gniewy, próżny żal! Świat pójdzie swoją drogą.
                        Nie twierdzę, że to dobrze. Tak po prostu jest. Cytując jednego z moich
                        ulubionych bohaterów książkowych - It's neither fair or unfair. It simply is.
                        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:01
                          i po co bylo zmieniac cos co bylo dobre :)
                          pewnie, ze nie mozna, ale czasem by sie chcialo jdengo z drugim zdzielic aby
                          rozum sie zrestartowal ;)

                          nic to, chyba sobie odpuszcze na klka godzin to pisanie bo juz mi sie dwoi w
                          oczach a trzeba odpoczac, wszak piatek i fajrant :)
                          milego weekendu i ciplej snieznej zimy :)
                  • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:33
                    masher napisał:

                    > moze jednak prosciej by bylo gdyby sady i biegli nie byli
                    stronniczy i dbali nie tylko o prawosc ale i dobro dziecka.

                    Dbają. I dlatego jest w Polsce grupa ojców nie mających dostępu do
                    dzieci. Mimo składanych przez nich latami wniosków. bo to nie ilośc
                    wniosków przesadza o tym czy dziecko jest z takim mężczyzna
                    bezpieczne.

                    > wiesz jaki bylby u mnie wyrok w kazdej takiej sprawie gdybym byl
                    >sedzia? wzieliscie slub, przysiegaliscie sobie wiernosc, milosc,
                    >pomoc, wyrozumialosc i przebaczenie... i to dozgonnie. wiec nie ma
                    >rozwodow!

                    Zgodze się o tyle, że tzw. rozprawa pojednawcza w sądzie jest farsą.
                    To nie wina sądów, tylko ustawodawcy i braku kasy. Zanim udzielony
                    zostanie rozwód powinna być konsultacja z doradcą rodzinnym,
                    mediatorem, seksuologiem i ch. wie z kim. Tak jak ogólnie wkurza
                    mnie stanowisko Koscioła to tu się zgadzam - w Polsce cierpi wiele
                    dzieci - właśnie z powodu rozwodów, a Państwo ma to w dupie. Lansuje
                    seriale w których rozwód nie różni się zbyt wiele od wizyty w barze
                    czy u kosmetyczki.
                    Jeśli ktoś chce rozwodu - zawsze najpierw rozmawiam, uswiadamiam
                    konsekwencje i proszę o konsultację przynajmniej z mediatorem. Częśc
                    par się nie rozwodzi, z czego bardzo się cieszę.

                    Sędzia w tym zakresie jest zwiazany ustawą. Jak chcesz zakazu
                    rozwodów - albo przymusowej separacji przed ostatecznym rozwiązaniem
                    małżeństwa - do ustawodawcy.

                    > nie zalozymy sie nawet o to, co by bylo gdyby odworcic sytuacje.
                    gdzie przed sadami rodzinnymi to kobiety musza udowadniac ze nie sa
                    wielbladami i czy kobiety by szybko nie rezygnowaly bez walki lub po
                    bardzo krotkiej...

                    Alez kobiety walczą do upadłego o prawa ich dzieci do godnego życia.
                    Nazywane są za to sukami, materialistkami, szmatami itp. Dlaczego -
                    bo żądają podwyżki alimentów np. z 300 zł na 400. Około 450 kosztuje
                    teraz przedszkole.




                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:47
                      > Dbają. I dlatego jest w Polsce grupa ojców nie mających dostępu do
                      > dzieci. Mimo składanych przez nich latami wniosków. bo to nie ilośc
                      > wniosków przesadza o tym czy dziecko jest z takim mężczyzna
                      > bezpieczne.

                      i to jest dla ciebie przejaw dbalosci. ehhhh

                      co do tych rozwodow to gratuluje postawy :) za to moge nawet i twoje zdrowie
                      wypic ;)

                      > Alez kobiety walczą do upadłego o prawa ich dzieci do godnego życia.
                      > Nazywane są za to sukami, materialistkami, szmatami itp. Dlaczego -
                      > bo żądają podwyżki alimentów np. z 300 zł na 400. Około 450 kosztuje
                      > teraz przedszkole.

                      to juz wolalbym jednak to odrwocenie na zalozmy 2/3 dekady :) pozniej by sie
                      sprawdzilo jakby to wygladalo :)

                      ps. jednak nie taka zla babeczka z ciebie ;) tylko ta logika :D
        • mama_38 a obowiazki ojca w polsce? 29.01.10, 17:04
          wsadzam kij w mrowisko... ;-)?
      • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:54
        1. Prócz suchych liczb ważne są też okoliczności i powody takich a nie innych
        proporcji,
        2. Stereotypy stereotypami, ale statystyki policyjne jasno mówią o diametralnej
        różnicy w sprawstwie przemocy kobiet i mężczyzn, stąd być może tacy a nie inni
        bohaterowie kampanii,
        3. Sady są i muszą pozostać niezawisłe.
        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:08
          > 1. Prócz suchych liczb ważne są też okoliczności i powody takich a nie innych
          proporcji,

          jednym z nich jest wlasnie praca sadow, glownie sedzin i bieglych ktorzy sa
          bardzo stronniczy i nie jednokrotnie nieprzygotowani do pelnienia tej funkcji

          > 2. Stereotypy stereotypami, ale statystyki policyjne jasno mówią o diametralnej
          > różnicy w sprawstwie przemocy kobiet i mężczyzn, stąd być może tacy a nie inni
          > bohaterowie kampanii,

          statystyki tez mowia ze 60m-40k na przemoc fizyczna i jakies 20m-80k na
          psychiczna. dodac jeszcze do tego nalezy, ze jesli juz siegacie po przemoc
          fizyczna to jestescie znacznie bardziej niebezpieczne :]

          a stereotypy wlasnie tworzone sa przez takie kampanie. kazdy facet to samiec
          ktory tlucze swoja zone. zony sa swiete i nalezy je w piety calowac. statystyki
          jednak nie klamia.

          > 3. Sady są i muszą pozostać niezawisłe.

          nad nimi powinna byc takze kontrola. bo to co sie czasem tam dzieje to nawet nie
          jest farsa. dwa przyklady juz na to podalem. i nikt za to nie odpowiada,
          zupelnie nikt. dodaj sobie do tego ze to moze byc wiezcholek gory lodowej. takze
          pomysl ze im jeszcze za to placa! ;)
          • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:17
            Masher, w zasadniczej kwestii się z Tobą zgodzę: dziecko potrzebuje zdrowej
            relacji z obojgiem rodziców. Cała reszta, okoliczności, powody dla których jest
            tak a nie inaczej są dużo bardziej skomplikowane niż hasło 'dyskryminacja ojców
            przez polskie sądy'.;)
            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:28
              zgadzamy sie, jest to skomplikowana kwestia. ale nie mozna mowic ze problem nie
              istnieje. istnieje i to od wielu wielu lat. przykladow na to jak dzialaja sady
              rodzinne, jakich niesprawiedliwosci sie dopuszczano i jak krzywdzono dzieci jest
              naprawde sporo. nie mozna byc gluchym na te przypadki bo one obrazuja calosc
              problemu.

              podobnie sytaucja ma sie przy adopcji- tu akurat mam juz bezposrednie
              doswiadczenie. samotna kobieta aby adoptowac dziecko nie ma wiekszych problemow.
              facet musi udowodnic ze nie jest zboczencem, garbusem, jeleniem, leniem itd.
              mnie sie odechcialo niestety taka jest praktyka i rzeczywistosc
              • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:32
                Samotna kobieta może adoptować dziecko? To nowość dla mnie. Serio, nie wiedziałam.
                Ty chciałeś adoptować dziecko?
                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:39
                  tak, przez jakis czas mialem taki kaprys :] moze kazdy, przynajmiej teoretycznie
                  o ile spelni jakies sensowne warunki. faceci maja ich znacznie wiecej
                  • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:48
                    Skoro kaprys trwał tylko jakiś czas to najwyraźniej lepiej, że ojcem adoptowanym
                    nie zostałeś.:P
                    Może biologicznym zostań.;)
                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:03
                      po prostu nie zamierzam nikomu udowadniac ze nie jestem wielbladem. mysle, ze
                      spokojnie moglbym malucha i adoptowac i wychowac w pojedynke dajac mu cieplo,
                      milosc, dom, wyksztalcenie... panstwo ma to gdzies, woli trzymac je w bidulach...

                      dzieki, raz mi wystarczy. do dzis zada nia czuje. moze jak trafie na normalna
                      sztuke, nie klepana i bez przewijanego licznika to sie moze oddam w takie rece
                      ;) zawsze moge kupic komorke jajowa, jakie 5 tys, wynajac kobiete do urodzenia-
                      jakies 15-20 tys... i za cene uzywanego samochodu mamy wlasnego potomka na
                      wylacznosc ;) przepraszam ze tak sucho liczbami wale ale z tym tez sie juz spotkalem
                      • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:08
                        I tu wyłazi twoja hipokryzja. Wyżej upierasz się, że dziecko
                        potrzebuje obojga rodziców do szczęścia. Ale jeśli instytucje
                        państwowe podzielają twoj pogląd i odmawiają osobom samotnym prawa
                        do adopcji dzieci - to są be. Bo nie w zgodzie z twoim kaprysem.
                        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:42
                          gdzie napisalem ze odmawiaja? napisalem ze jest trudniejsze niz parom a faceci
                          maja jeszcze gorzej niz samotne matki! chcesz rozmawiac ze mna to prosze uzywaj
                          jedynej slusznej logiki znanej z matematyki a nie prawniczej czy jakiej tam
                          uzywasz. inaczej oboje tracimy czas i zajezdzamy klawiatury bez sensownie.
                          • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:06
                            masher napisał:

                            >napisalem ze jest trudniejsze niz parom

                            Terefere.

                            forum.gazeta.pl/forum/w,16,106429038,106448958,Re_tak_wygladaja_prawa_ojca_w_polsce.html

                            podobnie sytaucja ma sie przy adopcji- tu akurat mam juz
                            bezposrednie doswiadczenie. samotna kobieta aby adoptowac dziecko
                            nie ma wiekszych problemow.


                            Napisałeś, że męzczyźni sa dyskryminowani jeśli chodzi o możliwośc
                            zaadoptowania dziecka. To nieprawda. Po prostu w Polsce nie
                            przyznaje się dzieci osobom samotnym, bez wzgledu na płeć. Ze
                            względu na to, ze dzieci potrzebuja pełnej rodziny. Zdziwiłam się,
                            że w tym przypadku cię to oburza, skoro dobro dzieci i ich prawo do
                            wychowania w pelnych rodzinach tak bardzo lezy ci na sercu.
                            Nie ma czegoś takiego jak "logika znana z matematyki". To, ze się
                            uczyłes logiki w ramach matmy znaczy tylko tyle, ze ledwo ją
                            liznąłeś. Reguły logiki są niezmienne, również jełsi stosuja je
                            prawnicy.
                            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:27
                              wybacz, ale wasza logika nie ma nawet stycznosci z logika matematyczna. co
                              wiecej, dalbym ci proste logiczne zadanie do rozwiazania i bys sie zawiesila w
                              polowie bez siegniecia do zrodla.

                              > To nieprawda. Po prostu w Polsce nie
                              > przyznaje się dzieci osobom samotnym, bez wzgledu na płeć.

                              i to wlasnie jest nieprawda! sa to zadkie adopcje, z uwagi na problemy
                              materialne w obecnym swiecie. ale sa praktykowane. wyjdz z pudelka to zobaczysz
                              swiat.
                              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:35
                                Nie ma logiki "matematycznej"! Jest logika.

                                Mylisz adopcję z przysposobieniem i motywację odmowy przyznania
                                prawa do adopcji osobom samotnym.
                                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:50
                                  > Nie ma logiki "matematycznej"! Jest logika.

                                  wiec prawnicza nie jest logika :]

                                  a co do adopcji:

                                  www.adoptuj.pl/porady/przed-adopcja/121-adopcja-przez-osoby-samotne :)
                                  paragrafow sobie poszukaj sama, nie jestem prawnikiem ;)
                                  • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:57
                                    masher napisał:

                                    > > Nie ma logiki "matematycznej"! Jest logika.
                                    >
                                    > wiec prawnicza nie jest logika :]

                                    Nie ma logiki prawniczej - jest logika - jedna i nieubłagana.

                                    Co do adopcji - nie ma dyskryminacji mężczyn, jest dyskryminacja
                                    osób samotnych. De facto osoby samotne nie maja sznas na adopcję.
                                    wynika to z przekonania o tym, ze lepsza jest biedniejsza pełna
                                    rodzina niż bogata osoba samotna. Co do procedur weryfikujacych - sa
                                    jednakowe bez wzgledu na płec i status cywilny. Kazdego sprawdza się
                                    czy nie jest zboczeńcem, cpunem, alkoholikiem, jaki ma stan konta i
                                    zdrowia. Nie powinno to nikogo dziwić.
                                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:09
                                      bede sie upieral, ze jednak prawnicza to nie logika w pojeciu logiki. lub jak
                                      wolisz, nie przystaje do logiki wlasciwej. mowie to jako matematyk i informatyk
                                      znajacy prawnikow :]
                      • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:09
                        Spokojnie. Jak na moje oko to kobietom dużo bardziej zależy na macierzyństwie,
                        niż panom na ojcostwie. A to oznacza, że jesteś w komfortowej sytuacji.;)
                        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:40
                          jakos nie wala drzwiami i oknami. choc moze to i dobrze bo bym na alimenty sie
                          nie wyrobil :D
                          • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:50
                            Zaraz alimenty. A nuż byłaby szczęśliwa rodzina.:P
                            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:58
                              uhm, przyjdzie mi pozniej takich 10, z jedna bym sie hajtnal a 9 by mi chalupe
                              rozebralo do fundametow :D nie ze mna te numery bruner ;)
                              • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:02
                                Tak czarno widzisz, wszystko przesądzasz... Masher, a może Ty uprzedzony jesteś,
                                co?:>
                                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:19
                                  tak, mam nawet kij na ktorym odznaczam ile razy walnalem babe w leb :D
                                  powaznie to z checia, ale nie widze na to opcji:) a z czasem bedzie jeszcze
                                  trudniej bo zycie juz sobie ulozylem i zmienic bedzie je ciezko.
          • wrr2 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:26
            > jednym z nich jest wlasnie praca sadow, glownie sedzin i bieglych ktorzy sa
            > bardzo stronniczy i nie jednokrotnie nieprzygotowani do pelnienia tej funkcji
            A głównym zapewne jest to ilu ojców w ogóle składa wniosek o opiekę nad dzieckiem. Jeśli dane przytoczone przez twojąboginię są rzetelne to o dyskryminacji ciężko mówić, skoro ojcowie dostają opiekę prawie w połowie przypadków, w których w ogóle się o nią starają.
            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:37
              ona z rzetelnoscia to sie nawet nie macala, przynajmiej takie robi wrazenie po
              tym co pisze. przepraszam za forme ale niestety podnosi mi cisnienie bredniami
      • twojabogini Manipulacja danymi 29.01.10, 13:10
        >W 2008 r. na około 39,5 tys.
        > orzeczonych rozwodów małżeństw posiadających małoletenie dzieci,
        >tylko w około 1,6 tys. przypadków opiekę nad dzieckiem po rozwodzie
        >powierzono ojcom.

        To zadna informacja. Należy wyróznić w ilu przypadkach wniosek o
        przyznaniu opieki na dzieckiem wyłacznie ojcu był wogóle złożony. Od
        ogólnej liczby rozwodów należy też odjąć liczbę przypadków, gdzie
        opieka została powierzona obojgu rodzicom. To większość przypadków.
        Wniosek o przyznanie opieki nad dzieckiem składa około 10%
        rozwodzących się mężczyzn (w zaokrągleniu). Czyli 3950 ojców. Prawie
        połowa jest rozpatrzona pozytywnie. Gdzie tu dyskryminacja, skoro
        wyłączną opiekę nad dziećmi sprawuje niewiele większa ilośc kobiet?

        >Dr Barbara Gujska z Polskiego Towarzystwa Higieny Psychicznej
        >zwróciła uwagę na utrwalanie negatywnych stereotypów postaw ojców w
        >kampaniach medialnych. Prowadzona od kilku lat kampania „Przemoc w
        >rodzinie” nosi znamiona ideologicznej manipulacji

        Tu z kolei działa wymóg poprawnosci politycznej. W hlyłódzie już
        trzeba w kazdym filmie zatrudnic dwóch gejów, jednego
        portorykańczyka, trzech mieszkańców slumsów i pół chińczyka. Skoro
        sprawcami przemocy domowej są niemal wyłacznie mężczyźni, to w imię
        poprawnosci zamieścimy na plakacie 9 facetów przemocowców i jedną
        babę? Może też wyrównamy ilośc miejsc w więzieniach dla kobiet i dla
        mężczyzn - bo faceci sa dyskryminowania skoro dla nich jest więcej
        miejsc w pierdlach a na połoznicych to ani jednego łózka?

        >Jego zdaniem orzecznictwo sądów rodzinnych wystawia niezależność
        >sędziów na zasłużoną krytykę. Niezawisłości sądów nie należy mylić
        >z nierzetelnością sędziów,

        Pan jest niewiarygodny, nie odróznia dwóch odrębnych pojęć -
        niezaleznosci i niezawisłości. To dwie różne rzeczy. Jak ktoś nie
        wie o czym mowi, to albo mówi co mu ktos napisał, albo pod publikę,
        z nadzieją że i tak nikt nie wiem o czym mówi.

        >Decyzje sędziów powinny podlegać jakiejś formie kontroli

        Podlegają. Pan nie wie o czym mowi. Po to jest wieloinstancyjność
        postępowania. Dodatkowo obywatele Polski maja mozliwość odwoływania
        się do trybunałó mnarodowych, których wyroki musza być respektowane.

        >i być oceniane z zastosowaniem kryterium odpowiedzialności za skutki
        > błędnych orzeczeń.

        Tak już oceniano sędziów - za komuny.

        Senator Piotr Kaleta skończył technikum budowlane - stad zapewne
        luki w jego wiedzy i dlatego pieprzy od rzeczy. O jego wysokich
        kwalifikacjach świadczy za to przynależnośc do Akcji Katolickiej.
        jacy wyborcy - taki reprezentant.
    • figgin1 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:41
      Opiszę cztery znane mi osobiście historie rozwodu podziału opieki nad dzieckiem.
      Po pierwsze mój rodzony wujek, rozwiódł się z małżonką i ponownie ożenił.
      Dziecko dostało się matce, to były takie czasy, że w zasadzie nie było innej
      opcji. Najpierw było spoko, aż urodziły mu się bliźniaki w nowym małżeństwie.
      Wtedy zapomniał o swoim synu. Po prostu zapomniał. Pamietam z dzieciństwa
      telefony jego matki,która prosiła by rodzina jakoś na niego wpłynęła, bo mały
      godzinami patrzy w okno i tęskni. O tym, że został dziadkiem mój wujek
      dowiedział się od moje mamy, która znalazła to na NK.
      Przypadek drugi. Mój kumpel, chociaż tacy znajomi to w zasadzie powód do wstydu
      poznał pewną dziewczynkę, wybuchła między nimi szalona miłość i po dwóch
      miesiącach znajomości ślub. Rozwód z wielkim hukiem po mniej więcej roku
      (wszyscy zadziwieni, że aż tak długo) Facet został pozbawiony kontaktu z małą,
      co jakiś czas odgraża się, że zrobiono mu krzywdę i on o małą będzie walczył.
      Podrywa laski na to, jakim to jest biednym, nieszczęśliwym tatusiem. Prawda jest
      taka, że facet jest strasznym pijakiem, dziwkarzem i ćpunem. Nie zarabia wcale
      mało, ale mieszka w jakiejś norze, bo wszystko wydaje na narkotyki. Matka nie
      jest idealną mamusią, dziecko mieszka u dziadków, dziewczyna odwiedza dziecko i
      robi wszystko, by jej eks nie miał z małą kontaktu.
      Kolejny przypadek, moja znajoma. Rozwiodła się z mężem, ma z nim 5-letnią córkę.
      Cały czas powtarza, jak to małą kocha i jakim jej ojciec jest draniem, że małej
      nie odwiedza i w ogóle ma ją w odwłoku. Kiedy bliżej poznałam ją i całą sprawę
      okazało się, ze dziewczynka mieszka w zasadzie u babci bo mama traktuje ją jak
      coś w rodzaju lalki. Cała "opieka" polega na kupowaniu słodyczy i sadzaniu
      córeczki przed telewizorem Ojciec może i chciałby małą widywać, tyle, ze
      mieszka z nową laską a moja znajoma nie pozwoli, żeby obca baba była w
      pobliżu... Co nie przeszkadza jej zmieniać kochanków częściej niz ja rękawiczki.
      Insza inszość, ze ojciec nie płaci alimentów.
      I ostatni przypadek, mój dorosły już kumpel utrzymuje kontakty ze swoim ojcem a
      jego matka wścieka się o to strasznie. On się wścieka na matkę. P{rawda jest
      taka, ze ojciec odszedł od jego matki, kiedy on był mały. Żyli w biedzie,
      tymczasem jego ojciec jest strasznie dziany. Przez 20 lat nie pamiętał, ze ma
      syna, teraz sobie przypomniał...
      • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:52
        figgin1 napisała:

        > Prawda jest
        > taka, że facet jest strasznym pijakiem, dziwkarzem i ćpunem.

        Jak się daje dupy pijakowi, dziwkarzowi i ćpunowi to nie dziwne, że potem takie
        kwiatki wychodzą. A wiem, wiem, on wcześniej jak go poznała był całkiem inny
        tylko później się zmienił :D


        Same wiążecie się z najgorszymi elementami jakich można na tej ziemi spotkać a
        potem macie pretensje, że sobie i dziecku życie spieprzyłyście...
        • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 12:56
          Jasiek, wszyscy rozwodnicy i rozwódki to uje i dziwki??
          • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:09
            pijaki, cpuny, masoni i cyklisci! :D jakas grupe pominalem?
            • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:13
              masher napisał:

              > pijaki, cpuny, masoni i cyklisci! :D jakas grupe pominalem?

              Pominąłeś kobiety. Urwy, dziwki, nieroby, suki,...;)
            • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:31
              dyskryminujesz gejów :-P
        • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:33
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > Same wiążecie się z najgorszymi elementami jakich można na tej
          ziemi spotkać a
          > potem macie pretensje, że sobie i dziecku życie spieprzyłyście...

          Na tej samej zasadzie idź powiedz piętnastce pikietujacych panów, ze
          sami sobie suki wybrali, po slubie się przeciez nie zmieniły - no to
          maja za swoje. Koniecznie dorzuć: miejcie pretensje do siebie że
          sobie i dziecku życie spieprzyliście
        • figgin1 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:51
          jan_hus_na_stosie napisał:
          >
          > Jak się daje dupy pijakowi, dziwkarzowi i ćpunowi to nie dziwne, że potem takie
          > kwiatki wychodzą.
          Janku, ręce i nogi mi opadły. Czyli, ze można być pijakiem, ćpunem ibyć ok? A
          jedyną winną jest babka, która złośliwie dupy takiemu dała i "sobie" zrobiła
          dziecko? Naprawdę tak uważasz czy jaja sobie robisz? Nie twierdzę, ze ta laska
          jest jakimś szczytem odpowiedzialności, ale przynajmniej nie odwiedza małej w
          stanie nieważkości. Ale sorry, to ona jest winna, że "tatuś" tak postępuje...

          >
          > Same wiążecie się z najgorszymi elementami jakich można na tej ziemi spotkać a
          > potem macie pretensje, że sobie i dziecku życie spieprzyłyście...
          >
          My czyli kto? Nie przypominam sobie, żebym się wiązała z najgorszymi elementami.
          Ale gdybym miała dziecko z dupkiem, to tak, on byłby winny bycie dupkiem. Fakt,
          że ma jaja go nie usprawiedliwia.
    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:18
      Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - z upoważnienia
      ministra -

      na zapytanie nr 2960

      w sprawie ograniczania praw ojca w wyrokach orzekających rozwód lub separację

      Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na przesłane przy piśmie wicemarszałka
      Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 grudnia 2008 r., nr SPS-024-2960/08,
      zapytanie pana posła Mieczysława Marcina Łuczaka w sprawie ograniczenia praw
      ojca w wyrokach orzekających rozwód lub separację, uprzejmie przedstawiam
      poniższe stanowisko.

      Z posiadanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości danych statystycznych
      odnośnie rozstrzygnięć o władzy rodzicielskiej z podziałem na płeć stron wynika,
      że w sprawach rozwodowych na wydane ogółem w 2004 r. 36 552 rozstrzygnięcia, w
      23 291 przypadkach władzę rodzicielską powierzono matce, a w 1194 - ojcu. Razem
      matce i ojcu władza rodzicielska została powierzona w 11 384 sprawach, a w 323 -
      oddzielnie matce i ojcu.

      Z informacji statystycznych za 2005 r. wynika, że na wydanych ogółem 45 695
      orzeczeń rozstrzygnięcie o powierzeniu władzy rodzicielskiej matce zawierało 29
      247, a ojcu - 1481. Razem wykonywanie władzy rodzicielskiej ojcu i matce
      powierzono w 14 168 sprawach, a oddzielnie matce i ojcu - w 347.

      Utrwaloną w praktyce orzeczniczej tendencję do powierzania władzy
      rodzicielskiej matce potwierdzają też dane statystyczne za 2006 r., z których
      wynika, że spośród wydanych ogółem 45 024 orzeczeń rozstrzygnięcie o powierzeniu
      władzy rodzicielskiej matce zawiera 27 792, a ojcu tyko 1731. Ponadto w 14 601
      sprawach władzę rodzicielską powierzono razem matce i ojcu, zaś w 408 -
      oddzielnie każdemu z rodziców.

      Z kolei dane statystyczne za 2007 r. wskazują, że na ogólną liczbę spraw
      rozwodowych - 40 795, wydano 23 302 orzeczenia o powierzeniu władzy
      rodzicielskiej matce i tylko 1596 - o powierzeniu jej ojcu. Orzeczeń o
      powierzeniu tej władzy razem ojcu i matce wydano 15 121, zaś oddzielnie każdemu
      z rodziców powierzono ją w 354 sprawach.

      Przedstawione liczby wskazują na istnienie wyraźnej i utrzymującej się
      dysproporcji polegającej na zdecydowanie częstszym powierzaniu władzy
      rodzicielskiej matkom małoletnich dzieci niż ich ojcom. Wprawdzie wskaźniki za
      lata 2005-2006 pozwalają wnioskować o powolnym wzroście liczby orzeczeń, w
      których władzę rodzicielską powierzono ojcu, ale już dane w tym zakresie za rok
      2007 przeczą zaobserwowanej wzrostowej tendencji.

      Pragnę zauważyć, że w Ministerstwie Sprawiedliwości opracowano projekt ustawy
      o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw,
      który w dniu 14 sierpnia 2008 r. został skierowany do Sejmu. Po przejściu drogi
      ustawodawczej wymieniona ustawa została podpisana przez prezydenta
      Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 28 listopada 2008 r.
      • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:46
        dodajmy, ze ustawa weszła w zycie i funkcjonuje - dyskryminacja
        prawna zlikwidowana. Statystyki się nie zmieniły. Dlaczego? Bo nadal
        niewielu ojców składa wniosek o opiekę nad dzieckiem.
        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:17
          mowisz o tej kosmetycznej ustawie ktora dalej nie gwarantuje widzen z dziecmi?
          ze o odgornym decydowaniu w modelu tydzien z jendym tydzien z drugim co bylo jej
          poczatkowym celem? zostalo wciaz to samo, jeden rodzic, jeden dom :]
          • mama_38 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 18:40
            a punktu widzenia dziecka /bo o dobru dziecka nalezy rozmawiac nie mylac z
            wygoda rodzicow/ fajnie jest co 2 dzien z torba ciuchow, ksiazek i wszystkich
            akcesoriow je przewozic? co czuje dziecko wtedy? ze jest pingpongiem lub meblem
            przrzucanym z chaty do chaty.

            i co w przypadku choroby dziecka? takie z goraczka tez przerzucamy z domku do
            domku?

            super zabawa co?

            a moze laskawy rodzic, sprawujacy "weekendowa" szumnie zwana opieke zechce sie
            zhanbic i dostosowac adekwatnie do potrzeb dziecka a nie wlasnego ego?


      • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:52
        Z danych wynika, że wysoki procent ubiegających się o prawo do
        opieki nad swoimi dziećmi ojców może liczyć na sukces – 58%,
        częściowym powodzeniem kończy się dla nich 25% spraw, jedynie 18%
        niepowodzeniem.


        wstroneojca.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=818&Itemid=153

        To dane ze strony "tatowej" - w stronę ojca.
        Analiza uwzględnia własnie to o czym pisałam - nie ile było
        rozwodów, tylko ile wniosków złozyli ojcowie i jak to zostało
        rozpatrzone. Nie widzę tu dyskryminacji.
        • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:15
          zapomialas tylko dodac, ze odnosi sie to jedynie do spraw ktore opiniowala dana
          osoba czy zespol, bo tego juz nie doczytalem w czyim imieniu ow ktos sie wypowiada.

          interesowaly by mnie jeszcze statystyki ktore by mowily o tym, ilu ojcow nawet
          sie nie probuje starac bo wie jak wyglada ich walka z sadami o prawa do chocby
          odwiedzin. prosciej im bedzie sie poddac na starcie, postawic w roli platnika i
          starac sie ulozyc sobie zycie na nowo dajac wiare w to ze nawet bez kontaktow
          dziecko wyrosnie na normalanego czlowieka. tylko ze tych statystyk nikt nie
          prowadzi. ani takich ktore by mowily o tym ze moze facet by zlozyl taki wniosek
          ale po wstepnych konsultajach z 'bieglymi' sobie jednak podarowali. do tego by
          juz potrzebna byla kontrolna nad sadami.
          • agamagda Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:22
            Masher, spróbuj, zrozumieć, ze duza część ojców nie chce takiego
            obciążenia.
            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:52
              rozumiem i doskonale zdaje sobie z tego sprawe. ale duza czesc z nich tez chce
              tego tylko na skutek utrudnien, wydluzajacej sie walki itd. nie podejmuja sie
              tego bo nie chca np marnowac dzieciaka na ciaganie po sadach. zgodzisz sie z
              tym, ze jest to bardzo prawdopodobne ale nie udokumentowane nigdzie w
              statystykach? i nie twierdze przy tym, ze nie ma wyrodnych ojcow. sa...
              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:15
                masher napisał:

                nie podejmuja sie
                > tego bo nie chca np marnowac dzieciaka na ciaganie po sadach.
                zgodzisz

                Bzdura. Nikt nie ciaga dzieci po sadach. dziecko po 12 roku zycia
                może złozyc oswiadczenie z którym rodziców chce mieszakać. Po sadach
                dzieciaki nie łażą. Tatus jak ma mało czasu moze nająć pełnomocnika,
                nie musi byc na każdej sprawie, a tych z kolei nie ma az tak wiele.
          • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:27
            > interesowaly by mnie jeszcze statystyki ktore by mowily o tym, ilu ojcow nawet
            > sie nie probuje starac bo wie jak wyglada ich walka z sadami o prawa do chocby
            > odwiedzin.

            I właśnie w tym miejscu przedobrzyłeś, moim skromnym. Idąc Twoim tokiem
            rozumowania, to w gruncie rzeczy, jeżeli jedna ze stron nie spłaca zobowiązań
            umownych, to winne są temu sądy i komornicy. Bo dyskryminują wierzyciela.

            Vigilantibus non dormientibus aequitas subvenit. :-)

            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:56
              i to jest ta twoja oslawiona logika. nic nawet w tym duchu nie napisalem a juz
              jestem winny III wojny swiatowej :D szkoda mi czasu na kontynuacje. prosze
              przestaw sie na wlasciwa logike albo przestane odpowiadac :)
              • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:08
                Przestań demagogizować, Adolfie II. :-P

                Po prostu nie mam współczucia dla nikogo, kto nawet nie udaje, że próbuje
                egzekwować swoje prawa, skąpi 9,99 na KRO i 14,99 na KPC z C.H. Beck, albo
                godzinki na wycieczkę do jakiejkolwiek DARMOWEJ kliniki prawa przy pierwszym
                lepszym uniwerku, gdzie w ramach wdrażania się do zawodu studenci chętnie
                doradzą. Bo wzory pism procesowych można ściągnąć z internetu.
                • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:16
                  i pozniej z taka pomoca prawna to maja cos wygrac jak maja do ogrania i prawnika
                  strony przeciwnej, bieglych i sad :D to jak z motyka na czarna dziure sie rzucac :D
                  • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:50
                    To co opisałam, to jest moim zdaniem absolutne minimum wysiłku, na który każdy
                    zrozpaczonyNo bo na tak egzotyczny pomysł, żeby samemu wziąć prawnika, to już
                    nikt nie wpadnie. Chyba, że teraz powiesz, że to kobiety stać na tych lepszych i
                    droższych.
                    Nie mów, po prostu nie mów, że się NIE DA. Nie da, to się otwartego parasola z
                    wiadomych miejsc wyciągnąć. Znam przypadki ludzi, którzy bardzo przyspieszony
                    kurs prawa przechodzili, kiedy życie ich do tego zmuszało. Ktoś, kto nawet nie
                    spróbuje, nie robi NIC, nie zasługuje w moich oczach na współczucie.
                    • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:07
                      W oich oczach ktos kto pikietuje pod sadem z którego własnie wycofał
                      wniosek to pieniacz. I tez bardziej mu zalezy na aferze wokół siebie
                      niż na widzeniu z dzieckiem.

                      Jak którys z panow faktycznie ma problem - udzielę nieodpłatnej
                      pomocy i skierują do odpowiednich instytucji które pomogą. Pedofilom
                      z góry dziekuję - nie waham się złozyc doniesienia przy najmniejszym
                      cieniu watpliwosci.
                    • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:26
                      mysle, ze to chyba nie takie proste, ludzie bywaja rozni. roznie tez moze byc z
                      informacja jakiej ktos udzieli... osobiscie od takiego studenta bym porady nie
                      oczekiwal. jesli juz to sam bym znalazl zrodla luz do znajomego sie udal z
                      flaszka;) jedni sie zalamia na pierwszym zakrecie, inni nawet gdy juz srodki sie
                      wyczerpie jeszcze walcza dalej majac nadzieje. jednak sa to dramaty i trudne
                      sytuacje, wiec tak jednoznacznie tego bym nie osadzal.
          • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 15:13
            Mylisz pojecia. Ilośc ojców którym przyznano wyłączne prawo do
            opieki nad dziecmi, nie jest tożsama z ilością ojców, którzy mają
            prawo widywac się z dziećmi po rozwodzie. Swoja droga sprawdz ile
            mam ma utrudniony kontakt z dziecmi, jesli osobą posiadajaca
            wyłaczne prawo opieki jest ojciec. Stały adres zamieszkania jest
            konieczny ze względu na obowiązek meldunkowy. Co nie znaczy, ze
            dziecko nie moze przebywac w mieszkaniu drugiego rodzica. Moze byc
            tam nawet tymczasowo zameldowane jak zajdzie potrzeba.

            Mało tego - nawet odebranie wladzy rodzicielskiej nie przesądza o
            zakazie kontaktu z dzieckiem, ani o tym, ze władza ta nie moze
            zostać w przyszłosci przywrócona.

            Co do ojców, którzy odpuszczaja kontakt z dzieckiem na starcie - bo
            czytali w prasie, ze im bedzie ciężko - to krzykacze, ktrzy maja
            całą sprawe gdzieś. W tej chwili mają dostęp do nieodpłatnej pomocy
            z przynajmniej dwóch stowarzyszeń.
            • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:10
              twojabogini napisała:

              > W tej chwili mają dostęp do nieodpłatnej pomocy
              > z przynajmniej dwóch stowarzyszeń.

              a kobiety w ilu? kilkudziesięciu?

              a krzykaczką to sama jesteś
              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:18
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > > W tej chwili mają dostęp do nieodpłatnej pomocy
                > > z przynajmniej dwóch stowarzyszeń.
                >
                > a kobiety w ilu? kilkudziesięciu?

                Kobiety maja tyle ile sobie załozyły w zgodzie z ich potrzebami, a
                mężczyźni tyle ile sobie załozyli w zgodzie z ich potrzebami. jak
                czujesz potrzeba to załóż jeszcze jedno, albo całą siec ogólnopolską.

                > a krzykaczką to sama jesteś

                argumentacja na poziomie przedszkola. Uwazaj zebyś przy następnym
                poście nie posmarkał się z emocji.

                • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:24
                  twojabogini napisała:

                  > Kobiety maja tyle ile sobie załozyły w zgodzie z ich potrzebami, a
                  > mężczyźni tyle ile sobie załozyli w zgodzie z ich potrzebami. jak
                  > czujesz potrzeba to załóż jeszcze jedno, albo całą siec ogólnopolską.

                  a kobiety zarabiają tyle (mniej od facetów) ile warta jest ich praca i tak mało
                  kobiet piastuje najwyższe stanowiska w firmach bo widocznie się do tego nie
                  nadają. A jeśli durne feministki uważają, że prawa kobiet w Polsce są łamane to
                  tylko wyłącznie dlatego, że sobie ich nie potrafią sieroty wywalczyć a
                  większości kobietom one (te prawa) najwidoczniej wystarczą i są zgodne z ich
                  potrzebami.

                  To tak odnośnie poziomu twojej argumentacji.
                  • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:41
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > twojabogini napisała:
                    >
                    > > Kobiety maja tyle ile sobie załozyły w zgodzie z ich potrzebami,
                    a
                    > > mężczyźni tyle ile sobie załozyli w zgodzie z ich potrzebami. jak
                    > > czujesz potrzeba to załóż jeszcze jedno, albo całą siec
                    ogólnopolską.
                    >
                    > a kobiety zarabiają tyle (mniej od facetów) ile warta jest ich
                    praca i tak mało kobiet piastuje najwyższe stanowiska w firmach bo
                    widocznie się do tego nie nadają.

                    Bzdura bo tu pensja i pozycja zawodowa zalezy od uregulowań
                    prawnych, jak rowniez uprzedzeń. Zakładanie orgazniacji społecznych
                    pomocowych itp. jest inicjatywą ododolną i kazdy może sobie założyć.

                    >A jeśli durne feministki uważają, że prawa kobiet w Polsce są
                    >łamane to tylko wyłącznie dlatego, że sobie ich nie potrafią
                    >sieroty wywalczyć

                    To poniekąd prawda. Ale jednak walczą i coraz więcej praw jest
                    respektowanych. Nikt się nad nimi nie uzala i nie widze powodu, aby
                    uzalać się nad paroma panami co zamiast w starsburgu ze sparwą
                    siedzą pod sadem pikietując po tym jak wycofali własne pismo.


                  • mama_38 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:41
                    Piszesz o swojej matce i moze tez corce równiez. Pytanie w kosmos - czy uwazasz
                    za OK jesli Twoja bardzo kompetentna narzeczona/zona/corka/matka na tym samym
                    stanowisku co jakikolwiek facet zarabia mniej? naturalnie nikt glosno nie powie
                    ze to z racji plci... przeciez zupelnie niepotrzebnie powolywane sa np. urzady
                    ds rownego traktowania... zupelnie ;-)

                    i jeszcze cos -gdyby naprawde prawa byly rowne - nikt nie musialby o nie
                    walczyc. Bo bylyby ot co.
                    • mama_38 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 17:42
                      mialo byc urzedy oczywiscie.
            • masher Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:26
              przynajmiej dwoch... no niech cie po pietach wycaluje :D znam 5 na cala polske.
              teraz wez tych kilka setek ktore pomagaja kobietom. nawet pomoc prawna dla
              facetow kuleje
              • twojabogini Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 16:43
                Pomoc prana jest taka sama - idziesz i placisz to masz. Nie masz
                kasy - idziesz po pomoc do prawnika uczelnianego, albo do doradcy
                prawnego, albo zwracasz się do rzecznika o pomoc, albo zakładasz
                sprawę i wnosisz o prawnika z urzedu.

                jak to wszystko uwazasz za malo skuteczne - to zakładasz
                organizację, która pomoze tobie i innym. Kobiety załozyły sobie ich
                dużo, mężczyźni mało. Albo więć mężczyźni sa nieudolni, albo nie
                potrzebuja pomocy prawnej.
    • agamagda Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:51
      Masher, piszę z perspektywy osoby, która zna realia polskich sądów i
      jest rozwiedziona, wiec była postawiona w sytuacji ustalania
      kontaktów z ojcem dziecka.

      Najpiewr sprawa sądów. W znakomitej większości spraw w których
      brałam udział, ojciec dziecka wcale nie chciał całkowitej opieki.
      Nie dlatego, że nie kocha dziecka, tylko dlatego, ze sobie
      najnormalnie w świecie nie wyobraża, jak się zorganizować. Większość
      woli po prostu płącić alimenty, spotykać sie, bez ciężaru
      codziennego użerania sie z szarą codziennością. Część ojców, którzy
      chcieli absolutnie dziecko przy sobie działali z pobudek typu
      zemsta, lub ja Ci jeszcze pokażę. Po pytaniach typu, nazwisko
      wychowawczyni dziecka, czy jaki brało ostatnio antybiotyk, okazywało
      się, że to całe zainteresowanie codziennością dziecka i jego
      potrzebami nie jest znowu tak bardzo głębokie. Oczywiście byl
      iświęcie oburzeni, kiedy im się to jawnie mówi.


      A teraz,kwestia inna, mężczyźni bardzo często po rozstaniu z kobietą
      nie rozumieją, że ten etap życia dla kobiety jest już zakończony. Co
      oznacza, ze ona też sobie ukłąda życie. I to życie jest układane
      pod "wygodę" kobiety, a nie pod kątem wygody ex partnera. Niestety,
      ex partner musi się też zaakceptować, że jego potrzeby schodzą na
      dalszy plan i to on musi się dostosować do nowych realiów.

      Powiem Ci, że w moim przypadku, mój ex mąż, bardzo długo nie umiał
      zaakceptować, ze jeśli jest umówiony na godzinę, po odbiór dziecka,
      to ma być na tą godzinę. Nie rozumiał, dlaczego nie mogę poczekać,
      bo przecież on pracuje itd.

      Co więcej, z perspektywy czasu uważam, że jedynie dobre ułożenie
      kontaktów między byłymi partnerami, daje mozliwość dobrego kontaktu
      z dzieckiem. A dobre kontakty po rozwodzie układa się tylko przez
      dobrą wolę, regularne płacenie zobowiązań finansowych i nie
      tworzenie problemów.
      • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 13:59
        agamagda napisała:

        > Masher, piszę z perspektywy osoby, która zna realia polskich sądów i
        > jest rozwiedziona

        i to cię dyskwalifikuje z tej dyskusji gdyż jesteś po drugiej stronie barykady i
        będziesz siebie (i inne kobiety) stawiać w korzystnym świetle a facetów w
        niekorzystnym
        • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:01
          gdyby na tym forum mógł wypowiedzieć się twój ex odnośnie działania polskich
          sądów, wówczas można by porównać opinie obydwu stron a nie tylko jednej
          • agamagda Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:21
            Sądzę, że w tym temacie nie ma żadnych zastrzeżeń.
            Mamy bardzo dobre stosunki.
            • jan_hus_na_stosie Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:28
              agamagda napisała:

              > Sądzę, że w tym temacie nie ma żadnych zastrzeżeń.

              "sądzę" to żaden argument

              ja mogę sobie sądzić, że istnieje UFO
              • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:33
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > agamagda napisała:
                >
                > > Sądzę, że w tym temacie nie ma żadnych zastrzeżeń.
                >
                > "sądzę" to żaden argument
                >
                > ja mogę sobie sądzić, że istnieje UFO
                >

                Obcy to akurat są w kosmosie. Jak twierdził Einstein: najlepszy dowód na to to
                ten, że wcale się z nami nie kontaktują.:D
                • martishia7 Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:39
                  Nie da rady menk.a. Jan nasz drogi jest jak Borg. Resistance is futile.
        • menk.a Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:02
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > agamagda napisała:
          >
          > > Masher, piszę z perspektywy osoby, która zna realia polskich sądów i
          > > jest rozwiedziona
          >
          > i to cię dyskwalifikuje z tej dyskusji gdyż jesteś po drugiej stronie barykady i
          > będziesz siebie (i inne kobiety) stawiać w korzystnym świetle a facetów w
          niekorzystnym
          >
          >

          Jan, wywieś listę uprawnionych do dyskusji w tym wątku. Nie zapomnij pominąć na
          niej siebie.;)
        • agamagda Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:18
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > agamagda napisała:
          >
          > > Masher, piszę z perspektywy osoby, która zna realia polskich
          sądów i
          > > jest rozwiedziona
          >
          > i to cię dyskwalifikuje z tej dyskusji gdyż jesteś po drugiej
          stronie barykady
          > i
          > będziesz siebie (i inne kobiety) stawiać w korzystnym świetle a
          facetów w niekorzystnym



          Znaczy mają prawo do dyskusji tylko osoby, które nic nie wiedzą w
          temacie, ani praktycznie, ani teoretycznie.
          Czy raczej chcesz dyskutować jedynie z osobami mającycmi takie
          poglądy jak ty? Tyle, ze nie jest to dyskusja, a monolog.
    • demonii.larua Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 14:41
      Akurat trójmiejskie stowarzyszenie jest mi bardzo bliskie.
      To prawda, faceci którzy walczą w sądach o wyegzekwowanie prawa dziecka do
      obojga rodziców maja bardzo często przechlapane. A że ich garstka? Większości
      się nie chce, niestety bo to naprawdę ogromna przeprawa, a matki-właścicielki
      potrafią niekiedy w bardzo wyszukany sposób zniszczyć życie takiemu ojcu i przy
      okazji też dziecku.
      Niestety prawdą jest też, że wielu ojców rozwodzi się nie tylko z żonami, ale i
      z dziećmi i póki co tacy są w większości (jeszcze).
    • bmms Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 19:25
      Prawa ojców występują z dobrodziejstwem inwentarza. Vide
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7505011,Zarzuty_dla_matki_po_smierci_8_kilogramowego_7_latka.html
    • wacikowa Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 19:33
      Owszem są przypadki gdzie głupi pindy-mamusie dziecko traktują jak kartę
      przetargową. Ale od tego ojciec ma mózg by myśleć i wiedzieć gdzie uderzyć i do
      których drzwi zapukać. Ale przecież łatwiej narzekać niż działać.:)
      I tu podeprę się moim kolegą który sobie poradził z pindą która przed sadem
      zrobiła z niego psychola. Walczył do tego stopnia,że na rozprawie zażądał zmiany
      składu sędziowskiego do czego miał prawo bo babka była stronnicza. Miał mózg na
      swoim miejscu i dużo go to wysiłku nie kosztowało.

      Są też takie głupie pindy jak ja które za wszelką cenę chciały,żeby jej dziecko
      miało kontakt z ojcem. I tak przez naście lat chociaż mailowo-skaypowo ale,żeby
      miał. I tak na siłę aż do upodlenia prosić ojca tylko o kontakt z dzieckiem.
      Alimentów nie płacił bo i nie żądałam ich. I pomimo ,że miałam pełne prawo
      powiedzieć dziecku,że jego ojciec to kawał sku...syna nie zrobiłam tego i nie
      zrobię. Minęło naście lat młody rozum swój ma a tatuś teraz przypomniał sobie,ze
      ma dziecko i chce z nim spędzać więcej czasu. Tylko,ze jest już za późno. Dla
      młodego to obcy człowiek z "kompa" którego nie było w najważniejszych momentach
      jego życia. Papiery rozwodowe złożyłam w tamtym roku bez orzekania o winie i z
      najmniejszą stawką alimentów bo 500zł
      to ledwo połowa wyżywienia miesięcznego młodego. A tatusia stać by było nawet na
      5 tysięcy. Moja walka o tatusia trwała naście lat rozwód zaledwie 15 minut ale
      słów młodego jak powiedziałam,że złożyłam papiery rozwodowe nie zapomnę
      "Nareszcie mamo". Żałuję,że prosiłam się o jego poczuwanie się do ojcostwa.
      Gdyby dało się cofnąć czas pozbawiłabym go wszelkich praw. Teraz to on się prosi
      młodego o kontakt a młody ma go gdzieś.
      Tak wiec drodzy tatusiowie więcej rozumu a mniej krzyków i narzekania!!
      • jan_hus_na_stosie Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 20:29
        wacikowa napisała:

        > I tu podeprę się moim kolegą który sobie poradził z pindą która przed sadem
        > zrobiła z niego psychola. Walczył do tego stopnia,że na rozprawie zażądał zmian
        > y
        > składu sędziowskiego do czego miał prawo bo babka była stronnicza. Miał mózg na
        > swoim miejscu i dużo go to wysiłku nie kosztowało.


        No dobra, przytaczasz przykład gdzie koleś swoją zaradnością i intelektem sporo
        przewyższał byłą żonę i nie pozwolił sobie w kaszę dmuchać. Ale nie zawsze facet
        dorównuje kobiecie sprytem, przebiegłością a nawet inteligencją. I co wtedy?
        Myślisz, że jest tak łatwo walczyć o swoje w polskich sądach?

        > Żałuję,że prosiłam się o jego poczuwanie się do ojcostwa.
        > Gdyby dało się cofnąć czas pozbawiłabym go wszelkich praw.

        patrzysz tylko z własnego punktu widzenia, gdzie ojciec rzeczywiście okazał się
        draniem ale tak nie zawsze jest
        • wacikowa Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 20:45
          Janek sory ale gadasz bzdury. To o czym piszecie owszem miało miejsce ho ho ho
          temu. Teraz myślę,że jest łatwiej walczyć o swoje. I nie wymaga to cudów czy też
          nadzwyczajnej inteligencji. Wystarczy dostęp do netu. Stowarzyszeń i pomocnych
          instytucji jest masa. Wystarczy tylko chcieć.
          Co do drugiej części to owszem patrzę tylko z mojej perspektywy i mam do tego
          prawo bo się pod tym podpisuje. Przeżyłam=wiem.
          Owszem tak nie zawsze jest jak ja miałam. Tak jak nie zawsze tak jest jak
          napisał autor wątku. Zgadzasz się?
          • jan_hus_na_stosie Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 20:54
            wacikowa napisała:

            > Tak jak nie zawsze tak jest jak
            > napisał autor wątku. Zgadzasz się?

            no chyba nie mam wyjścia :)
            • wacikowa Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 21:27
              Bo tak na prawdę wszystko zależy od ludzi i ich poziomu. Tak samo jak są suki
              tak też sku...syny się zdarzają:)
              Przy moim rozwodzie bez orzekania o winie sędzia FACET doszukiwał się mojej winy
              mimo,że dla dobra mojego byłego złożyłam bez orzekania i na dodatek mój były
              podpisał się pod pozwem. Mściwość mi obca.
              Po mojej interwencji sędzia się zamknął. Zaznaczam,że na prawie się nie znam ale
              nikt nie będzie mi wciskał...że czarne jest białe:)
              • mama_38 Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 21:47
                tak naprawde to skad wiadomo czy sedzia /facet/ nie jest np. exmezem swojej
                zony - i rozwod byl z powodow roznych? rozwody dotycza osob kazej profesji...

                a moze sedzia rownie dobrze byl gejem? albo mizoginem? wchodzac na sale rozpraw
                nie wiesz kto i z jakim zyciorysem osadzi Twoja sytuacje.
                • wacikowa Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 22:05
                  Dla mnie może być nawet gejową lesbijką mnie to nie interesuję.
                  Ma być sprawiedliwy i robić swoje.
                  • mama_38 Re: Jak dla mnie bzdury:) 29.01.10, 22:08
                    masz 100% racji w zalozeniu. Tylko nie mamy niestey szansy na zweryfikowanie
                    zyciorysu sedziow - mozemy zakladac ze beda rzetelnie i sprawiedliwie sadzic.
    • lacido Re: tak wygladaja prawa ojca w polsce 29.01.10, 20:17
      nie czytałam linku
      Jeśli nie jesteś w sytuacji rodzica samotnie wychowującego dziecko to nie masz
      bladego pojęcia tym jakie emocje są w takiej sytuacji. Poza ty, każda rodzina
      to wypadkowa różnych charakterów/osobowości a co za tym idzie są to indywidualne
      i niekiedy nieporównywalne przypadki wiec generalizowanie jest nie na miejscu
Pełna wersja