Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze)

29.01.10, 13:06
Może coś ze mną jest nie tak, ale w zasadzie to ja nie lubię mojej
siostry. Nie jesteśmy do siebie podobne pod względem charakteru,
ona - dziecko mtv, neostrady, lubi Dode, techno i takie sprawy, no
taka przysłowiowa, co książek używa jako podpórek pod stolik. Ja -
rodzinny mól książkowy, spokojna, wypić nie lubię, więc jestem
dziwna, ogólnie mało kogo lubię w sumie, łapię się na tym.
Brata męża też nie znoszę, mąż jest zupełnie inny niż brat, który
jest tym rodzinnym "cudownym dzieckiem", ma firmę, wżenił się w
zamożną i ustosunkowaną rodzinę, i ogólnie stał się nadętnym snobem
patrzącym na wszystkich z góry.
No ale czasem WYPADA razem czas spędzić (teściowa smęci o niedzielne
obiadki, "jak nas zabraknie, to wy dla siebie obcymi ludźmi
będziecie!", chlip, chlip).
To magiczne słówko WYPADA sprawia, że mam ochotę wpaść czasem w
szał mówienia tego co naprawdę myślę, no ale nie WYPADA, bo to
RODZINA w końcu (kolejne magiczne słówko).
I tak ludzie, którzy gdyby nie przypadkowe więzy krwi, latami nudzą
się w swoim towarzystwie na rodzinnych imprezkach, spędzają ze sobą
czas, choć właściwie ani się lubią, ani sobie do powiedzenia
specjalnie wiele nie mają.
Czy tylko ja mam takie odczucia???
    • sundry Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:09
      Nie lubię.Dużo by o tym mówić:(
      • damka9 z moja siostra 29.01.10, 15:44
        nie mam ani jednej cechy wspolnej, ktora moglaby nas kiedykolwi8ek i
        w jakichkolwiek okolizcnosciach jednoczyc. Jestesmy jak dwa
        przeciwne bieguny i kompletnie nie czuje do niej tego, co np czuje
        do dziewczyny, ktora uwazam za swoja najlepsza przyjaciolke.
        Coz, bywa tak ze bycie rodzina nie zawsze oznacza bycie blisko
        siebie.. co gorsza, kompletnie mi niezalezy na tym, by dbac o ta
        relacja czy w ogole ja naprawiac. Pewne sytuacje ''na ostrzu noza''
        pokazaly, ile warte jest to pokrewienstwo siostrzane.. pozdrawiam :-)
    • dyc.lubia Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:12
      Pierwsze co pomyslalam, ze razem z mezem jestescie zazdrosni o
      sytuacje jego brata i ze to on jest faworyzowany a nie wy czy Twoj
      maz.
      A co do mojego rodzenstwa to bywalo roznie ale to w zwiazku z
      wiekiem. Gdy bylismy bardzo mlodzi i byla nas czworka w jednym
      pokoju to zawsze byly klotnie itp. Ale teraz jak juz kazdy jest na
      swoim (choc bracia mieszkaja razem) to trzymamy sie bardzo blisko i
      kazdy kazdemu pomaga jak tylko moze. bardzo sie ciesze, ze mam
      rodzenstwo bo niektorzy tego nie doswiadczyli nigdy.
      • zlosliwa_zolza Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:20
        Co do faworyzowania, to na pewno masz rację, choć nie jest to
        świadome. Co do bycia zazdrosnymi - na pewno nie jest się czasem w
        stanie uniknąć zazdrości w stosunku do kogokolwiek, ale tu nie o to
        chodzi, tylko właśnie o to, że ludzie, któzy nie mają sobie nic do
        powiedzenia, są w jakiś sposób rpzymuszani do bycia razem, bo tak
        WYPADA. Ja bym bardzo chciała mieć rodzeństwo, z któym bym się
        dobrze dogadywała i mogła spędzać razem czas, naprawdę o tym marzę,
        o takiej rodzinie. Sytuacja majątkowa naprawdę mi zwisa w takim
        przypadku, ona jest tylko dodatkiem do tego "nielubienia".
    • milosniczka_zycia Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:14
      Ja uwielbiam swojego brata, mimo ze jest między nami 10 lat różnicy :)
      Natomiast podobne problemy mam z kuzynostwem (część rodziny jest ok, ale jest
      kilka z takiego towarzystwa jak opisałaś- mtv, dance, lans a momentami na
      krawedzi dresiarstwa;) ). Moja rodzina utrzymuje ze sobą dość zażyłe stosunki
      więc ciężko wymigać się od niektórych spotkań więc trzeba robić dobrą minę do
      złej gry.
    • erillzw Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:18
      Ja swojego brata uwielbiam :) To genialny gość ;D
      rzadko czas spędzamy razem bo mieszka za granicą co jest wielkim
      moim bolem ale kontakt mamy swietny :)
      Nie odczuwałam tez jakieś specialnej antypatii do rodzenstwa moich
      przyjaciol ale z drugiej strony nie darzylam ich przyjaznią bo
      zwyczajnie ich nie znalam. W wiekszosci przypadkow :)
    • black-mama Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:23
      Między mna a moim bratem jest tylko rok róznicy wieku, zawsze się
      wspieraliśmy i duuuzo ze soba gadaliśmy o życiu i w ogóle. Teraz
      każdy ma juz swoją rodzinę, tzn. ja mam męż ai dziecko, drugie w
      drodze, a on ma żonę. Odkąd sie ożenił stosunki się troche
      ochłodziły, tzn.w tym sensie, że baaardzo rzadko się widujemy-
      czasami nawet raz na rok (mimo, że mieszkamy w jednym mieście). Brat
      przestał też do mnie dzwonić. Nie wiem na ile to ingerencja mojej
      bratowej- chociaż nie odniosłam wrażenia, że ona mnie nie lubi, ja
      na przykład ją lubię. Ale myślę, że tu chodzi o dzieci, oni maja
      jakiś problem z zajściem w ciążę, czy bratowa panicznie boi się
      ciąży i wszystkiego co z nia związane ale jednoczesnie bardzo chce
      mieć dziecko- nie wiem dokładnie. Ja mam uczucie, że ona nie może
      patrzeć na mojego syna i chyba dlatego unikają kontaktów. może się
      wyprostuje jak będa mieli dzieci, ale tak czy siak bardzo brakuje mi
      mojego brata i rozmów z nim...
    • niebieski_lisek Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:24
      Mój brat jest super, zawsze można na niego liczyć!
    • disa Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:26
      no pewnie, że uwielbiam
      na kogo innego można w życiu liczyć bardziej?

      ;]

      mam świetne rodzeństwo :D
      każdy jest inny, a jednak świetnie się dogadujemy ( a w okresie dzieciństwa
      bywały i bójki i kłótnie :D co miło wspominamy ahahhaa)
    • scarlet.secret.sky Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:53
      O tak - lubię. Mam jednego brata, z którym zawsze razem się trzymaliśmy. Potrafi
      być irytujący, wszystko wie najlepiej i zawsze ma rację, jest o rok młodszy, a
      zachowuje się jakby był co najmniej 5 lat starszy ;)) Ale jest moim bratem -
      bronił mnie przed zaczepiającymi mnie dziećmi (po pewnym czasie już nikt nie
      próbował ;)). Zawsze mogę na niego liczyć (i wzajemnie). Wysyła mi
      zabawne/interesujące linki na gg i bardziej lub mniej śmieszne dowcipy. Tak
      naprawdę, podobnie jak u Ciebie, nie mamy wspólnych zainteresowań, ale i tak to
      nie przeszkadza drugiemu o nich opowiadać i zanudzać ;))
      Generalnie nie jest źle i nie narzekam.
    • mrsnice Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 13:58
      szczęśliwie nie mam żadnego rodzeństwa. Nienawidzę siostry męża. I
      mam gdzieś co wypada a co nie, nie widziałam jej kilka lat. Nie
      chodzę tam, gdzie ona jest.
      • beata.1968 Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 14:08
        ja tak jak disa :) w dzieciństwie zdarzały nam się kłótnie o drobiazgi a nawet
        walka wręcz,myślę że to wina mieszkania w ciasnym pokoiku -trochę sobie
        przeszkadzaliśmy. teraz uwielbiam mojego brata, to świetny facet, można z nim o
        wszystkim pogadać jak z przyjaciółką.normalnie ROZUMIE KOBIETY :)nie wyobrażam
        sobie żeby go nie było.
        • kinky5 Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 14:16
          Nie, nie lubie mojej siostry.
          Ona do rodziny odzywa sie tylko wtedy, gdy czegos od nas potrzebuje.
          A ja tego nie umiem zaakceptowac.

          Siostry meza- jedna lubie, drugiej nie.
    • rachela25 Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 14:26
      Ja mam trójke rodzeństwa, z żadnyn z nich nie łączy mnie nic
      szczególnego. Siostra jest bo jest,brat założył już dawno swoją
      rodzine i widzimy się sie tylko w święta , czyli średnio 3 razy w
      roku. A najmłodszego brata po prostu nie znosze, żeby nie powiedzieć
      nienawidze. Wolałabym być jedynaczką
    • asidoo Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 15:11
      Ja lubię swoje rodzeństwo, także rodzeństwo cioteczne i rodzeństwo męża za
      wyjątkiem jednego brata męża.
    • bablara Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 15:27
      Mam brata i jakby to powiedziec prawie zadnych z nim kontaktow , widzimy sie raz
      na kilka lat. Nie moge powiedziec ze go nie lubie, jest mi najzwyczajniej w
      swiecie totalnie obojetny, po prostu obcy czlowiek. Jego zona odciela go
      zupelnie od jego rodziny, jego wybor a ja to szanuje. Natomiast maz ma siostre i
      z nia spotykamy sie zawsze kiedy jest taka mozliwosc i bardzo ja lubie:)
      • kobieta1985 Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 15:35
        ja nie mam rodzeństwa więc trudno mi coś powiedzieć, ale mąż ma pięcioro
        rodzeństwa i on są za sobą dosłownie upośledzeni, jeden za drugim w ogień by
        poszedł.
    • nadia_v Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 18:52
      ja swoje rodzeństwo (4) uwielbiam, wszyscy mieszkamy osobno, ale
      widzimy się raz na tydzień/dwa. To wyjątkowi, szczerzy i mądrzy
      ludzie.szczęściara ze mnie. zawsze mogę na nich liczyć. a siostra
      męża to już inna bajka-prostaczka i intrygantka. mąż nie kwapi się
      do utrzymywania z nią kontaktu, chwała mu za to.
    • margie Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 19:04
      Moj brat jest total rozny ode mnie- nie mamy chyba ani jednej wspolnej cechy,
      nawet fizycznie nie ejstesmy do siebie podobni. jednak, po latach mlodzienczo
      nastolatkowych walki ze soba, kochamy sie bardzo.
      Jest dla mnie bardzo wazny i ja dla niego. Bliskosc, czulosc i milosc jest
      okazywana zawsze. mieszkamy od siebie o tysiace kilometrow, ale czesto sie
      kontaktujemy i myslimy o sobie codziennie.

      Jego zone uwielbiam, jest cudowna kobieta. Tesciow brata nie znam, ale mieszkaja
      jeszcze dalej niz brat:)

      Najblizsza rodzina to stryjowie i ciotka- rodzenstwo mojego ojca i ich dzieci. Z
      corka stryja jendego jestem niezmiernie zzyta- mimo z eten sam znak zodiaku, to
      dosc iny charakter i osobowosc. Bardzo rzadko sie kontaktujemy, ale to nie
      zmienia uczuc miedzy nami.

      moze to kwestia wieku? Ale ja mysle ze to kwestia charakterow i poczucia, ze z
      rodzina nie zawsze tylko na zdjeciu dobrze sie wychodzi:)

      Od nikogo nie moghe sie spodziewac takiego wsparcia, jak od brata, bratowej i
      najblizszej rodziny.
    • sid.leniwiec Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 19:12
      Ja jestem jedynaczką, ale stosunki ludzi których znam z ich rodzeństwem, bywają
      co najwyżej poprawne.
    • pompeja Re: Lubicie swoje rodzeństwo? (i cudze) 29.01.10, 19:33
      Mam 6 rodzeństwa:
      od strony ojca 3, w tym 2 braci i siostra
      od strony matki 3, w tym 1 brat i 2 siostry
      z matki i ojca - brat na cmentarzu.

      Wychowałam się (o ile można tak powiedzieć) z rodzeństwem od strony matki. Są
      ode mnie dużo starsi, 14, 15 i 17 lat, tak więc ciężko powiedzieć o więzach
      (mogliby być moimi rodzicami :P). Krótko ujmując - są dla mnie jak obcy ludzie.
      Brata mogłabym zabić, ale wolę nie, bo pójdę siedzieć jak za zabójstwo
      człowieka. Ogólnie duża różnica wieku zrobiła swoje. Mam przyjaciół, którzy są
      mi bliżsi i, gdyby to tylko było możliwe, wolałabym z nimi spędzać święta, wręcz
      marzę o tym, mam nadzieję, że się to uda :)
      Rodzeństwo od strony ojca poznałam na jego pogrzebie, skumałam się z siostrą. Tu
      też duża różnica wieku - ma syna prawie w moim wieku (kurde fajne ciacho :P).
      Jeden jest młodszy, za to głupotą przerasta nas wszystkich.

      Zastanawiam się, jak to by było, gdyby Piotr żył. Rok starszy brat. Mój brat.
      Jedno wiem - byłby przystojny :)

      Ogólnie nie mam wypracowanej rodzinności. Brzydko napiszę, ale zwisają mi i tyle.
Pełna wersja