Chciałabym być czasem chamem!

29.01.10, 19:57
Prymitywnym prostakiem. Bez wyobraźni. Do tego koniecznie agresywnym.

Przed chwilą wracałam do domu po treningu. Szłam krok za krokiem, spokojnym spacerkiem wąską ścieżką na zaśnieżonym chodniku. Z naprzeciwka szła para ludzi w moim wieku (30+) z 2 psami. Mały kundelek bez smyczy za nogami pana z przodu, a z tyłu pani z pitbullem na smyczy. Pies duży, bez kagańca za to w gustownym kombinezonie. Psisko poszczekiwało.
A mniej więcej 3-4 metry przed mijaniem się na tej wąskiej ścieżce zaczął rzucać się w moim kierunku i jazgotać na dobre.
Kobieta ściągnęła smycz do siebie, ale pies jeszcze bardziej zachowywał się agresywnie. Usłyszałam jak cicho powiedziała: 'pani idzie'. Przeszłam, ona dalej szarpała się z psem. Dobiegło mnie jak facet jeszcze krzyczy: 'stanęła qrwa i stoi'.

Wiem, że powinnam zareagować, nie tylko na jego chamstwo, ale i brak kagańca u psa. I nie usprawiedliwia mnie strach przed takim psem w dodatku zachowującym się tak agresywnie.

Skoro ludzie ćwiczą w psach agresję, to może i dla takich oferm jak ja powinny być lekcje prymitywnej agresji i chamstwa, by do chama po chamsku przemawiać.

Niestety nie mam odznaki policyjnej, pistoletu ani 2 metrów wzrostu, coby przy nieskutecznej sile argumentu użyć wobec takiego sortu ludzi argumentu siły.

I dla niewtajemniczonych: oto piesek, który chciał mi wyrwać krtań razem płucami:
https://www.hanter.pl/uploads/Image/2009/listopad/Parszywa%2011%20-%20American%20Pit%20Bull%20Terrier.jpg
    • jan_hus_na_stosie Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:16
      ja zanim przeprowadziłem się do Wawy to w swoim rodzinnym mieście jak chodziłem
      wieczorami to zawsze nosiłem gaz przeciw takim agresywnym psom
      (a
      dokładnie taki
      ). Nawet nie wiesz jak to dodaje odwagi ;)


      Kiedyś taki średniak stanął mi na drodze i zaczął groźnie na mnie szczekać a ja
      tylko włożyłem rękę do kieszeni, ścisnąłem gaz i w myślach zacząłem sobie mówić
      "no podejdź do mnie gnojku, zobaczysz zaraz jaką mam dla ciebie niespodziankę".
      I o dziwo pies trochę mnie obszczekał ale bał się podejść bliżej :)

      więc zamiast być agresywnym chamem lepiej nosić ze sobą gaz ;)
      • izabellaz1 Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:20
        Najlepiej jednak żelowy (nie wiem jaki ten jest bo składu nie ma), żeby sobie w
        tym w twarz nie zajechała.
        • 0ffka Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:25
          Iza jak wygląda taki żelowy gaz? Masz coś takiego? Jest bezpieczny? ;/
          • izabellaz1 Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:44
            0ffka napisała:

            > Iza jak wygląda taki żelowy gaz? Masz coś takiego? Jest bezpieczny? ;/

            Walther Pro Secur żel
            CANNON Anti Atack CS żel
            Red Pepper

            to tak na szybko. Pierwszy naprawdę ma BARDZO dobre "recenzje" (nie wiem jak to
            przyzwoicie nazwać:D) Ale zapomnij o gazach za 10-20zł:)
            • 0ffka Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:07
              Dzięki!!!
              Cholerka boje się :( że sama sobie krzywdę zrobię. Ze mnie straszna oferma...
              Ale chyba warto mieć coś takiego przy sobie...
              • izabellaz1 Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 10:40
                0ffka napisała:

                > Cholerka boje się :( że sama sobie krzywdę zrobię.

                Żelowym sobie nie zrobisz:)
                • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 11:52
                  Żelowy wygląda jak żel do golenia tylko wytryskiwany jest z większą prędkością
                  czy jak? Bo nie wiem, jak sobie to wyobrazić.:P
                  • lampka_nocna5 Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 12:01
                    Żelowy to taki glut którym psikasz przeciwnikowi na klatę, on potem paruje takiemu prosto w nos i tak naprawdę gościu musi się rozebrać żeby przestało go drażnić; dużo lepszy niż np gaz na wietrze, bo psikasz jemu, a leci na ciebie.
                    • 0ffka Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 18:41
                      To kupuje gluta!
      • deczko Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:20
        Najlepiej, jesli koles nie wyglada jak dresiarz (bo na takich to i policja nie
        dziala), powiedziec, ze dzwonisz na straz miejska. Od razu traca rezon. Ja
        czasami polglosem mowie: "A zeby go ten lagodny pies bez kaganca kiedys w dupe
        ugryzl".
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:22
        Może i racja z tym gazem.
        Mimo wszystko jednak taka słowna agresja też by mi się chyba przydała. Uzbrojona
        po zęby w gaz i wulgarny język.:D A ja ostatnia melepeja jestem. Zamiast
        dziadowi powiedzieć coś do słuchu, zwyczajnie odeszłam.;)
        • izabellaz1 Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:24
          menk.a napisała:

          > Może i racja z tym gazem.

          Przyślę Ci później na gg nazwy najlepszych trzech. Żelowe więc odporne na boczne
          podmuchy wiatru i skuteczne:)
          • 0ffka Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:29
            namierzyłam coś takiego:
            www.militaria.pl/uzi/gaz_pieprzowy_uzi_120_ml_%281302%29_p3096.xml#product_review
            • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:33
              Oj psy aż tak na mnie nie napadają.:D Ale może taki ekwipunek dodaje pewności
              siebie, jak pisał Jan.;)
              A z tymi chamami prostackimi... Sprowadzi taki do swojego poziomu i pokona
              doświadczeniem. Więc nie mam startu.
              • izabellaz1 A to dla hardkorowców:D 29.01.10, 20:44
                budo.net.pl/viewtopic.php?t=3624
                • menk.a Re: A to dla hardkorowców:D 29.01.10, 20:55
                  O nie. Spojrzałam na swe przedramię. Zbyt ryzykowne.:D
      • 0ffka Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:24
        Ja bałabym się wziąć do reki taki gaz. Od razu widzę jak sobie nie chcący psikam
        w twarz i duszę się!
        • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:59
          ee to chyba nie jest trudniejsze w użyciu niż dezodorant ;)
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:03
            Ale wiesz, że najpierw trzeba psiknąć właścicielowi po ślepiach, potem psu, a na
            końcu zastosować 101 cios karate czyli wziać nogi za pas i wiać, ile sił w
            nogach i tchu w płucach.;)
            • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:05
              to może dwa by załatwiły sprawę ;)
              • 0ffka Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:08
                Znając siebie to pewnie w swoja twarz bym prysnęła tym gazem ze strachu :((((
                • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:10
                  tez jakieś wyjście, pies by CIe pewnie nie tknął ;)
                  • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:11
                    heheheheheh to jest myśl.:D
        • justysialek Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:18
          Ja miałam nieprzyjemnośc być pod wpływem takiego gazu i to w
          zamkniętym pomieszczeniu - da się przeżyć, nie ma co panikować.
    • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:50
      Menik łapiesz za komórkę, dzwonisz po straż miejską opisując sytuację, w
      Krakowie bywało tak, że jak tylko ktoś pokazał się z takim psem jakoś dziwny
      trafem za chwilę podjeżdżała straż miejska
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:54
        Da się zrobić.
        A nie masz może brata? Takiego 2-metrowca, draba? Od razu czułabym się
        bezpieczniej i pewniej.:D
        • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:56
          no niestety braci u mnie deficyt ale mam dwie siostry co prawda nie dwumetrowe
          ale jakbyś chciała... ;)
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:56
            Za siostry dziękuję. Mam własne 3 .:D
            • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:58
              o cholera ja "tylko" 2 :)
              to teraz jasne dlaczego tak mało fajnych facetów, bo się po prostu nie urodzili,
              jakbyśmy obie miały po dwóch braci to by się jakoś wyrównało ;)
              • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:01
                Mój ojciec ma 3 starszych braci. Kawalerów. Zainteresowana?:P
                • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:02
                  a co chcesz w zamian? ;)))
                  • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:04
                    Jakiegoś dużego Twojego brata, może być cioteczny czy stryjeczny czy inny. I
                    niekoniecznie w wieku Twojego taty.:D
                    • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:07
                      no niestety jedyny brat mojego taty jest zajęty ;/
                      a co do wolnych facetów w w rodzinie to wiesz, za bardzo Cię lubię żeby Ci tak
                      źle życzyć ;)
                • margie Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:00
                  ja zainteresowana!!!! Wiek pewnie by mi psowal:))
                  • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:17
                    Jak napisała Laci: jak się komuś dobrze życzy, to lepiej pewnych rzeczy nie
                    wciskać. Zatem Margie z całą sympatia: nie polecam.:D
                    A w wieku są ... niech policzę... mój fader ma 59 lat, więc jego bracia mają tak
                    od ok. 63 wzwyż. To mam wątpliwości czy by Ci wiek pasował.:D
                    • margie Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:23
                      ja mam 52:(( ale skoro nie polecasz to odetchne z ulga:))
        • jan_hus_na_stosie Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 20:59
          ten Arab też pewnie czuł się pewnie ;)
          www.youtube.com/watch?v=1qXlFNYoyQg
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:01
            :D Janek, to już ostateczne rozwiązanie.:D
    • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:07
      takiego wyrosnietego szczura sie przestraszylas? :D nastepnym razem jak bedzie
      taka sytuacja mozesz zadzwonic na policje. powinni sie zajac agresywnym psem i
      sprawdzic dokumenty pani i pana. w przyszlosci jesli by sie to powtarzalo bedzie
      powod do interwencji.
      swoja droga to przynajmiej trzymala psa, niektorym odbija do tego stopnia ze nie
      ucza i nie maja zadnej kontroli nad psami...

      a pan moze nie mowil o tobie ale o kobiecie z ktora szedl, znaczy do niej ze
      stoi. a qwa bylo tylko przerywnikiem. wiesz cos na sadzie, ide do sadu qwa a tam
      same qwa jalbka soczyste i takie cudownie qwa pachnace, az sie chce sie zjesc
      wszytkie stary qwa :D
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:10
        Wyrośnięty szczur mógłby mi rękę z jelitami wyrwać. Już widziałam moją
        zmasakrowaną twarz i rozwleczone między samochodami moje członki.:D.
        Możliwe, że jako przerywnik. Co nie zmienia faktu, że ja przy takim czymś
        dostaję gęsiej skórki i niemal sztywnieję.:D
        • justysialek Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:24
          Ja mam jakiś genetyczny defekt, który się objawia brakiem strachu
          przed psami (np krów i koni już się boję). Kilka razy
          interweniowałam gołymi rękami, gdy jakiś pies gryzł moją sunię i
          dopiero jak mi emocje opadły to pomyślałam, jakie to było głupie.
          Moja mama natomiast bardzo boi sie psów. Porównując jej i moje
          doświadczenia zdecydowanie potwierdzam, że psy czują strach i mnie
          się tak nie czepiają, jak mojej mamy.
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:30
            A ja takich szczekających, rzucających się, agresywnych psów się boję. Odkąd
            pamiętam. I nie potrafię się tego strachu wyzbyć. Zapewne te nieboskie
            stworzenia to czują i ujadają jeszcze bardziej.
            Do dzisiaj pamiętam, jak dawno temu, miałam z 10 lat, obszczekiwał, obskakiwał
            mnie taki kundel nie za wielki. Podbiegał, szczerzył się, szczekał i tak w
            kółko. Matuchno, co ja wtedy przeszłam. Kankana tańczyłam z krzykiem, prawie
            płuca wyplułam. Istna histeria. I nie przekonało mnie: on jest mały, krzywdy ci
            nie zrobi, reaguj spokojnie to się odczepi. Nie myślałam wtedy racjonalnie.
            Strach odebrał mi rozum. Okropne wspomnienie.
            • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:09
              heh tez sie w swoim czasie za czasow smarka troche balem psiakow, moze nie tyle
              panicznie co jak widzialem ze szczeka na mnie to stawalem albo jakos omijalem. i
              pechowo wiekszosc psow miala cos przeciw mnie. chyba sie to wzielo z tego ze
              rodzice zawsze mi mowili 'nie podchodz bo cie ugryzie'. i strach sie zakorzenil
              od malego. pozniej mi jedna taka stara kobiecina wyjasnila dlaczego- bo one
              wyczuwaja i nie mozna robic gwaltownych ruchow ani stawac... jak sie idzie, nie
              zwraca uwagi, nie patrzy na niego to zwisamy psu. tak ogolnie i w skrocie.
              najlepsze bylo, ze juz jako dorosly ludz polazlem do schroniska i wrocilem z
              psem na sznurku, mimo ze pojechalem tylko karme zawiesc :] bylem wtedy jeszcze
              ciemny w temacie psow ze hej. w chalupie pies pod fotel i kly pokazuje, ze nie
              wyjdzie za chiny ludowe chyba ze aby mi reke upierd... u gnata. mysle, ze nic z
              tego nie bedzie... dwa dni... dalej podobnie choc juz wychodzil cos zjesc jak
              sie mu zostawilo ale pozniej swoje czyli kly i warczenie. a ze kly mial
              nieziemskie to pietra mialem aby podejsc. na trzeci dzien, mysle ze odwioze gada
              bo sie nie dogadujemy... ale sie przelamal, zjadl kielbache z reki i jakos sie
              zadomowil. pozniej to juz bylo z gorki, zaufanie, wiernosc... a lek? kochana,
              czego to mu nie robilem :D albo przed jakimi psami go nie bronilem i co konczylo
              sie tym ze mnie dziabal ktory albo cos mialem pocharatane :D wlazilem miedzy
              walczace bez leku, bo przecie pies wazniejszy :D drugi wlasciciel zazwyczaj byl
              caly bialy i z otwarta morda stal i sie gapil... najlepsze jazdy mial z
              owczarkami i owczarkopodobnymi, zadnemu nie przepuscil. dwa razy mniejszy ale
              walczyl jak Muhammad Ali i ostro dawal w kosc tym ktore go zaczepily :D
              schroniskowiec mial ciezkie zycie, wiec nauczyl sobie radzic z innymi psami. do
              tego stopnia, ze go samego w boksie trzymano... na co glupi nie zwrocilem uwagi
              wtedy gdy go bralem bo ciemny bylem ;) oboje mielismy ostra szkole i szybko sie
              musielismy uczyc.
              a teraz zadziwiam ludzi, podchodzac do psow ktore na innych sie rzucaja, warcza.
              przy mnie leza u stop i sie lasza :D jak pomysle ze tych kudlatych mord sie
              kiedys balem to sie mi smiac chce :D moj by cie z lekow wyleczyl... po godzinie
              bys mi z mordy jego kosc wyciagala lol problem w tym ze juz niezyje :P zalapiesz
              sie na nastpnego to kuracje masz gratis :D
              • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:14
                masher napisał:

                > zalapiesz
                > sie na nastpnego to kuracje masz gratis :D

                Hahaha dobrze doktorze. Bardzo chętnie się wyleczę z tego.

                Mnie się marzy labrador.;)
                • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:49
                  nie nie laba nie chce :P lab to za spokojny, zbyt powolny i ma morde jakby kijem
                  go okladano pol zycia :D tylko border collie, najmadrzejsza piesa na swiecie i
                  przez to skubane sa bardzo wymagajace :D zero agresywnosci, ale wymagaja ciaglej
                  pracy i kombinowania. za przysmak nawet ci chalupe wysprzataja :D prawie jak
                  kobieta tylko nie ma z kim pobzykac lol

                  www.youtube.com/watch?v=BazNc46vHYI :D
                  • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 09:14
                    Ale laby są łatwiejsze w ułożeniu. I ponoć sprawdzają się przy dzieciach.:P Nie
                    wiem jak to, co mi podesłałeś. Ze myje szyby? Hmmm ja nie lubię, więc rozważę.:D
                • margie Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 09:49
                  marzy ci sie labrador? chcesz takie ciele na niedziele? Ja tam lubie psy z
                  charakterem, dlatego sama mam sznaucera:) Dluugo sie zastanawialam nad rasa i
                  padlo na nie bo:
                  - sa czujne, potrafia byc znakomitymi obroncami nie majac przy tym cienia agresji
                  - sa indywidualistami, czylibaardzo ciezko sie szkola
                  - sa bystre, inteligentne, szybko sie nudza, wiec tzreba im ciagle cos wymyslac
                  - nie linieja i nie gubia wlosa w domu
                  - maja cudny kolor- sa szare:)
                  - sa oddane wylacznie jednej osobie, niepzrekupne
                  - to rasa bardzo zdrowa, nie choruje, pozbawiona wad genetycznych typu dysplazja

                  I wogole same zalety:) Ale trudne, uparte, do dzieci nie bardzo, chyba ze suka i
                  to z hodowli gdzie sa dzieci we domu.
                  • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 10:09
                    Tak, labrador, bo jest łatwy do ułożenia. Ja nie chcę walczyć z psem i skakać
                    koło niego. Chcę oddane, posłuszne i przewidywalne zwierzę, które da się na moja
                    modłę wychować. Stąd pomysł na labka.;)
                    • margie Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 13:23
                      Kazde zwierze jest przewidywalne, jesli poswiecisz troche czasu na lekture cech
                      osobowosciowych, na poznanie wzorca rasy.

                      Na pzrewidywalnosc zachowania wplywa rowniez to, po jakich jest rodizcach, jaki
                      ma rodowod, czy hodowla jest godna polecenia, i tu najlepiej nie korzystac z
                      opini ZK, gdyz niestety, jest tam klika, a po prostu pochodzic po wystawach,
                      popatrzec na pieski, na suczki, popatzrec jak sedziuje sedzia, pogadac z
                      wlascicielami, z hodowcami, roznymi.


                      Kazdego psa mozna ulozyc, ale sa rasy latwiej sie poddajace tresurze ( wszytskie
                      rasy do towarzystwa i niektore plochacze czy mysliwskie czy pasterskie), a
                      skakac bedzieszm jak rozpiescisz:)
                  • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 10:13
                    Fajna charakterystyka pieska. I mówisz, że nie jest chorowity? Rasowce niestety
                    miewają to do siebie, że ich piękno osiągnęło się kosztem ich zdrowia. Stąd
                    kundelki czyli psy wielorasowe są nie do zdarcia.
                    U mnie kwestia na razie nie jest przesądzona, bo pracuję, czasem późno wracam do
                    domu i szkoda mi by było psiaka zostawiać na tak długo samego w domu. wszystko
                    jedno czy to byłby labrador czy kundelek. A kota nie chcę. :(
                    • margie Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 13:29
                      Chorowitosc rasy wynika wylacznie z produkcji psow, a nie kontrolowanego
                      rozrodu. Tzw przerasowienie, czyli nieeliminowanie z hodowli egzeplarzy
                      slabszych, tchorzliwych, z wadami genetycznymi czy rozwojowymi, krzyzowanie ich
                      w zbyt bliskim poktrewienswie, jesli sie nie wie co sie robi ( imbredy sa
                      stosowane, ale naprawde trzeba sie znac na genetyce i wiedziec co i z jakim psem
                      sie robi), to wszytsko wplywa na zywotnosac i zdrowie calej populacji.
                      Podobnie sie zaczyna dziac z labradorami wlasnie- ich popularnosc powoduje ze
                      sie je produkuje a nie hoduje, i ja juz widzialam agresywne labki...

                      sznaucerow jest malo, nie sa specjalnie popularne ze wzgledu na charakter,
                      zywiolowosc i zrekoma szczekliwosc, dlatego tez nie jest to rasa produkowana i
                      sa zdrowe. Moj ma 11 lat i nigdy nic mu nie bylo:)
      • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:11
        wiesz jaką on ma siłę w szczęce?
    • theramenes Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:07
      Po pierwsze primo: psu nie patrzymy nigdy prosto w oczy, bo pies odczytuje to jako agresję skierowaną przeciwko niemu i może nas zaatakować :)
      Po drugie primo: gaz pieprzowy najskuteczniej działa pod wiatr, gdyż wtedy padamy na ziemię, pies myśli, że nie żyjemy i nas zostawia :) A tak na poważnie, to pies musiałby podejść na 30 cm, żeby taki gaz zadziałał skutecznie. To nie jest gaz policyjny, którym można psiknąć na 10 metrów, tylko raczej taki dezodorant w sprayu. Wiem, bo wypróbowałem na wielu psach (w tym na jednym wielokrotnie).
      Po trzecie primo: jak się pies naprawdę na nas wścieknie, to nawet włożenie mu tego gazu do pyska nam nie pomoże :)
      Po czwarte primo: chamów należy traktować jak powietrze, gdyż tylko wtedy mamy szansę odnieść nad nimi moralne zwycięstwo :)
      Po piąte primo: trolli forumowych też :))))
      • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:13
        theramenes napisał:
        A tak na poważnie, to
        > pies musiałby podejść na 30 cm, żeby taki gaz zadziałał skutecznie.

        myślę że w momencie gdy pies rzuca się do ugryzienia ręki dystans jest nie
        większy niż 30cm i wiec spokojnie można psikać.
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:15
        heramenes napisał:

        > To nie jest gaz policyjny, którym można psiknąć na 10 metrów, tylko raczej
        taki dezodoran
        > t w sprayu. Wiem, bo wypróbowałem na wielu psach (w tym na jednym wielokrotnie)
        > .

        Testowałeś to na zwierzaku? Miałeś powód cy tak... ze tak powiem dla zabawy?:>

        > Po czwarte primo: chamów należy traktować jak powietrze, gdyż tylko wtedy mamy
        > szansę odnieść nad nimi moralne zwycięstwo :)
        > Po piąte primo: trolli forumowych też :))))

        Tak, czuję się jak moralny zwycięzca za każdym razem, kiedy jestem obojętna na
        otaczające chamstwo. Ale chamstwo i tak tego nie rozumie. Utwierdza się taki
        prymityw w przekonaniu o swojej bezkarności, a jego bezczelność tylko rośnie.;)
        • theramenes Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:19
          > Testowałeś to na zwierzaku? Miałeś powód cy tak... ze tak powiem dla zabawy

          Testowałem z konieczności, najczęściej było to zresztą w czasie jazdy na rowerze, więc celowanie było dodatkowo utrudnione :)
          Natomiast na moim własnym psie testował taki gaz listonosz i stąd wiem, że jak pies się zaweźnie, to go gaz nie powstrzyma.
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:23
            O matuchno. Miałeś jazdę z przeszkodami. A ta jedna to jakaś wyjątkowo uparta:D

            A listonosze mają przekichane. Nie wiem czemu.;)
            • poprostu_basia Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 14:16
              > A listonosze mają przekichane. Nie wiem czemu.;)

              Bo pies jako zwierze inteligentne szybko sie uczy ze są ludzie którzy mają prawo
              wejść do domu i są tacy którzy nie mają. Listonosz nie ma a co dziennie próbuje
              więc trzeba go nauczyć że nie wolno mu:P
              • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 18:16
                Piękne wytłumaczenie.:D
                • poprostu_basia Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 19:03
                  Wrodzona uczciwość każe mi przyznać że niestety wyczytane a nie autorskie:P
        • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:26
          dlatego nalezy bezproblemowo ominac, wyciagnac telefon, cichaczem zadzwonic i
          jak sie jest lekko perfidnym to mozna isc za takimi bucami aby dopilnowac aby
          sie spotkali z niebieskimi ;) czlonki cale i zdrowe a buc sie czegos nauczy. np
          tego ze z daleka bedzie przechodzil na druga strone aby wiecej niebieskich nie
          ogladac ;)
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:38
            Tak zrobię, jeśli jeszcze mi się coś podobnego przytrafi.
            dzisiaj wzięli mnie z zaskoczenia.:D
            • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:41
              i zeby nie bylo ze uciekasz, udajesz sie w zorganizowanym porzadku na z gory
              upatrzone pozycje ;)
              • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:43
                Ależ oczywiście, że tak jak mówisz.:D
                • bakejfii Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:11
                  U sasiadow mieli psa ,Wielkie bydle lecz glupie.Nigdy bydlak nie
                  mogl zrozumiec co to znaczy aport.Pewnego razu potracil go duzy
                  samochod itak go pierdyklo,ze do reszty porypalo mu psyche.Chodzil
                  jak monstrum i zamiast za sukami uganial sie za psami.Trzeba wiec go
                  bylo pedzic i lac po zdemoralizwanym czerepie.Wkoncu zamknieto go w
                  odizolowanym pomieszczeniu i sasiedzi odetchneli z ulga .
      • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:22
        w tej sytuacji to jednak tez bym nie polecal gazow. raz ze nie na kazdego psa to
        dziala. moze tez go tylko rozwscieczyc albo wrecz bedzie chcial sie bronic.
        wtedy osoba ktora go trzyma i nawet nie chce aby cos sie nam stalo moze juz go
        nie utrzymac. no i zawsze istnieje grozba ze ktos uzyje tego gazu na nas...

        dlatego najlepszym jest nie patrzec na psa, przejsc tak zeby nie mial z nami
        kontaktu. czyli jesli idzie u boku pana to przechodzimy aby miedzy nami byl
        czlowiek jako przeszkoda. nie powinien stawac sie wtedy agresywniejszy. ale tu
        nie ma to zastosowania bo juz z daleka mial problem.

        mnie raz tylko trafilo, jak jakis taki gowniany ratlerek podbiegl do mnie z 20
        metrow i dziabie mnie w noge przez spodnie. widze pana tego gowna i mowie aby
        cos z tym zrobil bo go zdziele i zabije jeszcze przypadkiem. to oczy w chmury i
        nic nie widzi. bezczelnosc ludzka nie zna granic. zabilbym psa czy okaleczyl to
        jeszcze bym pewnie placil na leczenie. a jak facetowi bym miche wyklepal to jak
        za czlowieka bym odpowiadal. bydlu sie po prostu nie wytlumaczy stad najlepiej
        omijac ;)
    • lacido a co do chama 29.01.10, 21:14
      to w zetknięciu z wyżej wymieniony chamem byłabyś jednoręka ;/ w najlepszym
      wypadku, więc może lepiej że chamem nie jesteś :D
      • menk.a Re: a co do chama 29.01.10, 21:17
        Bez ręki, bez twarzy i nie wiadomo czego jeszcze.:D
        Przynajmniej zawsze zachowuję twarz. A ją, tak jak nazwisko i życiorys, mam jedną.
        • jan_hus_na_stosie Re: a co do chama 29.01.10, 21:26
          menk.a napisała:

          > Bez ręki, bez twarzy i nie wiadomo czego jeszcze.:D

          oj tam bez ręki, bardziej cycków szkoda ;D
          • menk.a Re: a co do chama 29.01.10, 21:37
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > menk.a napisała:
            >
            > > Bez ręki, bez twarzy i nie wiadomo czego jeszcze.:D
            >
            > oj tam bez ręki, bardziej cycków szkoda ;D

            Dżon, Ty się o moje ( . )( . ) martwisz? Jak miło.:P
            • jan_hus_na_stosie Re: a co do chama 29.01.10, 21:51
              menk.a napisała:

              > Dżon, Ty się o moje ( . )( . ) martwisz? Jak miło.:P

              no cóż, tak z dobroci serca po prostu :D
              • menk.a Re: a co do chama 29.01.10, 22:00
                Nie wątpię.:D
    • sabrilla Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:37
      Chamstwa nawet nie chcę komentować. Co mogłaś zrobić? Właściwie nic. Zagrozić,
      ze wezwiesz Straż Miejską? Przyznam się, ze do łez mnie wpieniają ludzie, którzy
      nie umieją zapanować nad swoimi psami, w ogóle o nich pojęcia nie mają.
      Ściągnięcie smyczy u psa to prowokowanie go do agresji. Albo baba o tym nie
      wiedziała (tylko po kiego ma takiego psa), albo robiła to celowo. Ręce opadają.
      Jak mawiał Einstein: "Są dwie rzeczy nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota.
      Co do pierwszego nie jestem pewien".

      [/b]menk.a napisała:

      > Prymitywnym prostakiem. Bez wyobraźni. Do tego koniecznie agresywnym.
      >
      > Przed chwilą wracałam do domu po treningu. Szłam krok za krokiem, spokojnym spa
      > cerkiem wąską ścieżką na zaśnieżonym chodniku. Z naprzeciwka szła para ludzi w
      > moim wieku (30+) z 2 psami. Mały kundelek bez smyczy za nogami pana z przodu, a
      > z tyłu pani z pitbullem na smyczy. Pies duży, bez kagańca za to w gustownym ko
      > mbinezonie. Psisko poszczekiwało.
      > A mniej więcej 3-4 metry przed mijaniem się na tej wąskiej ścieżce zaczął rzuca
      > ć się w moim kierunku i jazgotać na dobre.
      > Kobieta ściągnęła smycz do siebie, ale pies jeszcze bardziej zachowywał się agr
      > esywnie. Usłyszałam jak cicho powiedziała: 'pani idzie'. Przeszłam, ona dalej s
      > zarpała się z psem. Dobiegło mnie jak facet jeszcze krzyczy: 'stanęła qrwa i st
      > oi'.
      >
      > Wiem, że powinnam zareagować, nie tylko na jego chamstwo, ale i brak kagańca u
      > psa. I nie usprawiedliwia mnie strach przed takim psem w dodatku zachowującym s
      > ię tak agresywnie.
      >
      > Skoro ludzie ćwiczą w psach agresję, to może i dla takich oferm jak ja powinny
      > być lekcje prymitywnej agresji i chamstwa, by do chama po chamsku przemawiać.
      >
      > Niestety nie mam odznaki policyjnej, pistoletu ani 2 metrów wzrostu, coby przy
      > nieskutecznej sile argumentu użyć wobec takiego sortu ludzi argumentu siły.
      >
      > I dla niewtajemniczonych: oto piesek, który chciał mi wyrwać krtań razem płucam
      > i:
      > https://www.hanter.pl/uploads/Image/2009/listopad/Parszywa%2011%20-%20Ameri
> can%20Pit%20Bull%20Terrier.jpg
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 21:42
        Taki pies to komunikat dla otoczenia: patrzcie, jestem tak samo groźny jak ten pies.
        A to że nie maja pojęcia o tym, co trzymają w domu to fakt. Zwłaszcza te rasy
        groźniejsze (bardzo często z nielegalnych hodowli, gdzie łatwo o psa z wypaczoną
        psychika- mówią o tym sami kynolodzy). Psisko chowane w niewłaściwych warunkach,
        niewłaściwie wychowywane, stale poszturchiwane, przeganiane, niewybiegane, w
        końcu zestresowane reaguje agresją. Może dodatkowo jeszcze uczone tej agresji.
        • sabrilla Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:14
          Dokładnie. To jest na zasadzie "nie mam spluwy (bo mogą mnie wsadzić za jej
          posiadanie), ale mam pitbulla i nie zawaham się go użyć". Albo raczej piesek nie
          zawaha się użyć, czegokolwiek co się rusza. Idę o zakład, ze ta pańcia się
          pewnie tego psa boi, i ten jej towarzysz mocny w gębie też.
          Znam osobiście jednego "pita" :-). Jego właścicielem jest mój kolega, i to jest
          najlepiej ułożony pies jakiego widziałam. Tylko, ze facet jest lekarzem
          weterynarii i umiał temu psu pokazać jego miejsce (bez żadnej brutalności).
          Można? Można. Tylko właściciel musi mieć dobrze poukładane pod czaszką.
          Współczuję Ci całej tej sytuacji, ale trudno coś poradzić na debilizm niektórych.
          • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:24
            sabrilla napisał:

            > Idę o zakład, ze ta pańcia się
            > pewnie tego psa boi, i ten jej towarzysz mocny w gębie też.

            Pozwolisz, że się z Tobą nie założę.
            Właśnie takie wrażenie odniosłam. Poszłabym dalej: pies nie był w ogóle
            szkolony. Właściciel go pewnie krzykiem i biciem zmuszał do jako takiego
            posłuszeństwa. I dzisiejszy epizod nie jest jedynym.

            Kiedyś ktoś (nie pamiętam szczegółów) miał pomysł, by właścicieli takich psów
            badać i prześwietlać tak, jak starających się o pozwolenie na broń. Gdzieś to
            wszystko przepadło. A na moje oko to niegłupi pomysł. Na auto potrzeba prawa
            jazdy, na broń pozwolenia, a takiego psa możesz mieć na pstryknięcie palcami i
            wychować go na czworonożnego bandziora bez ponoszenia konsekwencji.
            • sabrilla Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:53
              Wiesz, co pewna nie jestem, ale chyba jest jakieś rozporządzenie w sprawie
              niektórych ras. Coś mi się tak mętnie kojarzy. Tylko co z tego, nawet jeśli
              jest? Pytanie jest retoryczne...

              menk.a napisała:

              > sabrilla napisał:
              >
              > > Idę o zakład, ze ta pańcia się
              > > pewnie tego psa boi, i ten jej towarzysz mocny w gębie też.
              >
              > Pozwolisz, że się z Tobą nie założę.
              > Właśnie takie wrażenie odniosłam. Poszłabym dalej: pies nie był w ogóle
              > szkolony. Właściciel go pewnie krzykiem i biciem zmuszał do jako takiego
              > posłuszeństwa. I dzisiejszy epizod nie jest jedynym.
              >
              > Kiedyś ktoś (nie pamiętam szczegółów) miał pomysł, by właścicieli takich psów
              > badać i prześwietlać tak, jak starających się o pozwolenie na broń. Gdzieś to
              > wszystko przepadło. A na moje oko to niegłupi pomysł. Na auto potrzeba prawa
              > jazdy, na broń pozwolenia, a takiego psa możesz mieć na pstryknięcie palcami i
              > wychować go na czworonożnego bandziora bez ponoszenia konsekwencji.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:31
      Sprawę trzeba podzielić na dwie kwestie.
      1.Chamstwo
      2.Bezpośrednie Zagrożenie jakie stanowi pies.

      Na chamstwo reagować trzeba, może nie chamstwem, ale jasno trzeba dać sygnał że
      takie zachowanie nie będzie tolerowane.

      Druga kwestia. Piesek. Jeśli NIE masz skutecznego narzędzia które wyrówna twoje
      szanse(na gazach sie nie znam wiec się nie wypowiadam), z tego typu konfrontacji
      TRZEBA się wycofywać, nawet jeśli będzie to wyglądało na ucieczkę. Idiota czy
      idotka może po prostu psa nie utrzymać i nawet wbrew ich w woli może dojśc do
      ataku.
      • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:33
        zdajesz sobie sprawę że bezpośrednia reakcja na chamstwo grozi bezpośrednim
        kontaktem z psem? Nawet jeśli koleś chciałby tylko postraszyć to moze nie
        zapanować nad takim psem
        • bakejfii Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:42
          Ogolnie uwielbiam psy.Niestety niektorych ras nie trawie wybitnie.Po
          co takie z wybrakowana psychika puszczaja miedzy ludzi.
          • sabrilla Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:51
            Bo to sami ludzie tworzą takie "wybrakowane" rasy. Do walk, dla fanu co
            zechcesz. Te psy same sobie tego nie robią. Za te rozmaite skrzywienia
            psychiczne psów, za ich krzyżowanie odpowiadają ludzie. Na ogół bardziej
            popi...ni niż te psy.

            bakejfii napisała:

            > Ogolnie uwielbiam psy.Niestety niektorych ras nie trawie wybitnie.Po
            > co takie z wybrakowana psychika puszczaja miedzy ludzi.
          • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:53
            uważam, że odpowiedzialny właściciel jest w stanie wytłumić niepożądane cechy
            charteru niestety czasem taką bombę zegarową posiadają ludzie zupełnie
            pozbawieni rozsądku ;/
            • masher Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:17
              nie kazdy i nie kazdego. jesli pies byl nauczony od malego agresywnosci a ma
              rasowo do tego sklonnosci to nie ma raczej szans na przywrocenie do normalnosci.
              oczywiscie jesli zalezy nam na takim psie, mozna probowac go szkolic, mozna
              zabawowo calkiem ciekawe efekty uzyskac. ale nie z kazdym tak sie da pracowac i
              nie kazdy moze to robic.
              • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:25
                Zakładam, że właściciel kupując psa zna źródło i orientuje się w jakich
                warunkach szczeniak się urodził i dorastał zanim trafił w jego ręce. W dobrych
                hodowlach pies nie ma kiedy nauczyć się agresywnego zachowania bo pies wystawowy
                musi umieć odpowiednio się zachowywać gdy obcy człowiek (sędzia podczas wystawy)
                zagląda mu w paszczę a inne psy z ringu powarkują bądź szczekają na niego. I to
                jest argument za tym, żeby brać psa z renomowanej hodowli.
                Na zachowanie psa wpływ ma właściciel, mary będzie wiedział jak się zachowywać
                żeby dobrze zsocjalizowac psa.
                Nie mwie tutaj o garażowym rozmnażaniu bo kupowaniu.



        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:51
          > zdajesz sobie sprawę że bezpośrednia reakcja na chamstwo grozi bezpośrednim
          > kontaktem z psem?

          Oczywiście że zdaję sobie sprawę. W tej sytuacji prawdopodobnie nie szukałbym
          konfrontacji i nie reagowałbym na chamstwo, zwłaszcza jeśli nie byłbym uzbrojony.

          Nie wiem jak sprawę konfrontacji i przemocy widzą kobiety(a chętnie bym się
          dowiedział, serio), ale z punktu widzenia mężczyzny wygląda to tak. Pewność
          siebie, a tym samym zdolność z rozwiązywania problemów w sposób pokojowy wynika
          z pewności że będę sobie w stanie poradzić, nawet jeśli konfrontacja przybierze
          postać walki na śmierć i życie(wcale tutaj nie żartuję). W przypadku spotkania z
          psem nie mam pewności że będę sobie w stanie poradzić(a przynajmniej poradzić
          bez strat) dlatego w miarę możliwości starałbym się unikać takiej sytuacji.
          • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:57
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            Pewność siebie, a tym samym zdolność z rozwiązywania problemów w sposób pokojowy
            wynik a z pewności że będę sobie w stanie poradzić, nawet jeśli konfrontacja
            przybierze postać walki na śmierć i życie(wcale tutaj nie żartuję)

            kamikadze jesteś ;)
            • sabrilla Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:59
              Z szurniętym pittbullem szurniętej właścicielki wspomaganej równie szurniętym
              towarzyszem to będzie walka na śmierć i życie. Wcale nie żartuję niestety.

              lacido napisała:

              > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
              >
              > Pewność siebie, a tym samym zdolność z rozwiązywania problemów w sposób pokojow
              > y
              > wynik a z pewności że będę sobie w stanie poradzić, nawet jeśli konfrontacja
              > przybierze postać walki na śmierć i życie(wcale tutaj nie żartuję)
              >
              > kamikadze jesteś ;)
              • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:03
                właśnie coś podobnego miałam na myśli :)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:13
              > kamikadze jesteś ;)

              Właśnie wręcz przeciwnie. To nie jest tak że jestem gotów rzucić się z pazurami
              na dresiarzy bo coś tam burczą pod nosem. Jeśli nie muszę nic udowadniać, to
              mogę wszelkie zaczepki(poza fizycznymi) puścić mimo uszu. Ciężko to wyjaśnić, o
              już wiem. Kto jest bardziej niebezpieczny - alfons próbujący przepędzić
              konkurencję czy ojciec broniący swojej rodziny? I oto tu chodzi.
              • lacido Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:17
                to co napisałeś zinterpretowałam nieco inaczej, dzięki za wyjaśnienie :)
    • wiarusik Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 22:52
      większość współczesnych warszawiaków,to potomkowie tępych chłopów
      pańszczyźnianych,czasem miejskiego plebsu,tak więc nie oczekuj od nich
      kultury.tego nie mają w genach.
      co innego ja;)
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 29.01.10, 23:23
        wiarusik napisała:

        > większość współczesnych warszawiaków,to potomkowie tępych chłopów
        > pańszczyźnianych,czasem miejskiego plebsu,tak więc nie oczekuj od nich
        > kultury.tego nie mają w genach.
        > co innego ja;)

        Wiarus, weź mnie nie rozśmieszaj, bo zajadów dostanę:P Sama jestem współczesną,
        'warszawianką' farbowaną , bo przyjezdną z rodziny robotniczo-chłopskiej z
        przewagą tego drugiego. Ale mordy odrapanej, giwery ani psa-bandziora nie mam.:P
        • wiarusik Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 18:38
          to masz bardzo dobre pochodzenie,taki sojusz Robotniczo-Chłopski,oczywiście pod
          warunkiem że ci chłopi pracowali w państwowych gospodarstwach lub spółdzielniach
          rolnych.
          natomiast powinnaś zaopatrzyć się w nahajkę i gdy tylko zobaczysz warszawskiego
          chama,lej i mów "brudas trzyma dystans! trzyma dystans cham!"
    • jedenpro.cent Obrona przed dużym psem 29.01.10, 22:58
      Niestety gaz jest nieskuteczny.
      Człowiek nieprzygotowany do walki z agresywnym psem jest praktycznie bez szans.
      Nawet uzbrojony w broń palną nie poradzi sobie ze szkolonym do ataku pitbullem.
      • lacido Re: Obrona przed dużym psem 29.01.10, 22:59
        od razu szkolony do walki ;/
        • lacido poprawka 29.01.10, 23:00
          do ataku
          • jedenpro.cent Re: poprawka 30.01.10, 09:21
            A do czego potrzebny jest facetowi pitbull albo inny z agresywnej rasy?
            One są po amatorsku szkolone niestety.
            Dla mnie właściciel dużego psa jest po prostu pie.rdolnięty albo niedorozwinięty.
            • lacido Re: poprawka 30.01.10, 20:36
              jest coś takiego jak psie sporty, polecam poczytać

              www.idba.cc/
      • izabellaz1 Re: Obrona przed dużym psem 30.01.10, 10:46
        jedenpro.cent napisał:

        > Niestety gaz jest nieskuteczny.

        Zależy jaki. Duża część nie, ale nie każdy.

        > Nawet uzbrojony w broń palną nie poradzi sobie ze szkolonym do ataku pitbullem.

        Rzadko kiedy są to naprawdę przygotowane i szkolone do ataku psy. Najczęściej to
        zwyczajnie niewyszkolone w żaden sposób, puszczane samopas psy o potencjale
        agresywnym.
        Co do broni...ja tam wiedziałabym jak jej użyć;)
        • jedenpro.cent gaz i broń palna 30.01.10, 13:40
          Żaden gaz dostępny na cywilnym rynku nie będzie skuteczny. Te policyjne i
          wojskowe prędzej coś zdziałąją ale pewności nie ma.

          Jak poczytasz policyjne kroniki z USA, to są tam ciekawostki. Pies handlarzy
          narkotykami trafiony 8 kulami kalibru 9mm w łeb i tułów, pogryzł jeszcze policjanta.

          Motocyklista- przestępca zabił policyjnego psa dając mu do gryzienia swoje lewe
          przedramie, drugą ręką, jednym cięciem, praktycznie odciął sierpakiem psu łeb.
          Bez krwi w mózgu pies nie działa. Ale dościu był przygotowany i przećwiczył
          walkę z psami.
          • izabellaz1 Re: gaz i broń palna 30.01.10, 18:55
            jedenpro.cent napisał:

            > Jak poczytasz policyjne kroniki z USA, to są tam ciekawostki.

            Kroniki niejednego państwa posiadają ciekawe wpisy i znajdują się tam "perełki".

            > Pies handlarzy narkotykami trafiony 8 kulami kalibru 9mm w łeb i
            > tułów, pogryzł jeszcze policjanta.

            1. Z jakiej broni? (to, że 9mm mogło być tak szybko wystrzelone, że
            niekoniecznie zwierzęcia mózg "zarejestrował" uszkodzenie.
            2. Jakie to były pogryzienia? Może resztkami sił uwiesił mi się na przedramieniu:)
            3. Ostatecznie pies handlarzy narkotyków mógł być szkolony do walk.

            W Polsce owszem istnieją takie "nisze", najczęściej jednak jest tak jak pisałam.
            Zwierzę z potencjałem agresji w genach, puszczane samopas, nie poddane żadnemu
            szkoleniu (piszę o szkoleniu przez trenera, "ułożeniu" psa, a nie szkoleniu do
            walki). W dodatku chowane dość często przez agresywnych właścicieli.
    • berta-live Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 00:45
      To wbrew pozorom nie są groźne psy. One są na inne psy cięte a nie na ludzi.
      Poza tym każdy pies jest "zły" na smyczy. Jeszcze bardziej "zły" jest za płotem.
      Najźlejsze są te na rękach. Jak przypadkowo znajdzie się na wolności to
      głupieje, nie wie co ma zrobić i ucieka.

      A w takiej sytuacji jakiej się znalazłaś to najlepiej nie zwracać na psiaka
      uwagi tylko iść dalej. Poszczeka i zajmie się swoimi sprawami. A chłop to
      niekoniecznie do Ciebie tak mówił, równie dobrze mógł do tej kobiety z psem.
      • margie Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 09:58
        nieprawda. to sa grozne psy. One maja agresje wbudowana w geny. Sek w tym, ze
        jesli pochodza z normalnej hodowli i trafi a w rece normalnego wlasciciela, to
        mozna je spokojnie trzymac w domu, ale trzeba uwazac i chyba przy dzieciach bym
        nie ryzykowala...

        Niestety, 90% psow tych ras w Polsce pochodza z produkcji a nie z hodowli i 99%
        tych psow obecnych na ulicach to nie sa psy rodowodowe, czyli kundle. Krzyzowane
        nie wiadomo z kim i nie wiadom jak, po niewaidomo jakich rodzicach i dziadkach.
        Nie wiadomo co maja w genach i we krwi....

        A jak nie wiadomo co to za pies, to nie wiadomo, czy pewnego pieknego dnia i
        odgryzie wlacicielowi pol twarzy....
        • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 10:15
          Otóż to. Co prawda każdego psa można wychować na łobuza i agresora, ale nie ma
          się co oszukiwać: niektóre rasy są szczególnie do tego predestynowane. A już
          szczytem głupoty jest branie z niepewnego źródła takiego pitbulla i wychowywanie
          go przez takich ludzi jak ten z wczoraj.
    • puma_z_gminy_biala Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 01:52
      No bo pieski są w Polsce wazniejsze od ludzi, jak można o tym nie
      wiedzieć. Spróbuj zwrócić uwagę właścicielowi psa to Cię zwymysla od
      najgorszych. Mnie sie ostatnio dostało od głupich smarkul (??? nawet
      mnie to nie rozśmieszyło kurde) bo odważyłam się zaproponować panu
      żeby wziął dobermana na smycz. Mam nadzieję że kochany pupilek w
      końcu go pogryzie albo przynajmniej będzie szczekał na niego tak jak
      na mnie.
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 09:12
        Oj niechby go w (_._)ę capnął.;))
    • sadosia75 Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 12:17
      > Skoro ludzie ćwiczą w psach agresję, to może i dla takich oferm
      jak ja powinny
      > być lekcje prymitywnej agresji i chamstwa, by do chama po chamsku
      przemawiać.

      Nie do konca jest tak z tym cwiczeniem agresji. Mam w domu roczna
      goldenke. jeszcze pol roku temu jak widziala czlowieka to z radosci
      i ogolnej milosci chciala zalizac czlowieka na smierc, skala w kolo
      czlowieka, poszczekiwala, kladla sie na przednie lapy i zachecala
      do zabawy. wielu ludzi odebralo by to zachowanie jako agresywne. a
      moja sunia po prostu chciala sie bawic. jest trenowana na psa
      towarzyszacego.
      z kolei mam 10-letniego psa, ktory jest psem pracujacym i jest
      wyszkolony na psa tropiacego obronnego. i ten pies wzbudza wieksze
      zaufanie wsrod ludzi niz moja szalona goldenica.
      wiec zachowanie psa mozna roznie odczytac a jego powody dla tego
      zachowania tez moga byc rozne.
      jednak to szkolenie co do bycia prymitywnym prostakiem ;) niby
      dobry pomysl ale czy warto znizac sie do poziomu glupka?
    • wiarusik Re: Chciałabym być czasem chamem! 30.01.10, 18:41
      każdy obywatel jest zobowiązany na zakup wiatrówki.gdy zobaczy jakiegokolwiek
      psa nietrzymanego na smyczy ma obowiązek strzelać i zabić go.
      • menk.a Re: Chciałabym być czasem chamem! 31.01.10, 17:51
        wiarusik napisała:

        > każdy obywatel jest zobowiązany na zakup wiatrówki.gdy zobaczy jakiegokolwiek
        > psa nietrzymanego na smyczy ma obowiązek strzelać i zabić go.

        Właściciela czy psa? Ja optuję za właścicielem.;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja