ultraviolet6
31.01.10, 11:21
Sytuacja: odwiedza Was przyjaciółka z 1,5 rocznym dzieckiem. Dziecko
łazi, otwiera Wasze szuflady, wciska wszystkie możliwe przyciski (na
wieży, pilocie, poluje na Wasz telefon :] ), rozwala na dywanie
cukierki i depta po nich. Jeśli przez chwilę (czyt. 15 sekund) nie
zwracacie na szanowne dziecię uwagi - zaczyna się drzeć, marudzić,
płakać i stroić fochy. Mamusia nic sobie nie robi z bałaganu, uważa,
że dziecko może robić WSZYSTKO jeśli tylko nie zrobi sobie przy tym
krzywdy (tutaj: SZOK). Przy każdym jęknięciu dziecka - wynajduje mu
coraz to nowe rzeczy do zabawy (tzn. ściąga je z Waszych półek, choć
nie są to zabawki). Jak reagujecie? Dodam, że jest to Wasza bardzo
dobra przyjaciółka, która wiele Wam w życiu pomogła i zawsze Was
wspiera gdy dzieje się coś złego. Ale czy mimo to nie wypada zwrócić
uwagi?
P.S. Ja zacisnęłam zęby i wytrzymałam godzinę. Potem trochę
żałowałam, że jak zwykle nie jestem asertywna :/