dele_mele Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 12:05 2 razy w tygodniu chodzę do fitness clubu, 2 razy na basen. Chciałabym więcej, ale mnie nie stać, więc w pozostałe dni ćwiczę sama w domu, a jak jest ciepło, jeżdżę na rowerze, albo biegam. Chodzę na aerobik, bo to mi daje mobilizację żeby się ruszać. Jak już kupię ten karnet, to ze skąpstwa go wykorzystam. Nie chciałoby mi się ćwiczyć samej w domu 5 razy w tygodniu, nie mam tyle samozaparcia. Ale nie uważam, żeby chodzenie na fitness było czymś nadzwyczajnym i żeby trzeba było się tym chwalić. Myślę że na tym polega problem Twojej koleżanki. Dobrze, że dba o siebie, ale jeżeli chwali się kasą i tym że to takie trendy, to jest po prostu wieśniarą. Gratuluję Ci samozaparcia i motywacji do ćwiczeń w domu. Oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
anek80 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 13:20 Ja chodzę na gimnastykę i step do fitness clubu odkąd pracodawca dofinansował nam karty multisport, dzięki czemu mogę prawie bez ograniczeń korzystać za 52 zł m/c z basenów, siłowni, fitness clubów. W domu ciężko mi się zmotywować do regularnej gimnastyki. Kiedyś ćwiczyłam w domu callanetics z b. dobrymi wynikami, ale ten sam w kółko powtarzany zestaw ćwiczeń w końcu nudzi, poza tym ja lubię ćwiczyć sama w domu, nie lubię gdy po domu kręcą się domownicy, przeszkadzają lub co najgorsze zagadują w trakcie wykonywania najtrudniejszego ćwiczenia:-) Poza tym w klubie mam świetną instruktorkę i dodatkowe przyrządy (step, maty, hantle, Odpowiedz Link Zgłoś
anek80 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 13:21 Ja chodzę na gimnastykę i step do fitness clubu odkąd pracodawca dofinansował nam karty multisport, dzięki czemu mogę prawie bez ograniczeń korzystać za 52 zł m/c z basenów, siłowni, fitness clubów. W domu ciężko mi się zmotywować do regularnej gimnastyki. Kiedyś ćwiczyłam w domu callanetics z b. dobrymi wynikami, ale ten sam w kółko powtarzany zestaw ćwiczeń w końcu nudzi, poza tym ja lubię ćwiczyć sama w domu, nie lubię gdy po domu kręcą się domownicy, przeszkadzają lub co najgorsze zagadują w trakcie wykonywania najtrudniejszego ćwiczenia:-) Poza tym w klubie mam świetną instruktorkę i dodatkowe przyrządy (step, maty, hantle, taśmy, gumy itp.). Instruktorka co tydzień zmienia zestaw ćwiczeń czy układ choreograficzny, więc się nie nudzę, kontroluje postawę itp. Poza tym mam dodatkową motywację by ćwiczyć regularnie, bo chodzę z koleżankami z pracy. Ale żeby się tym chwalić? To śmieszne. Zresztą w moim otoczeniu z siłowni czy sauny korzysta sporo znajomych (tak samo jak wielu nie robi nic) więc na nikim nie robi to specjalnego wrażenia... Ja osobiście podziwiam ludzi którzy ćwiczą systematycznie, nieważne co i gdzie. Moim "idolem" jest kolega który biega w maratonach (siłowni nie znosi), nie straszny mu deszcz, śnieg, zimno itp... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna182-0 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 12:40 Ja akurat chodzę na siłownie gdyż mojego treningu nie jestem w stanie wykonać w domu czy przy domowej siłowni. Wcale takich wielkich pieniędzy nie płacę za siłownię. W domu czasami też ćwiczę, najczęściej jest to brzuch :) To, ze chodzę to moja sprawa. Większość znajomych wie o tym, ale jakoś specjalnie tym się nie chwalę, bo chodzić, a chodzić to jest wielka różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
ezri Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 12:56 milemi27 napisała: > Ja wole ćwiczyć sama w domu ale co kto lubi.. > A ja nie mam w domu gdzie ustawic sprzętu do cwiczeń siłowych, więc chodzę na siłownię. W ostre zimy - takie jak tegoroczna korzystam tam też z bieżni, bo nie mam ochoty łamac sobie nóg na kiepsko odśnieżonych chodnikach. Co w tym jest takiego dziwnego wg Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
suziluzi Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 13:33 No właśnie też się nie możemy z moim mężem nadziwić, że ludzie zamiast pójść na spacer, spacerują po napędzanej elektrycznie bieżni. Dziwność :) Odpowiedz Link Zgłoś
olala84 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 16:34 Każdy robi to, co lubi. Dla mnie też spacerowanie po bieżni to bzdura ale rozumiem, że komuś może nie chcieć się późnym wieczorem spacerować po ciemku po śniegu po kolana. Czytam te wszystkie posty, jakie to siłownie i fitness kluby są bleee i jakim to trzeba być durnym żeby kasę wydawać skoro można sobie na dywanie brzuszki porobić. Moje pieniądze, mój wybór. W klubie do którego chodzę są normalni ludzie. Może trafi się paru lanserów ale co mnie to obchodzi?? Chodzę tam, żeby poćwiczyć - w domu nie mam miejsca, warunków, samozaparcia a zimą nie chce mi się biegać po śniegu po kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
mondego1 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 16:37 Tez sie nie moge nadziwic, przypominaja mi chomiki w biegajace w kolowrotku:). Odpowiedz Link Zgłoś
kot_kreskowy84 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 20:35 Na bieżni się nie spaceruje - to jest zasadnicza różnica. W centrum dużego miasta nie znajdziesz przestrzeni żeby jednostajnym, szybkim tempem przejść parę kilometrów. A tylko taki równomierny i stały wysiłek przynosi efekty. Na spacer można iść dla przyjemności albo się dotlenić, ale na pewno nie poprawi on twojej kondycji ani nie spali tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
agauagau odp. 12.02.10, 14:30 odpowiem na twoj post, nie czytalam calego watku, wiec nie wiem czy sie nie powtorze z kims 'z gory'. cwiczenie w klubie ma ta zalete ze 1. jest mobilizujace - wykupilas to chodzisz, a w domu mozna miec wymowke i lezec przed telewizorem, 2. w dobrym klubie zajecia sa profesjonalne - nie wyobrazam sobie w domu wymyslac na biezaco pozycji tbc/pilatesa/zwyklego high-low, wole jak rozgrzewke, trening i relaks poprowadzi instruktor przy fajnej (co tydzien innej) muzyce; 3. masz w domu saune? malo ktora domowa grzeje do 110 st.C i prad jest drogi; 4. masuja tez cie w domu? zazdroszcze, moj maz nie umie i jestem 'skazana';) na klubowego masazyste. tak wiec rob co wolisz, ale nie probuj wysmiewac kogos kto ma inne prefernje; z twojego posta bije sarkazm, ze niby ty masz to samo i to za darmo. nie masz. zazdroscisz? zapisz sie na miesiac do dobrego klubu, zobaczysz roznice. Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 14:43 Byc moze w klubie latwiej sie zmobilizowac, ale zaleta cwiczenia w domu jest przede wszystkim to, ze cwicze kiedy chce i nikomu za to grubej forsy placic nie musze. W klubach, do ktorych chodzilam, nie bylo np. ograniczen co do ilosci osob, wiec bylo ciasno. Nie place za to, ze robic uniki przed buciorem sasiada. Chodze na basen 2 razy w tygodniu, mam w domu wioselka - cwicze codziennie, hantle, gume & co. W domu nikt mi sie nie przyglada, nie porownuje i nie musze ogladac zarosnietych pan;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 17:26 no ja w domu nie mam warunkow, nie kazdy ma w domu basen, przyrzady, prywatnego trenera i saune a bardzo dobrze, ze kolezanka dba o cialo! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_can Od ponad dziesieciu lat chodze do "gym" 12.02.10, 17:38 3 razy w tygodniu, przed praca (zaczynam o 6:00 rano, koncze o 7:00, potem kapiel, make-up i do pracy. Robie rozne rzeczy (wszystko jest pod jednym dachem): aquafit, plywanie, czasem lekcje w grupie, czasem personal trainer - ale to tylko raz na jakis czas - maszyny, yoga, rozciaganie... Nie uwazam, ze to jest "trendy". Przewage nad domem ma, bo czuje sie bardziej umotywowana. Lustra i personal trainer pomagaja mi w ustawieniu sie do kazdego cwiczenia optymalnie i poprawnie. Dom nie daje tez takiego urozmaicenia. Nie wiem jakie sa fitness w Polsce, mowie o troche innym kraju (ale generalne zasady sa te same). Polecam, zachecam! Tutaj korzystaja z tych klubow wszyscy - starsi ludzie (po osiemdziesiatce), mlodzi i w srednim wieku... To nie konkurencja ani konkurs pieknosic, to po prostu gimnastyka - indywidualna albo zbiorowa, co kto lubi, na jakim poziomie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 19:36 A masz wszystkie te przyrządy w domu i instruktora w zasięgu ręki? Fitness klub to nie tylko skakanie przy muzyce Odpowiedz Link Zgłoś
kaliks Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 19:43 Nie obchodzi mnie czy to jest "trendi" czy nie. Na siłownię / fitness chodzę dlatego, że: - jest naprawdę dobrze wyposażona, wydałbym fortunę żeby mieć 1/3 tego sprzętu w domu, - jest tam trener, który chętnie podpowie i doradzi, - jest tam sauna i basen, których w domu nie mam (jeszcze ;>). A fortuny nie wydaję, bo jestem szczęśliwym posiadaczem karty MultiSportu (to nie była reklama ;P), za którą płacę w sumie śmieszne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
siqlle Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 20:31 Ja zapisałam się do klubu fitness tydzień temu. Też o tym dużo mówię, bo to dla mnie pewna nowośc, jestem podekscytowana, ciekawa jak wyglądają wszystkie zajęcia, rozmawiam o tym z koleżankami bo to jest dla mnie duża rzecz: zajęcia trzy razy w tygodniu to nie byle co. Skoro to jest Twoja koleżanka, to chyba trochę niegrzeczne jest obgadywanie ją na forum, poza tym powinnaś ją lubic a trudno jest lubic kogoś kogo osądza się z góry jako małomiasteczkową lanserkę. Dla mnie to jest dużo gorsze niż chwalenie się, że udało się komuś zmobilizowac do cwiczeń Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 20:35 nie wiem czy trendy mnie w każdym razie wk.rwia i nie chodzę natomiast widać że nie lubisz tej koleżanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
shigella Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 12.02.10, 21:41 Nie wiem, czy trendy i owendy, nigdy mnie to nie obchodzilo Sama staram sie uczeszczac regularnie, zeby mi sie karnet zwrocil i mnie pomachanie konczynami sprawia przyjemnosc. Probowalam cwiczyc z plyta w mieszkaniu, ale ze wzgledu na dostepna powierzchnie co i raz wpadalam na szafe i co chwile musialam wciskac stop, zeby zmienic konfiguracje mebli. Poza tym mam wrazenie, ze moj tupot moze komus przeszkadzac, a w miekkich butach wpadalam w poslizg. Cwiczylam najpierw w osrodku dzielnicowym, potem w jakiejs malej silowni blokowej, teraz - w takiej ciut lepszej i wiekszej. Minusem przyzwoitej silowni jest cena - problem rozwiazuje wspomniana juz karta Multisport, ale pracodawca musi chciec ja zalatwic, no i partnerzy, czyli osrodki ja honorujace sa glownie w wiekszych miastach. W czesci miejsc faktycznie wlocza sie lanserzy, szyici i dziunie, ktorzy zajmuja przyrzady i bywaja nieciekawym towarzystwem. Dodatkowym koszmarem bywa muzyczka. Plusami sa motywacja (jak juz place za karnet, to trzeba ruszyc ogon), mozliwosc wykonania "prasowki" - sledze w TV wiadomosci i czytam gazete, a przy okazji spalam kalorie :) W silowni do ktorej chodze jest czysto, klimatyzacja (w lecie to naprawde wazne), mila i pomocna obsluga, duzo maszyn, sala do fitnessu. W zyciu bym nie mogla wykonac chocby cwierci cwiczen w mieszkaniu. Jesli wiec minusy nie przeslaniaja nam plusow, to MSZ warto. Jesli kolezanka blokuje tylko maszyny - nie warto. Fakt, ze zainwestowalam troche w stroje (mam trzy komplety na zmiane) i buty, ale poce sie potwornie i musze po kazdych zajeciach je prac. Kupienie czegos, co wytrzymuje pranie co tydzien w sumie sie kalkuluje, zreszta mozna cos czesto wylowic na przecenach. Odpowiedz Link Zgłoś
witaminka123 Re: Fitness i siłownia..to takie trendy...?????? 13.02.10, 11:04 Kiedys chodzilam na fitness teraz uczeszczam jedynie na basen Odpowiedz Link Zgłoś