Zostawić w spokoju, czy probować?

04.02.10, 00:14
Jestem mezatką na skraju rozwodu, mam 3 letnie dziecko. To tak na wstepie.
Jakis czas przed rozstaniem z mezem poznalam faceta, Z ktorym zaiskrzylo.
Okazalo sie jednak, ze jest z kims zwiazany. Nie jest to malzenstwo, ale
mieszkaja razem i sa ze soba chyba dosc dlugo. Spotkalam sie z nim kilka razy,
utrzymujemy ze soa kontakt gg/sms i czasem sa to dosc gorące rozmowy... On
twierdzi, ze jego zwiazek nie jest idealny, maja problemy, ale boi sie to
stracic (w sensie najpierw skonczyc ten zwiazek i dopiero zaczynac myslec o
kims innym. Na maly skok w bok mialby chec) Ja, mimo tego, ze gosc mnie
niesamowicie kreci, waham sie... Nie chce byc jego "zapchajdziurą" kiedy w
związku cos nie gra...
Wiec pytanie:
Postawic na orgazm ( ktorego z resztą dawno nie mialam,ale nie wiadomo czy z
nim akurat bede miec)czy wstrzymac sie i zobaczyc, co on z tym zrobi? ( da
sobie spokoj ze mna albo z nia?)
wiem, ze zapewne znajdzie sie ktos, kto mi napisze ze rozwodka z dzieckiem to
kobieta 3 kategorii;) Trudno, wszedzie tacy sa :)
    • tytus_flawiusz Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 00:23
      ładujesz się w gó...
      • wiem_ze_nie_wiem Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 00:44
        Uzasadnij.
        • tytus_flawiusz Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 00:54
          bo jeśli czymś będziesz to zapchajdziurą.
          Jego związek może i nie jest idealny, ale idealne w przyrodzie nie występują
          • ja-27 Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 00:57
            Dokładnie.

            Ja uważam, że jak komuś jest źle tak naprawdę to odchodzi i się nie męczy. Ktoś
            kto gada jak bardzo mu ciężko i źle, a nic z tym nie robi tylko chce kogoś wyrwać.

            Mój związek też nie jest idealny (i dobrze bo chyba byłoby strasznie nudno), ale
            jakoś nie szukam innego.
    • mvszka Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 00:54
      nie czekaj, bo się nie doczekasz, nie wstrzymuj się -puść się, tylko
      nie miej żadnych złudzeń, że są szanse na normalny związek i
      gwarancja choćby na jeden orgazm
      • wiem_ze_nie_wiem Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 00:59
        Jak nawet na orgazm nie ma za wielkich szans, to sobie daruje..
    • kaatrin Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 02:46
      Ja bym sie w lozko z tym facetem nie pakowala, jesli nie zerwie
      zwiazku. Nie warto. Miej szacunek do siebie i nie badz "ta
      druga".


    • rozpedzonakulasniezna Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 07:57
      Zastanów się czego chcesz.Jesli masz ochote sie zabawić-Twój
      wybór.Ale jesli liczysz na coś wiecej to badz ostrozna:)Faceci sa
      nieobliczalni,a od swoich kobiet(z którymi sa mimo ze im sie niezbyt
      układa)odchodzą bardzoooo dłuuugo i niechętnie;)Bo po co ?skoro mogą
      mieć kilka jednoczesnie;)
    • gobi05 Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 07:59
      > Jestem mezatką na skraju rozwodu (...)
      > poznalam faceta, Z ktorym zaiskrzylo.
      > Okazalo sie jednak, ze jest z kims zwiazany. Nie jest to malzenstwo, ale
      > mieszkaja razem i sa ze soba chyba dosc dlugo.

      Spójrz w lustro i zapytaj "Kim ty jesteś?".
      Ja myślę, że przekształcasz się w wampira.
    • agaduch Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 10:16
      Często słyszałam historie "tych drugich" że z żoną jest tylko dla dzieci, że ona
      przechodzi właśnie trudny okres, że jest chora (niepotrzebne skreślić) i jak
      tylko (cośtam) to on zaraz się z nią rozwiedzie... i tak latami.
      Facet, którego poznałaś jest w długotrwałym związku, który zwykłam traktować jak
      małżeństwo.
    • mrsnice Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 10:40
      Najważniejsza jesteś ty. Jeśli ty masz na to ochotę, to próbuj. Co
      cię obchodzi jakaś obca baba albo gadanie dewotek na forum? Może
      stracisz szansę na coś, co się już nie trafi? Tylko jak zaryzykujesz
      będziesz wiedziała czy zrobiłaś dobrze czy źle. W żaden inny sposób
      się tego nie dowiesz.
    • bayonetta_83 Re: Zostawić w spokoju, czy probować? 04.02.10, 17:15
      Wedlug mnie przede wszystkim najpierw uporzadkuj sprawy we wlasnym domu.
      Piszesz, ze jestes na skraju rozwodu. Najpierw dojdz z tym do ladu.
      Masz male dziecko i to o nim powinnas myslec w pierwszej kolejnosci. Potem o
      sobie a na koncu o calym rodzaju meskim.
      Wiem, ze panuje powszechna opinia, ze dla dziecka najlepsza opcja jest pelna
      rodzina. Jako niechciane dziecko ludzi, ktorzy, podejrzewam, nigdy sie nie
      kochali moge Ci powiedziec, ze w moim odczuciu lepiej jest zyc z jednym
      kochajacym rodzicem niz tkwic pomiedzy dwojgiem ludzi, ktorzy sie nienawidza.
      Wbrew pozorom dzieci czuja i wiedza takie rzeczy.
      Co do Twojego nowego obiektu westchnien to z tego co piszesz, wyglada na to, ze
      koles po prostu szuka wrazen. Oczywiscie moge sie mylic. Radze ostroznosc.
      Ale przede wszystkim mysl o dziecku i postepuj tak, zebys kazdego wieczora mogla
      spojrzec w lustro z podniesiona glowa i powiedziec 'Mam czyste sumienie, nie
      moge sobie niczego zarzucic, jestem silna i dumna z siebie kobieta'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja