wiem_ze_nie_wiem
04.02.10, 00:14
Jestem mezatką na skraju rozwodu, mam 3 letnie dziecko. To tak na wstepie.
Jakis czas przed rozstaniem z mezem poznalam faceta, Z ktorym zaiskrzylo.
Okazalo sie jednak, ze jest z kims zwiazany. Nie jest to malzenstwo, ale
mieszkaja razem i sa ze soba chyba dosc dlugo. Spotkalam sie z nim kilka razy,
utrzymujemy ze soa kontakt gg/sms i czasem sa to dosc gorące rozmowy... On
twierdzi, ze jego zwiazek nie jest idealny, maja problemy, ale boi sie to
stracic (w sensie najpierw skonczyc ten zwiazek i dopiero zaczynac myslec o
kims innym. Na maly skok w bok mialby chec) Ja, mimo tego, ze gosc mnie
niesamowicie kreci, waham sie... Nie chce byc jego "zapchajdziurą" kiedy w
związku cos nie gra...
Wiec pytanie:
Postawic na orgazm ( ktorego z resztą dawno nie mialam,ale nie wiadomo czy z
nim akurat bede miec)czy wstrzymac sie i zobaczyc, co on z tym zrobi? ( da
sobie spokoj ze mna albo z nia?)
wiem, ze zapewne znajdzie sie ktos, kto mi napisze ze rozwodka z dzieckiem to
kobieta 3 kategorii;) Trudno, wszedzie tacy sa :)