I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia.

04.02.10, 22:43
Jest jeszcze trochę czasu ale temat mnie męczy i nie wiem jak z
niego wybrnąć.
Jestem 4 lata po rozwodzie, w nowym związku, Ex też kilka miesięy po
slubie z kobietą, z którą mnie zdradził.
Zarówno z nim, jak i z jego rodziną utrzymuję normalne relacje. Jej
nie poznałam osobiście. Kogo i w jakiej konfiguracji
zaprosilibyście na Komunię dziecka (dodam, że ja płacę za impreze)?
Rodzinę Exa - to wiadomo, jego z żoną, czy bez niej? Jeżeli bez niej
to zapraszać całą rodzinę jego poza nią, skoro ona też do tej
rodziny należy?. Jeżeli zaproszę Exa z Nexią, to może dojść do
awantury ze strony mojej rodziny, a na pewno atmosfera będzie
nieciekawa. Myślałam nawet o tym, żeby robić dwie imprezy, Ex dla
swojej rodziny i ja dla naszej...
Jak wybrnąć z tego z twarzą? Pomóżcie..
    • baba_jaga_100 mysle, ze 04.02.10, 22:52
      powinno byc tak ze zapraszasz ich oboje, a ona nie przychodzi jesli ma klase.
      Ale jak sie wziela za zonatego to musi byc jakas wiesniara, wiec klasy sie nie
      spodziewajmy. Wiec summa summarum ja bym zaprosila ex meza samego i juz.
    • blue.chaczapuri Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 04.02.10, 23:20
      czerstwy klimat:/ a nie możesz z nim pogadać, postawić sprawy jasno i
      otwarcie powiedzieć, że wolisz uniknąć konfrontacji i prosisz, żeby
      pojawił się solo?
    • skarpetka_szara Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 04.02.10, 23:35
      Moze zapros ex z zona, ale porozmawiaj z nim na osobnosci ze w
      Twojej rodzinie sa jakies zle nastroje i czy dla "dobra dziecka"
      mogly swoja zonke zostawic?

      A druga sprawa to moglabys porozmawiac z rodzina aby w ten dzien
      tolerowali i byli mili dla jego zony.
      • ewusia13 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 00:18
        a ty będziesz sama czy z nowym facetem?
        no i dlaczego ty sama finansujesz imprezę? przecież tatuś powinien się dołożyć...
        • tygrysio_misio Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 16:26
          eksowie placa w alimentach
    • mamba8 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 00:25
      Powiedz mu, żeby lepiej przyszedł sam?
    • liisa.valo Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 01:11
      Albo pogadaj z eksem, żeby przyszedł sam, albo ze swoją rodziną, żeby jeden
      dzień się postarali i byli względnie mili.
    • sar36 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 06:42
      Strategia polegająca na zaproszeniu Ex-męża z nową żoną, a następnie powiedzeniu
      mu, żeby żona jednak nie przyszła (jak proponują wyżej) jest dla mnie zbyt
      skomplikowana, żebym ją zrozumiał ;)

      Może jednak da się prościej? Wydaje mi się, ze o istotnych (a ta chyba taka
      jest) sprawach dotyczących dziecka rodzice powinni decydować wspólnie. Może
      jednak da się ustalić z Ex-mężem (piszesz, że relacje normalne), że powinien
      przyjść bez żony, z powodów potencjalnych kwasów?

      Na imprezie komunijnej mojej starszej córki mojej obecnej żony nie było. W ogóle
      nie było rozważane, czy powinna być i nikt nie robił z tego problemu. BTW - to
      ja płaciłem (chociaż jestem niewierzący). Swoją drogą to trochę dziwne, że u
      Ciebie Ex się nie dokłada do imprezy (ale widocznie tak ustaliliście).
      • adela38 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 07:16
        Po tylu latach najlepiej by bylo, gdybyscie wybaczyli sobie wzajemnie bledy i
        postarali sie zaprzyjaznic. Dziecko was laczy jeszcze na dlugie lata, wiec
        warto. Zapraszajac ich oboje podajesz m reke, pokazujesz swojemu dziecku, ze nie
        ma w was wzajemnej nienawisci.Co do twojej rodziny i ewentualnych kwasow warto
        ich uswiadomic, ze to ze wam nie wyszlo malzenstwo nie znaczy ze musicie sie
        nienawidzic.Twoja rodzina jest lojalna wobec ciebie, wiec jesli stanowczo
        poprosisz ich o uprzejmosc i co najmniej neutralnosc powinni to uszanowac.To ze
        twoj ex po przeszlo 3 latach po waszym rozwodzie poslubil te kobiete swiadczy ze
        byc moze to wlasnie ona jest ta odpowiednia dla niego.Po takim czasie zwykle juz
        mija etap zakochania ,wiec nie jest to z jego strony pochopna decyzja.Bedac jego
        zona ta kobieta bedzie miala kontakt z waszym dzieckiem i z tego powodu dobrze
        by mogla poznac ciebie i twoja rodzine.Jak znam zycie dobre uklady z nia moga
        sie zwyczajnie tobie przydac i byc bardzo korzystne ze wzgledu na dziecko.
        • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 13:40
          Ja to Cie bardzo podziwiam. Jesli moj malzonek zostalby wyrwany przez doopcie
          polujaca na zonatych bylby przez ze mnie skreslony. Tak jakby umarl. Wsydzilabym
          sie ze za kogos takiego wyszlam-rowniez przed dzieckiem.
          Ty jestes jednak naprawde szlachetna istota. Jednak pomysl jaki komunikat
          przekazujesz dziecku jednajac sie z ta pania. Ze bycie doopa rozbijajaca rodzine
          i odbierajaca dziecku ojca jest OK? Ze tak naoprawde nic za to nie grozi-bo i
          porzucona zona bedzie dla niej mila, i skrzywdzone dziecko tez, ze beda ja
          zapraszac na uroczystosci rodzinne i traktowac jak rodzine?
          Wychowujemy przykladem. ja nie mowie ze wyzywac te pania od koorew na ulicy,
          czy tez wobec dzieci-ale jednoznacznie dac do zrozumienia ze ndla tego typu osob
          zwyczajnie w Waszym domu nie ma miejsca. Co innego zatruwac sie nienawiscia a co
          innego racjonalnie odciac sie od kogos kto nas skrzywdzil.
    • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 08:34
      po cholere w ogole macic dziecku w glowie i posylac go do komunii? Naprawde
      myslisz, ze cos dobrego dla dziecka wyniknie z polkniecia wafelka? Unikniesz i
      wydatkow i klopotliwej sytuacji
    • mamba30 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 08:53
      Jestem exią, jestem nexią i powiedzmy macochą. Komunia Młodej
      (pasierbicy) miała miejsce prawie 2 lata temu. Jeżeli chodzi o
      zaproszenia ze strony mamy Młodej to dostali je dziadkowie, siostra
      męża z rodziną i mój mąż, ale beze mnie. nZaproszenia byly tylko do
      kościoła, ex w ogóle nie rozmawiała z ojcem dziecka nt komunii. Od
      razu dodam, że to ona zdradziła męża i ona chciała rozwodu, więc ja
      nie jestem tą trzecią, która wlazła między wódkę a zakąskę, poznałam
      faceta wolnego. Bylismy zdziwieni nawet tym zaproszeniem dla
      dziadków, bo ex ich szczerze nienawidziła i strasznie lzyła.
      Sytuacja malo komfortowa dla mojego M, więc rozwiązałam ja tak, że
      oni poszli do kościoła na samą ceremonię, a tydzień później zrobiłam
      przyjęcie komunijne dla rodziny taty u nas w domu. Może to jest
      jakieś wyjście dla Ciebie>

      Zaproś rodzinę exa z nexią do kościoła a tydzień później niech tata
      zrobi swoje przyjęcie.
    • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 08:58
      Ojciec Twojego dziecka ma nową rodzinę. I nie masz prawa a tym bardziej Twoja
      rodzina w to ingerować rozdzielając ich i nie zapraszając jego nowej żony na
      uroczystość Waszego WSPÓLNEGO dziecka.
      2 uroczystości? Bo się jakaś wścibska ciotka z jęzorem może nie pohamować?
      Spacyfikować raz a dobrze.;)
      • mamba30 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:00
        Menka, łatwo mówić, w praktyce to wygląda zupełnie inaczej,
        zapewniam Cię :)
        • niebieski_lisek Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:15
          Może i tak, ale teraz wyjdzie mądrość życiowa obojgu rodziców. Najważniejszy
          jest dzieciak, który niekoniecznie powinien przeżywać po raz kolejny rozstanie
          rodziców. Zaprosiłabym wszystkich, przy czym zaproszonym zaznaczyłabym, że
          wszystkie żale na ten dzień mają schować głęboko do kieszeni, i żeby nikt nie
          ważył popsuć się atmosfery bo to uroczystość twojego dziecka i chcesz żeby
          zapamiętał ją dobrze. Wypytała bym tylko swojego byłego męża czy przyjdzie z
          żoną, żeby móc psychicznie się na to przygotować.
          • mamba30 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:18
            Lidku, pobozne zyczenia sobie, a życie toczy sie swoim rytmem. Byłam
            2 lata temu tą 2 zona, w ogóle pominietą w tym całym ambarasie, więc
            wiem o czym piszę. Do takich spraw potrzeba mądrości i chęci
            obydwojga rodziców. Z doświadczenia Ci powiem, że raczej jest to
            niewielki % populacji rozwodników. Przykre, ale prawdziwe.
            • wikary.bis [...] 05.02.10, 09:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:40
                Mimo że każą tylko raz, to czy po 12-krotnym zgłoszeniu na pewno usuwają post ?
              • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:41
                Brawo Wikary za te mądrosci życiowe!
                • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:46
                  a ja myslalem ze glupich bab nic juz nie jest w stanie przebic. Mylilem sie ...



                  tez tak macie?
                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:51
                    Też.
                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:00
                    teletoobis napisał:

                    > a ja myslalem ze glupich bab nic juz nie jest w stanie przebic.
                    Mylilem sie ...
                    >
                    >
                    >
                    > tez tak macie?

                    Nie rozumiem czemu akurat pod moja odpowiedzia pojawił sie taki
                    paszkwil ppod adresem kobiet - Ja Drogi Tele wielokrotnie
                    udowodniłam swoją błyskotliwość.:>
                    A pozatym czy to jakieś wyzwanie? Ja tam mogę przebić kazdego w
                    głupocie, ale nie chce zawstydzac tu wielu osób!:D
                    • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:05
                      przeanalizuj tok wypowiedzi poszczegolnych osob i wroc na poprawke :)
                      • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:14
                        To sie trzeba było pod wikarym wpisać - drzewka nie umiesz sadzić
                        czy co?
                        A z tymi głupimi babami to przeginasz Ty...kobieciarzu jeden:)
                        • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:25
                          Masz mnie za boga. Ale to naprawde nie ja stworzylem glupie baby. Nawet ich nie
                          wymyslam :)
                          • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:28
                            Nie poclepiaj sobie. W swoim narcyzmie za Boga mam tylko siebie!:)

                            Szkoda, że nie martwisz sie że chłopy sa głupie - patrz wikary.
                            • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:31
                              w koncu przesliznelo sie przez synapsy co mialem na mysli? :)
                              • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:56
                                Tak! Że ja jestem mądra?:)
                                • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:12
                                  blisko, ale jeszcze nie to- nie zgaduj, tylko pomysl :)
                                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:29
                                    teletoobis napisał:

                                    > blisko, ale jeszcze nie to

                                    Jak to nie to?! Przeciez wszyscy wiedzą, ze jestem mądra, a Ty nie
                                    chcesz w to uwierzyć!



                                    nie zgaduj, tylko pomysl :)

                                    Ale ja nie mogę nic wymyślić mądrego nawet po wielokrotnej analizie
                                    Twoch wypowiedzi co Ty masz do bab w ogólności! W szczególnosci do
                                    niektórych to rozumiem, ale żeby tak generalizować od razu i jeszcze
                                    Herminke do jednego wora na głupie baby wrzucać? To sie nie godzi:)
                                    • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:33
                                      Juz Ci nieraz powtarzalem, a Ty nawet zapamietac nie potrafisz- jesli cokolwiek
                                      mam do kogokolwiek, to sa to GLUPIE BABY, a nie WSZYSTKIE BABY. Chyba ze chcesz
                                      mi wmowic, ze wszystkie baby sa glupie? Uprzedzam, ze latwo tego punktu widzenia
                                      nie zaakceptuje :)

                                      Pamietasz co mowila Ania lat 9 z pewnej prezentacji? :)
                                      • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:42
                                        teletoobis napisał:

                                        > Juz Ci nieraz powtarzalem, a Ty nawet zapamietac nie potrafisz-
                                        jesli cokolwiek
                                        > mam do kogokolwiek, to sa to GLUPIE BABY, a nie WSZYSTKIE BABY.
                                        Chyba ze chcesz
                                        > mi wmowic, ze wszystkie baby sa glupie? Uprzedzam, ze latwo tego
                                        punktu widzeni
                                        > a
                                        > nie zaakceptuje :)

                                        Tak też podejrzewałam. Chciałam Cię najzwyczajniej w świecie
                                        zdenerwować i sprowokować do napisania więcej niż jednego zdania:>


                                        > Pamietasz co mowila Ania lat 9 z pewnej prezentacji? :)

                                        Jak Boga nie kocham nie pamiętam!
                                        • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:44
                                          Problem w tym, ze mnie moga zdenerwowac tylko GLUPIE Baby. Nie udalo sie :)

                                          Nie pamietasz, bo nie ogladasz prezentacji :)
                                          • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:49
                                            teletoobis napisał:

                                            > Problem w tym, ze mnie moga zdenerwowac tylko GLUPIE Baby. Nie
                                            udalo sie :)

                                            O Bosze! Jaki zaowalowany komplement:>:):D Dzięki
                                            >
                                            > Nie pamietasz, bo nie ogladasz prezentacji :)

                                            A jakich prezentacji nie oglądam - nic nie wiem żebym powinna jakieś
                                            ogladać.
                                            • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:51
                                              gdybys ogladala czasem swoja poczte, moze bys jakies znalazla :)
                                              • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:03
                                                hihihi
                                                Nie uwierzysz - ja sprawdzam poczte.
                                                Ale... hm... jak Ci to powiedzieć...hm.. wiesz już, ze jestem
                                                blondynką, uprzedzałam Cię prawda?
                                                hmmm... głupio mi powiedzieć, ale powiem.
                                                Nie wiedział od kogo to i odnzaczyłam jako spam i wyje...łam bez
                                                przeglądania:> Przepraszam, już sie poprawiam.:):)
                                                Ale to Twoja wina, bo mnie nie ostrzegłeś. Tak naprawde jestem
                                                bystra wbrew pozorą!:D
                                                • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:14
                                                  tak... wbrew pozorą
                                                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:24
                                                    pazurom miało byc
                                                    a gdzie uśmieszek?
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:31
                                                    dobrze ze nie pazuchom
                                                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:37
                                                    w moim wydaniu to by mogło być nawet pazóhom i wtedy to już
                                                    marne szanse na uśmieszek :)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 13:59
                                                    tak bardzo nie szanujesz ojczystej mowy? :)
                                                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:13
                                                    Szanuje, ale czasem lubie pobluźnić:>
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:32
                                                    zaiste bluznierstwem jest olewanie ortografii:)
                                                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:57
                                                    Doceń przynajmniej fakt, ze buźnie sporadycznie!
                                                    A Ty masz straszny zwyczaj wypominania, który akceptuje tylko u
                                                    siebie!:)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:22
                                                    Ja mam po prostu nieuleczalnie dobra pamiec :(
                                                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:24
                                                    Na starość Ci minie - pamięć. A wypominanie zostanie:(
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:43
                                                    a co bede wypominal, jak nic nie bede pamietal? Pomysl troche...
          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:19
            Teraz wiem, dlaczego sukienkow zalecaja bezalkoholowe przyjecia I komunijne
            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:24
              Bo jak sobie ciotka z wujkiem chlapną po setce lub dwie, to zaczynają się
              wypominki sprzed naszej ery?:D
              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:27
                az tesknie do takich jazd. Musze sie hajtnac z jakas rozwodka :)
                • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:31
                  Jest tu gdzieś forum rozwodzących się. Próbuj, a rozrywek Ci nie zabraknie.:D
                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:35
                    Dzikeki, na razie mam dosyc adrenaliny.

                    A wracajac do tematu. Ciekawe czy autorka zaprosila na impreze swojego nowego
                    popychacza i czy zaproszona rodzina ex nie bedzie na niego pluc...?
                    • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:42
                      Robi imprezę i nie zaprasza swojego faceta? Dla mnie równie dziwne co nie
                      zaproszenie nowej żony ojca mojego dziecka.;)
                      Przypominam: z eksem mają poprawne stosunki.
                      • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:44
                        jesli wyklucza ja, to dlaczego nie ma wykluczyc jego ( swego obecnego)? Wszak
                        ciotki ze strony eksa tez sie moga wku.rwic
                        • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:55
                          To prawda.
                          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:59
                            Wiec wracamy do tezy: po co w ogole robic impreze z okazji nakarmienia gowniarza
                            wafelkiem?
                            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:08
                              Bo są ludzie, dla których połknięcie wafelka ma jeszcze znaczenie. A jeśli dla
                              kogoś ma coś znaczenie, to stara się to jakoś uczcić. I wyobraź sobie, że
                              niektórzy z różnych okazji wyprawiają imprezy rodzinne.:P;)
                              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:28
                                To hipokryzja jest- takie oklamywanie dziecka. Przeciez ono kiedys dorosnie i
                                sie zorientuje, ze na sile wmawiano mu rozne bzdety po to tylko by miec powod by
                                sie spotkac i ochlac w ramach tzw imprezy
                                • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:29
                                  Jeśli się wierzy, to nie widzę w tym hipokryzji.;)
                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:32
                                    wystarczy logika i troche wiadomosci by stwierdzic, ze wiara nie ma racji bytu....
                                    • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:40
                                      Jak widać wiara ma rację bytu.;)
                                      • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:13
                                        To nie wiara a holdowanie tradycjom, co z wiara nie ma nic wspolnego
                                        • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:16
                                          Wyłuszcz spośród wszystkich tych, którzy naprawdę wierzą. Najwyraźniej ich wiara
                                          istnieje i już. I reszta się może zżymać, opluwać albo kpić. Nic nie poradzi.;)
                                          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:21
                                            zdefiniuj mi pojecie wiary..... To co teraz masz na mysli to tradycja, bojazn
                                            wszczepiona przez protoplastow i katechetow, konformizm....
                                            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:28
                                              O nie. Nie zagonisz mnie w kozi róg.:D
                                              A i właśnie nie to miałam na myśli.;)
                                              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:34
                                                no to inaczej..... co autor mial na mysli? :)
                                    • purchawkapuknieta Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:16
                                      kolega tzw. ateista bada wiarę logiką i stwierdza, że nie ma ona racji
                                      bytu
                                      . marzenko, o czym ta rozmowa?
                                      • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:22
                                        Tubiś mi udowadnia, że wiara to oznaka słabości lub okazja do imprezy z tańcami
                                        kozackimi.;))
                                        • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:36
                                          Wiara, jesli by taka byla, to nie oznaka slabosci. To oznaka uposledzenia
                                          myslowego :)
                                      • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:22
                                        ja wiary nie potrzebuje badac. Wystarczy ze rozgladne sie dookola. To co widze
                                        mi wystarcza, a logika tylko wszystko systematyzuje
                                        • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:31
                                          Eee tam. Ty nie wiarę widzisz. Tylko właśnie to co wymieniłeś wyżej, a nawet nie
                                          tylko to.;)
                                          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:35
                                            Ja wiary w ogole nie widze.... cos takiego istnialo we wspolnotach pierwotnych,
                                            a i tam szamani robili reszcie wode z mozgu. Nasi szamani wspolczesni nie sa lepsi
                                            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:40
                                              Oderwałabym wiarę od hipokryzji i obłudy tak wiernych jak i kiecunów. ;)
                                              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:45
                                                ale wlasnie konglomerat, koabitacja tych 2 czynnikow jest w RP ( rzeczpospolita
                                                parafialna) najbardziej rozpowszechniony :)
                                                • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:01
                                                  Oj chwileczkę. Mówiliśmy o wierze, a nie o tym jak wierzą lub dają dowody swojej
                                                  wiary ci, których widać często dookoła. ;)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:16
                                                    jakie daja dowody- tak wlasnie wierza. To ciag logiczny :)
                                                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:23
                                                    Dlatego cały czas próbuję Ci powiedzieć, że czym innym jest wiara, a czym innym
                                                    jej wypaczenie i hipokryzja.;)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:32
                                                    dalej udajesz, ze nie widzisz iz jest to z soba utozsamiane? Wiara to
                                                    pozoranctwo. Popatrz w tramwaju: mijajac kosciol 90% ludzi sie zegna, a nikt nie
                                                    ustapi miejsca staruszce. Jezus powiedzial: po czynach ich poznacie....
                                                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:49
                                                    Nie, nie udaję i nie strugam idiotki, żeby nie było.;)
                                                    Ty cały czas wytykasz właśnie obłudę. A nie wiarę. A ja stoję na stanowisku, że
                                                    są tacy, którzy wierzą prawdziwie, szczerze i zachowują przesłanie
                                                    chrześcijaństwa (jeśli już musimy posługiwać się tym przykładem).;)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:00
                                                    wierza w to i jak kaze im kaban w czarnej sukience. Tu powinno sie wlaczyc
                                                    myslenie, no ale to niemozliwe, prawda? :)
                                                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:18
                                                    Nudzi mnie ta rozmowa.;)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:32
                                                    Wiem, bo nie mozesz wykazac, ze masz racje :)
                                                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:41
                                                    Nie. Bo stawiasz znak równości między wiarą a hipokryzją. Stąd bezsensowne jest
                                                    kruszenie kopii.;)
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:50
                                                    to nie ja stawiam znak rownosco, a wierzacy swym zachowaniem. Chrystus mial
                                                    nawet nazwe na takich: faryzeusze
                                                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:58
                                                    Nie wiem jak ani czy czytałeś Ewangelie, ale oprócz Chrystusa i faryzeuszy byli
                                                    tam też inni bohaterowie, prawda? Ludzie głębokiej, prawdziwej wiary bez cienia
                                                    obłudy, nieprawdaż?;)

                                                    I serio, idę stąd, bo mnie to znudziło.:P
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:25
                                                    Glownym bohaterem byl jednak wyzej wspomniany Dlugowlosy Zyd, ktory nawet po
                                                    smierci oszukiwal, a wlasciwie oszukiwali jego uczniowie, wykradajac cialo i
                                                    wmawiajac wszystkim ze zmartwychwstal.
                                                    Nie musisz sie obawiac. Biblie przeczytalem kilkanascie razy. Inne pisma
                                                    zwiazane z ta religia tez. W tym ok 10 nieuznanych ( bo nie pasowaly do
                                                    wymyslonych kanonow) ewangelii. Niestety nie mam dostepu do wszystkich 80
        • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:23
          Wiem, Mambo, wiem. W praktyce to wygląda tak, że trzeba ustawić rodzinę i
          nauczyć co wolno, a czego nie wolno.
          Jeśli bohaterka plułaby jadem razem ze swoją rodziną na swojego eksa a przy
          okazji jego obecną żonę, to rodzinka mogłaby się czuć uprawniona do dalszego ich
          lekceważenia. I tym samym nie dziwiłabym się wątpliwościom.
          Ale jeśli mają poprawne stosunki, to da się przeżyć ten dzień bez spektakli.
          Tylko, że to już wymaga większego wysiłku, niż tylko zaznaczenie: 'przyjdź, ale
          bez niej'.;)
          • mamba30 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:27
            dlatego napisałam, jak to wyglądało u nas - 2 osobne przyjęcia. U
            nas dialogu nie ma niestety żadnego. Ani mąz ze swoją ex
            (sprowadzony został do roli bankomatu), ani ja ze swoim exem - tu
            już głębsza głębia. Mimo upływu lat facet zachowuje sie jak ostatni
            palant. I co z tego, że wiele razy chciałam dobrze, chciałam sie
            dogadać, to samo mój ze swoją byłą. My sobie, a oni sobie, taki lajf.
            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:32
              Baaa tu bezradnie rozłożę ręce, bo jeśli jedna ze stron ma w nosie dobre
              stosunki to druga niestety sama tego nie przeskoczy.;)
              • mamba30 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:43
                Tjaaaa, własnie wczoraj napisałam do exa maila z prosbą o rozważenie
                zwiekszenia alimentów. Syn rosnie, we wrzesniu idzie do liceum. Jak
                były zasądzane to był w podstawówce. tatuś rzecz jasna sie wypiał,
                odpisał, że on to by chciał zmniejszyc :D :D :D :D
              • la-bast Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:48
                bo kuzwa jak sie slub bierze to ma byc to przemyslana decyzja, ale
                dla niektorych slowa"na zawsze"znaczy tyle co zeszloroczny snieg.Nie
                byloby rozwodow nie byloby problemow.Ja nie zaprosilabym ani mojego
                nowego partnera, ani jej.To swieto dziecka, w dodatku koscielne i
                tam maja byc obecni rodzice, a nie cale multum kochanek, kochankow,
                2,3,4 zon, mezow.
                W dodatku nie wiem czy dziecku bedzie milo, jak kolezanka,kolega
                zapyta, czemu twoj tata przyszedl z inna pania, a mama z innym
                panem.Na komunie mojego rodzenstwa zaproszony byl tylko ojciec bez
                towarzyszki i impreza sie udala.Moja mama tez nie zaprosila swojego
                nowego faceta.
                • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:54
                  To twoje święto kochana córuniu a w prezencie zgadnij co? Nie zaproszę twojego
                  ojca. W końcu poszedł w pisssdu, a może to ja poszłam w pissdu, wszystko jedno
                  kto, więc w odwecie, że nie dotrzymaliśmy przysięgi, nie ma wstępu ni do
                  kościoła, ni do domu. Cieszysz sieę? Powiedz mamuni, że się cieszysz.
                  • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:06
                    I jeszcze powiedz mamumni jak mamusie kochasz? No bardzo ładnie!
                    A taty i tej jego nowej suki to nienawidzisz, prawda?
                    • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:10
                      Brawo. Jestem dumna. Masz tu dodatkowo na lody. Za takie zachowania będziesz
                      dostawała prezenty. Moja grzeczna córeczka mamusi.
                      • ichi51e Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 08.02.10, 18:05
                        Ludzie smiejcie sie, a tak naprawde mamusie robia...

                        Boze, a co jak byla mojego brata wpadnie na pomysl zeby cala rodzine
                        zapraszac na komunie ich syna... az mi sie slabo zrobilo... gupio
                        robic dziecku przykrosc ale ogladac jej falszywa morde... chyba jednak
                        pas.
                • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:10
                  la-bast napisała:

                  > bo kuzwa jak sie slub bierze to ma byc to przemyslana decyzja, ale
                  > dla niektorych slowa"na zawsze"znaczy tyle co zeszloroczny
                  snieg.Nie
                  > byloby rozwodow nie byloby problemow.Ja nie zaprosilabym ani
                  mojego
                  > nowego partnera, ani jej.To swieto dziecka, w dodatku koscielne i
                  > tam maja byc obecni rodzice, a nie cale multum kochanek,
                  kochankow,
                  > 2,3,4 zon, mezow.
                  > W dodatku nie wiem czy dziecku bedzie milo, jak kolezanka,kolega
                  > zapyta, czemu twoj tata przyszedl z inna pania, a mama z innym
                  > panem.Na komunie mojego rodzenstwa zaproszony byl tylko ojciec bez
                  > towarzyszki i impreza sie udala.Moja mama tez nie zaprosila
                  swojego
                  > nowego faceta.

                  Dobrze jest sie pobierać na amen i do końca życia, ale skoro
                  tak nie jeste to elementarne zadady współżyciua społecznego i dbanie
                  o dobro dziecka nakazują zachowywanie się wobec siebie z klasą. I
                  tyle.
                  • la-bast Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:20
                    z klasa czyli zaraszamy wszystkich?:-D pytanie co na to dziecko, i
                    jego otoczenie "nie"rodzinne.Myslisz, ze warto promowac takie
                    zachowania i to przed kosciolem, albo w kosciele, bo ja nie.Ale
                    kazdy moze miec swoje zdanie.Ja nie zaprosilabym ani mego partnera,
                    ani exa partnerki.´Wtedy nie bedzie problemu, ze ciocia Eleonora i
                    wujek Joziu odwala jakies przedstawienie pod tytulem "co ta szmata u
                    robi" i na odwrot od strony exa "co robi tu ten ch...j"
                • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:06
                  jedynie zdrowe podejscie do tematu.
                  na komuni nic do szukania maja ludzie, ktorzy uczynili sie do jego
                  stresow natomiast jest miejsce dla tych ktorzy to dziecko kochaja.
                  wykluczanie np. tesciow(jakby nie bylo dziadkow niewatpliwie dziecko
                  kochajacych) a zapraszanie zony exa jest bzdura totalna.
                • takajatysia Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:26
                  Naiwna jesteś. Nawet jak decyzja o ślubie jest gruntownie
                  przemyslana, żarliwie przez obie strony zaaprobowana itd itp to i
                  tak się może wszystko popie...ć za przeproszeniem. Zresztą autorka
                  nie prosiła o porady na przeszłość, ale o to co zrobić teraz.
                  • la-bast Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 11:03
                    proponuje czytac z uwaga!bo dalam autorce odpowiedz jak powinna zrobic wg
                    mnie
                    a opocz tego czemu jestem naiwna, bo uwazam, ze slub jest dla ludzi,
                    ktorzy sa 100%pewni ze wytrzymaja z druga polowa do smierci, nie wazne co
                    sie wydarzy?znam takich par duzo, niestety sa to osoby "starej
                    daty".Rozwody to jest trend przelomu XX i XXI wieku.
                    Gdyby zabroniono sie rozwodzic, mysle, ze byloby duzo mniej par, ktore
                    zdecydowalyby sie na slub.
                    • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 12:42
                      Przeciez tu nie chodzi o rozwody jako takie-wiadomo ludzie sie nie dogaduja,
                      rozwodza, dobrze ze sie ze wzgledu na dziedzi zachowuja kulturalnie i
                      wspolpracuja przy wychowaniu.Jesli po rozwodzie zwiaza siez kims innym i ta
                      osoba jest dziecku przyjazna, a dziecko ja akceptuje to mozna zaprosic, czemu
                      nie. Chodzi o TAKI ROZWOD - z doopa w tle, nieuczciwy i upokarzajacy. tatus jest
                      palant zgoda ale to tatus, suczydlo ktore mnie skrzywdzilo wtepu do domu nie ma.
            • izabellaz1 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:45
              mamba30 napisała:

              > Ani mąz ze swoją ex
              > (sprowadzony został do roli bankomatu), ani ja ze swoim exem

              rany pogubiłam się:D
              • mamba30 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:47
                izabellaz1 napisała:

                > mamba30 napisała:
                >
                > > Ani mąz ze swoją ex
                > > (sprowadzony został do roli bankomatu), ani ja ze swoim exem
                >
                > rany pogubiłam się:D
                >
                spoko, obydwoje jestesmy z drugiej łapanki, obydwoje mamy exów i
                dzieci z poprzednich związków :) tylko z exami nam nie po drodze, bo
                dogadac sie ni hu hu :)
                • izabellaz1 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:53
                  mamba30 napisała:

                  > obydwoje mamy exów

                  aaaaaaa, to już kapuję :)
    • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:45
      Wydaje mi sie, ze powinnaś zaprosić oboje i pouczyć rodzine, zeby
      dali spokój, bo to uroczystość dziecka, a nie moment na roztrząsanie
      krzywd, żalów i pretensji. Zwłaszcza, ze Ty raczej nie zioniesz
      nienawiścią, więc oni tym bardziej nie powinni.
      • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:48
        Ha! To nie znasz jadu ciotki Ziuty i wujka Rysia. A Kuzyn Edzio jak wypije nie
        potrafi powstrzymac jezyka. Skad kuźwa wziac tyle sztachetek, coby dlo kożdego
        starczylo?
        • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:03
          To nie kuzyn Edzio - to ja jak wypije nie potrafie powstrzymać
          języka! Na sztechety sie nie pisze - jestem pacyfistą i lubie tylko
          przemoc słowną!
          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:06
            ja z kolei wole raz a dobrze pierdzielnac. Szkoda strzepic jezyka, skoro
            adwersarz i tak niczego nie jest w stanie pojac :)
            • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:12
              Ja tam sobie lubie pogodać - a w trakcie drugiego winka, wierze, ze
              mówię bardzo madrze.
              Wiesz ja jestem słabiak, wiec do bijatyk to sie nie pcham bo zawsze
              istnieje możliwość rewanżu i wtedy byłoby marnie ze mną:)
              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:29
                a ze mna nikt sie nie chce bic. Wola przepraszac. nie wiem czemu :)
                • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:58
                  Ze mną też nikt nie chce, ale to dlatego że mnie lubia i nikt nie
                  smiał by mnie uderzyc!
                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:14
                    Mnie nie musza lubiec, wazne, ze nie chca sprawdzac jak bardzo ja ich nie lubie :)
                    • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:33
                      Całe szczęscie, ze mnie lubisz, bo inaczej - strach sie bać:)
                      • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:46
                        Ja jeszcze ie wiem, czy cie lubie. Na razie lubie Twoje koty :)
                        • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:57
                          Oj już sie tak nie kryguj! Nie lubisz matki kotów które lubisz -
                          gdzie tu logika. :)
                          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:58
                            nie musze lubic wszystkiego co jest zwiazane z kotami. Myszy np nie lubie
                            • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:05
                              A czy ja mówie o wszystkim?
                              Przecież ja najczęsciej mówie o sobie - to przecież piękny temat:)
                              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:19
                                sory, ale tematowi sie jeszcze nie przyjrzalem :)
                                • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:27
                                  A Temat sie nie chce przechwalać i sie tak publicznie na forum nie
                                  lanusje :)
                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:01
                                    czyni to, ale przy okazji sie kryguje ...
                                    • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:15
                                      A skądże! ja skromny narcyz jestem:)
                                      • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:33
                                        raczej oset, ale niech Ci bedzie :)
                                        • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:38
                                          Jaki oset?! A za co teraz mnie wyzywasz?
                                          • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:51
                                            gdzie Cie wyzywam. Pokaz.... :)
                                            • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:55
                                              Od ostów mnie wyzwałeś powyzej! Teraz mi przykro!
                                              • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:26
                                                Usilujesz wymoc na mnie przeprosiny? A za co jak osty sa pozyteczne? :)
                                                • hermina26 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:30
                                                  teletoobis napisał:

                                                  > Usilujesz wymoc na mnie przeprosiny?

                                                  TAK

                                                  A za co jak osty sa pozyteczne? :)
                                                  A tam, pie..lić pożyteczność. Oset to nie komplement!
                                                  • teletoobis Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:44
                                                    Nic na mnie nie da sie wymoc, no chyba ze nastepna kolejke :)
    • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 09:48
      dlaczego wiec wy tak konflikty prowokowac lubicie?
      robicie jakies horendalne duze przyjecia komunijne sopotykane tylko
      w filmach o gangsterach.
      zapraszac chcesz osoby z ktorymi konflikt jest zaprogramowany i to w
      dodatku w imie szczescia dziecka.
      ojciec dziecka ma prawo przyjsc ewentualnie jak chce i nic wiecej.
    • anwad Ja bym nie zaprosiła 05.02.10, 10:11
      Po co ma być nieciekawa atmosfera? Zaprosiłabym tylko byłego jako biologicznego ojca i jego rodzinę, jeżeli miałabym z nią dobre stosunki.
      • teletoobis Re: Ja bym nie zaprosiła 05.02.10, 10:30
        a swojego obecnego?
        • anwad Re: Ja bym nie zaprosiła 05.02.10, 10:54
          Zależy jaka jest jego rola w życiu tego dziecka.
          • teletoobis Re: Ja bym nie zaprosiła 05.02.10, 11:15
            jaka by nie byla.....
    • oposka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:24
      jesli chcesz się zachować z klasą to uważam ,ze nalezy zaprosić
      exa z nowa Panią oni zdecydują czy przyjdzie sam na komunię
      dziecka czy pójdą razem. To ma być świeto dziecka a nie zagrywki
      między dorosłymi i kazdy powinien to zrozumieć tym bardziej ludzie
      dorosli . A reszta rodziny no cóz chyba dziadków wupada tez
      zaprosić przeciez to ich wnuczka/wnuczek
      Ja tak bym zrobiła a swoją rodzinę uprzedz ,ze nie życzysz
      sobie awantur bo sa gośćmi na komuni Twojego dziecka i niech
      to uszanują .
      • anwad Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:52
        Zapraszanie - z własnej inicjatywy - kogoś, kto rozbił Twoją rodzinę to przejaw klasy czy raczej zbędnego masochizmu? Osób niemile widzianych się nie zaprasza wg mnie. Tym bardziej, że dla dziecka prawdopodobnie również byłoby to przykre przeżycie.
        • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 10:58
          Ja tam nie wiem, ale za uszy to ta kobieta szanownego męża z tego małżeństwa
          chyba nie wyciągała? No chyba że pod groźbą strzału w łeb rozwiódł się z żoną i
          posłusznie znów ożenił.;)
          • anwad Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:09
            W okresie tzw. ciemnych nocy miłości, które następują cyklicznie co jakiś czas w każdym związku, jest to stosunkowo łatwe.
            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:18
              Ładne określenie. Ciemne noce miłości.;)
              Ale co jest łatwe? Zdrada? To nie ulega wątpliwości. Ale zmuszenie cudownego
              małżonka przez jakąś babę z zewnątrz do zdrady? No rzeczywiście tylko z
              pistoletem w ręku.;)
        • oposka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:33
          Zapraszanie - z własnej inicjatywy - kogoś, kto rozbił Twoją rodzinę
          to przejaw
          > klasy czy raczej zbędnego masochizmu? Osób niemile widzianych się
          nie zaprasza
          > wg mnie. Tym bardziej, że dla dziecka prawdopodobnie również
          byłoby to przykre
          > przeżycie.


          uważam ,ze nie masz racji, ludzie sie rozwodzą i zakładaja nowe
          rodziny wiem taka sytuacja nie jest ani przyjemna ani łatwa ale
          DIROŚLI , DOJRZALI I ŚWIADOMI ludzie potrafią w relacjach ze
          swoimi ex schować swoje emocje i przejść nad tym do porządu
          dziennego . Trudno nam się nie udałao ale to nie powód aby do
          końca życia pałać do siebie nienawiscią tym bardziej jak jest
          dziecko , które niejdnokrotnie będzie miało swoje świeta urodziny
          czy tez w niedalekiej przyszłości ślub .Nikt nie mówi ,ze stosunki
          pomiedzy byłymi powinny być cudowne bo i takie nie będa ale jeśli
          oboje będa darzyć się szacunkiem i wykarzą sie klasą to już
          jest duzo. Dziecko powinno mieć zarówno kontakt z matką jak i z
          ojcem nawet pomimo tego ,ze już nie są razem
          • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:59
            "..ale DIROŚLI , DOJRZALI I ŚWIADOMI ludzie potrafią w relacjach ze
            swoimi ex schować swoje emocje i przejść nad tym do porządu
            dziennego.."
            BZDURA. czlowiek to nie maszyna ktora zaprogramowana dziala jak
            chcial programista. na szczescie czlowiek posiada cos takiego jak
            uczucia. kazdy przypadek jest inny wiec generalizowanie jest bzdura.
            • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:03
              jack20 napisał:

              > na szczescie czlowiek posiada cos takiego jak
              > uczucia.

              I rozum. I równowaga między jednym a drugim pozwala mieć nadzieję, że ludzie
              mogą się dogadywać.;)
              • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:14
                by dogadywac sie nalezy osiagnac pewien poziom zrozumienia.
                najczesciej zadane rany wykluczaja to.
                nie wystarcza, ze jedna strona najczesciej ta krzywde zadajaca ma
                psychiczn potrzteby szukania takiego zrozumienia a odrzucenie tego
                przez dtruga strone nie jest oznaka braku rozumu, powiedzialbym
                wrecz przeciwnie. co do szukania wogole maja na komuni dziecka
                ludzie temu dziecu stres zadajacy??? kolejna hipokryzja i B R A K
                rozumu.
                • oposka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:22
                  co do szukania wogole maja na komuni dziecka
                  > ludzie temu dziecu stres zadajacy??? kolejna hipokryzja i B R A K
                  > rozumu.


                  uważasz ,ze większym stresem dla dziecka jest rozwód rodziców ?
                  ja natomiast uważam ,ze lepszy jest rozwód gdzie stosunki jesli
                  rodzice potrafią są poprawne , niz małżeństwo gdzie
                  zdrada hipokryzja i zycie obok siebie . Dziecko potrafi wszystko
                  dostrzec a szczególnie jeśli nie układa się między rodzicami .
                  • menk.a Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:25
                    Dodam jeszcze, że to zależy od rodziców, na ile dziecko przejdzie pokancerowane
                    przez rozstanie rodziców i zakładanie przez nich nowych rodzin.
                  • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:33
                    nie uznaje w zadnycm wypadku utrzymania zwiazku ze wzgledu na DOBRO
                    dziecka i uwazam, ze robi mu sie tym wlasnie krzywde.
                    szybkie rozstanie po przemysleniu kroku i wytlumaczenia tego o ile
                    mozliwe dziecku za jedynie wlasciwe. w zadnym tez wypadku nie mozna
                    wplywac slownie i nastawiac dziecko przeciw KOMUKOLWIEK, zachowanie
                    neutralnego bez nastawien i komentarzy do tematu.
                    uwazam, ze winno zostawic mu sie w tym wolna reke i dac mu czas gdy
                    jako pelnoletni sam sobie stosunek wyrobi.
                    ale jestem tez PRZECIW wplywaniu dziecka i sztucznemu utrzymywaniu
                    kontaktow z nowa zona tatusia (i vice wersa) bo MY tak UWAZAMY.
            • oposka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:16
              powiedzmy ,ze to jest Twój punkt widzenia mój jest w tym temacie
              zupełnie inny
              • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:22
                i uwazam to za ok dopuki, punkt widzenia miesci sie w sferze
                racjonalnego wytlumaczenia postepowania
          • anwad Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:12
            Udawanie, że wszystko jest ok, jak nie jest, to moim zdaniem wcale nie oznaka dojrzałości.
        • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:00
          anwad napisała:

          > Zapraszanie - z własnej inicjatywy - kogoś, kto rozbił Twoją rodzinę to przejaw
          > klasy czy raczej zbędnego masochizmu?

          Rodziny nie rozbije jedna osoba. Mało tego. Jeśli w rodzinie dzieje się dobrze to nie rozbije jej nawet tuin osób. Nie jesteś aby ciut za duża by wierzyć w bajki o kopciuszku (tej cudownej, kochającej, poświęcającej się żonie) i czarownicy (tej złej, rozbijającej rodzinę)? po pierwsze primo:" jak facet nie chce, to nawet dziesięć seksbomb niczego nie zdziała. Po drugie primo: jak w małżeństwie się dzieje, to w zdecydowanej większości jest to wina obojga z partnerstwa a nie "tej trzeciej". Ta trzecia jest zazwyczaj tylko uchylonymi drzwiami, choć oczywiście najwygodniej wiesza się psy na kimś z zewnątrz.



          > Osób niemile widzianych się nie zaprasza
          > wg mnie.

          Ale to nie Twoje święto. Na swoje możesz nie zapraszać kogo nie lubisz.

          > Tym bardziej, że dla dziecka prawdopodobnie również byłoby to przykre
          > przeżycie.


          A skąd wiesz"?
          • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:39
            powiedzmy raczej tak:
            jest tyle osob wolnego stanu i szukanie partnera wsrod osob
            zwiazanych jest nierozsadne i w jakis sposob do kogos nieuczciwe.
            i nie badzmy hipokrytykami bo to wlasnie kobiety najczesciej
            rozbijaja malzenstwa.
            • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:45
              jack20 napisał:

              > i nie badzmy hipokrytykami bo to wlasnie kobiety najczesciej
              > rozbijaja malzenstwa.

              Nie bądźmy hipokrytkami i przyznajmy uczciwie, że za rozpad małżeństwa odpowiada przede wszystkim osoby, ktre ten związek zawarły lub (z rzadka) jedna z tych osób. Nikt nikogo do zdrady nie zmusza, do odejścia również.
              • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:57
                co to znaczy zmusza? pistolet przyklada do lba?
                wystarczy pokazac inny model zycia, swoje wdzieki (mezczyzny sa
                wzrokowcami) i zachety zadaj sobie pytanie: DLACZEGO kobieta to robi?
                i odpowiedz uczciwie
                • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 13:42
                  jack20 napisał:

                  > wystarczy pokazac inny model zycia, swoje wdzieki (mezczyzny sa
                  > wzrokowcami) i zachety zadaj sobie pytanie: DLACZEGO kobieta to robi?
                  > i odpowiedz uczciwie

                  1. Skąd wniosek, że to kobieta szuka faceta a nie żonaty szuka kobiety?
                  2. A co za różnica po co to robi"? Istotne jest co zrobi ON, żonaty.

                  To, co zrobiłaś wyżej, to manipulacja słowna bo odgórnie założyłaś,że to ONA szuka i mąci jak tu zdobyć żonatego.
                  • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 13:49
                    roznica jest taka, ze mezczyzna (jesli stosunek przypadkowy nie byl)
                    szuka najczesciej kochanki, natomiast kobieta nie oganicza sie do
                    roli kochanka tylkodrazy dalej i chce go na wlasnosc.
                    • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:07
                      jack20 napisał:

                      > roznica jest taka, ze mezczyzna (jesli stosunek przypadkowy nie byl)
                      > szuka najczesciej kochanki, natomiast kobieta nie oganicza sie do
                      > roli kochanka tylkodrazy dalej i chce go na wlasnosc.

                      Skąd wiesz czego szuka ten konkretny mężczyzna, który podrywa"? Znam takich, którzy lubią sobie skakać z kwiatka na kwiatek.
                      Nie generalizuj. Chyba, że masz 15 lat i coś jest albo tylko "be'" albo tylko "cacy".
                      • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:19
                        .. Znam takich, którzy lubią sobie skakać z kwiatka na kwiatek...
                        no i to mezczyznie chodzi od poczatku do lba ci wkladam ?
                        a`propos, mam lat 12 a ty?
                        • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:30
                          jack20 napisał:


                          > no i to mezczyznie chodzi od poczatku do lba ci wkladam ?

                          z kwiatka na kwiatek -od zwiazku do zwiazku, nie od zony do kochanki
          • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 13:54
            Przedstwawiasz nam kolejna bajeczke o milosci wiecznotrwalej ludzi ktorzy sa dla
            siebie stworzeni. Oczywiscie jest 5% takich par no moze 10% gdzie ludzie swiata
            poza soba nie widza i chocby 10 nagich lasek facetowi by sie namolnie pchalo do
            wyra, facet by im na golo uciekl.
            Jednak to kwestia osobowosci nie tylko doboru. w wiekszosci malzenstwa po
            pewnym czasie pospolitosc zaczyna skrzeczec-ludzie niedojrzali a takich jest
            coraz wiecej szukaja nowych wrazen i swojej polowki jablka z ktora nie bedzie
            zadnych problemow i tylko sielanka do konca zycia.Za kilka lat facet moze byc
            tak samo zmeczony jak w pierwszym zwiazku.
            • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:10
              Mylisz pojęcia. Miłość to nie to samo co umiejętność logicznego myslenia, w tym wysnuwania wniosków. Jak brak porozumienia w związku, to nie ma znaczenia czy będzie to praca do późna, wycieczki z kumplami do lokalu, budrdele, kochanka, czy nowy związek. Kwestia charakteru i potrzeb tego konkretnego faceta.
              • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:22
                Brak porozumienia w zwiazku jest wtedy gdy sie porozumiec nie chce. A porozumiec
                sie nie chce, bo uwaza ze nie warto reperowac starego sprzetu jak nowy mu sie za
                darmo wystawia. jesli sie szanuje innych ludzie ogolnie a swoj zwiazek w
                szczegolnosci, to sie robi wszystko zeby dzieciak nie byl polupanym DDR w
                przyszlosci.
                Niedlugo we wszystkich kolorowcach bedza piesni pochwalne rodziny patchworkowej.
                Robienie normalnosci z patologii.
                • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:32
                  baba67 napisała:


                  > jesli sie szanuje innych ludzie ogolnie a swoj zwiazek w
                  > szczegolnosci, to sie robi wszystko zeby dzieciak nie byl polupanym DDR w
                  > przyszlosci.

                  jasne, dlatego to wina faceta, ze zdradza one - a nie wina nowej zony / partnerki, z ktora zone zdradzil choc wiele zalezy jeszcze od nieznanych nam niuansow.. niemniej nie wierze w wieczna, stereotyoiwa wine "tylko tej trzeciej" i do tego sie odnioslam
                  • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:39
                    Ja tez nie wierze w wieczna i jedyna wine tej trzeciej.Facet tez jest winien bo
                    to on oszukuje i czas oraz energie ktora nalezy sie rodzinie obraca na nowe
                    fascynujace wrazenia.
                    Doopa postepuje jak pasazer, ltory widzi ze komus w autobusie wypadl portfel,
                    przeczekuje az wlasciciel wyjdzie zeby sobie go zabrac. Niby nie kradnie...
    • purchawkapuknieta Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:16
      zaproś oboje.
    • figgin1 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:26
      Czy na tejże komunii będziesz ze swoim facetem? Jeśli nie, to nie zapraszaj tej
      babki, jak tak to zaproś.
    • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 11:54
      Zaprosiłabym oboje, bo to komunia dziecka, nie Twoja. Co za tym idzie - musisz pokazać, że akceptujesz nowy związek taty bez względu na to, jak jest. Inaczej z automatu nastawisz dziecko na kierunek "tatuś, ten zły; ta pani, co zabrała mi tatusia".
      Tak myślę, choć być może się mylę. Chyba tak właśnie bym zrobiła.
      Jakby nie patrzeć kobieta będzie uczestniczyć w życiu Twojego / waszego dziecka i na prawdę nie widzę sensu robienia szopki na siłę. Zaproś oboje i nie zaprzątaj sobie tym głowy.
      • burza4 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:27
        nglka napisała:

        > Zaprosiłabym oboje, bo to komunia dziecka, nie Twoja.

        Komunia to święto rodzinne. Aktualna żona ojca jest dla dziecka obcą
        osobą. Dodatkowo - uroczystość dziecka, ale impreza matki - bo to
        ona jest sponsorką. Nie widzę więc cienia powodu do zapraszania
        osoby, która zniszczyła temu dziecku rodzinę.

        Co za tym idzie - musisz > pokazać, że akceptujesz nowy związek
        taty bez względu na to, jak jest.

        Bzdura - niby dlaczego MUSI pokazywać, że akceptuje coś, czego nie
        akceptuje? w imię czego? hipokryzji? lepiej robić dziecku wodę z
        mózgu i pokazywać, że świństwo to w zasadzie żaden problem?


        Inaczej
        > z automatu nastawisz dziecko na kierunek "tatuś, ten zły; ta pani,
        co zabrała m> i tatusia".

        no już jest tak idiotyczne, że trudno to skomentować
        • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:34
          Burza jak dobrze ze sie odezwalas, juz myslalam ze ja jakas tu sama nienormalna
          jestem:-)
          • burza4 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 15:16
            Osobiście bez problemu gościłam eksa i jego rodzinę na komunii,
            gdyby był wtedy z kimś - też bym zaprosiła. Ale przesadnego świństwa
            nikt mi nie zrobił (pomijając ukrywanie dochodów, żeby alimentów nie
            płacić), więc mogłam się zdobyć na gest.

            Późniejszą partnerkę ojca moje dziecko bardzo lubi i utrzymuje
            kontakt mimo ich zerwania; aktualnej nie cierpi, i zgrzyta zębami na
            jej widok. Więc nikt nie może z góry zakładać że żona ojca jest
            automatycznie osobą bliską dziecku. Automatycznie to jest nikim - na
            bliskość musi zapracować.

            Jako "macocha" uważam, że imprezy dziecka mojego męża to nie miejsce
            dla mnie i na myśl by mi nie przyszło, że powinien mnie zaprosić.

            A przede wszystkim nie widzę cienia powodu, żeby wykosztowywać się
            na goszczenie osób mi nieżyczliwych/wrogich. Nawet jeśli łączyłyby
            mnie z nimi bliskie relacje - nie mają wstępu do mojego domu.
        • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 12:51
          burza4 napisała:

          > Komunia to święto rodzinne. Aktualna żona ojca jest dla dziecka obcą
          > osobą.

          Komunię przyjmuje dziecko. To, że jest świętem rodzinnym nie zmienia faktu, że nowa ona ojca weszła do rodziny dziecka Rodzinę tworzą nie tylko więzy krwi.

          > Dodatkowo - uroczystość dziecka, ale impreza matki - bo to
          > ona jest sponsorką.

          Aha, czyli działamy tu na zasadzie "ja Ci urządzę wesele i zadecyduję kogo zaprosić, bo jestem sponsorką"? TO jest idiotyzm.

          > Nie widzę więc cienia powodu do zapraszania
          > osoby, która zniszczyła temu dziecku rodzinę.

          Nie wiesz kto tę rodzinę zniszczył. Nie wiesz, czy matka nie jest "nie do życia". W asadzie nie wiesz niczego o tej rodzinie więc tym bardziej nie ma podstaw do orzekania "kto komu i co".
          • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 13:03
            Tu jeszcze nasuwa się dodatkowe pytanie: czy nowy Partner matki będzie na Komunii, skoro to nie jest rodzina - wg Twojej definicji?
            I jeśli będzie - to dlaczego ma większe prawa, niż nowa żona ojca?
            I w końcu: nie wiemy jakie są stosunki finansowe w rodzinie. Jeśli ojciec płaci uzgodnione wzajemnie alimenty to ma takie samo prawo do decydowania o "składzie" imprezy jak i żona. Ma też prawo do współuczestnictwa w organizacji - tylko ponowne pytanie: czy chce i czy była żona - a matka dziecka - umożliwiłaby mu to.
          • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 16:01
            Ktos kto sponsoruje, decyduje. Chyba ze sponsoruje wbrew woli sponsorowanego, bo
            z takimi przypadkami tez sie spotkalam-to dopiero jest obled.
            Moze nalezaloby sie zapytac dziecka czy zyczy sobie uroczystosci z prezentami
            czy tez nie. A moze zyczy sobie rozwniez zaprzyjaznic sie z pania-nie wiadomo.
            jedno jest pewne-zeby nie byc palantem najpierw sie nalezy rozwiesc, a
            nastepnie szukac szczescia gdzie indziej. A nie metoda doopy na boku.Taka co
            wyrywa zonatych jest sucza i tyle.
            • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 16:09
              baba67 napisała:

              > Ktos kto sponsoruje, decyduje.

              Sponsoring rozczeniowy to strasznie paskudna forma tzw kupowania sobie prawa do decyzji. Paskudna, jeśli dotyczy czegoś innego niż reklamy. W końcu tu chodzi o dziecko, sakrament a nie wykupienie sobie reklamy, by można mówić o prawie do decydowania. Ja to widzę zupełnie inaczej niż ty.


              > Taka co
              > wyrywa zonatych jest sucza i tyle.

              No cóż. właściwie nie wiadomo kto kogo i jak to wszystko było. Ponoć miłość nie wybiera. Ja nie zdradziłam, nie odeszłam, mnie rwnież nie zdradzono i nie porzucono dla innej. może dlatego mój światopogląt nie został jeszcze przerzucony na adną ze stron barykady póki co przyjmuję do wiadomości różne opcje, także taką, że żona doprowadzała go do szału, więc sobie w końcu nalazł inną. Co Go nie usprawiedliwia - ale czyni winnych ze wszystkich a nie tylko sukę z kochanki.
              • nglka światopogląD - popr n/t 06.02.10, 16:10

              • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 16:58
                Z Twojego postu wynika, ze albo dziecko impreze powinno oplacic z wlasnego
                kieszonkowego albo ono powinno decydowac kogo zaprosic.
                Jesli sponsoruja rodzice to tez dziecko powinno zadecydowac-i tu sie zgadzam,
                ale cos mi sie zdaje ze skoro matka predatorki nie zna to tym bardziej dziecko.
                O sponsoringu roszczeniowym przeciez napisalam ze jest to obled. W sponsoringu
                normalnym sponsor ma prawo glosu z natury swojej i niczego niezwyklego w tym nie
                widze(ma prawo glosu pod warunkiem ze nie bedzie to w sprzecznosci z wola
                sponsorowanego-czyli decyduje za wiedza i zgoda).
                Jesli faceta zona doprowadza do szalu do sie z nia probuje dogadac, a jesli nie
                to ROZWODZI, a nie przystaje na chetna pania do pocieszania, ani jej aktywnie
                nie szuka. Tym sie rozni uczciwy facet od palanta.
                • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 20:45
                  baba67 napisała:

                  > Z Twojego postu wynika, ze albo dziecko impreze powinno oplacic z wlasnego
                  > kieszonkowego albo ono powinno decydowac kogo zaprosic.

                  Z mojego postu wynikają dwie kwestie (a przynajmniej te 2 głównie miałam na myśli):
                  1. Sponsoring, IMO nie równa się "ja decyduję o wszystkim". Nie można tutaj zapominać o istnieniu dziecka. To Jego dotyczy "impreza". I matka powinna zadbać, by było to właśnie w interesie dziecka. jeśli matka zadecyduje, że baktualnej żony nie zaprosi - Jej decyzja. niemniej, w moim odczuciu, nie będzie to całkiem właściwe posunięcie mając na względzie głównie pierwsze zdanie punktu poniższego (czyt.: wyróżnianie "lepszy" / "gorszy").
                  2. Skoro ojczym będzie obecny, to dlaczego macocha ma nie mieć tego prawa? Przypominam, że impreza dot. sakramentu i kwestii samego dziecka a nie spraw między byłą żoną i byłym mężem.

                  > Jesli sponsoruja rodzice to tez dziecko powinno zadecydowac-i tu sie zgadzam,
                  > ale cos mi sie zdaje ze skoro matka predatorki nie zna to tym bardziej dziecko.

                  Ale przecież nie wiemy czy na prawdę za wszystko płaci matka dziecka. Jeśli ojciec płaci alimenty, to niejako też ma swój wkład. Oczywiście marny, bo polskie realia są jakie są i 500 zł alimentów nie pokryje wielu spraw (o ile 500...). Wiem, że impreza jest kosztowna i w tym momencie matka ma pełne prawo poprosić ojca dziecka o dodatek finansowy z tytułu imprezy. A w zasadzie uważam, że to rola obojga rodziców, by podzielić się obowiązkami - zarówno organizacyjnymi jak i finansowymi.

                  > Jesli faceta zona doprowadza do szalu do sie z nia probuje dogadac, a jesli ni
                  > e
                  > to ROZWODZI, a nie przystaje na chetna pania do pocieszania, ani jej aktywnie
                  > nie szuka. Tym sie rozni uczciwy facet od palanta.

                  No tak ale to przecież nie zmienia faktu, że nadal jest ojcem chłopca. I nie zmienia to także faktu, że tak na prawdę nie wiemuy jakie podejście do całej rozwodowej sytuacji ma obecna żona "tatusia".
                  Uważam jedynie, że nie nam oceniać czy jest suką, czy nie i że w zasadzie powinna być zaproszona, skoro i ojczym jest.
                  • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 07.02.10, 13:35
                    No to trzeba zapytac dziecka czy zyczy sobie tej pani. Jesli sobie zyczy-to ok,
                    jesli nie, ale ojciec lub matka zaprosza (bo rzeczywiscie nie wiemy co z
                    kosztami), to znaczy ze sponsoring jest zamordystyczny ktory obie zgodnie
                    uwazamy za patologie.
                    Ja za patologie uwazam rozbijanie komus rodziny lub przyczynianie sie do
                    tego-Ty jak widac nie.Dla Ciebie aka osoba zasluguje na szacunek i przyjecie do
                    rodziny. Obys nie mie musiala zmieniac zdania w drastycznych okolicznosciach...
          • burza4 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 21:32
            nglka napisała:


            > Komunię przyjmuje dziecko. To, że jest świętem rodzinnym nie zmienia faktu, że
            nowa ona ojca weszła do rodziny dziecka Rodzinę tworzą nie tylko więzy krwi.

            mylisz się - weszła do rodziny ojca, nie dziecka. Dla dziecka nadal jest obcą
            osobą.
            >

            > Aha, czyli działamy tu na zasadzie "ja Ci urządzę wesele i zadecyduję kogo
            zaprosić, bo jestem sponsorką"? TO jest idiotyzm.

            nie, taki lajf. Na razie decyzje za dziecko podejmują rodzice. Wesela nie można
            z tym porównywać.
            >
            > > Nie widzę więc cienia powodu do zapraszania
            > > osoby, która zniszczyła temu dziecku rodzinę.
            >
            > Nie wiesz kto tę rodzinę zniszczył. Nie wiesz, czy matka nie jest "nie do
            życia > ". W asadzie nie wiesz niczego o tej rodzinie więc tym bardziej
            nie ma p> odstaw do orzekania "kto komu i co".

            autorka wyraźnie powiedziała że ojciec do tej pani odszedł i ich relacje nie są
            najlepsze. Guzik mnie obchodzi czy była do życia czy nie - jeśli nie była,
            trzeba się było rozwieść jak normalny człowiek, a dopiero potem układać życie.
            Proste.
            • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 07.02.10, 00:46
              burza4 napisała:


              > mylisz się - weszła do rodziny ojca, nie dziecka. Dla dziecka nadal jest obcą
              > osobą.

              Może tak a może nie. nie wiem, chyba coś przegapiłam bo nie widziałam wpisu Autorki świadczącego o tym, by żona taty dziecka była dla Niego kompletnie obcą osobą.

              > nie, taki lajf. Na razie decyzje za dziecko podejmują rodzice. Wesela nie można
              > z tym porównywać.

              Rodzice. Nie jeden rodzic.

              > autorka wyraźnie powiedziała że ojciec do tej pani odszedł i ich relacje nie są
              > najlepsze. Guzik mnie obchodzi czy była do życia czy nie - jeśli nie była,
              > trzeba się było rozwieść jak normalny człowiek, a dopiero potem układać życie.
              > Proste.

              To, że do niej odszedł jeszcze o niczym nie świadczy. Się nie układa, się odchodzi. To jest proste. Choć niekoniecznie dla wszystkich.
              I nie rozmawiamy o tym co powinien był zrobić facet ale o komunii dziecka. Na prawdę nie umiesz oddzielić piaskownicy od tego, że dziecko ma dwoje rodziców - a nie tylko matkę? I że każda ze stron ma prawo ułożyć sobie życie jak chce i nie powinna mieszać do tego dziecka bijąc pianę i winiąc "sukę" i strzelać focha i nie zapraszać "bo ta suka zabrała mi męża"? No proszę, bądź poważna.
              Nie piszę o Autorce tylko o Twoim podejściu.
              • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 07.02.10, 13:46
                Ta suka zabrala dziecku ojca , spowodowala wraz odpowiedzialnym tatusiem traume,
                jej pojawienie sie i lowienie na to co tam miala najlepszego ograniczylo
                ,moziwosci porozumienia sie malzonkow(ktorzy moze i tak by sie rozstali, ale nie
                w taki sposob). Czy Ty nie masz wyobrazni? Moze nie masz dzieci i odnosisz sie
                tylko do zwiazkpt jak nam dobrze to jestesmy ze soba, jak nie to sie rozstajemy
                i przyjaznimy dalej?
                Przewrocila zycue tej kobiety do gory nogami-bez skrupulow zranila ja i
                upokorzyla. I kobieta STRZELA FOCHA nie zapraszajac jej?
                Smieszne to jest Twoje podejscie.
              • burza4 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 07.02.10, 18:29
                nglka napisała:

                > Może tak a może nie. nie wiem, chyba coś przegapiłam bo nie widziałam wpisu
                Autorki świadczącego o tym, by żona taty dziecka była dla Niego kompletnie obcą
                osobą.

                Założyłaś, że macocha jest automatycznie rodziną tylko dlatego że wyszła za ojca
                dziecka. Nic bardziej mylnego. Automatycznie jest obca, na resztę musi
                zapracować latami. O ile chce/chcą oboje.

                Dziecko partnera nie jest moją rodziną - jest tylko jego rodziną, ja
                mogę lubić/nie lubić ale to wszystko. Podobnie jak teściowa nie stała się moją
                mamą tylko dlatego że wyszłam za jej syna.

                > > nie, taki lajf. Na razie decyzje za dziecko podejmują rodzice. Wesela nie
                można > > z tym porównywać.
                >
                > Rodzice. Nie jeden rodzic.

                W przypadku dzieci z rozbitych domów - decyzję podejmuje ten rodzic, na którym
                obowiązki spoczywają na co dzień. Czyli matka. Trudno żeby ojciec rościł sobie
                prawo do współdecydowania o wszystkim, skoro jego zaangażowanie w sprawy dziecka
                jest siłą rzeczy marginalne.

                >Na prawdę nie umiesz oddzielić piaskownicy od tego, że dziecko ma dwoje
                rodziców - a nie tylko matkę? I że każda ze stron ma prawo ułożyć sobie życie
                jak chce i nie powinna mieszać do tego dziecka bijąc pianę i winiąc "sukę" i
                strzelać focha i nie zapraszać "bo ta suka zabrała mi męża"? No proszę, bądź
                poważna.

                Muszę ci wyjaśnić sytuację po rozwodzie - mówienie o tym, że dziecko ma 2
                rodziców jest czystą teorią, bo obowiązki ma tylko matka. Ojciec w nieskończonej
                łaskawości może się wykazywać zaangażowaniem, ale nie musi. Równie
                dobrze może rzucić ochłap w postaci alimentów i umyć ręce od reszty (tu też
                matka urządza przyjęcie sama).

                Układać sobie życie mogą do upojenia, ale to nie znaczy, że ojciec ma prawo
                oczekiwać od byłej żony i jej rodziny akceptacji każdej swojej partnerki. Tak to
                nie działa. Niech żyje po swojemu, ale u siebie - nie na terenie byłej żony.
                Chce być z panią - krzyżyk na drogę - ale ja nie muszę podejmować jej u siebie,
                bo nie mam obowiązku zapraszać osób którymi gardzę.

                Jako rozwiedziona matka i jako macocha - w żadnej roli nie uważam, żeby
                obecność nowej żony ojca była niezbędna na komunii dziecka. Szczególnie żony
                tego pokroju.

                Zaręczam ci, że byłaby ostatnią osobą, za którą dziecko by tęskniło, nawet
                gdybybyła lubiana. Z prostego powodu - dziecko w takim dniu chce mieć wokół
                siebie rodziców; udawać, że jego rodzina jest normalna, taka jak wszystkie. Nie
                chce się afiszować przed kolegami swoją popapraną rodzinną sytuacją.
                • nglka Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 07.02.10, 23:28
                  burza4 napisała:


                  > Założyłaś, że macocha jest automatycznie rodziną tylko dlatego że wyszła za ojc
                  > a
                  > dziecka. Nic bardziej mylnego. Automatycznie jest obca, na resztę musi
                  > zapracować latami. O ile chce/chcą oboje.

                  Założyłam, że jest taką samą rodziną, jak ojczym.

                  > W przypadku dzieci z rozbitych domów - decyzję podejmuje ten rodzic, na którym
                  > obowiązki spoczywają na co dzień. Czyli matka. Trudno żeby ojciec rościł sobie
                  > prawo do współdecydowania o wszystkim, skoro jego zaangażowanie w sprawy dzieck
                  > a
                  > jest siłą rzeczy marginalne.

                  Nie móimy o wszystkim ale o najważniejszych sytuacjach w życiu dziecka, w takiej syt. decyzję powinni mieć prawo do podejmowania - oboje. Jeśli ojciec nie ma odebranych praw rodzicielskich to uważam, że ma prawo do aktywnego uczestnictwa w organizacji imprezy.

                  > Muszę ci wyjaśnić sytuację po rozwodzie - mówienie o tym, że dziecko ma 2
                  > rodziców jest czystą teorią, bo obowiązki ma tylko matka. Ojciec w nieskończone
                  > j
                  > łaskawości może się wykazywać zaangażowaniem, ale nie musi. Równi
                  > e
                  > dobrze może rzucić ochłap w postaci alimentów i umyć ręce od reszty (tu też
                  > matka urządza przyjęcie sama).

                  Dlatego pisałam o sytuacji, kiedy ojciec angażuje się w wychowanie i płaci także na okoliczności a nie tylko alimenty (czyli pokrywa koszta dodatkowe o których informuje Go była żona). Tacy ojcowie istnieją także. Przekładanie wszystkiego na skrajność jest nie w porządku choćby w stosunku do tych, którzy zachowują się lojalnie wobec byłej żony oraz dziecka a w zamian otrzymują formułkę typu podaną przez Ciebie - że może pocałować się w dupę, bo decyzję podejmie ona i tylko ona. Ten mechanizm działa w obie strony. Są ojcowie, ktrzy umywają rączki a są matki, które wykorzystują sytuację i celowo ograniczają prawo ojca do udziału w wychodzaniu - zastępując je wyłącznie obowiązkiem płacenia "płać i siedź cicho".

                  > Zaręczam ci, że byłaby ostatnią osobą, za którą dziecko by tęskniło, nawet
                  > gdybybyła lubiana. Z prostego powodu - dziecko w takim dniu chce mieć wokół
                  > siebie rodziców; udawać, że jego rodzina jest normalna, taka jak wszystkie. Nie
                  > chce się afiszować przed kolegami swoją popapraną rodzinną sytuacją.

                  A może tak spytać dziecko czego chce zamiast odgórnie zakładać?
    • sadosia75 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 12:05
      Zaprosilabym i exa i jego zone dajac wyraznie do zrozumienia swojej
      rodzinie, ze nie zycze sobie w takim dniu jadu i zlosliwosci w
      stosunku do exa czy jego nowej zony. w koncu to ojciec waszego
      dziecka a jego nowa zona bedzie czy chce tego twoja rodzina czy nie
      miec kontakt z waszym dzieckiem. jesli rodzina nie potrafi
      uszanowac Twojej prosby to lepiej nie zapraszac awanturnikow w
      koncu to wielki dzien dla Twojego dziecka i pewnie tez dla Was jako
      jego rodzicow. i to dziecko powinno byc najwazniejsze w tym dniu
      oraz jego przystapienie do sakramentu a nie ciotka kryska, ktora
      bedzie tylko czekac na odpowiedni moment, zeby zasicnac kly na
      gardle nowej zony exa.
      • burza4 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:36
        sadosia75 napisała:

        > w koncu to ojciec waszego
        > dziecka a jego nowa zona bedzie czy chce tego twoja rodzina czy
        nie > miec kontakt z waszym dzieckiem.

        kontakt z dzieckiem będzie też miała pani od polskiego, podejrzewam
        że znacznie intensywniejszy niż nowa żona taty. Co z tego wynika?

        > jesli rodzina nie potrafi
        > uszanowac Twojej prosby to lepiej nie zapraszac awanturnikow

        nie, no najlepiej w ogole nie zaprosić własnej rodziny, w której
        mają oparcie, a których jedyną winą jest nazywnie świństwa po
        imieniu... może w ogóle zrobić na własny koszt przyjęcie na cześć
        eks-ojca i jego nowej żony, żeby broń boże nie odczuli
        niestosowności rozbijania rodziny...
      • jack20 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 14:50
        co ty tu fantazjujesz??
        czy ty sama jestes w tej sytuacji takiej suki, co zwinela.. jakiemus
        dziecku ojca i zyczysz sobie takiego wlasnie traktowania?
        tu na tym forum byl wysyp takowych zonatych z rozwodnikami i kazda
        taka uzalala sie strasznie o rabunku dochodu przez placone
        alimenty ? z ich wypowiedzi bila "straszna" milosc do dziecka meza z
        poprzednigo malzenstwa, wiec przestan pieprzyc
      • equiprimordiality Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 08.02.10, 04:20
        Nie zapraszałabym jakiejś nexi. Dziwią mnie te mega liberalne,
        hiperpoprawne posty osób, które nakazują autorce zachowania
        ponadszlachetnego wobec kobiety, z którą zdradził ją mąż i uciszania
        własnej rodziny, by przypadkiem nie pisnęła słówka o zdradzie
        małżeńskiej.
        Nie zapraszałabym obecnej partnerki ojca dziecka, jak widać nie jest
        ona akceptowanym przez wszystkich członkiem rodziny, więc po co na siłę
        być super poprawnym?
    • sootball Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 05.02.10, 13:21
      Wyślij jedno zaproszenie - ex + OSOBA TOWARZYSZĄCA ;)
    • rachela25 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 14:40
      A wystarczyłoby nie robić komunii, i problem miałabyś z głowy ..
      • lonely.stoner Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 17:49
        ja bym jej nie zaprosila. Przeciez nie moze sie obrazic, no chyba ze ma jakis
        mega tupet hehe, ale to tym lepiej.
    • tully.makker Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 21:21
      To zalezy, jakei relacje ma dziecka z owa pania, jesli ja lu, a ona jest muy
      zyczliwa, to zaprosilabym - w koncu to swieto dziecka.
    • sabriel Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 06.02.10, 22:29
      Dziwię się, że w ogóle się zastanawiasz.Ja bym się nie patyczkowała. Zaprosiła
      bym jedynie ojca dziecka i dziadków.
      Obecnej małżonki bym zdecydowanie nie zapraszała bo:
      1) jest ona obcą osobą dla dziecka,
      2) jej obecność jest tym bardziej niepożądana, że jest kobietą z którą zdradził
      cię twój ex,
      3) jej obecność może spowodować niepotrzebne kwasy,a po co psuć komunię dziecku.
    • policjawkrainieczarow Heeee?????? 07.02.10, 21:44
      ZUpelnienie rozumiem TWOJEGO dylematu ani tych 187 (jak dotad) odpowiedzi.
      Komunia jest DZIECKA.
      Ja sobei sama ustalalam liste zaproszonych gosci.
      Naprawde, podejmujac te decyzje bedziesz sie bardziej kierowala glosem jakiejs
      panci z foruma, ktorej na oczy nei widzialas, a ktora twierdzi, ze gdybyc miala
      klase, to bys nexie zaprosila, majac w dupie to, co w temacie mysli dziecko?
      Jesli ONO chce ja widziec - zaprosic. Jesli nie - to nie.
      • policjawkrainieczarow sprostowanie 08.02.10, 00:09
        > Ja sobei sama ustalalam liste zaproszonych gosci.

        oczywiscie chodzi mi o moja komunie, jesli to nie jest jasne na podst. kontekstu.
    • ofiara_przemian Nie masz większych problemów? 08.02.10, 14:27
      Nie bądź typową polską kurą, przestań myśleć schematycznie. Spędź
      ten dzień z dzieckiem, bez tej całej paździerzowo-jarmarczno-
      knajpianej oprawy, bo "inaczej nie wypada przed rodziną". Zajmujesz
      się duperelami, bez których świat jest taki piękny. Zadbaj o siebie,
      przytul dziecko, po cholerę ten cały spęd?
    • croyance Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 08.02.10, 14:41
      Kto za co placi jest tu bez znaczenia. Zapros exa z zona, i po prostu
      zachowujcie sie wszyscy jak dorosli ludzie.
      • baba67 Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 08.02.10, 16:59
        I namow dziecko zeby Okazalo pani duuuzo serdecznosci... Rodzinie swojej zagroz
        ze jesli osmiela sie spojrzec na pania krzywo, nie wpuscisz ich do
        domu-szczegolnie swoim rodzicom zapowiedz, a wujkow to w ogolenie zapraszaj-po
        co ? Pani jest teraz rodzina dziecka...
        Dorosla jestes, nie mysl stereotypami...
        • kiniulkaaa Re: I Komunia dziecka, a nowa żona tatusia. 21.02.10, 22:47
          Długo tu nie zaglądałam, ale chcę sprostować kilka kwestii.
          Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęłam, ale dziękuję za wszystkie
          wypowiedzi. Wydaję mi się, że porozmawiam z Exem szczerze jak on to
          widzi i czy bierze pod uwagę przyjście samemu, cóż... jest jeszcze
          sporo czasu.

          W odpowiedzi na niektóre "zarzuty" - z Exem rozstaliśmy się raczej
          dość nagle, dlatego nikt z rodziny się nie spodziewał. Był to
          poprostu zwykły romans pracowy i kiedy zdecydowaliśmy się na powrót
          do siebie, okazało się, że ona zaszła w ciąże, co całkowicie
          uniemożliwiło nasze pogodzenie się. Dlatego moge powiedzieć, ze
          Nexia brała całkiem aktywny udział w rozpadzie naszego małżeństwa:)
          (wiedziała, że Ex chce się pogodzić).

          Co do mojego partnera, to jak najbardziej będzie na imprezie. Razem
          ją organizujemy, mieszkamy razem od prawie 3 lat, więc nie widze
          powodu dla którego miałoby go nie być? Poza tym mamy kilkumiesięczne
          dziecko, więc kazde ręce do pomocy podczas imprezy się przydadzą.
          Rodzina mojego Exa także go zna i akceptuje, ponieważ często
          spotykaja się przy okazji "przekazywania" Młodego. Nie mają do niego
          pretensji, bo związał się ze mną rok po moim rozstaniu z ich synem,
          więc nie mają o co.
          Ja Nexii nie znam osobiście, tylko z opowiadań Exa. Dziecko ma do
          niej stosunek neutralny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja